Noski do pedałów – czy warto używać

Przygotowując się do napisania tego wpisu o noskach do pedałów miałem pewną zagwozdkę. Z jednej strony nie jestem zbyt wielkim zwolennikiem tego rozwiązania, z drugiej zaś wiem, że jest jeszcze spora grupa użytkowników i miłośników nosków. Postaram się więc napisać o noskach najbardziej obiektywnie jak tylko będę potrafił, a potem liczę na Waszą dyskusję w komentarzach, czy warto ich używać czy też nie. Zacznę może od tego, co to są noski. Noski (ang. toe clips) to wykonane z metalu lub tworzywa sztucznego koszyczki, które montujemy do pedałów platformowych. Dodatkowo można do nich dołączyć paski, które przytrzymają stopę przy pedale. Kilkanaście lat temu noski zostały praktycznie wyparte z rynku przez pedały zatrzaskowe (typu SPD lub podobne), ale nadal można je kupić i tak jak pisałem, jest jeszcze pewna grupa osób, która ich używa.

Pedały z zamontowanymi samymi noskami, bez pasków, nie pozwalają stopie zsunąć się do przodu oraz nie trzymają jej zbyt mocno, co pozwala na szybkie ich wysunięcie. W zasadzie samych nosków używa się jedynie to ustabilizowania stopy na pedale, zwłaszcza podczas jazdy po nierównościach. Dopiero po dołożeniu pasków dostajemy wszystko co noski mogą nam zaoferować. Paski w zależności od tego jak mocno się je ściśnie, przytrzymują stopę przy pedale. Umożliwia to bardziej efektywne pedałowanie, stopa nie tylko naciska na pedał, ale także go ciągnie. Czyli uzyskujemy ten sam efekt co w pedałach SPD.

Noski do pedałów

Od lewej: krótkie noski, noski MTB, noski szosowe

W sklepach znaleźć możemy różne typy nosków. Na zdjęciu powyżej pokazałem trzy typy, które można kupić np. w Decathlonie. Pierwsze z lewej to krótkie noski, do których nie doczepimy pasków. Nadają się do rekreacyjnej jazdy po mieście. Kolejne to noski do jazdy w terenie, a ostatnie to wąskie noski szosowe. Do tych dwóch jest już możliwość dokupienia pasków. Generalną zasadę działania nosków możesz zobaczyć na filmie poniżej.

Teraz najważniejsza sprawa, czyli wady i zalety nosków. I pytanie – czy noski są lepsze od systemu SPD?

Zalety nosków:

– Są niedrogie. Proste noski z paskami kupi się już za 20 złotych, choć są oczywiście i droższe, wykonane z lepszych i trwalszych materiałów.

– Można w nich jeździć w praktycznie każdych butach.

– Są lekkie. Plastikowe paski z noskami mogą ważyć około 100 gramów.

– Mają w sobie pewien urok i czar dawnych lat.


Wady nosków:

– Bez pasków nie pozwalają na ciągnięcie pedałów.

– Aby dobrze trzymały stopę, należy mocno ścisnąć pasek, co może sprawiać problemy przy uwalnianiu stopy, zwłaszcza awaryjnie.

– Moim zdaniem słabo nadają się do ostrej jazdy w terenie, głównie przez możliwe problemy z uwolnieniem stopy.

– Tak jak pisałem w zaletach, można używać dowolnych butów, jednak budowa niektórych może utrudniać uwalnianie stopy.

– Metalowe noski mogą uszkadzać powierzchnię buta.

Obecnie noski najczęściej używane są przez jeżdżących na ostrych kołach oraz pasjonatów tego rozwiązania, najczęściej osób jeżdżących na rowerach szosowych. Do niedawna noski były jeszcze powszechnie używane w kolarstwie torowym, ale z tego co zaobserwowałem oni też w dużej mierze przesiedli się na wpinane pedały. Czasem jednak używają dodatkowych pasków dla zabezpieczenia buta przed przypadkowym wyrwaniem z bloku. W zawodowej i pół-amatorskiej jeździe MTB oraz szosowej praktycznie używa się tylko butów i pedałów wpinanych.

