Jaki rower kupić do 4000 złotych?

Przeglądanie rowerów z tej kategorii cenowej, to była spora przyjemność. Dla amatora, jeżdżącego rekreacyjnie, 4000-4500 złotych to według mnie praktycznie górna granica, by kupić wystarczająco dobry rower. A i do lekkiego ścigania takie rowery też się nadają. Patrzyłem oczywiście na katalogowe ceny i z drobnymi wyjątkami, starałem się nie przekroczyć założonego budżetu. Natomiast w sklepach, gdy jesienią zaczną się wyprzedaże, ceny potrafią spaść o 15-25% od katalogowej. Czyli rower „w sezonie” kosztujący 4000 zł, będzie do kupienia za 3000-3500 zł. Nawet jeżeli nie chcesz kupować przez internet, warto zorientować się w cenach, ponieważ w sklepach stacjonarnych, gdy da się im dobry argument, też potrafią odpowiednio obniżyć cenę.

Nieraz pytacie mnie kiedy najlepiej kupić rower, by mieć go najtaniej. Sam dwa razy robiłem zakupy w styczniu, ale akurat fitnessy, takie jak mój Cube SL Road czasem dłużej czekają na chętnego, więc nie trzeba się spieszyć. Natomiast w przypadku bardziej popularnych modeli, nie zwlekałbym do ostatniej chwili.

Zapraszam do lektury, mam nadzieję, że z przygotowanych przeze mnie propozycji uda Ci się wybrać coś dla siebie.

 

Rowery górskie do 4000 złotych

 

Jaki rower górski do 4000 zł

Northtec Gravity XT (oraz Cayon XT) – polski producent przygotował dwa naprawdę dobrze wyposażone rowery i to w dobrej cenie. „Bliźniacze” modele na kołach 27.5″ oraz 29″ zostały wyposażone w pełny, 20 biegowy napęd Shimano XT oraz hamulce klasy Alivio. Lekko „zgrzyta” w tym zestawie powietrzny amortyzator SR Suntour Raidon (wolałbym zobaczyć tu coś od Rock Shox’a). Ale wystarczy popatrzeć na niego przez pryzmat ceny :) W stosunku wyposażenie/cena to naprawdę bardzo dobry wybór.

Radon ZR Team 7.0

Radon ZR Team 27.5 7.0 – Radony są dostępne głównie w sprzedaży wysyłkowej, prosto od producenta. Na pokładzie znajdziemy bardzo fajny, powietrzny amortyzator Rock Shox Recon Silver, prawie pełny napęd (2×10) Shimano Deore, a także koła Mavic CrossRide. Do tego hamulce Altus i opony 27,5″ Schwalbe Nobby Nic. Dostępny jest również model ZR Team z kołami 29″, a także model dla Pań ZR Lady.

 

kellys-thorx-10

Kellys Thorx 10 – słowacki producent przygotował ciekawą propozycję i to w świetnej cenie. Zresztą sam sprawdź ile aktualnie kosztuje, klikając na link w nazwie. Za 3700 złotych, dostaniemy rower z mieszanką napędu Deore i XT (korba i tylna przerzutka). Do tego powietrzny amortyzator Rock Shox Recon Silver oraz wyśmienite hamulce tarczowe Avid DB3. To wszystko siedzi na oponach Schwalbe Rapid Rob w rozmiarze 27,5″.

Cube Attention

Cube Attention SL – rower wykracza poza założony budżet o 100 złotych, ale już powoli pojawiają się na niego przeceny :) Równy osprzęt oparty na grupie Deore (tylna przerzutka XT), a do tego „standardowy” w tej klasie rowerów, powietrzny amortyzator Rock Shox Recon Silver. W oczy lekko kłują hamulce BR-M355 (Shimano Altus), ale tak jak pisałem już we wcześniejszych zestawieniach, te hamulce są obecne nawet w rowerach za większe pieniądze. Opony to bardzo popularne Schwalbe Smart Sam.

Do tego zestawienia dodałbym jeszcze rowery: Merida Big.Nine 500 oraz Big.Seven 500Canyon Grand Canyon AL 5.9, Unibike Expert 29.

 

Rowery górskie z pełną amortyzacją do 4000 złotych

Ciekawsze fulle zaczynają się dopiero w przedziale 6000-7000 złotych (myślę o katalogowych cenach). Ale i poniżej 4000 złotych uda się kupić rower z pełną amortyzacją, który może być niezłą propozycją do lekkiej jazdy. Mi udało się znaleźć tylko jeden taki rower (w zeszłym roku był jeszcze CTM Rocker, ale jego cena mocno poszła w górę), ale jeśli macie inne propozycje w tej cenie, śmiało piszcie w komentarzach. Tylko jeszcze raz podkreślę – mówimy o katalogowej cenie, na pokazywanie rowerów z wyprzedaży rocznika niedługo przyjdzie czas :)

Tani rower full

B’Twin Rockrider 560S – rower wyposażony jest w powietrzny amortyzator Rock Shox XC 32 o skoku 120 mm oraz również powietrzny damper X-FUSION O2 RL. Do tego napęd oparty na Shimano Deore (3×10) + tylna przerzutka SLX, fajne hamulce Avid DB1, koła na obręczach Mavic, pedały SPD Shimano PD-M520 (pisałem o nich tutaj). I to wszystko za 3500 złotych. Moim zdaniem to naprawdę fajny sprzęt do rekreacyjnej jazdy po górach. Oczywiście można kręcić nosem na koła 26″ czy pewne cięcia na jakości niektórych podzespołów, ale w tej cenie jest to spokojnie do przełknięcia.

 

Rowery szosowe do 4000 złotych

Powiem Wam, że spodziewałem się czegoś innego w tym przedziale cenowym. Zdaję sobie sprawę, że na cenę roweru składa się wiele elementów, a za dobrą ramę warto często zapłacić więcej. Ale niektórzy producenci trochę za bardzo odlecieli w kosmos z cenami. Oferowanie za 4000 złotych roweru z napędem Shimano Claris (8-rzędowym), czyli praktycznie z najniższą grupą szosową, to lekkie nieporozumienie. Warto oczywiście szukać przecen na aktualny rocznik, jesienią postaram się podrzucić kilka perełek z największych wyprzedaży. Natomiast dzisiaj, w cenach katalogowych wybrałem takie rowery:

athlon-unibike

Unibike Athlon – Unibike wszedł w tym roku w rowery szosowe i zrobił to z dużym hukiem. Athlon to najlepiej wyposażony rower szosowy do 4000 złotych jaki znalazłem. Aluminiowa rama + karbonowy widelec. Pełny, 11-rzędowy napęd Shimano 105 + hamulce z tej samej grupy. Korba jest kompaktowa 50/34, natomiast zakres na kasecie to 11-32, dzięki czemu dostajemy bardzo uniwersalny sprzęt, na którym poradzi sobie także ktoś niewytrenowany. Koła zbudowane na obręczach Mach1, piastach Formula i lekkich szprychach Sapim (z przodu 20 szprych, z tyłu 24). Szkoda, że producent nie podaje wagi całego roweru, bo czuję, że może być ciekawie. W tej cenie to świetna oferta.

Jaki rower szosowy z Decathlonu

B’Twin Ultra 700 AF – jeżeli chodzi o wyposażenie, to ten rower jest całkiem podobny do Unibike. Jedynie korba to model RS500, który jest pozycjonowany pomiędzy Tiagrą a 105. Ramę mamy tu także aluminiową, widelec karbonowy, a wspornik siodełka jest aluminiowy. W zasadzie przy tej cenie, nie ma za bardzo do czego się przyczepić, choć szczerze mówiąc wolałbym go kupić chociaż 300-400 złotych taniej. Być może za jakiś czas takie przeceny się pojawią. Producent podaje, że bez pedałów, w rozmiarze M rower waży 8,9 kg i wstydu na tej półce cenowej nie przynosi.

Najlepszy rower szosowy do 4000 zł

Canyon Endurace AL 5.0 – ten model Canyona ma o klasę niższy napęd od rowerów Unibike i B’Twin, za to dostajemy karbonowy wspornik siodełka, koła Shimano WH-RS010 i fajne opony Continental Gran Prix. Cena 3900 zł daje spory dylemat, który rower wybrać, ponieważ w zeszłym roku Canyon był jeszcze 200 złotych tańszy. W tym ciężko powiedzieć, który bym kupił, ale na pewno na rzecz Canyona przemawia bardziej renomowana rama.

Kross Vento 4.0

Kross Vento 4.0 – Kross z wyposażeniem stoi na podobnym poziomie co Canyon. Nie ma co prawda karbonowej sztycy, ale reszta jest ogólnie zbliżona: aluminiowa rama, karbonowy widelec, 10-rzędowy napęd Shimano Tiagra (korba kompaktowa 50/34, kaseta ciasno zestopniowana 11-25). Fajnie, że Kross założył nową, czteroramienną korbę, ponieważ poprzednia, stara wersja z grupy Tiagra (w kolorze srebrnym) w ogóle mi się nie podobała.

 

merida cyclocross 300

Merida Cyclo Cross 300 – katalogowo ten rower przełajowy kosztuje 4290 zł, ale jako, że przełajówek w tym budżecie nie ma zbyt wiele, postanowiłem pokazać także ją. Rower oparty jest o aluminiową ramę oraz widelec, do tego 10-rzędowy napęd Shimano Tiagra (z korbą FSA Omega 50/34, chociaż ja widziałbym tu bardziej zębatki 46/34, ale to drobiazg i indywidualna kwestia) z kasetą 12-28. Rower wyposażony jest w mechaniczne hamulce tarczowe, Tektro Spyre z tarczami o średnicy 160 mm i bardzo fajne, zwijane opony Maxxis Mud Wrestler o szerokości 33 mm.

 

Rowery szosowe z tego przedziału cenowego, na które warto jeszcze zerknąć to: GT GTS Expert, Scott Speedster 40, Romet Huragan 2, Merida Scultura 200.

 

Rowery fitness/urban do 4000 złotych

Rower fitness do 4000

Radon Skill 9.0 – Radon znów wymyka się założeniom cenowym, ale tego modelu nie mogło tutaj zabraknąć. Za 1000 euro dostajemy wyposażenie, które może konkurować z o wiele droższymi rowerami. Napęd (2×11) oparty jest na mieszance Shimano Ultegra i 105, z czego wyższej klasy jest korba i tylna przerzutka. Do tego koła Mavic Aksium Elite wraz z oponami Schwalbe Kojak (jeżdżę na takich od lat i tutaj je opisałem). Ten rower ma naprawdę świetny stosunek jakości do ceny.

Merida Speeder 300

Merida Speeder 300 – bardzo zgrabnie skomponowany rower ze sztywnym widelcem. Trochę słabiej wyposażony niż Radon, ale za to, w o wiele lepszej cenie. Wyjściowo kosztuje 3700 złotych. Speeder wyposażony jest w 10-rzędowy napęd Shimano Tiagra, z korbą FSA Omega. Do tego opony Maxxis Detonator o szerokości 32C i hydrauliczne hamulce tarczowe Tektro Vela.

canyon urban 50 sl

Canyon Urban 5.0 SL – rower należy do kategorii urban, co nie znaczy, że nie będzie nadawał się na podmiejskie wycieczki, a przy odrobinie samozaparcia nawet na dalsze wyjazdy. Rower wyposażony jest w karbonowy widelec, a napęd oparty jest na Shimano Deore (z tylną przerzutką XT). Z tyłu mamy 10 przełożeń (kaseta o rozpiętości 11-36), natomiast z przodu jest tylko jedna tarcza z 42 zębami. To bardzo upraszcza korzystanie z napędu i daje większy luz podczas jazdy, niż napędy 2×10 czy 3×10. Co ciekawe, zastosowano tutaj koła 27,5 cala (z oponami Schwalbe Kojak), co z jednej strony daje lepszą zwrotność niż typowe, miejskie koła 28″, z drugiej lepsze toczenie niż koła 26″.

 

Rowery crossowe/trekkingowe do 4000 złotych

Nie spodziewałem się, że w kategorii rowerów crossowych oraz trekkingowych, będzie trwała tak zażarta walka. Do „starcia” stanęło aż 10 bardzo fajnych rowerów crossowych oraz 5 trekkingowych. Ciężko było mi jednoznacznie wybrać te, które najbardziej polecam. Dlatego te cztery, które pokażę, to wstęp do krainy świetnych rowerów. Warto patrzeć na ceny, w tej chwili można upolować rabat rzędu 15-25% od ceny katalogowej.

 

Kellys Phanatic 90

Kellys Phanatic 90 – wyjściowo ten rower kosztuje równe 4000 złotych. Użyto w nim powietrznego amortyzatora SR SUNTOUR NCX-D RL, który można blokować manetką na kierownicy. Napęd (3×10) to mieszanka Deore oraz XT. Do tego hamulce tarczowe również z grupy Deore, koła na piastach Shimano i oponach Schwalbe CX Comp (mam, używam). W tej cenie to bardzo fajnie skonfigurowany rower.

Radon Trekkingowy

Radon TCS 9.0 Disc – ten model kosztuje 1000 euro, ale warto przymknąć oko na cenę i spojrzeć na specyfikację, jakiej nie znajdziemy w rowerach z podobnej półki cenowej. W oczy rzuca się korba Shimano XT oraz mniej widoczne, ale bardzo skuteczne hamulce również z grupy XT. Do kompletu znajdziemy tu obie przerzutki i tylną piastę XT. W przedniej piaście znajduje się dynamo napędzające oświetlenie Busch & Müller. Do tego rower, jak na prawdziwy trekkingowy przystało, jest wyposażony w bagażnik, błotniki, stopkę oraz pompkę.

kross_trans_solar

Kross Trans Solar – drugi wybrany przeze mnie rower to Kross. I szczerze mówiąc, zastanowiłbym się mocno, czy nie odpuścić kilku smaczków z Radona, właśnie na rzecz Krossa, którego można kupić sporo taniej. A nie stracimy aż tak wiele, bo Trans Solar też jest wyposażony świetnie. Napęd, hamulce i piasty oparte są na Shimano Deore (tu przeczytasz jak rozszyfrowywać grupy osprzętu Shimano) + obie przerzutki XT. Nie zabrakło dynama w piaście, błotników, bagażnika i stopki. Jedyne czego brakuje z akcesoriów to pompki, ale akurat tę można za nieduże pieniądze dokupić na własną rękę. Minusa dałbym za brak otworów do przymocowania drugiego bidonu, ponieważ koszyczek w tym miejscu przydałby się nie tylko do wożenia napojów, ale także zestawu awaryjnego (co opisałem tutaj).

 

Rowery elektryczne do 4000 złotych

Rowery elektryczne to debiutant w moich zestawieniach. Wiem, że na Allegro można kupić elektryki już za 1500 złotych i cieszą się one olbrzymim zainteresowaniem. Ale szczerze mówiąc, nie polecałbym moim czytelnikom roweru, który razem z akumulatorem waży 40(!) kilogramów. A już na pewno nie tym, którzy mieszkają w blokach :) Ostatnio testowałem rower elektryczny marki Kreidler, ale jeżeli dobrze się poszuka, można znaleźć ciekawe rowery także na półce cenowej, którą dzisiaj opisuję. Zapraszam również do lektury wpisu, gdzie przeczytasz więcej o rowerach elektrycznych.

Jaki tani rower elektryczny

E-Maxim 1.5.3 (męska rama) i E-Maxim 1.6.3 (damska rama) – Maxim to polska firma z Wielunia. Chwalą się tym, że silniki są ich produkcji, a wytwarzanie akumulatorów zlecają w polskiej firmie. Oba przedstawione przeze mnie rowery, zostały zbudowane na aluminiowej ramie. Akumulator litowo-jonowy o pojemności 10 Ah zamontowano na bagażniku, natomiast silnik elektryczny napędza przednie koło. Według producenta, na jednym ładowaniu udaje się przejechać ok. 60 kilometrów, co jest standardem w tej klasie rowerów. Oba modele zostały wyposażone w trzybiegową piastę planetarną Shimano Nexus, co zdradza ich przeznaczenie – czyli głównie miasto i podmiejskie wycieczki. Przy tej cenie producent musiał iść na pewne kompromisy, np. opony mogłyby być lepsze, a oświetlenie podłączone do akumulatora, a nie na baterie. Ale w tym budżecie (wyjściowo 4000 zł) można to wybaczyć.

Jaki rower elektryczny opinie

EcoBike Dutch – EcoBike to również polska firma, tym razem z Wrocławia. Rower tak jak poprzednicy napędzany jest poprzez silnik umieszczony w przedniej piaście, natomiast akumulator pojemności 8,8 Ah znajduje się na bagażniku. Producent deklaruje, że rowerem można przejechać od 40 do 70 kilometrów z włączonym wspomaganiem elektrycznym. Także tutaj znajduje się trzybiegowa przerzutka w piaście Shimano Nexus. EcoBike zrezygnowało w tym modelu z przedniego amortyzatora, co w przypadku roweru elektrycznego nie jest takim złym posunięciem, ponieważ obniża to jego masę.

 

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania odnośnie zakupu roweru, śmiało pytaj w komentarzu. Jeżeli chcesz poznać zdanie większej ilości rowerzystów, zajrzyj na rowerowe forum, gdzie non-stop dyskutujemy nie tylko o zakupie rowerów, ale także na inne cykliczne tematy :)

Wszystkie wpisy z cyklu „Jaki rower kupić do…?”:

1. Rowery do 1000 złotych

2. Rowery do 1500 złotych

3. Rowery do 2000 złotych

4. Rowery do 2500 złotych

5. Rowery do 3000 złotych

6. Rowery do 4000 złotych

 
  • Kamil

    A gdzie Trek?

    • Trek (tak jak inne amerykańskie firmy) koszmarnie wysoko ceni swoje rowery. Ja rozumiem fajne ramy i jakość montażu, ale poziom wyposażenia tych rowerów na tle konkurencji bardzo, bardzo odstaje in minus.

      • Jacek Kapela

        Zgadzam się. Trek, Specialized czy Cannondale w niższych cenach oferują bardzo niskie grupy osprzętu. Dopłaca się bardzo duże premium za branding, cła i transport z USA. Jednak po sezonie jak wiedzieć, kiedy i gdzie to można Specialized potestowe czy powystawowe kupić z rabatem rzędu 30-40%. Myślę że mamy też za mały przegląd rowerów niemieckich tudzież dystrybuowanych w Niemczech a u nas nie. Kolega w zeszłym roku kupił powystawowy Focus Cayo full carbon na Shimano 105 za 4000 zł. Pewnie jest więcej takich ofert ale trzeba wiedzieć gdzie szukać. Może warto spojrzeć co oferuje Focus, Bulls, KTM, Rose, Ghost, Stevens, Corratec, Poison czy belgijski Ridley. Wiem też że np. Canyon oferuje niemieckim kolarzom z licencją ich związku znaczące upustu dlatego Canyon jest jednym z najczęściej tam spotykanych, Czesi też mieli swego czasu Specialized w dużo lepszych cenach niż u nas bo byli a może nadal są głównym dystrybutorem na Wschodnią Europę a ich rowery takie jak Author i Superior albo słowacki Kellys też są całkiem niezłe. Niestety u nas sprzedaż rowerów z wyższych półek nie jest chyba wysoka bo Czesi mimo że są kilka razy mniejszym narodem sprzedawali dużo więcej rowerów niż w Polsce. No i widać to po sklepach bo spotkałem parę sklepów tak wyposażonych w małych dziurach że mi oko zbielało. A dla porównania pokażę jak wygląda sklep w małym miasteczku liczącym 3 tysiące mieszkańców w Zams w Austrii, w Tyrolu: http://www.petobike.com. U nas ze świecą takiego szukać. Podobnych sklepów są tam dziesiątki jeśli nie setki.

