Skocz do zawartości

Oskarr

Użytkownicy
  • Ilość treści

    312
  • Rejestracja

  • Ostatnio

1 obserwujący

O Oskarr

  • Ranga
    Stały bywalec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Toruń

Ostatnio na profilu byli

749 wyświetleń profilu
  1. Kupiliśmy Indiane storm X7. Waga bez pedałów wynosi 13,4 kg, jak na napęd 2x10 moim zdaniem całkiem przyzwoicie. Na nowy sezon wejdą opony racing Ralph + racing Ray + mleko zamiast dętek. W niedzielę sprawdzę jeszcze masę kierownicy, gripów, mostka, sztycy w porównaniu do mojego XC 100. Same koła też oczywiście zważę. Pierwsze wrażenie brata było takie, że rower sam nie jeździ i dalej na tym rowerze też musi pedałować, ponoć przy zablokowanym amortyzatorze ugina się bardziej niż mój Manitou Markhor, możliwe, że ciśnienie ma trochę za niskie, w niedzielę będziemy ustawiali sag. Zdaniem brata największą różnicą w porównaniu do jego wcześniejszego roweru są hamulce. Wcześniej posiadał stare vbrake klasy Shimano slx z klockami za ok 20-25 zł, jego zdaniem po prostu nie ma porównania w hamowaniu. Sprawdzę i porównam (w indianie mt400) do moich sram level T. Mnie osobiście trochę zaskoczyła geometria. Muszę pomierzyć ramę i porównać do mojego roweru. Jak sama rama wygląda na w miarę sportową, tak zamontowali bardzo długą rurę sterową z 5 podkładkami i mostek na dużym plusie - tutaj mostek prawdopodobnie pójdzie na minimum podkładek i w minusie.
  2. Nikt nie polecał fulla MTB. Attention to hardtail. Są bardziej uniwersalne, bez tylnego amora. Z Amorem z przodu, który możesz zablokować. Zablokowany amortyzator zawsze będzie się trochę uginał, będą trochę większe straty niż ze sztywnym widelcem, jednak straty są największe przy mocnym depnieciu, będzie się gorzej rozpędzał niż ze sztywnym przodem, ale podczas stałej jazdy bez pompowania różnice będą znikome (w porównaniu do roweru z podobną geometrią, takimi samymi kołami ale bez przedniego amortyzatora)
  3. Ja właśnie podchodzę do tematu, że osoba nowa w kolarstwie raczej powinna kupić nowy 🙂 My jesteśmy w stanie ocenić działanie amora, zużycie zębatek, mamy narzędzia do pomiaru rozciągnięcia łańcucha, wiemy jak rower powinien się zachowywać w czasie jazdy próbnej, jak powinien zmieniać biegi, jeśli ocenimy, że łańcuch jest do wymiany i kaseta, od razu wiemy ile taka naprawa będzie kosztowała. Obecnie nowe rowery nie tracą już na wartości tak jak kiedyś, szczególnie rowery ze średniej półki. Np. kupiłem 2 lata temu Btwina Tribana 520 za 2400 na sorze, obecnie ceny tych rowerów używanych zaczynają się od 1700 zł za rowery bez papierów. Mój ujeżdżany od 3 miesięcy Rockrider XC 100 za 4100 na olx kosztuje od 3600 zł. Z tym, że obecnie sprzedawany XC 100 ma montowane lepsze hamulce, dostałem przy zakupie gratis oponę zwijaną za 120 zł i 80 zł zwrotu na kartę. Więc nowy XC 100 kosztował mnie 3900 zł, 300 zł więcej niż używany, ale mam dodatkowo gwarancję, dokumenty i idealnie nowy napęd (sam łańcuch do tego roweru kosztuje 120 zł). Jasne, wszystkim można próbować przejechać po takich kamieniach, ale jazda rowerem crossowym jest raczej głupim pomysłem. Rower crossowy nie ma tak przyczepnych opon jak mtb, nie ma