Skocz do zawartości

Oskarr

Użytkownicy
  • Postów

    2 964
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Oskarr

  1. Dostałem ostatnio do testów lazaro aero v1. Kosztuje to 1600 zł ze sztywnym widelcem. Osprzetowo wygląda to bardzo podobnie jak propozycje, które podałaś. Z amortyzatorem masz lazaro integral v3 na lepszym osprzęcie niż te które podesłałaś, integral v3 kosztuje 1950 zł.
  2. Mam problem z liczeniem. Mi obecnie ze wzoru z mierzenia fałdy skórnej na brzuchu wychodzi 26%, z internetowych kalkulatorów uwzględniających wzrost, wagę, średnicę szyi i średnice talii wychodzi 16 ? Mając mało tkanki szybciej się męczyłem i też zawsze problem z gigantyczną wrażliwością na spadek temperatury. Za to chłodzenie lepsze w upalne dni.
  3. @HSM ja zdecydowanie wolałbym taką indianę niż tego coopera. 20 calowe kółka, bez amortyzacji na polskie warunki to masochizm. Może na równe jak stół niemieckie czy holenderskie ścieżki rowerowe się nada, ale nie na Polskie miasto, gdzie ni z tego kończy Ci się ścieżka i jedziesz brukiem, skaczesz nad dziurami czy ścinasz drogę kawałkiem szutru. Ja bym się przymierzał do propozycji z Media Expert, sensownie wyceniony i schludny rower. 300 Wh spokojnie starczy na 3-4 dni dojeżdżania do pracy w lato i wytrzyma 2 dni w zimę.
  4. Zachwalam jak są w dobrej cenie. 2 tygodnie temu EXPL kosztował 2900 w decathlonie, to była dobra opcja, obecnie kosztuje 4000. Ja bym wybrał Speca w tej cenie. Sam miałem szosę z deca, mam teraz szosę Specialized Termac. Spece to są świetne rowery, tylko zwykle fatalnie wycenione - patrz polski cennik 6950 zł. https://www.greenbike.pl/rower-gorski-specialized-chisel-29-gratis-p-1839.html?gad_source=1&gclid=CjwKCAjwzN-vBhAkEiwAYiO7oCr6BihpbJoiGYTrFMNM6NHRIN6_U9_-9utLtLgs0S0vZ4Y7Ny1pjxoCdYMQAvD_BwE W cenie 6950 wybrałbym na 100% rockridera XC 100, no ale masz cenę 3500 za chisela. Ostatnio Dec miał świetną cenę na tego XC 100 - 3200 zł. XC 100 za 4k to dalej dobry rower, ale nie wybitny. Ja jeżdżę na XC 900 bo w cenie 8k to był super rower 2 lata temu, teraz myślałbym o zakupie Cube/Radona z niemiec lub Hiszpanii na sidzie za podobne pieniądze. Sporo magazynów ma dużo rowerów na stanie i wyprzedają w świetnych cenach, Decathlon produkuje na bieżąco, stąd brak u nich zazwyczaj mocnych przecen. Race 740 w decu za 8k też jest spoko, ale to taki zdroworozsądkowy ht na wytrzymałej ramie. Do ścigania jednak race 740 pozostawia trochę do życzenia - na dzień dobry do wymiany lecą hamulce i koła, później dochodzi wymiana amortyzatora - nagle z 8k robi się rower w okolicach 11. Za 8k z niemiec można kupić obecnie Cuba na świetnej ramie, na foxie, z pełnym XT https://www.bike-discount.de/en/cube-reaction-c-62-race-bluehaze-n-black Za 11 k Radon na foxie, XT, na świetnych kołach newmana: https://www.bike-discount.de/en/radon-jealous-9.0-2 Dalej na plus w decathlonie zajebista gwarancja, jeśli ktoś się nie zna na mechanice, to taki decathlon może być dobrą opcją.