Czy warto używać nosków? Tutaj odpowiedź nie jest jednoznaczna, wystarczy zerknąć na rowerowe fora internetowe, gdzie ciągle trwają gorące dyskusje na ten temat. Według mnie, mimo wyższej ceny, pedały i buty SPD są dużo wygodniejsze. Nie trzeba poluzowywać pasków by uwolnić stopę, nie ma też większego kłopotu, gdy chcemy się awaryjnie wypiąć – przy odruchowym szarpnięciu na bok, but wypina się z pedału. Noski z paskami traktowałbym po prostu jako tanią, trochę mniej funkcjonalną alternatywę dla wpinanych butów.

Ciekawi mnie Wasze zdanie, jakie macie doświadczenia i przemyślenia à propos nosków. Piszcie śmiało w komentarzach :)

 


 
  • FlashMan

    Kiedyś raz wypróbowałem takie noski w rowerze znajomego, dobry patent na prawidłowe stawianie stopy na pedale. Zauważyłem, że wielu rowerzystów nieprawidłowo stawia stopy na pedały, przez co źle przenoszą siłę nacisku na pedały. To jest dobre dla początkujących aby pamiętali jak stawiać stopy na nie.

  • Przemowsky

    Nigdy nie jeździłem w spdkach, więc mogę być nieobiektywny, ale używam w szosie klasycznych stalowych nosków tylko ze skórzanymi paskami i zawsze mam pewność odpowiedniego trzymania stopy. Przypominam sobie tylko jeden przypadek, gdy miałem problem z uwolnieniem stopy, ale to było na początku przygody z tym patentem kilka lat temu. Zatrzaski nie dawałyby mi takiego komfortu psychicznego no i najważniejsze – koszty oraz noski nie dyktują mi jakie buty mam założyć na rower. Niemniej jednak w którymś ciężkim mtb chciałbym spróbować się zmierzyć z zatrzaskami.

    • TUKAN TOM

      Zdradź tajemnicę gdzie takie noski można zdobyć i za jaką cenę bo ja szukam nosków od ponad 5 lat.

  • Ren

    Jedyna zaleta nosków jest taka, że nie trzeba mieć specjalnych butów. Poza tym widzę tylko wady w poróœnaniu z SPD. Więc zależy do czego ktoś używa roweru. Jak dojeżdża do pracy to OK, ale jak rekreacyjnie, to zdecydowanie SPD

  • Bartek

    Jeżdżę rowerem szosowym i górskim, w jednym i drugim tylko z noskami. Dlaczego? Z prostej przyczyny – takie rozwiązanie pozwala mi jeździć w jakichkolwiek butach, a że rower to dla mnie nie tylko rekreacja, ale środek transportu bardzo się sprawdza. Nie mając nosków jeździłbym pewnie w SPD, ale musiałbym wszędzie łazić w butach z blokami, które przecież się wycierają i niszczą, a też nie wszędzie wypada iść w takich butach.

    W góralu mam zwykłe noski z tworzywa bez pasków, szału nie ma, ale jeździć można. To szczególnie dobre rozwiązanie na zimę, ponieważ but jest utrzymywany w jednej pozycji, i zawsze można szybko nogę wyciągnąć w sytuacji awaryjnej a podczas zimy jest ich szczególnie dużo. Nieraz zdarzało mi się, że dzięki szybkiemu wyciągnięciu nogi z noska udało mi się uniknąć upadku. W SPDach nie odważyłbym się jeździć zimą.

    W rowerze szosowym mam noski metalowe z paskami. Ogólnie jeździ się całkiem nieźle, ale podczas ruszania spod świateł czasami jest problem, żeby dokładnie włożyć nogę w nosek. Na długich trasach jak się zepnie nogę mocno to całkiem nieźle się ciągnie, ale niestety mocne spięcie przyczynia się do szybszego drętwienia nogi, więc czasem trzeba paski poluzować. Minusem nosków metalowych jest też to, że potrafią trochę poniszczyć buta zdzierając jego wierzchnią warstwę.

    Jeszcze jeden kwestia związana z noskami: jeździł w nich mój dziadek, tata – jeżdżę i ja!

    • Kamil

      Apropos groźby jeżdżenia zimą nie wydaje mi się że SPD byłyby niebezpieczne. Nigdy w nich nie jeździłem, ale słyszałem, że ruch wypinania buta z bloku jest dla człowieka naturalny w awaryjnych sytuacjach.