geometrii, która zapewnia bardzo dobrą kontrolę, nie ma takiego amortyzatora, który zapewni nam stałą przyczepność koła z podłożem. Jeśli ktoś chcę 1 rower do wszystkiego, wybrałbym rower na podstawie najtrudniejszych tras, którymi będzie jeździł. Jeśli ma wycieczkę 100 km po asfalcie i 500 metrów po głazach, jak powyżej, kupowałbym szosę lub grawela i po kamieniach bym rower przeprowadził. Jeśli trasa przez kamienie już będzie miała więcej niż kilometr - 2, jechałbym tam tylko na mtb. W nowoczesnym rowerze mtb zawsze można zablokować amortyzator i można zamontować bardziej grawelowe opony lub jakieś szybkie opony terenowe (np. continentale race king).
  4. 26 łatwiejszy w kontroli? 26 jest zwinniejszy, szybciej się go rozpędza po wyjściu z zakrętu, ale 29" jest stabilniejszy i ma lepszą przyczepność na zakrętach. na 26" tak średnio co 3-4 tygodnie miałem mniejszą lub większą glebę, jakieś lekkie uślizgi przedniego lub tylnego koła na ostrych zakrętach, kończyły się zwykle śmiechem i jazdą dalej. Na 29" od 3 miesięcy nie miałem sytuacji, aby położyć rower a jeżdżę z większymi prędkościami.
  5. Brzmi, jakbyś potrzebował 2 rowerów 🙂 Kompromisem może być jakiś rekreacyjny mtb pokroju cube attention.
  6. XC 500 jest dalej dostępny w sieci decathlon. Choć ostatnio czytałem porównanie w magazynie bike, wersja elektroniczna artykułu jest dostępna na ich stronie, i trochę zjechali XC 500 i porównanie do 5500 wygrał jakiś inny rower. Z częścią komentarzy się w tym artykule osobiście nie zgadzam, wygląda trochę tendencyjnie, np. RockRider dostał najniższą ocenę za obsługę gwarancyjną, gdzie dec jest znany ze świetnego podejścia do gwarancji. https://magazynbike.pl/2020/08/05/nowa-roznorodnosc-test-hardtaili-do-6-000-zl/
  7. To, że piasty TX505 są klasy Tourneya i przyjemność na nich nie będzie zbyt duża to wiedziałem. Wydawało mi się jednak, że piasty M6010, jako, że są to piasty deore będą już w miarę przyzwoite. Jasne, nie będą tak lekkie jak slx albo XT, ale zawsze mi się wydawało, że deore to taka dobra jakość za dobre pieniądze, różniące się od wyższych modeli głównie wagą. Brat obecnie w swoim starym treku ma Rapid Roby Schwalbe i jest z nich bardzo zadowolony, przyczepność i opory tarcia są okej, są to oczywiście opony drutowe, będą cięższe o jakieś 100 gram od tych samych opon na kevlaru, ale ponownie - przy naszym poziomie ścigania ważniejsza jest przyczepność a nie bezwładność tych opon. Co do kół, czy to nie jest tak, że w zasadzie wszystkie nowe rowery w cenie do 5 k wyjeżdżają na badziewnych kołach?
  8. Mam wątpliwości, czy upgrade w rowerze za 1500 zł ma sens. Ja, jakbym uzbierał pieniądze na upgrade, wolałbym sprzedać stary i dołożyć do zakupu nowego. W rowerze za 1500 nie będziesz miał dobrego napędu, tylko jakiś stary 3x9, hamulce to będą raczej podstawowe modele, koła, opony amor będą też raczej jakimiś podstawowymi modelami, dupy nie urywające. Chcąc przerobić rower np. do ścigania, wymienisz hamulce (500 zł), amortyzator (1000 zł), napęd na 2x10 deore (600 zł), podstawowe zwijane opony (240 zł za komplet), koła (1000 zł). Sumarycznie upgrade roweru będzie kosztowało więcej niż nowy rower z gwarancją ze sklepu na lepszej ramie. Moim zdaniem, jeśli już teraz wiesz, że będziesz inwestował, najlepiej dołożyć i od razu kupić coś docelowego, jeśli nie masz teraz budżetu na coś docelowego, kupić coś, co trzyma cenę i sprzedać to, jak uzbierasz na nowy (np. ceny nie trzymają rowery na kołach 26", najlepiej ceny trzymają 29", jak kupisz w tym roku coś za 1500 używanego, za rok odsprzedasz ze stratą z 200 zł).
