Jaki rower kupić do 1000 złotych?

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.



Temat rowerów do konkretnej kwoty cieszy się niesłabnącą popularnością. Niestety utrzymujący się niekorzystny kurs dolara oraz inflacja, wpływają na oferty cenowe producentów. Znalezienie sensownych rowerów do 1000 złotych nie jest już tak proste. Gdy jeszcze dwa lata temu mogliśmy przebierać wśród ofert, w tym roku trzeba się dobrze naszukać (co z przyjemnością uczyniłem).

Do pisania tych porad zbierałem się już od bardzo dawna. Bardzo ciężko jest przygotować ponadczasowy poradnik, który będzie aktualny przez wiele lat. Oferty producentów rowerów się zmieniają, ceny idą w górę albo czasem w dół, to co dziś jest okazją, za rok może okazać się totalną pomyłką. Dlatego główny nacisk postawię na rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę podczas kupowania roweru. Oczywiście podam Wam też kilka propozycji rowerów różnych typów, planuję pisać o rowerach górskich, szosowych, crossowych, trekkingowych i miejskich. Mimo wszystko warto pamiętać, że sytuacja na rynku zmienia się naprawdę dynamicznie. Ceny rowerów po sezonie potrafią spaść nawet o 30-40 procent i to co wczoraj było poza zasięgiem Twojego portfela, dziś możesz kupić w dobrej cenie (przeczytaj mój wpis o tym, jak taniej kupić rower).

Zacznijmy od tego, że od rowerów za około 1000 złotych nie można wymagać zbyt wiele. Od takich modeli możesz już oczekiwać, że nie rozpadną się na pierwszym zakręcie, ale nadal nie będą to rowery, na których wygrasz jakiś wyścig czy przejedziesz świat dookoła bez większych awarii. Ot, przeciętny sprzęt do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Jak dobrze zauważył jeden z czytelników, jeżeli jesteś rowerzystą z kategorii +120 kg, warto mimo wszystko rozejrzeć się za trochę droższym i solidniejszym sprzętem. Rowery do 1000 złotych mogą nie spełnić Twoich oczekiwań. Więcej na ten temat napisałem we wpisie: Jaki rower kupić dla ciężkiej osoby.

Rowery w tej kategorii cenowej zazwyczaj są wyposażone w siedem przełożeń z tyłu oraz przerzutki z najniższej grupy Shimano Tourney (przerzutka zewnętrzna) lub trzy przełożenia i przerzutkę planetarną, schowaną w tylnym kole Shimano Nexus-3.  Te przerzutki charakteryzują się niską ceną, ale już akceptowalną jakością. Nawet jeżeli po jakimś czasie uległyby awarii, ich wymiana nie będzie kosztowna. Na blogu możesz przeczytać czym się różnią poszczególne grupy osprzętu Shimano.

Sporo wątpliwości w takich rowerach budzą hamulce tarczowe. Najczęściej są bardzo kiepskiej jakości i dość trudne w regulacji. Oczywiście odezwą się głosy osób, które mają tarczówki w rowerach nawet za 500 złotych, które będą twierdzić, że działają świetnie. Ale mogę się założyć, że jeżdżą na tych rowerach bardzo, bardzo sporadycznie. Ja postawiłbym mimo wszystko na proste, tanie, sprawdzone hamulce szczękowe typu V-brake (wpis o rodzajach hamulców).

Kolejna sprawa to amortyzacja. W rowerach w tym przedziale cenowym nie dostaniemy amortyzatora z wyższej półki, tak naprawdę będą to zwykłe, sprężynowe uginacze. Możesz zastanowić się czy nie lepiej kupić roweru ze sztywnym widelcem, będzie on lżejszy i prostszy w budowie niż amortyzowany rower. Ale oczywiście decyzję pozostawiam Tobie. Zdecydowanie nie warto patrzeć na rowery z amortyzatorem przednim i tylnym. W tym przedziale cenowym są to królowie hipermarketów i tandetnych sklepów. Do jazdy po bułki do spożywczaka taki rower jeszcze się nadaje, ale na ciut dalsze wyjazdy niekoniecznie. Niestety takie rowery są ciężkie, źle wykonane i tylko utrudniają jazdę, zamiast ją uprzyjemniać. Tylny amortyzator, który w droższych rowerach z założenia ma ułatwiać jazdę w terenie, w takim rowerze będzie jedynie służył za bujaczek.

W rowerach do 1000 złotych spotkasz rowery z ramami aluminiowymi oraz stalowymi. Nie ma większego znaczenia jaką wybierzesz. Mówi się, że aluminiowe ramy są sztywniejsze, lżejsze, ale bardziej przenoszą drgania, za to stalowe lepiej amortyzują wibracje podczas jazdy po nierównościach, za to są trochę cięższe. Zapewne tak jest porównując dobrą stal z dobrym aluminium, ale w tym przedziale cenowym nie robi to specjalnej różnicy.

Poszukiwania roweru zawsze najlepiej zacząć od internetu. Tutaj będzie największy wybór i najlepszy przegląd cen na rynku. Ja pierwsze kroki kieruję na Allegro oraz Ceneo, gdzie w łatwy sposób można wybrać sobie kilka rowerów i spisać ich ceny przed ewentualną wizytą w sklepie stacjonarnym.

Pamiętaj też, że rowery, które tutaj pokażę kosztują do 1000 złotych według cen katalogowych. A kupując zwłaszcza poza sezonem, można śmiało znaleźć rowery, które normalnie kosztowały 1200-1300 złotych, a ich cena będzie sporo niższa. Tak więc zajrzyj jeszcze do kolejnej części cyklu, gdzie pokazuję rowery do 1500 złotych, być może uda Ci się znaleźć je taniej.

Ok, podstawy za nami, zabieram się teraz za mały przegląd rynku. Od razu uprzedzę, pokażę tutaj jedynie kilka modeli z różnych typów rowerów. Jeżeli masz swoje propozycje, śmiało pisz o nich w komentarzu. Tak jak pisałem, rynek zmienia się bardzo dynamicznie i co chwila pojawiają się nowe, ciekawe oferty. Na samym końcu tego wpisu, na rozwijanej liście, znajdziesz rowery, które polecałem w poprzednich latach.

 

Rowery, których nie mogę polecić

Wszyscy dobrze wiemy, że na rynku dostępne są również nowe rowery z kategorii „do 500 złotych” (i nie myślę tu o dziecięcych). Z daleka wyglądają identycznie jak rowery za tysiąc, ale po bliższym przyjrzeniu się albo przejażdżce, okazuje się, że jednak nie są tak solidne. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma fundusze i chęci by wydać na rower te 800-900 złotych i szuka czegoś tańszego. Z doświadczenia mojego oraz wielu moich czytelników dobrze Wam jednak radzę – pomyślcie nad czymś używanym w dobrym stanie. Jeżeli jeździsz tylko po przysłowiowe bułki do sklepu, to oczywiście kup rower jaki tylko chcesz. Ale jeżeli masz w planach jeździć trochę więcej i dalej, przygotuj trochę więcej pieniędzy, dzięki temu unikniesz sporego rozczarowania.

Dodatkowo nie mogę polecić wszelkich wynalazków tego typu:

Rower full tani

 

Taki rower można kupić już za 500-600 złotych. Dwa amortyzatory, hamulce tarczowe na obu kołach, no i ten… rasowy wygląd ;) Wiecie, może dzieciaki się cieszą z takich rowerów, ale ja na ich miejscu wolałbym coś bez amortyzatorów i „tarczówek” co będzie dużo lżejsze i przy okazji szybsze. Ale pal sześć dzieci, na takich wynalazkach jeżdżą też dorośli. Nie idźcie tą drogą. Tego typu rowery to najgorszy szajs, który wyjeżdża z fabryk. Są ciężkie, toporne, mają amortyzatory z gumy, a hamulce z papieru. W ironiczny i zabawny sposób opisał to Tomek Gadowski i to już lata temu.

Fajny materiał przygotował także Phil, który kupił tani rower „górski” i wybrał się nim na prawdziwą górską trasę. Cóż, mam nadzieję, że ten film uświadomi Wam, że takie rowery nadają się tylko do rekreacyjnej jazdy. Akcja dzieje się od 1:30

 

 


Rowery górskie do 1000 złotych

Powoli producenci zaczynają przenosić się ze swoimi rowerami do rekreacyjnej jazdy „górskiej” do przedziału 1500 złotych. Musicie wiedzieć, że poniżej 1000 złotych nie kupi się nowego roweru, który będzie nadawał się do jazdy po górskich szlakach. Jeżeli nie wierzycie, wybierzcie się takim rowerem najpierw na jakąś mniejszą górkę. W każdym razie to są rowery do rekreacyjnej jazdy, bez strachu, że się gdzieś zakopiecie po zjechaniu z asfaltu. I tak najlepiej je traktować. Pod mocną nogą szybko przestaną wystarczać.

Jaki rower z Decathlonu

B’Twin Rockrider 340 –  ten rower kosztuje 800 złotych i jest o oczko niżej niż testowany przeze mnie kiedyś model Rockrider 520. Mamy tu aluminiową ramę i amortyzator Suntour XCT o skoku 80 mm. Hamulce to klasyczne, szczękowe V-brake. Poza tym napęd jest 7-rzędowy z przerzutkami Shimano Tourney i obrotowymi manetkami SRAM MRX21. Do intensywnych szaleństw w lesie się nie nadaje, ale do rekreacyjnych przejazdów jak najbardziej.

Lazaro Evolution V1 – braci tego roweru zobaczycie w tym zestawieniu jeszcze dwa razy, w kategorii crossowych i fitnessowych. Aluminiowa rama, amortyzator Suntour M-3030, hamulce V-Brake i napęd 3×7 oparty o osprzęt Shimano Altus. To tak jak B’Twin, prosty rower do rekreacyjnej jazdy, ale póki nie zaczniecie na nim skakać, to powinien trochę posłużyć.

 

Inne rowery górskie do 1000 zł, na które warto zwrócić uwagę: CTM Axon, Spartacus Elite Comp.


Rowery szosowe do 1000 złotych

Cóż, z nowymi rowerami szosowymi w tym przedziale cenowym jest spory problem. Pisałem o tym tutaj: Dlaczego rowery szosowe są drogie? Nie tak łatwo jest znaleźć coś nowego w tej cenie. Przyjrzałem się różnym ofertom i przyzwoity, niedrogi rower szosowy można kupić za 1500-1600 złotych. Z mniejszym budżetem lepiej poszukać czegoś używanego lub zgodzić się na pewne kompromisy.

W sklepach i na Allegro znajdziecie kilka rowerów, takich jak RACER 700XT TERRAIN (określany jako „profesjonalny”), Vitesse Swift (podają, że waży 14,5 kilograma, co mam nadzieję, że jest pomyłką, bo tyle ważą proste rowery górskie), KS Cycling Piccadilly (sprzedający pisze, że rower jest „obłędny”) czy B’Twin Triban 100.

Cechą tych wszystkich rowerów jest brak klamkomanetek, czyli czegoś co rowery szosowe mają od lat. Dzięki nim nie trzeba odrywać ręki od klamek hamulcowych, aby zmienić bieg. Natomiast tutaj klamki mamy w najdalszym punkcie kierownicy, a manetki do zmiany biegów na wypłaszczeniu tuż przy mostku. Do tego niektóre rowery mają długą kierownicę, co wymusi bardzo pochyloną pozycję i utrudniony dostęp do manetek podczas jazdy.

Oczywiście można zdjąć te klamki oraz manetki i sprzedać. A za ok. 260 złotych założyć klamkomanetki Shimano Tourney, jeżeli komuś będą zwykłe manetki przeszkadzać.

Z tych rowerów, które wymieniłem wyżej, najlepiej moim zdaniem wygląda Triban 100 z Decathlonu. Niestety też ma manetkę na kierownicy, zamiast klamkomanetki, ale ma wygodniejszą geometrię ramy i opony o szerokości 32 mm, a powinny się tam też zmieścić gładkie opony 35 mm. Można też założyć węższe, typowo szosowe. Możliwość założenia szerszych opon i zamontowania bagażnika sprawia, że rower jest bardzo uniwersalny. To, że ma napęd 1×7 nie daje jakiejś ogromnej uniwersalności, zwłaszcza jeżeli chodzi o jazdę po górach, ale z drugiej strony bardzo upraszcza jego obsługę.

Tak czy owak, jeżeli myślicie o prawdziwym rowerze szosowym, a nie chcecie bawić się w wymianę na klamkomanetki, zerknijcie na rowery do 1500 zł lub polujcie na wyprzedaże modeli do 2000 złotych.

 


Rowery crossowe/fitnessowe/trekkingowe do 1000 złotych

W dużym uproszczeniu można założyć, że rowery trekkingowe (turystyczne) są budową zbliżone do crossów, tylko mają bagażnik, błotniki i stopkę. Może pozycja na rowerach trekkingowych jest trochę bardziej wyprostowana. Ale w zasadzie kupując crossa, można go przerobić na rower turystyczny w razie potrzeby.

Cieszy mnie, że w tym zestawieniu pojawiły się rowery, które mogę zakwalifikować do kategorii fitnessowych. Są to rowery ze sztywnym widelcem, zamiast amortyzatora, dzięki czemu rower lżej przyspiesza i jest prostszy w budowie. Warto nad taką opcją się zastanowić, amortyzatory w rowerach do 1000 złotych i tak nie grzeszą ogromną wytrzymałością.

 

 

Lazaro Integral V1 w wersji z amortyzatorem – aluminiowa rama, amortyzator, wygodna pozycja za kierownicą, napęd oparty w dużej mierze o Shimano Altus. To recepta na fajny, budżetowy rower crossowy.

Vellberg Explorer 1.0 – Vellberg to polski producent z Dębicy. Rower jest podobnie wyposażony do Kandsa V1, napęd to również w dużej mierze Shimano Altus 3×7, a hamulce to proste, ale łatwe w regulacji V-Brake.

 

Inne rowery crossowe do 1000 zł, na które warto zerknąć: Spartacus Cross 2.0, Kands STV-900

 

 


Lazaro Integral CRS V1 – ten Lazaro to w zasadzie brat bliźniak tego, który opisywałem wyżej. Jedynie zamiast amortyzatora ma sztywny, stalowy widelec, co przenosi go z kategorii cross do fitness :) Oczywiście pozycja za kierownicą będzie nadal wygodna, ale sam rower będzie lżejszy i będzie można na nim łatwiej przyspieszać.

 

B’Twin Riverside 120 – to kolejny rower z Decathlonu reprezentujący grupę, która ma jedną tarczę z przodu. Bardzo lubię takie rowery, ponieważ można skupić się na jeździe, a nie pilnowaniu by odpowiednio zmieniać biegi. Z tyłu znajdziemy 8. rzędową kasetę o rozstawie 11-34, co z tarczą 36 na korbie pozwoli na pokonywanie wzniesień, ale także spokojne rozpędzenie się do 40 km/h, a nawet więcej. Zresztą jeżeli komuś będzie mało, zawsze można założyć większą tarczę. Poza tym stalowa rama i widelec, wygodna pozycja za kierownicą i koła 28 cali.

 

Inne rowery fitnessowe do 1000 złotych, na które warto spojrzeć: Kands STV-700, Mountrek Flyer

 

Spartacus Premier 2.0

Spartacus Premier 2.0 – ten rower zbudowano na aluminiowej ramie i amortyzatorze Suntour CR7V o skoku 63 mm. Napęd oparty jest o trzyrzędową korbę i siedmiorzędowy wolnobieg – wszystko z grupy Shimano Tourney. Rower ma standardowe, trekkingowe wyposażenie, czyli bagażnik, błotniki, stopkę oraz lampki.

 

Kands Navigator – o tym rowerze nie będę się szczególnie rozpisywał, ma bardzo podobne wyposażenie co Spartacus. Główna różnica tkwi w braku amortyzatora, Navigator wyposażony jest w stalowy widelec. Czy jest on lepszy czy gorszy od amortyzatora, pisałem na blogu w tym wpisie. Na pewno sztywny widelec upraszcza konstrukcję, a rower jest lżejszy, dzięki czemu lepiej będzie się nim przyspieszało, a także lżej wnosiło po schodach. Bratem bliźniakiem tego Kandsa jest Lazaro Liberty.

 

Inne rowery trekkingowe na które warto spojrzeć: Skilled London (napęd z jedną tarczą z przodu)

 

Rowery miejskie do 1000 złotych

Co ciekawe, to grupa rowerów miejskich okazała się najliczniejsza. W ofertach producentów jest ich co nie miara. I bardzo dobrze, to świetny środek transportu do miasta, ale także na podmiejskie wycieczki :)

 

Goodman Strada 8.1 – ten miejski rower z Andrychowa można kupić za 999 złotych. Jest to kwota po małej przecenie, ale myślę, że taka była już od wiosny :) Aluminiowa rama połączona jest ze stalowym widelcem i typowymi, miejskimi kołami o rozmiarze 28 cali. W tylnej piaście schowana jest trzybiegowa przerzutka Shimano Nexus, a rower jest dodatkowo wyposażony w osłonę łańcucha, błotniki, bagażnik tylny oraz koszyk z przodu. Kierownicę możemy regulować nie tylko na wysokość, ale także kąt pod jakim będzie ustawiona.

 

Le Grand William 1

Le Grand William 1 – Le Grand to marka należąca do polskiego Krossa. To bardzo fajne, stylowe miejskie rowery, w niezłych cenach. Model William 1 jest do kupienia za niecały tysiąc złotych i to bardzo prosty, stalowy rower. Ma tylko jedno przełożenie, przedni hamulec jest szczękowy, tylny to torpedo, czyli „w pedałach”. Rower posiada małą osłonę łańcucha, błotniki i bagażnik. Czyli na pokładzie znajduje się niezbędne miejskie minimum i nic więcej. I dobrze, bo taki prosty rower, w tym budżecie będzie miał mniej okazji by się zepsuć. Le Grand przygotował także propozycje z damską ramą. I jest ich w tym budżecie więcej: Madison, Virginia Lille.

B’Twin Tilt 120 – choć składane rowery kojarzą się u nas z modelem Wigry, to nie tylko Romet je robi. Także Decathlon spróbował sił na tym ciekawym rynku rowerów. Tilt 120 to jeden z niższych modeli składaków (jest jeszcze jeden model niżej i kilka wyżej), dlatego niestety nie jest zbyt lekki i waży ponad 14 kilogramów. W tym modelu dostajemy 6 biegów i zewnętrzną tylną przerzutkę, 20. calowe koła, składane pedały i przydające się w mieście błotniki oraz lampki.

 

Rowerów miejskich do 1000 zł, na które warto spojrzeć, jest dużo, dużo więcej: Cossack Sola, Cossack Luna, Kands VenusBurghardt Swan, Spartacus Comfort Line, Skilled Prestige, Indiana Moena A3B, B’Twin Elops 500, B’Twin Elops 520, Vellberg Nexus 3, Goetze Dutch Goose, Onilus Calista,

 

 

Uffff i to byłoby na tyle, jeżeli chodzi o rowery do 1000 złotych. Wyszedł mi jeden z najdłuższych tekstów na blogu, ale warto było pokazać Wam kilka fajnych rowerów. Zachęcam do zadawania pytań w komentarzach, a także na rowerowym forum, gdzie zebrałem już sporą grupę rowerowych pasjonatów :)

Jeżeli chcesz otrzymywać e-maile z powiadomieniami o najnowszych wpisach na blogu, zapisz się na rowerowy newsletter. Albo polub Rowerowe Porady na Facebooku.

 

Wszystkie wpisy z cyklu „Jaki rower kupić do…?”:

1. Rowery do 1000 złotych

2. Rowery do 1500 złotych

3. Rowery do 2000 złotych

4. Rowery do 2500 złotych

5. Rowery do 3000 złotych

6. Rowery do 4000 złotych

 

Na rozwijanej liście poniżej znajdziesz rowery, które polecałem w zeszłym roku (część z nich jest jeszcze dostępna w sklepach na wyprzedażach).

Polecane rowery z rocznika 2016


Rowery górskie do 1000 złotych

Jaki rower do tysiąca złotych kupić

B’Twin RockRider 300 – rower kosztuje 600 złotych, co może wydawać się podejrzanie niską ceną. Ale cena bierze się m.in. stąd, że nie ma on przedniego amortyzatora, a rama jest stalowa. Jest to rozsądne podejście do projektowania roweru w tej cenie, lepiej zastosować sztywny widelec, niż wkładać tandetny amortyzator. Tym bardziej, że szeroka opona spokojnie da sobie radę z amortyzowaniem nierówności. Przerzutki Shimano Tourney, 7 przełożeń z tyłu, hamulce V-Brake to solidny standard w tej klasie cenowej. Producent podaje, że rower waży 14,5 kilograma bez pedałów, ale przy tej cenie można mu to wybaczyć. Decathlon daje wieczystą gwarancję na ramę, widelec, mostek i kierownicę. Rower występuje także w wersji z damską ramą.

 

Jaki rower z Decathlonu

B’Twin Rockrider 340 –  rower kosztuje 800 złotych i jest o oczko wyżej niż model Rockrider 300. Pojawiła się aluminiowa rama i amortyzator o skoku 80 mm. Hamulce to klasyczne, szczękowe V-brake. Poza tym, tak jak w przypadku tańszego modelu napęd jest 7-rzędowy. W zasadzie to bardzo podobny model, tylko z aluminiową ramą i amortyzatorem z przodu. Do intensywnych szaleństw w lesie się nie nadaje, ale do rekreacyjnych przejazdów jak najbardziej.

 

Kross Hexagon do 1000 zł
Kross Hexagon X1
– rower co prawda przekracza założony budżet o 99 złotych, ale rowery tego producenta zazwyczaj da się kupić ze sporym rabatem. Patrząc na jego specyfikację znów można byłoby powiedzieć „standard”. Aluminiowa rama, amortyzator o skoku 80 mm, przerzutki Shimano Tourney, 7 biegów z tyłu, hamulce V-brake. Generalnie prosty i pancerny rower. W tym budżecie to rower jakich wiele, ale z drugiej strony w Polsce montowany, więc możemy na patriotycznej nucie zagrać :)

 

Kands Lazaro rowery górskie opinie

Kands Energy 700 – wbrew temu co zwiastuje nazwa, model Energy 700 nie ma kół 700C (czyli 28 cali). To poczciwy góral z kołami o średnicy 26″. Wyjściowo kosztuje 859 złotych i za tę kwotę dostaniemy aluminiową ramę z przednim amortyzatorem, 7-rzędowy napęd oparty o Shimano Tourney oraz hamulce V-brake. W zasadzie to samo co u konkurencji w tej cenie. Warto dodać, że Kands to polska marka rowerów.


Rowery szosowe do 1000 złotych

Cóż, z nowymi rowerami szosowymi w tym przedziale cenowym jest spory problem. Pisałem o tym tutaj: Dlaczego rowery szosowe są drogie? Ciężko jest znaleźć cokolwiek sensownego i nowego w tej cenie. Przyjrzałem się różnym ofertom i przyzwoity, niedrogi rower szosowy można kupić za 1300-1400 złotych. Z mniejszym budżetem lepiej poszukać czegoś używanego.

Tani rower szosowy
Przykładem takiego kiepskiego i taniego roweru jest Vertigo Piccadilly. W brytyjskim Tesco do kupienia za 100-125 funtów (540-675 złotych), w Polsce za ok. 750 złotych. Specyfikacja tego roweru nie jest zbyt dobrze opisana. Wiemy, że rama jest aluminiowa, ma 7 przełożeń z tyłu i 2 z przodu i nie ma klamkomanetek. W sumie jest to jeden z elementów do którego zwykle czepiam się najmocniej. Wszystkie współcześnie produkowane rowery szosowe są wyposażone w klamkomanetki, czyli można jednocześnie hamować i zmieniać przełożenia. Jest to nie tylko wygodne, ale także dużo bezpieczniejsze niż manetki do biegów umieszczone przy wsporniku kierownicy (jak w przypadku tego roweru) czy na ramie. Oczywiście, w starych, kultowych rowerach takie rozwiązanie było stosowane, ale niech ono tam pozostanie. Dla mnie odrywanie rąk od kierownicy dla zmiany przełożenia jest naprawdę uciążliwe. Ale to już niech każdy rozważy sam.

Ciekawostką jest waga tego roweru. Tesco podaje, że waży on 14 kilogramów. Cóż… biorąc pod uwagę, że rowery szosowe zawsze kojarzyły mi się z lekkimi rowerami, to te 14 kilogramów niezbyt dobrze do tego opisu pasuje. Rowery z półki 1300-1500 zł ważą w granicach 10,5-11 kilogramów, co też nie jest szczytem lekkości, ale to już przyzwoita waga.

Podsumowując, bo się rozpisałem :) Jeżeli chcesz kupić prawdziwy rower szosowy z krwi i kości, przygotuj się na wydatek co najmniej 1500 złotych (po dobrych poszukiwaniach za 1300 też coś znajdziesz). W każdym razie ja tańszych modeli nie polecam i pod tym się nie podpiszę. Do rekreacyjnej jazdy lepiej poszukać mimo wszystko crossa albo fitnessa (czyli crossa ze sztywnym widelcem).


Rowery crossowe/trekkingowe do 1000 złotych

W dużym uproszczeniu można założyć, że rowery trekkingowe (turystyczne) są budową zbliżone do crossów, tylko mają bagażnik, błotniki i bardzo często oświetlenie na dynamo (w piaście lub napędzanie poprzez ocieranie o oponę). W zasadzie kupując crossa, można go w szybki sposób przerobić na rower turystyczny w razie potrzeby.

Niestety, podejrzewam, że z powodu szalejącego kursu dolara, w tym roku nie mogłem znaleźć sensownych rowerów trekkingowych, których katalogowa cena nie przekraczałaby 1000 złotych. Dlatego zdecydowałem się zostawić tu modele z poprzedniego rocznika, które są jeszcze wyprzedawane przez sklepy. Jeżeli w przeciągu roku pojawi się coś ciekawego, będę aktualizował wpis.

Jaki rower turystyczny kupić

Grand Autan – rower turystyczny kosztujący 800 złotych. Prosty model na stalowej ramie, bez amortyzatora. Znów wrócę do myśli, że w tej cenie lepiej mieć sztywny widelec typu „gniotsja, nie łamiotsja” niż atrapę amortyzatora, który po jakimś czasie przestanie działać. Poza tym napęd Tourney, 6 biegów z tyłu, hamulce V-brake i oświetlenie na dynamo cierne (w tej klasie cenowej ciężko będzie znaleźć rower z dynamem w piaście). Generalnie prosty, pancerny rower. Co ciekawe – ma koła 26 cali, co nie jest aż tak często spotykane, ponieważ rowery turystyczne mają zazwyczaj koła 28 cali. Ale nie traktowałbym tego jako wady, ewentualnie zakup takiego roweru powinny dobrze przemyśleć osoby o wzroście powyżej 190 cm, ponieważ koła mogą być trochę za małe.

Maxim MT 2.1


Maxim MT 2.1
 – rower produkcji Zasada-Rowery ze Zduńskiej Woli. Klasyczne koła 28 cali, rama aluminiowa (widelec stalowy), wspornik kierownicy z możliwością regulacji wysokości oraz kąta nachylenia, przerzutki standardowo Tourney. Oświetlenie z tego co udało mi się ustalić jest niestety bateryjne. Dlaczego piszę niestety? Jeżeli jeździsz rowerem na krótsze wycieczki, to nie jest to żaden problem. Jednak na dłuższych wyjazdach dynamo jest bardzo przydatne, nie trzeba pamiętać o wymianie baterii. Ale cena tego roweru to usprawiedliwia, fabrycznie wynosi 999 złotych.

kands-stv-700

Kands STV-700 – nie mogło tutaj zabraknąć kolejnego „króla Allegro” czyli roweru Kands STV-700. Katalogowa cena to 900 złotych, ale śmiało można go kupić za niewiele ponad 700 złotych. Co ciekawego w nim znajdziesz? Aluminiową ramę, 7 rzędów z tyłu i przerzutki Tourney, regulowany na wysokość i pod kątem wspornik kierownicy i stopkę. Kolejny pancerny rower w którym postawiono na sprawdzony minimalizm.

 

Rowery miejskie do 1000 złotych

W tej grupie rowerów było mi najtrudniej coś wybrać. Głównie ze względu na ich wygląd. Bo w takim rowerze nie liczą się tylko techniczne kwestie. Rower miejski musi się podobać :) Tak więc jeśli jesteś estetą/estetką, wybacz, że niekoniecznie wybrałem najpiękniejsze modele dostępne na rynku, ale być może któryś wpadnie Ci w oko.

Jaki rower miejski kupić

Cossack LowLine City – LowLine wyjściowo kosztuje 1049 złotych, ale zeszłoroczne modele można kupić taniej. Rower ma tradycyjne, miejskie koła w rozmiarze 28 cali. Rama jest stalowa, rower posiada trzybiegową przerzutkę Shimano Nexus schowaną w piaście, a giętą kierownicę można regulować na wysokość. Do tego dochodzi amortyzowany wspornik siodełka, przedni hamulec V-brake i tylny „w pedałach”, oświetlenie, błotniki, bagażnik i koszyk. Sprawia wrażenie naprawdę solidnego i co ciekawe, to kolejny rower od polskiego producenta.

 

Rower miejski do 1000 złotych

Romet Vintage – rower ten występuje w dwóch wersjach: z ramą męską oraz damską. Dla każdego coś miłego. Rama jest stalowa, koła mają 28 cali, z tyłu przerzutka Shimano Tourney obsługuje 6-rzędowy wolnobieg. Co bardzo fajne, z przodu jest tylko jedna tarcza, dzięki czemu nie trzeba sobie zaprzątać głowy tym, by nie „kosić” łańcucha. Poza tym stylowa gięta kierownica z regulacją wysokości, oświetlenie na dynamo, błotniki i bagażnik. Na obręcze są założone opony o szerokości 37 mm, to moim zdaniem fajny rozmiar do jazdy po mieście. Daje już pewien komfort jazdy, ale jednocześnie rower będzie się lżej toczyć. Katalogowa cena modelu Vintage wykracza lekko poza nasz budżet i wynosi 1049 złotych, ale spokojnie kupi się go taniej.

burghardt eco green line

Burghardt Eco Green Line – ten miejski rower z Ostrowa Wielkopolskiego idealnie mieści się w naszym budżecie i wyjściowo kosztuje 999 złotych. Aluminiowa rama połączona jest ze stalowym widelcem i typowymi, miejskimi kołami o rozmiarze 28 cali. W tylnej piaście schowana jest trzybiegowa przerzutka Shimano Nexus, a rower jest dodatkowo wyposażony w osłonę łańcucha, błotniki, bagażnik tylny oraz przedni, na którym zamontowano koszyk. Przedni bagażnik to bardzo dobry pomysł, jest o wiele stabilniejszy niż koszyk wieszany na kierownicy i daje większe możliwości przewozowe.

