Jaki rower kupić do 3000 złotych?

Szukając roweru w cenie oscylującej w granicach 3000 złotych, spokojnie kupimy sprzęt, który będzie dawać radość przez długie lata. Ceny niestety z roku na rok idą w górę, choć w 2018 widzę tendencję do lekkich obniżek, bądź przynajmniej pozostaniu na niezmienionym poziomie. Tak czy owak, warto jeszcze szukać rowerów z zeszłych roczników, które można kupić ze sporym rabatem (może się uda, co nieco jeszcze w sklepach się znajdzie).

Wybranie kilku rowerów z całej masy modeli oferowanych przez producentów, jak zawsze nie było łatwe. Na wszystkie z nich staram się z jednej strony patrzeć obiektywnie, chłodno kalkulując wyposażenie, jakość oraz sensowność zastosowanego osprzętu. Z drugiej strony, co jest naturalną domeną każdego blogera, patrzę na rower subiektywnie, gdzie czasami pewnych modeli nie pokazuję, bo po prostu „coś” mi w nich nie pasuje. W poprzednich zestawieniach pojawiały się głosy „a czemu nie ma roweru XXX, czy on jest kiepski?”. Pamiętajcie o tym, że to nie jest zestawienie WSZYSTKICH dobrych rowerów, które możemy kupić. Z całego morza modeli wybrałem po prostu kilka, które najbardziej się opłacają moim zdaniem. Ale to nie znaczy, że cała reszta, która na Was czeka, jest niewarta zainteresowania. Przypominam także, że brałem pod uwagę ceny katalogowe rowerów – obniżenie ceny potrafi bardzo zmienić perspektywę.

Jeżeli masz pytania odnośnie tych rowerów lub masz inne swoje propozycje, pisz śmiało w komentarzu pod tym tekstem, na rowerowym forum, a także na rowerowej grupie na Facebooku.

Na samym końcu, na rozwijanej liście, znajdziesz moje propozycje rowerów do 3000 złotych z poprzednich lat. Warto tam zajrzeć, wiele z nich nadal można kupić :)

 

Zapraszam także do obejrzenia odcinka Rowerowych Porad, w którym opowiadam na co warto zwrócić uwagę, kupując rower do 3000 zł. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)

 

Rowery górskie do 3000 złotych

Rower górski do 3000 złotych

Romet Mustang 29 1 – widząc tego Mustanga, można mieć déjà vu. Przecież ten model pojawił się już w zestawieniu rowerów do 2500 złotych. Istotnie tak było, ale tam występował w wersji z kołami 27,5 cala. Oprócz wielkości kół (tutaj mamy 29 cali), różni się także obecnością manetki na kierownicy, służącej do zdalnego blokowania amortyzatora. Poza tym mamy tu aluminiową ramę z rozszerzającą się główką ramy (tapered), powietrzny amortyzator Suntour Raidon, napęd 3×9 oparty w dużej mierze o solidną grupę Shimano Alivio oraz hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano.

Northtec GRAVITY Alivio

Northtec Gravity Alivio – jak wygląda ten rower w rzeczywistości, do końca nie wiadomo, producent udostępnił tylko zgrubny render, który widzicie powyżej i jest na nim ciut inna korba i opony. Natomiast sama specyfikacja wygląda bardzo ciekawie – powietrzny amortyzator Suntour XCR, aluminiowa, hydroformowana rama z wewnętrznym prowadzeniem linek i główką ramy typu tapered; do tego korba Shimano MT200 na sztywnej osi i reszta napędu klasy Alivio.

Rower górski dla kobietyKross Lea 8.0 – jest to topowy model roweru górskiego z damskiej serii Lea. Ma trochę lepsze niektóre elementy wyposażenia, porównując do podobnego cenowo męskiego modelu Level 4.0, za to Level ma lepszej klasy ramę, o bardziej sportowej geometrii. Sama Lea na swoim pokładzie ma dwurzędową (38/24) korbę Suntour ze sztywną osią, 10. rzędową kasetę o szerokim zakresie 11-42, opartym o Shimano Deore i amortyzator Suntour XCM z manetką blokady na kierownicy. Dostępne są trzy rozmiary ramy, a w każdej z nich kręcą się koła 27,5 cala, obute w popularne opony Schwalbe Rapid Rob.

 

Poszukując rowerów górskich do 3000 złotych, warto spojrzeć jeszcze na: Shockblaze R6B’Twin RockRider 560CTM Swell 2.0, Leader Fox Zero, Radon ZR Team 6.0, Romet Rambler 4, Medano Photon 02, Author Spirit, Wheeler Protron 327, Giant ARX 1 (ma sztywny widelec).

 

Rowery szosowe do 3000 złotych

Szczytem marzeń w tym przedziale cenowym jest 9-rzędowy napęd oparty na Shimano Sora, a większość rowerów jeździ na grupie Claris. Nie mówię o tych, które mają 7-rzędowe napędy z osprzętem Tourney, ponieważ w tej klasie cenowej to już mocny zgrzyt (więcej o grupach osprzętu Shimano przeczytasz tutaj). Pojawiają się już karbonowe widelce (choć bywają także aluminiowe).

Rower szosowy do 3000 złotych

Romet Huragan 3 – za 2849 złotych dostajemy aluminiową ramę z wewnętrznym prowadzeniem linek oraz rozszerzającą się główką sterową, wraz z karbonowym widelcem. Za napęd odpowiada 9. rzędowa grupa Shimano Sora z kasetą 11-28 i korbą 50/34. Także hamulce są z tej grupy, więc będą stylistycznie pasować do reszty. W kołach (po 32 szprychy) kręcą się piasty Joytech, obręcze Alexrim oraz opony Michelin Dynamic o szerokości 23 mm.

Unibike Argon

Unibike Argon – Unibike przygotował podobnie napędzany rower – tu również znajdziemy 9. rzędową Sorę od Shimano, ale zestawioną z kasetą 11-32, dającą większe możliwości podjeżdżania dla mniej wytrenowanych. Koła (po 28 szprych) zbudowano na obręczach Mach1, szprychach Sapim, piastach Formula oraz oponach Schwalbe Lugano o szerokości 25 mm. Rama ma wewnętrzne prowadzenie linek, główkę ramy typu tapered, ale niestety widelec jest aluminiowy.

