Na co zwrócić uwagę przy kupnie roweru

Zakup roweru nie jest trudną rzeczą. Natomiast znalezienie dobrego i jednocześnie taniego roweru, wymaga trochę zachodu. Rowery kupić można nie tylko w sklepach rowerowych, ale także w hipermarketach, na giełdach samochodowych czy aukcjach internetowych. Jeżeli nie znasz się zupełnie na zagadnieniach rowerowych, to po pierwsze przeczytaj ten wpis, a po drugie najlepiej zabierz ze sobą kogoś, kto ma o rowerach trochę większe pojęcie. Kupić rower to nie sztuka. Ale kupić dobry rower, w rozsądnych pieniądzach – to niełatwe zadanie. Oczywiście ja również służę pomocą, w miarę moich możliwości. Jeżeli masz jakieś pytanie, zadaj je w komentarzu pod tekstem, na pewno na nie odpowiem.

Zapraszam do obejrzenia wideo, w którym opowiadam, czy kupić rower nowy, czy używany. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.

Na co należy patrzeć przy zakupie roweru

Cena roweru

Pierwszy element przy zakupie, na jaki powinniśmy spojrzeć to cena – jest ona zwykle uzależniona od jakości roweru – choć oczywiście zdarzają się od tej reguły niechlubne wyjątki. Generalnie im więcej planujesz jeździć – tym więcej powinieneś wydać na rower (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku i portfela). Na dojazdy do sklepu po bułki, wystarczy zwykły, najtańszy rower z hipermarketu. Ale nie zdziw się, gdy nabierzesz ochoty na dłuższą wycieczkę i nagle odmówi Ci on posłuszeństwa. Jeżeli chcesz tylko dojeżdżać do pracy – kup rower miejski, ew. trekkingowy – koniecznie z błotnikami i osłoną na łańcuch.

Tutaj już nie oszczędzaj – rozsądne minimum na taki rower to 700-800 zł. Jeżeli planujesz dużo jeździć (albo w trudniejszym terenie) to moim zdaniem powinieneś wydać przynajmniej 1200 zł na rower. Nie żałuj pieniędzy – bo to potem pozytywnie wpłynie na Twoje zadowolenie z jazdy i nie będziesz musiał non stop wymieniać zużytych części. Niestety – prosty rachunek ekonomiczny mówi, że im coś tańsze – tym mniej wytrzymałe.

Moim zdaniem, jeżeli nie masz funduszy na nowy rower, lepiej kupić używany, markowy model w dobrym stanie, niż nowy w tej samej cenie. Zwłaszcza jeśli to ma być rower na lata i do bezawaryjnej jazdy.

Na co patrzeć przy zakupie roweru
fot. Dustin Gaffke

Waga roweru

Rower do normalnej jazdy nie powinien być za ciężki, jego waga powinna się mieścić w granicach 12 – 15 kilogramów. Zwłaszcza gdy mieszkasz w bloku, dotkliwie odczujesz wagę roweru przy wnoszeniu go po schodach. Oczywiście – zwykle im lżejszy tym droższy, ale jest kilka sposobów na tanie odchudzenie roweru. Należy przy tym pamiętać, że łatwiej uzyskać niską wagę kupując rower szosowy, górski, crossowy czy hybrydę. Rowery miejskie i trekkingowe, w związku z tym, że mają bagażniki, błotniki, często dynamo i stopkę – będą trzymać się bliżej 15-18 kilogramów i tego nie da się przeskoczyć.

Obręcze

Ważny jest ich rozmiar (26 czy 28 cali, a może 29) – 26” lepiej radzą sobie w terenie, 28” zaś są bezkonkurencyjne na asfalcie i szutrach. Druga sprawa to jakość obręczy – powinny być aluminiowe, wzmacniane, dobrze by było, gdyby były oczkowane przy szprychach – to je również wzmocni.

Przełożenia i biegi

Do amatorskiej jazdy w zupełności wystarczą trzy przełożenia z przodu oraz 7 z tyłu. Nie radzę kupować roweru, który ma 6 zębatek z tyłu – i nie dlatego, że jest ich mniej, tylko są to przestarzałe konstrukcje, które wyszły z produkcji. Jeżeli chodzi o marketingowe wciskanie bajek, jakoby rower miał 21-24-27 biegów – to jeszcze nie wszyscy wiedzą, że tak naprawdę używa się tylko ok. 8-9 przełożeń jeżeli jeździmy po w miarę płaskim terenie, w bardziej górzystym dojdą nam jeszcze 3-4 przełożenia, które możemy wykorzystać. Innych się nie używa – ponieważ krzyżuje się łańcuch (łańcuch idzie pod skosem), dzięki czemu szybko możemy się pożegnać zarówno z łańcuchem, jak i zębatkami.