        • mrT

          W przypadku tych „amerykańskich” marek płaci się za transport z Chin kontynentalnych i wyspowych (Tajwan), bo Stanów te produkty nie widują przy wytwarzaniu, może ewentualnie w fazie projektowania :)

          • Jacek Kapela

            Z pewnością tak jest. W przypadku Specialized fabryka jest w Azji a główny europejski warehouse w Holandii więc pewnie wszystko płynie statkiem z Azji do Rotterdamu. W tej chwili większościowym udziałowcem w Specialized jest bodajże Merida. Podobnie jest oczywiście w przypadku innych marek. Z tym że design i różne testy mogą być, i pewnie są prowadzone w biurach projektowych producenta.

            • MrT

              Na szczescie dla Speca wiekszosciowym udzialowcem Speca jest nadal Spec :) w innym przypadku bylby prawdopodobnie kolejny okres przejsciowy, „szperida” a potem byc moze „speszylajzd kolekszyn”. Ostatecznie bylby meridy stumpjumpery albo meridy tarmac :) faktem jest ze projektowanie nadal nalezy do Speca. W wielu przypadkach wyzsze modele danej marki pochodza z Tajwanu, nizsze z kontynentalnych Chin, jednak tendencja przenoszenia calosci produkcji do Chin jest coraz bardziej zauwazalna.

        • Paweł Steinke

          Co do upstów – Canyon ma ofertę dla kolarzy z licencją dostępną w każdym kraju, wszędzie jest taka sama. Wersja na sezon 2016 pojawi się na stronie w najbliższych dniach, zawiera jedynie ona wybrane modele i framesety. Popularność Canyona w Niemczech wynika raczej z kombinacji jakości, długiej obecności na rynku, mocnej pozycji w prasie i w testach no i również ceny wynikającej ze sposobu dystrybucji.

      • Mikołaj

        Trek X caliber 9 za 3600 super rower i osprzet ok a rama bije wszystkie na łeb

  • Arek Kski

    ja chciałbym się zapytać skąd ta opinia ? Lekko „zgrzyta” w tym zestawie powietrzny amortyzator SR Suntour Raidon (wolałbym zobaczyć tu coś od Rock Shox’a) że niby co rock shox xc 32 ma być lepszym wyborem bo jakoś nie sądzę….

    • Według mnie, w wersji Air, byłby lepszym wyborem. Ale to moje zdanie, każdy może się z nim nie zgadzać :)

      • radziu

        xc 32 air to taki odpowiednik xcr air niestety.

      • Arek Kski

        zobacz sobie ten film i powiedz czy on źle chodzi ? https://www.youtube.com/watch?v=vC1wlANEuPU

        • Mateusz Zięba

          W takim terenie to i zoom za 50 zl bedzie chodzil :D

          • Arek Kski

            nie ma co cudów oczekiwać po amortyzatorze który kosztuje w zasadzie 700zł

  • mrT

    Czy jest to wskazanie interesujących ofert czy przegląd rynku w tej kwocie? Bo – może mi się wydaje – rynek oferuje sporo więcej rowerów/firm.
    Co do treka – jego jedynym znaczącym plusem jest bardzo dobra opieka gwarancyjna. Rowery są chwalone za dobrą geometrię, natomiast to czym są obwieszone z reguły kiepsko wypada na tle konkurencji.
    Piętą Achillesową rowerów w tej cenie są mizerne jakościowo hamulce Shimano konkurujące z mizernymi trwałościowo Avidami :) Shimano nie lubią braku zabiegów pielęgnacyjnych i niższych temperatur, Avidy kisną – guma uszczelek słabo toleruje Dot. Wszystkim którzy kupują rowery w tej kategorii sugeruję sprzedaż w/w hamulców i kupno przynajmniej slx;ów – deore niestety mają bliżej jakościowo do altusa i alivio niż do wyższych modeli.

    • Do przeglądu rowerów w tej kwocie (czy w jakiejkolwiek innej) miejsca na blogu by nie starczyło :) Do takich rzeczy służą katalogi: http://katalog.bikeworld.pl/2015/web/

    • Arek Kski

      deore wcale nie jest bliżej do altusa bo różnice między slx a nimi nie są w ogóle specjalnie znaczące jeżeli mowa oczywiście o m615. One nie mają tylko w porównaniu do SLX’ów regulacji klamki od kiery i mają z innego materiału tłoczki.

  • Kuba Józiewicz

    Jak ma się rower elektryczny ważący 40 kg to nie trzeba go wnosić przecież do mieszkania, wystarczy go przypiąć przed blokiem. Jak zobaczą masę to zostawią

    • mrT

      Można mieć pobożne życzenia że to go ocali, jednak realnie nie liczyłbym na to.

      • Kuba Józiewicz

        No tak, przecież nawet na złomie dostaną 60zł za niego, więc jeśli nikt go nie kupi, to trafi w jedyne słuszne miejsce.

    • Złodzieje kradną motocykle i samochody, więc taki rower też nie będzie stanowił problemu. Mimo wszystko „parkowanie” roweru przez cały rok pod blokiem, to średni pomysł.

      • Kuba Józiewicz

        O tym doskonale wiem, ale nawet jak komuś kupującemu ten rower go ukradną, to może zmądrzeje i wybierze coś normalnego.

        • Maciej Rutecki

          „ale nawet jak komuś kupującemu ten rower go ukradną to może zmądrzeje”

          Taka sytuacja: koleś przypinał rower linką, ukradli go i na miejscu tylko pozostała przecięta linka. Kupił więc nowy rower i przypiął go znowu linką. Też go ukradli.

          Myślisz że wreszcie skojarzył w czym rzecz? Otóż nie, cytat: „skoro złodziej już nawet linkę potrafi przeciąć”…

        • Kuba, na przyszłość – nie obrażamy innych ludzi u mnie na blogu. Musiałem co nieco wymoderować. To, że nie popieramy kupowania takich rowerów, nie daje nam prawa w tak nieuprzejmy sposób określać tych, którzy je kupują. Krzywdy nikomu nie robią.

  • mikefunk

    Well done!

  • puz

    Za ta kasę można dorwać full karbon na Dura Ace , albo na Chorusie co prawda używka ale osprzęt nie ma porównania fajnie jak by z papierami bo niektóre firmy daja dozywotke na rame :)

    • radziu

      Ja bym sie za 4k w rower na DA nie pchał bo to tylko problemami smierdzi.

      • puz

        No to na Ultegrze albo
        Chorus

    • Mateusz Zięba

      fajnie jak by z papierami bo niektóre firmy daja dozywotke na rame :)

      NIe wiem czy wiecie jaki jest myk z ta (dożywotnia) gwarancja. otóż tak gwarancja jest dożywotnia tylko nie chodzi tu o właściciela tylko ramę. Żywotność karbonu to 5 lat a Alu to 4-5 lat potem materiał traci swoje właściwości :)

      • radziu

        I zazwyczaj ta gwarancja obejmuje pierwszego właściciela ramy.
        Cykl życia produktu, nie ma nic wspólnego z materiałem.

  • radziu

    Ten Radon to troche taki frankenstein.
    Napęd 2×11 w połączeniu z kiepskimi hamulcami, amartyzator to w dalszym ciagu atrapa, tyle, że w tym przypadku na sprężynie powietrznej. Opony performance line są dość drogie, kiepskie i delikatne.
    W sumie wsadzenie napedu xt do roweru za 4k jest swoistym wabikiem, podobnie jak włożenie przerzutki xt z manetkami acera w rowerach za około2k. Przyciaga wzrok osoby nieobeznanej, przysłaniając maksymalne oszczędności na całym pozostałym osprzęcie.
    Amortyzatory o średnicy goleni 30mm do jazdy górskiej sie nadają słabo, gdyż na wstepie mają małą sztywność a na dodatek z czasem łapią luzy na ślizgach.
    A jesli chodzi o full’e – wg. mnie z budżetem 4k to mozna rozglądać sie co najwyżej za samą ramą. No chyba, ze jeden z naszych kolegów jest dystrybutorem jakiejś marki i akurat zalega mu jakis model z przed 2 lat i sprzeda nam go po kosztach.

  • Robert Flur

    Jestem od 2 miesięcy posiadaczem wspomnianego w artykule roweru elektrycznego Goccia Stream. Przejechałem na nim 1 000 km. Oto moje wrażenia:
    – rower przeznaczony do jazdy miejskiej
    – zamontowana w nim przerzutka wraz z zintegrowanym hamulcem rolkowym może spełnić oczekiwania wyłącznie mało wymagającego rowerzysty. Dłuższy zjazd kończy się spaleniem hamulca i koniecznością jego wymiany. Ja zdecydowałem się na wymianę na V-brake
    – koło zębate z przodu muszę wymienić na nieco większe, bo fabryczne pozwala na osiągnięcie max prędkości ok 27 km/h
    – na baterii robię 80 – 100 km więc nie jest źle.
    Generalnie wrażenia z jazdy są pozytywne. Rower kupowałem w celu dojazdu do pracy, ale tak mi się spodobało wspomaganie elektryczne, że zacząłem sporo na nim jeździć i jego osiągi przestały mi wystarczać. Kupując rower elektryczny należy brać to pod uwagę :)

    • Ano, kupując rower elektryczny w tym budżecie trzeba pamiętać, że są to podstawowe modele. A do większych „szaleństw” przydałby się jakiś lepiej wyposażony rower. Daj znać na jaki rower wymienisz.

  • Dawid K

    Ja bym jeszcze dodał Giant Anyroad 2 dla tych co szukają czegoś innego niż szosa lub sztywny fitness a i na polną drogę chcą wjechać…

    • O widzisz, jakoś mi ten rower umknął przy przeglądaniu oferty Gianta. A to bardzo fajny rower. Zaraz go dodam do wpisu :)

      • Dawid K

        Zaproponowałem go nieskromnie, ponieważ sam jestem w jego posiadaniu a ładnych przełajowych rowerów w tym przedziale cenowym jest na prawdę mało ;)

        Początkowo chciałem kupić ramę z Accent CX-ONE i podobnie obudować jak Gianta ale jak tylko zobaczyłem Anyroad na żywo to się zakochałem :)

        Jakby ktoś chciał pooglądać go na żywo to w Inter Sport zazwyczaj mają pojedyncze egzemplarze…

        PS.

        Świetny blog, czytam od pół roku od deski do deski !

        • Aaaa już wiem, czemu Anyroad 2 nie znalazł się w zestawieniu. Znamy już cenę i wyposażenie na 2016 rok. I niestety przekracza ona 4000 złotych, a jednocześnie wyposażenie trochę słabsze w stosunku do starszego rocznika: http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/anyroad.2/24503/89294/

          Ale jeśli ktoś poluje na rower przełajowy, to Anyroad 2 z 2015 roku można teraz kupić w bardzo fajnej cenie.

          • Dawid K

            Ja kupiłem za 3399 PLN + 10% zwrotu wartości roweru na kartę Inter Sport… powyżej 4000 PLN pewnie szukałbym czegoś innego…

            • Łukasz Szustak

              Ja właśnie na przełaja się napaliłem, ale później nie polowałem na typowego przełaja tylko

            • Luke Shusty

              Ja właśnie na przełaja się napaliłem, ale później nie polowałem na typowego przełaja tylko właśnie coś bardziej ucywilizowanego jedni dalej to nazywają CXem inni gravel bike. Mogłem kupić Anyroad 1 albo Giant Revolt 1. Zdecydowałem się na Revolta bo konstrukcją i oponami bardziej wydawał mi się w stronę terenu niż szosu ukierunkowany w stosunku do Anyroada. Anyroad 1 był do kupienia za 3149zł ! Bo sklep wyprzedaje 2015 rocznik. To dopiero okazja.

              BTW. Jak ci się jeździ w terenie?

              • Dawid K

                A ten Giant Revolt to nie ma czasami takich samych opon jak Anyroad ?

                Co do jazdy w terenie to pojęcie względne :)

                Na Anyroad zapuszczam się na szutry, kamieniste drogi , leśne drogi ale na błota czy piaski to bym się już bał wjechać…

                Na dużych kamieniach też już nie jest przyjemnie bo napitala całym rowerem…

                Dla mnie rower idealny na poranne treningi w tygodni a na przyszły sezon biorę coś do szaleństw w weekendy typu Kellys Gate 50 bo na fulla mnie nie stać chwilowo…

                • Luke Shusty

                  Any 32 Rev 35, ale wsadzić można wszystko.

  • dolnoślązak

    Odnośnie wyprzedaży – 2 lata temu (właśnie w połowie września) kupiłem kosiarkę spalinową za 550 zł. Wiosną kosztowała ponad 900. :)

  • Piotr

    Swoją drogą jestem bardzo ciekawy jak się jeździ na rowerze z napędem na pasek / moja maszyna ma możliwość założenia różnych rodzajów napędów w tym też w/w /, no i dlaczego tak mało popularne są rowery z tego typu napędem zwłaszcza u nas. U Holendrów rowery w tej półce cenowej dość często są zamieszczane i chwalone, np. Oppad.com.

    • Mateusz Zięba

      ramy musiały by mieć rozpinany tylny trójkąt żeby można było założyć pasek zmiesza to sztywność i podnosi koszty produkcji

      • Zgadza się, pisałem o rozpinaniu w tekście. Tym bardziej mnie to rozwiązanie ciekawi, jak się zachowuje.

      • radziu

        Pierworodny ma pasek w swoim pojeździe na 16″ kołach. Braku sztywności nie zauważyłem, ale raczej ten problem nie istnieje pod zawodnikiem o masie 16kg.
        Koszt produkcji podnosi z pewnością, rozkrecać nie rozkrecalem bo i po co, szybciej kolejne dziecko wyrośnie z tego roweru niż zajdzie potrzeba ingerencji w pasek.
        Na wielki plus oczywiście brak jakiejkolwiek potrzeby smarowania, co za tym idzie dziecko sie nie papra. Niestety spodnie potrafią się zaplątac miedzy pasek a koło.
        Jak się jeździ to nie powiem, młody wielce zadowolony po przesiadce z 12″ :)

  • Grzegorz Zbaraza

    Ten Cube Attention SL całkiem fajny. Tylko on chyba nie posiada mocowania na bagażnik a co by mi się przydało i to czasami nawet bardzo. Chociaż , w sumie są bagażniki mocowane do sztycy, lecz gdyby mi się zachciało błotników pełnych lub prawie pełnych to już większy problem. Od siebie dodam Kreidlera : http://kreidler.pl/katalog/dice-29r-1-0/#.VfsEf9_tmko

    • Zerknij na stronę Cube. Ja na zdjęciach widzę mocowania bagażnika/błotnika :)

      • Grzegorz Zbaraza

        Faktycznie są. Za pierwszym razem ich nie widziałem. Ehh starość nie radość.

  • dawid

    Jak kupiłem Bulls’a Harrier 2015 w cenie 3700zł Rozmiar ramy 62cm waga 8.8kg. Pełna grupa Shimano 105 Opony Shwalbe Lugano (przód) i Shwalbe One (tył). Kupowałem w maju

  • asdf

    Bardzo dziękuję za przydatny tekst.
    A co Pan myśli o rowerze GT Grade? Zbiera bardzo pozytywne opinie, spokojnie mieści się w budżecie, sprawia wrażenie uniwersalnego. Pytam, bo sam stoję przed zakupem pierwszej szosy, a ponieważ jeżdżę głównie po mieście to uniwersalność tego modelu bardzo do mnie przemawia.
    Przy okazji – mała literówka: Canyon Enrudace, nie Endurance:-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    • asdf

      Wytykając literówkę sam popełniłem błąd… Brawo…
      Powinno być oczywiście Canyon Endurace…:-)

    • radziu

      Z szosówek do miasta to się jedynie ostrokółowka nadaje. Co prawda jeszcze mniej praktyczna ale przynajmniej czipsterska ;)

    • Nie wiem czy do jazdy po mieście rower przełajowy to będzie dobry wybór. Zwłaszcza, że temu brakuje drugich klamek od hamulca na kierownicy. W mieście to by się bardzo przydało, bo nie zawsze jeździ się w dolnym chwycie.

      Ale sam rower bardzo fajnie się prezentuje.

      • radziu

        Przeważnie barana trzyma się za łapy i z tej pozycji nie ma problemu z dostępem do klamek/manetek. Nie zmienia to faktu, ze flat bar będzie o niebo praktyczniejszy i wygodniejszy na miasto. Szosa/przełaj to raczej na długie odcinki bez nadmiernego kręcenia kierownicą.

  • kaczan

    Mnie brakuje tutaj rowerów miejskich z prawdziwego zdarzenia. Wiem, że Łukasz nie popiera kupna takich rowerów, ale jednak Batavus Mambo (posiadam taki od 3 miesięcy) lub Fuego, Gazelle Orange, Chamonix lub Paris to całkiem przyjemny sprzęt. Praktycznie bezobsługowe w codziennym użytkowaniu – przekładnia planetarna, hamulce rolkowe, łańcuch jednorzędowy w pełnej osłonie – a do tego mocny bagażnik czyni ten sprzęt odpowiednim do bardzo komfortowej jazdy o mieście.

    • Maciej Rutecki

      Prawda, zabrakło tutaj prawdziwych mieszczuchów. W tej kwocie dostaje się rozwiązania w zasadzie bezobsługowe (przegląd raz do roku wystarczy), które sprawdzają się w każdych warunkach pogodowych (zima, sól, deszcz).

      Sam mam od dwóch lat Gazelle Orange i jedyna dotąd awaria to zerwana linka od przerzutek (po ponad 5000 km) i skrzypiące gwinty pedałów (wystarczyło wyczyścić i nasmarować). Przy jeździe przez cały rok (bez względu na pogodę) ok 30km dziennie to dobry wynik. Serwis sprowadza się do kontroli stanu łańcucha (smarowanie), hamulców (V-Brake) i opon (ciśnienie i wyciąganie szkieł z bieżnika).

      Jedynie co zmieniłem to: opony na mocniejsze i siodełko na wygodniejsze od Brooksa.

      Dziewczyna ma model Paris, ale jeszcze za krótko aby ocenić trwałość, czekam jak będzie się sprawować przez i po zimie. Napęd ma chyba nawet lepszą osłonę od mojej więc jest nadzieja.

    • A dlaczego miałbym nie popierać? :) Po prostu uznałem, że rowery miejskie w naszym pięknym kraju, to tak mała nisza, że nie muszę o nich pisać. Jeśli oczywiście ktoś będzie chciał popytać o konkretne rowery w komentarzach, to chętnie coś podpowiem. Chociaż wśród czytelników bloga są więksi specjaliści od mieszczuchów :)

      • kaczan

        Napisałeś w którymś artykule (lub komentarzu), że do miasta w zupełności wystarczą 3 biegi. Pisałeś też o niepotrzebnych armorach do mieszczucha.
        A bez armorków, piasty z większą ilością biegów niż 3, to cieżko dobić z mieszczuchem do tego pułapu cenowego.

        Co do amorka – sam myślałem, że w miejskim nie jest potrzebny. Ale od 3 miesięcy jeżdżę na amorku z przodu i sztycy amortyzowanej. Muszę przyznać, że w tej chwili nie przeszkadza mi kostka na DDRach. Teraz chyba nawet wiem jak się ona tam znalazła. Decydenci mają raczej fajne rowery na wypasie (jeśli już jeżdżą – jak nasz prezydent Jaśkowiak). A z amartyzacją praktycznie jest niewyczuwalna. W tej chwili mogę w Poznaniu wymienic tylko jeden odcinek gdzie mimo wszystko ciężko się jeździ na infrastrukturze przystosowanej dla rowerów. Jest to fragment ulicy Hetmańskiej między Rondem Starołęka, a Dolną Wildą. Co najlepsze nie ma tam kostki – jest tam popękany asfalt na ciągu pieszo-rowerowym. Zjazd na jezdnię jest tam raczej wykluczony – ograniczenie do 70 – dwa pasy w każdym kierunku. Rzadko kto jedzie tam wolniej niż 90-100 km/h.