  5. @Veriv w tych warunkach autor się nie zmęczy od drgań na HT. Nie wiem jakie opony ma autor, ale kiedyś 6.9 wychodziła na oponach 2.0 z bardzo małym balonem. Spec Chisel jest też wygodniejszy od 6.9. Ja jak się ścigam na HT w XCM i mam wrypę 80 km po lesie, to plecy potrafią boleć, po szutrach i jeździe turystycznej 150 km robię bez problemu na moim twardym HT. W warunkach, w których Ty używasz swojego Rockridera full sprawdza się świetnie, na takie trasy też mam fulla, ale na toruńskie szutry, wycieczki w stylu szlak wokół tatr, velo dunajec, Szlak orlich gniazd full to zły wybór. Ja fulla na szutry zabieram jak jadę z narzeczoną a mam zrobić trening w tlenie. Jadąc na fullu mam tętno jakieś 10 wyższe niż jadąc na HT, wybierając fulla mogę się zmęczyć a narzeczona nie narzeka na tempo ? Myślę, że @Nakama raczej nie chodzi o to, że chce się bardziej zmęczyć po prostych trasach ? Ja bym szedł w HT, wrzucił oponę 2,25 Schwalbe racing ray/ralph, zalał je mlekiem i zszedł do 1,2 -1,5 bara w zależności od masy właściciela. Taki rower będzie wygodny i szybki. Szkoda tylko, że Chisel ma sztycę 30,9 mm, 27,2 dużo lepiej się ugina.
  6. Jeździłem chyba na wszystkich typach rowerów jakie opisujecie. Na miejscu Twórcy posta kupiłbym starszy rower HT na aluminiowej ramie 2x10. Karbon w sztywności robi różnicę przy mocnym pedałowaniu. Jadąc na wycieczkę 100 km będziesz trzymać maksymalnie średnio 150 watów, to różnica między karbonowym, wyścigowym rowerem a najtańszym aluminiowym nie przekroczy 2-3%. Na asfalcie Full zawsze będzie wolniejszy niż HT i do opisanego zastosowania fulla bym nie kupował. Jest jednak problem z dostępnością rowerów z napędem 2x10, kupiłbym więc na Twoim miejscu Chisela z Hiszpani.
  7. @venn no to super, czekamy na relacje po odbiorze i skręcenia roweru. Jak będą jakieś problemy to pisz, z chęcią pomożemy. @grzegorz75jan wsadzanie do takiego roweru amortyzatora wyższej klasy, niż to co tam siedzi trochę mija się z ideą takiego roweru. Moim zdaniem sensownym, lepszym amortyzatorem jest rockshock recon albo manitou markhor - oba pod tarcze, oba powietrzne, same amortyzatory to jakieś 1000-1100 zł, dorzucenie koła, tarczy i jakiegoś mt200 to dodatkowo 300 zł, można też pod vbrake kupić RST vivAir za 960 zł, ale jeśli włascicielka chciałaby latać po singlach, to są inne rowery, które będą lepiej się do tego nadawały - w mojej opinii cieszyć się jazdą i nie myśleć nad wymianami, bo nie warto.
  8. Jak Cie korci amortyzator, to kup integrala. Ewentualnie model x force v4 za 2650. Tam jest już hollowtech, który jest lepszy od octalinka ? Jesli wazysz w okolicy 60 kg lub poniżej, to nie poczujesz moim zdaniem różnicy między kwadratem a octalinkiem, jeśli wazysz powyżej to wtedy bym rozważał właśnie tego x force. Różnicy w pracy między deore 10s a alivio 9s nie poczujesz, deore ma tą samą rozpiętość kasety, moim zdaniem warto dopłacić jeśli robisz powyżej 5 kkm rocznie i jeździsz na bardzo długie wycieczki. Jeśli jeździsz na rowerze na wycieczki do 50 km, brałbym albo integrala albo aero. Tu bym wybierał w zależności od tras na jakie Cie nosi.