 

Wśród rowerów szosowych do 3000 złotych, warto jeszcze zerknąć na: Kross Vento 2.0, Northtec Hathor Claris, Shockblaze S9 Race Claris, Giant Contend 3.

 

Rowery grawelowe do 3000 złotych

O co chodzi z rowerami grawelowymi, pisałem już na blogu. W dużym uproszczeniu – to wygodny rower przypominający szosowy, z możliwością włożenia szerszych niż 28 mm opon (do jednych da się włożyć 32 mm, do innych nawet 50 mm – czyli opony znane np. z rowerów górskich). W przeciwieństwie do roweru przełajowego, zwykle grawele mają łagodniejszą geometrię. Powoli zaczynają pojawiać się także w tym przedziale cenowym, mi udało się znaleźć dwa.

Rower gravel do 3000 zł

Romet Aspre – mamy tu aluminiową, hydroformowaną ramę z główką tapered + karbonowy widelec. Napęd to w całości 8. rzędowy Shimano Claris z korbą mocowaną na wielowypust Octalink, z trochę inną konfiguracją tarcz niż w typowej szosowej korbie kompaktowej (46/34 zamiast 50/34). Szkoda, że Romet nie zdecydował się na założenie korby z zestawem 46/30, ale to już kwestia uznania. Kaseta to szeroka 11-32, ułatwiająca podjeżdżanie. Na koła założono bardzo fajne opony Schwalbe G-One Bite o szerokości 38 mm, a za hamowanie odpowiadają tarczowe (mechaniczne) Shimano BR-R317.

Marin Nicasio

Marin Nicasio – jest to rower o trochę innej koncepcji od Rometa. Mamy tu cieniowaną, chromowo-molibdenową ramę, widelec także jest stalowy. Do roweru możemy przykręcić przedni oraz tylny bagażnik, a także błotniki i koszyczki na bidon. Napęd oparty jest w dużej mierze o 8. rzędowe Shimano Claris z kompaktową korbą 50/34 i szeroką kasetą 11-32. Całości dopełniają (praktycznie obowiązkowe w grawelach) hamulce tarczowe Promax Render (mechaniczne) – szkoda, że nie od Shimano, byłby większy wybór klocków hamulcowych, ale zaciski zawsze można kiedyś wymienić. Opony to bardziej nastawione na asfalt Schwalbe Spicer o szerokości 30 mm, jeżeli planujecie zjeżdżanie z asfaltu (do czego grawelowe rowery są stworzone), warto dokupić drugi komplet opon (sam tak robię) – maksymalnie wejdą do 40 mm szerokości, a po założeniu kół 27,5 cala – do 47 mm.

 

Rowery fitness/urban do 3000 złotych

W prawie każdym zestawieniu, znajdziemy rowery fitnessowe z ramą typowo szosową, gdzie włożenie szerszej opony niż 28C graniczy z cudem; a także trochę dłuższe, gdzie spokojnie zmieści się opona 35 czy 40C. Tak samo jest z napędem, znajdziemy albo szosowy albo trekkingowy. Warto to brać pod uwagę, zwłaszcza jeżeli macie w planach kiedyś założyć inne, bardziej „terenowe” opony, by móc pojeździć nie tylko po asfalcie. W zestawieniu pojawiają się też rowery z kategorii urban, czyli mniej sportowe, a bardziej rekreacyjne i stylowe, miejskie pomykacze.

Rower fitness do 3000 złKross Pulso 2.0 – jeżeli wolicie prostotę (hamulce V-Brake) i cenę lekko przekraczającą 2500 złotych, to Pulso będzie ciekawym wyborem. Wyposażono go w kompletny napęd Shimano Sora (3×9), z korbą z zintegrowaną osią. Z tyłu założono kasetę 11-28, która przy trójtarczu z przodu powinna wystarczyć, ale w razie czego można ją kiedyś wymienić nawet na 11-34 (przerzutka ma średni wózek). Poza tym w rowerze kręcą się opony Schwalbe Kojak, które prywatnie bardzo lubię.

Merida Speeder 200

Merida Speeder 200 – natomiast ta Merida to dobry wybór dla zwolenników hamulców tarczowych. Napęd tego fitnessa to prawie w całości Shimano Sora w konfiguracji 2×9 (korba niestety na kwadrat). Znajdziemy tutaj także opony Maxxis Detonator o szerokości 32C, ale po zdjęciu wnioskuję, że w ramie zmieszczą się bez trudu szersze. Rama umożliwia przykręcenie bagażnika, a widelec jest karbonowy.

Whyte Whitechapel

Whyte Whitechapel – mamy tu do czynienia z napędem 1×9 z przerzutką i manetką klasy Acera/Altus. Korba ma 42 zęby (jest też model Carnaby z mniejszą tarczą), co pozwala na rozpędzenie roweru do 45 km/h (przy kadencji 90 obr/min). Podaję te dane dla osób, które uważają, że na przełożeniu 42×11 nie da się szybko jechać i do jazdy jest im niezbędna korba z tarczą 50 czy 55 zębów :) Także na podjazdach tragedii nie będzie, przełożenie 42-36 odpowiada znanemu z rowerów szosowych 34-28. W rowerze zastosowano opony Vittoria Zaffiro o szerokości 32C, ale w ramie spokojnie zmieszczą się trochę szersze. Rama daje możliwość założenia bagażnika. O oczko wyższym modelu – Whyte Shoreditch, pisała na swoim blogu Monika.

 

Rowerów fitnessowych i urban w tym przedziale cenowym, na które warto zwrócić uwagę, jest więcej: Kelly’s Physio 30, Marin Fairfax SC3, Cube SL Road, Giant Escape 1, Merida Crossway Urban 100, Superior RX 690, Trek FX 3, Cannondale Quick 6.

 

Rowery crossowe do 3000 złotych

B’Twin Riverside 920 – napęd 1×11 zastosowany w tym rowerze niekoniecznie musi być dla każdego (zapraszam do obejrzenia odcinka o napędach z jedną tarczą z przodu). Ale warto wziąć go pod uwagę, szeroki zakres działania daje zarówno możliwość rozpędzenia się do 40 km/h, jak i spokojne podjeżdżanie stromych podjazdów. Napęd działa w oparciu o komplet SRAM NX, do tego dostajemy powietrzny amortyzator (!) z możliwością zablokowania go z kierownicy, markowe, mocne koła Mavic Aksium Allroad i hydrauliczne hamulce tarczowe Promax.