  9. Producent podaje, że jest tam Recon TK R.L. Z tego, co czytam w internecie jest to amortyzator powietrzny z tłumikiem TK. Zdaje sobie sprawę z tego, że rama dupy urywać nie będzie, jej masa pewnie będzie wynosiła koło +- 2 kg, ale przy naszym poziomie ścigania, 0,5 kg różnicy nie robi jakiejś wielkiej różnicy. Jasne, fajniej byłoby, jakby była lżejsza, ale wydaje mi się, że tragedii wagowo nie będzie. Brat przy 60 kg masy 1000wat w nogach w dalszym ciągu też nie ma, więc brak sztywności na jego poziomie też nie będzie odczuwalny. Rower z linku do XC się nie nadaje. Przynajmniej w północnej Polsce. Na wszystkich pętlach są strome podjazdy, które ciężko się robi z napędem 34 z przodu i 50 z tyłu, w rowerze z linku zdemontowano mniejszą zębatkę z korby i zostawili napęd 11-40 na 36 zębów. Po montażu brakującej manetki, przerzutki itp wyjdzie drożej niż Indiana, na takim samym osprzęcie, ale nowa z gwarancją i na dzień dobry nie będzie trzeba robić serwisu amora. Pół roku temu kupiłem XC 100 z Sram level t, w moim odczuciu hamują ok. Przed kupnem przymierzałem się do Treka X caliber 8 na mt 200. Mój stary rower na vbrake lepiej hamował 😕
  10. Korba nie ma nic do znaczenia jakie hamulce stosujesz.
  11. Cześć, szukam roweru dla brata. Budżet do 3000 zł. Brat ma 182 cm, 62 kg, 18 lat. Obecnie jeździ na starym treku 3x9 deore slx, hardtail ze sztywnym widelcem. Nogę i technikę już ma, teraz czas na kupno jakiegoś roweru, który te walory pozwoli lepiej wykorzystać. Przeznaczenie wyścigi i treningi XC. Od miesiąca przeglądam rynek używanych rowerów Toruń +50 km i obecne ceny używanych rowerów to jakiś żart. 29" z napędem 2x10 deore i powietrznym amortyzatorem to okolice 2500-3000 zł. Napęd 1x12 zaczyna się od 3000+ i to dalej są rowery z Suntourem z przodu. Przejrzałem więc rynek rowerów nowych. Idąc od najtańszego: Indiana storm X6: Koła 29" (najtańsze obręcze i najtańsze piasty), Napęd 2x10 deore, amortyzator Rock shock xc 30 - najtańszy amortyzator do ścigania, na stalowej sprężynie - cięższy i gorzej działający niż powietrzne, ale tańszy w utrzymaniu i prawie bez serwisowy. Hamulce hydrauliczne mt 200 - najprostsze na rynku hydrauliczne, na moją masę byłyby już trochę za słabe, na masę 62 mogą być nawet okej. 2400 zł https://www.avans.pl/rowery/rowery-gorskie-mtb/rower-indiana-storm-x6-m19 RockRider st 900 Koła 27,5" (nic nie wiadomo jakie piasty), Napęd 1x11 microshift (marka z tajwanu, decathlon stosuje ją w tańszych rowerach) 11-46 z korbą 32 zęby. amortyzator Rock shock xc 30 - najtańszy amortyzator do ścigania, na stalowej sprężynie - cięższy i gorzej działający niż powietrzne, ale tańszy w utrzymaniu i prawie bezserwisowy (ten sam co w Indianie) Hamulce hydrauliczne Tektro - niewiadoma jakość (tektro ogólnie