 

Le Grand William 1

Le Grand William 1 – Le Grand to marka należąca do polskiego Krossa. To bardzo fajne, stylowe miejskie rowery, w niezłych cenach. Model William 1 jest do kupienia za niecały tysiąc złotych i to bardzo prosty, stalowy rower. Ma tylko jedno przełożenie, przedni hamulec jest szczękowy, tylny to torpedo, czyli „w pedałach”. Rower posiada małą osłonę łańcucha, błotniki i bagażnik. Czyli na pokładzie znajduje się niezbędne miejskie minimum i nic więcej. I dobrze, bo taki prosty rower, w tym budżecie będzie miał mniej okazji by się zepsuć. Le Grand przygotował także propozycje z damską ramą. I jest ich w tym budżecie więcej: Madison, Virginia Lille.

 



  • tracer

    Kupując rower w sklepie warto spytać o rabat. Sprzedawca mówił (w maju) o 10-15% na rowery firmy Kross.

    • O tak, Krossy potrafią ładnie stanieć. Po sezonie nawet 20-25%.

      • Szkoda tylko, że często po sezonie jest już problem z dostępnością :( Czaiłam się na Krossa Trans Alp wersja 2014, ale niestety potrzebny rozmiar jest tylko w cenie zbliżonej do katalogowej :)

        • Jeżeli się czeka na okazję, to trzeba być elastycznym :) Jak nie Kross, to może jakiś inny model. Albo Kross, ale oczko wyższy model, bo często różnice w cenie są minimalne.

          • To spróbuję jeszcze trochę urosnąć żeby pasować do dostępnego rozmiaru ramy ;)

            • Tylko nie kupuj większej niż potrzebna tylko dlatego że ktoś rzucił 200 zł mniej – bo będziesz się po prostu męczyła. Butów też się nie kupuje w dowolnym rozmiarze.

              • Nie pisałam tego poważnie, raz że już nie rosnę (ewentualnie wszerz), dwa że kupowanie za dużej ramy „bo promocja” byłoby wybitnie głupie :)

  • Nowiusz

    Dzięki za artykuł! Z ciekawością zerknę na rowery do 1500 – sam kupiłem w tej cenie trekingowego Kandsa i nie narzekam :)

  • Goldwin

    Jedynie z czym bym się nie zgodził to ten „sztywny” widelec. Było nie było, nawet sprężyna lepiej „wybierze” nierówności niż sztywniak. Ale to zapewne kwestia gustu i zapasu gotówki :)
    Dla „zielonych” poradniczek niezły. Chociaż, dla wspomnianych, pchanie się w Alle… czy giełdy, no, duże wyzwanie :)

    • Moim zdaniem lepiej postawić na szerszą oponę i niech ona amortyzuje. Taki amortyzator w rowerze za 700-800 złotych i tak nie nadaje się do żadnej poważniejszej jazdy. Ale to tylko moje zboczenie :)

      • Goldwin

        Właśnie tu był myk. Dorwałem 28 calówkę (oponki) pod treka, pojeździłem dłużej i wsiadłem „testowo” na starego górala ze sztywnym. Różnica kolosalna, zwłaszcza ten klajstrowany asfalt, kostka czy podobne ustrojstwa. Ale upierał się nie będę, wszystko zależy od uznania i odporności łapek :)

        • bik4done

          A fiknąłeś kiedś kozła na rowerze?
          Tak się właśnie dzieje, gdy masz mocne łapki i szajsowatą sprężynę z przodu.

          Pomyśl także o konieczności częstych wjazdów pod górę.
          Ponieważ mam do pracy pod górkę, dopiero po zmianie widelca na sztywniaka poczułem, co to znaczy efektywna jazda pod górę. To samo ale z amorkiem = wydatek od 500 zł w górę.

          • Grzgrz

            Nawet „amortyzator” i to nawet te z bardziej znanych firm (np. tańsze modele SR Suntour, miałem okazję sprawdzić pracę XCR ostatnio) nie zapewnią takiego komfortu tłumienia mikro-nierówności (kostka, zniżane krawężniki, falujący asfalt) jak opona z większym balonem, albo spuszczenie kilku dziesiątych bara z dętki.

            • MrBigT

              Ja jeżdżę na miejskim, stalowym sztywniaku z oponą 1.25 na 26 calach – kenda kwest i naprawdę nie rozumiem po co komu w mieście czy na utwardzonych drogach amortyzator.

              PS Ten tylny „amortyzator” w rowerze za 400zl to niestety tylko tulejka i sprężyna, nie ma tam nic więcej :)

          • Sławomir Majak

            no ale przeciez z pracy do domu to juz masz z gorki

      • Znafca

        Nie zgodzę się.Do poważnej jazdy być może się nadaje ale do jazdy z problematyczną drogą raczej się nie nadaje.Ale to dla tych co jeżdżą w odmiennym celu niż ja i po dużo gorszych drogach często.

    • Michał

      Sam mam rower bez amora i jestem bardzo zadowolony. Ale myślę, że taki rower wybierze raczej ktoś kto ma mniejsze lub większe pojęcie czego potrzebuje. Nie powiem, bo jadąc po kostce brukowej może łapki trochę wytrząść, ale na dłuższe przejażdżki po asfalcie i jako rower do miasta jak dla mnie jest świetny. Na forumrowerowe.org regularnie tworzone są tematy typu „jak uszosowić mojego górala” ;D

  • Wolverine

    Ja mam propozycję na szosówkę do 3000. Mianowicie Specialized Allez. Może nie powala tym, że w tej cenie nie ma carbonowego widelca, ale za to waży ok.9,7kg. No i jeszcze sam fakt, że na Specializedzie jeździ Michał Kwiatkowski, Rafał Majka i wielu innych. Niestety nie jest to szczególnie popularna marka rowerów (po moim mieście jeżdżą 2 szosy i 2 trekkingi, a miasto wcale takie małe nie jest).

    • Hmmm… Spec to bardzo dobra firma, robią świetne rowery, ale jednocześnie mocno się cenią. Pewnie dlatego jeździ ich trochę mniej. Tak przy okazji robią przepiękne fitnessy Sirrus :)

      A Allez’a zapisuję :)

      • Pacio

        Spec byla dobra firma. W USA jeszcze z gwaracja powalczysz a u nas? Rower za 12 tys rama pekla przy normalnym uzytkowaniu szosowym i sie bujaj. Wiec nie wiem za co im sie placi, za lans?

        • Pacio

          P.s sorki za brak polskich znakow.

        • Niestety chyba o każdej firmie można tak powiedzieć, że z reklamacjami będzie robić problemy. W takich sytuacjach trzeba się trochę „pobujać” i uruchomić rzecznika praw konsumenta, ewentualnie jakiegoś rzeczoznawcę.

          Ja miałem przeboje reklamując głupie rolki za 300 złotych, ale w końcu udało się je zwrócić i kupiłem sobie nowe, tym razem porządne.

        • Jacek Kapela

          A to ciekawa sprawa. Każda rama Speca ma dożywotnią gwarancję dla pierwszego właściciela i nie słyszałem żeby komuś odmówiono wymiany w wypadku pęknięcia ramy. Akurat Spec szczyci się tą gwarancją i jest m.in. ona powodem dla którego posiadam kilka rowerów tej firmy. Czy to był rower kupiony u autoryzowanego dealera Specialized? Jeśli tak to jakiego? I jaki był powód odmowy?

    • Kamil

      Ja od dłuższego czasu z szos do 3000 obserwuję rower Felt f85 na Tiagrze na wiggle.co.uk

    • Jacek Kapela

      Na czym ja na czym ale na Specach się trochę znam bo mam sztuk kilka. Najniższe modele Speca niczym się specjalnie nie różnią od najtańszych rowerów przeciętnego polskiego, czeskiego czy słowackiego składacza. Mają podły osprzęt a rama za 3 tys bez karbonowego widelca to żart. Waga 9,7 to też nic szczególnego bo Btwin z Decathlonu z karbonowym widelcem waży 10kg a kosztuje połowę taniej. W wypadku tego Allez płacisz tylko za markę. Spec robi świetne rowery szosowe, karbonowe, gdzie cena ma uzasadnienie w świetnej ramie. Alllez nie tu :)

  • andrzejt17

    Bardzo dobry artykuł. Sam kupowałem rower w lipcu tego roku i wiem, że za 1000 zł nowego roweru na sensownym osprzęcie (i to w sezonie!) nie da się kupić. Rozejrzałem się za używanymi w dobrym stanie (wiadomo, poza częściami eksploatacyjnymi) i wyrwałem górala za 700 zł prawie cały w deorkach (klamkomanetki z LX) vBrake, alu, amor 80 mm.

    Wymieniłem łańcuch (ktoś włożył 8rz na 9rz kasetkę), kapcie, klocki i pedały na alu. Z jakiegoś powodu z czasem zmieniłem też tylną przerzutkę na nową, też Deore. Generalnie za rower dałem jakieś 1100 zł ze wszystkim i bezproblemowo z Wrocławia w góry się wybrałem bez żadnych przygód. W najbliższe wakacje nad morze rowerem! Tylko amor do wymiany pójdzie, zapracował już na siebie :D

    Pozdrawiam cyklistów i Ciebie Łukaszu, czekam na artykuł o rowerkach do 1,5k ;)

    • MrBigT

      ta, ja wiem jedno – nic używanego i basta :)
      Generalnie kupno takiego roweru wiąże się z tym że w ciągu max 2 sezonów i tak wymienisz większość osprzętu i będzie ciągłe wkładanie hajsu.
      Zresztą – średnio wierzę w 700zł i deorki od góry do dołu, no chyba że sprzed dekady i więcej, a wszystko w stanie takim że spod sklepu nikt ukraść nie będzie chciał ;)
      Trochę obserwuję allegro pod tym kątem i wiem że cokolwiek w miarę przyzwoitego, w miarę… Kosztuje ponad 1000zł. Nic świeżego nie traci na wartości na tyle dużo by opłacało się brać, niezależnie czy w sezonie czy poza. Szczególnie że często poza sezonem ceny w używkach wyższe i to nie mało.
      Ja wszystkim znajomym szukającym taniego roweru proponuję kupno jakiegoś decathlonskiego, szczególnie że zawsze można u nich ponegocjować sensownie, szczególnie teraz, a jak się ktoś wkręci to zawsze sprzeda za sensowne pieniądze i bez większej straty (proponuję sprawdzić ceny szos z tego sklepu w drugim obiegu…), a kasę do nowego dołoży. Używką tylko się zniechęci…
      No chyba że mamy serwis rowerowy i na dzień dobry skasujemy znajomego za wymianę linek, pancerzy, rozebranie, przesmarowanie, łańcuch, najczęściej suport i prostowanie kół. Do tego dętki (bo stare), opony (bo sparciałe), siodełko (bo po kimś i do tego też w nieciekawym stanie) etc. Na dzień dobry kilka stów. A to czy zużyte przerzutki to deory czy xtry nie robi różnicy.

      • Jacek Kapela

        Zgadzam się częściowo. IMHO można kupić używkę ale świeżą. Nie starszą niż 3-5 lat. Jak się ktoś zna i poszuka to można coś fajnego ucelować. Z tym że im więcej hydrauliki, tym większa szansa że będzie lipa. A w Decathlonie faktycznie można coś sensownego niedrogo kupić. A szosy w drugim obiegu trzymają cenę rzeczywiście. Mój Btwin Sport 3 sprzed wielu lat kupiony za niewiele ponad 2 tys, chodzi po 1500. Jeśli chodzi o szosy to warto też spojrzeć na rowery Spego z Go Sport. Ponieważ płacą pracownikom jakieś żenujące pensje, to kombinują jak mogą i wykupują przecenione rowery a potem puszczają je na aukcjach.

  • Grzegorz Płachetko

    „Rowery Kands i Lazaro są produkowane przez polską firmę Trans Rower, choć u nich na stronie można znaleźć jedynie prezentację modeli Lazaro” Raczej na Trans Rower jest tylko marka Kands ;-)

    • Już poprawiłem :) Ano z nimi jest to wszystko trochę zakręcone, powinni moim zdaniem posiedzieć odrobinę nad stroną i ją dopracować. Bo mają jeszcze rowery Spartacus jak się podczas pisania okazało.

      • Grzegorz Płachetko

        Dokładnie Łukasz. Pokręcone to i to mocno. Tak, jak mówisz, nad stroną powinni popracować i to mocno. 3/4 info brakuje (tylko puste linki z menu).

    • Aleksandra Molenda

      a ten kands sie do czegos nadaje?

  • Kris

    Tez uwazam ze lepiej kupic rower ze sztywnym widelcem niz z najtaiszym amortyzatorem z przodu bez zadnej regulacij

  • Kris

    Co do roweru szosowego to polecam marke Trek swietne maszynki duze doswiadczenie Spec tez jest Ok a fitness Sirrus bardzo fajne Trek zmienil teraz swoje fitnesy modele FX wygladaja lzej niz poprzednie

  • Szymekk

    W czerwcu tego roku rozglądałem się za rowerem do 1000 zł. Po przeszukaniu tysiąca aukcji na Allegro, przeczytaniu tysiąca postów na rowerowych forach wybór padł na rower Merida Matts 5V (nie będę go opisywał, specyfikację możecie znaleźć na dowolnej aukcji lub na stronie producenta) Cena- 999 zł. Moje oczekiwania spełnił w 100%. Oczywiście nie jest to rower najwyższej klasy, ale jak dla mnie jest w sam raz. Zważając na fakt, że wcześniej jeździłem na marketowcu.

    Co do roweru to nie zdarzyła mi się żadna poważniejsza awaria. 2 przebite dętki w sezonie. W nieco ponad 3 miesiące przejechałem na nim blisko 2000 km.
    Zobaczymy, kiedy będzie pierwsza poważniejsza awaria ;)

    • Andromeda Wins

      podziwiam ludzi co jezdza z rura pod jajkami

  • tomeq77

    W wrześniu kupiłem na popularnym portalu aukcyjnym Romet Rambler 2.0 model z 2013 roku za 645zł! W cenie złożenie i regulację wszystkiego +
    przesyłka kurierska.

    Jeździ mi się nim na prawdę fajnie. Nadaje się i na łąkę i na asfalt i na polną/leśną drogę. Aluminiowa rama, 2x niezawodne v-brake, szerokie opony 26″ x 2.1.

    Dla mnie bomba!

  • W kwestii oszczędności, polecam też podpytać po znajomych i posiadanych programach zniżkowych. Na przykład pracowniczy program MultiBenefit ma aktualnie ładną zniżkę na wybrane rowery :)

  • Kamil

    „Oświetlenie z tego co udało mi się ustalić jest niestety bateryjne. Dlaczego piszę niestety? Jeżeli jeździsz rowerem na krótsze wycieczki, to nie jest to żaden problem. Jednak na dłuższych wyjazdach dynamo jest bardzo przydatne, nie trzeba pamiętać o wymianie baterii.”

    Nie za bardzo się z tym zgadzam. Po powrocie z ostatniego wakacyjnego wyjazdu (3 tygodnie jazdy), pierwsze co zrobiłem to pozbyłem się świateł na dynamo. Kupiliśmy światła na baterię i na kolejne wakacje zabierzemy po prostu więcej baterii (bo i tak trzeba je brać do czołówki, gps-a, latarki namiotowej/sufitowej i innych gadżetów).

    Tak więc warto rozważyć, czy lepiej wozić lekkie baterie w sakwie, czy może walczyć z tarciem dynama :)

    • Jeżeli masz mocne lampki, to będą pochłaniać baterie jak oszalałe :) No chyba, że brak akumulatorki i ładować je pod drodze, jeśli będzie gdzie, to wyjdzie taniej.

      Jeżeli chodzi o opór dynama, to fakt faktem, te które trą o oponę szału nie robią, ale w wyższym przedziale cenowym dynamo jest chowane w przedniej piaście i najczęściej jest to Shimano. A one nie stawiają jakiegoś spektakularnego oporu.

      • Kamil

        Kurde, fajna sprawa z tym dynamem w piaście, chyba nawet lepsza niż moje lampki :( Dzięki za info, nie wiedziałem o takim wynalazku w momencie kupowania lampek na baterie.

        • Lampki na baterie też są spoko, tylko najlepiej wyposażyć się w pojemne akumulatorki (tylko markowe, nie chińskie z Allegro, które (nie)mają „5000” mAh). Do tego jakaś fajna ładowarka i można za prawie darmo napędzać wiele sprzętów.

          Ja w domu i przy rowerze praktycznie nie używam baterii, wszędzie akumulatorki są wsadzone.

          • Goldwin

            Tu poprę dynamo w piaście, co jak co ale opory żadne, zawsze przy rowerze i nie ma problemu z zasilaniem. Czołówka w plecak :P
            I również poprę akumulatorki, co jak co, ale biegać co i rusz po nowe to gra nie warta świeczki na dłuższą metę…

            • Maciej Rutecki

              Też sobie chwalę dynamo w piaście. Miałem w poprzednim rowerze, w obecnym — niestety nie, na szczęście rower ma inne zalety. :-)

              Czemu sobie chwalę? Jeżdżę z włączonymi światłami zawsze. Lampki montowane przy błotniku łatwiej ustawić aby nie oślepiały, a dobrze były widoczne, przy okazji nie zajmują miejsca na kierownicy.

              Ktoś może powiedzieć, że są lampki mocowane na błotniku na baterie. Są, mam taką, ale ich moc to maks. 20 lux. Te na dynamo nawet i 70 lux. To już aż nadto aby sobie oświetlić drogę i poza miastem.

        • Przekonaliście mnie, dokupię sobie lampę na dynamo w piaście. Na co zwracać uwagę? Bo widzę, że cenowo są między 100 – 400 zł (od Shimano), a to trochę duży rozrzut.

          • Maciej Rutecki

            Jeśli to rower na co dzień (do pracy itp.) to w zasadzie dowolna piasta w miarę znanego producenta (Shimano, SRAM). Ja się motywuję (i ciągle mi nie wychodzi) do wymiany na prądnicę i myślę się zamknąć w 400 złotych licząc ze szprychami, przepleceniem w serwisie, przednią lampką i dynamo. Odpuszczam sobie ciągniecie kabla do tylnej lampki: tam i tak zmieniam akumulatorki raz na miesiąc, a lampka jest mocowana na stałe.

            Mój planowany zestaw:
            – prądnica:Shimano DH-2N35 (2,4W) lub SRAM D330 D3 (3W) pod V-brake, bez szybkozamykacza, bo to nieporozumienie w rowerze na codzień. Jak się uprzesz, to 100-110 złotych.
            – wtyczka, kable, śruby mocujące to kilkanaście/kilkadziesiąt złotych

            – lampka: coś z serii Busch & Muller LUMOTEC Lyt, do 150 PLN
            – koszty przeplecenia i szprych zależą od serwisu i materiałów.

            Z jednej strony drogo, ale brakuje mi dynama, baterie na co dzień to porażka (jeden komplet w lampkach i drugi zapasowy w sakwie, dobrej jakości już swoje kosztuje). A w zimę to już w ogóle.

            2,4W wystarczy z zapasem na przednią lampkę. 3W prądnice to są robione z myślą o zasilaniu tylnej lampki.

            Są też lampki na dynamo, które mają wyjście USB do podładowania telefonu. W turystyce, w sytuacji awaryjnej, jak znalazł.

            • Dzięki za rozpiskę i poglądowe ceny, wartościowe info! Po nowym roku zabieram się za modernizacje roweru i wrócę do tego komentarza :)

            • Maciej Rutecki

              Człowiek ma pecha.

              Wreszcie się zmotywowałem i pojechałem do swojego ulubionego serwisu obczaić koszt przeplecenia koła pod dynamo w piaście. Wbrew lenistwu i śniegowi i temu że było mi nie po drodze.

              Zlikwidowali serwis, jedyny w Gdyni, do którego miałem zaufanie… coś mnie trafiło. :D

              BTW. Ktoś poleca coś sensownego w Gdyni (pracownikom Sportland od razu dziękuję, nic nie piszcie, proszę)?

        • Tomek

          Szczególnie jak się używa roweru do codziennych zakupów,to nie trzeba za każdym razem przed kolejnym sklepem zdejmować i zakładać lampek bateryjnych.

        • Karol

          To jeszcze ja dorzucę swoje 3 grosze: mam dynamo w piaście Shimano, zasila przednie i tyle światło, światło tylne ma „podtrzymanie” świecenia z baterii. Jakieś 90% roku jeżdżę na światłach (sporo jazdy nocnej, często nawet w dzień mam włączone światło). Wyszło, że po około roku musiałem wymienić baterie (2x AAA), które były od nowości. Teoretycznie na bateriach „przejechałem” około 3,5 tys. km.

      • Ponteus

        Proszę jednak wziąć pod uwagę, że aby lampka na dynamo świeciła porządnie – do jazdy w nocy po nieznanej drodze – trzeba wysupłać górę forsy (porządne dynamo – 300zł, szprychy 120 zł, lampki?

        Nie wiem nawet, ale te porządne spokojnie z 300 zł, a i tak świecić będą słabiej niż dobra bateryjna). Jestem świeżo po wymianie dynama na zwykłą piastę, miałem wysoki model dynama Shimano alfine, praktycznie bezoporowe (no właśnie, minimalny ale opór jednak na dłuższej trasie czuć). Lampki też niezłe Bush&Muller, lumotec lyt led plus cośtam cośtam ;). Dla mnie świeciły niedostatecznie. (wiszą na allegro jakby ktoś był chętny :D) Poza tym warto pamiętać, że te dynama też się zużywają (moje zaczęło padać – wyrobienie się elementów zaczęło powodować drgania podczas wytwarzania prądu).

        Powiem tak – do jazdy codziennej kupiłem sobie Mactronic Citizen i jestem pod wielkim wrażeniem tej lampki, leciutka a ma kopa, że hej – oczywiście krótka działa ;). Lepiej sobie kupić powerbanka jakiegoś do lampek i tyle (Citizena można ładować przez USB)!

        • Maciej Rutecki

          „Proszę jednak wziąć pod uwagę, że aby lampka na dynamo świeciła
          porządnie – do jazdy w nocy po nieznanej drodze – trzeba wysupłać górę
          forsy (porządne dynamo – 300zł, szprychy 120 zł, lampki?”

          Im droższe dynamo nie oznacza, że będzie dawać więcej mocy. Paradoksalnie nawet mniej; niektóre alfine dają zaledwie 1,2W, co wobec 3W jest śmiesznie mało. 3W to daje 0,5A ciągłego prądu już przy 15km/h, aby móc świecić na akumulatorkach przez kilkanaście godzin (turystyka, codzienna jazda przez cały tydzień) musisz mieć już naprawdę pojemne i wydajne akumulatorki.

          Paradoksalnie polecam tańsze dynama Shimano, nawet DH-3N31. Co do oporów ruchu, jak nie bierzesz udziału w wyścigach, to „duży” opór jest czysto subiektywny: niech dynamo ma sprawność zaledwie 50%, a rowerzysta (dorosły) generuje ciągłej mocy około 0,2KM czyli 140W. Czyli 3W dynamo pożera 8% mocy rowerzysty. W praktyce nie ma chyba dynama które 50% energii zużywa na ciepło. W każdym razie do 100km dziennie nie zwraca na siebie uwagi.

          BTW ktoś ma tabelę wydajności dynam w piaście Shimano?

          Co do trwałości się nie wypowiadam, w każdym razie 25 tys. km dają radę. Po tym zmieniłem rower. Nie sądzę, żeby się nadawały do jazdy w terenie.

          • Ponteus

            Moje dynamo nie miało problemów z generowaniem mocy, nie miałem do niego żadnych uwag od tej strony i mogę je polecić, gdyż naprawdę niewłączone nie wywoływało niemal oporu. Faktem jest, że moje mogło być trefne i dlatego się popsuło. Jednak nawet jak działało bez problemów opisanych wyżej, zdecydowałbym się ostatecznie na lampki bateryjne.

            Jeśli chodzi o wyprawy, będę testował różne rozwiązania dopiero, gdyż dopiero trwa mój drugi rok porządnej pasji rowerowej i jak się ociepli zamierzam zacząć dalsze trasy. Szprych nie sprzedaję, czekam na rozwój technologii i nowych modeli, dynama się dość szybko rozwijają ;)

            Co do wydajności, to potknąłem się niedawno o tego linka:
            http://www.peterwhitecycles.com/shimano3n70.asp

            • Wniosek jest taki, że najlepiej mieć i dynamo w piaście i lampkę bateryjną. Światła na bezludziach nigdy za wiele :)

  • Maciek279

    kupując rower szosowy polecam popytać po sąsiadach czy nie mają w piwnicach garażach kolarzówek zzr i nie mają co z nimi zrobić. Takie rowery biją na głowę tanie nowe rowery szosowe w tym przedziale cenowym, a sąsiadowi można dać w zamian za to butelke trunku :D albo dogadać sie jakoś

    • Rometowiec

      Masz rację, może niektórym nie spodobają się manetki na ramie. Ale ja mam porównanie. Jeździłem 3 tygodnie Rometem Meteorem 89r. i jeździłem 1,5 miesiąca jakimś rowerem górskim full amortyzacją. Powiem, że na pewno jakbym miał wybór wybrałbym Rometa.

      • Jeżeli mówimy o „góralu” za 400 złotych to się wcale nie dziwię, że wolisz Rometa :)

  • serek

    Łukasz chce się przymierzyć do kupna szosówki w przedziale do 4 tys. zł (przynajmniej naciągnij tą ostatnią granice 3 tys ;) ) Górala już za 3600 kupiłem i chętnie też coś się dowiem.
    Pozdrawiam

    • Nie czekaj na kolejne części, tylko szukaj :) Teraz jest idealny moment na zakup roweru.

      Ostatnio jeden z czytelników bloga polował na ten rower:
      http://allegro.pl/show_item.php?item=4908900250

      • serek

        Ok z tym że chciałbym kilka podpowiedzi na co zwrócić uwagę, jaką opcja byłaby najlepsza jeśli chodzi o sprzęt … Tak czy inaczej dzięki za odp
        Pozdrawiam Damian

        • Jak będziesz miał jakieś na oku to śmiało pisz na maila, coś pokombinujemy.

    • Kris

      Zobacz sobie marke Trek fajne sa modele Domane szybkie ale bardziej comfortowe jak chcesz bardziej sportowa pozycje to Madone lub Emonda ;)

  • Rysiubat

    kilka moich groszy do dyskusji:
    – rama stal czy alu? stal w tej kategorii cenowej jest niskiej jakości, często rowery z półki „hipermarket” mają rury o średnicy używanej w kanalizacji – jak ten full podany jako przykład czego nie kupować (w artykule), po drugie stal pozycjonowana jako tańsza powoduje też, że reszta komponentów z automatu jest gorsza, za przykład niech służą rowery Krossa czy Arkusa. Jednak btwin rockrider 300 pokazany w artykule jest stalowy, a na oko wygląda ok.

    – hamulce – Vbrake jak najbardziej ale tylko aluminiowe! te plastykowe to szajs, zarówno ramię hamulca jak i klamka (dźwignia, rączka) wyginają się i nie przekazują siły na klocek.

    – co do tarcz – generalnie badziew ale u siebie w sklepie miałem kiedyś na wyprzedaży (ok. 1200 na 900 zł) Krossa z kompletem WinZipa z klamkami Stef50 – trzema palcami dało się postawić sprzęt na przednim kole :)

    – manetki i klamki – najlepiej by były to shimanowskie Stef50, działa całkiem dobrze jak na tę cenę, system manetek „dźwigienkowy” działa dużo lepiej niż tanie „gripshifty” (gdzie obraca się rączką kierownicy by zmienić przełożenie)

    – tańsze rowery mają stery (łożyska kierownicy) gwintowane które trudniej ustawić, natomiast nieco droższe aluminiowe przeważnie mają stery Ahead dużo prostsze w regulacji, (wystarczy imbus 5 mm a do gwintowanych potrzeba klucz płaski 32 który rzadko można znaleźć w przeciętnej skrzynce narzędziowej, po za tym w większości sterów potrzeba mieć specjalny cienki) i do kompletu sztywniejszy mostek

    – obręcze – tak zwane „stożkowe” z zasady są sztywniejsze niż „płaskie” – w tej grupie cenowej można znaleźć obręcze płaskie niekomorowe – bardzo wiotkie, szybko się rozcentrowujące (krzywiące) i trudne do wycentrowania. Całkiem tanie rowery mają obręcze stalowe – tego nie kupujcie bo na mokrym nie hamuje!

    – rower szosowy z Tesco z artykułu ma na oko dziwny kąt główki ramy, wg mnie będzie mało zwrotny. Z reguły szosówka w tej cenie to bardziej trekking z kierownicą barankiem

    – dynamo jako rezerwa jest ok. bo… ciężko go zapomnieć :)

    – amortyzator – taki za 150 zł jest miękki – za miękki, dobija, mocno odbija i buja co nie jest komfortowe, ponadto to bujanie powoduje stratę Waszej energii, po drugie żywotność jest niska, masakryczne luzy często są już fabrycznie :)

  • Rumburak

    A kiedy kolejne artykuły? W jakich odstępach?

    • Nie mam ustalonego „cyklu produkcyjnego”, ale będę się starał skończyć wszystkie przed nadejściem głównego sezonu zakupowego. Czyli jak dobrze pójdzie, to do końca lutego, połowy marca wszystkie będą gotowe.

  • mydło

    Na rowerze „full suspension” przejechałem (bez większych konserwacji i żadnych wymian części!) 5000 km, lecz od nowości nie działały hamulce tarczowe i przedni amortyzator. Padł na wyścigu MTB na który się zapisałem nie mając bladego pojęcia o takich wyścigach.

  • Tomek

    Moim zdaniem jak się nie mieszka w skalistych górach,to amortyzator nawet w drogim rowerze można sobie odpuścić.

    Sam używam Rock Shox REBA i do jazdy po duktach leśnych to prawdziwy zbytek,sama opona 2.1 wystarczająco amortyzuje. Jak „wyciskam” odcinek leśny na czas, to po zablokowaniu amora jest wyraźny wzrost prędkości, dlatego na ogół śmigam na sztywno.

    Owszem są momenty gdzie się amortyzacja przydaje, ale raz, że musi to być dobrej klasy amor i dobrze dostrojony, a dwa to się przydaje prawdziwym terenowcom a nie niedzielnym spacerowiczom.

    W rowerach do 1000 zł takiego amora bym za darmo nie chciał, więcej przeszkadza niż pomaga. Takie „amortyzatory” to jest przerost formy nad treścią, amen.