        Zauważyłem po sobie bardzo duży minus amortyzatora – zaczął mi się odkładać tłuszcz na brzuchu – wcześniej mieśnie brzucha musiały mocniej racować, aby niwelować drgania.

        • Trzy biegi zazwyczaj wystarczają, chyba, że na naszej drodze stanie jakiś koszmarny podjazd. Ale wtedy i tak większość po prostu się przejdzie ten kawałek. Jeśli rower będzie miał 7 (czy więcej) biegów, to nic złego się nie stanie.

          Jeżeli chodzi o amortyzator, to zgadzam się, że wygoda jest większa. Ale mimo wszystko, ja stawiałbym na niską wagę. Lżejszy rower jest poręczniejszy, chociażby w momencie gdy ktoś mieszka w bloku bez windy :) Ale nawet na mieście, czasem trzeba po schodach gdzieś podejść z rowerem.

          To tylko moje zdanie i oczywiście nie chcę na siłę przekonywać zwolenników amortyzatorów. Ale w tym przedziale cenowym spokojnie kupisz rower miejski ze sztywnym widelcem, jeśli będziesz chciał :)

        • Maciej Rutecki

          „A bez armorków, piasty z większą ilością biegów niż 3, to cieżko dobić z mieszczuchem do tego pułapu cenowego.”

          Proszę::
          http://www.gazelle.nl/assortiment/heavydutynl/heavydutynl-7t 850 Euro

          7 biegów, miejski aż do bólu.

          Jeszcze droższy i jeszcze bardziej miejski, ale 3 biegi:
          http://www.gazelle.nl/assortiment/tour-populair?type=ladies.

          Pashley Roadster zdaje się ma 5 biegów i cena 700 funtów (to piszę z pamięci).

  • Lukasz

    A co myslisz o Wheeler 6.5 (model na rok 2015)? http://www.wheeler.pl/rowery/rekreacyjne/cross-6-16-detail . Widzialem go juz na przecenie o pareset pln :)

    • Niezła propozycja, ale faktycznie przydałaby mu się przecena, chociaż do 3000 zł.

  • allen

    Cześć, poproszę o Twoją opinię na temat PULSO 2 z Krossa, jak wypada cenowo-sprzętowo przy tych fitnessach, które prezentujesz?
    Szczególni interesuje mnie kwestia,czy osprzet Pulso, który jest półkę niżej nic np. Radon stanowi aż tak dużą różnice dla amatora? Cena jest prawie 1 tys niższa a zastanawia mnie,czy ma to przełożenie na prędkosć.
    Koło maja 28 cali, oba na Kojakach, tylko napęd jest ciut różny.
    Proszę o Twoją opinie, z góry dziekuję.
    Super blog!

    • allen

      Tutaj porównanie napędów :
      Radon :
      Shimano Ultegra FC-6800, 11-speed, 50x34T
      Shimano 105 CS-5800, 11-speed, 11-32

      Pulso 2:
      Shimano Sora FC-R453 50/39/30T
      Shimano CS-HG50 12-27T

    • Eeeee, cóż, porównywanie rowerów oddalonych od siebie o 1200 złotych (katalogowo) to nie jest najlepszy pomysł.

      Jeżeli chodzi o szybkość, możliwą do osiągnięcia na rowerze, to najważniejsze są Twoje nogi. Sam rower ma sporo mniejsze znaczenie. Lepsze wyposażenie roweru wpływa natomiast na wagę samego roweru (co ma znaczenie głównie na podjazdach) oraz ew. lepszy transfer siły na koła (większa sztywność).

      Różnica między tymi rowerami, to nie tylko korba i kaseta. Kross ma aluminiowy widelec, Radon – karbonowy. Napęd w Krossie to 3×9, w Radonie 2×11, co jest też znaczącą różnicą (ale nie chodzi o to, który lepszy, każdy z tych wyborów ma swoje plusy i minusy).

      W Krossie cały napęd oparty jest na Shimano Sora, natomiast w Radonie to mieszanka Ultegra/105. Te grupy są o dwa/trzy oczka wyżej od Sory. Opisywałem je tutaj: https://roweroweporady.pl/grupy-osprzetu-rowerowego-shimano/

      Do tego koła. W Radonie systemowe Mavic Aksium Elite, w Krossie montowane przez Krossa też na piastach Sora + obręcze Alexrims i niewiadome szprychy. Plus dla Radona.

      Także to nie jest tak, że te rowery różnią się tylko „ciut”. Jest między nimi naprawdę kolosalna różnica.

      Co nie znaczy, że Kross Pulso 2 nie jest fajnym rowerem. Bo jest.

      • allen

        Właśnie takie pytanie mnie nurtuje, czy różnica w tych grupach napędu jest wyczuwalna dla amatora i warta większych pieniędzy??
        Różnica w wadze roweru to 1,3 kg, cena 1,2 tysiąca.
        Wiadomo, że powyżej 30 km/h to walka z wiatrem i największe znaczenie ma siła nóg/wydolność.
        Te rowery cenowo powyżej progu 3000 zł sa już naprawdę dobrze wyposażone i nie do końca jestem przekonany czy do amatorskiej jazdy trzeba wydawać więcej.
        Pewnie odpowiedz uzyskam dopiero wtedy jakby udało się zrobić kilka km na Radonie i na Pulso i wtedy można będzie powiedziec więcej. Szkoda, że tak mało firm oferuje testy rowerów przed kupnem, w branży samochodowej jazdy testowe to norma, w rowerowej już niezbyt. Przy niższych klasach rowerów nie ma takiej potrzeby, ale te już z zębem bardziej niż mocno amatorskim mogłyby mieć taka możliwość, to ułatwiłoby pewnie zadanie kupna. Często na forach pojawiają się pytania jaki wybrać rower x czy Y i co osoba to inna opinia, więc od razu rzuca się w oczy brak możliwości porównania na żywo. Może to pomysł na kolejny wpis na Twoim blogu? Taka lista sklepów gdzie można testować sprzęt?
        Pozdrawiam i dziękuje za poprzednią odpowiedź.

        • Na takie pytanie ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Różnica jest, to na pewno. Pytanie tylko czy warta swoich pieniędzy :) Według mnie, do amatorskiej, luźnej jazdy, nie potrzeba wcale osprzętu z Radona. O, i tyle napiszę w tym temacie :)

          Jeżeli chodzi o testy przed zakupem, to musi to być robione przy współpracy z dystrybutorem, sklepy na własną rękę najczęściej tego nie robią. Poza tym z rowerami jest zupełnie inaczej niż z autami. W salonie samochodowym wsiadasz razem ze sprzedawcą i nigdzie mu z tym autem nie uciekniesz (no chyba, że wywalisz go z auta). Poza tym samochód ma VIN i trzeba go rejestrować. Rowerem sobie pojedziesz i tyle Cię widzieli.

  • Maciek

    Stoję przed wyborem rowerku, od kilku sezonów pomykam Kellys COACH, więc chciałem zostać przy marce i napaliłem się na PHANATIC 90 Dzięki Tobie moją uwagę przykuł LEVEL 7.0 ale również przyglądam się Giant Roam XR1, niestety tego roweru nie opisałeś, dlaczego?

    • Maciek

      oczywiście kross evado 7.0

    • Chodzi Ci o Kross Evado 7.0 chyba :) Brak Gianta Roam XR1 wynika z tego, że jego katalogowa cena wynosi 4299 złotych, czyli przekracza zakładany budżet. A specyfikacja nie kładzie na łopatki na tyle, żebym w jego przypadku nagiął zasady tego cyklu. Ten Giant nie ma amortyzatora powietrznego, co w tej klasie cenowej, moim zdaniem powinno być już standardem. Pojawił się za to Giant Roam 0 Disc.

      W tym pojedynku, Kross ma trochę lepsze wyposażenie, chociażby piasty i hamulce.

  • Ten Radon ZR TEAM 8.0 mega mi odpowiada, ale boli to że nie można nigdzie go zobaczyć w sklepach, żeby chociażby się do niego przymierzyć :/ No i z gwarancją mogą być problemy…

    • Radony sprzedaje np. sklep bikecenter.pl Musiałbyś przedzwonić czy mają taki model na stanie.

  • Ziutek

    Hmmm… Trochę to abstrakcyjny problem.
    Czy następny artykuł to będzie „Jak kupić czapkę do 1000zł”?
    :-)

    Śmiem twierdzić, że powyżej 4000zł są rowery specjalistyczne, wyczynowe, lub …po prostu adresowane do bogatych gadżeciarzy. Oczywiście sama kwota graniczna ma charakter umowny.

    • Tomek Borucki

      Nie, powyżej tej kwoty są rowery drogie w polskiej rzeczywistości. Gdyby średnia krajowa wynosząca 3 tysiące (a realnie taka średnia przypadająca na Polaka szaraka jest sporo niższa) wynosiła 6 (czyli bliżej cywilizowanego świata) to jestem pewien że w rowerze za 4 tysiące mało kto dopatrywałby się czegoś pro i gadżeciarskiego. Byłby to zupełnie normalny i popularny zakres cenowy kupowanego sprzętu.

  • Pazdzioch

    a co sadzicie o

    KROSS Level R7 2015 jeszcze w wekend była promocja na niego 3199 kosztował, teraz 3999 http://www.goride.pl/mtb-275/8442-kross-level-r7-2015.html

  • Robert

    Witam. W jaki sposób zamówić rower którego nie dostanę w polskim sklepie rowerowym. Nie znając obcych języków trudno jest mi zrobić zamówienie na stronie innego kraju. Czy idąc do naszego sklepu, sprzedawca ma możliwość ściągnięcia takiego roweru do Polski ? Chodzi mi mianowicie o RADON SKILL 9.0
    Poszukuję roweru typu fitnes/hybryda w cenie właśnie do 4,000 zł. Pomógł mi Pan w wyborze.
    Z góry dziękuję

    • Witaj,

      są dwie właściwe możliwości:

      1) Prosisz o pomoc kogoś znajomego, kto zna angielski albo niemiecki (najlepiej żeby wiedział trochę więcej niż hello czy one beer please :)

      2) Używasz strony: https://translate.google.pl/

      Wystarczy tam ustawić języki tłumaczenia i wkleić adres strony, jaką chce się przetłumaczyć. Potem klikasz w link, który się pojawi i strona otworzy się przetłumaczona. Nie jest to może idealne rozwiązanie, bo tłumaczenie będzie trochę koślawe. Ale lepsze to niż nic.

      Sam proces zakupowy nie różni się zbyt mocno od tego, który mamy w naszych sklepach internetowych. Radony są sprzedawane także przez polski sklep Bikecenter. Możesz do nich napisać. Z tym, że na pewno coś sobie doliczą za pośrednictwo.

  • Maciej

    Witaj, co sądzisz o tych rowerkach:

    Merida CROSSWAY 500 i 600, jak to wypada z evado 7.0?

    • Hej,
      brałbym Evado. Ma powietrzny amortyzator i lepsze hamulce od Meridy. I to bardzo, bardzo fajnie skrojony rower :)

  • Mid

    Łukaszu, pisałeś, że hamulce tarczowe roweru fitnesowego są bez sensu. Rozwinąłbyś myśl. Rozważam zakup któregoś z Speeder 300. Do tej pory jeździłam tylko na v-brake, więc nie mam porównania. Z minusów samego v-brake mogę podać, że przy bardzo stromych odcinkach hamowanie było oporne, a do tego klocki niszczyły i barwiły obręcz (na mojej srebnej obręczy czarne klocki pozostawiały smugi, które potem ciężko było zmyć). Więc tak zastanawiam się właśnie nad tarczówkami, ale trudno mi ocenić, czy jednak warto dopłacać.

    • Hej, chodzi mi głównie o to, że na rowerach fitnessowych nie rozwijamy nie wiadomo jakich prędkość i nie ścigamy się na nich w górach. Oczywiście, jeżeli dużo jeździsz po górskich serpentynach, to tarczówki mogą być lepszym rozwiązaniem niż V-ki. Na bardziej płaskim terenie wiele Ci nie dadzą.

      Jeżeli chodzi o niszczenie czy barwienie obręczy, to dużo zależy od klocków. Jasne, obręcz tak czy siak się ściera, ale dobra obręcz nie zetrze się nawet przez kilka lat dalekich wyjazdów. A jakieś smugi na obręczach czasem się u mnie pokazują, ale nie aż tak duże, zależy to od klocków.

      W każdym razie, jeżeli chcesz brać tarcze, to ja nie widzę przeciwskazań. Niedługo i tak nie będzie pewnie rowerów z innymi hamulcami, nie będę się łudził, że będzie inaczej. Najważniejsze to kupić rower z dobrymi hamulcami, albo od razu po zakupie wymienić na dobre, a tamte sprzedać. Najlepiej żeby były przynajmniej klasy Shimano Deore.

      • Mid

        Dzięki za wyjaśnienie!

  • Zbyszek

    Witam panie Łukaszu, szukając informacji w necie o rowerach natknąłem się na pana stronę rowerowe porady i stąd moja prośba i zapytanie do pana o pomoc w wyborze o podpowiedz i wskazówki o rowerze dla mnie. Mam na imię Zbyszek, mam 56lat i chciałbym kupić rower najchętniej górski w przedziale cenowym do 3-ch 3 i pół tyś zł oczywiście o jak najlepszych parametrach technicznych. Mieszkam na pogórzu Izerskim i rower mój najczęściej będzie użytkowany właśnie w Izerach gdzie jest bardzo dużo szlaków rowerowych zarówno po polskiej jaki czeskiej stronie. Ponadto lubię lasy a w lasach ostatnio powstało bardzo dużo szlaków rowerowych. Chciałbym aby mój rower był wygodny, miał w miarę miękkie siodełko, dobre hamulce, dobre przełożenia. Dodam że mam 171 cm wzrostu . Uprzejmie pana proszę pana o wskazówki i podpowiedz, czy rower górski Radon ZR Team 297,0 byłby dla mnie odpowiedni czy miałby pan dla mnie inną propozycję. Pozdrawiam. Zbyszek.

    • Cześć,
      Radon ZR 7.0 to świetny rower. Ma wyposażenie, które w zupełności wystarczy do nawet trochę bardziej ambitnej jazdy. Dobry napęd, fajny, powietrzny amortyzator, solidne koła. Jedyny zgrzyt to hamulce, te z serii 3XX nie są rewelacyjne. Ale z tego co widzę, producenci czasem wkładają je nawet do rowerów za 6-7 tys.

      To nie jest duży problem, bo albo od razu przy zakupie można od razu wymienić hamulce na Deore albo SLX, a tamte sprzedać. Albo pojeździć i jak Ci się nie spodobają, to dopiero wymienić.

      • Zbyszek

        ok. panie Łukaszu byłbym zdecydowany zakupić ten rower z lepszymi hamulcami tylko uprzejmie pana proszę o pomoc, podpowiedź gdzie, adres sklepu. Zbyszek.

        • Jeżeli chodzi o zakup Radona, to albo na stronie producenta:
          http://www.radon-bikes.de/en/

          A jeżeli w Polsce, to nie będzie to takie proste. Jakieś rowery od nich miał bikecenter.pl (wpisywanie błędnie jako Radom :) albo centrumrowerowe.pl

  • Pomoc przy zakupie

    Cześć Łukasz!

    Z tej strony również Łukasz.

    Czytałem Twojego bloga i wiem że w takiej sprawie powinienem pisać

    na forum ale widziałem tam 2010 rok dla tego nie jestem pewien czy to

    wciąż aktualne wiec pisze tutaj jeśli nie odpowiesz zrozumiem.

    Mam 33 lata i 178 cm wzrostu,lekka nadwaga 90kg ;) i brak motywacji do

    biegania ;),kiedy byłem nastolatkiem rower był moim ulubionym

    środkiem transportu,mowa o rowerze górskim ale tylko z nazwy bo z

    prawdziwym góralem to on miał niewiele wspólnego,ale do rzeczy.

    Mieszkam teraz w UK i szukam właśnie roweru górskiego do „wyżywania

    się” na podjazdach ,zjazdach ogólnie rzecz biorąc w terenie bardziej

    górzystym niż płaskim więc rower musi być solidny na pełnym

    zawieszeniu tak myślę?

    Na początek nie chciałbym wydawać dużych pieniędzy na nowy dla

    tego

    myśle o używanym i potrzebuje pomocy przy wyborze.Nie chciałbym

    kupować roweru,przepłacać i nie wykorzystywać możliwości tego

    roweru. Marka dla mnie nie ma znaczenia,byle by był wytrzymały i

    odpowiedni na początek mojej przygody z jazdą w terenie.

    Moja długość nogi do krocza to ok 76 może 77cm wg twojej miary;).

    Jeżeli możesz poświęcić mi trochę swojego zapewne cennego czasu i

    pomóc mi wybrać odpowiedni rower,rozmiar itp byłbym Ci bardzo

    wdzięczny.Jeżeli masz jakieś swoje typy,marki,modele rowerów godne

    polecenia dla początkującego górala to poproszę.Prosiłbym

    również

    o podanie odpowiedniego rozmiaru kół do jazdy w terenie.

    Ja ze swojej strony wrzucę kilka rowerów które mnie zaciekawiły,

    prosiłbym o opinię i czy szukam w odpowiednim segmencie jak dla mnie i

    czym się kierować przy zakupie używanego roweru, żeby nie kupić

    bubla. Wiem że różne marki mają różne rozmiarówki,niektóre

    podają w cm lub calach a niektóre po prostu piszą small, medium czy

    large, więc nie chciałbym się pomylić tym bardziej że mam zamiar

    kupować prze internet z wysyłką.

    Czekam na odpowiedź i

    • Cześć, jeżeli myślisz o fullu, to musisz liczyć się z wydatkiem 2000 złotych w górę. Przynajmniej w Polsce tańszych nie widziałem. Jeżeli chodzi o ocenę stanu technicznego roweru na odległość, to tego nie zrobisz. Choćbyś dostał najlepsze zdjęcia, to nie jesteś w stanie tak naprawdę nic sprawdzić.

      Śmiało wklej 2-3 linki do rowerów, które wpadły Ci w oko. Zerknę czy warto się interesować.

  • Pomoc przy zakupie

    Oto wybrane rowery

  • carpe carpediem

    Witajcie.
    Głowię się nad zakupem SCOTT SPORTSTER X20 (dostępny za 3200 pln) vs Radon Skill 9.0 zaproponowany przez Łukasza (trochę różnicy w cenie ale…)
    linki:
    http://www.zuchlinski-sklep.com.pl/scott-sportster-x20-rozmiar-l,3,10802,15139
    http://www.radon-bikes.de/en/bikes-2016/urban/cross/scart-cross/scart-90/

    Z wielką przyjemnością pochłonąłem również porady i dyskusję na temat sztywnego i amortyzowanego widelca (dylemat pozostał ;). A może jednak skusić się na opcję z powietrznym amorem?

    Proszę o podpowiedź i z góry dziękuję.

    • Hej, dylematu sztywny widelec vs amortyzator ja nie rozwiążę. Sam jeżdżę na sztywnym i do amortyzatora na razie nie chcę wracać, ale zdaję sobie sprawę, że są osoby, które wolą większy komfort, chociażby gdy jeżdżą po nierównościach.

      Odpisywałem Ci na forum i niech ten wątek tam lepiej zostanie, a nie biegnie dwutorowo :) Ale jeżeli chodzi o wybór czy Scart 9.0 czy Scart 9.0 Light, to już w ogóle jest pokręcony wybór, bo najlepiej gdyby był jeszcze Scart 10.0 :D

  • jurek

    Witam Łukasz bardzo lubię Twoje artykuły I uważam ,że są obiektywne i logiczne dlatego napisalem. Obecnie staje przed dylematem kupna roweru szoswego lub przełajowego. Startuje amatorsko w triatlonach ale do tej pory startowałem w crossowy na moim giance bez baranka i nawet dobrze mi idzie. Teraz chciałbym również startowac w szosowych triatlonach ale nie mam doświadczenia w szosie. Jak popróbowalem na CUbie to jakos dziwnie sie czulem .Dlatego myślę aby kupić rower przełajowy ,którym moge również po ulicach do pracy jeżdzić lub w płaski szutrowy teren a w przed zawodami i na zawodach założyć cieńsze opony. Nie chciałbym jakos mocno stracic na zawodach na rowerze ,bo np przelaj z cienka opona bedzie za toporny .Jaka jest Twoja opinia na ten tema lub czytelnikow forum.

