Kross Evado 7.0 – test polskiego crossa

Grawele, fitnessy, urbany, elektryki – w ostatnich latach pojawiły się nowe typy rowerów. I dobrze, bo każdy może wybrać sprzęt, jaki będzie pasować do jego stylu jazdy. Ale gdzieś w cieniu, już bez świateł reflektorów, stoją znane od lat rowery crossowe – choć nadal szalenie popularne. Zwykło się mówić, że są one kompromisem pomiędzy rowerem górskim, a szosowym i sporo w tym prawdy, choć ani jednego, ani drugiego roweru nigdy nie zastąpią. Ale to właśnie uniwersalność jest olbrzymią siłą crossów i o tym przy okazji testu Krossa Evado 7.0, także napiszę.
Kross Evado 7.0 Opinie

Rama

Rama w tym modelu powstała z cieniowanego stopu aluminium 6061. Spawy w miejscach, gdzie nie są przenoszone duże obciążenia, zostały bardzo ładnie wyszlifowane, a całość pokryto farbą proszkową, która ma nowoczesną, matową fakturę, co mi osobiście bardzo się podoba. Cała seria Evado utrzymana jest w stonowanej kolorystyce – jest elegancko i ponadczasowo.

Kross wewnętrzne prowadzenie linek

Przewody od przerzutek puszczono w ramie, a linka od tylnej przerzutki na całej długości jest schowana w pancerzu. To dobre rozwiązanie, ponieważ goła linka, wychodząca z przelotki na dole ramy, szybko by się zabrudziła.

Oprócz „męskiej” ramy, dostępna jest także wersja „damska” – określenia te biorę w cudzysłów, bo z jednej strony przyjęło się tak mówić o ramach z prostą lub giętą górną rurą – ale przecież nie ma żadnych przeszkód, aby kobieta kupiła męską ramę czy na odwrót.

Kross mocowanie bagażnika

Opcje turystyczne

Jak to w rowerze crossowym, mamy także możliwość doposażenia go w funkcjonalne dodatki. Rama posiada otwory do montażu bagażnika oraz błotników (ukryte pod estetycznymi zaślepkami), są także dwa miejsca do założenia koszyczka na bidon. Na tylnym trójkącie znalazło się także miejsce do przykręcenia stopki w coraz popularniejszym systemie Direct Mount.

Shimano korba Octalink

Napęd

Evado 7.0 wyposażono w prawie kompletny napęd klasy Shimano Deore z najnowszej, trekkingowej serii T6000. Korba mocowana na wielowypust Octalink – dla obniżenia masy i zwiększenia sztywności – ma ramiona puste w środku (Hollowtech). Do tego zastosowano standardowy, trekkingowy zestaw tarcz, czyli 48/36/26, który w połączeniu z 10. rzędową kasetą 11-34, pozwoli z jednej strony na solidne rozpędzenie się (50 km/h to nie problem, choć ze względu na opory powietrza, taki max pojawi się przy zjeździe z górki), z drugiej strony na podjeżdżanie pod największe wzniesienia, rowerem załadowanym sakwami.

Shimano Deore przerzutka

O samej zmianie biegów mogę wypowiadać się tylko pozytywnie. Deore to solidna klasa osprzętu, wszystko działa bez zarzutu z wystarczającą precyzją. To, że linka od tylnej przerzutki jest osłonięta pancerzem na całej długości (przynajmniej na zewnątrz ramy), nie ma wpływu na jej działanie.

Shimano Deore manetki

Cieszą także manetki tej samej klasy co reszta napędu, ponieważ często producenci montują coś z niższej grupy. Daję plusa, ponieważ po pierwsze stylistycznie pasują do reszty osprzętu, po drugie posiadają funkcję 2-Way Release, czyli mała dźwigienka działa w obie strony. A uwierzcie mi, jak się człowiek do tego przyzwyczai, to potem mu tego potrafi brakować :)

Kross

Amortyzator

Za amortyzację odpowiada prosty widelec Suntour NEX – no właśnie… prosty. Okej, nie spodziewałem się, że w rowerze z tej półki cenowej znajdę świetnego, powietrznego Rock Shoxa Paragon (Kross montuje taki w topowym Evado 9.0). Ale NEX jest montowany także w sporo tańszych Evado. Przydałaby się tu manetka na kierownicy do jego zablokowania czy wygodniejsza możliwość regulowania naprężenia wstępnego sprężyny – w tym momencie jest ona ukryta pod zaślepką i wymaga jakiegoś płaskiego i cienkiego narzędzia (np. klucza imbusowego czy noża) do ustawienia.

Sam widelec działa poprawnie i jadąc po nierównościach czy lekko popękanym asfalcie – wybiera co ma wybierać. Natomiast pozostał we mnie mały niedosyt.

Koła

Koła zbudowano na piastach Shimano, co daje bezproblemową dostępność części zamiennych i łatwą możliwość serwisu, nawet we własnym zakresie. Zapleciono je po 32 szprychy na każde koło i mimo dość intensywnego testowania roweru, nie tylko na gładkim asfalcie (bo takiego jak na lekarstwo), nie udało mi się ich rozcentrować.

Schwalbe CX Comp

Opony

Opony to bardzo dobrze mi znane Schwalbe CX Comp. To klasyczne semi-slicki, gładkie na środku do toczenia się po asfalcie, z drobnymi klockami po bokach, które mają utrzymać przyczepność, gdy z tego asfaltu zjedziemy. Są w najszerszym wydaniu – 1,5 cala (ok. 40 mm szerokości), natomiast do ramy i widelca, w razie potrzeby, zmieszczą się jeszcze trochę szersze kapcie. Obręcz o szerokości 19C pozwoli także na założenie węższych, bardziej szosowych opon np. 28C – także pod kątem ogumienia mamy spory zakres manewru.

