Jaki rower kupić do 4000 złotych?

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad na YouTube. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)



Przeglądanie rowerów z tej kategorii cenowej, to była duża przyjemność. Dla amatora, jeżdżącego rekreacyjnie, 4000 złotych to według mnie praktycznie górna granica, by kupić wystarczająco dobry rower. A i jako wstęp do trochę ambitniejszej jazdy też wiele z nich będzie się nadawać. Patrzyłem jak co roku na katalogowe ceny, tak aby nie przekroczyć założonego budżetu, natomiast w tym przypadku pozwoliłem sobie czasem nagiąć budżet o maksymalnie 100 złotych, z tego względu, że naprawdę dużo rowerów po prostu tyle kosztuje :) A że to ostatni wpis z serii „Jaki rower kupić do…”, tym bardziej mogłem sobie na to pozwolić.

Wiele z tych rowerów (zwłaszcza crossowe i trekkingowe) jest dostępnych z ramą dla Pań, warto popatrzeć na stronie producenta. Na samym końcu, na rozwijanej liście, znajdziesz także moje propozycje rowerów do 4000 złotych z poprzednich roczników.

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania odnośnie zakupu roweru, śmiało pytaj w komentarzu (odpowiadam na wszystkie, ale nie gwarantuję w jakim czasie). Jeżeli chcesz poznać zdanie większej liczby rowerzystów i uzyskać odpowiedź szybciej, zajrzyj na rowerowe forum oraz grupę na Facebooku, gdzie non stop dyskutujemy, nie tylko o zakupie rowerów, ale także na inne cykliczne tematy :)

 

Rowery górskie do 4000 złotych

Zdecydowana większość rowerów z tego przedziału cenowego jest wyposażona w powietrzny amortyzator SR Suntour XCR Air oraz napęd 2×10 oparty na Shimano Deore (czasem zdarzy się korba 1x albo 3x, bywają również rowery z 11. i 12. przełożeniami z tyłu). Pojawiają się też lepsze widelce – Rock Shox Recon, Judy, 30 czy Manitou Markhor (ale można trafić też na amortyzatory ze zwykłą, stalową sprężyną, które do trochę ambitniejszej jazdy nie są polecane). Jeżeli myślicie o późniejszym ulepszaniu roweru, dobrze jest aby rama miała rozszerzającą się główkę ramy (tapered), a także sztywną oś (jest ona bardziej istotna z przodu, a amortyzator z przednim kołem zawsze da się wymienić, no ale jednak sztywna oś w ramie to duży plus dla roweru). Więcej na temat tego, w co powinien być wyposażony rower górski, pisałem na blogu.

Jednocześnie ciężko jednoznacznie wybrać najlepszy rower w tym budżecie. Każdy z pokazanej przeze mnie czwórki (oraz kolejne na liście) ma coś ciekawego do zaoferowania. Warto na początek ustalić własne potrzeby i preferencje – jaki typ napędu wchodzi w grę, jaka geometria ramy (najlepiej przysiąść się do kilku rowerów przed ostatecznym zakupem),

Jaki rower górski do 4000 zł

Scott Scale 980 / Scale 970 / Aspect 910 – Scott trochę zweryfikował swoje ceny, bo jeszcze kilka lat temu tej klasy Aspect i Scale wyjściowo kosztowały więcej. W 2019 za 4100 złotych dostaniemy u tego producenta aż trzy modele: bardziej sportowy Scale dostępny jest w wersji z napędem 2×10 opartym głównie o Shimano Deore i tylną przerzutkę z grupy XT (Scale 910), a także z napędem 1×12 SRAM NX Eagle z kasetą o zakresie aż 11-50 (Scale 980). Do tego dostępny jest Aspect 910, w którym dostajemy wygodniejszą, bardziej wyprostowaną pozycję za kierownicą, a napęd jest podobny do tego w Scale’u z dwiema tarczami z przodu. We wszystkich modelach za amortyzację odpowiada powietrzny Rock Shox 30 o skoku 100 mm.

Rower górski do 4000 zł

RockRider XC 100 – rower ten może stać na trzech rozmiarach kół – 27,5″, 27,5″+ oraz 29″. Co ciekawe, możemy dowolnie te koła ze sobą wymieniać, zmieniając charakter roweru. Dodatkowo w Decathlonie można dokupić kompletny zestaw kół, opon, kasety i tarcz hamulcowych (całość kosztuje 1100 zł). Użyto tutaj sztywnych osi w obu piastach i to w poszerzonym standardzie Boost. Za napęd, tak jak w przypadku Scotta Scale 980, odpowiada SRAM NX Eagle 1×12. Amortyzator to powietrzny Manitou Markhor 100 mm.

Unibike Flite – solidnie wyposażony rower górski polskiej produkcji. Mamy tu aluminiową ramę z rozszerzającą się główką w systemie tapered, sztywne osie obu piast, napęd 2×10 oparty o Shimano Deore (korba, kaseta, przednia przerzutka) i Shimano SLX (tylna przerzutka, manetki). Klasy Deore są także piasty oraz hamulce, co jest bardzo miłym akcentem, ponieważ producenci zwykle montują te elementy niższej klasy. Amortyzator to powietrzny Suntour XCR Air.

Dartmoor Primal Intro – a to jeden z nielicznych w tym segmencie cenowym przedstawicieli rowerów ścieżkowych, czyli do ostrzejszego katowania w górach. Skok amortyzatora (na stalowej sprężynie) RST Alpha to 130 mm, mamy tu sztywne osie obu piast (w poszerzonym standardzie Boost), geometrię sprzyjającą zjazdom (kąt główki ramy to 65,5 st. w ramie z kołami 27,5″ i 66 st. przy kołach 29″). Napęd to 1×10 z przerzutką i manetką SRAM X5 oraz łańcuchem i kasetą Sunrace. Rower jest ciężkawy (ponad 14 kg) jak na brak tylnego zawieszenia, ale da się go łatwo odchudzić, wymieniając np. amortyzator, który waży aż 2,6 kg.

 

Osobną kategorią są wyprawowo-przeprawowe górale na szerokich oponach ze sztywnym widelcem. W tym budżecie znajdziemy m.in. rowery Kona Unit (napęd single speed, stalowa rama Reynolds, opony 2,8 cala), także stalowy Marin Pine Mountain (napęd 1×10, piasty Boost, ale bez sztywnych osi, opony 2,8 cala) oraz Giant Toughroad SLR 2 (aluminiowa rama, opony o szerokości 2. cali, karbonowy widelec).

 

Szukając rowerów górskich do 4000 złotych, warto jeszcze spojrzeć na: Rose Count Solo 1, Canyon Grand Canyon AL 5.0 (napęd SLX/XT 2×11), Kelly’s Gate 30 (sztywne osie kół), Cube Attention SL, Radon ZR Team 7.0 (sztywna oś z przodu), Shockblaze R7, Trek X-Caliber 8, Wheeler Protron 3.7, Merida Big.Seven 500, Kona Blast (napęd 1×10), Orbea MX 10, Kross Level 6.0, CTM Caliber 1.0, Romet Mustang M5 (stalowa sprężyna amortyzatora, za to napęd 1×11 Shimano SLX w dobrej cenie), Giant Talon 1 (jego test znajdziecie na blogu), Mongoose Tyax Expert (napęd 1×11), Haibike SEET HardSeven 5.0, Author Radius, Northtec Gravity Deore, Monteria Shottas 0.5, Superior XC 889.

 

Rowery szosowe do 4000 złotych

Rower szosowy do 4000 zł

Radon R1 – ten rower jest przeceniony z 1000 na 900 €, ale ta obniżka to chyba zabieg marketingowy, tak więc uznaję ją za wyjściową. Mamy tu aluminiową ramę, w pełni karbonowy widelec, a napęd i hamulce to pełna grupa Shimano 105 (łagodnie zestopniowana z korbą 50/34 i kasetą 11-34). Koła to popularne, systemowe Mavic Aksium z oponami Continental Ultra Sport o szerokości 25 mm. Rower katalogowo waży 8,5 kilograma (w najmniejszym rozmiarze, bez pedałów).

