Ubezpieczenie roweru – gdzie warto kupić?



Kradzież roweru to nic fajnego. Rowery giną z piwnic, balkonów, spod sklepów, a także bywają wyrywane właścicielom z rąk. W 2014 roku skradziono w Polsce 20.245 rowerów. Jak na kilkanaście milionów dwukołowców w kraju, nie wydaje się to aż tak dużą liczbą. Z drugiej strony, nie wiadomo ile kradzieży jest faktycznie zgłaszanych na Policję. O skuteczności organów ścigania w odzyskiwaniu rowerów już nie mówiąc (choć zawsze trzymam za nich kciuki). Oczywiście istotne jest, aby dobrze zabezpieczyć rower. Raczej nie linką, bardziej U-Lockiem, łańcuchem czy składanym zapięciem (więcej na ten temat we wpisie -> jak zabezpieczyć rower przed kradzieżą).

Mocno odświeżyłem wpis

Pojawiły się nowe oferty ubezpieczeń

Poza dobrym przypięciem roweru, mamy jeszcze możliwość jego ubezpieczenia. Z roku na rok jest pod tym względem coraz lepiej. Jeszcze do niedawna ciężko było ubezpieczyć rower od kradzieży „z ulicy”. Firmy raczej oferowały ochronę roweru schowanego w piwnicy, czy w mieszkaniu, ewentualnie ukradzionego w wyniku rozboju (czyli mniej lub bardziej dosadnej „prośby” o oddanie roweru). Nie znalazłem nowszych statystyk, ale w 2009 roku w wyniku rozboju ukradziono zaledwie 145 rowerów, co stanowiło 0,1% wszystkich kradzieży rowerów. Złodziejom po prostu nie opłaca się kraść w ten sposób – za rozbój można dostać wyższy wyrok, niż za włamanie. Jeszcze niższy wyrok (a w większości przypadków grzywnę lub krótki areszt) dostaje się za kradzież (bez włamania), rzeczy o wartości nieprzekraczającej 500 złotych (w 2019 roku) – czyli naprawdę wiele naszych rowerów łapie się na ten limit. Do czego dążę? Złodzieje najchętniej kradną rowery z ulicy. Dlatego warto szukać ubezpieczyciela, który oferuje casco obejmujące taką kradzież.

Dodatkowo możemy wykupić ubezpieczenie OC (odpowiedzialności cywilnej), które będzie nas chronić, gdy uszkodzimy komuś samochód, rower, potrącimy pieszego. Takie ubezpieczenie można wykupić osobno, albo dodatkowo przy ubezpieczaniu mieszkania. Można także kupić ubezpieczenie NNW (od następstw nieszczęśliwych wypadków), które przyda się, gdy spotka nas uszczerbek na zdrowiu w wyniku wypadku.

Przejrzałem oferty ubezpieczycieli i wybrałem dla Was najciekawsze, typowo rowerowe oferty. Jeżeli chodzi o OC czy kradzież roweru (jako mienie ruchome) wykupywane z ubezpieczeniem mieszkania, to oferuje je większość ubezpieczycieli i o tym nie będę tu pisał.

OWU

OWU czyli Ogólne Warunki Ubezpieczenia – warto się dokładnie w nie wczytać, choć to dość nudna i mozolna lektura. W zestawieniu poniżej starałem się wypisać najważniejsze informacje zawarte właśnie w OWU, ale jeżeli np. chcesz uprawiać sporty ekstremalne, brać udział w zawodach rowerowych, uprawiać sport w klubie, wyjechać za granicę – koniecznie przeczytaj warunki ubezpieczenia. Warto to zrobić również w przypadku ubezpieczenia od kradzieży. Zwykle ubezpieczyciel podaje, jakiej klasy zapięciem należy przypiąć rower i do czego ma on być przymocowany (przypięcie roweru cienką linką za przednie koło do siatki ogrodzeniowej, może być słabym pomysłem, mówiłem o tym w nagraniu o poprawnym przypinaniu roweru).

Jak ubezpieczyć rower od kradzieży
fot. Steven Leith – są różne pomysły na ubezpieczenie roweru, można i tak

Firmy ubezpieczające rowery

 

Aviva Koło za Kołem

Aviva przygotowała ubezpieczenie dla osób, które kupiły nowy rower (maksymalnie za 5000 zł) w przeciągu ostatnich 24 miesięcy. Rower będzie ubezpieczony od kradzieży z zamkniętych pomieszczeń, ale także „z ulicy”, trzeba tylko przypinać go U-Lockiem lub zapięciem składanym. Odszkodowanie dostaniemy również za uszkodzenie roweru w wyniku wypadku.