  9. Jak wracam na rower po przerwie i roztrenowaniu to z 220 watów po miesiącu wraca na 260 ftp. Pod koniec sezonu na miesiąc potrafię mieć przyrost rzędu 0-2 watów ftp. Samo ftp nie jest wyznacznikiem, startując w XC ftp mi się nie zmienia ale zmienia mi się reakcja organizmu na zamleczenie. Próg tlenowy zostaje ten sam, ale dużo szybciej mogę powtórzyć sprint na 1000 watów. Jeśli w danym miesiącu robisz treningi np. pod core (mięsnie ale postury, nie nóg) to ftp Ci spada mimo, że jeździsz w terenie szybciej - więcej mięśni daje Ci lepszą stabilność, lepiej oddajesz moc chwilowo, ale więcej ważysz, więc w czystym teście ftp wypadasz gorzej. Może Ci się też poprawić metabolizm czy układ chłodzenia - np. potrzebujesz mniej żeli na wyścig albo mniej wody, albo w drugą stronę - uczysz swój organizm rozbijać cukry z żeli podczas silnego obciążenia. Możesz też ćwiczyć siłę, aby mieć energię przy bardzo niskiej kadencji - np. przy mega stromych podjazdach, gdzie kadencja Ci spada do 50, mając silne mięśnie rzadziej używasz mięśni szybko kurczliwych, które dają ogólnie większą siłę, ale potrzebują więcej energii. Ma to przełożenie na czas na wyścigu a ftp dalej Ci nie zmienia. Przy dłuższych maratonach wyszło mi z kolegą, że szybciej jedziemy mając niższy współczynnik w/kg. Schodząc z tkanką tłuszczową poniżej 15% musieliśmy dużo rygorystycznie dawkować żele, na XC spoko, bo energii wystarczało, na XCM 3h szybciej opadaliśmy z sił niż mając 20% tkanki tłuszczowej. Więc +1 To zależy ?
  10. @wino nie szedłbym na Twoim miejscu w karbonowe koła. zbicie 1 kg z kół to jak zbicie 1,1 kg z ramy albo z naszego tłuszczu, więc nie szedłbym na siłę w zbicie wagi w kołach. Dla ambitniejszego amatora poziom dobrych alu kół jest całkiem wystarczający. Sam przechodziłem przez proces wyboru jakie koła karbonowe kupić do ścigania i kupiłem koła aluminiowe. Koła karbonowe z crash protect są drogie i mają wagę porównywalną do kół alu. Koła karbonowe minimalnie mniej tracą energii podczas jazdy. Jechałem ostatnio na mtb na kołach karbonowych, później na swoim z kołami alu - ani ja, ani moja strava nie poczuliśmy różnicy. Ja mam koła złożone przez fitwheels, kosztowały mnie koło 2500 w zeszłym roku, na crestach mk4 25 mm i piastach dt 240 z tyłu i 350 z przodu. coś w tym stylu: https://fitwheels.eu/kola-dt-swiss-240-exp-straightpull-notubes-crest-mk4-29-1480g-p-335.html Na karbonie zbijesz 100 gramów dorzucając 2k pln - moim zdaniem nie warto, chyba, że ścigasz się o stanie na pudle. Taniej i prościej zrzucić wagę wrzucając zintegrowaną kierownicę karbonową, karbonowe siodełko albo lekkiego myk myka. Tarcze teoretycznie powinieneś zmienić. Nie mam pojęcia czemu serwisant chce ciąć przewody hamulcowe, z tego co się orientuje, to wystarczy odkręcić. Może mu chodziło o docinanie przewodu w nowych slx/xt? Gleb się nie bój. Ja wysłałem mój hamulec na serwis (druga awaria m6100 w ciągu roku) i od kumpel mi pożyczył heble srama 2 tłoczkowe na metalicznych klockach. Ręka się przyzwyczaiła po 5 minutach do innej siły hamowania - m6100 puszczały po tłoczku w klamce i prawie nie hamowały, więc te sramy w porównaniu do tych Deore to kotwice ?