B’Twin Ultra 500 AF GF – Decathlon ma w swojej ofercie trzy rowery szosowe w przedziale 3000-4000 zł, różniące się w dużej mierze ramą i hamulcami. Widoczny powyżej model Ultra 500 AF GF wyposażono w całkiem lekką, aluminiową ramę (1470 g w rozmiarze M), karbonowy widelec, sztywne osie kół (na tym pułapie cenowym to rzadkość), mechaniczne hamulce tarczowe z zaciskami Shimano BR-RS305, a większość napędu oparto o grupę Shimano Sora 2×9. Dla szukających lepszego wyposażenia (ale z cięższą ramą), dostępny jest także Triban 540 (którego test znajdziecie na blogu) oraz Triban RC 520 (z hamulcami tarczowymi i możliwością włożenia opon do 36 mm).

 

Szukając rowerów szosowych do 4000 złotych, warto jeszcze spojrzeć na: Romet Huragan 4, Kross Vento 4.0, Canyon Endurace AL 6.0, Cube Attain Race, Scott Speedster 20, Shockblaze S7 Pro, Northtec Hathor Tiagra, Trek Domane AL 3, Giant Contend 1, Merida Scultura 200, Orbea Avant H50, Kelly’s ARC 30, Focus Izalco Race 6.7, Fuji Sportif 2.1,

 

Rowery grawelowe do 4000 złotych

Kelly’s Soot 30 – aluminiowa rama z rozszerzającą się główką, karbonowy widelec, sztywne osie kół, mechaniczne hamulce tarczowe Tektro Spyre, napęd 2×8 Shimano Claris oraz opony Schwalbe Smart Sam o szerokości 42 milimetrów. Katalogowa cena? 3700 zł.

Marin Four Corners – tu dla odmiany mamy stalową ramę, o wygodnej geometrii (bardzo wysoka główka ramy i niski przekrok). Do tego mechaniczne tarczówki Tektro Spyre, napęd 3×9 Shimano Sora i opony WTB Resolute o szerokości 42 mm i średnicy 27,5 cala w dwóch mniejszych rozmiarach i 28 cali w trzech większych.

 

Szukając rowerów grawelowych do 4000 złotych, warto jeszcze spojrzeć na: Mongoose Guide Sport, Kross Esker 2.0, Romet Boreas 1 (napęd 1×10, niestety bardzo twardo zestrojony, warto mieć to na uwadze), Fuji Jari 2.5 (stalowa rama Reynolds), Fuji Touring (stalowa rama Reynolds, bagażnik, błotniki i manetki na końcach kierownicy), Kona Rove, Author Aura XR 3, GT Grade Alloy Comp, Marin Gestalt, Triban RC 520 Gravel (rower jest na razie niedostępny, poza tym jest 500 zł droższy od Tribana RC 520, który różni się tylko kierownicą i oponami, a jest 500 zł tańszy).

 

Rowery fitness/urban do 4000 złotych

Scott Metrix 20 – aluminiowa rama, w pełni karbonowy widelec, napęd 2×10 Shimano Tiagra, hydrauliczne hamulce tarczowe i fajne opony Schwalbe Spicer o szerokości 35 C. To pełną gębą fitnessowy rower.

Merida Speeder 300 – bardzo zgrabnie skomponowany rower ze sztywnym widelcem. Speeder wyposażony jest w 11. rzędowy napęd SRAM Apex z jedną tarczą na korbie. Do tego opony Maxxis Detonator o szerokości 32C i hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano BR-MT200.

Whyte Shoreditch – o jednym z poprzednich roczników tego roweru pisała Monika – to typowy przedstawiciel kategorii urban – czyli szybkich, miejskich pomykaczy, które tak naprawdę są bardzo uniwersalnymi rowerami. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby założyć inne opony, bagażnik i ruszyć na wyjazd rowerowy, albo nawet do lasu na lekkie ścieżki. W Shoreditch’u znajdziemy karbonowy widelec, napęd 1×10 i opony Vittoria Zaffiro Pro o szerokości 32 mm.

 

Szukając rowerów fitnessowych do 4000 złotych, warto jeszcze spojrzeć na: Cube SL Road Pro (bardzo podobnie wyposażony do Scotta, tylko ma aluminiowy widelec), Specialized Sirrus Sport, Canyon Roadlite 6.0, Kelly’s Physio 50, Giant FastRoad SL 2, Cannondale Quick Disc 4, Orbea Vector 20, Focus Arriba 3.9, Marin Fairfax 3, Fuji Absolute 1.3, Trek FX 3 Disc.

Szukając rowerów urban do 4000 złotych, warto jeszcze spojrzeć na: Marin Presidio 3, Canyon Commuter 3.0, Cannondale Bad Boy 3, Breezer Radar Cafe.

 

Rowery crossowe do 4000 złotych

W crossach jest spory wybór, mamy rowery z napędem 3×9 (to zwykle te kosztujące bliżej 3000 zł), jak i 3×10, jest też jeden z typowo górskim 2×11. Zdziwiła mnie trochę nieobecność powietrznego amortyzatora w niektórych droższych rowerach, okej, koszt serwisowania takiego widelca jest trochę wyższy od sprężynowego, ale nawet w rowerach crossowych miło by było, aby widelec dało się łatwiej dopasować do naszej wagi i preferencji, a także uzyskać płynniejszą pracę. Niestety często widocznym „zgrzytem”, jest stosowanie przerzutek klasy Shimano XT (zarówno z przodu, jak i czasem z tyłu) w połączeniu z dwie klasy niższymi manetkami Deore – to odbiera część potencjału tych znakomitych przerzutek, ale zdaję sobie sprawę, że 200 zł droższe manetki podniosłyby cenę roweru.

Rower crossowy do 4000 zł

Canyon Pathlite 5.0 – jakiś czas temu miałem okazję testować wyższy model z serii Pathlite – AL SL 8.0. Tańszy model 5.0 czerpie od droższego brata pełnymi garściami – mamy tu powietrzny amortyzator Suntour NRX-D Air o skoku 75 mm, napęd przeniesiony żywcem z roweru górskiego 2×11 oparty o grupę Shimano SLX (manetki, kaseta, przednia przerzutka) oraz XT (tylna przerzutka), jedynie korba to pozagrupowa MT600, czyli 11. rzędowe Deore. Do tego koła na piastach Shimano i opony Schwalbe G-One Bite o szerokości 40 mm.

Shockblaze Croxer XT Cross – grafika może wprowadzać w błąd, ponieważ ten rower nie ma korby Shimano XT (tylko Deore). Natomiast tej klasy są przerzutki i… manetki! Świetny ruch Shockblaze’a, dzięki czemu przerzutki dostaną swój pełen potencjał (manetki XT lepiej pracują i zrzucają biegi od razu po naciśnięciu manetki). Do tego mamy tu powietrzny widelec Suntour NRX o skoku 75 mm i opony Schwalbe Marathon Cross.

Unibike Zethos GTS – co prawda Zethos nie posiada amortyzatora powietrznego (co dla niektórych może być zaletą), ale bardzo lubię jak Unibike równomiernie wyposaża swoje rowery. Amortyzator zawsze można kiedyś zmienić, a za to dostajemy oprócz napędu 3×10 Shimano SLX (manetki, przerzutki) i Deore (kaseta, korba), także piasty klasy Shimano Deore oraz hamulce z tej samej grupy (większość producentów montuje najtańsze Shimano czy Tektro).