CX Compy idealne wpisują się w charakter roweru crossowego. Są na tyle uniwersalne, że i na asfalcie dadzą sobie radę, ale i po zjechaniu na gruntową czy leśną drogę – także uda się nam przejechać. Oczywiście, nie macie co liczyć na to, że będą tak szybkie jak gładkie, szosowe modele. I że będą tak dzielne w terenie, jak szerokie gumy z grubym bieżnikiem. Ale jeżeli potrzebujecie wszystkiego po trochu – to się nie zawiedziecie.

Hamulce

Za hamowanie odpowiadają hydrauliczne tarczówki Shimano BR-M365 z tarczami o średnicy 160 mm – w zupełności wystarczają do turystyczno-miejsko-przyjemnościowej jazdy. Siła hamowania (po ich dotarciu) jest w zupełności wystarczająca, a modulacja także bardzo fajna. Plusem jest spory wybór klocków hamulcowych do tego modelu, a także niski koszt zakupu oryginalnych, żywicznych okładzin (ok. 15 zł na jedno koło). Na deszczu oczywiście zachowują swoją skuteczność, ale także nie zdarzyło mi się aby piszczały i hałasowały, co nieraz zdarzało mi się w przypadku hamulców innej firmy na S :)

Selle Royal Lookin

Siodełko

Wygoda siodełka czy chwytów kierownicy to rzecz względna, natomiast mi przypadły do gustu. Siodełko Selle Royal Lookin Sport o szerokości 14 cm znajduje się gdzieś pomiędzy wąską i twardą, sportową „deseczką”, a szeroką, żelową kanapą. I pasuje do tego roweru wyśmienicie. Chwyty marki Herrmans mają wyprofilowanie podpierające dłoń i można je ustawić po poluzowaniu śrubki. Są po prostu wygodne, ani zbyt twarde, ani zbyt miękkie.

Kross Evado 7.0

Podsumowanie

Podsumowując – pisząc o Krossie Evado 7.0, często podkreślałem jego uniwersalność. Nie bez przyczyny, jest to rower, którym śmiało można codziennie dojeżdżać do pracy, a po niej wybrać się na dalszą przejażdżkę, nawet z bagażnikiem i sakwami. Jazda po asfalcie nie będzie nas nadmiernie męczyć, a i gruntowe drogi nie staną na przeszkodzie w czerpaniu radości z jady.

Nieraz mówi się – co jest do wszystkiego, to jest do niczego. W tym przypadku, jeżeli tylko świadomie wybierzecie tego typu rower, absolutnie nie mogę się z tym zgodzić. Oczywiście, pod wieloma względami pójdzie się na kompromis, ale zwłaszcza w przypadku gdy nie wie się, czy pójść bardziej w stronę MTB czy szosy – rower crossowy będzie dobrym wyjściem.

Dziękuję firmie Kross za użyczenie roweru do testu.

Specyfikacja roweru Kross Evado 7.0 2018

Cena – 3499 zł (sprawdź najniższą cenę)
Rama – Aluminium Lite
Widelec – SR Suntour NEX HLO (skok 63 mm, blokada skoku na koronie)
Przednia piasta – Shimano HB-TX505
Tylna piasta – Shimano FH-TX505
Opony – Schwalbe CX Comp PP (28″ x 1.5″, reflex)
Obręcze – Kross Disc (Aluminium, podwójne ścianki)
Przednia przerzutka – Shimano Deore FD-T6000
Tylna przerzutka – Shimano Deore RD-T6000
Przedni hamulec – Shimano Disc BR-M365 (hydrauliczny)
Tylny hamulec – Shimano Disc BR-M365 (hydrauliczny)
Dźwignie hamulca – Shimano BL-M365 (hydrauliczne)
Manetki – Shimano Deore SL-T6000 (3×10)
Korba – Shimano FC-T521 Octalink (48/36/26T, S/M – 170 mm, L/XL – 175 mm)
Suport – Shimano BB-ES300
Łańcuch – Shimano CN-HG54
Kaseta – Shimano Deore CS-HG500-10 (11-34T)
Kierownica – Aluminium (DM/S-620 mm DL/M/L-640 mm, XL-660 mm, 31.8 mm)
Wspornik kierownicy – Aluminium (DM/DL/S-100 mm, M/L-110 mm, XL-120 mm, 31.8 mm, 7°)
Wspornik siodełka – Aluminium (DM/DL/S/M/L-350 mm, XL-400 mm, 27.2 mm)
Stery – VP A41AC (1-1/8″)
Siodełko – Selle Royal Lookin Sport
Chwyty kierownicy – Herrmans Endorfin
Pedały – VP-519A

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

87 komentarzy

  • Część
    Ciekawe recenzją roweru. Wygląda przyzwoicie. Jestem przed kupnem roweru i to jest jeden z kandydatów. Konkurentem jest Wheeler Cross 6.5. Oba rower w zbliżonych cenach. Mam pytanie, który rowery polecasz, które byś zakupił? Dziękuję.

    • Witam. Bardzo mocno zastanawiam się nad zakupem właśnie tego modelu. Mam jednak taka watpliwość. Na ile rower typy cross poradzi sobie poza asfaltem? Z takim osprzętem jak opisywany? Na ile ciężkie warunki mogą być aby w miarę komfortowo się jeździło? Ubitą ścieżką? Trawa? Czy cross nie jest jednak zbyt delikatny?