Unibike Viper Disc GTS

Unibike Viper Disc GTS – w Viperze znajdziemy tradycyjną, trekkingową korbę (mocowaną na wielowypust) 48/36/26, sparowaną z 10. rzędową kasetą i osprzętem Deore. Tej klasy mamy także manetki i hamulce, za co duży plus. Nie każdemu do gustu przypadną bardziej terenowe opony Schwalbe Smart Sam. Osobiście widziałbym tam np. bardziej uniwersalne Schwalbe CX Comp, ale to już rzecz gustu, opony to akurat ten element (tak jak siodełko czy pedały), który warto dopasować do własnych preferencji.

 

Rowery crossowe do 3000 złotych, na które jeszcze warto zwrócić uwagę (tak, tak, jest ich aż tyle, wszystkie zasadniczo dość podobne do siebie): Saveno Everest 4.0 GTS, Merida Crossway 300Haibike Seet Cross 3.0Kross Evado 6.0, Giant Roam 2 DiscKelly’s Phanatic 30Cube Nature ProLeader Fox State, Romet Orkan 4Focus Crater Lake Lite, CTM Stark 1.0, Marin San Rafael DS3, Radon Scart 6.0Orbea Comfort 10, Author Grand, Goodman Wave D2, Scott Sub Cross 30, Shockblaze Croxer, Superior RX 570, Wheeler Cross 6.4

 

Rowery trekkingowe do 3000 złotych

Northtec Bergon opinie

Northtec Bergon VB LX – nazwa tego modelu kryje w sobie informację, że wyposażono go w hamulce V-Brake oraz w sporej mierze turystyczny napęd Shimano LX. Cena niewiele przekracza 2500 złotych, stąd mimo fajnego napędu 3×10 i wewnętrznego prowadzenia linek w ramie, nie znajdziemy w tym rowerze hamulców tarczowych oraz dynama w przednim kole (jedynie lampki na baterie). Natomiast jeżeli te dodatki nie są Ci potrzebne (dynamo jeszcze można dołożyć, hamulców tarczowych nie) – będzie to świetny wybór.

Merida Freeway 9500 Disc

Merida Freeway 9500 Disc – w Meridzie znajdziemy zarówno hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano, jak i dynamo. Reszta osprzętu to napęd 3×9 Shimano Deore (z przednią przerzutką Acera i korbą Suntour). Oczywiście rower jest wyposażony we wszystkie trekkingowe dodatki – stopkę, błotniki, bagażnik i lampki.

 

Rowery trekkingowe do 3000 złotych, na które jeszcze warto zwrócić uwagę: Kross Trans 8.0, Maxim MT 2.5, Kelly’s Carson 70, Unibike Expedition GTSMonteria Massive 5.0, Orbea Comfort 20 Pack, Saveno Road Classic Disc GTS.

 

Wszystkie wpisy z cyklu „Jaki rower kupić do…?”:

1. Rowery do 1000 złotych

2. Rowery do 1500 złotych

3. Rowery do 2000 złotych

4. Rowery do 2500 złotych

5. Rowery do 3000 złotych

6. Rowery do 4000 złotych

 

Na rozwijanej liście poniżej znajdziesz rowery, które polecałem w zeszłym roku (część z nich jest jeszcze dostępna w sklepach na wyprzedażach).

Polecane rowery z rocznika 2017

Rowery górskie do 3000 złotych

Tu jeszcze dwa słowa wyjaśnienia. W porównaniu do zeszłego roku zmieniło się bardzo dużo. W zasadzie wszystkie rowery poszły z cenami w górę o 300-400 złotych. Tak więc wybierając rowery do tego zestawienia w zasadzie w jednym znalazłem powietrzny amortyzator, hamulców wyższej klasy nie spotkałem, a napęd 10-rzędowy też nie pojawiał się zbyt często. Cóż, trzeba się cieszyć z tego co mamy lub oczywiście szukać przecenionych rowerów z zeszłych roczników.

 

 

Romet Mustang 29 1 – Romet tak jak w zestawieniu rowerów do 4000 złotych, wszedł i pozamiatał jeżeli chodzi o wyposażenie. Za 2600 złotych dostajemy ramę z wewnętrznym prowadzeniem linek i taperowaną główką ramy. Do tego dobry amortyzator Suntour Raidon XC i napęd 3×10 oparty na Shimano Deore. Na koła 29 cali założono prawdziwie terenowe opony Michelin Country Grip’R o szerokości 2,1 cala.

 

Radon ZR Team 6.0 – Radona kupimy głównie w sprzedaży wysyłkowej. Na pokładzie znajdziemy 10. rzędowy napęd z osprzętem Deore (tylna przerzutka to o oczko wyższy model SLX). Hamulce to „standardowe” w tej klasie cenowej BR-M315, a za amortyzację odpowiada solidny, choć sprężynowy widelec Rock Shox XC30 z manetką na kierownicy do zdalnego blokowania. Radon stoi na kołach 29″, ale jest też dostępna wersja 27.5″, obie wersje z oponami Schwalbe Tough Tom. Kupić można także model z ramą dla Pań, cena trochę przekroczy 3000 złotych, ale w zamian rower będzie wyposażony w powietrzny amortyzator i tylną przerzutkę Shimano XT.

B’Twin Rockrider 560 – Decathlon na ten rok przygotowało nam rower z napędem 2×10, opartym o SRAM X5. Zastosowano tu sprężynowy amortyzator Rock Shox XC30 z manetką na kierownicy oraz hydrauliczne hamulce tarczowe Tektro. Rower dostępny będzie wyłącznie z kołami 27.5 cala. Do kupienia będzie także wersja z ramą dla Pań.

 

Indiana X-Pulser 5.9 – w tym aluminiowym góralu za amortyzację odpowiada widelec Rock Shox XC30, a napęd zbudowano na grupie Shimano Deore z 10 przełożeniami z tyłu. Hamulce to hydrauliczne tarczówki Tektro HDC-300. Cieszą markowe opony Schwalbe Rapid Rob.

 

Giant Talon 2 LTD – Giant zastosował sprężynowy amortyzator SR Suntour XCR z manetką na kierownicy. Napęd to 9-rzędowa mieszanka Alivio/Deore. Bardzo cieszy zastosowanie suportu w systemie Octalink. W sumie to po prostu porządny rower i rozsądnie wyceniony.