 

Szukając rowerów crossowych do 4000 złotych, warto jeszcze spojrzeć na: Giant Roam 1 (air, 2×10), Cube Nature SL (air, 3×10), Northtec Caledon DB DR (air, 3×10), Superior RX 590 (air, 3×10), CTM Stark 2.0 (air, 3×10), Romet Orkan 6, Kelly’s Phanatic 50, Kross Evado 7.0 (test roweru na blogu), Rose Black Creek Fitness, Author AirlineUnivega Terreno 7.0, Focus Crater Lake 3.9, Scott Sub Cross 10, Merida Crossway 600, Head X-Rubi CrossGT Transeo Expert (air, 3×9), Leader Fox Point Pro (air, 3×9), Specialized CrossTrail Sport, Whyte Ridgeway, Wheeler Cross 3, Trek Dual Sport 3, Kona Splice Deluxe, Fuji Traverse 1.1,

 

Rowery trekkingowe do 4000 złotych

Wśród tych rowerów miałem największy problem, aby wybrać dwa, które są najbardziej godne uwagi. Większość trekkingów jest wyposażona po prostu bardzo podobnie – napęd 3×10 Shimano Deore (czasem trafi się 3×9), hydrauliczne hamulce tarczowe, amortyzator lub sztywny widelec (ten drugi tylko czasami, a szkoda, bo to ciekawa opcja), dynamo i całe turystyczne wyposażenie w postaci błotników, bagażnika, stopki. Tym razem pokażę Wam tylko jeden rower, który różni się pewnym ciekawym szczegółem od pozostałych. A reszta? Wszystkie są solidne i nieźle wyposażone, warto szukać dla siebie wygodnego, w dobrej cenie i oczywiście ładnego :)

Cube Travel – rower ten wyróżnia się zastosowaniem opon (28/29 cali) o szerokości 55 milimetrów, czyli 2,15 cala – tego typu wymiary widywane są najczęściej w rowerach górskich. Opony, które tu założono (Schwalbe Marathon Almotion) mają bardzo łagodny, asfaltowy bieżnik, ale ich szerokość pozwala także na bezstresowe zjechanie na lekkie bezdroża. Duży balon opony sprawia także, że amortyzator nie jest w tym przypadku konieczny, jednocześnie obniżając wagę roweru. Poza tym typowo – dynamo, trekkingowy osprzęt, napęd 3×9 Shimano Altus/Deore i hydrauliczne hamulce tarczowe. Gdyby ktoś tęsknił za amortyzatorem, Cube przygotował jeszcze model Touring EXC, który jest w niego wyposażony, a poza tym ma opony o typowej szerokości 40 mm i napęd 3×10 Shimano Deore.

 

Szukając rowerów trekkingowych do 4000 złotych, warto jeszcze spojrzeć na: Kross Trans 9.0, Batavus Zonar, Scott Sub Sport 20, Unibike Atlantis GTS, Romet Wagant 7, Merida Freeway 9700, Radon Solution Comfort 7.0, Head Revelo II, Shockblaze Croxer Deore/Alivio, Univega Geo 6.0.

 

Jeżeli chcesz zapytać o kilka rowerów, które masz na oku, zachęcam do zadawania pytań w komentarzach, a także na rowerowym forum lub na grupie na Facebooku., gdzie zebrałem już sporą grupę rowerowych pasjonatów :)

 

Wszystkie wpisy z cyklu „Jaki rower kupić do…?”:

1. Rowery do 1000 złotych

2. Rowery do 1500 złotych

3. Rowery do 2000 złotych

4. Rowery do 2500 złotych

5. Rowery do 3000 złotych

6. Rowery do 4000 złotych

 

Na rozwijanej liście poniżej znajdziesz rowery, które polecałem w zeszłym roku (część z nich jest jeszcze dostępna w sklepach na wyprzedażach).

Polecane rowery z rocznika 2017

Rowery górskie do 4000 złotych

Romet Mustang 2

Romet Mustang 29 2 – to najciekawszy rower jaki znalazłem w tym przedziale cenowym. Romet znacząco obniżył cenę Mustanga, w porównaniu do zeszłego roku. Model 2016 był katalogowo wyceniany na 5300 złotych, co moim zdaniem było sporą przesadą. Kupujący chyba też tak uznali i producent w tym roku obniżył wyjściową cenę o 30%, do 3700 złotych. Ta cena jest już bardzo dobra. Na pokładzie Mustanga znajdziemy powietrzny amortyzator Rock Shox Recon Gold (z manetką na kierownicy do jego blokowania i sztywną osią 15 mm), napęd 2×10 oparty na osprzęcie Shimano Deore (tu przeczytasz więcej o grupach osprzętu Shimano), z tylną przerzutką SLX. Co rzadko spotykane w rowerach z tej półki cenowej, znajdziemy tutaj także hamulce z grupy Deore, to duży plus. Rower dostępny jest z kołami 29 cali, z porządnymi oponami Michelin Wild Race R.

 

Radon ZR Team 7.0 (jest też wersja damska) – Radony są dostępne głównie w sprzedaży wysyłkowej, prosto od producenta. Na pokładzie znajdziemy bardzo fajny, powietrzny amortyzator Rock Shox Recon Silver (z manetką na kierownicy), prawie pełny napęd (3×10) Shimano Deore (z tyłu przerzutka XT), a także systemowe koła Mavic CrossRide. Do tego hamulce Altus oraz opony 27,5″ lub 29″ Schwalbe Nobby Nic. Rower jest dostępny także w wersji Lady, który ma amortyzator Suntour’a i lepsze hamulce.

Accent Peak rower do 4000

Accent Peak (jest też wersja damska) – to bardzo ciekawy rower dla wszystkich, którzy chcieliby spróbować jazdy z jedną tarczą z przodu. Na pokładzie znajdziemy napęd 1×11, oparty o grupę SRAM NX. Tarcza na korbie ma 32 zęby, natomiast kaseta rozstaw 11-42. Z przodu pracuje powietrzny Rock Shox Recon ze sztywną osią 15 mm. Koła, hamulce i reszta podzespołów to autorskie produkty Accenta. Rower dostępny jest z oponami Vittoria Saguaro o średnicy 29 cali. Dostępna jest także wersja z ramą typowo dla pań.

B’Twin Rockrider 900 – fajnie prezentuje się także model RR900 z Decathlonu, który jest zbudowany w podobnej koncepcji co Peak. Tylko tutaj znajdziemy koła 27.5 cala, powietrzny amortyzator Manitou M30, napęd także 1×11 SRAM NX oraz hamulce Tektro.

 

Do tego zestawienia dodałbym jeszcze rowery: Unibike Flite (dwa rozmiary kół), Kelly’s Gate 30 oraz Thorx 30, Shockblaze R7 Race (27.5 i 29), Merida Big.Nine, Big.Seven, Juliet 7 z serii 500, Scott Aspect 710/910 i Contessa 720, Canyon Grand Canyon AL 4.9Author Traction (dostępny z kołami 27.5″, 29″ oraz z ramą ASL dla Pań) oraz Marin Bobcat Trail 5 (napęd 1×10, jest też wersja Wildcat dla Pań).

 

Rowery górskie z pełną amortyzacją do 4000 złotych

Ciekawsze fulle zaczynają się dopiero w przedziale 6000-7000 złotych (myślę o katalogowych cenach). Ale i poniżej 4000 złotych uda się kupić rower z pełną amortyzacją, który może być niezłą propozycją do lekkiej jazdy. Mi udało się znaleźć tylko jeden taki rower, ale jeśli macie inne propozycje w tej cenie, śmiało piszcie w komentarzach. Tylko jeszcze raz podkreślę – mówimy o katalogowej cenie, na pokazywanie rowerów z wyprzedaży rocznika przyjdzie czas :)

B’Twin Rockrider 560S – nie znam jeszcze daty wprowadzenia tego modelu do sklepów, ani dokładnej ceny, ale ma oscylować w granicach 3500 złotych, tak jak rok temu. Rower wyposażony jest w powietrzny amortyzator Rock Shox XC 30 o skoku 120 mm oraz również powietrzny damper X-FUSION O2 Pro-L. Do tego napęd oparty na Shimano Deore (2×10), hamulce Tektro i opony 27.5″ Hutchinson Taipan. Moim zdaniem to naprawdę fajny sprzęt do rekreacyjnej jazdy po górach. Oczywiście można kręcić nosem na pewne cięcia na jakości niektórych podzespołów, ale w tej cenie jest to spokojnie do przełknięcia.

 

Rowery szosowe/przełajowe/gravel do 4000 złotych

W stosunku do zeszłego roku trochę się pozmieniało. Pojawiło się więcej rowerów, które oferują coś więcej niż tylko napęd Shimano Claris (8-rzędowy), czyli praktycznie najniższą grupą szosową. Do tego przygotowałem dla Was rower przełajowy oraz gravel.

Romet Huragan 4 – w zeszłym roku ten model był wyceniany na mocno przesadzone 5300 złotych. I tak jak w przypadku górskiego Mustanga, Romet postanowił zmienić cenę tak, aby była bardzo atrakcyjna – 3350 złotych. W zasadzie Huragan to killer na tej półce cenowej. Aluminiowa rama (z taperowaną główką i wewnętrznym prowadzeniem linek) oraz karbonowy widelec. Pełen, 11. rzędowy napęd Shimano 105 + hamulce też z tej grupy. Koła złożone z obręczy Alexrims, piast Novatec, z założonymi oponami Schwalbe Durano. W tej cenie nie znajdziecie nic lepszego.