      • Cześć,
        rower crossowy i ciężkie warunki to nie jest dobre połączenie. Oczywiście pisząc o ciężkich warunkach mam na myśli prawdziwe góry, głęboki, kopny piasek, szybkie zjazdy po korzeniach i kamieniach itd.

        Crossy świetnie sprawdzą się na ubitych ścieżkach, gruntowych drogach, lekkich bezdrożach. Jeżeli nie będziesz takiego roweru mocno haratał, to spokojnie wystarczy. Ale do szybszej jazdy w cięższym terenie lub na zasadzie „zamknij oczy i jedź” (żartuję), lepszym wyborem będzie rower górski, ze wszystkimi tego konsekwencjami: roweroweporady.pl/jaki-…-crossowy/

  • Czołem, ja z pytaniem.

    Zastanawiam się nad tym modelem, mam tylko jeden zgryz.
    Do ciągnięcia dwudzieciakowa przyczepka.. i mimo, że obecnie zajęta przez jeden egzemplarz, to mój bardzo wysłużony „nołnejmowy” góral na shimanach turnejach w starciu z podjazdami słabo daje radę. Przyszłościowo wygląda to jeszcze słabiej zatem :) W związku z tym pytanie, czy powinienem iść w taki cross, czy coś bardziej masywnego -> MTB? Wybór pada ze względu na sugestie dotyczącą przerzutek DEORE (wydaje mi się że przy dodatkowym obciążeniu to rozsądna opcja) no i wolałbym coś na szosowych oponach.
    W serwisie usłyszałem, że przy przyczepce to trzeba pomyśleć o wzmacnianych kołach, piastach i wgl najlepiej elektrycznym wspomaganiu i rowerze na zamówienie, ale mimo wszystko chciałbym prosić tutaj o opinię. :)

    Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam

    • Cześć,

      „no i wolałbym coś na szosowych oponach”

      No to raczej cross. Można oczywiście w góralu wymienić opony na węższe, ale jeżeli nie potrzebujesz szerokich kapci i większego skoku amortyzatora (tak żeby sobie zmieniać opony w razie potrzeby), to cross będzie lepszym rozwiązaniem.
      Kwestia co masz na myśli o niedawaniu sobie rady przez stary rower, ale może wynika to po prostu z zużycia napędu?

      Natomiast taki Evado będzie dobrym wyborem. W kwestii uciągnięcia dużej przyczepki, to już oczywiście wszystko zależy od Twoich sił, ale sam rower nie będzie przeszkadzał. Oczywiście jeżeli chcesz jeździć dużo, daleko i pod strome górki, a nie masz wyrobionych nóg (i nie chcesz tego robić), to
      rower elektryczny może być ciekawym rozwiązaniem, w końcu m.in. po to one powstały. Taki B’Twin wygląda bardzo ciekawie: www.decathlon.pl/rower…05314.html
      Sam jestem ciekawy jak on wygląda na żywo :)

  • Cześć.

    mam dylemat. Chodzi mianowicie o dwa modele rowerów.

    Giant Roam 1 2018 vs Kross Evado 7.0 2018

    który z nich byś wybrał? cena nie gra roli. Chodzi o jakość i osprzęt.
    z góry dzięki,
    pozdrawiam :)

  • Cześć, zastanawiam się nad zakupem Evado 7.0, ale mam dużo wątpliwości. Będzie to mój pierwszy rower z przeznaczeniem na jazdę po mieście i weekendowe wypady za miasto czy do lasu.
    Zastanawiam się, który model Evado wybrać – ta linia Krossa wpadła mi w oko. 7.0 z 2018 r. jest gorsze od tego z 2017 r. i tańsze. Niezrozumiałe jest dla mnie nazewnictwo producenta, skoro wszystkie praktycznie nr od 1 do 10 są kontynuowane pozostaje zagadką jak rozróżnić te modele. Zastanawiam się też czy ten model będzie odpowiedni i nie będzie przerostem formy nad treścią, z drugiej strony mam budżet ok. 2,5-3 tys. zł i chciałbym kupić rower, który będzie mi służył długie lata i będę czerpać dużą przyjemność z jazdy. Zastanawiam się również nad góralem po przeczytaniu jednego z Twoich artykułów, który bardziej mi odpowiada stylistycznie, ale obawiam się, ze komfort jazdy będzie mniejszy. Może w ogóle w tym budżecie są inne ciekawe propozycje? Łukaszu, pomożesz? :-)

  • Cześć. Panie Łukaszu, w jednym z komentarzy wcześniejszych pisał Pan że Evado 6.0 2017 jest lepiej wyposażone. Mam pytanie, ponieważ posiadam Evado 7.0 2018 i muszę kupić drugi podobny rower, czy lepiej wybrać Evado 6.0 2017, czy kupić ponownie 7.0? 6.0 jest zaledwie 150 zł droższy.

      • Kross evado 6.0 2017 zamówiony. Tak, jest droższy. Obecnie kosztował 2800 i musiałem się dobrze napocić by znaleźć go obecnie w rozmiarze ramy L. Evado 7.0 z 2018 lub 2019, mogłem już mieć za 2629. Ale myślę że warto dopłacić. Amortyzator z blokada w manetce i suport. Chociaż Evado 7.0 2018 też jest ok. Dzięki za radę i pozdrawiam.

      • Przyszedł. A jednak nie posiada blokady w manetce, chociaż byłem święcie przekonany że ten motel takową posiada. Niemniej jednak, rower kozak. Jestem zadowolony. Dzięki jeszcze raz za radę i pozdrawiam.