    • Zgadza się, tylko czasem ciężko to niektórym wytłumaczyć. Zwłaszcza tym, którzy chcą za 400 złotych kupić fulla z tarczówkami :) Z drugiej strony nie oszukujmy się, jeśli ktoś kupuje taki rower z kiepskim amortyzatorem, to jemy nie zależy na masie i nie zwróci nawet uwagi na „pompowanie” podczas jazdy. A potem już w ogóle przestanie zwracać uwagę, bo taki amortyzator potrafi po jakimś czasie przestać działać.

      Ale nie nam decydować za innych, niech sami kupują to co chcą, a potem ewentualnie dopasowują do własnych wymagań :)

    • A ja nie jeżdżę po górach (z reguły), ale za to posiadam sakwę na kierownicy, gdzie wożę lustrzankę. By zminimalizować drgania sprzętu, użycie amortyzatora jest jak najbardziej wskazane.

      • Tomek

        Są specjalne wkładki do toreb pod sprzęt elektroniczny,to w zupełności wystarczy,moja lustrzanka już tak 10lat jeździ i dobrze to znosi.
        A męczyć się z kiepskim amorem żeby aparatowi „było dobrze”.. ;D

        • Tomek

          ..zapomniałem dodać że ową sakwę mam na kierownicy „turystyka” – mojego drugiego roweru,bez amortyzacji i na oponach 1.75,którym jeżdżę po każdym typie drogi..

        • Panowie, tylko dyskusja poszła w złe strony, bo jeśli ktoś ma przyzwoity amortyzator to nie jest tak źle. Tu na razie mówimy o rowerze do 1000 złotych i amortyzatorach z gumy do żucia. A myślę, że na takim rowerze nie jeździ @beztroskiewczasy:disqus

          • Tomek

            Nie no looz,dlaczego w złe strony?
            Każdy dodaje swoje 5groszy i nic więcej :]

        • Też mam torbę z wkładką do aparatu Ortlieba, jednak bez amortyzatora nadal bałbym się wkładać tam droższy sprzęt. Być może jednak jestem przewrażliwiony na tym punkcie, bo foto to moja zajawka, a nawet na dłuższe wycieczki zabieram tylko jeden aparat :)

    • Luk Kraq

      Ja kupiłem z całą świadomością „marketówkę” Kross Grand Canyone 300 z „pełną amortyzacją” do sporadycznej jazdy miasto/las z jednej prostej przyczyny:

      Jeżdżę bardzo mało, mam kościstą dupę i jak wsiadam na treking brata bez „bujadełek” to po paru kilometrach jazdy po „równym” asfalcie moja dupa krzyczy w niebogłosy (maść nie pomaga :P) Żelowe siodełka nie pomagają :)

      Nie ważę dużo ~70 kg i mam nadzieję, że się nie zabiję jak pojadę na nim w Gorce :)

  • taki koleś ten no

    Nieuważacie że rockrider 500 ma źle założony widelec? :D

    • Amortyzator jest dobrze włożony. Gdyby było inaczej, miałbyś zacisk tarczy z drugiej strony. I problem z włożeniem koła, ponieważ gniazda do montażu koła byłyby w dziwnej pozycji.

      Są amortyzatory, które mają podkowę z tyłu i jest to całkowicie normalne. Np. wszystkie Manitou tak mają:
      http://www.manitoumtb.com/products/forks/

      • taki tam koles

        A to zmienia postać rzeczy.Pozdrawiam.Wesołych :)

  • Misiek

    :-) Witam , w wakacje kupiłem rower marki Mifa (zależało mi dość na czasie ze względu na dojazdy na co dzień jak i do pracy wakacyjnej). Jest to rower sprowadzony przez prywatnego handlarza z Niemiec. Szukałem tak naprawdę roweru dla mnie czyli faceta 2 metrowego z małym hakiem ;-) i naprawdę miałem do wyboru rowery Krossa w cenie od 1350 zł; Gianta 1800 zł; oraz Authorna za około też 1850 zł.

    Kupiłem natomiast rower trekingowy Mifa za cenę 1210 zł ;-) , całkowicie nowy, pachniał wręcz jeszcze nowością, rozmiar ramy 24,5 cala, przód założony był na shimano tourney, natomiast z tyłu zaskoczenie pozytywne bo już było shimano deore, dynamo już wbudowane w piastę, z tyłu lampka miała jeszcze funkcję świecenia przez około 5 minut po zakończonej jeździe.

    Reasumując 1210 złotych, a otrzymałem przede wszystkim największy rower (tak sprawdziłem wiele rowerów) z solidnym wyposażeniem, za bardzo dobrą cenę; rower jak na razie naprawdę miło się sprawuje a przejechałem nim około 700 kilometrów (dla jednych dużo dla innych mało), szczególnych wad nie dostrzegłem oprócz tego iż gąbka na kierownicy była troszkę porozdzierana, już taka była kupiona w Niemczech przez handlarza (ale w sklepie rowerowym taka gąbka mnie kosztowała 10 zł).

    Na koniec chciałbym dodać żebyśmy się nie bali i szukali ciekawych modeli, dobrze wyposażonych w atrakcyjnych cenach, bo naprawdę można znaleźć ciekawe oferty i w internecie gdzie ja zakupiłem swój rower, jak i w wielu sklepach rowerowych. Pozdrawiam wszystkich miłośników dwóch kółek :-)

    • Zgadza się, używanych rowerów warto szukać. Nieraz o tym zresztą pisałem na blogu. Chodzi mi po głowie jakiś większy poradnik, jak kupić używany rower, ale coś czuję, że przygotowanie takiego tekstu zajmie mi sporo czasu, więc prędko się nie pojawi :)

    • Tomek

      Ja sobie sprawiłem półroczny rower Bergamont SPONSOR TOUR od handlarza za 1200 zł z przesyłką w stanie BDB,trzy ryski ,a tak wszystko świeżyna.. Na dobrym osprzęcie,gdzie cena katalogowa tego modelu to okolice 500 ‚ojro’.

      A stało się tak że nie zdążyłem się załapać na CUBEa którego „ktoś mi sprzątnął sprzed nosa” od tego samego handlarza i tak wszedłem z nim w gadkę i się okazało że ma inne rowery i żebym powiedział mu czego szukam i tak jak z rękawa „coś dla mnie miał”.

      Dostałem szczegółowe fotki na mail,po przeglądnięciu,długo nie medytowałem znając wartość części z których rower został złożony i do tego wszystko świeże jak nowe i póki co 8000 km przejechałem na nim i tylko klocki hamulcowe i opony wymieniłem,a tak wszystko hula bezproblemowo.
      Uważam, że używkę można zdecydowanie korzystniej kupić niż nówkę.

      • Misiek

        Misiek ;-) tylko ten rower Mifa był za 1210 złotych nowy ;-) tak mi się powiedziało że pachniał nowością bo widać było że opony były nowe, pedały zapakowane oddzielnie i jedyne co to na początku tylnego błotnika była ryska gdzieś około 1 cm może i mniejsza :-)

        Facet sprowadzał jak mówił rowery po sezonie czyli powiedzmy teraz, w styczniu, lutym w Niemczech i że to był bardzo duży rower miał go w garażu, może i stąd taka cena ale z tego co pamiętam to miał dużo takich rowerów w podobnej cenie od zachodnich sąsiadów, jakieś holenderskie Gazelle ale małe rozmiary ;-)

        Także zachęcam do wertowania w internecie ofert kupna rowerów i akcesoriów, mamy zawsze 10 dni prawa na zwrot ;-) Pozdrawiam i życzę przyjemnej jazdy na rowerach w 2015 roku :-)

        aha P.s facet od którego kupiłem ten rower sprzedawał je na Allegro i były to rowery z Radomia albo okolic ;-) Pisze tutaj dlatego, że być może ktoś będzie miał również problem z kupnem dobrego niewymiarowego roweru ;-)

  • Marek

    Ja niestety zainteresowałem się mocniej tematem rowerów, już po zakupie swojego, ale i tak udało mi się nie zbytnio nie przepłacić (GT transeo 4.0 za 1500 zł, zacny i ładny rower, chociaż wagą i komponentami nie jest liderem, odchudzaniem zbiłem z niego już ponad 2kg).
    Pamiętam, że upierałem się przy v-brakeach, z racji ich prostoty i wagi,chociaż sprzedawca zapewniał, jakąż to niezbędnością są tarczówki do jazdy po mieście ;-).
    Zdziwiło mnie, że w sklepie jest więcej rowerów z tarczówkami niż z v-brakeami, to jakaś moda?
    Gdybym kupował dziś rower, wiedząc jak bardzo wkręcę się w ten temat, to celowałbym co najmniej o oczko wyżej, w pułap 2000-2500 zł, chociaż oczywiście; rower bez modyfikacji działałby tak samo sprawnie.

  • Krzysztof Karpiński

    właśnie dostałem na @
    http://esklep.intersport.pl/pl/product/96480?utm_campaign=darmowa_dostawa&utm_medium=email&utm_source=sendingo
    Ja od dłuższego czasu rozglądam się za szosówką i najprawdopodobniej jeżeli już kupię to canyona , najlepszy stosunek cena = sprzęt = waga , za 10k można wyciągnąć model ważący poniżej 7kg kiedy u Speca czy treka trzeba wywalić ok 2x tyle SIC !

    wesołych świąt

    • Kris

      Moze i za Treka trza dac wiecej ale super doswiadzcenie w rowerach szosowych ma i geometria jest lepsza od innych

      • Krzysztof Karpiński

        wszystkie rowery nazwijmy je pro są „identyczne” reszta to bełkot marketingowy , różnice z reguły są niewyczuwalne / nieistotne / kosmetyczne . Kiedyś w wywiadzie podczas jednego z tegorocznych wyścigów kolarskich na żywo w eurosporcie jeden z ex kolarzy pro-tourowych dobitnie to podkreślił. zapytany o sprzęt na jakim teraz jeździ , odpowiedział że mając każdy dostępny rower na świecie śmiga na średniej półce jeżeli dobrze pamiętam podstawowa rama karbonowa Ridleya osprzęt ultegra . Jak nie masz pod nogą to łykasz marketing :D Geometria dodatkowo to kwestia bardzo indywidualna i powie Ci to każdy zawodowiec . Istnieje tylko w rzeczywistości najlepsza geometria pod daną osobę . A dopasowanie to zupełnie inna bajka od tego są specjalizujące się firmy.

        • Kris

          Po części się z tobą zgadzam, że różnice znanych marek renomowanych firm są niewielkie i geometria fakt też kwestia indywidualna. Będziemy mieć takie same modele rowerow, a każdy może sobie np. zmienic kąt mostka i bedzie już miał inną pozycję.

          Trek jest marką dość drogą, ale jak dla mnie podoba mi sie rozwiazanie jakie ma w swojch rowerach Isozone, czego inni nie mają. Fajna sprawa, zobacz sobie gdzies w sklepie.

      • Jacek Kapela

        Jakby geometria była lepsza i był taki lepszy to by kupa ludzi na nich jeździła. Ale jak pojedziesz w Alpy to słabiutko ilość Treków wygląda. Większość zaawansowanych amatorów jakich tam spotkasz jeździ na Specach, włoszczyznach typu Colnago, Willier czy Bianchi, niemcach typu Canyon czy Focus. Najczęściej chyba spotykany model to Spec Roubaix.

    • Jacek Kapela

      Waga to nie wszystko. Waga jest ważna pod górę. U Speca też można kupić Tarmaca na Ultegrze po sezonie poniżej 10k. Ale Spec i Trek się niewątpliwie bardzo cenią. Kolega kupił Focusa na SRAMie Red za 10k w wadze ok. 7kg więc nie tylko Canyon w tej wadze w tej cenie. Tylko czy Canyon tak jak Spec daje dożywotnią gwarancję na ramę?

      • Różnica 0,5 kg w wadze faktycznie robi głównie robotę pod górkę. Ale większe różnice czuć na drodze :)

  • mikefunk

    Zgadzam się ze wszystkim i podziwiam autora za chęć opisania rowerów w tym przedziale cenowym. Dodam tylko opinię w sprawie tarczówek. Jak juz chcecie mieć tarczówki na tanim rowerze to TYLKO Shimano. Shimano jest znane z tego iż po prostu maja genialny pomysł na tarczówki i nawet najtansze modele dzialaja świetnie. Więc jak już szukacie czegoś taniego z tarczówkami to szukajcie z Shimano. Moje 3 grosze…

    • Shimano też potrafi wypuścić niezbyt dopracowany produkt, ale w sumie nie można się spodziewać od tanich hamulców, że dadzą sobie radę na wyścigach. A wielu osobom wydaje się, że tak to działa :)

      • mikefunk

        Nie, no jasne. Shimano ma tez takie sobie produkty. Np. przerzutki, wielu woli SRAM, manetki ja wole Shimano. I tak dalej. Jednak hamulce wyjątkowo im sie udały i nawet najtańsze modele są dobre. Ja mam XT i za tą cene trudno coś lepszego kupić. Jasne, że są lepsze modele innych firm ale tez 2x droższe.

  • Czekam z niecierpliwością na przegląd rowerów do 1500. Pozdrawiam :)

  • karocold

    witam prosze o porade, czy taki rower bedzie dla mnie dobry

    http://olx.pl/oferta/sprzedam-rower-giant-xtc-CID767-ID7zYUH.html#f8dfd715ef

    dodam ze mam 160cm wzrostu, jestem kobieta i waże 50 kg

    • Witaj,
      jeżeli chodzi o rozmiar, to niestety sprzedający nic o nim nie napisał, tak więc ciężko mi powiedzieć, czy będzie Tobie pasował. Najlepiej się przejechać i samemu sprawdzić.

      Jeżeli chodzi o sam rower, to cóż. To jest już mały zabytek. Niby Giant, ale wygląda pokracznie, ale tak pewnie wyglądały rowery z początku pełnej amortyzacji. Do tego tarcza hamulcowa z przodu, ale brak hamulca :) Ktoś tam nieźle kombinował :)

      Ja bym się mocno zastanowił czy taki rower to dobre rozwiązanie.

  • karocold

    i bede jeżdzic po górach pozdr

  • karocold

    rama stalowa, cały rower waży jakieś
    15 kg

  • Bogusław Kubica

    witam

    cześć Łukasz

    Prosiłbym o radę w wyborze roweru i ewentualnie jakieś jeszcze wskazówki co do zakupu.
    Ja :
    wzrost 183
    waga 82
    jaka rama dla mnie ??? 18-20-21 cali ???
    Szukam roweru do 1000 max a im taniej tym lepiej jazda wyłącznie rekreacyjna asfalt trochę góry raz może dwa razy w tygodniu .
    Skoro już coś kupuję to wolałbym aby to miało ręce i nogi i służyło na dłużej
    Patrząc na blogu są ciekawe rowery a oprócz nich znalazłem jeszcze kilka innych egzemplarzy
    grand rock 400
    ROCKRIDER 500 LTD B’TWIN
    Kross HEXAGON X2 2014
    Romet Rambler 3.0 2014
    http://allegro.pl/romet-rambler-4-0-26shimano-2014-gratis-3-5-i4963966797.html
    http://allegro.pl/keller-megator-mtb-shimano-sr-sountor-okazja-2015-i4990841901.html
    http://allegro.pl/rower-kands-nirvana-envoy-26-alhonga-disc-i4985516220.html
    wszystkie są do 1000 zł
    jak znajdziesz chwilę czasu oceń moje propozycje ewentualnie co które modele z blogu polecasz i tak bym prosił z tego całego zestawu abyś mi tak wybrał z 4 modele a ja już później coś do siebie dopasuję
    dzięki za pomoc i pozdro

    Kuba

  • Bogusław Kubica

    Prosiłbym o radę w wyborze roweru i ewentualnie jakieś jeszcze wskazówki co do zakupu.

    Ja:
    wzrost 183
    waga 82
    Jaka rama dla mnie? 18-20-21 cali?

    Szukam roweru do 1000 max, a im taniej tym lepiej, jazda wyłącznie rekreacyjna asfalt trochę góry, raz może dwa razy w tygodniu.

    Skoro już coś kupuję to wolałbym aby to miało ręce i nogi i służyło na dłużej.
    Patrząc na blogu są ciekawe rowery. a oprócz nich znalazłem jeszcze kilka innych egzemplarzy.

    Grand Rock 400
    ROCKRIDER 500 LTD B’TWIN
    Kross HEXAGON X2 2014
    Romet Rambler 3.0 2014
    http://allegro.pl/romet-rambler-4-0-26shimano-2014-gratis-3-5-i4963966797.html
    http://allegro.pl/keller-megator-mtb-shimano-sr-sountor-okazja-2015-i4990841901.html
    http://allegro.pl/rower-kands-nirvana-envoy-26-alhonga-disc-i4985516220.html
    wszystkie są do 1000 zł

    Jak znajdziesz chwilę czasu oceń moje propozycje, ewentualnie co które modele z blogu polecasz i tak bym prosił z tego całego zestawu abyś mi tak wybrał z 4 modele, a ja już później coś do siebie dopasuję.

    Dzięki za pomoc i pozdro

    Kuba

    • Jeżeli chodzi o rozmiar ramy, to wstępnie patrz na długość nogi mierzoną po wewnętrznej stronie. Tutaj znajdziesz więcej informacji na ten temat:
      https://roweroweporady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/

      Jeżeli szukasz roweru, który będzie miał ręce i nogi, odrzuciłbym modele z hamulcami tarczowymi. Ewentualnie może zostać Rockrider 500, ponieważ ma bardzo przyzwoite hamulce w tej cenie.

      Widzę, że Keller Megaton to kolejne wcielenie rowerów Kands, Lazaro, Spartacus. Ten producent naprawdę w dziwną stronę idzie, zamiast rozwijać jedną czy dwie marki, tworzy kolejne :) Ale taki Keller to też będzie całkiem przyjemna propozycja w tych pieniądzach.

      • Bogusław Kubica

        Łukasz ten Keller ma dwie wielkości ramy 19 i 21 długość nogi ok cm 87 czyli taka górna granica przy 19 calach pytanie brać 19 czy 21 lepiej ???
        Znalazłem również model z 2014 w dobrej cenie co o nim sądzisz wart jest tych pieniędzy czy lepiej dołożyć i brać ten nowszy i droższy model ?
        http://allegro.pl/keller-megator-mocny-mtb-shimano-meski-okazja-i4997478654.html
        przy czym ten model jest tylko w opcji 21 cal

        • To już musiałbyś się przymierzyć do jednego i drugiego tak naprawdę, żeby obiektywnie stwierdzić, który będzie ci lepiej leżał.

          Te rowery oprócz koloru się niczym nie różnią.

  • kasia

    Witam! Przymierzam się do kupna roweru damskiego miejskiego. Znalazlam taka oferte na allegro:
    http://allegro.pl/rower-goetze-28-3biegi-amortyzator-kosz-gratisy-i5071565593.html

    Rama ma rozmiar 18, sprzedajacy powiedzial ze taka rama pasuje do wzrostu 165-178. Ja mam 178 cm i zastanawiam sie czy taka rama bedzie odpowiednia, czy moze lepiej wybrac rower z rama 19. Wczesniej jezdzilam na góralu wiec nie mam porównania z rowerem miejskim. Będę wdzięczna za podpowiedź:)

    • Hej, zmierz długość swojej nogi po wewnętrznej stronie i porównaj z tabelką w tym wpisie: https://roweroweporady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/

      Oczywiście jest to tabelka poglądowa, a producenci też różnie podają rozmiar ram, tak więc nie jest to absolutny pewnik.

      • kasia

        Dzięki za podpowiedź. Niestety wyszło mi ze przy długości nogi 85 cm powinnam mieć ramę 21 cali w rowerze miejskim. Niestety raczej nikt nie pomysłał o wysokich kobietach bo zwyczajnie się nie spotkałam z takim rozmiarem ramy w damskich rowerach :(

        • To fakt, że rowerów miejskich dla wysokich kobiet trzeba się naszukać. Słuchaj, zajrzyj jeszcze na blog http://statekkosmiczny.pl oni mocno siedzą w mieszczuchach i mają spore rozeznanie w tym temacie. Może Ci coś podpowiedzą.

        • Maciej Rutecki

          „Niestety raczej nikt nie pomysłał o wysokich kobietach bo zwyczajnie się nie spotkałam z takim rozmiarem ramy w damskich rowerach :(”

          Są producenci, ale głownie holenderscy, gdzie „damską” ramę masz do 61cm (czyli tak do 1,95 metra wzrostu), a „męskie” do 65cm (2,10m). Mam na myśli seryjną produkcję. Niestety, Gazelle, Sparta czy Batavus się cenią, inna sprawa, czy niesłusznie. Zerknij na ofertę Cortina. Też marka holenderska, która produkcję ma w Czechach.

          „Słuchaj, zajrzyj jeszcze na blog http://statekkosmiczny.pl

          Szczególnie zerknij tutaj:
          http://statekkosmiczny.pl/rozmiar-roweru-miejskiego/

          Przy 178cm wzrostu (długość nogi 75cm) używam Gazelle z ramą 57cm i jest w sam raz; ciut większa i bym miał problem. Dla porównania, wcześniej na trekkingu Krossa miałem ramę męską 19 cali.

  • Igem

    Witam.
    Chciałabym zapytać co Pan sądzi o rowerze:
    http://www.decathlon.pl/rower-miejski-elops-100-ltd-id_8305485.html

    Uwielbiam jazdę na rowerze, a mój już bardzo, bardzo stary rower odmawia posłuszeństwa. W serwisach odmawiają naprawy ze względu na brak części i zużycie pozostałych co jest zrozumiałe (rower ma ponad 25 lat) i faktycznie jest wyeksploatowany.

    Obecnie potrzebuję rower głównie do jazdy z dziećmi po drogach rowerowych i parkach. Przyznam się, że nie stać mnie na droższy, to i tak duży wydatek. Czytając Pana artykuł na co zwrócić uwagę przy zakupie roweru, zmartwiłam się, bo wydawało mi się, że ten nie jest taki zły. A tu tylko 6 przełożeń itd. Nie oczekuję, że wytrzyma tyle co ten, ale jeśli jest w stanie przeżyć 5 lat przy drobnych naprawach byłoby super.

    Jeśli uważa Pan, że jakość tego roweru jest zbyt słaba i nie sprosta moim wymaganiom proszę powiedzieć, ewentualnie podpowiedzieć jakiej marki rower, naprawdę niedrogi mogłabym kupić i jaka byłaby to kwota, żeby ten zakup miał w ogóle jakiś sens.

    Przyznam też, że design nie jest dla mnie ważny, raczej trwałość i wygoda. Byłabym naprawdę wdzięczna za jakieś podpowiedzi.

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.

    • Hej, postaram się w skrócie napisać co o tym myślę. Na pewno od roweru za 600 złotych nie możesz się spodziewać zbyt wiele. Na krótkie przejażdżki powinien wystarczyć, ale na pewno intensywna eksploatacja szybko go załatwi.

      Na „tylko” 6 przełożeń nie patrz, bo w rowerach nie jest tak, że więcej znaczy lepiej. Byłyby trzy to też byłoby dobrze na miasto.

      Ogólnie nawet po zdjęciach widać, że jest to rower, któremu na imię kompromis. I tyle mogę Ci napisać. Na nowy będziesz miała gwarancję, więc przynajmniej jeśli coś się urwie to Ci wymienią.

      • Igem

        Witam.

        Dziękuję za odpowiedź.

        Pozwolę sobie jeszcze trochę Pana pomęczyć i zapytać o rowery, które znalazłam:

        To rower Cossack Luna 40608 26’/3b Shimano Nexus. Cena roweru 850zł.
        To najważniesze cechy: rama stalowa, rozmiar 17″, przerzutka tył/przód nexus 3 biegi, widelec stalowy, siodło cossack, wspornik siodła stalowy, piasta tył/przód nexus/, oświetlenie tył/przód led slim standlicht (axa)/lampka led cossack.

        Idąc za Pana wskazówkami, dotyczącymi rowerów do 1000 zł. patrzyłam też na rower, o którym pisał Pan w tym artykule. To rower Burghardt 26 Old Classic, którego cena z przesyłką, bo w sklepach go nie ma wynosi 880zł.
        Reszta ma się tak: Rozmiar kół: 26, Waga: 18,7 kg, Rama: stalowa, Widelec: stalowy, Korby: stalowe 38T, Mostek: stalowo-aluminiowy, Wspornik siodła: stalowy, Kierownica: stalowa, Hamulce: V-brake, stalowo-plastikowe, Pedały: plastikowe, Łańcuch: MAYA, Obręcze: aluminium, stożek, Opony: 26×1,75,
        Piasta przód: stalowa 36H, Piasta tył: SHIMANO NEXUS 3 biegi, Siodło: ABI, Chwyty: PVC, Bagażnik: stalowy, Błotniki: stalowe, Osłona łańcucha: stalowa, Osłona koła tylnego: siatka stal, Podpórka: stalowa.

        W Decathlonie jest też ROWER MIEJSKI ELOPS 300 B’TWIN, którego cena wynosi 800zł.
        http://www.decathlon.pl/rower-miejski-elops-300-id_8245409.html
        Zastanawiam się, czy te rowery są lepsze od tych z Decathlonu za 600zł, czy 800zł?
        Jeśli mogę prosić to proszę o wskazanie, który Pana zdaniem najbardziej zasługuje na uwagę. Jak wspominałam wcześniej, chodzi mi o rower do jazdy głownie po mieście i parkach, kilka razy w tygodniu (może częściej), o trwałości conajmniej 5 lat przy drobnych naprawach i cenie najlepiej jak najniższej.
        Pozdrawiam.

        • Widzisz, wszystkie te rowery są moim zdaniem na podobnym poziomie. Ciężko jednocześnie oszacować, który rower będzie najlepszy i najbardziej wytrzymały. Tego typu rowery są zawsze pewnym kompromisem.

          Ja z nich wszystkich postawiłbym na Cossaka.

  • Kasia

    Witam. 

    Potrzebuję roweru do jazdy rekreacyjnej zarówno po mieście jak i lesie :) a po tym artykule jestem niemalże zdecydowana na zakup wymienionego przez pana rockridera 500 LTD, tym bardziej że w cenie 899zl.

    Szkoda tylko że nic nie wiadomo o amortyzatorze w w/w rowerze który ma logo decathlonu. 

    Mam jednak nadzieję, że model 500LTD nie okaże się bublem jak mój poprzedni rower rockrider 5.1 C1- też decathlonowski, który okazał się porażką i więcej przebywał w serwisie na kolejnych wymianach supportow. 

    ..chyba że znani są panu inni kontrkandydaci w tej cenie dla rockridera 500LTD, bo trochę się decathlonowskich rowerów obawiam. 

    Pozdrawiam, Kasia. 

    • Wszystkie rowery w tej cenie polegają na kompromisie. Nie można od nich wymagać zbyt wiele. Zwłaszcza jeśli jeździsz dużo i masz mocną nogę.

      Jeżeli rower miał „wymieniane kolejne suporty”, to znaczy, że były wkładane jakieś fatalne. Przyzwoity suport Shimano kosztuje ok. 40 złotych.

      Jeżeli chodzi o kontrkandydatów, to masz ich w tekście :) I jeszcze raz podkreślę – każdy taki rower to pewien kompromis.

      • Kasia

        Wiem, że w tej cenie od roweru nie można zbyt wiele wymagać
        niemniej jednak który z wymienionych w tekście rowerów górskich (pomijając b’twina 300) jest pańskim zdaniem faworytem? 

        ..bo przez wymienionego jako pierwszy b’twina 300, zakładam że kolejność prezentacji poszczególnych modeli jest przypadkowa :))

        • Tak, kolejność jest zupełnie przypadkowa. Ja postawiłbym na któryś z pary Kross/Romet.

          • Kasia

            Dziękuję za odpowiedź. 

            Dla laika jakim jestem ja-Romet i Kross niczym się od siebie nie różnią poza tym że Romet ma aluminiowa kierownicę sztyce i mostek , zaś Kross hexagon jedynie wspornik kierownicy ma aluminiowy, za to dwukomorowe obręcze (Romet jedno.)

            Prawdę mówiąc sądziłam że wymieni pan kolejno najpierw rockridera 500LTD, następnie Rometa a po nim Krossa, bo porównując specyfikacje Rometa Hexagon x1, Krossa Rambler 1.0 i Rockridera 500LTD to ostatni zdaje się wypadać najlepiej…

            ..i tłucze mi się po głowie pytanie: dlaczego to nie 500LTD jest wg pana na pierwszym miejscu..wszak sztyca mostek i wspornik kierownicy ma aluminiowy, podwójne obręcze a do tego przedni hamulec tarczowy i nie taki najgorszy..

            • Kasia

              No i 500LTD ma koło na kasecie 8 biegowej a nie 7 biegowy wolnobieg i tylna przerzutka sram x4

              • Kasia

                Cześć Łukaszu.
                Zacznę od tego, że w moim rockriderze 500ltd
                wymieniłam jeszcze sramowskie klamkomanetki na x4 i w końcu byłam zadowolona :)
                ..do czasu, bo tydzień temu zaczęło mi stukac, przeskawiwac coś w napędzie (czuć było to „walenie” jakby pod prawą nogą).
                W serwisie powiedziano mi że to…. support.

                Okazało się fabrycznie decathlon umieścił w moim rowerku support Truvativ na wielowypust.
                Wg. serwisanta ten support to przeżytek i postanowiono (w myśl zasady, że decathlon dba o klienta i do napraw gwarancyjnych zawsze (!)stosuje części o „oczko” lepsze)
                wymienić na kwadrat mój wielowpust.
                W ten sposób Truvativ zastąpiono suportem bb Neco Alu 18mm.

                Dalej, jako że trzy blatowa (42/32/22) korba sram nie pasowała do suportu na kwadrat, wymieniono tez korbe sram na shimano FC-M171 (42/34/24)
                Wg decathlona korba ta należy do grupy Altus, choć internety mówią że Tourney ;) -ale….wspomoz mnie radą Łukaszu, czy aby serwis decathlonu dobrze zrobił wymieniając mi suport z wielowpustem na kwadrat?-bo googlujac mam teraz wątpliwości…
                Zresztą na „starym”sramowskim zestawie jeździło mi się doskonale, lekko rowerek sunal, a teraz obdarowano mnie większą ilością zębów na środkowym i małym blacie.
                Doradz Łukaszu, czy dobrze serwis zrobił wymieniając mi napęd? -bo mam poważne wątpliwości…ten stary, sramowski, wielowpustowy był zdaje się lepszy od tego jaki mam obecnie.
                Pozdrawiam-Kasia

                • Hej,
                  cóż Ci mogę powiedzieć… Sytuacja trochę w stylu zamienił stryjek siekierkę na kijek :) Sama korba FC-M171 nie ma znaczenia do jakiej grupy należy, można ją kupić za 60 złotych i to mówi o niej wszystko :)

                  Ale nie spodziewałbym się, żeby DC w ramach gwarancji założył Ci do roweru za 1000 złotych jakąś lepszą korbę. Ciekawe tylko jaki suport założyli, bo to ważniejsza sprawa, ale też coś czuję, że nie poszli zbyt daleko z jakością.