B'Twin Triban 540

B’Twin Triban 540 – Triban zostaje trochę z tyłu, jeżeli chodzi o wyposażenie, ale nie jest na straconej pozycji. Tym co go odróżnia od Huragana, to markowe, systemowe koła Mavic Aksium oraz możliwość przykręcenia bagażnika z przodu oraz z tyłu. Przerzutki i klamkomanetki to także Shimano 105, trochę niższej klasy jest tylko korba i hamulce. Wyjściowo kosztuje dokładnie tyle samo co Romet i to będzie ciekawy pojedynek tych rowerów. Zapraszam do lektury mojego testu tego Tribana.

 

Kona Penthouse – ten rower pokazuję jako niespodziankę dla miłośników klasyki. Ta szosówka nie ma co prawda manetek do zmiany biegów na ramie (i bardzo dobrze, bo w szosie to średni pomysł), ale za to rama jest… stalowa (Cro-Mo). Reszta osprzętu nie rzuca na kolana, bo jest to 8. rzędowy Claris. Ale dla samej ramy warto zwrócić uwagę na ten model. Penthouse dostępny jest także w wersji z prostą kierownicą. Jeżeli osprzęt jest dla Ciebie niewystarczający, Kona ma w ofercie jeszcze stalowy model Tonk (na ramie kultowego Reynoldsa), Wheelhouse i Roadhouse. Wspominam o nich, bo produkowanie stalowych ram, to świetna sprawa np. dla długodystansowych turystów szosowych. A do wszystkich tych modeli da się przykręcić bagażnik!

 

Merida Cyclo Cross 300 – zeszłoroczny model był droższy o 300 złotych, ale Merida postanowiła zejść poniżej 4000 zł w tym roku. Ten przełajowy rower oparty jest o aluminiową ramę oraz widelec, do tego 10-rzędowy napęd Shimano Tiagra (z korbą FSA Omega 50/34, chociaż ja widziałbym tu bardziej zębatki 46/36, ale to drobiazg i indywidualna kwestia) z kasetą 12-28. Rower wyposażony jest w mechaniczne hamulce tarczowe, Tektro Spyre z tarczami o średnicy 160 mm i bardzo fajne, zwijane opony Maxxis Mud Wrestler o szerokości 33 mm.

Romet Boreas – Romet zaszalał ze spadkiem cen nie tylko w rowerach górskich i szosowych, ale także w przypadku modelu gravelowego. W tej komfortowej szutrówce znajdziemy napęd 2×10 Shimano Tiagra, mechaniczne hamulce tarczowe Shimano R517 i typowo gravelowe opony Schwalbe G-One o szerokości 30 mm. Niestety – jest w tej beczce miodu, łyżeczka dziegciu – Boreas nie ma otworów do mocowania bagażnika. Można próbować sobie z tym radzić specjalnymi adapterami, ale jednak szkoda, że nie pojawiły się one fabrycznie.

 

Rowery szosowe z tego przedziału cenowego, na które warto jeszcze spojrzeć to: (szosowe) Unibike AthlonKross Vento 4.0, Specialized E5 Sport (głównie dla ramy), (przełajowe) Accent CX-One, (gravel) Marin Lombard, Marin Four Corners (stalowa rama), Giant AnyRoad 2GT Grade Sora, Specialized Diverge A1 CEN (głównie dla ramy i możliwości założenia bagażnika).

 

Rowery fitness/urban do 4000 złotych

W tym roku u producentów nastąpił wysyp rowerów typu fitness (kliknij aby przeczytać czym się te rowery charakteryzują) i urban. Oraz wszystkiego co pomiędzy tymi dwiema kategoriami się znajduje, z rowerami MTB i crossowymi ze sztywnym widelcem włącznie. Trzeba się tylko cieszyć, jest z czego wybierać :)

 

Merida Speeder 300 – bardzo zgrabnie skomponowany rower ze sztywnym widelcem. Wyjściowo kosztuje 3400 złotych. Speeder wyposażony jest w 10. rzędowy napęd Shimano Tiagra, z korbą FSA Omega. Do tego opony Maxxis Detonator o szerokości 32C i hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano M315.

 

Radon Skill 7.0 – Radon konsekwentnie trzyma się hamulców V-Brake w rowerach fitnessowych. Ma to swój urok i jednocześnie rowery są lżejsze. Jeżeli jeździ się głównie po suchym asfalcie, to takie hamulce w zupełności wystarczają. Poza tym znajdziemy tutaj szosowy napęd 2×10 oparty o Shimano Tiagra (odpowiednik Deore z napędów MTB) z dużym zakresem przełożeń. Całość dopełniają moje ukochane, łączące komfort i szybkość opony, Schwalbe Kojak.

Kross Inzai – to typowy przedstawiciel nowoczesnych rowerów typu urban. Na pokładzie znajdziemy wysokiej klasy, 8. biegową przerzutkę planetarną Shimano Alfine. Do tego oczywiście sztywny widelec, opony na asfalt Schwalbe Spicer i hamulce tarczowe klasy Deore. Powiem Wam, że w tej cenie to bardzo kusząca propozycja. A rower śmiało nadaje się także na wyjazdy za miasto. Rozpiętość przełożeń jest spora i podjedziemy na nim pod większość górek.

 

Marin Fairfax SC4 – to bardzo ciekawy model, którego napęd opiera się o 8. biegową przerzutkę w piaście Shimano Nexus i pasek zamiast łańcucha. Do tego hamulce tarczowe i jak w większości rowerów opony Schwalbe.

 

Kona Paddy Wagon 3 – ten model to typowy mieszczuch w starym stylu. Kona ma w swojej ofercie całe mnóstwo rowerów ze sztywnym widelcem i Paddy Wagon jest jednym z nich. Rama wykonana została ze stali chromowo-molibdenowej przez kultowego Reynoldsa. Do tego znajdziemy tutaj trzybiegową przerzutkę w piaście Sturmey Archer. Manetka do zmiany biegów znalazła się jak za dawnych lat na ramie. Paddy to prawdziwy klasyk :)

 

W tym przedziale cenowym możesz jeszcze zwrócić uwagę na rowery: (fitness) Cannondale Quick 4, Kross Pulso 2, Whyte Shoreditch (napęd 1×10), Cube SL Road Pro, Canyon Roadlite AL 5.0, Kelly’s Physio 50, Specialized Sirrus Elite, Kona Dew Deluxe, Kona Big Rove AL (to komfortowy rower górsko-crossowy, ze sztywnym widelcem) i (urban) Cube Hyde Pro (8 biegów w piaście, b. szerokie opony 2.35″), Kreidler Small Blind 1.0, Canyon Commuter 3.0 (mówiłem, że będzie ich dużo :)

 

Rowery crossowe/trekkingowe do 4000 złotych

Tak jak w zeszłym roku, tak i w tym, w tej kategorii miałem bardzo ciężkie zadanie, aby wybrać najciekawsze rowery. Ceny z zeszłego roku w większości przypadków poszły do góry, tak więc poziom wyposażenia tegorocznych modeli do 4000 zł trochę spadł. Ale nadal kupując rower tej klasy, nie musimy się martwić, że się rozsypie po roku jazdy :)

 

Kross Trans Global – ten rower jest bardzo dobrze przygotowany i wyposażony na dalekie wyjazdy. Na pokładzie znajdziemy standardowo, jak to w trekkingach, dynamo w przednim kole napędzające oświetlenie. Napęd to mieszanka Shimano Deore + korba Alivio (mocowana na wielowypust Octalink) + tylna przerzutka XT. Hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano BR-M447, to coś pomiędzy Altusem, a Alivio. Bardzo podoba mi się zastosowanie świetnych, odpornych na przebicie opon Schwalbe Marathon Supreme. Nie muszę dodawać, że ten rower, jak każdy trekking posiada bagażnik, błotniki oraz stopkę.

 

Cube Travel Pro – Travel prezentuje trochę inne podejście w kwestii napędu. Tutaj znajdziemy jedno przełożenie z przodu, oraz 8 z tyłu, schowanych w tylnym kole, w przerzutce planetarnej. Do tego Cube ma sztywny widelec, a brak amortyzatora rekompensują bardzo szerokie opony o szerokości 2,25 cala, żywcem wzięte z roweru górskiego (Schwalbe Smart Sam). Widać, że rower jest przygotowany do jazdy głównie po bezdrożach, choć oczywiście można wymienić opony na węższe, bardziej asfaltowe. Znajdziemy tu też dynamo z lampkami, bagażnik, błotniki i stopkę.