  11. @venn Aero ma dwie przewagi nad integralem, jest lżejszy (13,2 kg vs 14,9). Wagę Aero potwierdzam z gwiazdką - lazaro jest jedynym mi znanym producentem, który waży rowery z pedałami i stopką. Np. decathlon waży bez pedałów i bez stopki, według ważenia decathlona, treka, gianta itp. lazaro Aero waży 12,5 kg w wersji 19" (bez stopki i bez pedałów). Drugi plus nad integralem to lepsza korba. W aero jest mocowana na octalinka, to taki wielowypust, dużo sztywniejszy niż wcześniejsze mocowanie na kwadrat. Ja dla siebie, do jazdy po mieście i okolicy kupiłbym do Torunia Lazaro Aero, ale w okolicy Torunia nie mam ciekawych tras rowerowych w lesie i dla mnie taki rower byłby raczej drugim rowerem. Mam też dość mocną nogę i czuję różnicę między suportem na kwadrat (Integral) a octalinkiem (Aero). Integral ma za to niższą cenę - kosztuje 1940 vs 2000 zł i ma amortyzator. Ten amortyzator coś tam ugina, będzie raczej wygodniej. Na szutry nie jest potrzebny, na asfalt tez nie jest. Do jazdy po lasach może być spoko opcją. Nie wiem, który dla Ciebie będzie lepszy. Myślę, że różnicy w sztywności korby nie poczujesz, chyba, że ważysz więcej niż a Twoją ulubioną dyscypliną jest podnoszenie ciężarów. Rozważałbym więc wybór na podstawie tras - więcej lasu to integral, więcej asfaltu Aero. Drugie kryterium to wygląd - który Ci się bardziej podoba. Trzecie kryterium to czy wnosisz rower po schodach. 1,7 kg nie czuć w czasie jazdy, ale jeśli mieszkasz w bloku i codziennie musisz wnieść rower na piętro, to 1,7 kg robi kolosalną różnicę. Integrala będę składał 23.03, wtedy też go zważę, pewnie 24.03 zrobię testy komfortu i zachowania w lesie. Będę dokładnie wiedział, czy i z jaką siłą bije mocniej Aero. Nie bój się kupić przez neta. Lazaro sprzedaje 10-15k rowerów rocznie właśnie przez internet. Możesz zerknąć, czy w okolicy są rowery Kands, Kands to Lazaro przeznaczone na sprzedaż w sklepach. Dorwałem 5 właścicieli Lazaro robiąc film o Aero. Te rowery są na tyle proste, że są bezobsługowe. Padają w nich po 5-10kkm suporty (w wersji z kwadratem), reszta jest na tyle tania, że brak serwisu gwarancyjnego w okolicy nie robi Ci różnicy. Lazaro wymaga aby serwis zerowy zrobić w serwisie rowerowym, jest to podstawa do utrzymania gwarancji. Taki serwis to koło 100 zł, osobiście bym nie robił, ale znam się na składaniu i na serwisie rowerów, za 100 zł jestem też w stanie wymienić połowę rzeczy w tym rowerze ? Jak rozmawiałem z szefem lazaro, to większość reklamacji mają tytułem źle wkręconych pedałów przy montażu, później są reklamacje hamulców hydraulicznych, głównie są problemy z shimano mt 200, wersje Integral i Aero są tak proste, że tam praktycznie jak to dobrze złożysz, nic się przez parę lat nie ma prawa wydarzyć. A jak wydarzy, to patrz koszty serwisu tego roweru - tanie to to. Na gwarancji też sporo osób zgłasza im nie działające pedały - te początkowo tragicznie się kręcą, ale po 20 km się docierają i są później niezniszczalne. Na 20 k rowerów z tymi pedałami po dotarciu nie mieli żadnych awarii pedałów, dlatego właśnie, pomimo fatalnego początkowego działania nie chcą montować w nowych rowerach innych pedałów.