                  Tak więc korbą się nie przejmuj, szajs wymienili na szajs i tyle. Jeśli jeździsz niewiele, to spokojnie na tym trochę pojeździsz. Jeżeli jeździsz dużo, to warto pomyśleć o lepszych częściach, ale oczywiście dopiero wtedy, gdy te zaczną się sypać.

                  • Kasia

                    Lato całe spędzam na rowerku :)
                    Miałam zdaje się taką korbe i support
                    http://olx.pl/i2/oferta/korba-sram-3x-CID767-IDb0Yd3.html
                    A teraz wg.faktury mam ten support
                    https://www.decathlon.pl/suport-neco-aluminiowy-id_8234798.html

                    W każdym razie gdy skończy mi się okres gwarancji to wymienię napęd na lepszy jak zacznie się sypać (jestem w miarę rozsądną, zresztą czytałam Twój wpis o inwestowaniu w rowerek) ale póki co będę negocjować.
                    Swoją drogą to w koncu ta korba shimanowska to tourney czy altus , bo Dc twierdzi że altus o to „oczko”lepsza od fabrycznego srama.
                    Kasia

                    • Kasia

                      Łukaszu nigdy nie wiadomo co negocjacje przyniosa, wiec zapodaj proszę lepszy przykład suportu i korby dla mnie.
                      :)))
                      Kasia

                    • Będziesz wymieniać, to coś podrzucę.

                    • To Tourney. Altusy mają oznaczenie FC-M3XX

                  • Kasia

                    ..negocjacje..od opcji wymiany korby na fc-m361 -do tych dwóch opcji :)
                    -Sram S1000 GXP (44/33/22)
                    -Shimano Deore Hollowtech II ((42/32/22)
                    taki
                    https://www.decathlon.pl/korby-44-32-22-175-mm-deore-id_8098675.html..

                    Który napęd lepszy?? Który mam wybrać?
                    Kasia.

                    • Ja bym brał Deore.

                    • Kasia

                      Dziekuje Ci Łukaszu bardzo za pomoc :) i odpowiedzi, bo trochę nabalaganilam wieloma wpisami.

                      Zatem ok, rozumiem, że zestawienie na kwadrat: shimano Acera fc-m 361 (lub ewentualnie Alivio fc-m411)+ BB-UN55 odpada w ogóle ;)

                      Ale czy tak wogole jest sens pakować się wte zintegrowane mechanizmy? Dlaczego Shimano Deore FC-M532 2-cz. 44x32x22T  a nie (drozszy amerikans) Sram S1000 GXP 44/33/22 ?

                      Och, naczytalam się o tych korbach, supportach i mam mętlik w głowie…jakbyś chciał go uporządkować :))
                      ..otóż internety twierdzą że najgorszy jest mechanizm korbowy na kwadrat.
                      Lepszy (bardziej zywotny, sztywny) od tego jest occtalink/isis. 
                      Zaś zintegrowany mechanizm, ma potężną wadę- jest podobno baaaaardzo delikatny i mało zywotny przez umieszczenie łożysk na zewnątrz:słabe ich zabezpieczenie.

                      I tak myślę, czy ten zintegrowany to długo u mnie wytrzyma, bo jakoś rozwalam te supporty.
                      Z góry dzięki za wyrozumiałość.
                      Kasia

                    • Tak, zasadniczo suporty na kwadrat nie są polecane. Jeżeli chodzi o zewnętrzne łożyska Hollowtech II, to jeżdżę tak już kilka lat i jest okej, ale jeżdżę głównie po asfalcie, bez taplania się w błocie. I jestem zadowolony.

                      Na Twoim miejscu spokojnie celowałbym w Alivio na Octalinku, bo takie korby też znajdziesz.

                    • Kasia

                      Wiem, ale Ty masz HTII „fabrycznego”, a u mnie trzeba będzie splanowac mufe ramy (cokolwiek to znaczy), i bardzo się obawiam czy serwis Decath. podoła to zrobić prawidłowo…

                      Ja tez nie jeżdżę po błocie, rzadko kiedy złapie mnie deszcz więc może HTII nie zanieczyszczę na jego zgubę :)

                      Też myślałam o octallinku-mysle że by mi najbardziej odpowiadał: trwały i dość sztywny.

                      Naprawdę (mimo że to dziadostwo) dobrze kręciło mi się na Sramie (bodajże S600mini isis+support Truvativa power spline) -bez porównania lepiej niż teraz na tym kwadracie. 

                      Jako że to naprawa gwarancyjna, zapytam w serwisie co by mi zaproponowali na octallink (w końcu fabrycznie miałam ISIS), bo skoro zaproponowali zintegrowany mechanizm Srama i Shimano, to może wymienią na „zwykłego” octallinka.

                      Tylko czy oni mają/zechca mi zamontować gdzieś przez Ciebie polecaną korbe Alivio FC-M 431 i support Deore BB-ES51.

                      ..no chyba że ze Srama mają jakiś fajny zestaw ISIS…ale Ty Łukaszu do Srama chyba nie jesteś przekonany? 

                      Kasia.

                    • SRAM też robi bardzo fajne rzeczy, ale nie mam większego rozeznania niestety w ich osprzęcie.

                    • Kasia

                      Cześć Łukaszu, no cóż, brałam co mieli i tym sposobem mam FC-M532… mam nadzieję że będzie dobrze się spisywać.
                      Pozdrawiam Cię Łukaszu-Kasia.

            • Pisz mi po imieniu, żaden ze mnie pan :)

              Jeżeli chodzi o kwestię stal/aluminium to nie ma to większego znaczenia. Stal wcale nie jest taka zła, chociażby lepiej amortyzuje wstrząsy. Tak więc na to bym raczej nie patrzył.

              Pisałaś, że masz złe wspomnienia z serwisem Decathlonu, więc pomyślałem, że może warto to zmienić.

              Model 500LTD jest faktycznie trochę lepiej wyposażony i jeżeli B’Twin Cię kusi, to w sumie czemu nie :)

              • Kasia

                Zatem cześć Łukaszu :)
                No kusiła mnie ta 500-tka, więc ją kupiłam za 900 zł.

                ..jako że biegi „coś szwankowały”,
                więc od razu wymieniono przednią przerzutkę na nieco lepszą shimano Altus jednak to niewiele dało i obawiam się że problem tkwi w manetkach…

                • No to reklamuj go. Cóż, zakup roweru w tej cenie to zawsze kompromis i ryzyko na trafienie modelu, który akurat nie przeszedł dobrze kontroli jakości. Ale ciężko mi się wypowiedzieć na ten temat nie widząc roweru na żywo.

  • inca

    Hej, potrzebuję porady, chcę kupić rower, wybór padł na MTB, kobieta, 165 cm. Zastanawiam się nad dwoma modelami, ktoś coś doradzi lub odradzi?

    Rower Merida Juliet 10-V 2013

    Rower Drakar Speed 20-V damski 2013

    • Witaj, oba rowery są do siebie dość podobne i tak naprawdę weź taki, który bardziej Ci się podoba. Ale jeżeli oba Ci się podobają, weź Drakara (to też Merida tak naprawdę) jest ciut lepiej wyposażony. Odrobinkę, ale jednak lepiej.

      • inca

        dzięki za odpowiedź, bardziej podoba mi sie merida, ale jest na wolnobiegu, a każdy mi odradza. Oczko wyżej kosztuje 1500 zl, a ja raczej nastawiałam sie na koszt do 1100 max. Może orientujesz się czy w tej cenie dostanę jakąś damkę fajniejszą pod względem stosunku cena/jakość ?

        • Właśnie dlatego wybrałbym Drakara. Wiesz, wolnobieg tragedią nie będzie, ale jak można mieć kasetę, to wolałbym właśnie to.

          Zerknij jeszcze na rower Kands Energy 1100: http://goo.gl/OBkque Jest wersja damska i jest bardzo fajnie skonfigurowany jak za 1000 złotych.

  • aaaisog

    http://allegro.pl/goral-26-cali-alu-deore-xt-hydraulika-z-niemiec-i5145977834.html?source=mlt

    Warto kupić? Jak nie to dlaczego? z góry dzięki za odp :) dodam że rower ma służyć to przejazdu z punktu A do B.

    • Witaj, to bardzo zabawnie skonfigurowany rower. Z jednej strony wpakowane dobre przerzutki i manetki, ale z drugiej nie mam zaufania do rowerów z pełną amortyzacją w cenie 1000 złotych.

      Według mnie taki amortyzator to przerost formy nad treścią i jedynie dodatkowy „bujak” podczas jazdy. Ale jeżeli tego typu geometria ramy Ci nie przeszkadza to czemu nie, na pewno będzie się nim dało jeździć. Ale ja się pod nim nie podpisuję :)

      • aaaisog

        Dziękuję za szybką odpowiedź. Mam jeszcze jedną zagwozdkę mianowicie gość z otwockiej grupy rowerowej powiedział ze osprzęt w tym rowerze może być podróbkami z uwagi na fakt że sam osprzęt kosztowałby ponad połowę ceny roweru. Jakbyś się odniósł do tego stwierdzenia?

        • Nigdy się nie spotkałem z podróbkami osprzętu rowerowego, co nie znaczy, że takie w Chinach nie powstają :)

          To prawda, że ten osprzęt jest sporo warty, jednak reszta roweru szału nie robi. Może dochodzić też tu kwestia, że to pewnie jest leżak magazynowy, który został złożony przez pełnego kreatywności producenta, a potem nikt go nie chciał kupić.

          Słuchaj, to czy to podróbka czy nie, byłoby widać na żywo, po zdjęciach Ci tego nie powiem. Dla mnie to po prostu zabawnie skonfigurowany rower i tyle. Wolałbym coś z oferty Lazaro/Kands/Spartacus w tej cenie.

  • Bogusław Kubica

    Witaj Łukasz
    Śniegi zeszły więc czas na zakup
    http://www.decathlon.pl/rower-gorski-rockrider-340-black-blue-id_8302231.html
    http://allegro.pl/polerowany-lro-v1-men-solidne-aluminiowy-shimano-i5145856990.html
    http://allegro.pl/rower-gorski-spartacus-elite-comp-mtb-26-sale-i5133062571.html
    http://allegro.pl/keller-megator-mtb-shimano-sr-sountor-okazja-2015-i5121876138.html
    http://allegro.pl/2014-kands-energy-700-solidny-alu-mtb-21-szary-mat-i5122376580.html

    W sumie dużo się nie zmieniło od mojej poprzedniej oferty ale teraz już czas na konkret, z powyższego zestawu prosiłbym o wybranie dwóch modeli .
    Chyba że oprócz w/w wymienionych modeli polecisz coś innego w tej cenie, ostatnio zostaliśmy przy kellerze
    dzięki i pozdro

    • Lazaro, Spartacus, Megaton, Kands – to wszystko są w zasadzie te same rowery od jednego producenta. Rower z Decathlonu jest w miarę podobny, nie wyróżnia się szczególnie ani na plus ani na minus.

      Ja bym się zdecydował na którykolwiek od Trans Roweru.

  • Piotrek

    Witam,
    bardzo ciekawe zestawienie, jako że w taką półkę cenową właśnie celuję:) I w związku z tym chciałem spytać o komentarz nie ujętego tu roweru z Decathlona, który wpadł mi w oko, mianowicie Rockrider 340. Warte to to czegoś? Z góry dzięki za odpowiedź, pozdrawiam:)

    • Jak za 800 złotych ten B’Twin wstydu nie robi. Ot normalny rower w tej cenie. Na pewno nie nastawiałbym się na katowanie go po hopkach w lesie, ale do rekreacyjnej jazdy na pewno będzie się nadawał.

  • angel

    Witam jestem w trakcie szukania roweru i chciałam zapytać czy ten rower który znajduje się pod linkiem wklejonym przeze mnie jest wart uwagi ? Dodam że jazda głównie po asfalcie w mieście do tego chce kupić fotelik dla dziecka i szukam odpowiedniego roweru w rozsądnej cenie :) bardzo proszę o opinie:) i z góry dziekuje :)

    http://allegro.pl/rower-goetze-28-3biegi-amortyzator-kosz-gratis-i5132571614.html

    • Witaj, ten rower no cóż, szału na pewno robić nie będzie. Zdecydowanie odpuściłbym sobie modele z amortyzatorem w tej cenie. Lepiej poszukać czegoś ze sztywnym widelcem.

      Ale na krótkie przejażdżki da sobie radę, nie jest to rower na którym objedziesz Polskę dookoła, ale sporadycznie jeżdżąc na pewno wytrzyma jakiś czas.

  • aasia

    Jestem totalnym laikiem jeżeli chodzi o rowery a potrzebowałbym porady, fachowej, kogoś kto bardzo dobrze się zna i nie jest jednostronny. Mam nadzieję że pomożesz :-)

    Całe życie wcześniej jeździłam na góralu ale teraz trochę mi się pozmieniało, na wycieczki będę wybierać się z moim dwulatkiem.
    Więc potrzebuję rower raczej miejski ale z przerzutkami, taki żebyśmy wszędzie zajechali.
    No i mam dylemat i tutaj się zaczyna błaglana prośba do Ciebie. Znalazłam nasz Romet model rc500 d nexus 7 w bardzo atrakcyjnej cenie.
    Jestem kobietą więc oczywiście wygląd ma znaczenie :-))
    I druga moja opcja to używana electra daisy 3i
    Electra to są rowery o których marzylam dniami i nocami no ale….

    Uzywka byłaby za 1400 zł, tyle że nie mam możliwości jej zobaczyć w realu, jest gdzieś na drugim końcu Polski, więc muszę zaufać tej osobie, że faktycznie stan jest bardzo dobry.

    Ja też mierze 173 ale długość nogi to 85 cm, więc nie wiem czy ta electra nie będzie za mała??? Bo romet to rama 20?

    Proszę, pomóż :-)

    I teraz jeszcze foteli dla Młodego, chyba montowany z tyłu. Do takiego wniosku doszłam po przeczytaniu kilku artykułów.

    Bardzo bym Cie prosiła o poradę, bo ja mam mega dylemat. Wizualnie jestem zakochana w electra ale wiadomo że nie końca o to chodzi….

    I proszę o wyrozumiałość :-). Zdaje sobie sprawę że baba napisała i gada o kolorach i innych pierdolach ale co zrobić…

    Pozdrawiam bardzo i z góry bardzo bardzo dziękuję za odpowiedź!!!!!

    • Witaj,
      oba te rowery wyglądają bardzo ciekawie. Electra to jest klasa sama w sobie, więc o jakość takiego roweru nie musisz się obawiać, kwestia oczywiście w jakim jest stanie.

      Pytanie czy trzy biegi w Electrze wystarczą. Do jazdy po płaskich terenach nie będziesz miała problemu, spokojnie wystarczy. Jeżeli na swoich trasach musisz wspinać się na trochę bardziej strome górki, to jednak lepszym wyborem będzie 7-biegowa przekładnia w Romecie.

      Jeżeli chodzi o wygląd to ma on olbrzymie znaczenie! Fajnie jest jeździć na rowerze, który się nam podoba :)

      Odnośnie rozmiaru ramy to czysto teoretycznie powinnaś celować w ramę 20 cali. Ale to i tak najlepiej sprawdzić samemu, bo ramy różnią się od siebie geometrią i nie zawsze 20 cali w jednej, będzie odpowiadało 20 w drugiej.

      Jeżeli chodzi o foteliki dziecięce, to ja niestety nie mam rozeznania w tym temacie. Ale wystarczy kupić jakiś porządny, markowy fotelik, nawet używany. Tu patrzyłbym na dopasowanie do roweru, ale tego już przez internet się nie zrobi :)

  • Igem

    Witam.
    Mam pytanie odnośnie ilości biegów, które niezbędne są do swobodnej jazdy rowerem z dzieckiem w foteliku rowerowym.

    Chciałabym jeździć z dzieckiem i zdecydowałam się wstępnie na rower Cossacka, o którym pisałam wcześniej. Zastanawiam się jedynie, czy 3 biegi w piaście umożliwią mi w miarę swobodną jazdę nie tylko po mieście, ale i parku. Chciałabym mieć możliwość podjechania pod górę, bo w mieście też występują. Sprzedawca zapewnia, że do obsługi dróg w mieście wystarczy ten z 3 biegami. A ja się zastanawiam, czy nie lepiej zainwestować w rower Cossacka z 7 biegami. Cena wyższa, bo kosztuje już 1350 zł, więc się zastawiam. Nie chcę płacić za coś z czego nie będę korzystać.

    Bardzo podoba mi się rower Cross Centro 2015, czy wart jest uwagi. Jak ma się jego jakość do Cossacka?
    Aha, czy rozmiar kół, w tym wypadku 26, czy 28 ma istotne znaczenie przy ruszaniu rowerem z obciążeniem jakim jest fotelik z dzieckiem? Dobrze mi się jeździ na kołach 28, ale może koło 26 łatwiej się ruszy? Tyle tylko, że potem się trzeba na machać.

    I jeszcze jedno, czy biegi w piaście są naprawdę lepszym rozwiązaniem, bo czytałam że się mniej zabrudzają, że można podczas postoju je zmianiać itd., ale ze względu na konstrukcję serwis i konserwacja droższa od zewnętrznych. A zewnętrzne jw. przeciwnie. Ciekawa jestem Pana opinii.

    Pozdrawiam i dziękuję za dotychczasowe podpowiedzi.

    • Witaj,
      jeżeli chodzi o wybór: przerzutka wewnętrzna czy zewnętrzna to każde z tych rozwiązań ma swoje wady i zalety. Ale ja bym się nie bał przerzutek planetarnych, zwłaszcza jeżeli nie jeździsz jakoś wyjątkowo dużo. Przy takiej przerzutce tak jak piszesz, zmniejsza się problem brudzenia, nie ma kłopotu z ewentualnym krzyżowaniem się łańcucha, no i jest tylko jedna manetka, co ułatwia zmianę biegów.

      Nie wiem ile jeździsz, ale jeżeli jest to do 2000 kilometrów rocznie, to kosztami napraw Nexusa-3 czy Nexusa-7 bym się specjalnie nie przejmował. Kiedyś taka piasta będzie wymagać naprawy, ale stawiałbym, że będzie to czas liczony w latach. Oczywiście od czasu do czasu można zrobić przegląd, ale przy zewnętrznych przerzutkach też trzeba to robić.

      Druga sprawa – ilość biegów, a raczej zakres przełożeń jakie oferują takie przerzutki. Czyli inaczej jak „lekko” czy „ciężko” da się na nich jechać. Cóż, różnica między 3 a 7 biegową piastą nie jest zbyt duża. 7emka daje możliwość jechania ciut lżej i ciut ciężej w razie potrzeby w porównaniu z 3ką, ale i tak napęd z zewnętrznymi przerzutkami da Ci większe możliwości. Ale…

      wszystko zależy co masz na myśli pisząc „pod górę”. Są górki i górki :) Ludzie w Polsce jeżdżą na składakach bez biegów i pod wzniesienia spokojnie podjeżdżają. Najfajniej byłoby gdybyś mogła wziąć rower ze sklepu i przetestować jak będzie Ci się jeździło. Ale pod lekkie wzniesienia (takie pod które podchodzisz na pieszo nie czując tego w nogach) dasz spokojnie radę podjechać z 3 biegami.

      Wielkość kół – w ruszaniu nie powinno być większej różnicy, koła 28 cali może będą ciut wolniej się rozkręcać, ale jak już się zakręcą to będzie się jechać trochę lżej. Jeżeli tylko nie masz 150 cm wzrostu, to spokojnie bierz 28 cali. Najważniejsze to mieć je odpowiednio napompowane, wtedy będzie Ci się jechało lżej.

      Cossack czy Kross? Trudno je porównywać właśnie ze względu na różne napędy i różną wielkość kół, ale ja bym w tym wypadku wziął Cossacka.

  • Caterina Piotrowic

    Ja wiem, że B’Twin to nie cudo dla tzw. profesjonalistów ale….z czystym sumieniem mogę polecić Rocridery, 340, 500 czy 520. Cena do przyjęcia i może z powodu sąsiedztwa Decathlonu serwis ok, pomoc i nie poznałam ani jednej osoby niezadowolonej. Syn też ma Rocridera i naprawdę daje mu w koła! Mój ma amortyzator bo innego sobie nie wyobrażam zwłaszcza po operacji kręgosłupa. Inna rzecz trekingowy pseudo Romet Arkus czy jakoś tak. Jedyna przyzwoita rzecz w rowerze to lekka i zgrabna rama i tyle. Fakt trzeba szukać i to z głową.

    • Kasia

      Ja miałam rockridera 5.1 c1-terazdecathlon zmienił nazwę i ten model nazywa się 340.
      Źle go wspominam bo w ciągu sezonu serwis trzykrotnie wymieniał w rowerze supporty, raz łańcuch …

  • Nika

    A czy jesteś w stanie powiedzieć, czy inne rowery B’Twin są również sensowne? Chodzi mi o trekkingowe, takie jak ten: http://www.decathlon.pl/rower-uniwersalny-original-300-bclip-id_8302945.html lub jego droższy brat: http://www.decathlon.pl/rower-trekingowy-original-500-id_8313160.html

    • Hej, to nie są rowery trekkingowe, mimo, że Decathlon tak nazwał jeden z nich. Chyba z rozpędu :) To rower… hmmm… miejsko-uniwersalny.

      Jeżeli tylko taki wygląd ramy Ci się podoba, to czemu nie. Oczywiście pamiętaj, że takie rowery zawsze będą pewnym kompromisem, tzn. to nie są rowery na których objedziesz pół Europy. Ale do rekreacyjnej jazdy – jak najbardziej.

      • Nika

        Dzięki za odpowiedź. Właściwie miejsko-uniwersalny to akurat rower dla mnie :) Europy objeżdżać nie planuję, roweru używam niezbyt często, rekreacyjnie. Wygląd jest dziwaczny, ale postanowiłam nie zwracać na to uwagi, cena sensowna, bardzo wygodnie się nim jeździ (po Decathlonie ;) Szkoda tylko, że w cenie nie ma chociażby bagażnika, czy mocowania na bidon, ale na pewno coś się da dokupić. A tak z trochę innej beczki – w opisie Decathlonu dla tego roweru jest napisane „kaseta 7-rzędowa Shimano TZ21”, a w paru innych miejscach znalazłam informację, że to TZ21 to wolnobieg. Dla mnie w sensie użytkowym to akurat obojętne, ale z ciekawości pytam, jak po tych oznaczeniach (lub jakichkolwiek innych) poznać, czy to kaseta czy wolnobieg? Są gdzieś jakieś tabele czy coś?

        • Witaj w świecie Decathlona, gdzie rowery może i są spoko, ale opisy już nie bardzo :) Chociaż z roku na rok powoli się poprawiają pod tym względem.

          Tak, tak, Shimano oznacza wolnobiegi literkami TZ. Zresztą jak wpiszesz w Google TZ21, to pokaże Ci się co to jest.

          Kasety mają zazwyczaj oznaczenie, które zaczyna się na CS-HG.

  • hej mój nowy rower :P
    • Za te pieniądze to bardzo fajna propozycja. Kands znów szykuje się na „króla Allegro” :) I piszę to w pozytywnym kontekście.

  • Jezza

    Miałem Kands STV-700 przez około pół roku i wspominam go bardzo dobrze, dodatkowo zmieniłem opony na slicki 28c i śmigal aż miło ;) (orginalne tez były dosyć dobre z lekkim bieżnikiem 40c) tyle ze mój miał z tyłu przerzutka altus a kierownica miała sztywny wspornik zamiast regulowanego który wydaje się dosyć lichy. Na niedzielne przejażdżki polecam ;)

  • Karolina

    Dzień dobry!
    Chciałabym kupić rower miejski w stylu holenderskim. Zauważyłam, że moją uwagę przyciągają rowery używane, stylowe, czasami noszące ślady użytkowania. Czy powinnam zrezygnować z takich aspektów estetycznych, np. z powodu stalowej ramy w rowerze lub ograniczonego dostępu do części lub możliwości serwisowania?

    • Witaj, stalowa rama to nie jest minus. Wiele rowerów miejskich jest nadal produkowanych ze stalową ramą – taka tradycja :)

      Jeżeli chodzi o części, to teraz w internecie można dostać naprawdę dużo różnych części rowerowych, nawet jeżeli w pobliskich sklepach ich nie ma. Zerknij chociażby na sklep rowerystylowe.

      Chyba, że myślisz o rowerze 20-letnim. A tam można spotkać bardzo nietypowe niespodzianki i to często rowery dla pasjonatów :)

  • tenshi

    Witam, w ostatnich dniach zaczęłam szukać roweru-damki dla siebie, udało mi się naleźć ROYAL CRUISER model CARMEN w cenie poniżej 800,- czy taki rower warto kupić?

    http://www.ebay.co.uk/itm/CITY-BEACH-CRUISER-BIKE26-SHIMANO-136-spokes-/121609938760

    • Hej, rower wygląda bardzo fajnie i w tej cenie naprawdę ok. Choć jeśli miałbym być szczery, to taki rower wolałbym z przerzutką schowaną w piaście. Takie rowery fajnie i stylowo się prezentują, a wisząca z tyłu przerzutka psuje cały efekt.

      Jeśli Ci to nie przeszkadza, to bierz. Ale zerknij też czy nie sprzedaje ktoś roweru z chociażby trzybiegową piastą Shimano Nexus.

  • No właśnie a ja mam Horizon model Crazy i ledwo go mam siłę wnosic po schodach czy prowadzić. Kupiłem bo mi się podobał do tego stopnia że nawet wziąłem go pomimo za dużej jak się okazało potem ramy (18,5″ przy wzroście 165 cm) Ciężka machina lepiej można ćwiczyć sobie mięśnie nosząc ją na rękach.
    Szukam roweru miejskiego z ramą aluminiową, niebanalną barwą i najlepiej bez amorów. Cena do 1000, ale nawet to będzie i 1200 o szczegóły nie będę się spierać. W ametyście się zakochuję ale jednak szukam coś z ramą aluminiową damską bez dodatkowej rury. Podrzuciłbyś jakieś propozycje?

    • Cóż, rowery miejskie zawsze będą swoje ważyć, ale inna sprawa, że są ciężkie i cięższe :)

      Jeżeli masz jakieś rowery na oku, śmiało podsyłaj, ja swoje propozycje, zwłaszcza, że szukasz roweru o ciekawym kolorze, a to już kwestia gustu. A Cossak nie bardzo?

      • Cossak faktycznie może i niezły. Sprawdzałem na tym: rower-sport.pl/pl/p/COSSACK-LOWLINE-CITY-283-2014/2065 Szkoda tylko że on ma stalową ramę ja chcę aluminiową… pytanie co do amorów: czy amortyzator w siodełku też będzie absorbował energię, którą mozna przeznaczyć na rozpęd czy tylko te przednie amortyzatory w widelcu ją absorbować mogą?
        A oto inne z wybrańców (wybranek):
        http://aventurasport.pl/pl/p/Maxim-MC-Steel-0.3.1-SUPERB/2701 ten stalowy ale podana masa wyn. 14,9 kg (tyle co aluminiowe modele więc albo tak jest albo przeoczenie, jednak mi się on podoba)
        http://www.brat-pol.com.pl/index.php?module=rowery&id=125#rower (masa, rozmiar ramy nie podany)
        http://aventurasport.pl/pl/p/Maxim-MC-1.1-Lady-26/40
        Wzrost: 164 cm
        Długość nogi od środkowej części ok. 73 cm
        Co z nich polecasz?

        • Każdy amortyzator będzie pochłaniał część energii. Ja do amortyzowanej sztycy czy siodełka nie jestem przekonany, ale wiele osób lubi. Więc kto co woli :)

          Jeżeli tylko nie przeszkadzają Ci zewnętrzne przerzutki, to ja bym wybrał Maxima. Celowałbym w rozmiar 18″, ale najlepiej byłoby się oczywiście przysiąść i przejechać.

          • Nie przeszkadzają mi zewnętrzne przerzutki.
            Napisz mi jeszcze jak wygląda sprawa z grubością opon, bo wcześniej pominąłem tę kwestię. Chcę by miał poniżej 1,75 ale wszystkie na jakie trafiam w r. miejskich mają 1,75
            Są modele (nawet tego Maxima) z węższymi oponami? Czy pozostaje wymiana i czy sprawi ona kłopot?

  • Bogusław Kubica

    Witam
    Dzięki Łukasz za radę

    Zakupiony Kands Energy 700

    Jestem zadowolony rowerek się spisuje bardzo dobrze
    Pozdrawiam

  • Tomasz

    Witam. Dziękuję za świetny artykuł. Akurat przymierzam się do zakupu roweru do jazdy typowo okazjonalnej i rekreacyjnej, głównie po mieście, ewentualnie może raz na jakiś czas wypad dalszy na wydeptane ścieżki, ale na pewno nie pełny teren i skakanie ;).

    Myślę, że ze względu na ograniczony czas, to może będę robił ok. 10-15 km dziennie, a i to nie zawsze no i tylko w sezonie, głównie w mieście po ścieżkach rowerowych. Mój przedział cenowy to kilkaset zł, a jeśli warto dopłacić, to może i 1000 zł, ale na pewno nie więcej, na sam rower.

    Wpadł mi w oko Rockrider 340 z Decathlonu, nawet się przejechałem po sklepie i wydawał się w porządku. Podoba mi się też wizualnie. Natomiast zastanawiam się, czy można mieć coś lepszego w tym budżecie.

    Zwróciłem jeszcze, póki co w internecie, uwagę na Krossa Hexagona X1 2015. Zastanawiam się co będzie dla mnie najlepszym wyborem. Chciałbym, żeby rower posłużył ładnych parę lat, z racji tego że będzie niewiele używany. Czy szukać dalej, czy postawić na Rockridera 340? Jeżeli można mieć coś z zauważalnie lepszej półki, to może być ten 1.000 zł, ale więcej z racji moich potrzeb nie ma raczej sensu wydawać.

    Początkowo miałem w ogóle poszukać czegoś bliżej 500 zł, ale odstraszyły mnie rowery z tej półki. Co do rozmiaru ramy, to ok. 20 cali wydaje się dla mnie dobre (ok. 185 cm wzrostu), koła 26 do 28 cali (choć realne są raczej te pierwsze).