 

Rower crossowy do 4000 złotych

Unibike Xenon – wyposażenie tego polskiego roweru stoi na bardzo wysokim poziomie. Napęd to mieszanka Deore/SLX/XT – czyli bardzo dobrego osprzętu. Do tego świetne hamulce Shimano SLX, gdy w innych rowerach zazwyczaj znajdują się o dwie lub trzy klasy gorsze. Znajdziemy tu jeszcze solidne koła i amortyzator z blokadą na kierownicy. Podoba mi się takie podejście do konfigurowania roweru :)

 

Romet Orkan 5 – w tym rowerze crossowym znajdziesz amortyzator SR Suntour, z manetką na kierownicy służącą do jego blokowania (przydatna sprawa na asfalcie). Do tego napęd 3×10 oparty na Shimano Deore i tylnej przerzutce XT, a hydrauliczne hamulce to coś pomiędzy Altusem, a Alivio – ale to praktycznie standard we wszystkich rowerach z tej półki cenowej. Koła mają oczywiście rozmiar 28″ i kręcą się na nich uniwersalne opony Michelin Protrek Cross.

 

Merida Crossway 600 – Merida to rower bardzo podobnie wyposażony, porównując z Rometem. Napęd to też Shimano Deore z tylną przerzutką XT, hamulce są oczko niższe niż w Orkanie, amortyzator też ma blokadę, a koła oparte są o piasty Shimano. Dodatkowo znajdziemy tutaj uniwersalne opony Maxxis Overdrive.

 

Z rowerów w tym przedziale cenowym, zdecydowanie warto spojrzeć jeszcze na pozostałe modele. Stawka była bardzo, bardzo wyrównana. (Trekkingowe) Unibike Atlantis (jest też damska rama), Cube Touring SL, (crossowe) Kross Evado 6.0Head X-Rubi Cross, Kelly’s Phanatic 50CTM Stark 2.0, Cube CrossMarin San Rafael DS 4 (i damska odmiana San Anselmo), Author AirlineGiant Roam 0, Shockblaze Croxer, Radon Scart 7.0

Polecane rowery z rocznika 2016

Rowery górskie do 4000 złotych

 

Jaki rower górski do 4000 zł

Northtec Gravity XT (oraz Cayon XT) – polski producent przygotował dwa naprawdę dobrze wyposażone rowery i to w dobrej cenie. „Bliźniacze” modele na kołach 27.5″ oraz 29″ zostały wyposażone w pełny, 20 biegowy napęd Shimano XT oraz hamulce klasy Alivio. Lekko „zgrzyta” w tym zestawie powietrzny amortyzator SR Suntour Raidon (wolałbym zobaczyć tu coś od Rock Shox’a). Ale wystarczy popatrzeć na niego przez pryzmat ceny :) W stosunku wyposażenie/cena to naprawdę bardzo dobry wybór.

Radon ZR Team 7.0

Radon ZR Team 27.5 7.0 – Radony są dostępne głównie w sprzedaży wysyłkowej, prosto od producenta. Na pokładzie znajdziemy bardzo fajny, powietrzny amortyzator Rock Shox Recon Silver, prawie pełny napęd (2×10) Shimano Deore, a także koła Mavic CrossRide. Do tego hamulce Altus i opony 27,5″ Schwalbe Nobby Nic. Dostępny jest również model ZR Team z kołami 29″, a także model dla Pań ZR Lady.

 

kellys-thorx-10

Kellys Thorx 10 – słowacki producent przygotował ciekawą propozycję i to w świetnej cenie. Zresztą sam sprawdź ile aktualnie kosztuje, klikając na link w nazwie. Za 3700 złotych, dostaniemy rower z mieszanką napędu Deore i XT (korba i tylna przerzutka). Do tego powietrzny amortyzator Rock Shox Recon Silver oraz wyśmienite hamulce tarczowe Avid DB3. To wszystko siedzi na oponach Schwalbe Rapid Rob w rozmiarze 27,5″.

Cube Attention

Cube Attention SL – rower wykracza poza założony budżet o 100 złotych, ale już powoli pojawiają się na niego przeceny :) Równy osprzęt oparty na grupie Deore (tylna przerzutka XT), a do tego „standardowy” w tej klasie rowerów, powietrzny amortyzator Rock Shox Recon Silver. W oczy lekko kłują hamulce BR-M355 (Shimano Altus), ale tak jak pisałem już we wcześniejszych zestawieniach, te hamulce są obecne nawet w rowerach za większe pieniądze. Opony to bardzo popularne Schwalbe Smart Sam.

Do tego zestawienia dodałbym jeszcze rowery: Merida Big.Nine 500 oraz Big.Seven 500Canyon Grand Canyon AL 5.9.

 

Rowery górskie z pełną amortyzacją do 4000 złotych

Ciekawsze fulle zaczynają się dopiero w przedziale 6000-7000 złotych (myślę o katalogowych cenach). Ale i poniżej 4000 złotych uda się kupić rower z pełną amortyzacją, który może być niezłą propozycją do lekkiej jazdy. Mi udało się znaleźć tylko jeden taki rower (w zeszłym roku był jeszcze CTM Rocker, ale jego cena mocno poszła w górę), ale jeśli macie inne propozycje w tej cenie, śmiało piszcie w komentarzach. Tylko jeszcze raz podkreślę – mówimy o katalogowej cenie, na pokazywanie rowerów z wyprzedaży rocznika niedługo przyjdzie czas :)

Tani rower full

B’Twin Rockrider 560S – rower wyposażony jest w powietrzny amortyzator Rock Shox XC 32 o skoku 120 mm oraz również powietrzny damper X-FUSION O2 RL. Do tego napęd oparty na Shimano Deore (3×10) + tylna przerzutka SLX, fajne hamulce Avid DB1, koła na obręczach Mavic, pedały SPD Shimano PD-M520 (pisałem o nich tutaj). I to wszystko za 3500 złotych. Moim zdaniem to naprawdę fajny sprzęt do rekreacyjnej jazdy po górach. Oczywiście można kręcić nosem na koła 26″ czy pewne cięcia na jakości niektórych podzespołów, ale w tej cenie jest to spokojnie do przełknięcia.

 

Rowery szosowe do 4000 złotych

Powiem Wam, że spodziewałem się czegoś innego w tym przedziale cenowym. Zdaję sobie sprawę, że na cenę roweru składa się wiele elementów, a za dobrą ramę warto często zapłacić więcej. Ale niektórzy producenci trochę za bardzo odlecieli w kosmos z cenami. Oferowanie za 4000 złotych roweru z napędem Shimano Claris (8-rzędowym), czyli praktycznie z najniższą grupą szosową, to lekkie nieporozumienie. Warto oczywiście szukać przecen na aktualny rocznik, jesienią postaram się podrzucić kilka perełek z największych wyprzedaży. Natomiast dzisiaj, w cenach katalogowych wybrałem takie rowery:

athlon-unibike

Unibike Athlon – Unibike wszedł w tym roku w rowery szosowe i zrobił to z dużym hukiem. Athlon to najlepiej wyposażony rower szosowy do 4000 złotych jaki znalazłem. Aluminiowa rama + karbonowy widelec. Pełny, 11-rzędowy napęd Shimano 105 + hamulce z tej samej grupy. Korba jest kompaktowa 50/34, natomiast zakres na kasecie to 11-32, dzięki czemu dostajemy bardzo uniwersalny sprzęt, na którym poradzi sobie także ktoś niewytrenowany. Koła zbudowane na obręczach Mach1, piastach Formula i lekkich szprychach Sapim (z przodu 20 szprych, z tyłu 24). Szkoda, że producent nie podaje wagi całego roweru, bo czuję, że może być ciekawie. W tej cenie to świetna oferta.