    • Cześć, dziękuję za miłe słowa :) Aczkolwiek co do 100% obiektywności za bardzo się nie zgodzę. Każdy bloger bywa subiektywny, tzn. w tekstach przemyca swoje przemyślenia, uwagi, przyzwyczajenia, sympatie. To w sumie dobrze, bo nie piszę tutaj encyklopedii :) a bardziej pokazuję, że jestem człowiekiem z krwi i kości. Oczywiście w pewnym stopniu staram się jednak tę obiektywność zachować, zwłaszcza pamiętając, że ludzie mają różne potrzeby, niekoniecznie zbieżne z moimi.

      To tyle, tytułem przydługiego wstępu :D

      Na triathlonie specjalnie się nie znam. Zapewne najlepszy byłby rower typowo triathlonowy, coś w stylu Cube Aerium:
      http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-cube+aerium;0192.htm#crid=62604&pid=7269

      To są typowo rowery do jazdy na czas. Najniższy model ma jeszcze baranka, ale droższe modele już nie i trzeba pamiętać, że nie są to zbyt uniwersalne modele.

      A czym się będzie różnić zwykła szosówka od przełaja? Na pewno w rowerze przełajowym mamy dłuższy tylny trójkąt ramy, to oczywiste, musi się tam zmieścić szersza i wyższa opona. Także z przodu rama jest trochę inaczej wyprofilowana, tak aby opona nie ocierała ani o ramę ani o stopę. Co za tym idzie, rower jest dłuższy, bardziej stabilny, mniej nerwowy niż rower szosowy.

      W przełaju znajdziesz też trochę inaczej zestopniowaną korbę (najczęściej jest to 46×36), co w terenie się przydaje, natomiast na asfalcie, jeżeli ma się wytrenowane nogi, przełożenie 46×11 to może być jeszcze trochę za mało. Różnica jest spora, bo jeżeli utrzymywalibyśmy kadencję np. 80 obrotów na minutę, to na przełożeniu 46×11 pojedziemy 42 km/h, na przełożeniu 50×11 46 km/h, a przy 53×11 już 48,5 km/h. Oczywiście pozostaje pytanie czy np. taką kadencję uda się utrzymać przy takich przełożeniach, ale to już Ty najlepiej będziesz wiedział czego potrzebujesz.

      Najlepiej będzie przejść się do sklepu w którym znajdziesz i szosówki i przełajówki. Przysiądź się, porównaj, oceń. Oczywiście najlepiej byłoby zrobić jazdy próbne, ale to już jest zależne od sklepu.

      • jurek

        Dziękuje za odpowiedź. Musze sie zastanowić no i tak myslalem ,że to co piszesz o przełożeniach to moze byc róznica ale można by dokonać modyfikacji :) ale może to bez sensu . Rower triatlonowy raczej jest za drogie i przy moich dystansach na niewiele by mi pomógł. Dlatego szukam szosówke lub jakis przełaj ,który ewentualnie przerobić na szosówke . Przełaj można wykorzystać w mieście i na szutrze a szose tylko na dobrych drogach.

  • pitt

    Jak to jest z tym Thorxem 10 od Kellysa? Czy ta nieco nietypowa geometria rzeczywiście wpłynie jakoś na użytkowanie?

  • banka

    Czesc !
    Przymierzam się do jazdy szosowej /w końcu po długich planach/ i tu jak zwykle stoi problem z doborem roweru szosowego ale po kolei  „ Zwiedziłem” wiekszośc sklepów rowerowych i …..lipa mały wybór, tylko na zamówienie i próba przejazdzki na rowerze o numer niższy by sprawdzić jak się jeździ. I natrafiłem na sprzedawcę, który mi oferuje Fuji Sportif 1.5 disc /za równe 4.000,00zł/ o raz fuji 2.1 /za 3 200,00zł/ – wszystki rocznik 2016 XL-58cm wielkośc ramy , (jeszcze wcześniej upatrzyłem sobie ten typ i mam zamiar wybrać się zobaczyć -> http://allegro.pl/merida-scultura-900-xl-59cm-czarno-czerwono-bialy-i5970870461.html .

    Fuji na oczy nie widziałem , sprowadzają na zamówienie ale sprzedawca zachwyca się nad 1.5disc na ten wariant najdroższy  i szczerze powiedziawszy już mam mętlik w głowie i nie wiem co wybrać.
    To ma być moja pierwsza szosa , nie mam zamiaru po zakupie startować od razu w wyścigach kolarskich /na to przyjdzie czas/ chce jedzic i poczuc jazde kolarską. Budżet mam ustalony na max 4.000.,00zł (tyle ile 1.5disc ;)) wzrost 184 , waga 100kg . Może macie jakieś inne propozycje? :)

    • Szczerze mówiąc mi ten Fuji średnio przypadł do gustu, przynajmniej jeżeli chodzi o wyposażenie. Poza tym można go kupić taniej: http://rower.com.pl/fuji-sportif-1-5-disc-28-494400 Więc w razie czego negocjuj w sklepie.

      Jeżeli marka nie jest aż tak ważna, to zerknij np. na takiego B’Twina:
      http://www.decathlon.pl/ultra-700-af-id_8324331.html

      Ma o niebo lepsze wyposażenie, a i z roku na rok robią coraz ciekawsze rowery. Natomiast bardziej markowa propozycja to:

      https://www.canyon.com/pl/road/endurace/endurace-al-5-0.html

      Moim zdaniem też lepsza niż Fuji. Jedyny problem z Canyonem jest taki, że sprzedają tylko wysyłkowo. Ale mają bardzo dobrze rozwiniętą obsługę klienta z tego co wiem, pomagają dobrać rozmiar i w razie czego wymienić. Zresztą jeżeli przymierzałeś się do rowerów w sklepie to masz już mniej więcej pojęcie jakiego wstępnie rozmiaru szukać.

  • Piotr Sowiński

    Czesc a jakie inne modele Crossowego z dobrym osprzetem mógłbyś polecić? Np. z pełną grupą deore xt. Radon odpada bo chce się najpierw przymierzyć. Znalazlem tylko modele meridy crossway „xt edition” i „900”. Znasz te modele? Chciałbym coś na jak najlepszym osprzęcie bo to będzie rower na dłużej. Przymierzałem się do Krossa Evado 7.0. Jest jak dla mnie. ale martwię się, że ta mieszanka Deore po pół roku się rozreguluje i znów co tydzień będę musiał regulować przerzutki itd. Co myślisz o osprzęcie z tego Krossa?  Czy znasz jakiś model roweru Crossowego z dobrym osprzętem? Kross jest cięższy od meridy o jakieś 1,5kg.

    • Cześć,
      pierwsza sprawa – waga katalogowa roweru to jedno, waga roweru w rzeczywistości to czasami drugie. Co prawda jeździłem ostatnio Meridą, która ważyła faktycznie tyle, ile producent podawał, ale naprawdę różnice się zdarzają, bo producenci podają czasami wagę dla najmniejszego rozmiaru ramy i to bez pedałów.

      Nie mówię, że różnic w wadze nie ma, ale podchodziłbym do nich z wagą w ręku :)

      Jeżeli chodzi o Evado, to ma przednią przerzutkę SLX, tylną XT, więc tam nie ma się co rozregulowywać, a na pewno nie co tydzień :) Tutaj już obracamy się w naprawdę dobrym osprzęcie.

      W Meridzie Crossway 900, którą podałeś masz przednią przerzutkę, manetki, korbę Deore – samo Deore to już dobry sprzęt, który nie będzie nawalał. Ale jeśli szukasz full-XT, to 900-tka odpada, bo tylko tylna przerzutka to XT, a to trochę za mało, żeby ten rower tak skategoryzować :)

      Tak naprawdę dopiero Merida Crossway 3000 to prawie pełny XT. Mamy tutaj też piasty XT, hamulce XT. W zasadzie jedynie kaseta i łańcuch nie są z tej grupy, ale to akurat dwa elementy, które prędzej czy później i tak będzie trzeba wymienić, to można wtedy na XT przejść :)

      Jeśli chcesz 100% XT, czyli jeszcze żeby kaseta i łańcuch były z grupy XT, a do tego fajne koła od DT Swiss, to np. Cube Tonopah SL:
      http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-cube+tonopah+sl;0192;0112-0.htm#crid=68805&pid=7269

      • Piotrek

        ok. Wielkie dzięki. w sumie to wcześniej byłem za szosą. już mam zamówionego Canyona al 6.0 ale chyba zrezygnuje bo cross jest bardziej uniwersalny i będzie można wjechać w las.

        • Możesz jeszcze pomyśleć o rowerze typu fitness (tylko jakiś model gdzie można włożyć opony przynajmniej 35C), np. Cube SL Road. Wtedy masz sztywny widelec i szybkość prawie roweru szosowego, a jednocześnie możesz założyć trochę bardziej agresywne opony i wjechać w lekki teren :)

  • Zbigniew

    Dzień dobry

    Panie Łukaszu , mam dylemat w wyborze roweru i prosiłbym o radę .

    Chodzi o poniższe crossy.

    http://rower.biz/pl/p/KTM-Life-Sprint/309

    http://www.scott.pl/produkt/209/1472/Rower-SUB-Cross-20/

    http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/roam.1.disc/24505/89299/

    https://www.specialized.com/pl/pl/bikes/fitness/crosstrail-comp-disc/106349

    http://www.rowerymerida.pl/produkt1064/crossway-500-rower-merida.html

    http://www.wheeler.pl/rowery/rekreacyjne/cross-6-5-detail

    http://www.gtbicycles.pl/rowery/2016-cross-city/transeo-10

    Ktory rower wg Pana wypada najkorzystniej jesli chodzi o stosunek jakosc cena.

    Zalezy na solidnym i trwalym wykonaniu Wizualnie najbardziej przypadl mi GT .

    Serdecznie pozdrawiam

    • Cześć, GT jest bardzo fajnie wyposażony (i ma powietrzny amortyzator) i w sumie jeżeli Ci się podoba, to bym go brał. Osprzęt ma bardzo równy i w sumie żaden z rowerów, które podałeś nie bije na głowę tego GT, a przynajmniej nie wyraźnie.

  • Zbigniew

    Dzień dobry

    Panie Łukaszu , mam dylemat w wyborze roweru i prosiłbym o radę .

    Chodzi o poniższe crossy.

    http://rower.biz/pl/p/KTM-Life-Sprint/309

    http://www.scott.pl/produkt/209/1472/Rower-SUB-Cross-20/

    http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/roam.1.disc/24505/89299/

    https://www.specialized.com/pl/pl/bikes/fitness/crosstrail-comp-disc/106349

    http://www.rowerymerida.pl/produkt1064/crossway-500-rower-merida.html

    http://www.wheeler.pl/rowery/rekreacyjne/cross-6-5-detail

    http://www.gtbicycles.pl/rowery/2016-cross-city/transeo-10

    Ktory rower wg Pana wypada najkorzystniej jesli chodzi o stosunek jakosc cena.

    Zalezy na solidnym i trwalym wykonaniu Wizualnie najbardziej przypadl mi GT .

    Serdecznie pozdrawiam

  • adrwoj

    Dzień dobry

    Panie Łukaszu , mam dylemat w wyborze roweru i prosiłbym o radę .

    Chodzi o poniższe crossy.

    http://rower.biz/pl/p/KTM-Life-Sprint/309

    http://www.scott.pl/produkt/209/1472/Rower-SUB-Cross-20/

    http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/roam.1.disc/24505/89299/

    https://www.specialized.com/pl/pl/bikes/fitness/crosstrail-comp-disc/106349

    http://www.rowerymerida.pl/produkt1064/crossway-500-rower-merida.html

    http://www.wheeler.pl/rowery/rekreacyjne/cross-6-5-detail

    http://www.gtbicycles.pl/rowery/2016-cross-city/transeo-10

    Ktory rower wg Pana wypada najkorzystniej jesli chodzi o stosunek jakosc cena.

    Zalezy na solidnym i trwalym wykonaniu Wizualnie najbardziej przypadl mi GT .

    Serdecznie pozdrawiam

  • adrwoj

    Dzień dobry

    Panie Łukaszu , mam dylemat w wyborze roweru i prosiłbym o radę .

    Chodzi o poniższe crossy.

    http://rower.biz/pl/p/KTM-Life-Sprint/309

    http://www.scott.pl/produkt/209/1472/Rower-SUB-Cross-20/

    http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/roam.1.disc/24505/89299/

    https://www.specialized.com/pl/pl/bikes/fitness/crosstrail-comp-disc/106349

    http://www.rowerymerida.pl/produkt1064/crossway-500-rower-merida.html

    http://www.wheeler.pl/rowery/rekreacyjne/cross-6-5-detail

    http://www.gtbicycles.pl/rowery/2016-cross-city/transeo-10

    Ktory rower wg Pana wypada najkorzystniej jesli chodzi o stosunek jakosc cena.

    Zalezy na solidnym i trwalym wykonaniu Wizualnie najbardziej przypadl mi GT .

    Serdecznie pozdrawiam

  • Grzegorz

    Grzegorz

  • Grzegorz

    W temacie rowerów szosowych:jest Triban 540 tańszy od Ultra 700 o 700 zł,też ma napęd 105,korbę hollowtech II tyle że nie Shimano a Prowheel i 10 rzędowy napęd,+niezłe koła na maszynówkach,nieco cięższy (9,5 kg) ale za 3300 zł to i tak super oferta.

    • Tak, 540-tka też jest fajnym rowerem. Ale nie różnią się tylko korbą.

      Przede wszystkim Ultra 700 ma zupełnie inną geometrię ramy – siedzi się na nim w bardziej sportowej, pochylonej pozycji. Rama jest sporo lżejsza niż w 540-tce. Ma 11 przełożeń (a nie 10). Hamulce ma Shimano 105, a nie no-name.

      Jest to oczywiście kwestia rozważenia, czy kalkuluje się dokładać 700 złotych.

      • Grzegorz

        Zgadza się.Rama w 540 to klasa endurance,hamulce no nie tak całkiem noname tylko btwin.Co do przewagi 11 rzędów kasety nad 10tką można dywagować czy aż taka wielka.Uważam że jeśli ktoś jeździ amatorsko to zupełnie 540 wystarczy a 700 zł które zostanie można zainwestować np.w jakiegoś garmina czy coś podobnego jak ktoś nie ma…

  • lechu70

    Witaj, Łulasz podpowiedz proszę co byś zmienił w Radon skill 9.0 , hamulce shimano alivio wydają sie trochę za słabe , siodełko selle italia x1 wydaje sie trochę twarde, jakie zmiany byś dokonał w tym rowerku, dziekuje i pozdrowionka.

    • Cześć, w rowerze jeżeli już chcesz coś wymieniać, to tylko to, co Tobie nie pasuje :)

      Jeżeli chodzi o hamulce, to miałem kiedyś w poprzednim Cube bardzo podobne i nie były takie złe. Ale fakt, faktem, zmieniłem na XT i te są sporo sztywniejsze i mocniejsze. I właśnie XT bym Ci polecał, ale do wymiany razem z klamkami, bo same hamulce to nie wszystko, klamki też są bardzo ważne.

      Siodełko? To już jest kwestia bardzo, bardzo indywidualna. Ja jeżdżę na Selle Italia Men Gel Flow i ma optymalną twardość/miękkość na moje potrzeby: https://roweroweporady.pl/selle-italia-man-gel-flow-test-siodelka/

      • lechu70

        Rozumiem, tak jak pisałem jest to Radon skill 9.0 , czy wymiana hamulców i klamek na xt typu v-brake to dobry kierunek, wiadomo ze są wypierane przez inny rodzaj hamulców?? Pozdrawiam

        • Na hamulce tarczowe i tak nie wymienisz, bo nie masz na ramie i widelcu mocowań do zacisku od tarcz. Musiałbyś wymienić cały rower.

  • Wiola

    Mój nabytek z końca lutego: http://www.rowerywroclaw.pl/hardtail-meski/rower-aspect-920/20161356

    IMO – jeśli chodzi o hardtaila 29 ‘’ do tej kwoty to ja jestem (Zaznaczam – mowie o 29 calach!!!) zadowolona. Geo ramy jest poprawne, przesiadając się po latach z 26 cali (stara i pancerna merida kalahari) jest dobrze. Gdzieś tam miałam pomysł by inwestować w przełajówke ale tu rynek mamy w Polsce mocno ograniczony i wole 29 vcali na amortyzatorze niż 28 cali na sztywno, zwłaszcza, ze przełaj jest teraz jakoś mitologizowany, ludzie zapominają, ze to rower, który nosi się często na plecach.

    Rower daje rade pod aktywność stricte sportowa, natomiast w kwestii bardziej amatorskiej:

    29” doskonale sprawdza sie i w terenie i na utwardzonej drodze. Nie trzeba się namachać jak na klasycznych 26 calach. Opcjonalnie można zamienić opony na bardziej szosowe i mamy rower bardziej uniwersalny niż cross.

    Ogólnie 29 cali to przyszłość, znakomita lekkość jazdy jeśli mówimy o amatorskim zastosowaniu, a jeśli chodzi o początek zabawy w mtb – to polecam zapoznać się w internecie z publikacjami (chociażby vlog unitedcyclist) jakie zalety ma 29”. I sportowo i na co dzień.

  • Pawel Zaorski

    Mam takie pytanie dot rowerow Rodon. Jak optymalnie dobrac rozmiar? Czy mozemy porownac do wielkosci ram np do cuba i scotta? Jest ciekawy ale kupujac w internecie trzeba troche dobrac rame w ciemno…

    • Cześć, o wstępnym wyborze ramy napisałem tutaj:
      https://roweroweporady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/

      Zawsze możesz napisać do producenta i zapytać jaki rozmiar by Tobie polecili i porównać z tym co wyjdzie Ci z mojej tabelki. Jeżeli chodzi o porównanie do innych producentów, musisz wziąć tabelki z geometrią wybranych rowerów i porównać.

      • Pawel Zaorski

        Dzięki za popdopowiedź Łukasz!
        Po namyśle mam trzy do wyboru: Cube Cross Pro, Spec Crosstrail Comp Disc i Scott Sub Cross 20.
        Co byś doradził?

  • Kamil

    Hej Łukaszu.

    Z zainteresowaniem czytam twojego bloga, którego odkryłem – przyznam – niedawno.

    Chodzi o kupno roweru, wiem że ten wątek jest jednym z głównych zarówno na blogu jak i na forum.

    Niestety nie mam zbyt szerokiej wiedzy o rowerach… a chciałbym kupić porządny sprzęt.

    Czytałem twoje zestawienie proponowanych rowerów do 3 tysięcy i do 3,5 tysiąca.

    Przejrzałem sobie ofertę chyba najbardziej znanych producentów.

    Generalnie szukam czegoś z kategorii cross/trekking.

    Wytypowałem sobie kilka maszyn ale w zasadzie doszedłem do wniosku, że przyda mi profesjonalna twoja pomoc.

    Na samym początku pomyślałem o kupnie Scart 7.0 Radon – ale pomyślałem że w razie kłopotów, będę miał problem z jego serwisowaniem… bardzo. mi się podoba…

    Wytypowałem sobie inne egzemplarze z krajowego podwórka:

    http://www.kross.pl/pl/2016/cross/evado-6-0

    http://www.rowerymerida.pl/produkt1069/crossway-300-rower-merida.html

    http://www.romet.pl/Rower,ORKAN_5_M,10,698,699,14455,2016html

    https://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/roam.0.disc/24505/89298/

    https://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/roam.1.disc/24505/89299/

    no ale mimo wszystko myślę jeszcze nad:

    http://www.radon-bikes.de/en/bikes-2016/urban/cross/scart-cross/scart-70/

    o którym wspominałeś.