  • A jak jest z doborem ramy? Przy 188cm wzrostu i 88cm „prześwitu”, tzn. wew. dł. nogi. Lepsza będzie L czy XL???

    • Cześć, najlepiej byłoby oczywiście się przymierzyć. Na moje oko jesteś na styku pomiędzy tymi dwoma rozmiarami. Osobiście wziąłbym mniejszy rozmiar, który będzie dla Ciebie zwrotniejszy i zwinniejszy. Ale naprawdę przydałoby się wybrać do sklepu i sprawdzić, nawet jeżeli nie ten model, to podobnego Evado.

  • Posiadam od lutego 2015 evado 5.0
    Wady:
    1.Waga
    2.Amortyzator „bardzo przeciętny”
    3.Łańcuch mocno obija się o tylne widełki.
    4.W pierwszym roku 2x wymieniany hak.
    5. Opony CX comp jak dla mnie zbyt delikatne.
    6. Siodełko też mi nie spasowało.
    Zalety:
    1.Radzi sobie w terenie – szybki na asfalcie (max na zjeździe 78 km/godz !)
    2. Odporny na „szorstkie traktowanie”
    3. Serwis: tylko mycie i smarowanie
    4. Hydrauliczne hamulce tarczowe – rewelacja!
    5.Ogólny wygląd.
    6.Stosunek cena/jakość

    • Hej, dzięki za podzielenie się swoją oceną :)

      Jeżeli chodzi o obijanie się łańcucha o ramę, to niestety większość rowerów tak ma. Tańszym rozwiązaniem będzie kupno osłonki neoprenowej na rurkę ramy (używałem w moim poprzednim rowerze i bardzo pomaga).

      Drugą opcją jest wymiana przerzutki na taką ze sprzęgłem. Niestety Shimano wprowadził sprzęgło dopiero w przerzutkach 10. rzędowych (i to nie wszystkich). Tak więc wiązałoby się to z wymianą kasety i manetki.

      Trzecia opcja, pośrednia, to montaż przerzutki Shimano XT RD-M772. Ma ona mocniejszą sprężynę niż tańsze modele. Ale obawiam się, że nie wyeliminuje ona całkowicie uderzania łańcucha o ramę.

      Generalnie polecam osłonę neoprenową :)

  • Witam, Pojawił się obecnie nowy model Evado 7.0 2019, nie widzę różnic pomiędzy tym z 2018, a cena przynajmniej w jednym ze sklepów za ten 2018 jest lepsza. Czy możecie pomóc?

    • Hej, no to sprawa jest prosta – bierz rocznik 2018, póki są dostępne. I da się je jeszcze kupić za ok. 2500 zł, a to świetna cena.

  • Cześć.  Mam pytanie do Ciebie jako do doświadczonego znawcy.  Stoję przed wyborem zakupu nowego roweru. Do jazdy w dłuższe czy krotsze trasy z sakwami ,często ciągnącego przyczepke że synem lepszy będzie rower trekingowy czy gravelowy? Drugie pytanie dotyczy pradnicy w dynamie…. czy warto zakupić rower wyposażony w pradnice w przednim kole czy w dobie powerbankow odpuścić temat? Jestem całkowicie w tym temacie zielony. A na necie nie umiem nic sesnownego znalesc. Z gory dzieki za jakakolwiek informacje.

    • Cześć,
      jeżeli chodzi o kwestię grawelowy czy trekkingowy – to wszystko zależy czego oczekujesz od roweru. W trekkingu dostaniesz zazwyczaj trochę szersze opony, amortyzator, bagażnik, fabryczne błotniki, zwykle dynamo, stopkę, bardziej wyprostowaną pozycję za kierownicą, no i wagę w zależności od klasy sprzętu, między 17 a 14 kilogramów (z tym że te najlżejsze kosztują powyżej sześciu tysięcy złotych).

      Natomiast rower grawelowy będzie na pewno lżejszy i zwinniejszy, do tego sztywny widelec, który nie będzie tak komfortowy na dziurach, zwykle węższe opony (choć da się znaleźć modele, do których wchodzą opony 42-50 mm), trochę bardziej sportową, choć nadal relatywnie wygodną pozycję za kierownicą, no i kierownicę typu baranek, która poza większą liczbą możliwych chwytów, daje też trochę lepszą aerodynamikę. Da się znaleźć modele z dynamem (rzadko), trzeba się też dobrze rozejrzeć za modelami z możliwością założenia bagażnika, ale takie trafiają się dużo częściej.

      Ale nie jestem w stanie powiedzieć, który rower będzie dla Ciebie lepszy. Osobiście szedłbym w grawela z możliwością założenia opon przynajmniej 42C (nie mam gotowych przykładów, poza Accentem Feral), tak aby przy przyczepce zachować trochę większą stabilność. Zrobiłbym tak ze względu na brak potrzeby posiadania amortyzatora do turystycznej jazdy po asfalcie i lekkich bezdrożach. No i polubiłem się z barankiem, choć kiedyś nie mogłem się przekonać. Ale może dla Ciebie lepszy będzie trekking i nie będziesz patrzył na jego wyższą wagę…

      Jeżeli chodzi o dynamo, to po pierwsze, warto pamiętać, że albo będzie zasilać lampki, albo ładować jakieś urządzenia (w jednym momencie). Prąd, który uzyskuje się z dynama, niestety nie pozwala jednocześnie robić tych dwóch rzeczy. Także długie jazdy w nocy, z włączonym telefonem jako nawigacją odpadają, bez posiadania lampki na akumulator, bądź powerbanku do telefonu.

      Ale dynamo na pewno jest mega wygodne, nie trzeba pamiętać o ładowaniu lampek, po prostu się rusza, a one działają. I to jest największy plus dynama.