  12. Nigdy nie startowałem w Dare to be. Ja raczej północ polski. Możliwe, że w tym roku przyjadę na puchar Polski do Bielska na XCM. Na północy mamy np. Milko mazury - Boże, co za nuuuudy. Połowa tras puszczona po drogach ppoż, druga połowa jest puszczona po łąkach albo po przecince drzew. Na cały cykl 8 zawodów 3 bym uznał za ciekawe, reszta to rywalizacja kto ma wyższe ftp. Na 50 km maratonu maksymalnie 5 km singli leśnych. Dla większości osób będą to super zawody, możesz wystartować na każdym rowerze i dojedziesz. Masz grawela? Super, zapraszamy. Ostatnio zrobili nawet kategorię dla grubych ludzi. Serio, nie żartuje. Nazwali to wielką setką i jesteś klasyfikowany, jeśli na wszystkich zawodach ważyłeś w samych gaciach co najmniej 100 kg. Maksymalna moja średnia na tych zawodach to 32 km/h - to średnia z maratonu mtb. Ale dzięki temu mają mnóstwo ludzi. Na najkrótszym dystansie po 300 zawodników, moi rodzice to uwielbiają. Większość lokalnych maratonów mtb to też tzw. kryterium leśne, nie potrzebujesz tam techniki, kolejne sprawdzanie kto ma wyższe ftp i kto lepiej siedzi na kole, tylko po szutrach. W zeszłym roku startowałem w Pomeranii, cykl był w okolicy Gdańska. W tym roku w ramach pomerani będą mistrzostwa polski w XCM, tam potrafiłem mieć zawody ze średnią 15 km/h, tam technika była potrzebna, miałem parę epickich wyścigów, gdzie ziomek mi na prostych i podjazdach uciekał na dobre 30 sekund a później go na minutowym zjeździe doganiałem. Moi rodzice już nie startowali na pomeranii bo by się zabili, mimo tego na startach potrafiło stanąć po 400 osób! Patrzyłem na filmiki z Dare to be. Brakuje mi pełnych nagrań z gopro, jeśli masz takie nagrania to podeślij linka. To co udostępnia organizator to w większości testowanie FTP. Jest też problem z zawodami XC. 4-5 lat temu jak zaczynałem, byłem w stanie przejechać wszystko na rowerze mtb z 26 calowymi kołami i bez myk myka. Teraz mając doświadczenie w enduro, mając rower 29" i myk myka czasami jestem obsrany na zawodach XC, bo ktoś wpada na pomysł, aby zrobić np. metrowego dropa. Jest coraz więcej niebezpiecznych elementów, typu drop czy gap a coraz mniej naturalnych przeszkód typu podjazd po korzeniach. To akurat wynika z tego, że większość osób, które kopią trasy pod XC jeżdżą na fullach i prostsze trasy ich nudzą a sami kibice chętniej przyjdą obserwować, kto się połamie na gapie.
  13. Nawet proste zawody XC są dużo, dużo, dużo inne niż maratony mtb. Możemy jeszcze podzielić maratony mtb na maratony mtb i XCM, maratony są proste, niewymagające techniki, mój 63 letni tata i 58 letnia mama jeżdżą na maratony mtb, na zawodach XC by się zabili. Na trasie XC która zajmuje 15 minut (mamy zwykle 4-5 kółek), każdy kilogram dodaje nam +10-20 sekund na kółko, stary 12 kg rower to od 1-2 minut w porównaniu do karbonowego roweru XC. Na tak krótkim wyścigu to przepaść. Zobacz, że Marek tylko po wejściu na lepszy rower mtb wylądował na maratonie na 2 miejscu, znając ftp Marka, ja bym z nim w maratonie nie miał najmniejszych szans, na trudnej technicznie trasie XC z małą ilością podjazdów, prawdopodobnie mógłbym z nim rywalizować.
  14. @Adam1983 jest szansa, że na jakiś wyprzedażach znajdziesz rower z lepszą relacją jakość/cena. W regularnych cenach nie. Jak polecałem EXPL 540 2 tygodnie temu to był właśnie w promocji za 2900 do kupienia, obecnie 4k mocno zniechęca. Ja bym rozważył jeszcze Rockridera ST 530, jeśli żona niska - do 165 cm to będzie spoko opcja, wolniejszy na asfalcie, ale dający sporo frajdy w lesie. https://www.decathlon.pl/p/rower-gorski-mtb-st-540-27-5-damski/_/R-p-307942?mc=8553362&cd=20513959834&ad=&kd=&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=pl_t-perf_ct-pmax_ts-gen_f-cv_o-roas_xx-dkt1-sredni-roas&gad_source=1&gclid=Cj0KCQjwwMqvBhCtARIsAIXsZpbkue0KMzcMsrcEGVCXUVx1jlhMakMsB9Ty5IsLrxC5CLKWE2hkL1IaAgBiEALw_wcB Jeśli chcecie szybciej jeździć, to Integral v3 damski będzie spoko, ja bym wolał zamontować do crossa błotniki i bagażnik niż kupować rower trekkingowy. Te trekkingi mają dziwne geometrię, nastawione na bardzo wygodne pedałowanie, z bardzo niską wydajnością pedałowania - męczysz się a nie jedziesz.