Jaki rower szosowy z Decathlonu

B’Twin Ultra 700 AF – jeżeli chodzi o wyposażenie, to ten rower jest całkiem podobny do Unibike. Jedynie korba to model RS500, który jest pozycjonowany pomiędzy Tiagrą a 105. Ramę mamy tu także aluminiową, widelec karbonowy, a wspornik siodełka jest aluminiowy. W zasadzie przy tej cenie, nie ma za bardzo do czego się przyczepić, choć szczerze mówiąc wolałbym go kupić chociaż 300-400 złotych taniej. Być może za jakiś czas takie przeceny się pojawią. Producent podaje, że bez pedałów, w rozmiarze M rower waży 8,9 kg i wstydu na tej półce cenowej nie przynosi.

Najlepszy rower szosowy do 4000 zł

Canyon Endurace AL 5.0 – ten model Canyona ma o klasę niższy napęd od rowerów Unibike i B’Twin, za to dostajemy karbonowy wspornik siodełka, koła Shimano WH-RS010 i fajne opony Continental Gran Prix. Cena 3900 zł daje spory dylemat, który rower wybrać, ponieważ w zeszłym roku Canyon był jeszcze 200 złotych tańszy. W tym ciężko powiedzieć, który bym kupił, ale na pewno na rzecz Canyona przemawia bardziej renomowana rama.

Kross Vento 4.0

Kross Vento 4.0 – Kross z wyposażeniem stoi na podobnym poziomie co Canyon. Nie ma co prawda karbonowej sztycy, ale reszta jest ogólnie zbliżona: aluminiowa rama, karbonowy widelec, 10-rzędowy napęd Shimano Tiagra (korba kompaktowa 50/34, kaseta ciasno zestopniowana 11-25). Fajnie, że Kross założył nową, czteroramienną korbę, ponieważ poprzednia, stara wersja z grupy Tiagra (w kolorze srebrnym) w ogóle mi się nie podobała.

 

merida cyclocross 300

Merida Cyclo Cross 300 – katalogowo ten rower przełajowy kosztuje 4290 zł, ale jako, że przełajówek w tym budżecie nie ma zbyt wiele, postanowiłem pokazać także ją. Rower oparty jest o aluminiową ramę oraz widelec, do tego 10-rzędowy napęd Shimano Tiagra (z korbą FSA Omega 50/34, chociaż ja widziałbym tu bardziej zębatki 46/34, ale to drobiazg i indywidualna kwestia) z kasetą 12-28. Rower wyposażony jest w mechaniczne hamulce tarczowe, Tektro Spyre z tarczami o średnicy 160 mm i bardzo fajne, zwijane opony Maxxis Mud Wrestler o szerokości 33 mm.

 

Rowery szosowe z tego przedziału cenowego, na które warto jeszcze zerknąć to: GT GTS Expert, Scott Speedster 40, Romet Huragan 2, Merida Scultura 200.

 

Rowery fitness/urban do 4000 złotych

Rower fitness do 4000

Radon Skill 9.0 – Radon znów wymyka się założeniom cenowym, ale tego modelu nie mogło tutaj zabraknąć. Za 1000 euro dostajemy wyposażenie, które może konkurować z o wiele droższymi rowerami. Napęd (2×11) oparty jest na mieszance Shimano Ultegra i 105, z czego wyższej klasy jest korba i tylna przerzutka. Do tego koła Mavic Aksium Elite wraz z oponami Schwalbe Kojak (jeżdżę na takich od lat i tutaj je opisałem). Ten rower ma naprawdę świetny stosunek jakości do ceny.

Merida Speeder 300

Merida Speeder 300 – bardzo zgrabnie skomponowany rower ze sztywnym widelcem. Trochę słabiej wyposażony niż Radon, ale za to, w o wiele lepszej cenie. Wyjściowo kosztuje 3700 złotych. Speeder wyposażony jest w 10-rzędowy napęd Shimano Tiagra, z korbą FSA Omega. Do tego opony Maxxis Detonator o szerokości 32C i hydrauliczne hamulce tarczowe Tektro Vela.

canyon urban 50 sl

Canyon Urban 5.0 SL – rower należy do kategorii urban, co nie znaczy, że nie będzie nadawał się na podmiejskie wycieczki, a przy odrobinie samozaparcia nawet na dalsze wyjazdy. Rower wyposażony jest w karbonowy widelec, a napęd oparty jest na Shimano Deore (z tylną przerzutką XT). Z tyłu mamy 10 przełożeń (kaseta o rozpiętości 11-36), natomiast z przodu jest tylko jedna tarcza z 42 zębami. To bardzo upraszcza korzystanie z napędu i daje większy luz podczas jazdy, niż napędy 2×10 czy 3×10. Co ciekawe, zastosowano tutaj koła 27,5 cala (z oponami Schwalbe Kojak), co z jednej strony daje lepszą zwrotność niż typowe, miejskie koła 28″, z drugiej lepsze toczenie niż koła 26″.

 

Rowery crossowe/trekkingowe do 4000 złotych

Nie spodziewałem się, że w kategorii rowerów crossowych oraz trekkingowych, będzie trwała tak zażarta walka. Do „starcia” stanęło aż 10 bardzo fajnych rowerów crossowych oraz 5 trekkingowych. Ciężko było mi jednoznacznie wybrać te, które najbardziej polecam. Dlatego te cztery, które pokażę, to wstęp do krainy świetnych rowerów. Warto patrzeć na ceny, w tej chwili można upolować rabat rzędu 15-25% od ceny katalogowej.

 

Kellys Phanatic 90

Kellys Phanatic 90 – wyjściowo ten rower kosztuje równe 4000 złotych. Użyto w nim powietrznego amortyzatora SR SUNTOUR NCX-D RL, który można blokować manetką na kierownicy. Napęd (3×10) to mieszanka Deore oraz XT. Do tego hamulce tarczowe również z grupy Deore, koła na piastach Shimano i oponach Schwalbe CX Comp (mam, używam). W tej cenie to bardzo fajnie skonfigurowany rower.

Radon Trekkingowy

Radon TCS 9.0 Disc – ten model kosztuje 1000 euro, ale warto przymknąć oko na cenę i spojrzeć na specyfikację, jakiej nie znajdziemy w rowerach z podobnej półki cenowej. W oczy rzuca się korba Shimano XT oraz mniej widoczne, ale bardzo skuteczne hamulce również z grupy XT. Do kompletu znajdziemy tu obie przerzutki i tylną piastę XT. W przedniej piaście znajduje się dynamo napędzające oświetlenie Busch & Müller. Do tego rower, jak na prawdziwy trekkingowy przystało, jest wyposażony w bagażnik, błotniki, stopkę oraz pompkę.

kross_trans_solar

Kross Trans Solar – drugi wybrany przeze mnie rower to Kross. I szczerze mówiąc, zastanowiłbym się mocno, czy nie odpuścić kilku smaczków z Radona, właśnie na rzecz Krossa, którego można kupić sporo taniej. A nie stracimy aż tak wiele, bo Trans Solar też jest wyposażony świetnie. Napęd, hamulce i piasty oparte są na Shimano Deore (tu przeczytasz jak rozszyfrowywać grupy osprzętu Shimano) + obie przerzutki XT. Nie zabrakło dynama w piaście, błotników, bagażnika i stopki. Jedyne czego brakuje z akcesoriów to pompki, ale akurat tę można za nieduże pieniądze dokupić na własną rękę. Minusa dałbym za brak otworów do przymocowania drugiego bidonu, ponieważ koszyczek w tym miejscu przydałby się nie tylko do wożenia napojów, ale także zestawu awaryjnego (co opisałem tutaj).

 

Rowery elektryczne do 4000 złotych

Rowery elektryczne to debiutant w moich zestawieniach. Wiem, że na Allegro można kupić elektryki już za 1500 złotych i cieszą się one olbrzymim zainteresowaniem. Ale szczerze mówiąc, nie polecałbym moim czytelnikom roweru, który razem z akumulatorem waży 40(!) kilogramów. A już na pewno nie tym, którzy mieszkają w blokach :) Ostatnio testowałem rower elektryczny marki Kreidler, ale jeżeli dobrze się poszuka, można znaleźć ciekawe rowery także na półce cenowej, którą dzisiaj opisuję. Zapraszam również do lektury wpisu, gdzie przeczytasz więcej o rowerach elektrycznych.