  • Szybkie pytanie evado 7 czy orkan 5? Oba 2018. Orkan ma możliwość blokowania amortyzatora na kierownicy. Reszta osprzetu jest podobna. Co wybrać? A może UNIBIKE VIPER DISC?

    • Główna różnica między nimi polega na tym, że Orkan ma korbę na zewnętrznych łożyskach suportu + posiada na kierownicy manetkę do blokowania amortyzatora. Reszta to podobne klimaty. W każdym razie jeżeli różnica w cenie jest spora, to wybrałbym tańszy model.

      • Mam okazje kupic orkana 5M również z 2016 – cena ta sama ale amor jest powietrzny z blokada na kierownicy. Tylna przerzutka to Deore XT. Suport HT2. Hamulce też są lepsze. Sklaniam sie wlasnie do tego orkana z 2016. Wydaje mi sie że to polka wyżej niż Evado 7 i Viper disc… Mam jeszcze pytanie czy nie było zmiany ram w orkannie między 2016 a 2018? Po zdjeciach wnoszę że chyba tak. Wtedy musialbym się przymierzyć czy 21″ to nie za dużo. Wydaje się ze przekrok w starszej wersji jest wyżej. Jeszcze kwestia osprzętu. W 2016 jest przerzutka tylna XT ale jest to model T780 ze starszej serii niż DEORE w modelu z 2018 r. Słyszałem że lepiej DEORE z nowszej serii niż wyższy model ze starszej. Doradzcie bo już sam nie wiem co wybrać. Im bardziej drążę temat tym mam więcej wątpliwości.

        • Za dużo bym nad tym nie myślał :) Akurat tylna przerzutka to taki element, który zawsze można łatwo i wcale nie tak drogo wymienić. A zadowolony będziesz zarówno z Deore jak i z XT (przy założeniu, że do XT założy się manetkę z tej samej grupy, w przeciwnym razie wykorzysta się jedynie część jej potencjału). Na pewno powietrzny amortyzator to będzie duży plus!

  • Cześć.
    Chciałbym kupić rower Kross Evado, ale nie mogę wybrać, a zastanawiam się pomiędzy modelem Kross Evado 6.0 z 2017 oraz Kross Evado 7.0 z 2018 roku.
    Panie Łukaszu, obecnie oba są w promocji i cena jest na tym samym poziomie około 2600-2800 za rower, który z nich poleciłby Pan, może są jakieś niewielkie różnice na korzyść jednego z nich?

    • Cześć,
      Evado 6.0 2017 jest trochę lepiej wyposażony – korba na zintegrowanej osi, lepsze opony, lepsze piasty.

      • Witam serdecznie.

        Jak na tle Krossa Evado 6.0 z 2017 wypada Giant roam 1 disc z 2017?
        Z góry dziekuje za porównanie.

        • Cześć, to są bardzo podobnie do siebie wyposażone rowery. Tak więc wziąłbym tańszy/ładniejszy/wygodniejszy dla Ciebie.

          • Dzięki wielkie za opinię. Jak sie okazało w międzyczasie oba z ww modeli nie sa już dostępne ;) Sprzedawca zaoferował mi w przyzwoitej cenie roam 1 z 2018, ale wraz z dodatkami troszkę przekracza to mój budżet 3 tysięcy, także mam teraz twardy orzech do zgryzienia ;)

            No nic, poklikam jeszcze troszkę i będe musiał podjąć w końcu męską decyzję, co by jeszcze troszke słońca złapać w tym roku ;)

            btw. Bardzo fajne masz te artykuły. Dla takiego laika jak ja sa mega pomocne.

            • Gdzieś w necie widziałem tego Evado 6.0 2017 za 2650 zł, no chyba, że mają go tylko tak wstawionego, a na magazynie nie ma.

              • Tak właśnie było w jednym ze sklepów. Drugi nie odpisuje na @ … dodatkowo ma kilka negatywnych komentarzy, m.in o sprzedawaniu towaru którego nie ma na magazynie. W związku z powyższym wolę nie zamawiać i wybrać sklep cieszący się lepszymi opiniami ;) Generalnie rowery z 2017 sa juz mało dostępne, a ogłoszenia na stronach sa często nieaktualne.
                Wybiore pewnie coś z 2018, byc może wlasnie tego gianta roam 1, ale z nim mam taki problem, że jest ciut za drogi, nawet po rabacie który zaoferował mi sprzedawca na @. Gdybym kupował sam rower byłoby ok, ale muszę dobrać jeszcze kilka dupereli i narzędzi, więc cena roweru pod sam limit 3k średnio mi leży ;)

  • Rozumiem, ze evado 9 jest odpowiednikiem, ale wizualnie bardziej podoba mi sie evado 7 i bardzo mocno zastanawiam sie nad jego kupnem, ale może warto troche dolozyc i kupic evado 9 mimo, ze mniej mi sie podoba, ale moze zyskam na tym wiecej? Czy jest miedzy nimi duza roznica dla ktorej warto kupic jednak 9? Liczę również na radę autora blogu.

  • Witam. Ja się cały czas zastanawiam czy wziąć Evado 7 czy jakiś inny bez amortyzatora. Będę jeździł głównie po asfalcie i mieście. Sprzedawca twierdzi ze lepiej z amorem bo przyda się np przy zjeździe z krawężników itp.

    • „Sprzedawca twierdzi” :) Lubię takie sformułowania. A sprzedawca zapytał się Ciebie, czym do tej pory jeździłeś i jakie masz oczekiwania od roweru?