 

Poszukując rowerów górskich do 3000 złotych, znalazłem jeszcze kilka modeli, na które warto spojrzeć: Kelly’s TNT 70Specialized Pitch Comp 650B, CTM Delta 1.0, Medano Photon 02, Cube Aim SL,

 

Rowery szosowe do 3000 złotych

Powiem Wam, że spodziewałem się trochę lepszego osprzętu w tym przedziale cenowym. A okazało się, że szczytem marzeń jest 8-rzędowy napęd oparty na Shimano Sora, a większość rowerów jeździ na grupie Claris. Nie mówię o tych, które mają 7-rzędowe napędy z osprzętem Tourney, ponieważ w tej klasie cenowej to już mocny zgrzyt (więcej o grupach osprzętu Shimano przeczytasz tutaj). Pojawiają się już karbonowe widelce (choć bywają też aluminiowe).

Romet Huragan 3 – Romet gdzie tylko mógł, obniżył ceny i nie mogło go zabraknąć i tutaj. Za 2800 złotych dostajemy aluminiową ramę z wewnętrznym prowadzeniem linek oraz zwężaną główką ramy, wraz z karbonowym widelcem. Za napęd odpowiada 10. rzędowa grupa Shimano Tiagra z kasetą 12-28 i korbą 52/36. Natomiast hamulce są z wyższej grupy Shimano 105. W kołach kręcą się piasty Novatec’a, obręcze Alexrim oraz opony Schwalbe Durano. W tym przedziale cenowym Huragan wygląda rewelacyjnie.

 

Trek 1.1 – ten Trek pojawił się w zeszłorocznym zestawieniu, jest i w tym. Za równe 3000 złotych dostajemy aluminiową ramę o sportowej geometrii z karbonowym widelcem. Napęd to prosty, 8-rzędowy Shimano Claris z kompaktową korbą (50/34) Vuelta Corsa. Większość pozostałego wyposażenia ma logo Bontrager, czyli wewnętrznej marki Treka. Rower wyceniony jest na 3000 złotych. Dostępny jest także model z bardziej damską geometrią – Lexa 2. Dużym plusem obu tych rowerów jest możliwość przykręcenia bagażnika do ramy.

 

Z rowerów szosowych do 3000 złotych, które jeszcze wpadły mi w oko, mogę polecić: Unibike ArgonKross Vento 2.0, Giant Contend 2 (oraz Content 3 z aluminiowym widelcem), Northtec Hathor Claris (intrygująca rama, ale nie wiem jak z jej jakością), Kelly’s ARC 10, Merida Scultura 100 (jest też wersja dla Pań – z dopiskiem Juliet), Merida Race 80,

 

Rowery fitness/urban do 3000 złotych

W prawie każdym zestawieniu, znajdziemy rowery fitnessowe z ramą typowo szosową, gdzie włożenie szerszej opony niż 28C graniczy z cudem; a także trochę dłuższe, gdzie spokojnie zmieści się opona 35 czy 40C. Tak samo jest z napędem, znajdziemy albo szosowy albo trekkingowy. Warto to brać pod uwagę, zwłaszcza jeżeli masz w planach kiedyś założyć inne, bardziej „terenowe” opony, by móc pojeździć nie tylko po asfalcie. W zestawieniu pojawiają się też rowery z kategorii urban, czyli mniej sportowe, a bardziej rekreacyjne i stylowe, miejskie pomykacze.

 

Merida Speeder 200 – napęd tego fitnessa to prawie w całości Shimano Sora, czyli podstawowy, ale solidny napęd szosowy 2×9. Znajdziemy tutaj także hydrauliczne tarczówki, opony Maxxis Detonator o szerokości 32C, ale po zdjęciu wnioskuję, że w ramie zmieszczą się bez trudu dużo szersze. Rama umożliwia przykręcenie bagażnika. Merida obniżyła w tym roku cenę Speedera i idealnie mieści się on w założonym budżecie.

Trek FX 3 – natomiast w Treku znajdziemy standardowy, trekkingowy napęd z trzyrzędową korbą 48/36/26 i 9. rzędową kasetą 11-34. Do tego karbonowy widelec, proste i lekkie hamulce V-Brake oraz opony o szerokości 32C, aczkolwiek także tutaj spokojnie wejdą szersze. Mamy także możliwość przykręcenia bagażnika do ramy.

Scott Speedster 40 FB – to prawdziwy rower szosowy z założoną prostą kierownicą. Jest to bliźniaczy model do Scotta Speedstera 40 (bez dopisku FB – Flat Bar). Jednocześnie jest o 400 złotych tańszy od swojego brata z barankiem. Znajdziesz tutaj 8-rzędowy napęd z trzyrzędową korbą, oparty głównie na Shimano Claris. Do tego oczywiście manetki na prostą kierownicę z hamulcami szosowymi. O włożeniu dużo szerszych niż założone 25C opon możemy zapomnieć, tak więc ten rower jest praktycznie „skazany” na szybkie przemieszczanie się po asfalcie.

Whyte Whitechapel – ten rower to znak, że korba z jedną tarczą z przodu, nie musi być zamontowana w super drogim napędzie. Tutaj mamy do czynienia z napędem 1×9 z przerzutką i manetką klasy Acera/Altus. Korba ma 42 zęby, co pozwala na rozpędzenie roweru do 40 km/h (przy kadencji 80 obr/min) czy nawet 50 km/h (przy kadencji 100 obr/min). Podaję te dane dla osób, które uważają, że na przełożeniu 42×11 nie da się szybko jechać i do jazdy jest im niezbędna korba z tarczą 50 czy 55 zębów :) Także na podjazdach tragedii nie będzie, przełożenie 42×34 odpowiada znanemu z rowerów szosowych 34×27. W rowerze zastosowano opony Vittoria Zaffiro o szerokości 32C, ale w ramie spokojnie zmieszczą się trochę szersze. Rama daje możliwość założenia bagażnika.

 

Kona Paddy Wagon TT – Kona przygotowała miejskiego przecinaka w trzech odsłonach. Widoczny na zdjęciu Paddy Wagon TT, ma kierownicę pozwalającą na wyciągnięcie się w aerodynamiczne pozycji. Jest też wersja z dopiskiem Drop (z kierownicą szosową) oraz Stubby (z prostą kierownicą). Rama wykonana jest ze stali przez kultowego Reynoldsa, a tylna piasta jest typu flip-flop, czyli możemy mieć albo ostre koło, albo wolnobieg, który pozwoli na jazdę bez ciągłego pedałowania.