    Jaki z nich, twoim zdaniem byłby dobry, solidny pod względem technicznym… którego z nich byś wybrał…

    Jesteś dla mnie autorytetem więc bardzo liczę się z twoim zdaniem.

    Pozdrawiam.

  • Jacek Fajkis

    W górskich niema talona?:(Talon 0 koszt 950€ nie nadawalby się do tej stawki?tez na fajnym osprzecie

    • Cześć, Modelu Talon 0 w Polsce nie ma, jest Talon 0 LTD, ale jego cena wykracza znacznie poza 4000 zł.

  • Marcin Iwańczyk

    A co powiesz o fuji cross 1.5 z przełajowek? Dostalem taki z edycji 2015 za 3600. Co o nim sądzisz?

    • Baaaardzo fajny rower, a jeżeli za 3600 zł to już naprawdę strzał w 10.

      • Marcin Iwańczyk

        Cieszę się, że taki udało mi się kupić. Dzieki Tobie poznałem ten rodzaj roweru i przez Twoje wpisy zdecydowalem się na sztywny widelec. Nie żałuję. Wreszcie mam rower uniwersalny,szybki na szosie i dający radę w lekkim terenie. Bomba. Dziękuję Łukasz.

  • Maciej Rutecki

    Z miejskich, których tutaj zabrakło, robi się wreszcie spory wybór bardzo wytrzymałych rowerów: już nie tylko Batavus/Sparta, ale — nie będę ukrywał, że moja ulubiona — także Gazelle. Choć obecny kurs Euro powoduje, że bliżej im górnej granicy. Pojawia się także brytyjski Pashley z modelem Roadster.

    Niemniej mieszczuch za taką sumę raczej kupują osoby o bardzo konkretnych oczekiwaniach wobec roweru.

  • Może to nie najważniejsze, ale Kross Trans Solar posiada w zestawie opony Schwalbe Marathon Supreme, które swoje też kosztują i są z najwyższej półki (może nieco bardziej szosowe niż off-road, ale jednak). Warto było o tym wspomnieć! :) Dobrze, że nie oszczędzili na tym elemencie w tym przedziale cenowym, bo dobre opony to jeden z istotniejszych punktów przy podróżach.

    Osobna refleksja dotycząca rowerów trekingowych (lub touringowych, choć to pojęcie jeszcze u nas nie funkcjonuje). Gdy chcemy rower ze stalową ramą, to ceny niestety mocno rosną. To co dawniej było powszechne, dzisiaj jest traktowane jak coś „extra”. W przypadku podróży jest w tym nieco prawdy, bo aluminium po prostu gorzej się do tego nadaje na przestrzeni czasu. By jednak dostać rower stalowy, to musimy albo uśmiechnąć się do droższych marek typu Specialized, Trek, Surly, albo zmontować go samodzielnie. Niestety, dobre ramy stalowe to dzisiaj koszt 2500 w górę (za samą ramę). Wiele dobrych ram nie jest dostępnych na europejskim rynku i wtedy dochodzi jeszcze cło itd. Jeśli więc chcielibyśmy dołożyć do twojej listy stalówki (kompletne), to limit musiałby pójść do 5000.

    Dobra robota, tak trzymaj! :)

    • Dzięki :) A stalówki są drogie, bo po pierwsze są świetnej jakości, to już nie te powszechnie stosowane kiedyś Hi-Ten, a chromowo-molibdenowe Cro-Mo, które są o wiele lepsze. No i wiadomo, że jak coś jest niszowe to i cena rośnie. Tak samo niełatwe jest znalezienie roweru trekkingowego w pewnym przedziale cenowym ze sztywnym widelcem. Trzeba się naszukać, bo zazwyczaj albo najtańsze chłamy, albo najdroższe, topowe wersje go mają.

  • cichociemny

    Mogłeś dodać też rower fitness Kellys Physio 50 2016

  • cichociemny

    Focus Arriba Disc Sora 2016

    Przynajmniej w dopisku :)

    • Za 3500 zł na dziewięciorzędowej Sorze? No nie bardzo. Sam rower jest bardzo fajny, ale widziałbym go w dobrej przecenie na 3000 zł :)

  • vidocq

    Łukasz, na zdjęciu jest Merida Speeder 300-V z ubiegłego roku, która nijak nie ma hydraulicznych tarczówek ;)

    • Tak to jest, jak się pisze teksty po nocach :) Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi, faktycznie dałem nie to zdjęcie co trzeba.

  • Michal P

    Cześć! Czytam Twoj blog od jakiegos czasu. Podoba mi sie. :) Znalazlem ot taki rowerek na dzien dzisiejszy w Unibike. Chyba nalepsza jakosc do ceny.
    http://www.unibike.pl/xenon.html

    • Hej, ten Unibike Xenon to naprawdę świetny rower, nie wiem czemu go przegapiłem przy zestawieniu :) Dodam go do listy.

      • Michal P

        Kurcze bardzo mi się ten rower podoba. Jak co kowlwiwk się stanie z moim aktualnym rowerem to na pewno będę brał rower z Unibike. Wiedziałem, że montuje ciekawe rowerki ale nie sądziłem, że aż w taki sposób. Rzadko a może i wcale w taki sposób podchodzą do tego producenci. I chyba wiekszości płaci się za nazwę niż za jakość.

  • Tomek Mroczko

    Brakuje mi tu graveli i cx’ów, a za tą cenę da się już znaleźć coś sensownego. Ostatnio te typy rowerów zyskują na popularności. Na gravele moda przyszła ze Stanów, na CXy z wysp. Niemniej przyjemny wpis.

    • Jest Merida CycloCross. A masz jeszcze jakieś propozycje graveli czy przełajówek w katalogowych cenach do 4000 zł?

      • Tomek Mroczko

        Jasne.
        CX: Fuji Tread 1.7 i 1.5
        Gravel: Giant Anyroad 2, który katalogowo przekracza budżet o 10%, ale da się kupić nowy w cenie do 4k.

        Swoja drogą, w tamtym roku rowery były tańsze. Za 4k kupiłem Anyroad’a 1, czyli model wyżej.

        • Fuji spoko, ale jest na 8-rzędowym Clarisie. Cóż… przełaje zawsze były drogie w stosunku do osprzętu jaki oferują. Anyroad – Sora i 9 rzędów. No i to w ogóle ciekawy rower konstrukcyjnie :)

          Dzięki za podesłanie przykładów. A jeżeli chodzi o ceny, to poszły w górę m.in. ze względu na kurs dolara oraz euro.

  • Paweł

    Cześć,
    Czy mógłbyś poradzić mi, który z tych rowerów jest Twoim zdaniem lepszy?

    Unibike Zethos GTS: http://unibike.pl/zethosgts.html
    czy
    Merida Crossway 500 2016: http://www.bikko.pl/rower-crossowy-merida-crossway-500-black-2016-46cm-20607.html

    Z góry dziękuję za (rowerową)poradę. :)

    • Hmmm…. ciężki wybór, bo oba rowery różnią się od siebie w kilku punktach, raz na korzyść jednego, raz na korzyść drugiego. Ale ja wybrałbym Unibike, ma moim zdaniem lepiej dobrane komponenty i są bardziej zrównoważone klasą.

  • Michał Dżingis Błażejewski

    Hej, przymierzam się do zakupu Unibike Athlon. Dzwoniłem do firmy i największy rozmiar ramy (58) waży podobno około 9,5 kg podczas gdy M-ka (55) B’Twin Ultra 700 AF waży 8,9 kg. Skąd taka różnica w wadze, bo przypuszczam że B’Twin w rozmiarze L (58) waży mniej? Mam możliwość zakupu tego roweru za 3600 złotych za sprawą mojego dobrego znajomego. W takim razie brać i się nie zastanawiać?

    • Cześć, kwestia ile waży rozmiar L w B’Twinie. A różnica w wadze może wynikać tak naprawdę ze wszystkich elementów. Sama rama z widelcem mogą się różnić znacznie wagowo. Do tego siodełko, wsporniki, kierownica, koła. Ciężko powiedzieć co „ciąży” w Unibike’u, trzeba byłoby go rozkręcić i sprawdzić dokładnie. Może gdzieś „upchnęli” jakieś cięższe części, np. siodełko czy kierownicę, tak aby dać lepszy osprzęt w tej cenie.

      • Michał Dżingis Błażejewski

        I tak jestem jedynie amatorem, niczym więcej. Więc 100-300 g nie ma większego znaczenia. Ważne, że osprzęt jest dobrej jakości i będzie mi długo służył, a odchudzanie mogę zawsze zacząć od siebie samego ;) To co, za 3600 jest to chyba dobry zakup?

  • Zygmunt

    Oczywiście czytałem zestawienie, jednak jednego z rowerów nad którymi się zastanawiałem nie ma tam ujętego.

    http://cube.pl/rowery_2016/mtb-hardtail/cmpt/cube-attention-sl-kiwi-n-black-2016/

    czy

    http://www.kross.pl/pl/2016/mtb-xc-29/level-b7

    cena ta sama, po drobnym rabacie.

    Który byś polecił?

  • krzysztof

    Cześć,mam pytanie do Ciebie Łukasz zastanawiam się nad zakupem roweru MTB Kros bądz Trek przeglądam od paru tygodni sklepy internetowe i jest kilkanaście ciekawych ofert z lat ubiegłych dotyczących Krossa model B11 z dobrymi podzespołami ,Trek tez ma takie np. Superflay 9,6 lub 9,7 ale porównując podzespoły odnoszę wrażenie że Kross oferuje lepsze, na korzyść Treka przemawia marka firmy.Wiem że to rowery już z nie co wyższej drabinki dlatego chce dokonać właściwego wyboru zaznacze że pokonuje rocznie około 8000 tys km rowerem w różnym terenie z przewagą leśnych i pagórkowatych terenów .

    • Hej, przyznam Ci się szczerze, że ja nie obracam się zbyt często w tematyce rowerów za 10.000 złotych. Jakieś rozeznanie mam, ale nie na tyle, żeby rozpatrywać różnice pomiędzy chociażby amortyzatorami, którymi się aż tak nie interesuję.

      Trek zawsze będzie droższy od Krossa, czy wielu innych producentów, ale gdy w przypadku rowerów do 3-4 tysięcy złotych, bez wahania wskazałbym na Krossa, tak tutaj nie jestem już pewny.

      Aby Ci trochę jeszcze dołożyć, zerknij na ten model Canyona: https://www.canyon.com/pl/mtb/grand-canyon/grand-canyon-cf-6-9.html

  • Jakub

    Witam Pana serdecznie,

    piszę do Pana w dość szerokiej i indywidualnej sprawie. Planuję pod koniec września pojeździć trochę po Europie. Nie dużo, tydzień, może dwa. Nie znam za bardzo nikogo kto mógł mi pomóc w złożeniu roweru lub kupieniu już gotowego. Oglądałem różnego rodzaju poradniki, czytałem na forach, blogach, aczkolwiek bardzo chciałbym uzyskać porady od kogoś kto naprawdę się na tym zna i zjadł na tym zęby i chciałbym mieć pewność, że rower który (może) Pan zdecyduję mi się polecić/”złożyć” będzie dla mnie naprawdę dobrym rowerem i będzie mi służył.
    Jak już napisałem, planuję pod koniec września wyruszyć na tygodniową (może dwutygodniową) wycieczkę rowerem po Europie. Niemcy, Czechy… to będzie moja pierwsza taka wyprawa więc zależy żebym dobrze dobrał rower. Jeśli chodzi o części i ogólnie sprawy marek rowerowych i różnych podzespołów to jestem dość słaby z tego, dlatego też piszę z prośbą o pomoc. Kwota jaką chciałbym wydać na rower wynosi około 4 tysięcy (choć wiadomo, że jeśli na moje potrzeby wyszłoby taniej to tym lepiej bo będę miał więcej gotówki na sakwy – które chcę zamontować z tyłu jak i z przodu, kask itp.). Czytałem wpisy o samodzielnym składanym rowerze, lecz sam w życiu nie wiedziałbym co i jakiej marki pokupować. Rowery nowe, już złożone to wiadomo, że mniej z tym pracy ale dla mnie to również ciężka sprawa. Mam 20 lat, moja waga wynosi 79kg, a wzrost to 187cm. Rowery jakie preferuję to raczej nie są szosówki/kolarzówki. Bardziej preferowałbym coś z grubszą ramą, grubszymi oponami które również będą przystosowane do szosy bo planuję głównie takimi drogami podążać.

    Z góry dziękuję za odpowiedź. Wiem, że może to być dla Pana czasochłonne (np. „złożenie” dla mnie takiego roweru i podrzucenie linkami) ale będę dozgonnie wdzięczny za wszelkie porady.

    Pozdrawiam :)

    • Jakub

      Chociaż jak tak myśle to szosowki tez wchodzą w gre. Liczę na Pana poradę w tej kwestii.

    • Cześć, jeżeli chodzi o składanie roweru, to z jednej strony, jest to bardzo fajna i pouczająca przygoda. Ale z drugiej strony wymaga sporo czasu, chęci i jeszcze raz czasu. Generalnie jeżeli nie chcesz się w to wkręcić na maksa, to nie polecałbym zabawy w składanie, bo ostatecznie nie wyjdzie to jakoś szczególnie taniej, zwłaszcza jeżeli porównamy to z gotowym rowerem po dobrym rabacie. Ale to tylko moje zdanie.

      Jeżeli szukasz czegoś z grubszą ramą i grubszymi oponami, to do wyboru masz albo typowe rowery górskie, albo np. rowery z kategorii hmmm… travel, takie jak np. Cube Travel bądź Travel EXC: http://www.ceneo.pl/Rowery_i_akcesoria;szukaj-cube+travel;0192;0112-0.htm#crid=78220&pid=7269

      Mają szerokie, górskie opony (bez problemu wymienisz je na coś z delikatniejszym bieżnikiem), dynamo w piaście, błotniki, bagażnik i co najważniejsze – sztywny widelec. Nie każdemu to pasuje, ale wg mnie, opony robią tu wystarczającą robotę, jeżeli chodzi o amortyzację. A dzięki sztywnemu widelcowi, rower jest sporo lżejszy i mniej problematyczny w obsłudze.

      Podsyłam ten rower pod rozwagę.

  • Sebastian

    Witaj. Mam takie pytanie. Chcę kupić gravela do 5000 zł i mam taki dylemat. Spezialized Diverge lub np GT Grade. Oba auluminiowe ale… Spez w tej cenie ma naped Sora a GT po małym rabacie nawet 105! Z tym że GT w tej chwili nie ma dostępnego i trzeba czekać do przyszłego roku. Jak uważasz czy Spez jest naprawdę aż tak dobry żeby warto było zapłacić więcej dostając mniej? Z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam

    • Cześć, Specialized, tak jak Cannondale czy Trek, mają wyższe ceny, w stosunku do innych, dostępnych u nas marek. Nie zawsze łapię z czego to wynika, zwłaszcza, że tak jak piszesz, w osprzęcie dostajesz mniej.

      Ale ciężko powiedzieć jak bardzo różnią się od siebie ramy GT i Specialized. Powiem Ci tak, Spec na pewno dba o detale i sam rower z pewnością będzie wykonany świetnie. Ale nie dałbym za niego pięć tysięcy. Gdyby dobrze porozmawiać ze sklepem o rabacie rzędu 20%, to byłaby już zupełnie inna rozmowa.

  • Paweł

    czekam na „rowery do 5000 zł” :D

  • Alek

    Cześć Łukaszu,
    zastanawiam sie nad kupnem roweru do całodziennych rajdów drogami leśnymi i afsaltowymi (głównie leśnymi i gruntowymi). Jeździłem trochę kilkoma rowerami w sklepach i na tą chwilę skupiłem się na tych modelach poniżej…

    Trans-Solar:
    http://www.kross.pl/pl/2016/trekking/trans-solar
    Pojeździłem nim troche i wydaje mi się, że geometria ramy mi nie leży. Nie umiem tego nazwać dokładnie, ale czułem się na nim, jakbym miał za chwilę stracić nad nim panowanie (ale rozmiar ramy miałem dobry do mojego wzrostu)

    http://www.scott-sports.com/pl/pl/products/241524/scott-sub-sport-10-men-rower/
    Ten rower prowadził się bardzo fajnie (testowałem go jednocześnie z Solarem Crossa w tym samym sklepie). Jedyny mankament to cena. Z osprzętu, to na co zwróciłem uwagę, to blokowanie widelca jest przełącznikiem na widelcu (a nie zdalnie z kierownicy) i widelec jest w oleju (ale jak dla mnie bardzo ładnie reagował).

    http://www.bike-discount.de/en/buy/radon-tcs-9.0-disc-464703/wg_id-656
    Nidgy nie siedziałem na żadnym Radku i nie bardzo ufam czemuś, czego nie mogę wcześniej przymierzyć i zobaczyć jak się prowadzi (pomijając, że można zwrócić rower w jakimś okresie od zakupu). Z opisu w artukule wynika, że jest fajnie wyposażony w dość trwałe elementy więc może to jest bardzo fajny wybór…

    Zastanawiałem sie jeszcze nad kupnem jakiegoś roweru do krosa i dołożeniem do niego osprzętu do turytyki (co najmniej bagażnik/uchwyt do mocowania sakw na dłuższe wyprawy)
    Rozważałem w takim przypadku takie rowery:
    http://www.scott-sports.com/pl/pl/products/241537007/SCOTT-Sub-Cross-20-rower
    albo Słowaka
    http://www.kellysbike.com/pl/rowery-2016/cross/phanatic-90#

    Do tej pory jeździłem Unubikiem ze sztywnym widelcem i na stalowej ramie na którym zrobiłem kilkanaście tys. km (nie za bardzo miało co się rozypać po drodze, więc dość niezawodny :) )
    Widziałem na stronie Unibike’a też coś do turystyki połączonej trochę z krosem, ale nie jeździłem nim jeszcze i z wyglądu wydaje mi się trochę toporny…

    Jaki rower w/g Ciebie byłby rozsądnym rozwiązaniem do poruszania się głównie po utwardzonych drogach na długie trasy jak np. kilkudniowe rajdy (z czego 75% to drogi leśne)?

    Z góry dziękuję za podzielenie się opinią :)

    • Cześć, jeżeli chcesz wyposażać rower crossowy, to najlepiej od razu kup trekkingowy. Odpadnie Ci kłopot z dopasowaniem błotników i w pakiecie dostaniesz dynamo w przednim kole, co jest bardzo przydatnym dodatkiem.

      Radon jest bardzo fajnie wyposażony, ale amortyzator ma olejowy. Jeżeli powietrzny, to musiałby być co najmniej taki model: http://www.radon-bikes.de/en/bikes-2016/urban/trekking/sunset-series/sunset-90/

      Co do wyboru roweru, to na razie wymieniłeś mi tutaj rowery, które Ci nie pasują :)

      • Alek

        Cześć,
        też zastanawiałem się nad tym modelem :)
        Nie mam doświadczenia z tymi hamulcami, które w nim montują, ale do zjeżdżania obciążonym rowerem z górek/wzniesień chyba powinien wystarczyć z zapasem na długo.
        Model 10 z tej grupy ma już lepsze hamulce, ale nie umiem ocenić czy przy dłuższym zjeżdżaniu na hamulcu te hamulce z wyższej klasy będą realnie lepsze (trwalsze, bardziej niezawodne czy po prostu lepiej hamujące przy dłuższej ekspolatacji). Oczywiście wiem, że teoretycznie tak, ale nie wiem jakie są realia (czy porównywalne z tymi z 9 czy jednak realnie znacząco lepsze :) i na długą metę warto by było w nie zainwestować.
        http://www.bike-discount.de/en/buy/radon-sunset-10.0-464842?currency=1&delivery_country=138

        Przy takiej cenie, jak ma obecnie 10, poczekałbym oczywiście na pojawienie się jakiejś promocji. Czy wiesz może coś na temat trwałości tych dwóch typów hamulców w realnej eksploatacji :) ?