      Amortyzator daje większe bezpieczeństwo, a przy okazji komfort podczas jazdy po nierównościach, ale w przypadku crossa i jego dość wąskich opon i małego skoku widelca – to i tak nie zwalnia nas z uważania na krawężnikach. Tak samo trzeba odciążać przód i tył roweru, jak i w rowerze z sztywnym widelcem.

      O tym czy wybrać sztywny widelec czy amortyzator pisałem tutaj: roweroweporady.pl/amort…y-widelec/

  • Witam.Wlasnie szukam roweru na dojazdy do pracy i male wycieczki. Zainteresowal mnie Cube Hyde lub Hyde Pro.Co o nim myslisz i jakie beda dobre alternatywy.Dziekuje

    • Cześć, jeżeli wahasz się pomiędzy rowerem typu urban a MTB, to może na początek warto zastanowić się, jakiego typu roweru potrzebujesz, bo to mimo wszystko będą różne rowery.

      Cube Hyde wygląda bardzo ciekawie. Zerknij jeszcze na Krossa Inzai, właśnie mam go na testach (niedługo będzie wideo na YT o nim).

      • Hej! Dzieki za odpowiedz. Cale zycie mialem MTB, jednakze teraz nie mam czasu aby posmigac po szlakach i potrzebuje czego na to aby dojechac do pracy i z dzieckiem na wycieczke. MTB niestety jest dla mnie za wolne na szose stad szukalem czegos co pozwoli przemieszczac mi sie z wieksza predkoscia po drodze ale zawsze pozwoli zjechac do lasu itd. Teraz tylko zastanawiam sie nad tym aby dopalcic troche do hyde pro lub race aby miec pasek i spokoj z serwisami.

        • Nie miałem niestety okazji pojeździć jeszcze rowerem na pasku, ale wydaje się, że to bardzo ciekawa opcja.

  • Witam! Właśnie szukam roweru i wpadł mi w oko Kross Evado 7.0 model z 2015 : allegro.pl/kross…94249.html Czy ten starszy model nie jest lepszy od tego tu testowanego? Warto dołożyć te parę stówek do starszego modelu? Który według Was jest lepszy i czy różnica jest znacząca?

    • Próbowałem porównać te rowery i jestem zaskoczony, bo w tym artykule jest inna specyfikacja roweru (np. amor sprężynowy) i cena (3500), a na stronie Krossa są inne komponenty (np. amor powietrzny) i cena (4300).
      Główna różnica pomiędzy rowerem z Allegro i opisanym w artykule to amor – na korzyść oferty Allegro. Amor powietrzny ogólnie jest lepszy, ale musisz dokupić pompkę do amora i kontrolować ciśnienie.

      Innych znacznych różnic nie znalazłem – trochę różnią się komponenty, ale czy będzie napis SLX, czy nie, to ma już małe znaczenie.

      Na Twoim miejscu dołożyłbym tą kasę.

    • Warto dołożyć, ponieważ w starszym modelu masz:

      – powietrzny amortyzator (tak jak napisał Piotr, trzeba dokupić pompkę do amortyzatora, ale będziesz miał fajną możliwość regulowania działania + będzie on działał lepiej) + manetka na kierownicy do blokowania

      – wyższej klasy piasty i opony

      – wyższej klasy napęd i hamulce (wbrew temu co pisze Piotr, będzie ma to znaczenie, może w tym przypadku nie dramatyczne, ale różnica jest na plus)

      • Witam!
        Rower kupiłem wczoraj po południu. Po rozmowie z kolegą, który namiętnie jeździ rowerami stwierdził,że to dobry wybór. Komentarze powyżej utwierdziły mnie w tym :). W tym tygodniu mam nocki w pracy i w zasadzie od poniedziałku siedziałem przed komputerem i czytałem o tym rowerze, przeglądałem forum i obejrzałem chyba wszystkie filmiki Pana Łukasza co i jak z rowerami. Myślę, że będę bardzo zadowolony i już się nie mogę doczekać przesyłki :) Dzisiaj też zakupiłem licznik Sigma Sport BC 16.16 STS i pompkę SKS Airkompressor 12.0. Jeszcze parę rzeczy będę musiał dokupić (pedały+buty, pompka do amorka, może oponki jakieś typowo szosowe). W końcu będę miał swój porządny rower :) Swoją drogą dziwna tendencja w Krossie , że co rok ten sam model „opuszcza” się w osprzęcie a prawie już zdecydowałem się na kupno Evado 7.0 z 2018 roku. Dzięki za zainteresowaniem tematem. Pozdrawiam :)

        • No to udanego jeżdżenia :)

          A co do cen, to nie jest dziwna tendencja, tak jest u wszystkich producentów i to się nazywa inflacja :) Do tego dochodzą przeceny starszych roczników – Twój rower katalogowo kosztował 4300 złotych. Model 2018, jeżeli coś zostanie w sklepach, też będzie można kupić taniej.

          • Witam! Wybrałem ten z 2015 roku… Zamówiłem, zapłaciłem, rozpakowałem… Rower okazało się, że jest z 2016 roku… Delikatnie się zdenerwowałem. Byłem zdecydowany na 2015 bo mi się bardzo podobał wizualnie. Po opadnięciu emocji ten z 2016 też mi się spodobał, może nawet bardziej niz ten z 2015… No i chyba ten z 2016 roku ma minimalnie lepsze podzespoły, już nie pamiętam dokładnie w czym jest różnica ale można sprawdzić na stronie Krossa.