    • kres

      na szosie jeździsz w garniaku? na dobrą sprawę na spd też przejedziesz w zwykłych butach do pracy – raz w tygodniu. Porównania z spd nie ma – nawet jak zaciśniesz paski do max to i tak masz gorsze trzymanie niż w spd. A z drugiej strony jak jeździsz rekreacyjnie – bo tak wnioskuję, to równie dobrze możesz jeździć bez nosków i bez spd

      • Bartosz

        Nie jeżdżę na szosie w garniaku. Garniak wrzucam do plecaka a jadę w zwykłym stroju. Nawet na obronę pracy inżynierskiej i na ślub kumpla pojechałem rowerem z garniakiem w plecaku :)
        Rowerem jeżdżę rekreacyjnie i traktuję jako środek transportu. Zależy o jakiej rekreacji mówimy.

    • Jeżeli chodzi o chodzenie w butach SPD, to wszystko zależy w jakich. Jeśli typu MTB to chodzenie w nich jest możliwe, ale powiedzmy, że na niezbyt długich dystansach. Jeśli w szosowych, to w ogóle kiszka z chodzeniem. Ale są też buty SPD bardziej cywilno-turystyczne, gdzie podeszwa jest bardziej miękka, a blok często trochę głębiej schowany. I w takich lepiej się chodzi.

      Czy bloki się niszczą od chodzenia… trochę tak, ale nie jest to dewastacja bardzo szybka.

      Jeżeli chodzi o SPD i jazdę zimą, to po prostu luzujesz sprężyny w pedałach i dzięki temu siła potrzebna do wypięcia się maleje. Wtedy wystarczy już delikatny ruch na bok by się wypiąć. Daje to mniej pewne trzymanie, ale większe bezpieczeństwo podczas poślizgu.

    • pawelf

      Jeżdżę w spd od ok 15 lat, tylko raz wywróciłem się ponieważ but się nie wypiął. To było w momencie pierwszego przejazdu po zamontowaniu spd, ponieważ nie wpadłem na to, że podpieram się zawsze lewą nogą, a wypiąłem prawą;) Potem nawet podczas upadków przy większych prędkościach buty wypinały się automatycznie, za każdym razem.

    • Tomasz

      Pierwsze słyszę, że w SPD jest niebezpiecznie :)
      Ruch nogą jest instynktowny już po pierszej przejażdżce, a w awaryjnych sutuacjach but się wypnie sam :) Sprawdzone na sobie. Jedyne co miałem na minus w spd to otarcie na kolanie. No ale ja nigdzie nie chodzę, tylko trenuję i startuję w zawodach, to co innego.
      Jednak sam fakt, że spd jest niebezpieczny to nonsens.

  • Jacek

    Moje doświadczenie w tym temacie.
    – Oczywiście zacząłem jeździć na samych platformach.
    – Później miałem noski z paskami. W miarę jednak jak wjeżdżałem w trudniejszy teren robiło się ryzykownie. Miałem dosyć terenowa podeszwę w butach i czasami nie mogłem wyciągnąć nogi, więc luzowałem paski. Radzę używać tylko z gładkimi podeszwami.
    – Spróbowałem więc znowu jeździć bez nosków, ale przy zjazdach brakowało mi przyczepności do pedałów. Też ryzykownie.
    – Kupiłem więc te krótkie noski w Decathlonie bez pasków. Moim zdaniem to całkiem niezłe rozwiązanie. Dobrze zabezpiecza przez ześlizgnięciem się nóg z pedałów, nawet przy lekkim wybiciu rowerem. Można też lekko popychać pedał do przodu.
    – Uznałem jednak, że przy podjazdach skorzystam na możliwości podciągania więc właśnie zamówiłem zestaw SPD. Jeszcze nie dotarł…