        Przymierzam się do wyciągnięcia dzieciaków na tą trasę poniżej za rok, a nie chcę się władowac na jakąś minę przez rozypanie się czegoś w obciążonym rowerze w połowie trasy :)

        http://www.openstreetmap.org/relation/5141547
        http://greenvelo.pl/portal/

        • Różnica między Deore a XT, będzie na pewno wychodzić właśnie podczas długiego hamowania, obciążonym rowerem. Deorki są uważane za dobre hamulce, a XT jeszcze lepsze :)

          • Alek

            Pomeilowałem trochę ze sklepem i zaoferowali mi 10% upust na 10’kę na tą chwilę. Zaniepokoiła mnie tylko trochę informacja napisane przez jednego z userów (jeśli go dobrze zrozumiałem), że po kilkakrotnym hamowaniu z 30km/h zczerniały tarcze i wymieniał je ze 160 na 180 mm. Pożyjemy – zobaczymy :)
            Opinia jest pod linkiem poniżej – zakładka Bewertungen
            http://www.bike-discount.de/de/kaufen/radon-sunset-10.0-239026

            • W tym punkcie Radon przyciął koszty i włożył tarcze SM-RT20, czyli klasy Tourney, warte 25 złotych za sztukę. Cóż, taka polityka. Nawet w wyższym modelu nie zakładają jakichś wybitnych tarcz. Jak się kiedyś zużyją, to wymienisz na SM-RT81 i będzie po problemie: http://www.ceneo.pl/Rowery_i_akcesoria;szukaj-sm-rt81;0192;0112-0.htm#crid=80425&pid=7269

              A jeżeli komuś sczerniały, to znaczy, że je spalił. Może na jakimś długim zjeździe mocno hamował… A do tego te tarcze się średnio nadają.

  • Tuminure

    Czy Merida Big Nine 500 oraz Big Nine Seven 500 w wersji 2016 (są ok. 10% tańsze i nieco gorsze od wersji 2014, różnice widać najlepiej na stronie producenta) są również warte uwagi?
    W artykule jest tylko mała wzmianka o nich i niestety nie jestem w stanie wywnioskować czy polecana była wersja 2014, czy 2016.

    • W tym tekście wszystkie rowery to modele na 2016 rok.

      A po czym wnioskujesz „gorszość” rocznika 2015/2016? Jeżeli 2014 nie ma powietrznego amortyzatora (a nie ma na ten temat informacji, więc wnioskuję, że nie ma), to nowsze roczniki wyjdą lepiej. 2014 ma odrobinę lepsze hamulce, ale to i tak kosmetyczna różnica, bo jedne i drugie rewelacyjne nie są.

      • Tuminure

        Jako osoba, która pierwszy raz „próbuje świadomie” kupić rower, ciężko mi się rozeznać wśród tych części – nie ma więc sensu bym próbował argumentować to, że wersja 2014 jest lepsza.

        A zasugerowałem się głównie numerkami i oznaczeniami przy tylnej przerzutce i hamulcach, kompletnie pomijając amortyzator, którego nie potrafiłem porównać. Sugerowałem się też cenami podanymi na polskiej stronie Meridy – jak widać, niekoniecznie tańszy = gorszy.

        Tak czy inaczej, dzięki za rozwianie wątpliwości co do modelu.

        • Przy roczniku 2014 nie ma dopisu Solo Air, czyli można się domyślać, że nie jest powietrzny. Ale! mógł się tam też wkraść błąd. Najlepiej byłoby napisać albo przedzwonić do sklepu, który ma ten rower na stanie, niech sprawdzą. Bo może to też być przeoczenie producenta w przygotowywaniu opisu.

          A jeżeli chodzi o ceny, to wiele zależy od polityki cenowej danej firmy.

  • Arek

    Ja natomiast mam pytania odnośnie Krossa Evado 7.0
    Pierwsze z nich, to czy ten rower jest wart swojej ceny? Nie ma go w powyższym zestawieniu, dlatego też chciałbym zasięgnąć opinii. Kolejne pytanie, to czym różni się edycja 2016 od edycji 2015? Chodzi tylko o kolorystykę? Pozdrawiam

    • Cześć, na stronie producenta można porównać czym się różnią te dwa roczniki. A nie różnią się niczym :) Nawet malowanie jest to samo, na moje oko.

      Sam rower jest bardzo dobrze wyposażony. W zestawieniu się nie znalazł, ponieważ jego cena katalogowa wykracza poza założony budżet, a ja rzadko robię w tej kwestii wyjątki. Jedno co mnie w nim trochę martwi, to tylko jedna para otworów na koszyczek na bidon. Nie każdy potrzebuje drugiego koszyczka, można to też obejść obejmą na ramę, ale tak czy owak, dziwi mnie to trochę.

  • Robert

    Witam Łukaszu chcę zakupić porządny rower trekkingowy waham się między Kross Trans Solar oraz Unibike Globetrotter czyli oba topowe modele tych producentów. Mam pytanie czy Twoim zdaniem oba modele to praktycznie ta sama półka i nie ma różnicy który z nich wybiorę ? Nie wiem jak wygląda jakość wykończenia, jakieś detale obu producentów czy coś przemawia za tym aby wybrać zdecydowanie bardziej Krossa lub Unibike ?

    • Cześć,
      Kross ma powietrzny amortyzator, Unibike nie. Jest to przydatne, aby lepiej ustawić amortyzator do swojej wagi oraz stylu jazdy.

      Napęd w obu rowerach jest podobny, z lekkim wskazaniem na Krossa. Hamulce te same. Rama Krossa ma wewnętrzne prowadzenie linek.
      Za to Unibike ma ergonomiczną kierownicą (jeżeli ktoś takie lubi) i troszkę lepsze piasty.

      Tak czy owak, ciężko mi rozstrzygnąć jednoznacznie który rower wypada lepiej. Ale wskazywałbym bardziej na Krossa, zwłaszcza patrząc na cenę obu rowerów.

      • Robert

        Dzięki za podpowiedź a odnośnie geometrii ramy jeśli się nie mylę Kross będzie chyba wygodniejszy na długie dystanse ? Z tego co widzę ma krótszą górną rurę która wskazywała by na nieco bardziej wyprostowaną pozycję ? I pytanie jeszcze o rozmiar – dla 178cm wydaje mi się że odpowiedni będzie L – 530mm ?

  • Aleksander Miksa

    Cześć,

    Zbieram się do kupna roweru, najbardziej pasuje mi Kellys Thorx 10. Switnie wyglada, dobry osprzęt i cena.
    Pytanie czy to w ogóle ma sens bo mierze prawie 2 metry wzrostu, z masa okolo 95kg.
    Kola to 27,5′ a rama 21′.
    Czy owiana kontrowersja geometria tego roweru może mi sprawić kłopot? Jeżdżę dużo po mieście , ale MTB jest koniecznością.

    Pozdrawiam i czekam na opinię!

    • Cześć, jeżeli chodzi o rozmiar kół, to już sam musisz rozstrzygnąć. Zasadniczo przy Twoim wzroście bardziej patrzyłbym jednak na 29″, będą dla Ciebie bardziej naturalne.

      Najlepiej byłoby, gdybyś wybrał się do sklepu i przymierzył do takiego roweru. Bo nie powiem, wyposażenie kusi. Ale to nie wszystko :)

  • Robert Prokopowicz

    Witam

    Szukam roweru crossowego.

    Po przeczytaniu wielu artykułów i odwiedzeniu kilku sklepów została poniższa trójka. Możecie doradzić, który z nich jest optymalnym rozwiązaniem?

    1. giant roam 1 disc: https://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/roam.1.disc/24505/89299/
    2. kellys phanatic 70: http://www.kellysbike.com/PL/rowery-2016/cross/phanatic-70#.V4_bZWNuyOY
    3. merida crossway 300: http://www.zico-bike.pl/crossowe/merida-crossway-300-2016?gclid=CLie4pPugs4CFeTDcgodgY8GAQ

    • Cześć, z tych wszystkich rowerów najlepiej prezentuje się Giant Roam. Kellys jest do niego podobny, ale droższy. Merida jest gorzej wyposażona.

      • Robert Prokopowicz

        Cześć. Giant rzadko daje upusty. Kellysa znalazłem z upustem w cenie Roama. Czy przy podobnym wydatku finansowym Kellys jest lepsza propozycja? Osprzet mają zbliźony.

  • Łukasz

    Panie Łukaszu,
    przeczytałem Pański poradnik i chciałbym zasięgnąć Pańskiej opinii, porady. Obecnie jeżdżę na rowerze Giant CS2 Tourer, rok 2012. Mam 182 cm wzrostu, a ramę w rowerze M. Pewnie powinna być L, ale w momencie zakupu nie zwróciłem na to uwagi…. Ale do rzeczy, w tym roku jeżdżę trochę więcej niż w latach poprzednich (trochę więcej to przesada, bo z reguły jest to 20 parę km w sobotę bo tylko wtedy mam czas). Jednakże mój Giant przestaje mi wystarczać, tzn do spokojnej jazdy jest ok, ale gdy „naciskam” to brakuje mu prędkośći i co bym nie robił to więcej z niego już nie wycisnę. Jeżdżę tylko po asflacie i ścieżkach rowerowych (które czasem się zdarza, że są zasypane piachem i innym świństwem). Co mi wpadło w oko w Pańskim artykule – rowery szosowe. Czy Pańskim zdaniem przy ilości obecnie pokonywanych km zmiana ma sens? A jeśli tak to co by mi Pan polecił do kwoty 4 tyś zł (ale to już max). Na czym by mi zależało – na 100% na przednim amortyzatorze (bo uważam, że to fajna rzecz) i ostatnio nasłuchałem się, że fajną rzeczą są hamulce hydrauliczne… i koniecznie żeby mój nowy rower był sporo szybszy od obecnego

    • Cześć, rower szosowy z przednim amortyzatorem będzie dość ciężko kupić. Pojawiały się (i może nadal pojawiają) takie „eksperymenty”, ale nie zdobywają popularności.

      Zawsze możesz pomyśleć nad kilkoma zmianami w obecnym rowerze. Na początek wymieniłbym tylną zębatkę na mniejszą. Wejdzie tam z tego co kojarzę zębatka 16T. To pozwoli Ci, jeżeli teraz masz zębatkę 18T, zwiększyć prędkość z 32 km/h na 37 km/h, przy kadencji (czyli ilości obrotów pedałami na minutę) 80.

      Druga sprawa, teraz masz opony Schwalbe Silento. To fajne opony, warto dbać o to, aby były napompowane do 5 barów, jeżeli chcesz na asfalcie jeździć z mniejszymi oporami toczenia. Natomiast możesz pomyśleć o oponach np. Schwalbe Marathon Racer, albo jeszcze pójść dalej i założyć moje ukochane Schwalbe Kojak. Takie opony mają lżejszy bieżnik, da się je bardziej napompować i na asfalcie robią ogromną różnicę w jeździe. Oczywiście trochę kosztem komfortu, ale on jest zawsze połączony z prędkością jazdy.

      A gdybyś uznał, że po prostu chcesz wymienić rower, ale chcesz pozostać przy amortyzatorze, zajrzyj do działu cross z tego wpisu. Na pewno coś ciekawego wypatrzysz.

      • Łukasz Bieniek

        cześć,
        przymierzyłem się dzisiaj do typowej „szosówki” i pozycja jest nie dla mnie, więc odpada. jednak odpowiada mi pozycja jaką mam na obecnym rowerze.
        w moim obecnym rowerze cały tylni mechanizm jest ukryty w tylnej piaście więc nic tam nie zrobię.

        podoba mi się ten cross z Twojego artykułu: Kellys Phanatic 90

        na zdjęciu widzę, że ma i amortyzator i hamulce hydrauliczne. na pewno jeśli się zdecyduję to będzie to rower na przynajmniej kilka lat, poleciłbyś go jako taki zakup ze względu na sam rower jak i użyte do niego części? o co chodzi… o to jak ewentualnie często będzie wymagał regulacji i napraw (oczywiście pomijam tu rzeczy, które mogą wyniknąć z mojej winy).
        gdybym się zdecydował to jakiej ramy szukać przy wzroście 182 ? (waga pewnie nie ma tu znaczenia ale jest to 81-82). Czy taki rower będzie sporo szybszy od obecnie przeze mnie posiadanego sprzętu?

        • Oczywiście, że go polecam. Inaczej by się tu nie znalazł :) Jeżeli chodzi o naprawy, to wiesz… wszystko zależy od przebiegów, warunków w jakich się jeździ i tego jak się rower traktuje. Ale na pewno nie będzie to rower, w którym trzeba będzie co miesiąc coś regulować. Po prostu od czasu do czasu na przegląd do serwisu i tyle.

          A o rozmiarach ramy przeczytasz tutaj: https://roweroweporady.pl/rozmiar-ramy-rowerowej/

          • Łukasz Bieniek

            Łukaszu, w zestawieniu co lepiej wypada: Kellys Phanatic 90 (w jednym ze sklepów znalazłem już promocję tegorocznego za 3.400 zł) czy ten rower: Trek 8.4 DS 2016 ?

            • Cześć, jeżeli chodzi o porównanie, to Kellys wypada bardzo podobnie do Gianta. Ma od niego ciut lepsze hamulce i przednią przerzutkę, ale klasę niższe manetki. Generalnie, którego nie wybierzesz, to będziesz zadowolony :)

  • bartek

    Witam a co powiesz o tym? wiem że nie jest to 4000 bo w takiej kwocie szukam roweru ale może warto dołożyć? zależy mi na pełnym full mtb

    http://allegro.pl/full-mtb-29er-breezer-supercell-expert-xt-x-fusion-i6232172769.html

    lub

    http://www.decathlon.pl/rockrider-720-s-275-id_8326408.html

  • bartek

    Witam;

    byłem na Pana stronce naprawdę super

    planuję kupno roweru mtb do 4000 może ciut więcej co Pan powie o
    tym czy warto dokładać czy nie?

    http://allegro.pl/full-mtb-29er-breezer-supercell-expert-xt-x-fusion-i6232172769.html

    inny to ten z decatlon i o nim tak naprawdę myślę

    http://www.decathlon.pl/rockrider-720-s-275-id_8326408.html

    proszę o poradę!!!!!!!!!!!!

    chyba że jest jakiś inny z tzw full?

    i jeszcze jedno pytanie czy ma Pan jakieś doświadczenie z
    nawigacjami rowerowymi jaką można kupić za rozsądne pieniążki która
    czyta pliki .kml i ma jakieś wbudowane trasy rowerowe?

    bardzo dziękuję za pomoc z niecierpliwością czekam na odp. z
    góry dziękuję!

    • Cześć, cóż, jestem dość mocno uprzedzony do rowerów typu Breezer. Kupując fulla, wolałbym jednak skupić się na bardziej renomowanych producentach. Nie skreślam firm i marek dopiero wchodzących na rynek, ale jednak nie byłbym do niego aż tak przekonany, tym bardziej, że tego typu ramy wymagają o wiele większej precyzji i przemyślenia niż hardtail.

      Rockrider… tu jest już trochę lepiej, bo przynajmniej nie będziesz miał problemów z gwarancją.

      Na Allegro znajdziesz sporo fajnych rowerów w podobnej cenie. Cube Stereo 120 HPA Pro, Merida Ninety-Nine 1000-D, Focus Super Bud 3.0, Kona Precept 120. Zerknij na nie, może któryś Ci wpadnie w oko.

      Jeżeli chodzi o nawigacje rowerowe, to niestety nie mam wielkiego doświadczenia.

  • Arek

    Witam Łukaszu poproszę o pomoc w doborze roweru. Chciał bym zakupić rower jak najbardziej uniwersalny nadający się zarazem do jazdy po mieście jak i na dłuższe wycieczki oraz nadający się na wyprawy czyli z możliwością montażu bagażnika błotników itp. Zastanawiam się nad mtb 29, rowerem trekkingowym oraz rowerem crossowym. Chciał bym żeby rower miał wygodną geometrie pozwalająca na kilku godzinna jazdę bez obawy o ból pleców, rąk itp. Z tego co poszperałem w necie i akurat rowery które by mnie zainteresowały są w twoich propozycjach a konkretnie kross trans solar, kellys phanatic 90 oraz cube attention SL 29. Pytanie do Ciebie który z tych rowerów uznał byś za najbardziej uniwersalny bo jeśli chodzi o wygodę jazdy myślę że dość podobnie bo cube attention mimo że to mtb z tego co widzę ma bardzo komfortowa geometrie ramy. Dodatkowo ma grube opony pozwalające na wjazd w trudniejszy teren czego nie mają dwa pozostałe rowery a jadąc w daleka trase nigdy nie wiadomo jaka nawierzchnia będzie na całym odcinku trasy. Co sądzisz czy cube attention będzie równie wygodny jak kross trans solar lub kellys phanatic a dodatkowo ma przewagę grubszych opon i to będzie słuszny wybór?

    • Cześć, rower MTB tego typu spokojnie będzie się nadawał na dalsze wyjazdy. Oczywiście po założeniu bardziej uniwersalnych opon, Smart Samy są super, ale nie zostały stworzone do jazdy po asfalcie na dalsze dystanse. Ale opony to najmniejszy problem, zawsze można kupić drugi komplet opon i wymieniać w razie potrzeby. Ja tak robię :)

      Na pewno rower trekkingowy jest już fabrycznie przygotowany na dalsze wyjazdy. Dynamo w piaście to bardzo, bardzo przydatna sprawa, dopasowane błotniki, bagażnik, stopka, bardziej szosowe przełożenia. Ale oczywiście ciut mniejsza uniwersalność niż rower MTB. O tym jaki typ roweru kupić, pisałem trochę tutaj: https://roweroweporady.pl/jaki-rower-kupic-gorski-trekkingowy-czy-crossowy/

      Jeżeli tobie koncepcja roweru górskiego pasuje, to ja bym śmiało brał, bo Attention jest świetnym rowerem.

      • Arek

        Bardzo dziękuję za podpowiedź bo właśnie najbardziej skłaniam się ku cube attention Sl – a czy Twoim zdaniem pozycja będzie mocno odbiegać od crossa czy trekkinga? Czy będzie dosc wygodna zbliżona? Z tego co widzę rura górna jest stosunkowo krótka a dodatkowo kokpit jest dość wysoki podobnie jak w trekkingach lub crossach co prognozuje wygodna pozycje na dalekie trasy?

        • Pozycja na pewno nie będzie zbliżona. Inaczej to byłyby takie same rowery :) Najlepiej wybierz się do sklepu i poprzymierzaj do różnych typów rowerów. To da Ci pogląd na to, jak się będziesz czuł na różnych typach rowerów.

          • Arek

            A czy mógł byś podpowiedzieć na co zwracać uwagę aby mieć jakieś przesłanie że geometria danego roweru będzie wygodna na długich dystansach? Przymierzenie w sklepie oczywiście ale na pewno nie da odpowiedzi jak będzie z wygodą po kilku godzinach jazdy. Teoretycznie wydaje mi się że aby pozycja była wygodna rura górna nie może być zbyt długa oraz kokpit nie może być za nisko. Czytałem gdzieś o stack/reach co daje obraz pozycji na rowerze i biorąc dla przykładu Cube attention sl ma co ciekawe bardziej wygodną, wyprostowaną pozycję od choćby roweru krosowego Cube. Dla mojego wzrostu stack/reach dla Cube attenston sl 19 cali -1.58 a dla Cube Cross (52cm) – 1.54
            Myślę, że jest sporo osób które patrzy nie tylko na szybkość jazdy rowerem ale również a może głównie na wygodną komfortową pozycję która w konsekwencji daje możliwość przejazdu większej ilości kilometrów niż rowerem o sportowej geometrii ale za to mało komfortowej pozycji. Jeśli możesz to podpowiedz na co zwrócić uwagę i co ma wpływ w geometrii na pozycję na rowerze. Pozdrawiam

            • Nie jestem ekspertem, jeżeli chodzi o geometrię ramy. Stack/Reach da się porównać, ale chyba bardziej między rowerami tego samego typu. Liczyłem to nie raz i między różnymi rowerami wychodzą czasem dziwne rzeczy.