            • Ja mam E7 z 2016. Trzaskam nim po 200km tygodniowo i poza łańcuchem i kasetą nic się nie dzieje (ważę koło 97kg). Sprawdź tylko amor w serwisie – dobrze nasmarować i wymienić uszczelki a będzie śmigał lata. Aktualna E7 ma jednak trochę słabsze komponenty. Starsze E7 bardziej porównywałbym do aktualnego E9.

      • Ale dlaczego zrezygnowali z tych lepszych elementów w nowszym modelu i dali gorsze, troche bez sensu. Następca modelu powinien być raczej lepszy… Wydaje mi sie ze powinni go ulepszac niz pogarszac, moze wedlug nich to zestawienie jest lepsze?

        • ok rozumiem ze evado 9 jest odpowiednikiem, ale wizualnie bardziej podoba mi sie evado 7 i bardzo mocno zastanawiam sie nad jego kupnem, ale może warto troche dolozyc i kupic evado 9 mimo, ze mniej mi sie podoba, ale moze zyskam na tym wiecej? Czy jest miedzy nimi duza roznica dla ktorej warto kupic jednak 9? Liczę również na radę autora blogu.

          • Evado 9 to lepsza klasa wyposażenia. Porównując z Evado 7 dostajesz dodatkowo:

            – bardzo fajny amortyzator powietrzny (miałem okazję kiedyś na nim pojeździć), który daje możliwość precyzyjnego ustawienia działania pod siebie, a dodatkowo będzie dużo płynniej pracować

            – lepsze piasty i opony

            – hamulce dwie klasy wyżej

            – korba na zewnętrznych łożyskach suportu

            – lepsza tylna przerzutka i manetki

            Różnica generalnie jest duża. Czy warto? Ja dla amortyzatora, opon i korby wziąłbym wyższy model.

        • Nie przywiązuj się do cyferek przy modelach rowerów, to nie jest tak jak w samochodach. W rowerach działa to tak, że aby w kolejnych latach zachować cenę na podobnym poziomie, obniża się poziom wyposażenia modelu w danej cenie.

        • Dzięki wielkie za pomoc. Różnica w sklepie to 1300zl, pytanie czy te wszystkie elementy nie sa tansze i czy np nie wyszloby taniej kupujac je samemu i montujac w modelu evado 7? Oraz czy te wszystkie roznice są odczuwalne w jeździe, bo amortyzator jest oczywisty, jak z pozostalymi elementami? Chodzi o to, ze jezeli to wszystko razem bedzie dawalo duzy odczuwalny efekt to faktycznie warto. A takze, czy jest jakies praktyczne zastosowanie tego ze ta przekątna rura w evado 9 jest taka szeroka i plaska? Wg mnie psuje wyglad tego roweru, ale to moja subiektywna ocena.

          • „Różnica w sklepie to 1300 zl, pytanie czy te wszystkie elementy nie sa tansze i czy np nie wyszloby taniej kupujac je samemu i montujac w modelu evado 7?”

            Nie wydaje mi się, ale możesz usiąść z kalkulatorem i policzyć ile kosztują dołożone elementy i za ile sprzedałbyś te, które zdejmiesz z roweru.

            „Oraz czy te wszystkie roznice są odczuwalne w jeździe, bo amortyzator jest oczywisty, jak z pozostalymi elementami? Chodzi o to, ze jezeli to wszystko razem bedzie dawalo duzy odczuwalny efekt to faktycznie warto.”

            Różnica będzie odczuwalna. Czy warta dopłaty? Tak jak pisałem – w amortyzacji, oponach i korbie – tak. Lepsze hamulce ujawnią swoją przewagę na dłuższych zjazdach. Manetki i przerzutka będą działać z wyraźniejszym skokiem, ale o to nie ma co kruszyć kopii przy amatorskiej jeździe. Lepsze piasty odwdzięczą się dłuższą pracą bez przeglądu. A lepsze opony lepszym toczeniem się – miałem okazję jeździć na obu modelach – CX Compy są spoko, ale to proste, podstawowe opony. Marathon Mondial to zupełnie inna klasa, lepiej się toczą i wolniej zużywają.

            „A takze, czy jest jakies praktyczne zastosowanie tego ze ta przekątna rura w evado 9 jest taka szeroka i plaska? Wg mnie psuje wyglad tego roweru, ale to moja subiektywna ocena.”

            To raczej tylko wizualna różnica.

              • Sprzedawca w sklepie twierdzi ze w tej cenie duzo lepszy jest GIANT Roam 0 2018, zastanawiam sie czy dobrze mi radzi czy moze po prostu chce cos sprzedac. Od razu jak tylko podalem model evado 9 powiedzial, ze lepszy jest giant. A z tego co widze to wydaje mi sie, ze jest w nim gorszy amortyzator i to chyba ten z evado 7 z 2017 roku.

              • Prawie ten sam, ten w Krossie miał jeszcze manetkę na kierownicy do blokowania.

                Ale może powiem tak – ciężko te rowery stawiać obok siebie do porównania, ponieważ Evado 9.0 katalogowo kosztuje 5000 zł, a Giant Roam 0 Disc – 4300 zł.

                Kross ma moim zdaniem lepszy amortyzator z manetką do blokowania (i do tego stożkową rurę sterową) i ma dwie klasy lepsze hamulce. Różnice w napędzie są pomijalne.

                Giant za to ma kompozytowy wspornik siodełka, co jest fajne podczas jazdy po nierównościach. I ma bezdętkowe koła i opony, co daje niższą wagę kół + mniejszą podatność na przebicia. Pytanie czy będzie Ci się chciało dolewać mleczka i ogólnie z tym bawić, jeżeli nie – zakładasz zwykłe dętki i różnica znika.