  • Michał Gławenda

    Jeżdżę od kilku miesięcy na ostrym kole. Najpierw miałem bmxowe platformy i do tego strapy, takie paski trzymajace stopy. Było to fajne, ale start i wlozenie nogi to była katorga. Kupiłem chińskie pedały takie jak na filmiku, noski plastikowe, takie jak na środku zdjęcia. Nie zawsze uda mi się na starcie idealnie noge włożyć, ale wychodzi już naprawdę dobrze. Miałem problem z wyregulowaniem pasków. Na początku miałem je za luźne o czym boleśnie się przekonałem. Zjezdzajac z wzniesienia wyprzedzilem naukę jazdy, chciałem lekko przyhamować i stopy z nosków mi wypadły. Gdy będą dopasowane do buta może być problem z szybkim wlozeniem stopy. Podeszwa w butach musi być płaska i jak dla mnie grubsza niż w trampkach żeby było wygodnie :)

  • Marek Żuławski

    Jeżdżę w noskach na góralu z bardziej pochyloną pozycją, bo kąt stopy bywa różny a część ciężaru ciała spoczywa na rękach, bez nosków w terenie nierównym może stopa spaść z platformy i to grozi nieprzyjemnym złamaniem. Nie jeżdżę wyczynowo, więc nie zaciskam mocno pasków – tylko tak, żeby stabilizowały but ale nie utrudniały wysunięcia. Za ciasno ale też i za luźno ustawiony pasek może zablokować wysuwanie buta. To warto obadać zawsze jak się pierwszy raz jakieś buty używa. W zimowym rowerze nie mam nosków – im bliżej pionu pozycja tułowia, tym noski mniej przydatne. Na tym rowerze, na którym jestem bardziej „rozciągnięty” – kierownica niżej siodełka – nie potrafił bym pojechać szybciej bez nosków.
    Niestety SPD nie pasują do mojej „stopy życiowej”. Lubię sprzęt dobry ale bez nadmiernych komplikacji bijących w kieszeń.

  • Grzegorz P.

    W noskach jeździłem od początku, odkąd kupiłem sobie pierwszy rower, a było to jakieś 25 lat temu, bo takie rozwiązanie polecił mi wtedy sprzedawca. Sprawdzało się, ale od kilku lat przymierzałem się do „skoku technologicznego” i na początku sezonu 2014 „z pewną dozą nieśmiałości” ;) kupiłem sobie buty i pedały spd.

    Pierwszego dnia podczas jazdy testowej koło domu o mało co się nie wywróciłem, chociaż pamiętałem, że mam nogę wykręcać na bok, a nie wysuwać. No cóż lata przyzwyczajeń zrobiły swoje i w ostatniej chwili wypiąłem się z pedała. Dlaczego zmieniłem po tylu latach system mocowania buta, ano dlatego, że noski strasznie niszczą buty, które się przecierają od góry i po bokach, co jest mocno widoczne, więc tak czy inaczej zawsze miałem buty na rower i buty cywilne.

    Myślałem też, tak jak niektórzy przedmówcy, że spd odpada, bo nie mogę się przejechać w jakiś normalnych butach na krótką przejażdżkę, ale szybko zorientowałem się, że przecież można i to bez większego problemu.

    Wystarczy tylko dokupić doczepiane platformy, które wpina się zamiast buta i mamy problem rozwiązany i już można używać każdego rodzaju buta. Co prawda noska do tego się nie doczepi, ale przecież nie o to w tym chodzi :)

    Teraz po całym sezonie przejechanym w systemie spd mogę stwierdzić, że dzięki temu rozwiązaniu mogę pokonywać dłuższe dystanse bez większego zmęczenia nóg.

    Aha, poruszam się głównie po szosie, więc nie wypowiem się jak to wszystko się ma do jazdy w terenie.

  • Bik4done

    SPD – to naturalna konsekwencja jazdy w różnych warunkach pogodowych w różnym terenie.
    Po platformach, po noskach – jak ktoś jeździ codziennie i niezbyt wolno, to buty + pedały SPD są – bez zbędnych dyskusji – kolejnym zakupem.

    Noski są mają swój styl i urok, ale funkcjonalnie – niestety nie dorównują zapięciu SPD. Długotrwała jazda w zwykłych butach, bez grubej podeszwy kończy się bólem stopy, a paski też się zużywają, a dobre paski ze skóry kosztują … Buty też się niszczą. Widzę to zarówno na moich starych butach trekkingowych, jak i butach syna na ostrym kole.