              No i sama rama to jedno, a potem dochodzi do tego np. długość i wznios mostka, szerokość i wznios kierownicy. No i fakt, że każdemu może pasować co innego. Każdy jest inny, ma inne proporcje ciała i inne preferencje.

  • Dariusz Rawa

    Cześć
    Łukasz, jestem początkującym rowerzystą i oglądam Twoje filmy na youtube. Doceniam Twoją pasję, wiedzę i doświadczenie, i dlatego liczę na Twoją pomoc i opinię. Bardzo proszę o wskazanie na rower, który wg Ciebie jest lepszy zwłaszcza ze względu na wyszczególniony osprzęt a nie markę (plik w załączeniu). Są one w bardzo podobnej cenie. Moje plany rowerowe, to kilkuset-kilometrowe wyprawy, również po lekko górskim utwardzonym terenie.
    Dziękuję i pozdrawiam

    • Cześć, rowery są do siebie dość podobne, choć nie identyczne. W Krossie masz lepszy, powietrzny amortyzator, choć trzeba mu poświęcić ciut więcej czasu na regulację i ewentualne serwisowanie. Poza tym Kross ma moim zdaniem bardziej godne zaufania hamulce. Nie wiem, jakoś marka Tektro do mnie nie przemawia.

      Natomiast Winora ma przewagę w postaci topowej korby. Choć Kross też nie ma się czego wstydzić. Tak czy owak, celowałbym raczej w Krossa. No chyba, że Winora jest do kupienia w bardziej atrakcyjnej cenie. Wtedy Winora :)

  • Dariusz Rawa

    Łukasz, mam jeszcze jedną prośbę. Możesz wyjaśnić specyfikę amortyzatora w Winora Orinoco Santour NEX HLO spręzynowo-olejowy, tj. w jakich warunkach on się szczególnie sprawdzi a w jakich nie (mocne i słabe strony), jak jest z jego trwałością? Mam wrażenie, że jest to rzadko spotykane rozwiązanie i to mnie trochę martwi. Nie wiem czy słusznie.

    • Cześć, amortyzatory Suntour’a, a już szczególnie model NEX, jest totalnym „standardem” w rowerach trekkingowych. Tak więc na pewno nie masz się co martwić o jego serwis czy ewentualne części zamienne. Masz go zresztą opisanego np. tutaj: http://katalog.bikeboard.pl/produkt,2013,amortyzatory-przednie,8368

      Jest to zwykły, prosty uginacz, który nada się do jazdy po małych dziurach. Jest praktycznie bezobsługowy. Jeżeli jeździ się w gorszych warunkach, warto kupić Brunox do amortyzatorów i od czasu do czasu spryskać golenie. Poza tym od biedy, można go nawet raz na ruski rok rozebrać, przeczyścić i nasmarować. A jak się kiedyś, kiedyś rozsypie, to za 250 złotych kupisz sobie nowy i będziesz śmigać dalej. Ale spokojnie, tak szybko się nie rozsypie :)

  • Piotrek

    Mam 3 typy na pierwszy rower szosowy, wszystkie są po wyprzedażach i moge je dostać od 2700 do 3500zł, tylko który wybrać? Ghost NivoletTour2, Kross Vento 3.0 czy Trek 1.2 h2? Jeżdżę dużo i jak najszybciej, dlatego szukam roweru najwygodniejszego, najbardziej trwałego i możliwie najlżejszego.

    • Cześć, jeżeli chodzi o wagę, to widać od razu, że najlżejszy będzie Ghost. I najlepiej wyposażony.

  • Mantis Krystek

    Witam,
    Przymierzam się do kupna roweru crossowego w tym przedziale cenowym i chciałbym zapytać jak wypada Author Codex w porównaniu do wspomnianego Kellys’a Phanatica?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Cześć, rowery są do siebie dość zbliżone. Bardziej przemawiają do mnie hamulce w Kellys’ie, ale ja po prostu nie mam większego zaufania do hamulców Tektro. Może niepotrzebnie.

      • Mantis Krystek

        Wielki dzięki za odpowiedź. Mam podobne przemyślenia co do hamulcow… Zastanawiały mnie jeszcze „authorskie” piasty w porównaniu do shimano w Kellysie.

  • Dariusz Rawa

    Łukasz, znalazłem taką oto ofertę włoskiej firmy Shockblaze http://shockblaze.pl/croxer-plus-xt-man
    Rower w Polsce kosztuje 3899 zł. Rower wydaje się być całkiem dobrze wyposażony ale nie to zwróciło moją uwagę. Zobacz proszę na wagę – 13,90 kg. Nawet jeżeli jest to waga bez pedałów (jak na zdjęciu), to jak na tę cenę to chyba będzie wynik godny odnotowania.

    • Mam spore wątpliwości czy ten rower naprawdę tyle waży. Może bez pedałów i w najmniejszym rozmiarze ramy tak będzie. Ale coś mi się nie chce wierzyć.

  • Dariusz Rawa

    I doszukałem się info, że marka Shockblaze ma rodowód włoski, ale aktualnie jest bułgarska (Maxeurope).

  • Dominik

    Dzięki za Twoje teksty!
    Szukam baranka, głównie na dojazdy do pracy. Dziś pierwszy raz wsiadłem na coś współczesnego (za dzieciaka troszkę próbowałem barana), a mianowicie Trek CROSSRIP COMP i byłem w 7 niebie. Potem poczytałem trochę artykułów i już wiem, że cena przy tym osprzęcie chyba wysoka, nawet jak zbiłem ją do 4300 zł. Będę wdzięczny za sugestie przy podobnej geometrii. Czuję, że na dojazdach do pracy się nie skończy. No i fajnie jakby jednak nie tylko cienkie kółko weszło. Czy bliżej 3000 na początek coś znajdę? Czyżby Accent CX-One z Twojego artykułu o rowerach do 3000 zł? A może jednak Trek jest wart groźby rozwodu?

  • Tadeusz

    Wielkimi krokami zbliżam się do zakupu roweru, jednak chciałby być świadomy zakupu i dobrze kupić, by był to rower na kilka lat.
    Ma być to rower wszechstronny, bowiem robię trasy ok 20 – 40 km średnio 2 razy w tygodniu (czasami codziennie, czasami rzadziej) Głownie poruszam się po utwardzonych powierzchniach (chodniki, ścieżki rowerowe w mieście a także poza miastem, czasami lekki teren, drogi gruntowe ale chciałbym też spróbować trochę lasu i piachu – do górala muszę dojrzeć).
    Różni sprzedawcy różnie określają rozmiar ramy 16-18” a jak to wygląda w rozmiarówce S, M, L, ???
    Z informacji dodatkowych, to myślałem o hamulcach tarczowych hydraulicznych, amortyzacji przedniego widelca (NAJLEPIEJ POWIETRZNY) oraz blokada amortyzacji w kierownicy – manetce, a nie na widelcu, mogą ale nie muszą być kryte w ramie linki, powinna być możliwość montażu błotników i bagażnika, czy istnieje możliwość amortyzacji siodełka?

    Mój wzrost: 172 cm
    Waga: ok 75 kg (maleje :-) )
    Długość od podłoża do krocza: 78 cm
    Typ roweru: krosowy
    Budżet: max 3500 pln (najlepiej by się zmieścić już z oświetleniem i błotnikami)

    Proszę o doradę, bowiem wstępnie już dokonałem selekcji do kilku modeli (przedstawiona kolejność jest przypadkowa):
    – Radon Scart 7.0
    – Cube Cross 2016
    – Wheller Cross Lite 640
    – Kellys Phanatic 90 2016
    – Kross Evado 6.0
    – Romet Orkan 5.0

    Bardzo proszę o informację i serdecznie pozdrawiam…
    Tadeusz

    • Cześć,

      1. O rozmiarach ram poczytasz tutaj: https://roweroweporady.pl/rozmiar-ramy-rowerowej/ na określenia typu S, M, L, nie patrz. Trzeba patrzeć w pierwszej kolejności na długość pionowej rurki ramy.

      2. Błagam, tylko nie amortyzowany wspornik siodełka. Chyba, że dokupisz go sobie sam, jakiś lepszy, ale to już jest wydatek co najmniej 250 złotych: http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-wspornik+amortyzowany;0192;m100.htm#crid=88324&pid=7269
      Te, które są czasem montowane do rowerów, są marnej jakości, szybko zaczynają piszczeć i ostatecznie przestają działać.

      3. Z rowerów, które pokazałeś jedyny, który ma powietrzny amortyzator to Kellys Phanatic. Reszta jest sprężynowa (Coil), przy Romecie nie podają jaki to typ, ale w takim razie zakładam, że to sprężyna. Phanatic jest bardzo, bardzo dobrze wyposażony i naprawdę niczego mu nie brakuje. Cena zaczyna powoli oscylować wokół 3400 zł: http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-PHANATIC+90;0192;m100.htm#crid=88324&pid=7269

      ale myślę, że cena 3000 złotych jest do osiągnięcia po negocjacjach :)

      • Tadeusz

        Podzwonilem już po większości sklepów rowerowych i albo nie ma tego
        modelu albo cena jest ostateczna i nie podlega negocjacjom (3399pln).
        Z
        tego co się dowiedziałem obecnie trwają targi i niby wchodzą nowe
        modele Kellys’a i stąd moje pytanie czy obecny model Phanatic 90 będzie
        tańszy, czy wejdzie na wyższy poziom cenowy???? Ma ktoś jakieś
        informacje???

        • Im bliżej zimy, tym rowery robią się tańsze. Ale rośnie też ryzyko, że upatrzony model w ogóle przestanie być dostępny. Tak więc jest to coś za coś. Zawsze można wziąć jakiś sklep na przetrzymanie do listopada, grudnia, gdy już chętniej będą rozmawiać o obniżeniu ceny. No, ale tak jak napisałem, może tych rowerów już po prostu nie być.

          • Tadeusz

            Właśnie wczoraj kupiłem okazało się ze ostatni. Cena wynegocjowana za 3300 pln. Zawsze taniej!!!!
            Dziękuję i pozdrawiam….

  • adam

    Mam pytanie.

    Czy różnica pomiędzy Urban a Szosówką jest tylko w innej kierownicy?

  • Daniel

    Cześć!
    Planuje zakup roweru trekkingowego i niestety rower który pierwotnie wybrałem (Merida Crossway 500) jest już nie osiągalny.
    Mam możliwość zakupu poniższego roweru w kwocie ok 3300 i chciałbym Pana zapytać co Pan myśli o osprzęcie i czy jest on wart swojej ceny?

    Z góry dziękuje za pomoc i ewentualne porady.

    http://ktm-bikes.net/ktm/rowery-ktm-2016/trekking-rowery-ktm-2016/ktm-life-sprint-2016/
    Pozdrawiam.

    • Cześć, KTM robi bardzo dobre, solidne rowery. Osprzęt, który jest zastosowany w tym rowerze też jest już dobrej klasy, na pewno nie rozsypie się tak szybko. Czy warty te 3300 zł… zawsze warto jeszcze trochę ponegocjować :) Albo dogadać się na jakieś akcesoria typu lampki czy licznik. Tak czy owak, brałbym :)

      • Daniel

        Dziękuje za pomoc, kamień spadł mi z serca =D Pozdrawiam serdecznie

  • Krzych

    Poszukuję drobnego wsparcia w kwestii crossa. Wyselekcjonowałem sobie Giant Roam 0 i Unibike Zethos Gts aż tu zetknąłem się z Rometem Orkanem, który w wydaniu 2016 i wersji 5 oferuje na moje laickie oko porównywalne wyposażenie w lepszej cenie. Nawet amorek ma blokowany z kierownicy czego poprzednicy zdaje się nie oferują. Teraz dochodzę do wniosku, że coś przeoczyłem w specyfikacji albo nie doczytałem albo Romet się postarał. Nie znam jednak doświadczeń użytkowników związanych z jazdą. Stąd prośba o uwagi i spostrzeżenia. Każda bedzie cenna.

    • Hej, powiem tak, Unibike ma o klasę lepsze wyposażenie niż Giant. Jeżeli chodzi o porównanie Romet vs Unibike, to fakt, Romet ma manetkę do blokowania amortyzatora na kierownicy. Za to Unibike ma dużo lepsze hamulce, lepsze manetki, sporo lepsze piasty. I głównie za hamulce i piasty dałbym przewagę Unibajkowi. Romet też absolutnie jest świetnym rowerem, żeby nie było. Jeżeli cenowo bije na głowę Unibike, to celowałbym w takim układzie w Rometa.

  • Mariusz

    Witaj,

    zdaje sobie sprawę, że takimi wiadomościami jesteś zasypywany ale może gdzieś w ferworze walki uda Ci się podpowiedzieć coś laikowi, tak by ciężko zarobionych pieniędzy nie wyrzucił w błoto. Od niedawna, po niespełna 20 latach przerwy, poszukuje swojego pierwszego roweru crossowego, który na moje potrzeby wydaje się być idealnym rozwiązaniem. Przymierzałem się do wielu: Unibike, Kross, Kellys, Giant, Author, Specialized, Scott oraz Centurion. Ostatnia marka niewiele mi mówiła ale ten rowerek ma coś
    w sobie, tak samo jak Scott. Wybór padł na dwa modele:

    1. Centurion Crossline 600 z 2014 roku (link do wersji damskiej ale męska ma ten sam osprzęt):
    http://www.onbikex.de/Fahrrad/Crossbike-Centurion-Cross_Line_600_Lady-62268.html

    2. Scott Sportster 10 z 2015 roku (link do konkretnego modelu):
    http://katalog.bikeworld.pl/2015/web/produkt/rowery/trekking_cross/scott/40683/sportster_10

    Nie miałem możliwości przymiarki do polecanego przez Ciebie na Blogu, Cube, i chyba będzie z tym u mnie ciężko. Oba podane przeze mnie rowery są w podobnej cenie, w obu będę chciał dodatkowo wymienić hamulce na coś lepszego. Moja jazda odbywać się będzie głównie w mieście, dojazdy do pracy, czasem jakiś wypad za miasto, utwardzonymi dróżkami. Oba rowery bardzo mi się podobają, oba ki pasują ale nie potrafię zdecydować się na konkretny model. Będę wdzięczny za jakąkolwiek podpowiedź,
    porównanie, wskazówkę:)

    Pozdrawiam serdecznie, Mariusz.

    • Mariusz Stuba

      Dodam, że Centurion dostępny jest za 3350 a Scott 3250.

    • Hej,
      oba rowery są bardzo fajnie wyposażone. Niczego im nie brakuje i w sumie ciężko mi zdecydować, którego bym wybrał. Scott ma fajniejszą korbę, za to Centurion ma powietrzny amortyzator, który z jednej strony będzie dawał możliwość lepszego dopasowania do preferencji jeżdżącego, z drugiej będzie trzeba o niego trochę bardziej dbać. Naprawdę jest to twardy orzech do zgryzienia, wybierz ten, który Ci się bardziej podoba po prostu :)

      • Mariusz Stuba

        Dziękuję bardzo. Na te różnice również zwróciłem uwagę. Jak możesz to powiedz, który z tych amortyzatorów jest bardziej bezawaryjny, ten czynnik również pewnie będzie decydował o zakupie. Oba rowery podobają mi się bardzo, Scott zawsze był dla mnie synonimem jakości, Centuriona nie znalem wcale ale wiele opinii pozytywnych słyszałem na ich temat. Jak widzisz ciężka sprawa z wyborem tego odpowiedniego. Nie mniej jednak jeszcze raz dziękuję.

        • Oba będą podobnie (bez)awaryjne, po prostu powietrzny amortyzator wymaga trochę więcej serwisowej pracy, aby zachować go w dobrej formie. Serwisowanie sprężynowców jest po prostu łatwiejsze.

          • Mariusz Stuba

            Dziękuje z odpowiedź. Trzeba się z tematem przespać, odwiedzić raz jeszcze sprzedawców i kupić ten, na którego widok bardziej będę się w dniu zakupu ślinił.

            • Mariusz Stuba

              Cześć Łukasz. Roweru jeszcze nie zakupiłem i wpadł mi w oko kolejny model, mianowicie Kross Evado 7.0 z 2016 roku. Możesz ocenić go w porównaniu do podanych wyżej przeze mnie rowerów. Dodam że cena jest porównywalna.

              • Hej, Kross wygląda nieporównywalnie lepiej niż Scott i Centurion. Powietrzny amortyzator, hamulce klasy Deore (czyli o niebo lepsze niż w tamtych dwóch), równiejszy napęd klasy LX/SLX. W takim wypadku skłaniałbym się ku Krossowi.

                • Mariusz Stuba

                  Wpis zdublowany

                • Mariusz Stuba

                  Wielkie dzięki za Twoje odpowiedzi. Niestety nie byłbym sobą gdybym dalej nie szukał. W oko wpadła 600 zl droższa od krossa, Merida Crossway xt oraz używka KTM Chronos LC. Budżet 4 tys to maks i każdy się w nim mieści. Nie mam pojęcia który wybrać, każdy fajny, w głowie mętlik. Help me!:)

  • Piotr

    Zastanawiam się istotnie nad dwoma rowerami w wersjach na 2016 rok:
    Kross Trans Solar i Romet Wagant 6.0.

    Na forum pojawiło się stwierdzenie, że są podobne ale jednak postawiono by na Krossa. Czy to jest tak, że jest on rzeczywiście lepszy? Co mi się wydaje, a nie jestem znawcą, to to, że Wagant ma lepszy amortyzator, zaś Kross hamulce i przednią przerzutkę (która może niekoniecznie jest istotnym argumentem). Czy ceny odpowiednio: 3400 zł za rzeczonego Krossa oraz 3350 zł za Waganta 6.0 są odpowiednie czy jeszcze możliwe byłoby uszczknięcie czegoś? Z góry dziękuję za poradę.

    • Hej, jeżeli chodzi o amortyzator, to w Krossie jest on powietrzny. Da więcej możliwości regulacji i powinien pracować lepiej niż sprężynowiec w Romecie.

      Hamulce moim zdaniem zdecydowanie lepsze w Krossie, jakoś marka Promax do mnie nie przemawia. Przednia przerzutka też lepsza w Krossie, fajnie, że jest, ale tak jak piszesz, akurat w tym wypadku nie jest to kluczowe.

      Jeżeli chodzi o Krossa, to przy tej cenie wychodzi 15% rabatu od ceny katalogowej. W przypadku Waganta to tylko 8%. Ale Waganta można kupić już za 3150 zł: http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-romet+wagant+6;0192.htm#crid=91250&pid=7269

      Czyli z rabatem 13% co już wygląda dużo lepiej. Ale tak czy owak, ja bym te 250 złotych dołożył do Krossa. Właśnie za hamulce i amortyzator.