Jaki tani rower elektryczny

E-Maxim 1.5.3 (męska rama) i E-Maxim 1.6.3 (damska rama) – Maxim to polska firma z Wielunia. Chwalą się tym, że silniki są ich produkcji, a wytwarzanie akumulatorów zlecają w polskiej firmie. Oba przedstawione przeze mnie rowery, zostały zbudowane na aluminiowej ramie. Akumulator litowo-jonowy o pojemności 10 Ah zamontowano na bagażniku, natomiast silnik elektryczny napędza przednie koło. Według producenta, na jednym ładowaniu udaje się przejechać ok. 60 kilometrów, co jest standardem w tej klasie rowerów. Oba modele zostały wyposażone w trzybiegową piastę planetarną Shimano Nexus, co zdradza ich przeznaczenie – czyli głównie miasto i podmiejskie wycieczki. Przy tej cenie producent musiał iść na pewne kompromisy, np. opony mogłyby być lepsze, a oświetlenie podłączone do akumulatora, a nie na baterie. Ale w tym budżecie (wyjściowo 4000 zł) można to wybaczyć.

Jaki rower elektryczny opinie

EcoBike Dutch – EcoBike to również polska firma, tym razem z Wrocławia. Rower tak jak poprzednicy napędzany jest poprzez silnik umieszczony w przedniej piaście, natomiast akumulator pojemności 8,8 Ah znajduje się na bagażniku. Producent deklaruje, że rowerem można przejechać od 40 do 70 kilometrów z włączonym wspomaganiem elektrycznym. Także tutaj znajduje się trzybiegowa przerzutka w piaście Shimano Nexus. EcoBike zrezygnowało w tym modelu z przedniego amortyzatora, co w przypadku roweru elektrycznego nie jest takim złym posunięciem, ponieważ obniża to jego masę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

628 komentarzy

  • Cześć, mam pytanie z trochę innej beczki. Mam Cuba Aim z 2006, więc już leciwego :), ale właściwie dopiero od 2 lat trochę więcej na nim jeżdżę (nadal raczej weekendowo). Wynajduję jakieś ciekawe miejsce na mapie i klecę trase (zwykle 45-60km), po mieszanienie nieutwardzonych dróg, czasami jakimś bocznym, starym asfalcie, leśnych, piaszczystych ścieżkach, a czasami na azymut przez łąki, pola i wzdłuż rzek. Jedyne co zmieniłem od zakupu to w zeszłym roku opony (trochę grubsze niż oryginalnie) i dętki, a w tym sezonie całą korbę i pedały. Widzę, że nowe rowery mają trochę inną geometrię ramy, hamulce tarczowe, itp, ale moja aluminiowa rama nie sprawia mi jakichś specjalnych problemów, rower staje dęba przy mocnym dociśnięciu hamulców, więc zastanawia mnie co skłania roweżystów do zakupu nowego roweru (zakładam, że analogia do zmiany samochodu nie jest w pełni trafiona więc ją z miejsca odrzucam). Czy jeździ się do połamania ramy czy też jest jakiś inny aspekt skłaniający do zmiany roweru na nowy?
    Pozdrawiam,
    Dominik

  • Dzień dobry. Noszę się z zamiarem kupienia swojej pierwszej „szosówki”, gdyż do tej pory jeździłem rowerem typu MTB głownie po szosie i innych utwardzonych drogach, ale stwierdziłem, że jest to mało wydajne ;-). Moje pytanie brzmi, czy na prawdę ma znaczenie grupa osprzętowa dla całkowitego amatora (na pewno nie będę się ścigał…)? Który chce jeździć głównie dla przyjemności oraz w celu poprawy wydolności i zdrowia. W internecie wiele osób pisze, że pierwsza szosa powinna być na Shimano 105, ale czy Sora, albo Tiagra nie będą wystarczające (obecnie w MTB mam Alivio i zazwyczaj używam 7 i 8 blatu podczas jazdy po za miasto)? Rowery, które biorę pod uwagę to Kross Vento 3.0, 4.0 oraz 5.0. Dziękuję z góry za rozwianie wątpliwości i pozdrawiam :-).

  • Dzień dobry mam zamiar zmienić moją wysluzona Meride cross na rower górski. Mam cztery typy w tym dwa polecane przez Pana.Indiana Pulser6.9,trudno raczej będzie się nim przejechać a względy zdrowotne każą mi szukać roweru o wygodnej wyprostowanej sylwetce więc nie wiem czy rama dla mnie. Choć chyba najchętniej bym go kupił. Podoba mi się też Cube Acid ma15%rabatu,ale znowu czy charakter ramy dla mnie?Bergamont Revox7 na nim jechałem było wygodnie,a plecy wyprostowane no i Scott Aspect 910.Bardzo proszę o opinię i radę z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam.

  • witaj Łukasz, poszukuję dla siebie roweru na dojazdy do pracy po W-wie (w dwie strony mniej niż 20km) oraz aby pojeździć z rodziną po ścieżkach leśnych i polnych drogach, trochę piachu zazwyczaj ubitego :-)
    poproszę, czy:
    GIANT ROAM 1 DISC
    Canyon Pathlite 5.0

    z góry dzięki za sugestię, bo cena taka sama i czy przy takiej specyfice podróży dobrą kategorię roweru wybrałem (cross)? jeżeli sugerujesz też spojrzenie na inne modele poproszę. który rower twoim zdaniem będzie też bardziej komfortowy?
    teraz mam 16 letniego Gary Fisher Wahoo (nie do zdarcia) i po dłuższej jeździe szosowej komfort się zmniejsza :-)

    • witaj, chciałbym poprosić jeszcze o porównanie do Sub Cross 10 Men, bo wczoraj jeździłem,
      natomiast przyznam się, że skłaniam się do Canyona, ale mam obawę, że go nie widzę przed zakupem i nie wiem jak będzie z komfortem:)

    • Hej,
      aby było uczciwiej, Pathlite’a porównałbym jednak z Giantem Roam 0 Disc. Na Canyona raczej nie dostaniesz już rabatu (cena wyjściowa jest już dobra), oni czasem rabatują rowery, ale ciężko trafić na promocję i żeby akurat rozmiar jeszcze był.
      Do tego dolicz wysyłkę i wyjdzie 3900 złotych. W tej samej cenie kupisz już z rabatem Gianta Roam 0 (widzę, że np. w Intersporcie go mają w tej cenie).

      Te rowery są podobnie do siebie wyposażone, różnią się pewnymi szczegółami, ale generalnie są podobnej klasy.

  • Zawsze mnie zastanawia, po co do roweru trekkingowego montuje się stopkę. Stopka to typowy element rowerów miejskich. Trekkingowy z sakwami i namiotem na stopce nie ustoi, i tak opiera się go o coś, najlepiej o drugi rower :)

    • Cześć,
      bagażnik uda się zamontować przy pomocy adapterów, np. propozycjami nr 4 i 8 z tego wpisu: roweroweporady.pl/jak-z…-sposobow/

      Błotniki… z przodu powinno dać się zamontować taki na rozpórkę montowaną do rury widelca, np. SKS ma takie w ofercie. Z tyłu raczej coś montowanego do wspornika siodełka, ewentualnie malutki „poddupnik” mocowany do siodełka.

  • Cześć Wszystkim
    Mam 190cm i 95kg
    W tygodniu śmigam rowerem crossowym który powiedzmy sobie szczerze w terenie słabo daje sobie radę i nadszedł czas na zakup roweru MTB do kwoty 4300zł (wypady do lasu, błoto, korzenie a być może zaliczę maraton ) mam pewne modele na oku:

    cube.pl/2019/…hite-2019/

    www.unibike.pl/flite29.html

    www.scott.pl/produ…0-Kolor-2/

    www.scott.pl/produ…Scale-970/

    Rozmiar ramy w każdym z modeli to XL – 21 czy byłby on dobry dla mnie, dziś w jednym ze sklepów zaproponowano mi nawet rozmiar XXL (ale myślę że chcieli się pozbyć roweru).

    Jeśli dorzucicie coś od siebie będę bardzo wdzięczny

    Pozdrawiam 😉 [Kliknij i przeciągnij, by przenieść.]