    Można kupić pedały platformowe 2-funkcyjne – jednostronne SPD + platforma. Bardzo dobre i praktyczne rozwiązanie za ok 120-150 zł i każdy będzie usatysfakcjonowany.

  • Arkadiusz Malak

    Kiedyś (z dobre 20 lat i 30 kilo temu), jadąc po dosyć wyboistym terenie w noskach zaliczyłem glebe. Podczas upadku noga nie wysuneła sie z noska i tylko jakimś cudem nie odniosłem żadnej kontuzji- ale stope mi troche powykręcało.
    W butach SPD podczas upadku, noga wypina sie samoczynnie ( coś jak w nartach)-wiem z własnego doświadczenia ;)
    Jezdze w SPDekach i za żadne skarby nie wróciłbym do nosków.

  • Tomek

    W butach SPD jest jeszcze możliwość ustawienia bloku lewo prawo góra dół oraz kąta pod jakim byśmy chcieli mieć but względem korby.

    Jeżdżąc w SPD miałem kilka sytuacji awaryjnych gdzie szarpnąłem gwałtownym ruchem nogę do tyłu i but się zawsze wypiął w porę.Wypięcie następuje po skręceniu buta w bok lub gwałtownym szarpnięciu do tyłu,a na zimę jak autor bloga radzi można poluzować naprężenie sprężyn i buciki się bardzo leciutko wypinają.. Jak dla mnie przewaga SPD jest miażdżąca.

    Sens stosowania nosków widzę tylko w rowerach wiekowych które mają być utrzymane na stary styl,lub w fixed gdzie także liczy się utrzymanie stylu, a nie względy praktyczne.

    Cenowo noski wcale nie są tanie patrząc jak niszczą buty..

  • ant-z

    Jeździłem jakiś czas w noskach mtb bez pasków, ale dość szybko przesiadłem się na spd-ki, z którymi teraz się nie rozstaję. Z mojego punktu widzenia noski w porównaniu z spd mają jedną zaletę – można w nich jeździć w dowolnych butach. Z kolei spd mają jedną wadę :) Można jeździć w nich w dedykowanych butach. Piszę o tym jako o wadzie bo przekonałem się ostatnio jeżdżąc przez kilka godzin przy 5 stopniach, że w butach spd jest mi po prostu wściekle zimno, a to może oznaczać koniec sezonu :) Powiecie, że są przecież zimowe spd-eki. Owszem, ale podnoszą one koszt całego systemu o co najmniej 500 zł.

    • Można też kupić pedały platformowe z SPD, na których można jeździć także w każdych butach. Są również do kupienia nakładki na pedały SPD bez platformy, po założeniu których też można jeździć w zwykłych butach.

      Tak więc da się :)

      • TUKAN TOM

        Szkoda, że nie ma nakładek w drugą stronę czyli zakładam zwykłe buty i dzięki nakładce mogę śmigać w SPD to by było spełnienie mojego marzenia bo wreszcie mógłbym w pełni wykorzystać potencjał siły moich nóg i zacząć ostrzej kręcic po wykrotach bez obawy, ze „zgubię” pedały :)

        • Są takie „nakładki” i nazywają się noski :)

          • TUKAN TOM

            Jak już opisałem to w temacie nosków są one do bani a dobrej jakości noski praktycznie są nie do zdobycia uwierz mi szukam ich już od wielu lat :/

    • Grzegorz P.

      Na zimno można poradzić, dokupując ochraniacze na buty za kilkadziesiąt złotych.

    • Grzegorz

      Jeździłem też ostatnio kilka godzin przy niskiej temperaturze (nawet w okolicach 0-1 st.C) w butach spd i z dobrą ochroną w postaci solidnych skarpet wszystko było jak najbardziej OK. Ale brałem taką ewentualność (zmiana poza sezonem butów na zwykłe cieplejsze) pod uwagę przy zakupie pedałów i nabyłem PD- A530 ,czyli z platformą z jednej strony. Jest to wygodne również w sytuacjach, gdy jedziemy z małą prędkością i wypinamy dla bezpieczeństwa buty (np. w większym ruchu na ddr lub podczas wycieczki/zwiedzania gdy często się zatrzymujemy) .Można normalnie ustawić stopę i pedałować nadal, bez potrzeby przesuwania buta na śródstopie/piętę żeby wyeliminować ryzyko przypadkowego wpięcia się w blok.