  • arti89

    Cześć, witam…

    Moje dylematy zakupowe są wielopłaszczyznowe. a) Z jednej strony zastanawiam się czy lepsze będą przecenione kilkuletnie rowery, czy cenowo niewiele różniące się od nich nowe odpowiedniki z niższej półki. W tym wypadku przykład niech stanowi staruszka Merida TFS 900-D i nowa Merida Big.Nine 500? Wiadomo bowiem, że pierwsza jest konstrukcją przestarzałą, na kołach 26″.

    b) Gdyby jednak korzystniej wypadła w/w staruszka, to czy wygrywa starcie z równie leciwym Krossem Level A9?

    c) Jeśli natomiast nowsze konstrukcje są lepsze, to lepiej (celem oszczędności) zgodzić się na politykę cięcia kosztów na hamulcach (montowanie Altusów, max Alivio) w zamian za zachowanie amortyzatora Rock Shoxa (jak np. w Krossach), czy odwrotnie pozostanie przy Suntour’ach, byleby zachować hamulce rzędu Deore czy SLX (jak w Unibike’ach)?

    d) …i w końcu czy w ogóle opłaca się kupować rowery średniej klasy w okolicach 3000-4000 zł, skoro te „z dołu” są już na tyle wytrzymałe i ciekawie złożone, by na chwilę wystarczyć, a z kolei te „z góry” kuszą całym, czy też prawie całym osprzętem z rodziny SLX czy XT? Czy nie lepiej wpierw naprawdę wkręcić się w temat na rowerach z osprzętem Alivio, a w razie „połknięcia bakcyla” nie godzić się na półśrodki i od razu celować w XT?

    • Hej, o tym czy rower nowy czy używany pisałem tutaj: https://roweroweporady.pl/jaki-rower-kupic-nowy-czy-uzywany/

      Co do Merida vs Kross, to byłoby super, gdybyś podał rok produkcji jaki Cię interesuje. Roczniki czasami nie różniły się niczym, a czasami zmiany były duże gdy ceny szły w górę. Porównując rocznik 2011 – to są one dość podobne, chociaż ja skłaniałbym się bardziej ku Krossowi.

      Jeżeli chodzi o hamulce i amortyzator, to według mnie, obecne hamulce tarczowe są o wiele bardziej dopracowanymi konstrukcjami niż te sprzed lat. Ale i tak nie schodziłbym poniżej Deore. Chociaż fakt, faktem, że większość producentów, nawet w droższych rowerach, montuje Altusy. Co do amortyzatorów, to ja mam większe przekonanie do Rock Shoxów. Ale jak się zachowują te droższe, powietrzne Suntoury, tego niestety nie wiem.

      Jeżeli z tych dwóch miałbym wybrać tylko jedno, to wolałbym lepszy amortyzator. Hamulce SLX + dwie dobre tarcze (160 i 180 mm) to koszt ok. 700 złotych. Natomiast amortyzator np. Rock Shox Reba to wydatek co najmniej 1500-1800 złotych. Oczywiście jeżeli ktoś potrzebuje takie hamulce i taki amortyzator.

      Co do ostatniego pytania, to już kwestia co komu jest potrzebne. Czy niska masa, czy precyzja działania, czy wytrzymałość części itd. W rowerach w dużej mierze wygląda to tak, że na dole jest tanio, ciężko i jest problem z żywotnością. Jak ktoś dużo jeździ i lubi, gdy sprzęt pracuje bez szemrania, to tylko utopi kasę. Tu bym na pewno wstawił jeżeli chodzi o napęd grupę Tourney. Altus/Acera w zasadzie też – zwłaszcza jeżeli chodzi o łańcuch, korbę i kasetę.

      Potem robi się lżej, bardziej wytrzymale i drożej. Tutaj jest Alivio i Deore. I Deore moim zdaniem jest takim złotym środkiem, gdzie fajnie to już działa, nie jest aż tak ciężkie, aż tak drogie i sporo już wytrzymuje.

      A wyżej jest jeszcze lżej, jeszcze drożej i różnie bywa z wytrzymałością. Ale tutaj też są różne teorie i doświadczenia. Są tacy, którzy mówią, że tylko XTR jest mało wytrzymały. Są tacy, którzy mówią, że SLX i XT są po prostu lżejsze, wytrzymują trochę dłużej niż Deore, ale cena tego nie usprawiedliwia. Trudno mi wydać jednoznaczny wyrok.

      Podsumowując – zawsze jest tak, że można „ciut dołożyć”. Zawsze będzie rower o oczko wyżej, niż ten, który masz obecnie na oku. Dołożysz 500 złotych i będziesz miał np. wyższy model hamulców i lepsze przerzutki. Ale czy to się kalkuluje? Do pewnego momentu tak, później już zaczynają się niuanse :)

      Jeżeli nie wiesz w co celować, to ja postawiłbym na Deore. Kaseta i łańcuch nie mają znaczenia, bo je i tak wymienisz jak się zajadą. Ale przerzutki, manetki, korba, hamulce – fajnie jakby były z tej grupy. Do tego jakiś fajny amortyzator, dobre koła, rama i można jeździć :)

  • Jacek

    Cześć Łukasz, od dobrych kilku dni intensywnie śledzę Twojego bloga. Gratuluję pasji, wiedzy i cierpliwości (do odpisywania innym:) ). Chciałbym poprosić Ciebie o pomoc. Poszukuję roweru crossowego (do ok 4.000 zł). Rozważam następujące dwa modele:
    Rower crossowy Merida Crossway XT Edition 2015 lub Cube CROSS PRO 2016
    Może miałbyś inne propozycje? Z góry dziękuję bardzo za pomoc. Pozdrawiam

  • Hej, Cube jest bardzo fajnie wyposażony, ale jednak Merida moim zdaniem wypada lepiej. Z oferty Cube, trzeba byłoby Meridę porównywać z Cube Tonopah Pro (chociaż tutaj akurat Cube by wygrał :) Ale to już inna półka cenowa.

    Tak czy siak, brałbym Meridę, to naprawdę świetny rower.

    • Jacek

      Dziękuję bardzo!!!

      Przymierzałem Cube Cross Pro w dwóch rozmiarach 50 i 54 (mam 174 cm wzrostu i ok 80 cm przekroku). 50-tka była w porządku, na 54 trochę „wisiałem”. Mam więc wątpliwości, jaki rozmiar musiałaby mieć Merida (dostępny jest tylko 52 cm – wydaje mi się, że będzie za duży) – jutro może uda mi się gdzieś go przymierzyć (Poznań).

      W międzyczasie pojawiły się kolejne propozycje:
      http://www.bikeatelier.pl/rowery/rowery-crossowe/rower-merida-crossway-900-2016
      http://www.bikeatelier.pl/rowery/rowery-crossowe/rower-merida-crossway-urban-xt-edition-2016
      Czy mógłbyś proszę ocenić, czy w tej cenie są warte uwagi.
      Pozdrowienia!!!

      • Jeżeli Cube w rozmiarze 54 (pionowa rurka ma tam 52 cm) wydawał Ci się trochę za duży, to Merida 52 cm też będzie taka. W takim razie celowałbym w rozmiar 50 w Cube (pionowa rurka 48 cm) i 48 cm w Meridzie. Oba rowery mają taką samą poziomą rurkę ramy – 58,5 cm.

        Co do nowych propozycji, to obie są świetne. Crossway 900 ma powietrznego Rock Shoxa, pełny osprzęt XT i hamulce Deore, czyli też fajne.

        Crossway Urban to bardzo fajny fitness, osprzęt również XT. Jeżeli tylko nie przeszkadzałaby Ci typowa korba z MTB, z zębatkami 38/24, to też jest propozycja godna rozważenia. Przełożenie 38/11, przy kadencji 80, pozwoli na jazdę 36 km/h, co moim zdaniem przy tego typu rowerze w zupełności wystarczy.

        W każdym razie w obu przypadkach mówimy już o rowerach, którym już niczego nie brakuje.

        • Jacek

          Cześć Łukasz, dzięki za pomoc i porady!!!
          Co do tych ostatnich dwóch (Crossway 900 i Crossway Urban XT) – to rozumiem, że gdybym potrzebował czegoś także na wyjazdy do lasu (ale bez jakiejś jazdy terenowej/wyczynowej), to lepiej wziąć Crossway 900, bo ma amortyzator. Pytam dlatego, bo mam szosę i rower fitness chyba w dużej mierze by mi się z nią pokrył.

          Powiem szczerze – zastanawiam się, czy nie obniżyć jednak progu budżetu na rower do 2.000-3.000 zł (taki pierwotnie planowałem, ale pewnie wiesz, jak to jest… :) ). W tym przedziale cenowym rozważam trzy oferty:
          https://www.cyklotur.com/rowery/crossowe/p,rower-evado-7-0-czarny-mat-m-19-2016-kross,631635.html?_pli=25e9c6
          http://rower.com.pl/merida-crossway-300-496832?cPath=6_699_850_4475&
          http://www.rowerzysta.pl/rowery-crossowe/rower-crossowy-merida-crossway-100-2015-green-white.html
          Zakładam, że gdybyś miał oceniać tylko jakość, to oceniłbyś je w kolejności przeze mnie wymienionej (najlepszy kross). Prosiłbym Ciebie jednak jeszcze o radę, która z tych ofert jest Twoim zdaniem najlepsza pod względem stosunku jakości do ceny. Czy Twoim zdaniem, te dwie ostatnie Meridy są w ogóle warte rozwagi (nie chciałbym, żebym zaraz po zakupie musiał ładować pieniądze w naprawę)?
          Bardzo dziękuję za pomoc.

          • Jeżeli masz rower szosowy, to faktycznie fitness trochę by się z nim pokrywał. Chyba, że nie potrzebujesz amortyzatora :) Ten fitness ma dość szerokie opony, a można mu założyć jeszcze szersze, co będzie już przyzwoicie amortyzować.

            Oczywiście amortyzator lepiej się sprawdzi przy trochę bardziej agresywniej jeździe, ale i tak crossem nie poszalejesz tak jak rowerem MTB.

            Z tych rowerów oczywiście wskazałbym na Krossa. Ma bardzo fajny osprzęt. Meridy, no cóż, wiadomo, słabszy, ale są tańsze.

            Ale jeżeli już coś z tego przedziału, to bardziej celowałbym w model Crossway 300. Dostajesz korbę mocowaną na wielowypust (Octalink), który jest pewniejszy niż kwadrat. Do tego pewniejszy, oczko wyższy napęd.

            • Jacek

              Łukasz, dzięki wielkie. Teraz mam zdecydowanie więcej informacji, choć jeszcze mimo wszystko mętlik (muszę to już jednak sam ogarnąć). Pozdrawiam!!!

              • Jacek

                Po przymierzeniu się do wielu rowerów i po tym co napisałeś („ale i tak crossem nie poszalejesz tak jak rowerem MTB”) już sam nie wiem – czy CROSS czy MTB. Dlatego bardzo poproszę jeszcze o radę i wsparcie. Jak pisałem, mam szosę, chciałbym więc rower o innym przeznaczeniu. Wydawało mi się, że cross będzie optymalny, ale teraz mam wątpliwości, czy da radę na nieco bardziej wymagającym terenie (las, piach). Dlatego zacząłem się zastanawiać nad rowerem MTB (tym bardziej, że sam pisałeś na blogu o jeździe góralem po mieście). Czy Twoim zdaniem MTB jest bardziej wszechstronny?

                Jeśli chodzi o rower crossowy – to moim aktualnym faworytem jest Kross Evado 7.0. Orientujesz się, jakie maksymalnie szerokie można tam wsadzić opony (aby przystosować go do jazdy bardziej terenowej)? Z góry bardzo dziękuję.

                • O tym czy kupić rower górski czy crossowy pisałem tutaj: https://roweroweporady.pl/jaki-rower-kupic-gorski-trekkingowy-czy-crossowy/

                  Co do Evado – wkładają tam oponę o szerokości 42 mm (1,6 cala). Ale po zdjęciach widać, że dużo szerszej i wyższej opony tam nie włożysz. Przyblokuje ją łącznik w tylnym trójkącie, który służy do montażu stopki.

                  • Jacek

                    Jestem krok dalej – zdecydowałem się, że biorę MTB 29″ (a nie crossowy). To już na pewno coś:)

                    Obecnie zastanawiam się nad dwiema ofertami:
                    http://www.bikeatelier.pl/rowery/rowery-gorskie-29/rower-merida-big-nine-800-2015
                    https://www.cyklotur.com/rowery/gorskie-mtb/29-cali/p,greed-9-10-czarno-niebiesko-czerwony-2016-haibike,634475.html?_pli=25e9c6
                    Chciałbym poprosić Cię o zerknięcie na oba modele i ich porównanie.
                    Prosiłbym również, abyś zerknął pod względem kosztowym (tzn. stosunek ceny do jakości). W tej drugiej ofercie (Haibike) nie ma chyba pedałów (więc dojdzie jeszcze koszt ich zakupu). Są tam też różne napędy (20- i 30-biegowy) – który Ty polecasz? Dzięki wielkie!!!

                    • Merida ma bardziej sportową geometrię, idącą już w stronę ścigania. Co oczywiście nie znaczy, że tym rowerem nie będzie się dało jeździć na co dzień.

                      Merida ma duuuuuużo lepszy amortyzator, z grupy tych naprawdę fajnych. Haibike ma podstawowy amortyzator powietrzny Suntoura. Ja w kwestii amortyzacji nie jestem szczególnie biegły. Jeżeli to nie ma być jazda wyczynowa, to ten z Haibike powinien wystarczyć.

                      Takk sobie patrzę na tego Haibike’a i myślę, że spokojnie wystarczy do Twojej jazdy. W Meridzie cenę robi w sporej mierze świetny amortyzator.

  • Krzysztof

    Cześć Łukasz.
    Od paru tygodni czytam bloga (bardzo przydatne teksty!), dopiero zaczynam przygodę z rowerem i przymierzam się do kupna pierwszego roweru szosowego. Wybieram z dostępnych w sklepach w Warszawie przecenionych modeli 2016. Mam do wyboru Fuji Sportif 2.1 (2630 zł, osprzęt Sora), Corratec Dolomiti Tiagra (3 tys) i Romet Huragan 3 (Tiagra, 3230 zł). Cena nie gra najważniejszej roli. Chodzi mi raczej o to:
    1) czy któryś z tych rowerów jest wybitnie odstaje na minus (rama, albo jakiś ważny drobiazg) i trzeba go odrzucić?,
    2) czy jako początkujący poczuję dużą różnicę pomiędzy Sorą a Tiagrą, 18 a 20 biegów,
    3) czy po prostu brać najtańszego Fuji, a za rok czy dwa będę wiedział więcej, sam poczuję, czego mi brakuje i wymienię na coś lepszego?
    Z góry dzięki za poświęcony czas!

    Krzysztof

    • Hej,
      1) jeżeli chodzi o ramy, to wszystko są markowe rowery. W tym pułapie cenowym nie zdziwiłbym się, że wszystkie zjeżdżają z „tej samej” linii produkcyjnej. W każdym razie o jakość bym się nie martwił. Z tego co widzę, to Romet jako jedyny ma wewnętrzne prowadzenie linek i to działa na jej plus.

      Zwróć uwagę na to, że Romet ma twardsze przełożenia niż Fuji i Corratec. Romet ma korbę z tarczami 52/36 i kasetą 12-28, natomiast dwa pozostałe rowery mają kompaktowe korby 50/34 i kasety 11-32 (Corratec chyba ma taką kasetę, wnioskuję po zdjęciach).

      Domyślam się, że sam nie wiesz, jakie przełożenia będą dla Ciebie lepsze. Na pewno kompaktowa korba i kaseta o szerszym zakresie przełożeń, będą lepsze dla kogoś, kto nie będzie szedł w stronę ciężkich treningów. Na przełożeniu 50-11 przy kadencji 90 i tak pojedzie się 51 km/h, więc spokojnie powinno na początek wystarczyć ;)
      Połączenie korby 52/36 i kasety 12-28 na płaskim też będzie spoko, ale na długich, stromych podjazdach, jeżeli chcesz jeździć typowo rekreacyjnie, może być ciut za twardo.

      2) W kasecie 10. rzędowej będziesz miał w dwóch miejscach na kasecie mniejszą różnicę między sąsiednimi zębatkami, w porównaniu z kasetą 9. rzędową. Ale szczerze mówiąc, jeżeli jeździsz głównie dla przyjemności, nie będzie miało to aż takiego znaczenia. Różnicy między Tiagrą a Sorą też nie będzie AŻ tak dużej. Jedyne co ja tu widzę, to nowa korba Tiagry jest po prostu ładniejsza od Shimano FC-345 :)

      3) Ciężko mi rozstrzygnąć ten dylemat. Każdy z tych rowerów będzie niezłym wyborem. Chociaż ja bym się mocno zastanowił czy nie dorzucić tych 370 złotych do Corrateca. Ale Twoje podejście jest całkowicie słuszne – kupisz, pojeździsz, zobaczysz czego Ci brakuje (i czy w ogóle brakuje) i za dwa lata spokojnie zdecydujesz czy zostajesz przy tym rowerze, czy wymieniasz na inny.

      • Krzysztof

        Dzięki Łukaszu za wyczerpującą odpowiedź! Sytuacja u mnie rozwijała się bardzo dynamicznie i przez te parę dni pomiędzy moim i Twoim postem pojeździłem na tym Fuji, Corratecu, ale przejechałem się też „na nieszczęście” na Fuji Roubaix 1.3 na Shimano 105 i… :-) odjęło mi mowę :-D Nie spodziewałam się, że poczuję taką różnicę! Jakiś wygodniejszy (większa rama 56; w pomiarach wyszło mi 54-55), zmiany biegów płynniejsze, wygodniejszy dostęp do hamulców. No i co? Wziąłem go :-D Choć zapłaciłem 3900 zł (obniżka z 5400 zł), czyli sporo więcej niż zakładałem, to cieszę się jak dziecko :-) Pierwsza trasa 90 km w okolicach Warszawy już za mną, jest wspaniale! Twój blog jest dla mnie podstawowym źródłem wszelkich informacji, chylę czoło i dziękuję. Krzysztof.

        • Bardzo fajny rower, a cena też świetna (tak się właśnie kupuje zimą! :) Niech się kręci.

  • kreciu

    Cześć,
    na stronie Radona są już pokazane modele na przyszły rok. W tym Skill 9.0 który jednak nie ma już korby na Ultegrze (Shimano FC-RS500, 50x34T). Chcę sobie zrobić prezent na urodziny w przyszłym roku :) Czy jest to sensowna opcja czy są jakieś alternatywy w podobnej cenie? Szukam roweru fitness do miasta. Cube ceni się już nieco bardziej, podobnie inni producenci.
    Z góry dzięki za info, pozdrawiam!

    • Hej, czy są alternatywy – tego nie jestem w stanie Ci powiedzieć, dopóki nie przygotuję zestawienia na 2017. Jak coś znajdziesz, śmiało pisz.

      A niestety tak to wygląda, że dolar idzie w górę, co ma wpływ na ceny wszystkiego. I producenci albo podnoszą ceny, albo dają gorsze wyposażenie. Ale nadal ten Skill wygląda na dobrą propozycję.

      • kreciu

        Cześć,
        wielkie dzięki za odpowiedź. Jeżeli tylko coś znajdę z przyjemnością się podzielę. Póki co stawiam na Radona ale jeszcze zobaczymy, sezon dopiero się zaczyna.
        Jeszcze raz dzięki za odpowiedź, Szczęśliwego Nowego! :)

  • Robert

    Witaj
    mam prośbę, zakładam się z zamiarem kupna roweru górskiego, chcę to zrobić jak najtańszym kosztem (moja górna granica to 3,5 tyś zł) znalazłem ciekawą ofertę

    https://bikepark24.pl/pl/p/Rower-gorski-Cube-LTD-PRO-27%2C5-2016-czarny/6256

    akurat jest tylko 18 calowa rama, przy moim wzroście 179 cm i długości nogi 85cm chyba będzie odpowiednia
    jak byś mógł rzucić okiem na ten rower oraz jego cenę czy warto go kupować czy jeszcze poczekać może coś lepszego staniej?
    z góry dzięki za odpowiedź
    pozdrawiam

    • Cześć, 3,5k to już fajny budżet, żeby kupić coś porządnego, co wystarczy do jazdy na długi czas.

      Na moje oko rama powinna być dobra. Ale oczywiście najlepiej by było, gdybyś się przymierzył do tego roweru i sprawdził czy Ci pasuje.

      Co do wyposażenia, to nie ma się tutaj do czego doczepić. Jest fajny, powietrzny amortyzator, pełny napęd XT, niezłe hamulce.