    • Witaj,

      jeżeli chodzi o rozmiar ramy, to jeżeli sprawdzasz rower w sklepie, to jest najlepszy wyznacznik. Ale możesz też teoretycznie go wyliczyć na podstawie długości nogi mierzonej po wewnętrznej stronie:

      https://roweroweporady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/

      W tym budżecie śmiało możesz się trzymać Rockridera, to naprawdę sympatyczny rower w tych pieniądzach. I do rekreacyjnej jazdy będzie się nadawał. Kross X1 też, ale raczej nie w wyjściowej cenie. Jakby urwać 200 złotych z ceny to też ok.

  • Franek
    • Powiem Ci, że mam dylemat. Sam rower wygląda okej w tym budżecie. Ale trochę niepokoją mnie wąskie, szosowe opony. Szerokie opony pochłaniają wstrząsy i dobrze amortyzują, co zwłaszcza w tanich rowerach zwiększa żywotność.

      Tutaj sam Decathlon pisze, że to rower dla okazjonalnego rowerzysty, który jeździ na krótkich dystansach. Tak więc rower okej, ale przy częstym jeżdżeniu moim zdaniem zbyt długo nie wytrzyma.

  • Krzysiek

    Witam zastanawiam się nad kupnem nowego roweru (dla dziewczyny) i przykuł moją uwagę następujący rower: (B’twin rockrider 340) http://www.decathlon.pl/rockrider-340-niebieski-id_8321327.html w przystępnej cenie w miarę dobrym osprzętem nic do zarzucenia lecz zauważyłem pewną różnice mianowicie. Ten rower występuje w 6 kolorystykach i 5 z nich na widelec Suntour skok 80mm a 1 z nich ma widelec MTB B’twin Spring też skok 80mm : http://www.decathlon.pl/rockrider-340-c5-id_8302232.html i tutaj jest moje pytanie który z tych widelców bardziej się sprawdzi na dłuższe wycieczki na nierównym podłożu. Pozdrawiam serdecznie i liczę na pomoc w wyborze odpowiedniego roweru.

    • Nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że to dokładnie te same amortyzatory, tylko jeden robiony dla B’Twina, ale w tej samej fabryce. Ja bym nie patrzył na te różnice i brał po prostu taki jaki się spodoba :)

      • Krzysiek

        Jak patrzyłem na model wyższy tzn. 500 obecnie za cene 1299 zł to te właśnie mają ten armotyzator robiont przez B’twin z możliwością ustawienia wagi na amorze i tak się zastanawiałem czy gdy ustawi się swoją wagę to czy wtedy może być jakaś różnica np w komforcie lub amortyzacji/ugięciu amoru z kolei w innym przypadku można regulować twardość tłumienia a że po raz pierwszy się spotykam z takim rozwiązaniem to wolałem dopytać :)

        • Taka regulacja przydaje się, żeby właśnie przystosować amortyzator do wagi użytkownika, ale cudów po tym nie oczekuj.

          • Krzysiek

            Ok i to chciałem właśnie usłyszeć :) jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc. Pozdrawiam

  • maly619

    Cześć,
    po przejrzeniu wielu stron i sklepów internetowych oraz analizie moich zapotrzebować jestem zdecydowany na rower trekkingowy. Ogólnie roweru używam dziennie, ale są to trasy do pracy (ok. 4km) lub w obrębie mojej miejscowości (sklep itp). Czasem zdarzy się jakiś większy wypad, ale to bardzo sporadycznie.

    Przechodząc jednak do sedna. Co myślisz o Romecie Wagant 1.0 LTD 2014? Aktualnie w wielu sklepach jest w promocjach i można go wyciągnąć poniżej 1000zł.

    • Jeżeli jeździsz tak jak piszesz, to spokojnie taki Wagant wystarczy. A jest przyzwoicie skonfigurowany za te pieniądze. Śmiało możesz kupować.

  • kacper

    Witam. Jestem typowym laikiem rowerowym, który zdecydowal sie na zakup roweru . w gre wchodzi niedzielna jazda rekreacyjna po drogach rowerowych. Zainteresowal mnie rower kellys cliff 10 (2014) w cenie 999pln. Chcialbym poznac fachowa I obiektywna opinie o tym rowerze I podanej cenie. Z góry dzieki.

    • Hej, jest to bardzo podstawowy rower, ale jednocześnie wygląda na porządny. Ja bym spróbował jeszcze utargować 100 złotych z ceny. Jego olbrzymią zaletą jest sztywny widelec. W tych rewirach cenowych amortyzatory nie są najwyższych lotów, a jedynie ważą bardzo dużo, sztywny widelec tutaj to super sprawa. Ja bym brał :)

  • Aniela

    Witam! szukałam w internecie informacji na temat rowerów i
    trafiłam na Twoją stronę :) Bardzo proszę o poradę na temat roweru, mam
    dosyć ograniczony budżet, a chciałabym, żeby jednak mi trochę
    posłużył… Mieszkam w małej miejscowości, więc wybór w moim mieście
    jest mały, a raczej wygórowane ceny…. zajrzałam, więc na allegro i
    spodobał mi się ten model
    http://allegro.pl/rower-miejski-goetze-28-3biegi-shimano-kosz-gratis-i5330734994.html,
    zastanawiam się, czy warto go kupić? Pozdrawiam :)

    • Cóż, rowery za 600 złotych niespecjalnie wzbudzają moje zaufanie. Zwłaszcza jeśli piszesz, że chciałabyś aby trochę posłużył. Dobra gospodyni wie, że kto tanio kupuje, ten dwa razy kupuje. Wolałbym dołożyć chociaż te 200-300 złotych i kupić coś ciut porządniejszego.

  • Aniela

    Witam,

    szukałam w internecie informacji na temat rowerów i
    trafiłam na Twoją stronę :) Bardzo proszę o poradę na temat roweru, mam
    dosyć ograniczony budżet, a chciałabym, żeby jednak mi trochę
    posłużył… Mieszkam w małej miejscowości, więc wybór w moim mieście
    jest mały, a raczej wygórowane ceny…. zajrzałam, więc na allegro i
    spodobał mi się ten model
    http://allegro.pl/rower-miejski-goetze-28-3biegi-shimano-kosz-gratis-i5330734994.html,
    zastanawiam się, czy warto go kupić?

    Pozdrawiam

  • Janusz Myszkun

    Szanowny Panie Łukaszu, swoimi wpisami o sztywnych widelcach i hybrydowych rowerach zachęcił mnie Pan do wyboru tego typu sprzętu. Szukam roweru do jazdy po mieście i krótkich tras (max 20-30 km) po drogach asfaltowych, czasem po ubitej ziemi. Dlatego zależy mi na nieco szerszych kołach z chociażby drobnym bieżnikiem. Jako że mam ograniczony budżet rozważam zakup jednego z trzech rowerów:
    1. Najbardziej podobający mi się Spartacus Cross 1.0 http://allegro.pl/rower-spartacus-cross-1-0-shimano-2015-blotniki-i5328062663.html
    2. Opisany tutaj Kands STV700 http://allegro.pl/lekki-i-zwinny-cross-kands-stv-700-shimano-tourney-i5337709074.html
    3. Romet Orkan. http://allegro.pl/rower-romet-orkan-21-2014-wyprzedaz-i5352075313.html
    Z góry dziękuję za odpowiedź, najbardziej podoba mi się Spartacus ale jeśli Kands lub Romet będą miały lepsze wyposażenie to oczywiscie wybiore jakosc a nie subiektywny i nic nie znaczacy wyglad zewnętrzny

    • Witaj, pierwsza, najważniejsza sprawa – pisz mi po imieniu, nie jestem szanownym panem :)

      Spartacus i Kands są z tej samej fabryki i są praktycznie bliźniaczo podobne do siebie. Romet też nie odstaje od nich wyposażeniem. Tak więc śmiało możesz decydować się na Spartacusa.

      • Janusz Myszkun

        Ok, dziękuję za szybką odpowiedź, koniec końców zdecydowałem się na Lazaro Integral V1 z racji tego że w tej samej cenie co Spartacus Lazaro ma przerzutki Altusy a nie Tourneye i aluminiowe pedały a nie plastikowe, pozdrawiam serdecznie :)

  • Michal

    Dzień Dobry Panu!

    Piszę w sprawie ww. tematu – roweru do 1000 złotych – a w rzeczywistości jak najtańszego (słabe zarobki niestety). Chwilowo mam komunijnego prostego górala – przykładowy link http://img32.staticclassifieds.com/images_tablicapl/174915783_4_644x461_rower-gorski-romet-forester-mtb-sport-i-hobby.jpg .

    Rowerem tym, poruszam się już 15 lat, i generalnie jest już wytrzaskany na maksa. Poruszam się głównie po mieście, raz po naprawdę nierównych chodnikach, innym razem po ładnej asfaltowej ścieżce rowerowej – trasa mieszana, więc rower powinien być uniwersalny. Każdego dnia pokonuję ok 15 kilometrów.

    I do meritum:
    1. czy lepiej w takiej sytuacji kupić rower miejski, z szerokim siodłem (mam swoisty problem w miejscu wiadomym, wygoda – rzecz niezbędna) czy może górski, tak aby opony amortyzowały nierówności? Słyszałem opinię, że w rowerze miejskim, z racji bardziej wyprostowanej pozycji, znacznie bardziej obciążone są dolne partie kręgosłupa, zaś w góralu wymagającym pochylenie, ramiona i łokcie przejmują część obciążenia. Czy to prawda?

    2.Chciałbym rower miejski lub terenowy/trekkingowy, ale w moim rowerze górskim (26″)wymieniłem oponę z przodu na wąską (przebita), bez kostek, i o mało nie zabiłem się na szybszym łuku – brak przyczepności. Również przy wjeździe pod małym kątem pod krawężnik taka opona jest gorsza. Zaś kostkowana, czy stawia dużo większy opór w jeździe szosowej?

    Czy rower górski, można kupić z oponami o nie stricte terenowym charakterze?

    3. Czy w dzisiejszych czasach, można kupić rower górski/trekkingowy z błotnikami? Interesowałyby mnie jednak takie, jak na fot – pełne, nie zaś z kawałka łyżki do butów, które przed niczym nie chronią.

    4.Czy taki górski rower, można kupić z dużymi kołami, powiedzmy 29″ ? Czy może, w przypadku tak dużej średnicy, rozejrzeć się za rowerem trekkingowym? Zdarzało mi się również zobaczyć rowery, które sprawiały wrażenie większych z przodu, z większym kołem niż z tyłu, dodatkowo sama rama była tak ukształtowana. Czy to jest możliwe czy był to omam wzrokowy?

    W tych kryteriach lepiej szukać używki czy nowego taniego?

    Jeśli to ważne, dodam że mam prawie 190 cm, i ten komunijny rower wygląda już trochę śmiesznie, sztyca jest wysunięta poza ogranicznik…

    Uff…
    Przepraszam za tak długą wypowiedź, liczę na odpowiedź od Pana.

    Pozdrawiam i dziękuję z góry:)

    • Witaj, postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania.

      1. Jeżeli potrzebujesz roweru, którym będziesz jeździł po różnej nawierzchni i w różnych warunkach, bez patrzenia zbyt uważnie gdzie jedziesz, to „góral” lepiej się sprawdzi.

      Jeżeli chodzi o amortyzowanie wstrząsów, to przy wyprostowanej pozycji będzie faktycznie z tym gorzej, ale pamiętaj, że rowery miejskie nie zostały stworzone do szybkiej jazdy i po dziurach. Jeździ się spokojniej, omijając dziury, a wyprostowana pozycja jest dla kręgosłupa wygodniejsza niż pochylona.

      2. Jeżeli kupisz dobrą oponę, to ona również będzie przyczepna. Jeżeli kupiłeś jakąś tanią, to niestety cudów nie będzie i będzie się gorzej zachowywać na zakrętach i przy hamowaniu.

      Opona z grubym bieżnikiem będzie stawiać dużo większy opór podczas jazdy niż bardziej gładka. Ale warto rozejrzeć się za oponami typu semi-slick, praktycznie gładkie po środku z klockami bieżnika na zewnątrz.

      Rower jeżeli chcesz kupić nowy, to najczęściej da się dogadać w sklepie, żeby zamienili Ci opony na jakieś inne, takie jakie będziesz chciał.

      3. Górski – czasem tak, ale najczęściej nie. Trekkingowy – praktycznie wszystkie mają błotniki pełne, to jest jedna z cech, które je wyróżniają.

      4. Rower górski z kołami 29″ jak najbardziej można kupić. To są koła o tej samej wielkości co w rowerach trekkingowych, gdzie jest 28″, ale to to samo.

      Różna wielkość kół z przodu i z tyłu według mnie niezbyt się sprawdzi w rowerze. Tak więc albo to był jakiś dziki eksperyment właściciela roweru albo takie wrażenie.

      Za 1000 złotych znajdziesz już jakieś nowe rowery, najlepiej z rocznika 2014 lub 2013. Ale to nie będą sprzęty do mocnego katowania, ani rowery, które przeżyją kolejne 15 lat w dobrej kondycji. Myślę, że przy dobrym rozejrzeniu się, znalazłbyś w tej cenie dobrą używkę, która wytrzyma większe przebiegi.

      • Michal

        Czyli w tym układzie najlepiej rozejrzeć się za używanym trekkingiem, na 28″, z błotnikami i może jakimś amortyzatorem, opcjonalnie założyć inne opony i gra gitara. A jakiego rozmiaru roweru musiałby to być? Należy mierzyć odcinek ramy od końca sztycy do korby, i porównać z długością nogi?

  • Lucyna Pacholczak

    Dzień dobry Panie Łukaszu :)

    Jakis czas temu trafiłam na Pana bloga i cieszę się, że Pana blog istnieje bo dla mnie laika rowerowego jest zbawienny, wiele się z niego dowiedziałam.

    Dowiedziałam się o Pana blogu podczas poszukiwania informacji o tym na co zwrócić uwagę przy decyzji kupna roweru.

    Mam 172 cm wzrostu, chciałabym kupić rower:

    * do jazdy po mieście i ścieżkach w lesie (na pewno nie po górach i na pewno nie jakoś wyczynowo, dlatego też myślałam o zakupie roweru trekingowego)

    * dobrze byłoby gdyby udało się kupić rower za ok 700-800 zł;

    * chcę wozić na rowerze swojego półtorarocznego synka – w odpowiednim foteliku oczywiście :)

    Przeczytałam Pana artykuły, ale proszę jeszcze zerknąć swym fachowym okiem.

    Poniżej przesyłam linki rowerów o których myślałam

    1. http://www.rowerynajtaniej.pl/pl/p/Rower-28-KANDS-Galileo-Damka-Grafitowo-Zielona-Nowy-2015/308 (rama 19)

    2. http://www.rowerynajtaniej.pl/pl/p/Rower-28-Kands-Navigator-Damka-2015-bialo-czarny/332 (rama 19)

    3. http://www.saveno.pl/discovery-lady-7 (ten tylko poglądowo, porównywałam z nim parametry bo cena wykracza poza moje możliwości)
    Mam nadzieję, że Pan jako specjalista oceni rowery, które wybrałam i doradzi na co się decydować :)
    Proszę ewentualnie o wskazanie jakiegoś innego modelu w zbliżonej cenie.
    Z góry dziękuję za pomoc.

    • Witaj,

      bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Kands robi niezłe rowery i te dwa też wyglądają całkiem nieźle, oczywiście patrząc cały czas pod kątem budżetu. Do rekreacyjnej jazdy na pewno będą się nadawać.

      Główna różnica jaka rzuca się w oczy między tymi rowerami, to materiał ramy. Tańsza stalowa i droższa aluminiowa. Reszta, przynajmniej w specyfikacji wygląda identycznie. O różnicach w ramach napisałem kilka słów tutaj:

      https://roweroweporady.pl/rama-stalowa-aluminiowa-czy-karbonowa/

      Główna różnica to waga i tłumienie wstrząsów. Stalowy rower będzie cięższy, ale będzie lepiej radził sobie z pochłanianiem wstrząsów z nierówności. Ciężki wybór, ale jeśli tylko nie będziesz dźwigać tego roweru na 4 piętro bez windy, to chyba postawiłbym na stalową wersję, a za zaoszczędzone pieniądze kupił jeszcze potrzebne dodatki.

  • Kamil

    Witam. Mam pytanie odnosnie pewnej szosowki. Bedzie to moj pierwszy rowerek tego typu i.kompletnie nie wiem jal go dobrac. Znalazlem ciekawa uzywke i prosze.o pomoc. Mam 172 cm wzrostu, dosc krepa budowe ciala, waze 95kg. Trenuje zapasy i chcialem zaczac troche jezdzic z racji tego, ze polecialy mi stawy i nie moge biegac.

  • apd
    • Cóż, rowery za niecałe 600 złotych zawsze będą iść na olbrzymi kompromis pomiędzy jakością a ceną, z dużym naciskiem na spadek jakości. Jeżeli to ma być rower do przysłowiowego dojeżdżania do sklepu po bułki raz w miesiącu, to czemu nie. Ale do regularnych wycieczek ja dołożyłbym chociaż 300 złotych i poszukał czegoś nawet z oferty Kands’a bliżej 900 złotych.

  • Michal

    a co pan mysli o ramie Spartacusa? wytrzymala jest?

    • Zależy w jakim sensie pytasz. Do skoków czy ogólnie ostrej jazdy na pewno się nie nadaje. Te rowery są już na takiej półce cenowej, że producent na pewno nie włożył tam najtańszego chłamu, a ten trochę lepszy :)

      Ja bym się ramą aż tak nie przejmował, jeździłem na wielu rowerach i tych droższych i tych bardzo tanich i rama nigdy nie była dla mnie problemem. Tym bardziej, że przyzwoitą, markową ramę kupisz już za 350 złotych, więc w razie gdyby co, to nie są jakieś straszne koszty.

  • Radoslaw Rado Buczkowski

    ja nie zgodzę sie kupiłem rower za 200 euro , to ten z tych najtanszych , smigam po 30 km,, dziennie od roku i nic sie nie dzieje zlego z tym rowerkiem,,, podaje linka do wgladu na ten rower , popatrz Łukasz na parametry techniczne proszę , moze sa jakies inne ,,,http://www.ks-cycling.com/mountainbike-fully-26-bliss-schwarz-gelb-rh-47-cm-ks-cycling.257345.html?p=35184372088832

  • Radoslaw Rado Buczkowski
  • furinek
    • Hej, dzięki za miłe słowa.

      Ustal najpierw czy chcesz kupić crossa czy górala.

      Druga sprawa – rozpędziłeś się z wklejaniem rowerów :) Bo wszystkie z nich wychodzą z tej samej montowni i w wielu przypadkach są do siebie bliźniaczo podobne. Z górali postawiłbym na: Spartacus Elite, Kands Energy albo Lazaro EV-3. To praktycznie te same rowery.

  • lorendzin

    Witam
    Ok. 2 miesięcy temu kupiłem rower B’Twin RockRider 300. Szukałem jak najprostszego roweru, z jak najmniejszą ilością dodatkowych bajerów, takiego „pancernego” jednośladu, który będzie dość trwały i nie wymaga specjalnego dbania o amortyzatory, itd.

    Muszę napisać, że zawiodłem się, bo już po paru kilkogodzinnych przejazdach rozregulowała się kierownica (chodzi na boki) i siodełko (opada). Mimo wielokrotnego dokręcania problem szybko powraca i właściwie w miejscu na bidon można by wozić zestaw kluczy, ew. kombinerki ;) Do tego dochodzi jeszcze wadliwie działająca przerzutka. Zakup niezbyt udany, nie polecam.

    • To nie jest tak, że o tani rower nie trzeba dbać. O każdy trzeba.

      Jeżeli masz z nim jakieś problemy, to po prostu reklamuj. Opadający wspornik siodełka czy problem z dokręceniem kierownicy, to są rzeczy, które kwalifikują się na naprawę gwarancyjną. A od przerzutek w rowerze za 600 złotych nie wymagałbym zbyt wiele, stawiam na to, że się po prostu rozregulowały.

  • Konrad

    Witam…co myślicie o rowerze miejskim Limber Salida 28″ rozmiar 48cm dostępnego na allegro dla kobiety, budżet do ok. 1000PLN. Konieczne przełożenia z przeżutką oraz bagażnik do ewentualnego przewozu dziecka. Czy lepiej jedną z powyższych propozycji? Myślałem jeszcze o Romet Gazela 2014 oraz Arkus Jaspis na wyprzedażach też można je znaleźć w tym budżecie

    • Ten rower wygląda całkiem nieźle w tym budżecie i jeśli masz go do kupienia na miejscu, to jest to ciekawa propozycja.

  • Kajetan

    Zamierzam kupić używany rower do 1000zł. Na OLX znalazłem kilka ofert.
    Cube Aim
    http://olx.pl/oferta/sprzedam-rower-cube-aim-CID767-ID7r2MR.html
    Cube Acid
    http://olx.pl/oferta/rower-gorski-cube-acid-alu-26-okazja-CID767-IDaLCub.html
    Motta
    http://olx.pl/oferta/mtb-rower-motta-black-cobra-hydraulika-tarcze-okazja-CID767-IDaTZB1.html

    Mam około 179 cm wzrostu (mam 15 lat więc chyba jeszcze urosnę) i 60 kg wagi. Ten Acid wydaje się mieć najlepszy osprzęt, ale boję się że rama 20 cali będzie na mnie za duża.

    Jeżeli chodzi o przeznaczenie to nie zamierzam jeździć jakoś wyczynowo (raczej szutrowe drogi-nierówności, dziury; trochę asfaltu), dlatego dla mnie to raczej bez większej różnicy czy rower ma osprzęt Alivio czy Deore chociaż oczywiście jeśli mam wybór to wole to lepsze czyli Deore.

    Zależy mi przede wszystkim na komforcie i wygodzie jazdy. Co Pan sądzi o tych rowerach? Który z nich będzie dla mnie najlepszy? Bardzo proszę o pomoc, rady, wskazówki. Będę bardzo wdzięczny.

    PS. Co do wielkości tych ram to będę miał okazję przymierzyć się do nich osobiście.

    • Cześć, wstępny rozmiar ramy wyznaczysz mierząc długość nogi po wewnętrznej stronie i sprawdzając w tabelce w tym wpisie: https://roweroweporady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/

      Ale oczywiście jeżeli masz okazję się przejechać, to świetnie, bo wtedy już sprawdzisz na 100% czy będzie Ci pasował czy nie.

      Z tych rowerów postawiłbym na któregoś Cube. Acid jest fajny, ale widać po nim, że to „dziadek” i ma sporo więcej lat niż trochę słabiej wyposażony, ale nowszy Aim.

      Hmmm… Jeżeli Acid jest w świetnym stanie, to wybrałbym właśnie ten rower. Ale jeżeli już trochę niedomaga, to jednak postawiłbym na Aima.

  • Kajetan

    Znalazłem jeszcze coś takiego:
    http://olx.pl/oferta/rower-gorski-felt-q200-alu-26-okazja-CID767-IDaLD77.html

    http://olx.pl/oferta/rower-gorski-cube-access-alu-26-okazja-CID767-IDa4ASD.html

    Co mógłbyś o nich powiedzieć? Są warte uwagi czy zdecydowanie nie ma co na nie patrzeć? I czy są zdecydowanie gorsze od tych trzech rowerów które przedstawiłem w poprzednim komentarzu ?

    • Cube Acces to już mocny zabytek, Felt wygląda trochę lepiej.

      Ale co ja Ci mogę powiedzieć po kilku zdjęciach i szczątkowym opisie? Z używanymi rowerami jest tak, że trzeba jechać, pomacać, sprawdzić. Po samych zdjęciach to ja mogę sobie pogdybać.

      Poza tym kwestia czego oczekujesz po rowerze. Jeśli ma być w idealnym stanie, to na pewno nie za te pieniądze.

  • Damian

    Witaj , dziś zaproponowano mi rower . lecz mam obawy co do oryginalności czy mógłbyś mi go wycenić i powiedzieć czy jest to oryginał ?

    • Cześć, w jakim sensie oryginał? Czy ktoś nie nakleił naklejek Giant, na bezfirmową ramę? Z wyceną będzie ciężko, bo to jakiś zabytek. Trzeba by porównać po ile sprzedają się podobne rowery na Allegro.

  • mortom
    • W tym przedziale to bardzo przyzwoity rower, jeden z braci „króla Allegro”, czyli Kandsa.

      • mortom

        wcześniej miałem jeszcze na oku te dwa:

        http://allegro.pl/szybki-solidny-integral-v1-men-st-shimano-altus-i5577826134.html

        http://allegro.pl/rower-kands-stv-700-szybki-cross-28-alu-lekki-2015-i5573534711.html

        Warto dorzucić te 200 złotych, czy może zakupić jeden z powyższych. Rower ma mi służyć głownie do jazdy po mieście i będzie parkowany w przestrzeni publicznej także istnieje szansa, że może zniknąć stąd nie chcę kupować czegoś drogiego, ale z drugiej strony nie chcę kupić jakiegoś bubla…

        • STV to kiepski pomysł, ale Integral też wygląda przyzwoicie w tym budżecie. Najważniejsze czy jest Ci potrzebny amortyzator, bo sztywny widelec to lżejszy rower i jeden element mniej, który w końcu i tak przestałby działać.

          Jeśli nie zamierzasz katować roweru, to Integral też jest w porządku w tym budżecie.

          • mortom

            głownie będę jeździł po mieście, od czasu do czasu trudniejszy teren. Ten amor chyba mógłby przydać się przy amortyzacji wstrząsów przy wjeździe/zjeździe ze ścieżek rowerowych/chodników?Osprzęt jest podobnej jakości czy jest tutaj zauważalna różnica. w sumie te 2 rowery dzieli 125 zł…

            • Na pewno amortyzator da większy komfort jazdy, choć będzie cięższy. Osprzęt jest podobny, główna różnica to amortyzator i droższy ma kasetę, a nie wolnobieg. W sumie to nawet z tego względu wziąłbym droższego, dla kasety.

              • mortom

                dziękuję za pomoc

  • Bladibla

    Witam, z góry przepraszam że piszę takiego maila, ale muszę coś wybrać, a sam nie dam rady zrobić tego sensownie.
    Potrzebuję pomocy w wyborze roweru dla kobiety, będzie używany raczej okazyjnie „po zakupy, czasem relaks”, jednak wiem z doświadczenia że ten relaks to będzie tylko wtedy jak ja ją zaciągnę na rower… :>
    Problemem też jest fundusz, ponieważ jako biedni studenci możemy wydać maksymalnie 700zł na ten rower, aczkolwiek wiadomo że chcielibyśmy mniej… mimo że zdaję sobie sprawę że wybór sensownego roweru w tej cenie graniczy z cudem.
    Wiem że z wyglądu ten jest „cudowny” http://allegro.pl/rower-miejski-damski-romet-angel-ltd-26-limitowany-i5586148529.html i chodzi o coś w tym guście.
    inne które też sobie wybrała to https://www.bikeland.pl/rower_grand_tango_26_-_2013.html
    lub http://allegro.pl/rower-miejski-classic-holland-28-i5589790195.html
    I teraz nie wiem czy jest sens kupić coś droższego, skoro i tak będzie rzadko używany „a 15 lat na jednym nie będę jeździć bo mi się inne spodobają, i mogę zmienić”
    Czy mógłby Pan mi doradzić co zrobić i podesłać ew. propozycje rowerów?
    Z góry dziękuje, i przepraszam za kłopot.
    Pozdrawiam, Kacper.

    • Hej,
      jeżeli to ma być rower do bardzo sporadycznej jazdy i ten Romet się podoba, to jest to ciekawa opcja. Zwróć tylko uwagę na to, że ten rower nie ma żadnych przerzutek. Z jednej strony to plus – mniej części do popsucia się :) Ale z drugiej, jeżeli tam gdzie chcecie jeździć są jakieś większe wzniesienia, to jazda na tym rowerze może być trudniejsza.

  • OnTimer

    Witam

    Chciałbym poznać opinie na temat poższego roweru:

    http://pl.sportsdirect.com/muddyfox-race100-933074

    Model dostępny w Polsce w sieci sportsdirect.com Cena zachęca. Pytanie tylko czy nie lepiej kupić przystępny rowe górski (np.: Hexagon) niż wątpliwej jakość szosówkę?

    • Hej,
      po pierwsze nawet nie wiem jaka jest specyfikacja tego roweru. Sformułowanie typu „Stalowe ostrze prosto powietrzny sztywnych widelców” niewiele mi mówi :)

      Druga sprawa – nie kupowałbym roweru szosowego z manetkami do zmiany przełożeń zamontowanymi na kierownicy. To tak archaiczny sposób, że szkoda zawracać sobie nim głowę. Lepiej w tej cenie jakiś używany kupić.

      A dylemat górski czy szosowy, to takie pytanie na które musisz już sam odpowiedzieć.

  • Wiktor Korab

    Witaj Łukaszu ,jest to mój pierwszy post na Twoim blogu, więc wypada się przedstawić. Ze Szczecina, 67-latek i od kilku miesięcy dzięki Twoim radom także , pasjonat roweru. Kupiłem Waganta 1 na Allegro. Zrobiłem na nim już około 1000 km , od niedawna jeżdżę w butach SPD, super sprawa! Teraz mając trochę doświadczenia mogę już zacząć myśleć o wymianie kilku części . Doradź mi proszę od czego zacząć. Nie jestem zadowolony z przerzutki , głośna i nieprecyzyjna Turney 7 rzędowa .

  • pepe

    Dzień dobry,
    stało się – postanowiłem kupić sobie rower :) Na razie czytam czytam czytam i wiem już ….trochę. Mam kilka wątpliwości, które utrudniają mi podjęcie decyzji. Bardzo proszę o ekspercką pomoc:
    1) planuje wydać na rower ok 1 000 zł. Będę jeździł rekreacyjnie głównie po lesie po ścieżkach utwardzonych, może czasem po jakimś piachu i w związku z tym pytanie, czy wystarczy mi do tego cross, czy muszę iść w górala?
    2) z racji tego, że budżet mam skromny, a sprzęt chciałbym możliwie najlepszy (wiadomo!), to chcę czekać, aż zaczną się promocje. Czekałem kilka lat, to mnie ten miesiąc, dwa nie zbawi :). I pytanie – czy to co jest w tej chwili to już okres promocyjny i wybierać z tego co jest, czy czekać do października/listopada/może dłużej, bo wtedy są dopiero promocje?
    3) co jest z zasady tańsze – cross, czy góral i czym się różnią-czy cross to taki góral z węższymi oponami?
    4) czy warto kupić model z zeszłych lat – np. z 2013 r.? czasem można trafić w sklepach internetowych starsze modele, które chyba nie różnią się od tegorocznych, a są wiele tańsze, a ja spokojnie mogę mieć rower sprzed kilku lat.
    5) w moim budżecie najczęściej montowany jest Tourney, czasem Altus/Acera. Jaka jest żywotność takiego sprzętu przy spokojnej jeździe? Ogólnie chodzi, czy nie warto tego kupować i lepiej odłożyć więcej kasy i kupić coś lepszego?