 

Polka Pista – Pista pojawiła się już w zeszłym roku, ale znów postanowiłem ją pokazać, bo dlaczego nie? :) Rama oraz widelec są wykonane ze stali cro-mo, do tego najczystszy możliwy napęd, czyli jednorzędowy – z tylną piastą typu flip-flop. Dzięki tej piaście obracając koło, możemy wybrać czy chcemy mieć napęd typu ostre koło czy wolnobieg. Na zdjęciu tego nie widać, ale producent wedle życzenia dodaje do roweru jeden lub dwa hamulce szczękowe. Możemy też zamówić wersję z prostą kierownicą.

 

Rowerów fitnessowych i urban w tym przedziale cenowym, na które warto zwrócić uwagę, jest więcej: (fitness) Giant Escape 1, Kelly’s Physio 30, Cube SL Road, Kona Dew Plus, Marin Fairfax SC3, Whyte Fairfield, Radon Skill 5.0, Cannondale Quick 5 Disc, (urban) Superior SCS540, Marin Nicasio SS, Marin Fairfax SC2 IG.

 

Rowery crossowe/trekkingowe do 3000 złotych

 

Saveno Everest 4.0 – ten rower polskiego producenta ma najciekawsze wyposażenie, z tych, które oglądałem. Cały napęd 3×10 opiera się na grupie Shimano Deore (+ tylna przerzutka SLX), znajdziemy tu też proste, hydrauliczne hamulce od japońskiego producenta. Korba, co bardzo mi się podoba, jest połączona z suportem na wielowypust Octalink, a nie podstawowy kwadrat. W Evereście znajdziemy opony Schwalbe CX Comp – używam ich od czasu do czasu już od wielu lat i jestem z nich bardzo zadowolony.

 

Giant Roam 1 Disc – Giant podbił moje serce bardzo równym osprzętem. Cały napęd, łącznie z manetkami oparty jest na porządnej grupie Shimano Deore (10-rzędowej). Hamulce to przewijające się do znudzenia w większości rowerów Altusy BR-M365, ale w tego typu rowerze spokojnie dadzą sobie radę. To w zasadzie tyle, co mogę napisać o tym rowerze, nie ma się przy nim do czego doczepić. Bardzo podoba mi się, że zastosowano fabryczną osłonę ramy na tylnym trójkącie, tak aby nie obijać jej łańcuchem. Dodatkowo linki chowają się pod dolną rurą ramy w specjalnej maskownicy.

 

Rowery crossowe do 3000 złotych, na które jeszcze warto zwrócić uwagę: Unibike Viper Disc GTS (jest też damska rama)Northtec Caledon DB DR, Romet Orkan 4 (jest także damska rama), Merida Crossway 300 (także Lady), Kross Evado 5.0, Medano Countour Cr 1.2

 

 

Medano Beyond b.05 – ten rower od polskiego producenta, jest bardzo dobrze wyposażony. Napęd to mieszanka Acera/Altus/Deore, a korba jest mocowana na solidny wielowypust. Do tego proste w naprawie hamulce V-Brake, oświetlenie napędzane dynamem, mocne błotniki SKS. Rower jest dostępny także z męską ramą.

 

Head Revelo II – marka Head może wielu osobom kojarzyć się z rakietami tenisowymi i sprzętem narciarskim. Ten austriacki producent jakiś czas temu zaczął produkować także rowery. I model Revelo bardzo ciekawie mu się udał. Napęd to mieszanka Altus/Deore, za zatrzymywanie się odpowiadają tarczowe hamulce hydrauliczne Tektro, a na kołach znalazły się opony Schwalbe Citizen – idealne na asfalt. Za napędzanie lampek Axa odpowiada dynamo w przednim kole. Jest także dostępna rama dla Pań.

 

Rowery trekkingowe do 3000 złotych, na które jeszcze warto zwrócić uwagę: Unibike Expedition GTS (również z damską ramą), Saveno Road Classic, Kross Trans Africa, Kelly’s Carter 70.

 

Rowery miejskie do 3000 złotych

 

Batavus Old Dutch rower miejski do 3000

Batavus Old Dutch – w zeszłym roku pokazywałem Wam model Diva tego producenta (i nadal go polecam). Tym razem postawiłem jednak na 100% klasykę, a taki właśnie jest Old Dutch. Stalowa rama, rolkowe hamulce, mocne koła, oczywiście bagażnik, błotniki, stopka i pełna osłona łańcucha. Te modele słyną ze swojej trwałości i jednoznacznie przywodzą na myśl holenderskie ulice. Tego holendra dostaniemy w kilku wersjach wyposażenia – z 1 lub 3 biegami w tylnej piaście oraz z dodatkowym bagażnikiem z przodu roweru (lub bez). Jest dostępna także wersja Deluxe z 7 przełożeniami oraz dynamem napędzającym lampki.

 

Cube Elly – rower ten występuje w dwóch wersjach. Jedna z nich (na zdjęciu powyżej) ma 7 biegów schowanych w tylnym kole i nazywa się Elly Cruise. Natomiast odmiana Elly Ride posiada bardziej trekkingowe przełożenia – 3 z przodu i 8 z tyłu. Poza tym w obu modelach znajdziemy amortyzator, dynamo napędzające lampki i standardowe wyposażenie rowerów miejskich – bagażnik, błotniki i stopkę.

 

Wśród rowerów miejskich do 3000 złotych, warto zerknąć także na modele: Kreidler Cash 3.0, Giant Tourer.

 

Polecane rowery z rocznika 2016

Rowery górskie do 3000 złotych

Tu jeszcze dwa słowa wyjaśnienia. W porównaniu do zeszłego roku zmieniło się bardzo dużo. W zasadzie wszystkie rowery poszły z cenami w górę o 300-400 złotych. Tak więc wybierając rowery do tego zestawienia w zasadzie w jednym znalazłem powietrzny amortyzator, hamulców wyższej klasy nie spotkałem, a napęd 10-rzędowy też nie pojawiał się zbyt często. Cóż, trzeba się cieszyć z tego co mamy lub oczywiście szukać przecenionych rowerów z zeszłych roczników.

 

Jaki rower do 3000?