    • Cześć,
      jeżeli chodzi o rozmiar, to najlepiej samemu się przysiąść do wybranych modeli w różnych rozmiarach. Zwykle od razu poczujesz, że coś jest okej, a coś nie. Jeżeli czujesz, że rozmiar jest za duży, a sprzedający brnie, że jest super, a nie ma mniejszego do porównania, to wiedz, że coś się dzieje ;)

      Napiszę Ci od razu, że Scale to bardzo fajny rower, ale pamiętaj, że ma bardziej wyścigową geometrię. Oczywiście da się nim też jeździć na co dzień, natomiast jeżeli chcesz coś wygodniejszego, co oczywiście też pozwoli na starty w maratonach,
      popatrzyłbym na model Aspect: www.scott.pl/produ…ck-Bronze/

      Rowery, które tu pokazałeś stoją na podobnym poziomie, więc wybrałbym ten, który będzie dla Ciebie najwygodniejszy. Najciekawszy amortyzator ma Cube, najlepsze hamulce Unibike, Unibike ma też sztywne osie i rozszerzającą się główkę ramy (tapered) co też jest dużym plusem tej ramy.

  • Witam. Szukam roweru w cenie do 4000zł żeby wytrzymywał skoki ze schodów itp. Z góry dziękuje za odpowiedż

  • Hej Łukasz,
    czy możesz podpowiedzieć mi coś ws. zakupu roweru?
    Szukam czegoś do:
    – codziennej jazdy rekreacyjnej po mieście -głównie ścieżki rowerowe
    – 2 razy do roku kilkudniowa wyprawa – ścieżki rowerowe i leśne ale bez wielkiego hardcore’u i dramatycznych warunków
    Budżet 3.5-5k.

    Z racji ograniczonej wiedzy patrzę głównie na: wygodę i klasę przerzutek. Czy coś ważnego pomijam?

    Wpadły mi w ręce takie rowery:
    1. www.decathlon.pl/rower…02389.html – chyba najlepsza cena za 105ki
    2. www.kross.pl/pl/20…nto-cx-2-0
    3. www.ceneo.pl/59117977
    4. www.rowerymerida.pl/produ…erida.html być może uda mi się go chwycić za 5k
    Czy któreś z nich byś szczególnie odradził/doradził? Albo podpowiedział coś innego?

    Z góry dzięki za pomoc. :-)

    • Cześć,
      zacznij od określenia czy szukasz roweru przełajowego, który będzie szybki, ale mniej wygodny (Merida Mission CX jest zatwierdzona przez UCI do zawodowego ścigania, jej rama na pewno nie jest wygodna). Czy szukasz grawela, który będzie może odrobinę wolniejszy, ale za to pozwoli na wygodną jazdę przez wiele godzin,
      bez siedzenia w mega sportowej pozycji za kierownicą. W swojej ofercie Merida ma modele Silex, a Kross – Esker, które te założenia spełniają. Triban to też grawel, wygodny rower, myślę, że lepszy do Twoich zastosowań, niż przełajówka.

      • Ostatecznie postawiłem na Mission CX i jeździ mi się nim świetnie. Jest super lekki, zwinny i szybki.
        Pozycja rzeczywiście inna, ale już sie do niej przyzwyczaiłem. :-)

  • Dzień dobry, jestem na etapie wyboru roweru, im więcej czytam różnych opinii tym większy mam dylemat, tym bardziej, że nie jestem najlepiej zorientowany w temacie. Wybrałem kilka modeli, budżet maksymalnie do 4500-5000zł. Rower do jazdy rekreacyjnej 50 % asfalt / 50% teren, w sezonie około 1000km/miesięcznie.

    – Giant Roam 0 Disc
    – Merida XT Edition
    – Kross Evado 9
    – Unibike Zethos/Xenon

    Wszystkie modele z 2019, zakupu zamierzam dokonać po sezonie. Ma to być rower na lata, istotne jest dla mnie też by za bardzo nie dopłacać jeżeli nie jest to konieczne. Który wydaje się najlepszy/najbardziej korzystny? Inne propozycje?

    • Cześć,
      wszystkie te rowery są świetnie wyposażone, w Unibike brakuje powietrznego amortyzatora, ale nadrabia resztą osprzętu no i jest tańszy.

      Osobiście najbardziej podoba mi się Kross Evado, właśnie ze względu na świetny, powietrzny amortyzator. Giant i Merida też mają powietrzniaki, ale w Krossie jest Rock Shox Paragon Gold – moim zdaniem najfajniejszy widelec do roweru crossowego.

      Ale najważniejsze, aby rower był dla Ciebie wygodny i się podobał. Od tego bym zaczął. Którykolwiek nie kupisz, będziesz bardzo zadowolony.

  • Co z tego że Canyon robią fajne rowery skoro kupienie ich a później jak się okazuje serwis to wielki koszmar. Po Twoich poleceniach w zeszłym roku zamówiłam rower, zapłaciłam i czekałam na niego 5 miesięcy. Miał być po 2 tygodniach…. W międzyczasie 4-krotnie przesunięto termin dostawy, za 1 razem w ogóle mnie nie poinformowano o zmianie. Po prawie 5 miesiącach dostałam propozycję zmiany na inny model, droższy, za dopłatą, ale dostępny od ręki z magazynu. Zaczęły się wyprzedaże. I co? Po dopłacie cyrk się zaczął od nowa. Zamiast roweru kolejne przesunięcie – napisali że czekają na części… Tylko zwrot płatności odbył się normalnie. Zobacz jak wiele jest negatywnych opinii odnośnie sprzedaży i serwisu Canyon na Google – wpisz Canyon Bicycles GmbH. Jak się okazało takie traktowanie to dla tej firmy norma. Gdybym wiedziała o tym wcześniej. Sprawdzaj firmy, które polecasz.

    • Hej,
      z każdą firmą mogą być zgrzyty, wystarczy wpisać dowolną markę rowerową i na każdą znajdziemy jakieś negatywne opinie. Niemniej myślę, że Canyon tych pozytywnych ma jednak więcej.

      Cóż, szkoda, że firma nie wywiązała się z deklarowanego terminu dostawy, ja bym nie czekał tyle czasu, tylko żądał zwrotu pieniędzy i ulokował je gdzie indziej.

  • Dzień dobry, chciałbym kupić rower trekkingowy i z polecanych przez Pana rowerów zainteresowały mnie najbardziej: Kellys Carson 70 (za około 3000zł), Cube Touring EXC i Unibike Atlantis GTS (w podobnych cenach za około 3600 zł) i mam pytanie, który z nich byłby najlepszym wyborem na dojazdy do pracy i sklepu na około 5-10 km dziennie? Chciałbym jeszcze zapytać, który rower według Pana ma najlepszy stosunek jakości do ceny, który ma najlepszy osprzęt i jest najbardziej wytrzymały [powiedzmy żeby wystarczył na jakieś 10 lat jak mój stary Romet :) ] ?

    • Mierzylem się do ktm live action a wczoraj do unibike xenon i jest to bard o fajny rower. Na mój wzrost 177 był idealny rozmiar 19cali i ma on blokadę amortyzatora na kierownicy, co jest dla mnie dużym plusem. Między tymi rowerami ja osobiście wybrałbym unibike. Mimo to że KTM to porządna firma. Do CUBE się nie przymierzylem.
      Pozdrawiam.

  • Witam,
    Jestem na etapie kupna roweru i nie mogę się zdecydować. Rower ma mi służyć do jazdy po mieście, parkach oraz po lesie – zróżnicowany teren ale rekreacyjnie i turystycznie z dzieciakiem z tylu.
    Mam 3 opcje:
    1. Trek dual sport 3
    2. Unibike viper
    3. Specialized ariel elite
    Nie wiem który wybrać
    Proszę o pomoc :)

    • najlepiej dać linki do tych rowerów,
      aczkolwiek jeśli chodzi o osprzęt to wyraźnie najlepiej prezentuje sie UNIBIKE
      dobrze by było przymierzyć każdy, bo to indywidualna kwestia

    • Unibike robią fajne rowery, cała masa ludzi na nich jeździ :)

      A te dwa modele różnią się tylko tym, że Xenon ma oczko wyższe przerzutki, manetki i hamulce. Ale co ciekawe, w Zethosie dali przerzutkę ze sprzęgłem (stabilizuje łańcuch, dzięki czemu mniej obija się o ramę), za to Xenon ma wyższy model przerzutki, ale już bez sprzęgła.

      Powiem tak, już Zethos to dobrze wyposażony rower, dopłacając te 500 zł nie odczujesz AŻ takiej różnicy. Chyba wolałbym wydać tę kasę na dobry kask/lampki/sakwy czy co tam potrzebujesz do roweru.