  15. To wychodzi najlepiej kupić EXPL 540 i wsadzić tam błotniki, w necie bardzo polecane są niemieckie sks - nie miałem, ale pełno opinii na ich temat czytałem. Do tego jakiś bagażnik. Każdy bagażnik pod 28" z regulacją powinien pasować, w EXPL 540 jest co prawda sztywna oś, ale bez problemów można trochę naciągnąć rurki mocujące. EXPL ma jako jeden z nielicznych rowerów mtb (Cuby też miały), wszystkie otwory montażowe do błotników i bagażników.
  16. tak, standardowy shimano. Jeśli rower na gwarancji, idź do deca to Ci koło wymienią na nowy. Jeśli nie na gwarancji, ja bym celował w zakup nowego koła, bo te fabryczne w nowych xc 100 to słabe są.
  17. @venn dostałem od firmy lazaro dwa rowery na testy, jeden to lazaro Aero v1, drugi lazaro Integral V3. Pierwszy ze sztywnym widelcem, drugi z amortyzatorem. Jeśli chcesz jeździć po singlach, gdzie masz korzenie i dziury i chcesz jechać tak, aby czerpać radość a nie aby przejechać ten odcinek, to ani jeden, ani drugi nie jest dla Ciebie. Dałbym radę przejechać na lazaro single w bielsku np. twistera, ale nie sprawiłoby mi to radości. W okolicy mojej rodzinnej miejscowości w Lidzbarku Welskim mam Weltracka, tam spokojnie bym całą trasę na lazaro przejechał, ale też nie sprawiłoby mi to radości. Nie chodzi o amortyzator a o pozycję na rowerze i kąt główki mostka. W rowerach mtb masz bardziej płaski kąt, rower się tak jakby wkleja w zakręt i masz dużą stabilność przy szybko pokonywanych zakrętach a w razie uślizgu masz więcej czasu na reakcję i łatwiej rower wyprowadzić ze stresującej sytuacji. Na asfalt cross jest spoko, na szutry jest ekstra, do leśnych dróżek czemu nie - ale te dróżki raczej nastawione na spokojniejszą jazdę a nie na czerpanie adrenaliny i próby bicia prędkości na zakrętach. Odradzam tego ghosta. Osprzęt spoko a wrzucili najgorszy jaki mogli amortyzator - ostro hejtuje tego sr suntour Nex - to jest amortyzator kosztujący mniej niż aluminiowy sztywny widelec. Do crossa minimum amortyzator NVX - to najtańszy amortyzator posiadający tłumienie olejowe, czyli pierwszy amortyzator, który ma amortyzator a nie samą sprężynę ? Jeśli leśne ścieżki jeździsz rekreacyjnie, to cross Ci starczy, jeśli leśne ścieżki jeździsz bardziej wyjątkowo niż to Twoje główne trasy, to stawiałbym na sztywny widelec, jeśli chcesz zacząć się bawić na leśnych ścieżkach to EXPL 540. Jeśli jesteś świadomym kupującym, który się interesuje rowerami, to Aero V1 nie kupuj. Kup V3 - ma dużo lepszą korbę i suport octalinka zamiast kwadratu. V3 kosztuje 350 zł więcej niż V1, sama korba jest warta dopłacenia, do tego jakiś tam lepszy osprzęt dostajesz niż w V1, ale traktuj to jako gratis, bo najważniejsza jest tam ta korba. Od orkana, meridy czy ghosta jest lepszy lazaro integral V3 - dużo lepszy amortyzator i ogólnie lepszy osprzęt w niższej cenie niż podesłane przez Ciebie. Jeśli jesteś wysoki - powyżej 185 to kup Felta verza speed 50 za 1000 zł, jest świetnie wyceniony, ale mają tylko duże ramy, jeśli chcesz jeździć tylko po asfalcie, to kup spartacusa road - za 1250 ma podobny osprzęt co Aero v1, ale sprzedają go z oponą 23 mm a maksymalnie łyka 32 (Aero fabrycznie sprzedają na oponie, która ma niby 37 mm a realnie suwmiarka podaje 41mm, wsadzałem jednak na testach oponę 29x2" i można było tak jeździć, imo lepsza opcja wsadzić do takiego aero oponę 29x2,0 conti race king i jechać w teren niż mieć rower na nexie i próbować wjechać w teren). Jeśli chcesz więcej zobaczyć na temat Aero V1 to polecam mój film: https://youtu.be/0yr5iMozgb0
  18. Wszyscy tu ścigamy się o zdobycie złotych gaci. Lubię się ścigać ale nie widzę sensu na poziomie amatorskim katować się jeżdżąc w błocie, jeśli nie mamy na to ochoty. No i maratony mtb to nie XC, nie potrzebujesz tam zwykle dużo techniki i 90% maratonów wygrywają szosowcy, którzy praktycznie w ogóle nie jeżdżą na mtb.