Do tego pakiet NNW (do 20.000 zł), OC (do 20.000 zł) oraz assistance, dzięki któremu będziemy mogli wezwać pomoc, w przypadku awarii na trasie (co najmniej 15 kilometrów od miejsca zamieszkania). Więcej na ten temat przeczytacie we wpisie – czy warto ubezpieczyć rower.

 

Simplesurance

To firma ściśle współpracująca z Allianzem. Oferują ubezpieczenie roweru od kradzieży „spod sklepu”, jest jednak jedno ale… rower musi być nowy lub nie starszy niż 3 miesiące. Dodatkowo w przypadku ubezpieczenia roweru, który kupiliśmy więcej niż 14 dni temu, następuje pewien okres karencji, który w przypadku 3. miesięcznego roweru, wynosi aż 4 miesiące.

Rower dodatkowo ubezpieczony jest od aktów wandalizmu (ukradzione koło, rozprute siodełko), zniszczeń w wyniku wypadku, a także uszkodzeń wynikających ze zużycia. Ten ostatni przypadek nie jest dokładnie opisany, podano tylko, że nie dotyczy to hamulców i opon. Jednocześnie jeżeli rower obejmuje gwarancja producenta, to w takim przypadku należy skorzystać z niej w pierwszej kolejności.

Jeszcze dwa słowa o kradzieży. Aby uzyskać odszkodowanie, rower musi być przypięty do trwałego elementu, np. słupa. W OWU czytamy: „Dopuszczalne są zapięcia rowerowe zabezpieczone przed odmrażaczem do zamków w sprayu (zapięcia zatwierdzone przez niemiecki Związek Ubezpieczycieli Majątkowych klasy A+ lub B+, np. ABUS od klasy ochrony 6, TRELOCK od klasy ochrony 3, spełniają powyższe wymaganie). W odstępstwie od powyższego postanowienia w przypadku pojazdów dwukołowych o cenie zakupu nie przekraczającej 4.400 złotych dopuszczalne są również zapięcia o minimalnej cenie zakupu wynoszącej 85,80 złotych.” W przypadku kradzieży, musimy przedstawić ubezpieczycielowi dowód zakupu zabezpieczenia, oraz przesłać kluczyk do zapięcia (o ile nie było to zapięcie na szyfr).

Ostatnia sprawa – przed upływem roku ubezpieczenie można przedłużyć, ale nie więcej niż o kolejne 2 lata. Ile kosztuje takie ubezpieczenie? To zależy. Składka wyliczana jest nie od konkretnej wartości roweru, ale od widełek w jakich cena zakupu się mieści. Procentowo będzie to od 9 do 16% wartości roweru. Najlepiej sprawdzić na stronie, jak wyceniany jest dany rower.

 

Krajowy Rejestr Rowerowy

Firma oferuje znakowanie roweru specjalną naklejką, co jest darmowe, ale traktowałbym to jedynie jako dodatek do ubezpieczenia. Złodziej i tak ją usunie. Natomiast w kwestii ubezpieczenia, KRR ma pakiet przygotowany we współpracy z Ergo Hestia. Możemy ubezpieczyć rower od kradzieży, co rocznie kosztuje maksymalnie 5,5% jego wartości. Ochrona obejmuje kradzież z pomieszczeń, rabunek, a także rowery przypięte „na ulicy”. Warunki są dwa – rower nie może być starszy niż 3 lata i nie może kosztować więcej niż 15.000 złotych.

Dodatkowo możemy wykupić ubezpieczenie OC, co kosztuje 20 złotych (ubezpieczenie na 50.000 zł) lub 25 zł (ubezpieczenie na 100.000 zł). Dostępne jest także NNW (maksymalnie 60.000 zł przy składce 169 zł, ale są też tańsze opcje).

 

CUK – Pakiet PZU Rowerzysta

CUK oferuje pakiet ubezpieczenia przygotowany wspólnie z PZU. Ubezpieczenie roweru obejmuje kradzież „z ulicy”. Rower w chwili zakupu nie może być droższy niż 20.000 złotych, a w chwili ubezpieczenia starszy niż 4 lata. Udział własny w przypadku kradzieży wynosi 5% sumy odszkodowania.

Dodatkowo można tu wykupić OC (do 200.000 zł), NNW (do 862.000 zł) oraz ubezpieczenie bagażu (do 10.000 zł). Ubezpieczenie może obejmować Polskę, a także cały Świat (z Kanadą i USA włącznie).