robi dobre hamulce, ale strzelam, że będzie to poziom porównywalny do mt 200) 2700 Decathlon ma dodatkowo najpesze podejście do gwarancji na rynku, jednak w przypadku wywrócenia i połamania przerzutki, gwarancja dużo i tak nie da 🙂 Dostępny od ręki w toruniu według strony www. https://www.decathlon.pl/rower-mtb-st-900-275-id_8500762.html Indiana Storm X7 Koła 29" (na piastach shimano deore (sztywne piasty), klasy podobnej to tych w moim XC), Napęd deore 2x10 Hamulce MT-400 - porównywalna klasa hamulców jak w moim XC, dobre hamulce. Amortyzator Rock shocka Recon powietrzny. https://www.avans.pl/rowery/rowery-gorskie-mtb/rower-indiana-storm-x7-m19 Podsumowując: Pierwsza indiana jest w zasadzie najtańszym rowerem z kołami 29" napędem deore, który nadaje się na teren i amortyzatorem, który spokojnie takie użytkowanie wytrzyma. Koła i hamulce w tym rowerze są raczej toporne, ale przy masie 62 powinny dawać radę. Rower z decathlonu ma niestety koła 27,5 cala, na wirażach może być trochę zwinniejszy, będzie się szybciej rozpędzał i hamował, ale będzie bardziej trzęsło na nierównościach. 29" jest trochę stabilniejszy, ale mniej zwrotny. Różnice są, ale są to minimalne różnice. Tutaj napęd 1x11 bardziej pod ściganie w typowym XC, mniej uniwersalny napęd - najniższy bieg ma minimalnie niższe przełożenie niż napęd 3x9 (minimalna prędkość przy 3x9 to 5,7, przy 1x11 to 5,5), rower niestety traci na prędkości maksymalnej - vmax to 46 km, przełożenie 1x11 odpowiada 3x7 w obecnym rowerze mojego brata, do lasu i na wyścigi starczy - wyższych prędkości na wyścigach się raczej nie osiąga. Ostatnia Indiana to dobry rower z napędem 2x10. Z dobrymi kołami, z dobrymi hamulcami. Nawet ma już opony, które bym zakładał na taki rower. Do tego porządny amortyzator i nowoczesny standard kół. Ja bratu będę radził wybór Indiany X7, ale może macie jakieś inne pomysły na nowy rower, lub ma ktoś z was rower używany na kołach 29" w cenie około 2500zł?
  12. Pierwszy będzie za mały, drugi jest za drogi jak za 26".
  13. Do 1200 kupowałbym jednego z królów allegro. Coś pokroju Kands, Spartacus, Velberg. Polecam lekturę Jaki rower kupić w kwocie do 1500, na rowerowych poradach na blogu Łukasza. Ja osobiście w tej cenie kupowałbym albo mega taniego Kandsa STV, (czy jakoś tak) z sztywnym widelcem, albo celowałbym w jakąś używkę. Ja mieszkając w mieście odkryłem, że należy mieć co najmniej 2 rowery - jeden, którym dojeżdża się na uczelnię, jedzie się na piwo i drugi, którym można robić kilometry. W mieście rowery kradną. Bardzo dużo kradną. Więc na dojazdy po 2-3 km najlepsze są rowery za 200-300 zł + jakiś u lock.
  14. Gorąco polecam Rockridera xc 100, napęd co prawda 1x12, ale wszystkie pozostałe założenia są spełnione. Napęd 1x12 też spokojnie daje radę i w porównaniu do np. 3x9 ma tylko 2 przełożenia mniej (brak odpowiednika 1x2 i brak odpowiednika 3x9, oprócz tego, każde przełożenie się pokrywa). No i wyjściowo RR jest lżejszy o dobry kilogram.
  15. Oba rowery są podobnie słabe, brałbym RR z deca ze względu na gwarancje decathlona. Jeśli wykrzywisz amortyzator, rozcentrujesz koło itp. to decathlon weźmie odpowiedzialność.
×
×
  • Utwórz nowe...