Merida Big.Nine 300 – ten rower nie wyróżnia się aż tak bardzo napędem, znajdziemy tu „tylko” 9-rzędowy zestaw Shimano Alivio z tylną przerzutką Deore. Bardzo plusuje suport na wielowypust (Octalink). Hamulce (hydrauliczne Tektro Auriga) nie są wybitne, ale porównywalne do popularnych w tej klasie hamulców od Shimano. Natomiast dużym plusem jest amortyzator powietrzny SR Suntour XCR-Air, a takie amortyzatory w tej klasie cenowej bardzo trudno spotkać.

 

radon zr team 6.0

Radon ZR Team 6.0 – dostępny głównie w sprzedaży wysyłkowej, ten rower niemieckiego producenta zasługuje na uwagę. Dziesięciorzędowy napęd z osprzętem Deore (tylna przerzutka to o oczko wyższy model SLX). Hamulce to „standardowe” w tej klasie cenowej BR-M355, a za amortyzację odpowiada solidny, choć sprężynowy widelec Rock Shox XC30 z manetką na kierownicy do zdalnego blokowania. Radon stoi na kołach 29″, ale jest też dostępna wersja 27.5″, obie wersje z oponami Schwalbe Smart Sam.

Giant Talon 3

Giant Talon 27.5 3 LTD – Giant zastosował sprężynowy amortyzator SR Suntour XCR z manetką na kierownicy. Napęd to 9-rzędowa mieszanka Altus/Alivio/Deore. Tutaj też bardzo cieszy zastosowanie suportu w systemie Octalink. W sumie to po prostu porządny rower i dobrze wyceniony, zwłaszcza, że na starcie można go szukać taniej niż katalogowe 2900 złotych.

Rower górski do 3000 złotych

Northtec Cayon DR + Gravity DR – dwaj bracia od polskiego producenta, różniący się wielkością kół. Za 3000 złotych dostaniemy sprężynowy widelec Suntour XCR (z blokadą w manetce) z bardzo fajnym i równym wyposażeniem. Napęd można praktycznie w całości nazwać jednym słowem – 10-rzędowe Deore. Na tle innych rowerów wyróżnia się korba FC-M612, z łożyskami zewnętrznymi Hollowtech II. Są co prawda przeciwnicy takiego rozwiązania, ale zdaje się, że są w mniejszości. Ja do takiego systemu nie mam zastrzeżeń. Nawet hamulce są już trochę wyższej klasy, BR-M445 już Alivio.

Poszukując rowerów górskich do 3000 złotych, znalazłem jeszcze kilka modeli, które nie przebijają tych wypisanych powyżej, ale chciałbym zostawić chociaż ślad, że są i warto na nie spojrzeć: Kelly’s TNT 70, Canyon Grand Canyon AL 29 3.9, Author Spirit.

 

Rowery szosowe i przełajowe do 3000 złotych

Powiem Wam, że spodziewałem się trochę lepszego osprzętu w tym przedziale cenowym. A okazało się, że szczytem marzeń jest 8-rzędowy napęd oparty na Shimano Sora, a większość rowerów jeździ na grupie Claris. Nie mówię o tych, które mają 7-rzędowe napędy z osprzętem Tourney, ponieważ w tej klasie cenowej to już mocny zgrzyt (więcej o grupach osprzętu Shimano przeczytasz tutaj). Pojawiają się już karbonowe widelce (choć bywają też aluminiowe).

Rower szosowy do 3000 zł

Trek 1.1 – obecność Treka w tym zestawieniu trochę mnie zaskoczyła. Ten amerykański producent robi wyśmienite rowery, ale najczęściej, chyba przez niekorzystny stosunek dolara do złotówki, dużo droższe od rowerów konkurencji. W każdym razie model 1.1 przebojem wdarł się do mojego zestawienia z aluminiową ramą o sportowej geometrii i karbonowym widelcem. Napęd to 8-rzędowa Shimano Sora z kompaktową korbą (50/34) Vuelta Corsa. Większość pozostałego wyposażenia ma logo Bontrager, czyli wewnętrznej marki Treka. Rower wyceniony jest na 3000 złotych.

Rower szosowy do 3000 zł

 

Unibike Argon – ten model Unibajka już niedługo zostanie zaprezentowany. Producent powoli odkrywa karty, wiemy już jak wygląda tańszy model Neon, zapewne Argon zostanie zaprezentowany wkrótce. Na pokładzie nie znajdziemy niestety karbonowego widelca, za to pracuje tutaj 9-rzędowa grupa Shimano Sora z kasetą o bardzo szerokim zakresie 11-32 oraz kompaktowa korba 50/34. To fajne zestawienie zwłaszcza gdy chcemy wybrać się w góry, a nie każdy ma nogę by wystarczyła mu ciasno zestopniowana kaseta 11-23. Koła złożono na bardzo fajnych obręczach Mach1 Versus z dość ciężkimi, ale solidnymi szprychami Sapim Leader (po 28 sztuk na koło) oraz piastami Formula. Unibike z ceną idealnie mieści się w założonym budżecie 3000 złotych.

 

 

Merida scultura race 80

Merida Race 80 + Merida Scultura 100 – dwa bardzo ciekawe rowery. Z jednej strony dość podobne do siebie, z drugiej mają trochę inną filozofię. Oba mają ramy ze sportową geometrią, karbonowe widelce i 8-rzędowe napędy oparte w dużej mierze o Shimano Claris (w Sculturze tylna przerzutka to o oczko wyższa Sora). W tańszym Race 80 producent zastosował korbę z przełożeniami 52/39 i ciasno zestopniowaną kasetę 12-25, to zestaw bardzo dobrze przygotowany do jazdy po płaskich odcinkach i osób, które mają już w nogach trochę kilometrów. Natomiast w droższej Sculturze postawiono na łagodniejszy napęd – kaseta 11-28 i kompaktowa korba 50/34 pozwalają mniej wyrobionym na przyjemniejszą jazdę.

 

Rower przełajowy do 3000

Accent CX-One – bardzo fajnie przygotowana przełajówka, która wyposażeniem przebija wiele rowerów szosowych z tej półki cenowej. CX-One kosztuje katalogowo 3000 złotych. Napęd oparty jest na mieszance osprzętu Shimano Sora i Tiagra, z korbą na łożyskach zewnętrznych Hollowtech II i z typowo przełajowym zestawem zębatek 46/34. Do tego szersze (35C) opony Continental Cyclocross Race z drobnym, klockowym bieżnikiem do jazdy w terenie. Każde koło zbudowane jest na 32 szprychach, na czym cierpi trochę waga, ale na pewno zyskuje wytrzymałość. Z przeglądu ofert u producentów wynika, że lepszej przełajówki w tej cenie nie znajdziecie.