    6) koła – jakie? Chyba wolałbym 26″, ale czytałem na rowerowych poradach, że będzie takich kół coraz mniej. Jakie może to rodzic problemy w przyszłości – np. z wymianą przerzutek, czy hamulców za kilka lat (o ile rower za 1000 zł kilka lat przetrwa…:))?. Czy 26″ jest tańszy od większych?

    Będę wdzięczny za wszelkie porady.

    • Cześć,

      1) Jeżeli chcesz jeździć głównie po lesie, to ja mimo wszystko zainteresowałbym się rowerem górskim. Jeżeli planujesz także dalsze wycieczki po asfalcie, skłaniałbym się ku crossowi.

      2) Wyprzedaże już się zaczynają, zresztą wystarczy poszperać np. tutaj: http://www.ceneo.pl/Rowery/Rodzaj:Gorskie;0192;m800;n1050;0115-1.htm#crid=32806&pid=7269 Z czekaniem jest ten minus, że może się okazać, że w listopadzie/grudniu już nie będzie z czego wybierać. Chociaż jeżeli chcesz kupować przez internet, to zawsze coś znajdziesz. Jeżeli w sklepie stacjonarnym, to ja już bym za długo nie czekał.

      3) Ceny są raczej porównywalne. I cross to nie góral z węższymi oponami. Różnica tkwi również w geometrii ramy czy skoku amortyzatora: https://roweroweporady.pl/jaki-rower-kupic-gorski-trekkingowy-czy-crossowy/

      4) Tak, spokojnie można taki rower kupić.

      5) Przy intensywnej jeździe Tourneya można bardzo szybko zajeździć, z Acerą/Altusem jest już lepiej. I myślę, że na początek wystarczy, jeżeli nie chcesz jeździć dużo.

      6) Kół 26″ bym się nie bał, jeżeli tylko Tobie pasują. Nie będzie żadnych problemów z dostępem do części, ponieważ takich rowerów jeździ cała masa i nadal są sprzedawane. Spokojnie, producenci części nie zapomną o 26-erach. A przerzutki czy hamulce nie mają nic wspólnego z rozmiarem kół.

      Jeżeli chodzi o cenę, to powoli się to zrównuje, bo 27.5″ oraz 29″ tanieją, ale faktycznie na 26″ można złapać lepsze promocje. Chociaż w przedziale do 1000 złotych i tak będziesz miał głównie 26″.

      • pepe

        Cześć,
        dzięki za podpowiedzi. Po przeczytaniu jeszcze kilku artykułów na rowerowych poradach i twojej wiadomości podjąłem decyzję, że kupuję górala na 26” kołach. Tak więc łatwiejsza część za mną :) Teraz czeka mnie wybór konkretnego modelu, a to już nie jest takie proste. Czy mógłbyś mi podpowiedzieć, co jest lepsze. Chodzi mi bardziej, czy różnica pomiędzy pierwszymi dwoma, a trzecim jest tak znaczna, że warto dopłacić te 400 zł?:
        – Grand Rock 400 2014 za 999 zł,
        – KROSS Hexagon X2 2015 za 1049 zł,
        – KROSS Hexagon X7 2014 za 1429 zł (akurat w sklepie, w którym mogę go kupić tyle kosztuje, chociaż na necie widziałem go jeszcze o 150 taniej). W tym rowerze przerzutka przednia jest najtańsza (TX 50) i nie wiem, dlaczego on jest tak drogi.

        I jak do powyższych ma się coś takiego:
        – Romet Rambler 5.0 2013 za 999 zł.

        Czy w podobnych cenach jest na rynku rower, który znacznie przewyższa jakością powyższe?

        • Pierwsze trzy rowery mają hamulce tarczowe mechaniczne. Zapomnij o hamulcach tarczowych w rowerze za 1000 złotych. Zwłaszcza o mechanicznych hamulcach, które są po prostu kiepskie, awaryjne i upierdliwe w razie awarii. Lepiej postawić na proste, dobre i sprawdzone V-brake.

          Rambler 5.0 to zupełnie inna klasa roweru i ciekawa propozycja w tej cenie. Przyzwoity amortyzator, napęd klasę lepszy od tamtych rowerów, na kasecie a nie przestarzałym wolnobiegu, z markowymi oponami Schwalbe. Brałbym.

          • pepe

            okazało się, że około miesiąc temu otwarł się niedaleko mnie sklepo-serwis rowerowy, który sprzedaje rowery Rock Machine. Zastanawiam się, czy nie kupić u nich roweru. Co to jest za marka i jak u nich wygląda cena do jakości? Warto się w ogóle takim sprzętem interesować? Mogę w tym sklepie kupić rower Manhattan 50 – 26 za 1050 zł, już gotowy do jazdy, czyli wyregulowany przez serwis. Mogę prosić o opinię.

            • Nie znam tej marki, ale z tego co poszperałem, nie wygląda to na jakiś no-name. Po prostu nie jest u nas znana.

              A ten model, w tej cenie niczym szczególnym się nie wyróżnia na tle konkurencji. Ot, dostaniesz to, za co zapłacisz.

  • Tomasz Łł

    Potrzebuję kupić amortyzowany rower używany max. do 500- 600 zł do użytku głównie w terenie (wyjazd na ryby czy grzyby;)) Wiem że w tej cenie cięzko mi będzie znaleźć coś ,,markowego” ale nie jest to najważniejsze bo nie będę nim przejeżdżał zbyt długich dystansów
    Moje typy na dziś to:

    1. Silverfox Black F526 http://olx.pl/oferta/rower-silverfox-CID767-ID9oreN.html#a13d918730

    2. Mountec One http://olx.pl/oferta/rower-CID767-IDbkE6n.html#c008012d20

    3. BULLS Sport Disc 4.00 http://olx.pl/oferta/rower-bulls-sport-disc-4-00-CID767-ID9Y44D.html#3ed2f9cd01

    4. Blackshox MTB http://olx.pl/oferta/rower-blackshox-mtb-CID767-IDaPEZt.html#762d51d6b3.

    Proszę o pomoc w wyborze.
    Aha Mój wzrost to 184cm waga 85kg.

    • Witaj,
      rower w tym budżecie z dwoma amortyzatorami i hamulcami tarczowymi uosabia najgorsze, co może być w rowerach. Niestety nie pomogę Ci w wyborze, bo każdy będzie zły.

      Jeżeli szukasz czegoś solidnego, ale w tym budżecie, patrz na rowery, które mają tylko jeden amortyzator i hamulce V-brake. Z dwoma amortyzatorami i „tarczówkami” będziesz miał więcej problemów niż korzyści.

  • Marcin W.

    A co pan sądzi o takim rowerze Kands Alu Scud Acera 2015 koła 28″ cena 949

  • Ja

    Nie zobaczyłem w testach Authora. Szkoda. Czyżby Autor był uprzedzony? To doskonałe rowery. Nasza reprezentacja kolarska jeździ akuran na Authorach.

  • Bartek

    Witam, bardzo zainteresował mnie ten rockrider 300 btwin. Cena nawet nawet, skoro jest tu polecany, to znaczy że nie jest z plasteliny. Chodzi o to, że rozpadł mi się mój full, tzn. została zniszczona rama przez wypadek losowy i kilka innych komponentów. Ale koła, które jakiś czas temu przyzwoite do niego zamontowałem wraz z torpedem. Dlatego zastanawiam się nad tym modelem, wywaleniem z niego hamulców v-brake i przerzutek i zastąpieniem moimi fajnymi wzmocnionymi kołami i jedynym hamulcem (torpedo). Dlatego tu moje pytanie, posiada ktoś takie cudeńko, jak się sprawuje? Czy jest zadowolenie z tego modelu?

    ps dla ciekawskich, tak każdy mój rower jest zawsze wybebeszony z przerzutek i hamulców, kocham pustą kierownicę z samymi rogami, uwielbiam hamowanie pedałami, a co za tym idzie rower staje się mega lekki po takim wybebeszeniu :) Będę wdzięczny za jakąś opinię posiadacza, a ja na dniach zasuwam do decathlona obejrzeć ten wynalazek, pozdrowienia

  • Marta Wintek

    Mi się udało do tysiaca kupić rower marki Nexilo – wersję galaxy City – jak dla mnie kobiety jest to rower spełniający moje wszystkie wymagania. Jeśli ktoś szuka czegoś właśnie w takiej cenie to myślę, że spokojnie można polecić tą markę

  • MrBigT

    Ja wiem jedno – żadnego używanego…

    • Są różne podejścia do tego tematu :) Ja też wolę nowe, ale jakby dobrze poszukać, to spokojnie się znajdzie coś fajnego używanego. Np. wszystkie moje rowery, które sprzedałem były fajne :)

  • Karol

    Panie Łukaszu, wiem, że to większa analiza, ale myślał Pan nad tekstem w stylu: jaki rower na start kupić, aby dało się go z czasem ulepszyć? Na przykład, teraz dysponuję funduszami na podstawowe „jeździdełko”, ale za jakiś czas coś uzbieram i będzie mnie stać na lepszą korbę albo kasetkę itp. tak, aby moje „jeździdełko” zaczęło sprawiać przyjemność nie tylko na krótkich, ale i na dłuższych dystansach.

    • MrT

      To może lepiej napisz ile możesz maksymalnie wydać. Jaki typ roweru to ma być. W jakich warunkach jeździsz.

      • Karol

        To było tylko pytanie, w zeszłym roku kupiłem sobie Kross’a Transalpa, nie ukrywam, że blog Pana Łukasza bardzo pomógł w podjęciu decyzji co kupić i na co uważać :)

    • Pisałem na ten temat we wpisie o opłacalności modyfikowania roweru:
      https://roweroweporady.pl/kiedy-oplaca-sie-modyfikowac-rower/

      Jeżeli kupi się kiepski rower na start, to potem nie ma większego sensu w niego inwestować. Lepiej sprzedać i kupić coś lepszego. Zwłaszcza jeśli chce się z czasem przeskoczyć o kilka grup osprzętowych do góry.

  • mazdac

    Pozostało jeszcze napisać jak kupić rower używany (na co zwracać uwagę itd.) wtedy da się zejść jeszcze niżej :)
    Odnośnie rowerów „z supermarketów” to na początku mojej rowerowej przygody jeździłem takim rowerem (podobny do tego ze zdjęcia, rama y z 2 „amortyzatorami”, hamulce tarczowe mechaniczne) – wytrzymał około 1000km i dosłownie wszystko zaczęło się rozpadać (włącznie z kołami), geometria ramy, luzy na wahaczu oraz fakt, że podczas wjeżdżania na wzniesienie wszystko się „buja” spowodowała urwanie przerzutki, a jeździłem tylko na uczelnię – jakieś 6km w jedną stronę, o porwanych łańcuchach czy rozcentrowanych kołach nie wspomnę (tarczówki to montuje się chyba tylko po to aby nie było widać jak krzywe są koła).
    Rower po prostu kupuje się w sklepie rowerowym, a nie supermarkecie.

    • Jeżeli chodzi o poradnik przy zakupie roweru używanego, to na blogu taki już jest:
      https://roweroweporady.pl/jak-kupic-uzywany-rower/

      Ale jest, szczerze mówiąc lichy i na pewno w tym roku zabiorę się za jego odświeżenie.

      Odnośnie roweru z marketu, to ja w zeszłym roku miałem w swoich rękach rowery z Tesco i były naprawdę w porządku. Ale to mówimy o rowerach za ponad 1000 złotych, które wyszły z polskiej montowni.

      Te za 200 czy 400 złotych to nadal szmelc. I tak jak piszesz, wytrzymał Ci 1000 km. A niektórzy jeżdżą po 50 km w miesiącu, więc starcza im na jakieś 4 lata. I potem w internecie krzyczą, że takie rowery też są dobre, bo oni jeżdżą już kilka lat i wszystko jest dobrze :P

  • Krzysiek

    pozwólcie ze zapytam się z ciekawości- czy rower o masie 10kg to lekki czy ciężki?

    • MrT

      A jaki typ roweru?

    • Zależy o jakim typie roweru mówimy. Rower górski o tej wadze będzie lekki. Rower trekkingowy ultra-lekki. A jeżeli chodzi o rower szosowy, to tyle ważą podstawowe modele, kosztujące w granicach 2000 złotych.

  • Marcin

    Duzo osob kupuje akurat „ten rower” bo fajnie wyglada i ma fajny amortyzator. Pozniej okazuje sie ze brak blotnikow uniemozliwia jazde gdy pogoda jest gorsza, ze nie mozemy roweru umiescic na naszym samochodowym bagazniku bo rama ma nieregulatne ksztalty. Nie kupujmy tylko wzrokiem i cena.

    • Błotniki to pół biedy, bo zawsze można jakieś dopasować. A z bagażnikiem to prawda, różnie to bywa. Ale na bagażnik dachowy da się założyć prawie każdy popularny rower.

      • Marcin

        Racja. Okreslajac cos slowem FAJNY mialem przede wszystkim na mysli „ladny wizualnie z pominieciem zaczerpniecia jakichkolwiek informacji o jakosci itp.” :-)

  • Piotr

    Jam mam fajnego Krossa do 1000 zł. Nie wiem czy jest szansa na zareklamowanie go do sprzedaży na tym forum? Pewnie nie. :) Rok produkcji 2014.
    Czemu sprzedaję? Przestawiłem się z jazdy na bieganie.

  • Yasiu

    Jeśli już wspomniałeś o rowerach polskich /w Polsce składanych/ to warto może wspomnieć o marce Folta, która jakąś liczbę rowerów sprzedała szczególnie w północnej Polsce. Chyba mają egzemplarze poniżej 1000 PLN. Oprócz ewidentnych gniotów mają kilka nie najgorzej skonfigurowanych.

  • led
    • Cześć,
      raczej odrzuciłbym rower z hamulcami tarczowymi. W rowerach za 1000 złotych nie są montowane dobre hamulce. V-brake w takiej sytuacji będą lepsze.

      Sam rower w tym budżecie wygląda bardzo, bardzo w porządku. Do rekreacyjnej jazdy spokojnie wystarczy i nie rozleci się po pierwszym przejeździe :)

  • Damian

    Witam,

    który z tych dwóch modeli jest lepszy?

    http://allegro.pl/mocny-cros-2015-lazaro-integral-v2-men-21-bialy-i5951018234.html

    czy też

    http://allegro.pl/rower-28-spartacus-cross-3-0-shimano-acera-2015-i5933148014.html

    Szukam roweru w granicy 1000zł tego typu. Może być 1000 zł z lekką górką.

    Dzięki za pomoc

    • Hej, to są drobne różnice, ale lepiej w zestawieniu Lazaro vs Spartacus wypada ten pierwszy. Ma trochę lepszą przednią przerzutkę i trochę lepszą korbę. Czy te różnice są warte 50 złotych – według mnie tak.

  • Kuba

    Ciekawy artykuł i zamieszał mi w głowie bo właśnie jestem na etapie zakupu roweru …. Kiedyś zastanawiałem się nad Btwin 300 ale ostatnio znalazłem model rodzimej produkcji ARKUS LIMITED 27,5 w przyzwoitej cenie. I teraz nie wiem który model wybrać

    • Limited ma amortyzator, choć raczej spodziewałbym się od niego, że będzie ciężki i bardzo, bardzo kiepski. Ja wybrałbym B’Twina na sztywnym widelcu, ale jeżeli wolisz amortyzację, to ten Arkus też będzie okej.

      • Kuba

        Różnica w cenie nie jest wysoka B’Twin to wydatek rzędu 599 PLN a Arkusa http://allegro.pl/rower-gorski-arkus-ltd-27-5-super-cena-na-prezent-i5791821428.html – 699. Tylko właśnie obawiam się tego przedniego amortyzatora. Z kolei jak dla mnie niewygodne siedzenie w tym pierwszym.

        • Cóż, takie rowery to zawsze jeden duży kompromis :) Siodełko zawsze można wymienić na inne, ale z drugiej strony po co robić sobie koszty. Amortyzatora się nie obawiaj, najwyżej za rok czy dwa wymienisz go sobie na inny, jeśli tego zajeździsz, albo na sztywny widelec.

  • goliat

    Witam! Brak w zestawieniu cross/trek Kandsa Cross Line (983PLN na allegro)? Jest alu rama, Shimano 3×8, amor SR NEX i inne porządne graty… Lepszego do 1000PLN próżno szukać.

    • Cześć, zestawienie opierałem na cenach katalogowych, a nie promocjach i wyprzedażach internetowych.

  • Super post. :-) Mnóstwo ciekawych i przydatnych informacji. :-)

  • Kasia

    Witam,

    zastanawiam się nad kupnem roweru górskiego, budżet do 1000 zł czyli w grę wchodzi:

    rockrider 340
    kross hexagon x1
    kross lea f1

    Jeżdżę 3-4 razy w tygodniu po 15 km na jeden wypad, głównie asfaltem lub kawałeczek drogą polną.

    Bardzo proszę mi coś polecić, będę dozgonnie wdzięczna za Pańską opinię.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Hej, wszystkie te rowery są do siebie dość podobne. Kupiłbym ten, który uda Ci się znaleźć taniej. Zwłaszcza Krossy powinny być jeszcze do kupienia z zeszłych roczników.

  • Karol Olkiewicz

    Witam Panie Łukaszu potrzebuje porady w sprawie kupna roweru właśnie do 1000 zł, Przeczytałem Blog z ogromnym zainteresowaniem i jest on świetny. Szukam Roweru który sprawdziłby się w jeździe po Lesie jednak nie chodzi tu o jakieś wyczynowe jeżdżenie po górach piachach itp, tylko normalne jeżdżenie po twardych ubitych leśnych drogach jak to na wsi jak i jeżdżenie po szutrze, oczywiście również sporadycznie po asfalcie. Ogólnie rower przede wszystkim na leśne jak i polne drogi i od czasu do czasu na asfalt na którym również chciałbym żeby rower się sprawdził a nie tak że jeżdżenie po asfalcie będzie męczarnią. Na co zwrócić uwagę przy kupnie roweru na takie tereny i czy może jest Pan wstanie mi coś polecić

    • Cześć, do takiej jazdy polecałbym albo rower górski, albo crossowy. Oba rodzaje rowerów poradzą sobie na gruntowych drogach. Górale mają mniejsze koła 26″, ale za to szersze opony, natomiast crossy mają większe koła 28″, co pozwoli na łatwiejsze rozwijanie większych prędkości na asfalcie, natomiast opony są trochę węższe, co daje mniejszą przyczepność na gorszej nawierzchni. To tak w dużym uproszczeniu.

      Wszystkie rowery, jakie wymieniłem w tym zestawieniu będą odpowiednie do rekreacyjnej jazdy. Zwróć tylko uwagę na opony. Jeżeli chcesz jeździć i na asfalcie i w lekkim terenie, warto mieć opony typu semi-slick, czyli w miarę gładkie na środku i z klockami bieżnika na zewnątrz. Opowiadam o tym trochę więcej na YouTube:
      https://www.youtube.com/watch?v=ezHLFbUn4Cc

      • Karol Olkiewicz

        Dzięki za odpowiedź i dokładnie o taki rower mi chodziło jak to zostało napisane na końcu do rekreacyjnej jazdy na asfalcie i w lekkim terenie wiec będę zwracał uwagę na opony jak coś wybiorę to podrzucę do oceny czy się nada :)

      • Karol Olkiewicz

        Po obejrzeniu filmiku i Pana poradach chyba najbardziej pasowałby mi Cross KANDS STV-700, Co Pan powie na ten wybór? sprawdzi się w lekkim terenie i na asfalcie

  • Tomasz Pobuta

    Witam Cię Łukaszu, piszę ponieważ chciałbym Ciebie prosić
    o poradę odnośnie zakupu roweru turystycznego, staram się śledzić
    stronę i w jednym z komentarzy wspomniałeś że jesteś otwarty na sugestie
    a więc chciałbym wykorzystać Twoje dobre serce:D Przebywam obecnie w
    Anglii w Bristolu i ceny nowego przyzwoitego zaczynają się od 500
    funtów, a wolałbym coś skromniejszego używanego, także pozostaje mi
    Gumtree, ale niestety oferty nie rozpieszczają i myślę, że jedynym
    rozwiązaniem dla mnie będzie szukać czegoś najbardziej zbliżonego,
    trekkingowy/górski i dołożyć bagażnik, i błotniki ewentualnie, budżet
    początkowo oszacowałem na 150 funtów ale kiedy zobaczyłem, zadbanego
    ‚Marin Muirwoods’ za 250 i pytając czy aby nie opuściłby do 200,
    usłyszałem ze sprzedany to pożałowałem nawet 250 funtów, także tak to
    wygląda mniej więcej, sezon się zbliża chciałbym pojeździć może nawet
    2-3 dni, albo i więcej jak się wciągnę, teraz posiadam rower za którego
    zapłaciłem 40 funtów, z bagażnikiem także mogę przerzucić ewentualnie,
    bo się już sypie.
    Przechodząc do sedna, chciałbym Ciebie prosić
    żebyś na podstawie kilku ofert podpowiedział, w którym kierunku szukać
    roweru, z góry dziękuję.
    https://www.gumtree.com/p/bicycles/mens-carrera-mountain-bike-good-condition-21-inch-frame-bedminster/1158749562
    https://www.gumtree.com/p/bicycles/auminium-trek-hybrid-18-city-bike/1159027062
    https://www.gumtree.com/p/bicycles/claud-butler-windermere-as-new-18-speed-hybrid-bike/1158967597
    https://www.gumtree.com/p/bicycles/specialised-crossroad-men-s-hybrid-bike/1159061804
    https://www.gumtree.com/p/bicycles/comet-ridgeback-bike/1158368043
    Mam około 180 i przyznam się nie nie wiem jaka rama dla mnie będzie odpowiednia strzelam że 19(?).
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje.

    • Cześć, jeżeli chodzi o rozmiar ramy, najlepiej przysiąść do do roweru i sprawdzić. Rozmiar ramy zależy od typu roweru. Wstępnie możesz to sprawdzić w tabelce w tym wpisie: https://roweroweporady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/
      Ale tak czy siak, najlepiej się przejechać na wybranym rowerem i się upewnić.

      Jeżeli chodzi o ocenienie rowerów, które mi wysłałeś, to widzę, że w UK jest dokładnie ten sam problem co w Polsce. Nikt nie opisuje zbyt szczegółowo roweru, a na zdjęciach nie widać zbyt wiele. Ciężko mi się o nich wypowiedzieć.

      Ale szukając roweru w tym budżecie, nie ma większego sensu patrzeć na klasę osprzętu. Ważniejszy będzie stan techniczny roweru. Jeżeli rower będzie dobrze przerzucał biegi, koła będą proste, hamulce sprawne, nic nie przerdzewiało itd. to będzie już sukces.

  • Rowerfan

    Wysokiej klasy rower do 1000 zł można kupić chyba tylko używany. Pozostają portale aukcyjne lub serwisy ogłoszeniowe.Na przykład :http://www.gumtree.pl/s-sportowe/v1c9706p1

  • Pauline

    Hej, przymierzam sie do zakupu roweru, przebrnelam przez twoj blog i
    wreszcie rozumiem roznice miedzy poszczegolnymi rowerami, jednak nadal
    mam problem z wybraniem roweru, jezdze rekreacyjnie zarowno po drogach
    utwardzonych jak i lesnych drozkach, robie zwykle ok 20-30 km, zalezy mi
    na wygodnej pozycji (moj obecny zle dobrany „goral” niezle daje w kosc
    kregoslupowi ;( ) Czy rower trekkingowy bedzie dla mnie najlepszy, czy
    miejski tez da rade ? czy w ogole jest mozliwe aby znalezc w miare dobry
    rower do kwoty 800 zl? Bede wdzieczna za twoje rady i ewentualne propozycje Pozdrawiam

  • Monika

    Dzień Dobry,

    mam pytanie odnośnie zakupu roweru, chciałabym zakupić jakiś za 800 -1000 zł. Mieszkam pod miastem więc interesowałby mnie damski trekingowy rower z bagażnikiem, na którym mogłabym jeździć po mieście ale też po nierównym terenie. Zastanawiam się nad rozmiarem ramy i wielkością opon przy długości nogi 80 cm i wzroście 170 cm. Byłabym wdzięczna za poradę ;) Oglądałam już takie rowery, ale nie jestem pewna czy na zadane warunki by się nadawały:

    https://www.centrumrowerowe.pl/rowery/miejskie-city/p,burghardt-rower-28-eco-green-line-alum-3-biegowy-czekolada-wiklinowy-koszyk-burghardt,461247.html?skad=ceneo

    http://www.nowakolekcjarowerow.pl/rower-trekkingowy-grand-autan-damski-2015??utm_source=ceneo&utm_medium=cpc&utm_campaign=pozosta3e

    • Monika
    • Hej, odpuść sobie wszelkie rowery za 600 złotych. Niestety dostaniesz to, za co zapłacisz i taki rower szybko się rozleci. Burghart wygląda już całkiem przyzwoicie, jak za te pieniądze. Do szaleństw poza asfaltem oczywiście się nie nadaje (ale to żaden rower miejsko-trekkingowy nie będzie się nadawał), ale do jazdy po leśnej czy szutrowej drodze to już jak najbardziej.

      Jeżeli chodzi o rozmiar ramy i opon, to najlepiej gdybyś przejechała się na wybranym rowerze przed zakupem. To najlepszy sposób (po ustawieniu siodełka) aby to sprawdzić.

      • Monika

        Bardzo dziękuję za odpowiedź ;) W takim razie porozglądam się jeszcze, poprzymierzam i pomyślę o zakupie czegoś solidniejszego ;)

  • Tomasz Pobuta

    https://www.gumtree.com/p/bicycles/top-spec-cannondale-touring-sport-hybrid-bike/1163122268
    Doradzcie mi czy warto zainteresować się tym modelem firmy Cannondale.
    Dzięki.
    PS. rama 22′ nie bedzie za duża dla moich 180cm?

    • Widzę, że nie tylko w Polsce ludzie wystawiając rower dają dwa nic nie mówiące zdjęcia i jeszcze bardziej lakoniczny opis. Ale z tego co można wywnioskować, to rower jest niezłą propozycją, jeżeli jest w dobrym stanie technicznym.

      Czy rama będzie pasować, możesz wstępnie sprawdzić w tym wpisie:
      https://roweroweporady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/

      Ale tak czy owak najlepiej byłoby się przejechać na takim rowerze.

  • Stanisław Kasprzyk

    Witam, rozglądałem sie ostatnio za nowym rowerkiem i chcę zapytać czy taka (http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=6075446896) inwestycja jest opłacalna?

  • Michal N

    Rewelacyjny cykl artykulow! Szczerze dziekuje i polecam kazdemu, kto szuka roweru, niezaleznie od polki. Moj stary Author Mystic sie zuzyl (w koncu ma juz ponad 15 lat a wymiana calosci osprzetu to prawie koszt nowego roweru z nizszej polki) a ze przestalem tak duzo jezdzic szukalem czgos tanszego a jednak niezlego i tu znalazlem pomoc :) Szybki zakup w zupelnosci wystarczajacego B’Twin Rockrider’a 340 i nic mi wiecej nie potrzeba :) W poblizu domu mam duzo lasow a i na asfalt sie nada. Pozdrawiam

  • Dominika

    Mam rower wheelera z przednim i tylnym amortyzatorem. W tym roku chcę pojechać na wyprawę rowerową wzdłuż Bałtyku, więc ten tylny amortyzator eliminuje mnie z tego, ponieważ nie mogę przez to przyczepić bagażnika i sakw (bagażniki do niego tylko do 10kg). Mam drugi rower, nie mój, ale mogłabym z niego wziąć ramę. Rower Giant. Czy dałoby radę z taką ramą Gianta pojechać na taką wyprawę? Ostatnio ktoś mi powiedział, że ramy Gianta są tak beznadziejne, że nie ma opcji z nią na coś więcej niż okazjonalne kilka kilometrów. To prawda?

    • Cześć. Zacznijmy od tego, że faktycznie full średnio nadaje się do dalekich podróży po asfalcie. W 10 kg bagażu można już jako tako się zmieścić, ale ogólnie przyjemność z jazdy będzie taka sobie, zresztą sama wiesz jak się fullem jeździ po asfalcie.

      Jeżeli chciałabyś teraz przekręcać wszystko do drugiej ramy, to pytanie czy wszystko będzie pasować. I czy nie jest to zbyt wiele zachodu.

      Trzecia sprawa – „ramy Gianta są tak beznadziejne, że nie ma opcji z nią na coś więcej niż okazjonalne kilka kilometrów”. Ale powiedział, co się z tymi ramami potem dzieje? Wybuchają? Pękają? Uciekają, a Ty zostaniesz sama na drodze?

      Pierwszy raz słyszę takie ciekawe teorie. Giant robi w porządku ramy, a ludzie jeżdżą na wyjazdy dookoła Polski na 20-letnich rowerach, które od nowości nie były szałowej jakości. A Giant przy nich to kosmiczna technologia. Przestań słuchać osób, które twierdzą, że „na tańszych rowerach niż 5000 zł się nie jeździ, bo trzeba się nogami odpychać”.

  • Monika Ługowska

    Witam,
    chciałabym prosić o radę odnośnie roweru… hmm… powiedzmy, że trekkingowego. Chodzi mi o to żeby wytrzymał przejażdżki rzędu kilkudziesięciu kilometrów, po płaskim, niewymagającym terenie, ot, taka rekreacyjna jazda. Niestety budżet ograniczony jest bardziej niż bym sobie tego życzyła i w grę wchodzi 700-750zł. Znalazłam jedną propozycję która, nie ukrywam, i wizualnie i cenowo przypadła mi do gustu
    http://allegro.pl/rower-trekkingowy-spartacus-globetrotter-nowy-2015-i6123712474.html
    Jednak nie do końca potrafię ocenić jego możliwości i wytrzymałość poszczególnych części.
    Będę wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki.

    • Cześć,
      rower jest standardowo wyposażony, jak na rower z tej półki cenowej. Fajnie, że Spartacus zrezygnował z amortyzatora na rzecz sztywnego widelca. W tej cenie amortyzatory to tylko atrapy. Sztywny widelec będzie dużo lżejszy i mniej problematyczny.

      Do rekreacyjnych przejażdżek, taki rower będzie się spokojnie nadawał.