  19. Ja bym wybrał kellysa, ale musze popatrzeć, czy w okolicy 300-500 zł nie dostaniesz nowego, z podobnym osprzętem. Z tych dwóch zdecydowanie Kellys. btw. EXPL 540 jest obecnie w promocji ze zniżkami za 2900, tam napęd 1x10 z powietrznym amorem i nowy rower z gwarancją.
  20. Ja bym próbował przesunąć o 0,5 mm, chyba że małe szu-szu to czekać aż się dotrze. Jak tak późno łapie możesz dolac płynu do klamek bez odpowietrzania przez strzykawke
  21. Strzelam, że nic. Też długo mi zajęło zanim miałem idealnie działające. Nie baw się w prostowanie tarcz, do gorzaniu znowu się wyginają ? Tam jest o tyle problematyczne, że fabrycznie masz bardzo małą odległość klocka od tarczy, chodziło o szybsze hamowanie. Jeśli nie masz mocno krzywo tarczy, możliwe, że się dotrze po 30 km. Jeśli tarcza mocno bije, to zostaje wymiana tarcz. @Turysta05 Te hydrauliki inaczej działają i same kompensują odległość między klockiem a tarczą, początkowa przerwa jest w hydraulikach mniejsza. Nie ma tu żadnej śruby regulacyjnej Ja lekko luzuję śruby przy hamulcach i ustawiam je tak, aby z lewej i prawej widać było światło, później się dokręca śruby, zaciska klamkę 2 razy, obraca się koło i słucha, czy trze, czasem operację powtarzam 5 razy. Ustawiałem kiedyś na specjalne płytki do ustawiania hamulców, ale lepiej mi się sprawdzała wizytówka z pracy albo kostki do gry na gitarze. @Rot Wysłałem moje m6100 dziś na wymianę gwarancyjną, jak mi odeślą nowe, to mogę Ci nagrać film z montażu.
  22. W jakiej cenie masz do kupienia? Słabe tam podzespoły są. Jako rowery crossowe spoko, do jazdy po lesie tak średnio.
  23. @Greg47W poniedziałek pizza, wtorek chińskie, środa makaron spaghetti - podobnie w czwartek, piątek ponownie pizza, sobota burger, w niedzielę zamawiam naleśniki ? Przed treningiem staram się jakieś węgle zjeść, po treningu jakąś drożdżówkę. Największy plus treningów - możesz jeść ile chcesz! Omijaj fast foody, zmniejszaj ilość słodyczy, zwiększaj ilość białka, białko najlepiej pochodzenia naturalnego np. więcej mięsa. Ziomek, który mi treningi ustala ostatnio zajmuje się hobbystycznie ustalaniem diet dla kolarzy, mogę Ci przekazać kontakt.
  24. Z drugiej strony wszystkie pozostałe zwycięstwa są na oponach 2,2 albo 2,4. 1.95 jest lekką oponą, jeśli masz dużo twardych podłoży i niezbyt wyboiste podłoże to może być lepsza. Lata temu trasy wyścigów były też dużo prostsze. Popatrzcie jak wyglądały zawody enduro w 2010: https://www.youtube.com/watch?v=I1LnNuaHN2Q A jak XC w zeszłym roku: https://youtu.be/QtffY8sizH4?si=uOjlL152uSTeXrN4&t=389
  25. nie widziałem, że napisałeś, oznaczaj mnie @ jeśli będziesz chciał abym odpisał, inaczej mi się nie wyświetla. U mnie LTHR wynosi 184 w wieku 32 lat. Jeśli mam jechać na 95% FTP i po 5 minutach mam 187 tętna, to mam źle ustawiony ftp. Jeśli po 5 minutach na 95% ftp mam koło 180 bpm to znaczy, że mam za mały ftp ustawiony.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...