 

romet mistral cross

Romet Mistral Cross – to ciekawy model, który Romet umieszcza w kategorii… miejskich :) Romecie, nie idźcie tą drogą, bo mało kto zainteresowany trafi na ten model, przeglądając Waszą stronę. Mistral Cross nie jest to co prawda rasowa przełajówka, brakuje tutaj chociażby górnego prowadzenia linek do przerzutek. Ale jeżeli ktoś chce zasmakować krossowej jazdy z barankiem, to jest to moim zdaniem ciekawa propozycja w przyzwoitej cenie (katalogowo 2650 zł, ale już można kupić go taniej). Znajdziemy tu 8-rzędowy napęd oparty o grupę Shimano Claris. Korba ma przełajowe tarcze 46/34, natomiast kaseta ciasne zestopniowanie 11-25. Opony o szerokości 35C to Schwalbe CX Comp, na których sam jeżdżę od czasu do czasu. W tej cenie to bardzo ciekawie skonfigurowany rower.

Z rowerów szosowych do 3000 złotych, które jeszcze wpadły mi w oko, mogę polecić Raleigh Revenio 1, GT GTS Sport, Giant Defy 5, Romet Huragan 1.

 

Rowery fitness/urban do 3000 złotych

Jak przy chyba każdym zestawieniu, w którym pojawiały się rowery fitnessowe, znajdziemy modele z ramą typowo szosową, gdzie włożenie szerszej opony niż 28C graniczy z cudem, a także trochę dłuższe, gdzie spokojnie zmieści się opona 35 czy 40C. Tak samo jest z napędem, znajdziemy albo szosowy albo trekkingowy. Warto to brać pod uwagę, zwłaszcza jeżeli masz w planach kiedyś założyć inne, bardziej „terenowe” opony, by móc pojeździć nie tylko po asfalcie. W zestawieniu pojawiają się też rowery z kategorii urban, czyli mniej sportowe, a bardziej rekreacyjne i stylowe, miejskie pomykacze.

Cube SL Road

Cube SL Road – na liście rowerów fitnessowych nie mogło zabraknąć mojego ukochanego Cube. Do niedawna jeździłem poprzednikiem tego modelu (Cube SL Cross Comp), a wymieniłem go na model SL Road Pro, o którym napisałem na blogu. Ale wracając do tego modelu – jest to ostatni fitness od Cube w którym użyto hamulców V-brake, w wyższych modelach na 2016 rok są już hamulce tarczowe. Według mnie tarczówki psują linię takich rowerów (tak samo jak w szosowych), ale co ja tam wiem :) Ten model ma napęd oparty na szosowej, ośmiorzędowej grupie Shimano Claris, z przodu znajdziemy kompaktową korbę 50-34 (z suportem na wielowypust Octalink), z tyłu kasetę, która daje dużo miękkich przełożeń 12-32.

Cube lubi eksperymentować, ich oferta SL Cross/SL Road potrafiła się w każdym roku mocno zmieniać. W tym modelu zastosowali opony Schwalbe CX Comp (których sam używam), są to uniwersalne semi-slicki, które dają trochę szybkości na asfalcie i trochę przyczepności poza nim. Zakładam je zawsze gdy mam w planach jazdę w lekkim terenie. Mimo wszystko z tymi oponami nie wykorzysta się w pełni potencjału roweru i warto zainwestować w drugi komplet czegoś typowo na asfalt. Stali czytelnicy dobrze wiedzą jakie polecę – Schwalbe Kojak (Cube używa ich w wyższych modelach, przypadek?), więcej informacji na ich temat znajdziesz pod linkiem. Cube podaje, że rower waży 11 kg i myślę, że bez pedałów może tak być. Jego cena katalogowa to 2750 złotych (ale śmiało kupi się go sporo taniej). Jak widzisz, trochę się rozpisałem, ale ciężko nie pouśmiechać się trochę do roweru, który jest podobny do mojego :)

Rower szosowy z prostą kierownicą do 3000 zł

Scott Speedster 50 FB – to prawdziwy rower szosowy z założoną prostą kierownicą. Jest to bliźniaczy model do Scotta Speedster 50 (bez dopisku FB – Flat Bar). Jednocześnie jest o 400 złotych tańszy od swojego brata z barankiem. Znajdziesz tutaj 8-rzędowy napęd z trzyrzędową korbą, oparty głównie na Shimano Claris. Do tego oczywiście manetki na prostą kierownicę z hamulcami szosowymi. O włożeniu dużo szerszych niż założone 25C opon możemy zapomnieć, tak więc ten rower jest praktycznie „skazany” na szybkie przemieszczanie się po asfalcie.

radon skill 50

Radon Skill 5.0 – Radon zawsze miał w ofercie fajne fitnessowe rowery. Nie inaczej jest z modelem Skill 5.0 Za 600 euro dostajemy ramę, która mieści opony Schwalbe Kojak o szerokości 35 mm, a może udałoby się zmieścić tam jeszcze ciut szersze, kwestia czy przednia przerzutka pozwoli. Napęd jest typowo szosowy, kompaktowa korba 50/34 i 8-biegowa kaseta 11-32 zapewniają wystarczającą rozpiętość przełożeń. Wszystko oparte na grupie Shimano Claris.

kellys-physio-30

Kelly’s Physio 30 – Kelly’s dla odmiany ma napęd typowo trekkingowy, z korbą 48/36/26 i napędem będącym dziewięciorzędową mieszanką Altus/Alivio. Na obręcze założono wąskie opony Schwalbe Spicer o szerokości 30C – nie jest to szczyt techniki, bo są dosyć ciężkie, ale można napompować je aż do 7 atmosfer, co rekompensuje ten mankament. Za 2700 złotych to bardzo rozsądnie skonfigurowany rower dla tych, którzy nie chcą mieć szosowego napędu.