  • Asia

    Cześć
    zastanawiam się na zakupem roweru miejskiego między:

    http://www.decathlon.pl/rower-miejski-elops-100-ltd-id_8305485.html

    http://bikersworld.pl/product-pol-6921-Rower-miejski-Romet-Angel-3-bialy-.html

    Czy mogłabym prosić o radę gdyż nie jestem w tej kwestii specjalistką. Rower ma służyć do dojazdów do pracy i niedalekich (do 20 – 30km) wycieczek.
    Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam
    Asia

    • Hej,
      jeżeli nie masz po drodze zbyt stromych podjazdów, to wybrałbym Rometa. Wewnętrzna przerzutka jest mniej obsługowa niż zewnętrzna. I przy okazji ładniej wygląda :) Oba rowery do jazdy na krótkich odcinkach będą w porządku.

  • Wiktoria

    Witam
    Jakbym mogła dołączyć się do poprzedniego pytania co myślisz o tym rowerze z decathlonu bo też zastanawiam się nad zakupem, a zupełnie się na tym nie znam. Pozdrawiam:)

    • Hej,
      na krótkie trasy taki rower dobrze się sprawdzi. Ja szukałbym czegoś z przerzutką w piaście, bo ładniej to wygląda i jest mniej kłopotliwe w obsłudze. Ale ten B’Twin też jest w porządku do lekkiej jazdy.

  • Damian Stolarski

    Co sądzicie o rowerach indiana wildcat 3.9 i 2.7

  • Albercik

    Witam, zastanawiam się nad kupnem roweru do około 1000 zł. Zastanawiam się nad Romet Orkan albo Wagant. Czy sprawdzi się on do jazdy 1-3 razy w tygodniu na odległość około 20-50 km (nie wiem czy to duża czy mała odległość)? Jaką mniej więcej ilość km taki rower może przejechać zanim coś się w nim zacznie rozpadać? Co ile robić przegląd takiego roweru?

    • Cześć, ciężko szacować jakiekolwiek przebiegi. Wszystko zależy od bardzo wielu czynników, masy rowerzysty, warunków w jakich jeździ, przełożenia jakich używa, dbałości o sprzęt. I tak dalej i tak dalej.

      Rower za 1000 złotych nie rozpadnie się aż tak szybko, ale to też nie jest rower na dziesiątki tysięcy bezawaryjnie przejechanych kilometrów.

      Mam znajomą, która wyjechała kilka lat temu na wyprawę na Bałkany. Nie miała za dużo kasy, a ja jej odradzałem kupno roweru za bodajże 1200 złotych. Po powrocie, po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów miała rower w ciężkim stanie (ale do odratowania) :) Inna sprawa, że tam miała trochę inne warunki niż w domowym zaciszu.

      W każdym razie taki Romet spokojnie nada się do rekreacyjnego jeżdżenia. A serwisować trzeba każdy rower. I trzeba obserwować kiedy dzieje się coś niepokojącego. Podstawą, jeśli chce się dbać o rower, jest względne zachowywanie czystości napędu i pomiar zużycia łańcucha (można kupić metalowy przymiar za 10 zł). O regulacji hamulców, dbaniu o centryczność kół, dokręcaniu śrub, pompowaniu kół nie mówiąc, ale to też bardzo ważne.

      • Albercik

        Jeszcze jedno pytanie ;) czy rower Merida crossway 5-v albo 10-v jest porównywalny z Rometami np. orkan 1 albo 2?

  • anna

    Łukasz mam nadzieję że znajdziesz chwilkę czasu i podpowiesz mi w sprawie wyboru roweru.
    Jestem amatorką -nigdy nie miałam własnego roweru i myślę że czas naprawić ten błąd.
    Jeździć będę do pracy + jakieś weekendowe wycieczki z 3-letnim dzieckiem z tyłu w foteliku.
    Na rower chciałabym wydać do 1000 zł, ale nie ukrywam że jeżeli byś stwierdził że warto trochę dorzucić to jestem skłonna to zrobić.
    Skupiłam się na Lazaro z allegro. W moim mieście mają swój serwis więc myślę że jest to dodatkowy ich atut.
    I tak waham się między:
    -LAZARO MILANO BRĄZ STYLOWY zwykły miejski -najbardziej przychylam się do tego ze względu na wyprostowaną sylwetkę, no i bagażnik mnie pociąga :)
    – LAZARO INTEGRAL V1-AMOR LADY SUNTOUR
    -LAZARO SENATORE V LADY POLER / AMOR
    Z wybranych przez Ciebie przypadła mi do gustu -w sumie ze względu na wygląd :)
    -Le Grand Lille.

    A może stwierdzisz że w tym przedziale cenowym bez znaczenia który wezmę bo wszystkie są porównywalne? Z góry dziękuję za ewentualną pomoc.

    • Cześć,
      to są trzy zupełnie różne rowery. Różnią się budową ramy, dodatkami, napędem, amortyzacją. W dużym skrócie:

      Milano – miejski, czyli bardziej wyprostowana pozycja, trzy biegi, bez amortyzacji
      Integral – rower crossowy, 21 biegów, również bez amortyzacji
      Sentatore – rower trekkingowy (bagażnik, błotniki), lichy amortyzator, 21 biegów

      Ale tak czy owak, z każdego będziesz zadowolona. Sam przychylałbym się chyba właśnie do Milano, zwłaszcza, że b. ważne w rowerze jest to, aby się podobał.

  • Rafał

    Witam, zastanawiam się czy zakup roweru Arkus Beryl 290 DISC to dobry
    pomysł. To najlepszy rower za te pieniądze jeśli chodzi o wyposażenie.
    Koła 29″, hamulce hydrauliczne firmy NUTT, tylko 21 przełożeń i niestety
    wolnobieg. Na większości forach piszą, że między kasetą a wolnobiegiem
    jest znacząca różnica. W sklepach rowerowych jak pytałem czy warto kupić
    najtańsze tarczówki hydrauliczne czy sprawdzone V-brake, większość
    odpowiedziało, że tarczówki. Roweru zamierzam używać 3-4 razy w tygodniu
    po leśnych szlakach, aby trochę sportu uprawiać bo chce schudnąć. Ważę
    obecnie 108kg i mam 183,5cm wzrost. Jak patrzyłem to wielkość ramy
    najbardziej odpowiada mi 19″ bo mam mały luz w kroczu jak stoję na
    rowerze a podobno nie powinno się dotykać przyrodzeniem ramy :P Nie
    ukrytam, że nie mam największego budżetu teraz na rower i kwota 1000zł
    wydaje się być interesująca, ale jeśli po paru wybiegach miała by się w
    nim połamać rama lub pokrzywić korba to faktycznie nie byłby to
    korzystny zakup.

    Tutaj link do tego roweru:

    http://allegro.pl/rower-gorski-arkus-beryl-290-disc-promocja-i6151048518.html

    i dane techniczne:

    http://www.arkus.com.pl/Rower,Arkus,1,MTB,33,BERYL_290_DISC,504,33.html

    Prosiłbym
    o wypowiedź fachowca z branży (czyli Pana:) ) czy warto kupić taki
    rower czy lepiej dołożyć np. 500zł aby kupić z podobnym wyposażeniem np.
    na kołach 28″ z firmy Lazaro lub Kands?

    Naczytałem się trochę o kołach i chyba 29 najbardziej by mi najbardziej pasowały.

    A to inne propozycje (droższe około 1500zł)

    http://allegro.pl/mocny-crs-lazaro-elitary-v2-men-hydraulika-2xacera-i6146111202.html

    http://allegro.pl/rower-29-kands-comp-er-disc-hydraulika-acera-2016-i6174683774.html

    Ten ładny ale tylko mechaniczne hamulce:
    http://allegro.pl/rower-29-wheeler-reactor-600-shimano-outlet-21-i6161438469.html

    http://allegro.pl/rower-spartacus-cross-3-1-disc-hydraulika-new-2016-i6169679687.html

    http://allegro.pl/raleigh-rocker-hydraulika29-mtb-super-okazja-i6167034113.html

  • Rafał

    Witam, zastanawiam się czy zakup roweru Arkus Beryl 290 DISC to dobry pomysł.
    To najlepszy rower za te pieniądze jeśli chodzi o wyposażenie. Koła 29″,
    hamulce hydrauliczne firmy NUTT, tylko 21 przełożeń i niestety
    wolnobieg. Na większości forach piszą, że między kasetą a wolnobiegiem
    jest znacząca różnica. W sklepach rowerowych jak pytałem czy warto kupić
    najtańsze tarczówki hydrauliczne czy sprawdzone V-brake, większość
    odpowiedziało, że tarczówki. Roweru zamierzam używać 3-4 razy w tygodniu
    po leśnych szlakach, aby trochę sportu uprawiać bo chce schudnąć. Ważę
    obecnie 108kg i mam 183,5cm wzrost. Jak patrzyłem to wielkość ramy
    najbardziej odpowiada mi 19″ bo mam mały luz w kroczu jak stoję na
    rowerze a podobno nie powinno się dotykać przyrodzeniem ramy :P Nie
    ukrytam, że nie mam największego budżetu teraz na rower i kwota 1000zł
    wydaje się być interesująca, ale jeśli po paru wybiegach miała by się w
    nim połamać rama lub pokrzywić korba to faktycznie nie byłby to
    korzystny zakup.

    Tutaj link do tego roweru:

    http://allegro.pl/rower-gorski-arkus-beryl-290-disc-promocja-i6151048518.html

    i dane techniczne:

    http://www.arkus.com.pl/Rower,Arkus,1,MTB,33,BERYL_290_DISC,504,33.html

    Prosiłbym
    o wypowiedź fachowca z branży (czyli Pana:) ) czy warto kupić taki
    rower czy lepiej dołożyć np. 500zł aby kupić z podobnym wyposażeniem np.
    na kołach 28″ z firmy Lazaro lub Kands?

    Naczytałem się trochę o kołach i chyba 29 najbardziej by mi najbardziej pasowały.

    A to inne propozycje (droższe około 1500zł)

    http://allegro.pl/mocny-crs-lazaro-elitary-v2-men-hydraulika-2xacera-i6146111202.html

    http://allegro.pl/rower-29-kands-comp-er-disc-hydraulika-acera-2016-i6174683774.html

    Ten ładny ale tylko mechaniczne hamulce:
    http://allegro.pl/rower-29-wheeler-reactor-600-shimano-outlet-21-i6161438469.html

    http://allegro.pl/rower-spartacus-cross-3-1-disc-hydraulika-new-2016-i6169679687.html

    http://allegro.pl/raleigh-rocker-hydraulika29-mtb-super-okazja-i6167034113.html

    • Cześć,
      nie jestem przekonany do hamulców tarczowych w rowerach za 1000 złotych. Zwłaszcza marki Nutt, którą pierwszy raz na oczy widzę, a producent na stronie nawet nie podaje ich nazwy. Wg. mnie będziesz miał z nimi więcej problemów niż korzyści, jeżeli nie od razu, to po jakimś czasie. Wolałbym jednak V-brake w tej cenie.

      Druga sprawa – nie porównuj rowerów górskich z crossowymi, bo to trochę inne kategorie rowerów i przeznaczone ciut do innych zastosowań. Na pierwszy rzut oka może nie różnią się aż tak bardzo, ale jednak to dwa różne rodzaje rowerów.

      Jeżeli bardzo zależy Ci na tarczówkach, to tu masz rower górski na kołach 27.5″ z hydraulicznymi hamulcami Shimano:
      http://infinitibike.pl/glowna/32-spartacus-marathon.html i przyzwoitym osprzętem w tej cenie.

  • Monika Sottopietra

    Witam, czy godny polecenia jest rower Maxim Excursion 120? Rower ma byc uzywany rekreacyjnie do jazdy z dzieckiem w foteliku

    • Monika Sottopietra

      ?

    • Cześć,
      na krótkie, rekreacyjne trasy będzie to całkiem dobry wybór.

  • Małgorzata

    Z zainteresowaniem czytam Pana Rowerowe Porady ale nie mogę sobie poradzić z wyborem rozmiaru ramy i kół.

    Nie jestem już młoda ale sprawna, jeżdżę na nartach i na rolkach i te umiałam sobie dobrać ale roweru nie.
    Widziałam różne tabelki doboru ramy wg wzrostu ale nie są one jednoznaczne. Niektórzy producenci i sprzedawcy podają rozmiar w calach inni S, M lub L itd.
    Mam 156 cm wzrostu (może mniej, już się kurczę). Czy rama powinna być 17″ ? Czy tylko wzrost ma tu znaczenie?
    Jak chodzi o koła jedni piszą o zaletach koła 26 inni 28.

    Będę jeździła przeważnie po mieście. Mieszkam w Gdańsku i mamy tu ścieżek rowerowych pod dostatkiem. Chcę kupić rower miejski z ramą damską w cenie do 1000 zł.
    Jeśli sporadycznie wybiorę się za miasto to pewnie też sobie na takim poradzę.

    Bardzo proszę mi poradzić o jaką ramę dokładnie mam pytać w sklepie i jakie koła wybrać.

    Czy mógłby Pan także wskazać jakiś konkretny model?

    Wybrałam kilka ale nie umiem ich porównać. Mają ramy 17″ i koła 28 (chyba). Będę bardzo wdzięczna, jeśli Pan spojrzy na nie i oceni.
    Cossack Low Line 17″ 2016 za 1049,-
    Cossack Luna 28 17″ 2016 za 999,-
    Le Grand Lille 1 za 999,-
    Le Grand Lille 2 za 1099,- (jaka różnica?)
    Kross Grand Pawana M 17″ 2015 za 999,-
    Kross Grand Twist M 17″ 2015 za 949,-
    Kross Grand Zumba M 17″ 2015 za 899,-

    Jakie jest Pana zdanie o rowerach Kross?
    Bardzo mi zależy na Pana fachowej poradzie. Nie bardzo ufam sprzedawcom w sklepach a znajomi rowerzyści doradzają rowery, na których sami jeżdżą.

    • Hej, o rozmiarze ramy rowerowej pisałem tutaj: https://roweroweporady.pl/jak-dobrac-rozmiar-ramy-rowerowej/

      I wstępnie wyznacza się ją według długości nogi mierzonej po wewnętrznej stronie. Jeżeli chodzi o oznaczenia S/M/L, to producent poza tym powinien podawać na stronie internetowej rozmiar w calach, ew. można sprawdzić długość pionowej rurki ramy w cm i przeliczyć sobie na cale.

      W przypadku Twojego wzrostu bardzo mocno zastanowiłbym się nad rowerem z kołami 26″. Nie dyskryminuje się nikogo za wzrost w przypadku kupna roweru, ale jednak przy Twoim wzroście może być problem ze znalezieniem mniejszej ramy, tak aby było Ci naprawdę wygodnie.

      Dlatego np. Le Grand Lille 1 (z kołami 26″) ma dostępną ramę 15″, a Le Grand Lille 2 (z kołami 28″) najmniejszą ramę ma 17″, ponieważ jest już projektowany pod wyższe osoby.

      Tak czy owak, wybrałbym się na Twoim miejscu najpierw do sklepu i przymierzył się do kilku rowerów, tak naprawdę obojętnie jaki model, po prostu zobacz jak Ci się siedzi na rowerze miejskim z kołami 28″ i ramą 17″. Widuję na mieście sporo dziewczyn, które bujają się na boki na swoich kozach, bo kupiły za dużą ramę :)

      Z Le Grandem jest tylko ten problem, że on nie ma przerzutki. A z jednym biegiem fajnie się jeździ, ale tylko po płaskim. W Gdańsku możesz mieć spory problem, bo wiem jakie u Was są w niektórych miejscach podjazdy :)

      Tak czy owak, zrób rundkę po sklepach, poszukaj też mieszczucha na kołach 26″ i ramą 15″ dla porównania i ustal jaki rozmiar ramy potrzebujesz. A potem pokombinujemy co dalej. Z tych rowerów, które przysłałaś, wszystkie są w porządku.

      • Małgorzata

        Dziękuję za odpowiedź. Mieszkam na wzgórzu, w takim razie odrzucam Le Grand. Zmierzyłam nogę i ma ona długość poza tabelką, czyli 68 cm. Z wyliczenia (x 0,25) wynika rama 17″. Zatem poprzymierzam w sklepach ramy 17″ i mniejsze.

  • Beata Nowicka

    Ciekawie napisany artykuł. Oczywiście zgadzam się ze słowami autora. Jeśli chcemy kupić coś naprawdę porządnego i godnego uwagi, najlepszym rozwiązaniem będzie odłożenie pieniędzy i kupno lepszego. modelu. Ja wybrałam rower miejski ze sklepu Sport-bike i jestem z niego bardzo zadowolona :)

  • Małgorzata

    Czy warto zainteresować się rowerami Accent? Np. Accent Crosstown 2015 lub
    Accent Comfort 2015. Co sądzisz o rowerach typu Comfort?

    • Accent robi fajne rowery i jak najbardziej warto się interesować. Comfort to podstawowy model, ale jeśli jest do kupienia za dobre pieniądze, a Ty chcesz jeździć rekreacyjnie to będzie dobry wybór.

  • Łukasz Sakowski

    Romet Wagant 1.0 czy Romet Art Noveau 3
    Który z tych dwóch byście kupili. Raczej dużo nie jeżdżę. Raz na tydzień z 50 km po asfalcie. Ważę około 100 kg

    • Cześć, oba rowery są w porządku. Jeżeli nie jeździsz po górach, to Art Noveau wygląda ciekawie, bo odpada Ci „zabawa” z dwiema przerzutkami, a trzy biegi spokojnie wystarczą na płaskie odcinki.
      Ale Wagant 1.0 też wygląda spoko.

  • Monia

    Witam. Zastanawiam się który rower kupić Spartacus Cross 1.0 czy Lazaro Integral V1 jak myślicie który lepszy ?

    • Hej, Spartacus jest bardzo w porządku, ale Lazaro wypada technicznie trochę lepiej od niego.

      • Monia

        Czyli mogę spokojnie kupować czy lepiej dołożyć i kupić Lazaro v2 bądź Kands 1100?

        • W tym przedziale cenowym każde dołożone 100 złotych zwraca się podwójnie. Jeżeli nie jeździsz dużo to V1 spokojnie wystarczy. Ale jeżeli chcesz wybierać się na regularne i dalsze przejazdy, to nie żałowałbym na V2. Odwdzięczy się dłuższym działaniem.

  • Ilona

    Do wyboru Burghardt 28 Eco Green Line lub Kross Le Grand Madison 4, który lepszy? Proszę o podpowiedź :).

    • Hej, oba rowery są na podobnym poziomie technicznym. Ale Le Grand ładniejszy :)

  • Karolina

    hej prosiłabym o poradę. Szukam roweru do jazdy po mieście i sporadycznie po utwardzonych ścieżkach.
    Znalazłam na allegro coś takiego (i nie wiem czy w ogóle warto się nad tym zastanawiać): http://allegro.pl/damski-rower-miejski-goetze-style-ltd-28-3biegi-i6269697730.html#thumb/3
    i jeszcze jedno- czy gdyby była taka okazja to lepiej kupić kilkuletniego używanego (do 1000zł) klasyka -Batavus Old Dutch- czy lepiej kupić nowy ale gorszy jakościowo rower np ten z linku powyżej?

    A poza tym ciekawy artykuł :)

    • Hej, jeżeli tylko Batavus byłby w dobrym stanie technicznym, to raczej skłaniałbym się ku niemu. Rowery za 700 złotych wyglądają może i fajnie na zdjęciach i powiedzmy, że nadają się do rekreacyjnej jazdy. Ale jeżeli chcesz jeździć często i dużo, to po pewnym czasie zacznie ta cena wychodzić.

  • PLSBX

    Czy rower Kands Energy 700 jest w stanie przetrwać coś mocniejszego niż rekreacyjną jazdę?
    Mam na myśli jazdę po lesie po nierównej nawierzchni tzn. z dziurami. Ogólnie trochę piachu.
    Tyle co na stronie z b’twins przy obu była informacja że się nie nadają tak przy tym nie widziałem jej nigdzie – prosze o odpowiedź i ewentualnie napisanie do czego dozbierać (tylko nie za dużo :/).

    • Cześć, mało który producent podaje na stronie, do czego nadaje się ich rower. I nie muszą. Zapewne w instrukcji jest na ten temat coś więcej.

      Jeżeli chcesz jeździć po ulicach z nierównościami i po piasku, to taki rower się do tego nada. Ale jeżeli będziesz go chciał katować na tych dziurach, skakać po krawężnikach i jeździć po hopkach w lesie, to bardzo szybko pożegnasz się z kołami, bo one najbardziej będą obrywać. Ten i każdy rower w tym budżecie, nadaje się głównie do rekreacyjnej jazdy.

      • PLSBX

        Przy krawężnikach zwalniam i podnoszę przednie koło, ale tylnie wciąż musi się wspiąć, aż tak to obciąży? Hopek pokonywać nie mam zamiaru.

        • Nie nie, jest różnica pomiędzy podjeżdżać pod krawężnik, a po nim skakać :)

          • PLSBX

            Dobra, rozumiem. Raczej sportów ekstremalnych wykonywać nie będę.

            Mogę jeszcze wiedzieć ile wynosi podstawowy zestaw narzędzi do roweru?

            • Zależy co chcesz w rowerze robić. Generalnie na początek wystarczy kilka imbusów + śrubokręty. Można kupić osobno, można w poręcznym zestawie typu multi-tool. A najlepiej jedno i drugie, żeby mieć klucze w domu i mieć klucze na wyjazd.

              Sensowne zestawy zaczynają się od 80-100 zł. Ale można też kupić tańsze, jeżeli ktoś mało ich używa.

  • aniela155 aniela

    Ja ostatnio trafiłam na fajną promocję w sklepie Sport-bike i kupiłam piękny rower miejski w bardzo niskiej cenie :)

  • Kacper

    Panie Łukaszu, mam pytanko a propo doboru mieszczucha…

    Zastanawiam się nad dwoma rowerami, bo

    pierwszy to romet:
    http://allegro.pl/rower-romet-retro-rama-23-cali-20-i6359406717.html

    drugi to le grand http://legrandbikes.pl/pl/rower/william-3/189

    Z jednej strony, romet mnie nęci niższą ceną, duża ramą (mam 195cm wzrostu) i przednią piastą z dynamo i hamulcem bębnowym (deszcz i te sprawy).
    Z drugiej strony, kupuje się oczami i Le Grand sprawia nieco lepsze wrażenie :D

    Orientuje się pan może czy jest jakaś znacząca różnica jakościowa pomiędzy rometem (bez przeceny 1600PLN) a legrandem?
    Mam wrażenie że LeGrand kreuje się na droższą, jakościową markę i 1600 za rower z „tylko” 3 biegowym nexusem to sporo.
    (Myślałem też żeby kupić Williama 1 i osobno koło z przerzutką planetarną nexusa, wyjdzie tak z 400 zł taniej ;P

    • Cześć, Le Grand to nowa marka Krossa i jeszcze nie dociera do mnie zbyt wiele opinii o nich. Cóż, jeżeli chodzi o wyceny, to zawsze warto zastanowić się, czy nie poczekać, aż zaczną się wyprzedaże i promocje, gdzie ceny spadną o dobre 20-30%. Jest tylko ryzyko, że akurat upatrzonego modelu nigdzie nie kupisz…

  • Cezar007

    http://allegro.pl/rower-gorski-romet-rambler-3-0-26-2015-wyprzedaz-i6334766854.html
    Ot, taki rower z działu do 1000zł – rzeczywista okazja czy sprawny marketing???? :)
    Proszę o poradę. Pozdrawiam :)

    • Cześć, na pewno nie dałbym za niego 1400 złotych, ale za 850 zł wygląda już bardzo dobrze.

  • Cezar007

    Witam Pana. Czytałem trochę pana porady i mam pytanie. Pewnie dużo u Pana takich jak ja ale – a nóż:)
    Mam lekko ponad 90 kg, 179cm wzrostu i około 83-4 cm długość wewnętrzną nogi. Chciałbym sobie kupić rower, mieszkam na wsi blisko ścieżek rowerowych, także w zasadzie dla rekreacyjnej jazdy bez większych wygłupów, trochę po leśnych ścieżkach trochę utwardzonych.
    Na rower chciałbym wydać w granicach 900zł powiedzmy i znalazłem coś ciekawego na allegro w dość mocno obniżonej cenie.
    http://allegro.pl/rower-gorski-romet-rambler-3-0-26-2015-wyprzedaz-i6334766854.html
    Co Pan o tym myśli – czy rzeczywiście jest to okazja, czy marketing i ten rower nie jest wart ceny tej początkowej? Zastanawiam się nad nowym albo używanym, w sumie mam zamiar sobie jeździć 3-4 razy w tygodniu po 20-30km powiedzmy. I tak cały czas mam przekorność na to że nowe to jednak nowe, z drugiej strony rower szybko traci na wartości i może polatać po okolicznych giełdach…. i jestem w kropce. :P Jeżeli to możliwe proszę o odpowiedź. Dzięki.

    • Kwestię czy nowy czy używany, każdy musi rozstrzygnąć sam niestety. Opowiadałem o tym trochę na YT: https://www.youtube.com/watch?v=RLKjpNizrUg

      Natomiast ten Rambler wygląda bardzo dobrze, jak za te pieniądze. Nie będzie to rower niezniszczalny, ale swoje przeżyje, jeżeli będziesz o niego dbał. Zwłaszcza warto kontrolować wyciągnięcie łańcucha (miarka do tego kosztuje 10 zł, wpisz w Google „przymiar do łańcucha rowerowego”).

  • danio_96

    Witam
    Chciałbym kupić rower.
    Rower byłby użytkowany szczególnie w mieście, ale od czasu do czasu też jakieś lasy, jakieś wycieczki, wypady ze znajomymi :)
    Mam ok 190cm wzrostu. Rama chyba 21″?
    Koła 27,5″ czy 29″? A może jeszcze 26″
    Lepiej kupić MTB czy cross’a?
    Na allegro znalazłem kilka ciekawych ofert.
    Romet Rambler 1.0 27.5″
    http://allegro.pl/rower-mtb-rambler-27-5-1-0-wyprzedaz-2015-i6363103897.html
    Lazaro Evolution V1
    http://allegro.pl/2016-mtb-lazaro-evolution-v1-men-suntour-2xaltus-i6372225386.html
    Lazaro Evolution V1 Cross
    http://allegro.pl/2016-solindy-szybki-crs-lazaro-integral-v1-st-men-i6362504234.html

    Najardziej interesuje mnie kands scud i remiro :)
    Kands Scud Argon 3
    http://allegro.pl/rower-26-mtb-scud-argon-3-na-aliviko-sr-suntour-i6368467597.html
    Remiro Megator
    http://allegro.pl/mtb-remiro-megator-full-alivio-men-xcm-2016-i6374179278.html

    Pozdrawiam

    • Cześć, przy Twoim wzroście spokojnie celowałbym w koła 29″. Będzie Ci na nich najwygodniej. O rozmiarach ram pisałem tutaj: https://roweroweporady.pl/rozmiar-ramy-rowerowej/

      O wyborze pomiędzy górskim a crossowym pisałem tutaj: https://roweroweporady.pl/jaki-rower-kupic-gorski-trekkingowy-czy-crossowy/

      Rowery z kołami 26″ bym sobie odpuścił. Będziesz na nich wyglądał jak na rowerze od młodszego brata :) Kiedyś się tak jeździło, a w czasach kół 29″ w MTB, polecałbym szukać w tym rozmiarze.

      • danio_96

        Wiem, że na 29″ byłby lepszy, wygodniejszy, ale niestety takie rowery są 300-500zł droższe, jeśli chciałbym mieć taki osprzęt jak w tych rowerach.
        W cenie ok 1000zł, z kołami 28″ sprzedawane są rowery na wolnobiegu, przerzutki przeważnie klasy tourney. Byłem w sklepie i moim zdaniem rower na kołach 26″ i ramię 21″ jest wystarczający.
        Czy nie powinienem zwracać większej uwagi na rozmiar ramy, ze względu na wzrost?
        Czy jest możliwość wymiany kół na te 27,5″, bez większych kosztów?
        Dzięki za poświęcony czas i pomoc
        Pozdrawiam

        • Pewnie, że rozmiar ramy jest najważnieszy. Wymienić koła na 27,5″ będziesz mógł, ale to się mija z sensem moim zdaniem. Pierwsza sprawa – czy wejdą w ramę i widelec. Druga sprawa – musisz mieć hamulce tarczowe.

  • Sebastian Jaroszek

    witam
    szukam opinii ponieważ jestem zupełnym laikiem . Chodzi mi oo konkretne dwa rowery do niedzielnych wyjazdów poobiednich (do 10km). Nie potrzebuje rewelacyjnego i drogiego sprzętu i znalazłem coś takiego. Czy możesz powiedzieć czy warto?
    Dla żony: http://allegro.pl/rower-28-kands-trekking-galileo-damka-okazja-2016-i6368467537.html
    dla mnie:
    http://allegro.pl/rower-28-kands-trekking-galileo-meski-okazja-2016-i6368467930.html i przy okazji moze jakis fotelik dla 1,5 rocznego malucha będę wdzieczny za info

    • Cześć, są to zdecydowanie rowery na krótkie, sporadyczne przejażdżki. Ale myślę, że dadzą radę. Super, że producent nie wcisnął tam na siłę amortyzatorów, tylko są sztywne widelce. To zmniejsza wagę roweru i upraszcza konstrukcję.

      Jeżeli chodzi o foteliki dla dzieci, to niestety nie mam w tym temacie żadnego doświadczenia.

      • Sebastian Jaroszek

        Rowerki kupione, fotelik i bagażnik też. Za jakiś czas napiszę jak się to sprawuje

  • Anita

    Witam czy mozecie mi napisac czy dobry jest ten rowerek .
    http://katalog.bikeboard.pl/produkt,2013,rowery,8219 .czy osprzet jest dobry it .dziekuje i pozdrawiam .

    • Hej, dobry ale do czego? :) I w jakiej cenie? Jest to przyzwoity rower, pasujący ceną katalogową do innych rowerów, które są na rynku. No i Focus to solidna marka.

      • Anita

        Dziekuje za szybka odpowiedz .Rower do pracy i do domu , okolo 7 kilometrow dziennie , raczej rzadko inne wypady .Z tego co wiem wazy 14 kilo ,czy nie za duzo ? Cena rowerku 700 zl .Chyba sie zdecyduje .

  • Sabina

    Witam,
    Weszłam na Pana bloga przez przypadek i widzę, że zna się Pan na rzeczy, a potrzebuję porady. :)

    http://allegro.pl/rower-26-miejski-beach-cruiser-7-biegow-shimano-i6399880850.html#thumb/1

    Czy uważa Pan, że jest to dobry rower? Znalazłam go na stronie allegro i bardzo mi się spodobał. Wydaje mi się, że ma dobry sprzęt, jednak nie znam się na tym i Pana odpowiedź byłaby dla mnie dużym wsparciem w decyzji. :)

    Z góry dziękuję,
    Pozdrawiam. :)

    • Cześć, ja bym się na tego typu rower za 600 złotych nie zdecydował. Nie sprawia on już na zdjęciach solidnego wrażenia. Nawet jeżeli nie masz trochę większego budżetu na rower, to poszukałbym czegoś trochę bardziej klasycznego i prostszego w budowie.