                Wiele zależy od tego, w jakich cenach masz do kupienia te rowery. Bo szczerze mówiąc, w katalogowych cenach, mocno zastanowiłbym się nad wyborem Gianta, bo nie wiem czy poczujesz różnicę dokładając do Krossa. Ale jeżeli na Krossa byłby dobry rabat…. :)

              • W sklepie oba rowery kross i giant sa za 4300zl. Malo tego znalazlem inny sklep, w ktorym oferuja krossa za 4150 i raczej zdecyduje sie na krossa, bo w necie doczytalem, ze te bezdetkowe opony w giant sa wadliwe i ludzie czesto musza pompowac te kola, a serwis rozklada rece.

              • Faktycznie, znalazłem w jednym ze sklepów Evado 9.0 nawet za 4000 zł :) W takim razie, jeżeli nie znajdziesz mocno przecenionego Gianta, to Kross wypada lepiej.

              • Juz zdecydowalem się na evado 9 i nawet zamowilem do sklepu, ale zaczalem patrzec na gorskie na kross level 8.0 ta sama cena :D i zaczynam sie zastanawiac co lepsze ten evado czy level.

              • Czytalem ten artykul jak wybieralem i napisales tam, ze tak samo gorski nadaje sie do miasta i dlatego zaczalem sie zastanawiac. Gorski ma wieksze opony i moze dzieki temu lepiej sie na takim rowerze jezdzi, ale wydaje mi sie, ze przez to jezdzi sie wolniej. Ktory z tych rowerow lepiej wyglada jezeli chodzi o komponenty/osprzęt?

              • Gdyby jeden z typów był lepszy, to drugiego już by nie produkowano. Tak jak napisałeś – masz tutaj klasyczne coś za coś, szersze opony i amortyzator o większym skoku daje większy komfort i bezpieczeństwo, ale jeździ się wolniej. Można oczywiście zmienić opony na takie o gładszym bieżniku (ale nadal szerokie) uzyskując jakiś kompromis, ale to już każdy musi rozważyć sam gdzie i jak jeździ. Aha, do jeżdżenia tylko po mieście, to Level 8.0 jest dużo, dużo, dużo za dobry :)

                A Level 8.0 ma napęd 2×11 oparty na Shimano SLX, za to dwie klasy niższe hamulce. Evado lepsze hamulce i napęd 3×10 oczko niższy.

              • Kupiłem evado 9 za 4k ;), pierwsze wrażenia bardzo pozytywne, dzięki za porady :)

  • Od 20 lat dojeżdżam rowerami do pracy. Miałem już MTB, Treckinga i elektryczny. Od roku zasuwam na Crossowym od Rometa z przerzutką planetarną Alfine 11. Póki co, to mój najukochańszy rower. Jedyny serwis jaki wykonuje to czyszczenie i oliwienie łańcucha + Myjnia samochodowa (w odwrotnej kolejności oczywiście :) CO do napędu to 2x na rok zmienić olej i gitara. Bardzo mi się podoba ta przerzutka. Ale oprócz tego sama rama i geometria roweru jest absolutnie uniwersalna. I do roboty i na wypady powyżej 100km. Jedyne czego ten rower nie pokona to ostrych skał i piasek. Poza tym to miejski przecinak i zdobywca leśnych szlaków :)

  • Rower bez wad. Jak dla mnie alternatywa dla typowego trekkinga. Osobiście wolałbym bardziej miękkie przełożenia i wybrał korbę 42-32-22,

    • Znalezienie roweru crossowego z inną korbą niż 48/36/26 nie jest takie proste. Canyon montuje korby 38/28, ale to ciut inna półka cenowa niż Evado 7.0

      Natomiast korbę zawsze można zmienić wedle własnego upodobania. Np. pojeździć na fabrycznej, zastanowić się, których przełożeń się używa, a których nie i gdy kiedyś będzie do wymiany – przejść właśnie na 2x :)

  • Pan redaktor chyba się nie przygotował do testu / opisu technicznego roweru. Amortyzator Suntour Nex ma możliwość regulacji napięcia wstępnego sprężyny. Jest ona ukryta pod lewą (tą bez blokady) zaślepką – trzeba podważyć, zważając by nie wyłamać plastikowych zaczepów. Regulacja odbywa się kluczem imbusowym.
    Pozdrower ;-)

    • O chorobcia, nie spodziewałem się, że coś takiego jest pod zaślepką. Dzięki za zwrócenie uwagi, człowiek uczy się całe życie :) Tak czy owak, szkoda, że nie jest na zewnątrz wyprowadzone i takie, żeby dało się ręką zmienić naprężenie wstępne.

      uploads.disquscdn.com/image…8f8e0b.jpg

    • Hiszpan właśnie odkryłeś nową funkcję w moim rowerze (też Kross ale akurat trekkingowy Trans)! W życiu nie przyszłoby mi do głowy żeby zajrzeć pod zaślepkę, a w sklepie oczywiście sprzedający nic na ten temat nie powiedział. No to jutro będę miał się czym bawić.

      • Prawda jest taka, że większość sprzedawców nie zadaje sobie trudu żeby zagłębić się w specyfikację techniczną tego co sprzedaje. Dla mnie najlepszą „zabawą”, przed sezonem, jest studiowanie katalogów i opisów technicznych. Ot, takie hobby ;)

  • Jeżdżę Evado 5.0 rocznik 2015 i na razie nie myślę o zmianie. Do tej pory wymieniłem kasetę, łańcuch, opony, może gdy padną zębatki na korbie, to wymienię na jakieś Deore na ośce. Poza tym jak to mówią, nic tylko myć, smarować łańcuch i jeździć :D