  • Poczciwy Chłop

    Mała rada ode mnie – ja jeżdżę w noskach, bo po prostu w mieście, gdzie ciągle się staje wydają się dla mnie wygodniejsze i bezpieczniejsze. Z tym że ja zastosowałem małą przeróbkę, otóż zamiast pasków, używam zipów, trytrytek czy jak to tam inaczej nazywają. Dobrałem doświadczalnie grube na tyle że spokojnie mogę ciągnąć pedał i nie pękną, a w razie wywrotki rozrywają się bez skręcenia kostki. Kilka razy się przydało i pewnie już nie zmienie tego rozwiązania.

    • TUKAN TOM

      Jak to działa? Zaciągasz trytkę na stopie czy jest ona na tyle luźna, ze możesz wkładać i wyciągać stopę?

  • TUKAN TOM

    Ja poszukiwałem nosków przez kilka lat i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że kupno DOBRYCH metalowych nosków z paskami to jak cud w Kanie Galilejskiej. Jedyne co mi się udało znaleźć to noski do kupienia w jakimś sklepie online, tyle,że jak mogę kupić taki towar gdy nie wiem czy będzie pasować do moich pedałów ? (zwrotów nie przyjmowali jeżeli się rozpakowało towar).

    Plastikowe noski to badziewie bo plastik jest miękki i ugina się pod naciskiem oczywiście o ciągnięciu w górę korby nie ma nawet co marzyć tym bardziej, że takie noski z reguły nie posiadają jakichkolwiek pasków. Mam je wiązać sznurkiem do snopowiązałki?

    Oczywiście trochę tu ironizuje ale niestety noski z prawdziwego zdarzenia to sen na jawie i marzenie ściętej głowy.

  • Sylwia Kastrau

    Takie noski (z paskami) będą najlepsze do poziomych trajków (lub trajków w ogóle), bo tu nie ma sytuacji, że potrzebne jest awaryjne zejście z pedałów. W innym przypadku obawiałabym się ich użyć.

  • kosa

    właśnie zamierzam kupić noski. Chcę się wybrać na wycieczkę gdzie prócz jeżdżenia będzie dużo chodzenia i wtedy wydaje mi się, ze noski bardziej się sprawdzą niż spd.

  • Cezary

    Witam wszystkich,
    Widać, że dyskusja jest „dość stara”. Mam na myśli to, że współczesne SPD wypinają się w 3 płaszczyznach, natomiast trzymają tylko w płaszczyźnie pionowej i w związku z tym o jakimkolwiek niebezpieczeństwie nie może być mowy. Natomiast wracając do tematu to wydaje mi się, że wszyscy przeceniają możliwość „ciągnięcia” zarówno przy noskach jak i SPD. Osobiście sądzę, że sprawa jest mocno przesadzona. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że zarówno SPD jak i noski pozwalają zaoszczędzić energię, którą zużywamy na poruszanie rowerem i pokonywanie nacisku drugiej nogi, którą przecież przyciskamy drugi pedał. Sam używam SPD już od 2-ch lat i nie jestem w stanie przyzwyczaić się do ciągłego pedałowania z ciągnięciem.
    Tak nawiasem mówiąc miałem okazję rozmawiać z kilkoma zawodowcami i oni zgodnie twierdzą, że taki sposób jazdy to nie więcej niż 10- max 15% całego etapu.
    Pozdrawiam.

    • Tak, ale oprócz tego ciągnięcia, jest jeszcze wygoda, że noga nie ześlizguje się z pedałów. No i trzyma się cały czas w poprawnej pozycji (jeżeli dobrze ustawimy blok). Ja do zwykłych pedałów już nie chcę wracać, po prostu z SPD pedałuje mi się lepiej.

  • Mariusz

    Ciężko jest nauczyć się jak ciągnąć stopą do góry ciężar, bo dopiero wtedy ujawnia się ich zaleta – pracują obie nogi jednocześnie przez co można osiągnąć większą prędkość.

  • José Eustáquio Bortone

    hmmm to dlatego za dziecka pamietalem ze caly peleton w wyscigu pokoju mial owe noski