Manetki

Dwa najpopularniejsze rodzaje manetek to tzw. Gripshift (manetki obrotowe) oraz Rapidfire (cyngle). Jedno i drugie rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników. Do amatorskiej jazdy wybór jest nieistotny, ale odrobinę bardziej intuicyjne są manetki obrotowe.

Hamulce

Najczęstsze rodzaje hamulców to V-Brake oraz tarczowe. V-Brake’i są bardzo łatwe w ew. naprawie czy konserwacji, z tarczówkami niestety już nie jest tak łatwo. Za to tarczowe hamulce hamują o wiele lepiej i w każdych warunkach pogodowych. Przestrzegam jedynie przed kolejnym marketingowym chwytem, czyli hamulcami tarczowymi w rowerze kosztującym poniżej 1000 zł – to będzie na 99% bubel, z którym będzie potem więcej problemów niż pożytku. Lepiej kupić najtańsze V-Brake’i niż mieć najtańsze tarczówki niewiadomego producenta. Przeczytaj więcej o hamulcach w rowerze.

Zaczepy i mocowania

Rower powinien tak zmontowany, żeby łatwo było rozłożyć go na części. Oba koła powinny być dokręcane przez motylka, siodełko dla wygody również. Do innych elementów roweru potrzebny jest zestaw kluczy imbusów oraz mały śrubokręt. Całego roweru tak nie rozkręcimy, ale te najważniejsze elementy, które można samodzielnie serwisować – tak.

Klamki hamulca oraz rączki

Klamka hamulca powinna być aluminiowa, a nie plastikowa. Rączki (chwyty, gripy) przy kierownicy mogą być z gumy, ale są zwykle dość twarde i powinno się na dłuższe trasy zakładać rękawiczki rowerowe, by uniknąć obtarć i odcisków. Przy jeździe w różnych warunkach pogodowych, najlepsze są uchwyty piankowe. Dłoń się na niej tak nie poci i jest wygodniejsza w trzymaniu.

Amortyzacja

Jeżeli szukamy roweru tylko do poruszania się po asfalcie – amortyzator do niczego nie jest nam potrzebny. Tylko niepotrzebnie będzie się bujał na każdej nierówności, wytracając energię pedałowania. Amortyzatory (zwłaszcza te najtańsze) niestety również dużo ważą. Kupując rower w teren, czy do skakania po osiedlowych krawężnikach nie dajmy się skusić na rower z dwoma amortyzatorami, zwłaszcza kosztujący poniżej 1000 zł. Weźmy go w rękę i zobaczmy ile waży. Okej, zabawa na takim rowerze będzie niezła, ale dłuższa jazda, zwłaszcza po asfalcie jest z góry skazana na brak przyjemności.

 

Na co nie zwracać uwagi

Nie zwracajmy uwagi na dodatki w stylu błotników, dzwonka, lampek, odblasków. To wszystko można niedrogo dokupić i nie powinno decydować o zakupie konkretnego modelu roweru. Choć oczywiście jeśli rower jest już wyposażony w potrzebne akcesoria – tym lepiej dla niego :)

Jazda próbna

Przed samym zakupem powinniśmy mieć możliwość przejechania się kawałek. Oczywiście po uprzednim ustawieniu siodełka na odpowiedniej wysokości. Patrzymy czy rama ma odpowiednią wielkość do naszego wzrostu i czy siedzi się na nim wygodnie. Każdy ma trochę inną budowę ciała, inne przyzwyczajenia i oczekiwania. To co dla jednego będzie okej, dla drugiego może być nie do przyjęcia. Pytamy o gwarancję, serwisowanie roweru, przeglądy. Na końcu próbujemy negocjować cenę i wyjeżdżamy nowym rowerem.

Zorientuj się w rynkowych cenach

Ze swojej strony mogę polecić dobre rozeznanie się w cenach rowerów. Często można upatrzony rower kupić dużo, dużo taniej niż na metce w sklepie. Ja zawsze sprawdzam ceny w porównywarce, a można tam znaleźć sklepy z naprawdę dobrymi cenami. I potem, nawet jeżeli nie chcę kupować przez internet, idę z taką ceną do sklepu w okolicy i mam mocny argument do obniżenia ceny. O negocjowaniu cen pisałem szerzej w tym wpisie.

Zapraszam również do serii wpisów „Jaki rower kupić do…” gdzie wybrałem najlepsze moim zdaniem rowery w kwocie do 1000/1500/2000/3000/4000 złotych.