  • Łukasz

    Elo,ej chciałbym sobie kupić nie drogi rower do tysiąca zł,na sztywnej ramie bez amorków. Znalazłem tani crossowy na allegro i mam pytanie czy opłaca się go kupić. Link niżej:
    http://allegro.pl/rower-crossowy-cairo-28-olpran-2-kolory-i6389940522.html

    • Cześć, jeżeli szukasz roweru do 1000 złotych, to sugerowałbym szukać w tych granicach. Rower za 500 niestety nie będzie opłacalnym zakupem, chyba, że chcesz nim jeździć jedynie po bułki kilka razy w miesiącu. Przy większych przebiegach ten rower po prostu wyzionie ducha.

  • Kinga

    Witam,
    obejrzałam proponowane na blogu rowery do 1000 zł.
    Chciałabym się dowiedzieć, który z poniższych rowerów najlepiej zakupić:

    Kross Hexagon X1
    Kands STV-700
    Kands Energy 700

    Czy są dostępne gdzieś wersje damskie tych modeli?
    Chciałabym zaznaczyć, że najbardziej podoba mi się Kross Hexagen X1.

  • Marta

    Witam,

    czytałam bloga Rowerowe porady, obejrzałam proponowane rowery do 1000 zł.
    Chciałabym się dowiedzieć, który z poniższych rowerów najlepiej zakupić:

    Kross Hexagon X1
    Kands STV-700
    Kands Energy 700

    Czy są dostępne gdzieś wersje damskie tych modeli?

    Chciałabym zaznaczyć, że najbardziej podoba mi się Kross Hexagen X1.

    W miarę możliwości prosiłabym o szybką odpowiedź.

  • Marta

    Witam,

    czytałam bloga Rowerowe porady, obejrzałam proponowane rowery do 1000 zł.
    Chciałabym się dowiedzieć, który z poniższych rowerów najlepiej zakupić:

    Kross Hexagon X1
    Kands STV-700
    Kands Energy 700

    Czy są dostępne gdzieś wersje damskie tych modeli?

    Chciałabym zaznaczyć, że najbardziej podoba mi się Kross Hexagen X1.

    W miarę możliwości prosiłabym o szybką odpowiedź.

    • Hej, te rowery są bardzo podobnie wyposażone. Energy i Kross to rowery MTB z amortyzatorem i kołami 26 cali, natomiast STV to model crossowy z kołami 28 cali i sztywnym widelcem.

      Jeżeli dużo jeździsz po asfalcie, to moim zdaniem lepszym wyborem będzie właśnie Kands STV-700. Będzie się nim lżej jechało, bo większe koła lepiej się toczą, a sztywny widelec jest lżejszy (no i się nie popsuje, chyba, że wygnie :)

      Ale oczywiście z Krossa też będziesz zadowolona. Jedynie opony mogą stawiać na asfalcie większy opór toczenia, bo są bardziej przeznaczone na jazdę po bezdrożach. Ale opony zawsze można przy zakupie wymienić na inne, jeżeli będziesz chciała.

      Czy są modele z damską ramą? Kross robi model Lea F1: http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-kross+lea+f1;0192.htm#crid=87652&pid=7269

      Natomiast jeżeli poszperasz na stronie Kandsa, to też damskie modele znajdziesz.

      • Marta

        ok, dziękuję za wskazówki, zaraz popatrzę i w razie czego ponownie się skonsultuję

  • Posiłkując się Twoim tekstem, wybrałem rower Kands STV-700 i jestem bardzo zadowolony. Na moje amatorskie jeżdżenie, będące uzupełnieniem biegania jest w zupełności zadowalający;) jedyne co mnie drażni to siodełko skrzypiące na nierównościach. Pozdrawiam;)

  • Gosia Jarmułowicz

    B’Twin Rockrider 340 po roku użytkowania tylna przerzutka poszło do śmieci.

    • Cóż, z tyłu jest prościuteńki Tourney, który z doświadczenia wiem, że nie za bardzo wytrzymuje intensywne użytkowanie. Ale kupując niedrogi rower i jeżdżąc na nim trochę więcej, trzeba się z tym liczyć.

  • agnes

    Dzień dobry.
    Czy moglby mi Pan udzielic porady? chciałam kupić ten rower http://allegro.pl/rower-trekkingowy-28-kross-grand-brewa-damski-i6693585874.html. Ma słuzyc do jazdy w mieście i na ścieżkach pozamiejskich (nieasfaltowych) dla osoby 164 wzrostu. (dl. nogi wew.80) Na trasy do 20-30 km.

    • Cześć, tego typu rower będzie się spokojnie nadawał na rekreacyjne przejażdżki. Ma podstawowy osprzęt, ale jeżeli nie będziesz na nim szaleć, to spokojnie wystarczy.

      W sumie wiele więcej o nim napisać nie mogę :) To po prostu zwykły rower, od którego nie można zbyt wiele wymagać. Ale nie powinien rozsypać się po pół roku.

      • agnes

        Tzn.że wytrzyma 7 m-cy :) Czy w razie czego można wymienić w nim tylną przerzutkę np. na altusa?

        • Wytrzyma, wytrzyma :) Wymieniać przerzutki na samym początku nie ma potrzeby. Tourneye nie grzeszą może wytrzymałością, ale spokojnie wytrzyma Ci sporo czasu. Za 3-4 lata, a może 8, jak Ci odpadnie ;) to wtedy wymienisz na lepszą.

          • agnes

            dziękuję za info

  • Kuba Wąsik

    czy mógłbyś pokrótce opowiedzieć czym różnią się rowery :
    1. http://allegro.pl/2016-lazaro-integral-v1-amor-men-suntour-2xaltus-i6700596959.html
    2. http://allegro.pl/2016-solindy-szybki-crs-lazaro-integral-v1-st-men-i6697488879.html
    3. http://allegro.pl/rower-2017-spartacus-cross-1-0-aluminiowy-gratis-i6686494718.html
    4. http://allegro.pl/2017-solidny-rower-spartacus-cross-2-0-gratis-i6703583077.html
    5. http://allegro.pl/rower-meski-crossowy-28-shimano-kands-stv-700-2016-i6454735140.html
    6. A może coś innego z crossów w podanym segmencie cenowym? Nie chciałbym już wychodzić poza ten z lazaro ;)
    O ile pierwszy i drugi różnią się amortyzatorem, o tyle w kolejnych już większych różnic nie widzę. Swoją drogą czy amortyzator w tych klasach rowerów aż tak wiele daje? Biorąc pod uwagę, iż ma to być rower służący głównie do dojazdów do pracy gdzieś po 5km w jedną stronę (czyli bardzo mało), a okazjonalnie do jakichś wypraw rowerowych po 20-50km to sensownym wydaje się inwestowanie w amortyzator?

    • Cześć, o tym czy wybrać amortyzator, czy sztywny widelec, pisałem tutaj: https://roweroweporady.pl/amortyzator-rowerowy-czy-sztywny-widelec/

      I dobrze kombinujesz, że tani amortyzator nie da aż takiej różnicy w porównaniu ze sztywnym widelcem :)

      Te wszystkie rowery, poza amortyzatorem, w dużej mierze różnią się zastosowanymi przerzutkami (albo najniższy Tourney TX, albo oczko wyższy Altus).

      Z tych wszystkich rowerów, jeżeli decydowałbyś się na sztywny widelec, to numer 2 wygląda najciekawiej.

  • Jadwiga

    Dzień dobry Panie Łukaszu. Czytałam Pana bloga. Wiele mi wyjaśnił, ale jako kompletna ignorantka jeżdżąca do tej pory na 30 letnim wigry 3 o maleńkich kółeczkach (szczerze mówię!). Któregoś dnia miałam ubaw, gdy postawny gość na Harleyu zaczepił mnie pod sklepem mówiąc z zachwytem, że mam kultowy sprzęt :-)))

    potrzebuję porady…. Jestem po operacji kręgosłupa i biodra. 😔 i już wiem, że jedyny rower dla mnie to taki który ma sylwetkę starych klasyków. 😄 Nie ma opcji żebym jechała pochylona 😔 Uwielbiam jazdę po polnych drogach i lesie a że mieszkam w górach… każda z nich jest wyzwaniem dla roweru.

    To nie to, co szutrówki na nizinach. Drogi gliniaste pełne kamieni i dziur. O jazdę pod górę się nie martwię bo i tak zawsze prowadzę rower. 😄 Ale boję się o bezpieczeństwo. 😔 Mój syn jechał kiedyś na rowerze z marketu i ten rozpadł się na pół w czasie jazdy po asfalcie 😔😔😔😔 Miał masę szczęścia , że tylko się poobijał 😔😔😔 ale dla mnie taki upadek raczej na pewno będzie oznaczał trwałe kalectwo. 😔

    Niestety nie stać mnie na drogi rower. Tylko na te z najniższej półki. 😔😔😔 Wiem , lepiej dopłacić …itd. No ale jak się nie da ???😔😔😔

    Mój wigry sprawdzał się na tych drogach 😄 Tyle , że już łożyska w kołach poszły 😔 dynamo nie działa a z kół ciągle powietrze schodzi 😔 No i wstyd się przyznać , ale to rower dziecięcy 😔 za mały dla mnie. Mam 165 cm wzrostu ale ważę sporo 😔 ok 70 kg 😔😔😔

    Jeżdżę max 10 km Nie pokonuję długich tras. Boję się jednak , że rower miejski jest za słaby na te drogi a trekingowy ma jednak ramę zbliżoną do górala 😔😔😔 Patrzyłam na rowery jakie teraz oferuje Media Expert. Mam do dyspozycji 700 – 800 zł.😔😔😔 Widziałam tam tylko dwa o klasycznej ramie ale właśnie miejskie. 😔 Czy taki rower da radę?

    Tylko … nie mam pojęcia czy taka wysokość roweru jest dla mnie dobra…? Bo tam chyba uniwersalny rozmiar. Ale… skoro na małym wigry jeździłam i dałam radę. .. 😉

    http://www.mediaexpert.pl/miejskie/rower-dawstar-retro-s1b-czerwony,id-781001

    • Cześć, faktycznie Wigry są kultowymi rowerami :)

      Jeżeli chodzi o rower, który przesłałaś, to mam do niego kilka uwag. Po pierwsze nie ma żadnych przełożeń. Na płaskiej drodze, nie będzie to sprawiało problemów, gorzej może być na podjazdach, nawet tych lżejszych. W Wigrusie jeden bieg nie przeszkadza, bo mamy małe koła i łatwiej je napędzić. W Dawstarze są duże, 28-calowe koła, które bardzo dobrze się toczą na asfalcie, ale na podjazdach trzeba włożyć troszkę więcej siły, aby je napędzić.

      Z drugiej strony, równie kultowe rowery Ukraina miały koła podobnej wielkości i też jeden bieg. I ludzie na nich spokojnie dawali radę jeździć :) No i taki napęd jest dużo mniej awaryjny od takiego z przerzutkami – po prostu jest mniej elementów, które mogą się popsuć :)

      Zerknij jeszcze na rower Le Grand Madison 1: http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-madison+1;0192.htm#crid=107631&pid=7269

      Wyjściowo kosztował 900 zł, ale można go teraz kupić za ok. 700 zł. I marka Le Grand należy do polskiego Krossa, tak więc jakościowo na pewno nie ma tam lipy. Dlaczego ten model? Ponieważ ma koła 26 cali. Jest też wersja z kołami 28, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że koła 26 lepiej sprawdzą się na bezdrożach. Oczywiście nadal takiemu rowerowi będzie daleko, daleko do górskiego :) Ale koła 26 będą dużo bardziej zwrotne i stabilne, niż 28, które tak jak pisałem, lepiej sprawdziłyby się na asfalcie.

      • Gość

        Dziękuję bardzo :-)

      • Gość

        Pod linkiem ,który mi Pan podesłał są też rowery Rometa i Kross. Mają chyba jeszcze fajniejsze sylwetki. Do tego Romet ma dynamo :-) .Martwią mnie tylko plastikowe pedały. Czy można dokupić i zainstalować metalowe od innego modelu? ?? Czy Romet byłby dobrym rowerem na wyboiste drogi ? :-)

        • O jaki dokładnie model Rometa chodzi?

          Pedały można bez problemu dokupić i od razu wymienić.

  • Basia

    Cześć,

    trafiłam na Twój blog przypadkiem i, chociaż jestem całkowitym laikiem, muszę przyznać, że bardzo mnie zainteresował. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak dużą posiadasz wiedzę, dlatego postanowiłam do Ciebie napisać, mam nadzieję, że najdziesz wolną chwilę oraz chęć, aby mi odpowiedzieć. :)

    Chciałabym poprosić Cię o udzielenie mi rady w kwestii zakupu roweru miejskiego. Planuję zakup używanego egzemplarza w celu dojeżdżania do pracy/uczelni, czyli nie więcej niż 10km/dzień. Znalazłam kilka ciekawych ofert, jednak ciężko mi je porównać i stwierdzić co najlepiej wybrać.

    Spośród 3 rowerów najbardziej spodobał mi się Pegasus, kolejny to Le Grand, ostatni – Kross. Spośród tych 3 firm kojarzę jedynie Krossa, więc ciężko mi porównać między sobą poszczególne rowery.
    Przede wszystkim mam problem ze znalezieniem opinii na temat Pegasusa. Czy rowery produkowane przez tą firmę są dobre? Zważając na cenę (850zł – rower używany) oczekiwałabym dobrej jakości oraz niezawodności, ale jako że nie jestem zorientowana w temacie nie wiem, czy nie wymagam zbyt wiele. Dlatego bardzo proszę, napisz co sądzisz o wymienionych przeze mnie firmach. Którą z nich uważasz za najlepszą?

    Jeszcze jedna kwestia: słyszałam od kilku znajomych, że rowery miejskie z 3-biegową przerzutką w piaście są bardzo niewygodne w użyciu. Na Twoim blogu przeczytałam wpis o rowerach sprzedawanych w Tesco, w tym właśnie rower miejski z trzybiegową przerzutką planetarną. Wspomniałeś, że był on wygodny, a rodzaj przerzutki nie utrudniał poruszania się tym rowerem. Jednak mam wątpliwości, czy na pewno w moim przypadku takie rozwiązanie się sprawdzi. Mieszkam w Zabrzu, a Śląsk ma to do siebie, że trochę wzniesień tu można znaleźć. Obawiam się, że 6-biegowa przerzutka będzie niezbędna. Jesteś w stanie napisać, czy różnica pomiędzy 3 a 6-biegową przerzutką jest bardzo odczuwalna?

    Jeśli znajdziesz wolną chwilę na odpowiedź, będę naprawdę bardzo wdzięczna.

    • Hej,
      Le Grand to marka rowerów miejskich stworzona przez Krossa. A Pegasus z tego co kojarzę, to holenderskie rowery. Najważniejsze aby rower był w dobrym stanie technicznym. To w sumie enigmatyczne stwierdzenie :) Ale rower powinien być w jak najlepszym stanie technicznym, aby potem w niego nie wkładać zbyt dużo na początek.

      Co do przerzutek, to wiele zależy od tego jak dobrany jest napęd, wielkość zębatek itd. Liczba biegów to nie wszystko. Ale jeżeli mówiąc o 6-biegowej przerzutce, masz na myśli taką zewnętrzną, jak np. w rowerze Le Grand Lille 3, to tak – będziesz miała wtedy dostępne lżejsze przełożenie, niż w 3-biegowej piaście. No i będzie łatwiej dobrać odpowiedni bieg do prędkości z jaką jedziesz.

  • Klaudia Smutek

    Dzień dobry :) Co sądzi Pan o tym rowerze (bardzo ciężko znaleźć jakiekolwiek opinie) http://cossack.pl/bikes/luna-40731/
    Mam okazję kupić używany przez rok model z zeszłego roku o połowę niższą cenę niż w katalogu. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam ;)

    • Hej, to prosty rower, ale jego zaletą jest to, że będzie całkiem lekki (brak ciężkiego amortyzatora). No i będzie jeden element mniej, który może się popsuć :) Jeżeli rower jest w dobrym stanie, to warto rozważyć jego zakup.

  • Paulina

    Witam,
    mam zamiar kupić córce siedmioletniej rower w okolicy 1000zl. Mam tylko jeden problem, nie mam zielonego pojęcia jaki. Nie znam się na tym. Warto patrzeć na markę?
    Mam ogromną prośbę, mogła bym liczyć na pomoc?
    Bardzo proszę.
    Pozdrawiam

    • Hej, najważniejsza sprawa – to przymierzyć córkę do roweru przed zakupem. Tak aby czuła się na nim wygodnie i bezpiecznie.

      Czy warto patrzeć na markę? I tak i nie :) Markowe rowery to zazwyczaj pewność, że trochę się nim pojeździ. Z mniej znanymi markami różnie bywa, trzeba mieć do tego oko. I nie kupować „przekombinowanych” rowerów z fantazyjnie giętymi ramami, kołami z ramionami, zamiast szprych i innych wynalazków, które być może dzieciakom się podobają, ale z trwałością bywa gorzej.

      Nie wiem jakiego typu rower chciałaby córka, ale zerknij np. na ofertę naszego Krossa. U nich na stronie znajdziecie sporo dziecięcych rowerów. Np. model Julie: http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-kros+julie;0192.htm#crid=114365&pid=7269

      z kołami 24″, sztywnym widelcem (dzięki czemu rower będzie lżejszy) i trzybiegową przerzutką ukrytą w tylnym kole (mniej się brudzi, niż zewnętrzne przerzutki).

      • Paulina

        Przede wszystkim chciałam na pewno polski rower. Czytałam, że polskie to Kross, Romet i Unibike. Trochę przeglądałam i dla mnie te modele praktycznie się nie różnią, ale ja się nie znam, nazwy np. przerzutek nic mi nie mówią. Najbardziej rzucił mi się w oczy model: Unibike Princess 6, bo ma na przodzie amortyzator, ale nie mam się kogo poradzić czy to dobry wybór. Co Pan o tym myśli?

        • Ten Unibike to też ciekawy wybór. Ma więcej biegów, co pozwoli łatwiej wybierać odpowiednie przełożenie.

          A amortyzator? Ja bym kupił bez amortyzatora, bo rower będzie lżejszy :) Ale jeżeli tylko chcesz aby on był, to też będzie dobry wybór.

          • Paulina

            Byłam dzisiaj w sklepach rowerowych i oczywiście tam gdzie mieli jakąś firmę to tą polecali. Pani bardzo polecała Giant. W drugim sklepie mówili, że wszystko jedno jaka firma. Mieli Unibike Princess 6 oraz 3. Do tej pory córka jeździła na rowerze bez przerzutek i z hamulcem w pedałach. Z tego względu Pan polecał wersję 3 (są tam trzy przerzutki, które można zmieniać stojąc w miejscu i hamulec w pedałach), ta 6 ma sześć przerzutek, ale je trzeba zmieniać podczas jazdy. Twierdził, że 6 jest za bardzo skomplikowana dla niej. Co Pan o tym myśli? Ja uważam, że kupuje rower na kilka lat a nie na rok, na początku jeździła by na jednej przerzutce, a potem nauczy się zmieniać (tak mi się wydaje). W trzecim sklepie Pan polecał Meride, powiedział że jedyna firma robiąca rowery od początku do końca w Polsce. Teraz mam mętlik w głowie. Bardzo proszę o pomoc.

            • Paulina

              Jeszcze chciałam dodać, że mam drugą młodszą córkę i byłabym szczęśliwa gdyby z zakupionego roweru korzystała w przyszłości również ona:)

            • Hej, pierwsza sprawa – rower ma jedną albo dwie przerzutki :) To o czym piszesz to przełożenia/biegi.

              Co do liczby przełożeń powiem tak. Ta trzybiegowa wersja pewnie miała przerzutkę schowaną w piaście tylnego koła (tzw. przerzutka planetarna). To fajne rozwiązanie, bo wtedy mniej elementów jest na zewnątrz. No i można zmieniać przełożenia na postoju, co też jest wygodne. Bardzo dużo rowerów miejskich jest wyposażonych w taką przerzutkę.

              Ale… nieraz już słyszałem narzekanie od osób, które kupiły rower z trzema biegami i coś im nie pasowało. Te przełożenia są dobrane tak, że jedno jest do jazdy szybko (np. z wiatrem, albo z górki), drugie jest do jazdy pod górkę, a środkowe takie uniwersalne. Sęk w tym, że nie każdemu taki układ pasuje. To „szybkie” jest za twarde, a np. środkowe za miękkie.

              Ten problem rozwiązuje dołożenie przełożeń. Nie wydaje mi się aby 6 biegów było bardziej skomplikowane od 3 :) Tym bardziej, że z przodu nie będzie przerzutki, a to ona lekko komplikuje temat zwłaszcza początkującym.

              Powiem tak, masa ludzi jeździ z takimi 3. biegowymi piastami i sobie chwalą. Ale wielu osobom brakuje biegów pomiędzy. Cóż, póki córka nie pojeździ, to się nie przekona…

              Co do Meridy i „robieniem od początku do końca w Polsce”, to chyba sprzedawca trochę odleciał w kosmos. W Polsce faktycznie jest montownia Meridy, nie wiem czy robią tam rowery dla dzieci, ale być może robią. Tylko, że wszystkie firmy produkujące masowo rowery, po prostu składają je od poddostawców (z Tajwanu, Chin, Japonii, czasem z Europy jakieś części są). Tak robi też w Polsce Kross, Romet, Unibike i jeszcze inne marki. Merida, która nomen omen jest marką z Tajwanu, też po prostu składa rowery w Polsce.

              Widzę, że będę miał materiał na kolejny wpis z serii głupoty, jakie usłyszysz w sklepie rowerowym: https://roweroweporady.pl/10-glupot-ktore-uslyszysz-w-sklepie-rowerowym/

              • Paulina

                Chciałam bardzo serdecznie podziękować za porady. Rower kupiony (jednak Unibike). Dziecko zadowolone. Pozdrawiam

  • Paweł Wolny

    Łukasz a co sadzisz o rowerze lazaro evolution v1 men

  • Paweł Wolny

    Ok dzieki

  • Paweł Wolny

    A co myslisz o tym rowerze bo szukam i szukam i nie wiem nie sa to znane marki i drogie rowery ale nie bede uzytkowal roweru w terenie a nie chce miejskiego roweru ten w porownaniu do lazaro ma kasete a nie wolnobieg?

    http://allegro.pl/eurobike-mtb-26-altus-i6797657351.html#thumb/8

    albo jeszcze cos takiego jest troche drozszy ale czy lepszy?

    http://allegro.pl/cone-cross-1-0-aluminiowy-shimano-altus-acera-i6682612999.html?reco_id=61ad4338-328a-11e7-a0c3-246e96320e40&ars_rule_id=201#thumb/1

    • Dwa pierwsze rowery na moje oko mają wolnobieg, a nie kasetę. Ten pierwszy na pewno, ten drugi… pewnie też. Ale jeżeli ma kasetę, to będzie ciekawa oferta.

      Spec to trochę już dziadeczek, trochę lat ten rower ma na karku.

      Zerknij na rower crossowy Romet Orkan 2.0: http://www.ceneo.pl/36293749#crid=116324&pid=7269

      Ma 8. rzędową kasetę i kosztuje tylko trochę więcej.

  • Sławomir Majak

    hehehe rower niepolecany na samym dole jest dzisiaj na okładce media expertu gazetki :(okres komunijny czyli każdy shit kilka stówek drożej)rower modzieżowy cannon, sportowy design, osprzet shimano i wysoki komfort jazdy, hamulce tarczowe, 21 biegów 699 zł. najbardziej nienawidze tej spreżyny z tyłu bolą po nej plecy i przeszkadza w jeździe

    • Cóż, takie rowery zawsze były i pewnie zawsze będą w sprzedaży. Klient kupuje, to sklep sprzedaje. A niektórym dzieciakom się niestety takie ciężkie pokraki podbają. Ba! Nie tylko dzieciakom.

  • Paweł Wolny

    Lukasz a moze cos takiego
    http://allegro.pl/author-vision-17-5-deore-sram-9-0-kola-26-i6811364292.html#thumb/8
    Wyglada ladnie ewentualnie podpowiedz o co moge zapytac sprzedajacego

    • Nie marudzisz, ale jeżeli masz więcej rowerów na oku, zajrzyj na forum: https://roweroweporady.pl/f/

      Tam szybciej uzyskasz pomoc, ja nie zawsze mam czas żeby odpisywać od razu na komentarze.

      Co do tego Cube, to jest to niezły dziadek, ale jeżeli jest w dobrym stanie, to czemu nie.

  • KrólestwoRowerów.pl

    Jaki rower kupić do 1000zł? W podanym przedziale cenowym – niestety, albo stety – jedynie używany:)

  • Łukasz Waliczek

    Sory ze zawracam głowę.Mam 2 modele do wyboru oczywiście używane. Pierwszy to authora classic na alivio, a 2 to szosa fisher na sora oba po 550zl z alu ramą. Który będzie lepszy na trasy 300km. W fisher boję się ze uszkodze koła ale pewnie szybciej będę jeździł. Nigdy nie miałem „dobrego” roweru i chcialbym aby trochę posłużył zanim nazbieram na lepszy czy wymianę osprzętu. No i czy cena jest dobra :).
    Dzięki za poświęcony czas.
    Dochodzi do tego rower KELLYS Exquiste CROSS alu, tyl alivio za 500zl

    • Cześć, jeżeli kupujesz używany rower, to kluczową kwestią jest jego stan techniczny i to ile będziesz musiał w niego ewentualnie włożyć.

      Na dalekie trasy im węższe opony, tym lepiej (ewentualnie szersze, ale z delikatnym bieżnikiem, bez agresywnych klocków).

  • Marcin
    • Jeżeli potrzebne Ci są bardzo, bardzo lekkie przełożenia na podjazdy, to raczej brałbym Spartacusa. Natomiast jeżeli masz mocne nogi, albo górki średniej wielkości to B-Twin też sobie da tam radę, a rower będzie prostszy w obsłudze no i będziesz miał koło pod kasetę, a nie lichawy wolnobieg.

      Jeżeli chodzi o maksymalne prędkości, to w obu rowerach będzie to porównywalne, jeżeli Cię to interesuje.

      • Marcin

        Dzięki za odpowiedź. W poniedziałek śmigam do Decathlonu :)
        Dzięki za świetny blog !

  • Dariusz Stachurski

    Mam prośbę – czy mógłbyś (na podstawie zdjęć) napisać jakąś opinię na temat tego roweru? https://www.belgia.net/forums/wpis/207492-rower-oxford/#comment-241507 planuję zakup tego sprzętu i chciałbym znać opinię fachowca na jego temat…

    • Cześć, po zdjęciach za wiele Ci nie powiem. Osprzęt nie jest zły, a rower nie wygląda na zajeżdżony. Trzeba tylko osobiście go sprawdzić jak wygląda.

      • Dariusz Stachurski

        Właśnie głównie chodziło mi o osprzęt, bo podobno „stan bardzo dobry” , ale dzięki za opinię…

  • Renifer60

    A jak się prezentują rowery Kross Vedo 1.0, MERIDA CROSSWAY 10-V oraz CROSSWAY 5-V 2017?
    Mając do wyboru Lazaro oraz Velberga co lepiej wybrać? Mam na myśli te dwa modele:
    http://vellberg.pl/produkt/vellberg-explorer-28-altus-1-0-czarno-czerwony-cross-21/
    http://allegro.pl/mocny-cross-2017-lazaro-integral-v2-men-2-x-acera-i6740104112.html
    I przy wzroście 174 cm(od stóp do krocza mam 77 cm) lepiej 19, czy 17 wziąć? Przymierzałem ostatnio rowery w sklepie i o ile dobrze pamiętam to 21 bądź 19 były za wysokimi rozmiarami.

    • W pojedynku Lazaro vs Vellberg wygrywa spokojnie Lazaro, ma lepszy osprzęt. Ale powinieneś porównywać z modelem VELLBERG EXPLORER 28” ACERA 2.0 – który jest bardzo, bardzo podobny do Lazaro.

      Jeżeli chodzi o rozmiar, to najlepiej byłoby przymierzyć się do wybranego roweru przed zakupem. Ale 21″ będzie zdecydowanie za duże.

  • Kuba Janczy

    Witam serdecznie.
    Chciałbym w niedługim okresie kupić rower i zastanawiam się nad dwoma rowerami.
    Codzi o to że oba rowery są bardzo podobne z taką różnicą że jeden ma hamulce tarczowe. I dlatego pisze maila do pana z zapytaniem: Czy warto dopłacić do niego?

    tu są linki do obu rowerów
    http://allegro.pl/rower-26-21-xl-romet-rambler-2-0-mtb-2017r-w-wa-i6861060080.html (znalazłem ten sam rower za 999zł)
    http://allegro.pl/rower-26-21-xl-romet-rambler-1-0-mtb-2017r-w-wa-i6861018629.html

    Ewentualnie może mi pan zaproponować rowery warte uwagi w podobnej cenie.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Hej, w tym wypadku zdecydowanie wybrałbym hamulce V-Brake. W rowerach za 1000 złotych nie znajdziemy dobrych hamulców tarczowych. Szkoda sobie nerwów psuć z późniejszą naprawą lub wymianą na inne.

  • Cześć, możecie mi polecić uniwersalny rower miasto / lekki teren bez przerzutek z pozycją za kierownicą zbliżoną do miejskiego, im bardziej wygodna tym lepiej, im lżejszy tym lepszy, rama na wysokiego ale bez przesady, nie muszę mieć maksymalnie wyprostowałem nogi siedząc na siodełku

    Prosiłbym w kilku przedziałach cenowych i bez ostrego koła, z hamulcem na manetce, bardziej chyba z amorem bo niekiedy jazda po kostkach czy chodnikach to mordęga. Dzięki.

    https://uploads.disquscdn.com/images/e2bfed1b8a12380d8fc885dc37e01f947fdd3e16053d0ee395c5147609ffe0cf.jpg .

  • Goldenducat

    jesli ktoś z was jest zainteresowany rockriderem 340 to znalazlem ciekawy artykuł na jego temat http://bikemag.pl/2017/03/17/rower-za-kilka-stowek-o-rockrider-340/

  • Znafca

    Mimo wszystko wolę tani rower.Podstawowową wadą drogiego roweru poza ceną że jest znacznie większa szansa że pozostawiony zostanie „odparowany” i przez to koszt będzie znacznie wyższy..