 

Polka Bikes Pista Rower Miejski

Polka Bikes Pista – na koniec coś mniej typowego. Polski producent sięgnął głęboko w przeszłość i z sentymentu do klasyki, stworzył kilka serii rowerów, m.in. widoczną na zdjęciu Pistę. Rama oraz widelec są wykonane ze stali cro-mo, do tego najczystszy możliwy napęd, czyli jednorzędowy – z tylną piastą typu flip-flop. Dzięki tej piaście obracając koło, możemy wybrać czy chcemy mieć napęd typu ostre koło czy wolnobieg. Na zdjęciu tego nie widać, ale producent wedle życzenia dodaje do roweru jeden lub dwa hamulce szczękowe. Z wielkim sentymentem patrzę na ten rower, to bardzo ciekawy projekt i trzymam kciuki za jego autorów.

 

Rowery crossowe/trekkingowe do 3000 złotych

Przeszukując oferty rowerów crossowych okazało się, że w tym przedziale cenowym są one naprawdę świetnie wyposażone. Często lepiej od rowerów górskich :) Poszukując crossa do 3000 złotych masz naprawdę spore pole manewru. Ja wybrałem dwa crossy i dwa trekkingi:

Giant Roam 1 Disc

Giant Roam 1 Disc – Giant podbił moje serce bardzo równym osprzętem. Cały napęd, łącznie z manetkami oparty jest na porządnej grupie Shimano Deore (10-rzędowej). Hamulce to przewijające się do znudzenia w większości rowerów Altusy BR-M355, ale w tego typu rowerze spokojnie dadzą sobie radę. To w zasadzie tyle, co mogę napisać o tym rowerze, nie ma się przy nim do czego doczepić. Nawet cena jest rozsądnie skalkulowana i idealnie mieści się w naszym budżecie.

unibike-viper-gts

Unibike Viper GTS – to równie ciekawy rower i tańszy od Gianta o 150 złotych. Tutaj również znajdziemy 10-rzędowy napęd Shimano Deore i korbę z suportem Octalink. Do tego porządne koła z piastami Alivio, obręczami Mach1 i szprychami Sapim Leader. Opony to bardziej terenowe Schwalbe Smart Sam. Cóż, jeżeli na asfalcie będziesz się czuć na nich tak sobie, warto pomyśleć o drugim komplecie opon, bądź wymianie na bardziej uniwersalne, chociażby model CX Comp. Za zatrzymywanie odpowiadają hamulce BR-M447.

Rower crossowy do 3000 zł

Radon Scart 7.0 – okej, jest dostępny głównie w sprzedaży wysyłkowej, ale warto się nim zainteresować. Napęd oparty jest na 10-rzędowej grupie Deore + tylna przerzutka XT + korba z łożyskami zewnętrznymi. Do tego hydrauliczne tarczówki M355, koła zbudowane na piastach Deore, szprychach DT Swiss i obręczach AlexRims + opony Schwalbe Rapid Rob. W tej cenie to solidny, markowy rower, a nie produkcja na odwal się. Jeśli tylko masz ochotę na naprawdę dobry rower i nie przeraża Cię zamawianie go wysyłkowo z Niemiec, to śmiało bierz go pod uwagę.

Pozostałe rowery, które wpadły mi w oko i warto je rozważyć: Cube Nature Kross Evado 5.0.

Fuji Touring

Fuji Touring – modelu Touring na 2016 rok nie mogłem jeszcze znaleźć w Polsce, ale gdyby udało się komuś ściągnąć go zza granicy to warto go rozważyć (katalogowo kosztuje ok. 770$). Być może uda się jeszcze kupić zeszłoroczny model w Polsce. To ciekawe połączenie roweru fitness z szosowym i turystycznym. Znajdziemy tu sztywny widelec, napęd oparty na 9-rzędowej mieszance Alivio/Deore (z korbą na zewnętrznych łożyskach), hamulce szczękowe oraz opony do szybkiej i komfortowej turystyki o szerokości 32C z możliwością włożenia szerszych z tego co widzę na zdjęciu. Ciekawostką są manetki do zmiany biegów umieszczone na końcach baranka. Ciekawi mnie to rozwiązanie i zastanawiam się czemu producent nie założył po prostu szosowych klamkomanetek. Ale najwidoczniej takie umiejscowienie manetek też jest wygodne. Okej, rower nie ma dynama w piaście, oświetlenia, błotników, amortyzatora. Ale chyba właśnie dlatego jego idea bardzo mi się podoba :)

Unibike Expedition GTS

Unibike Expedition GTS – ten wyprawowiec to małe przeciwieństwo roweru od Fuji. Mamy amortyzator, błotniki, dynamo w piaście z lampkami, stopkę, nawet pompka przy bagażniku się znalazła. Ciekawostką jest obszyta skórą kierownica, o nietypowym, komfortowym gięciu, która pozwala na różne ułożenie rąk. Napęd oparty jest na porządnej 9-rzędowej mieszance Shimano Acera/Alivio/Deore. Do tego solidne obręcze Mach1 z 36 szprychami, szprychy Sapim i piasty Shimano. To prawdziwy turystyczny wyjadacz.

Z fajnych, trekkingowych rowerów warto jeszcze zerknąć na rowery: Radon TCS 6.0, Kross Trans Africa, Cube Touring Pro.

 

Rowery miejskie do 3000 złotych

Batavus Diva

Batavus Diva – prawdziwy, holenderski rower miejski uznanej marki. Batavus przygotował kilka opcji do wyboru: 3/5/7-biegowy napęd + opcjonalnie przedni bagażnik. Do tego dynamo w piaście, dwie lampki, pełna osłona łańcucha, tylny bagażnik, pompka i centralnie rozstawiana stopka. Fajnie wyglądają koła zaplecione na aż 36 szprych, co daje naprawdę mocne koła. Rower ten dostępny jest też z męską ramą i nazywa się Blockbuster.

Rower miejski do 3000

Cube Touring Pro – rower ten występuje z trzema rodzajami ram: męską, damską typu trapez, oraz widoczną na zdjęciu powyżej wygodną, miejską ramą. W tym modelu znajdziemy bogate wyposażenie – dynamo w piaście napędzające lampki Busch&Müller, błotniki, bagażnik, stopkę i osłonę łańcucha. Do tego napęd oparty na zewnętrznych przerzutkach – z przodu trzy tarcze, z tyłu 8 przełożeń klasy Tourney/Altus. Jest też dostępny model z 8-biegową przerzutką schowaną w tylnej piaście Cube Town, który jest katalogowo droższy o 200 złotych.