 

Pewnie na Rower

Za tą ofertą stoi iExpert wraz z PZU. Ubezpieczenie może zawierać NNW (do 200.ooo zł), OC (do 200.000 zł), ubezpieczenie bagażu (do 10.000 zł) oraz to, co pewnie większość interesuje najbardziej – Casco roweru. Rower jest chroniony przed kradzieżą także „z ulicy”, musi być jedynie przypięty odpowiednim zapięciem. Możemy ubezpieczyć rower kupiony maksymalnie 48 miesięcy temu, o (aktualnej) wartości do 20.000 złotych. Udział własny w przypadku kradzieży to 5%.

 

Concordia (grupa Generali) – ubezpieczenie OC

W tym ubezpieczeniu dostajemy OC, czyli ubezpieczenie od szkód, które wyrządzimy innym. Ubezpieczenie chroni także osoby, z którymi prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe (małżonek, partner, dzieci, a także np. opiekunka do dziecka czy ogrodnik). Można dokupić do niego również jeden z pakietów NNW. Czym wyróżnia się to OC, na tle innych? Obejmuje amatorskie uprawianie sportu, starty w zawodach czy uprawianie sportów wysokiego ryzyka. Do wyboru są dwa pakiety – 200.000 zł i 500.000 zł, które kosztują odpowiednio 216 i 264 złote rocznie. Więcej na temat tego ubezpieczenia napisał na swoim blogu Przemysław Zawada.

 

Bike Monitor – PZU Bezpiecznie Rowerem

Jak sama nazwa wskazuje, ubezpieczenie przygotowano we współpracy z PZU. To niedrogie ubezpieczenie (od kradzieży roweru o wartości 5000 zł, płaci się składkę w wysokości jedynie 200 zł), ale jest jeden warunek – rower należy zakupić i zarejestrować w jednym ze sklepów partnerskich. Dostajemy możliwość wykupienia NNW (do 20.000 zł), OC rowerzysty (do 100.000 zł), casco roweru od kradzieży lub uszkodzenia roweru (do 20.000 zł i do 25.000 zł w przypadku rowerów elektrycznych – w przypadku kradzieży udział własny to 5%).

 

TU Europa – Ubezpieczenie Sportowe

To ubezpieczenie dotyczy nie tylko rowerów, ale wszystkich sportów (poza ekstremalnymi i powietrznymi). Możemy ubezpieczyć amatorskie, wyczynowe oraz zawodowe uprawianie sportu. Możemy ubezpieczyć sprzęt sportowy od kradzieży z włamaniem, rabunku i uszkodzenia (do 20.000 zł), z zastrzeżeniem, że musiał on być nowy, gdy go kupowaliśmy i może mieć nie więcej niż 4 lata. Do tego możemy wykupić NNW (do 100.000 zł), OC (do 100.000 zł), koszty ratownictwa (do 25.000 zł), koszty rehabilitacji (1000 zł) oraz kilka innych dodatków (jak chociażby ubezpieczenie rezygnacji z uczestnictwa w imprezie sportowej).

 

Europ Assistance – Pomoc Rowerowa

Za 149 złotych rocznie otrzymujemy ubezpieczenie OC (do 10.000 zł), NNW (do 20.000 zł), zwrot kosztów naprawy roweru (do 1000 złotych), ubezpieczenie od kradzieży z włamaniem (do 1000 zł). A do tego transport roweru z miejsca wypadku (do 50 km), psychologa, implantologa i protetyka dentystycznego, pielęgniarkę, rehabilitanta i wizytę u lekarza specjalisty.

 

PZU – Ubezpiecznie dla rowerzystów

Nie kupimy ubezpieczenia bezpośrednio u PZU przez internet, trzeba umówić się z Agentem lub wybrać do oddziału, w celu obliczenia składki (ew. skorzystać z innej firmy, która współpracuje z PZU). Ze strony nie dowiemy się także, jakie pakiety ubezpieczenia są dostępne i ile kosztują. Niemniej wykupić można NNW, assistance, rozszerzyć ubezpieczenie o sporty wysokiego ryzyka, ubezpieczyć przewożone bagaże np. w sakwach, czy wykupić casco (nie jest określone czy to ubezpieczenie dotyczy kradzieży z ulicy, ale chyba tak, jedyne wykluczenie to szkody, których wartość nie przekracza 5% sumy ubezpieczenia).

 

Jak widzicie, jest w czym wybierać. Tak naprawdę, jeżeli nie zależy wam na ubezpieczeniu od kradzieży czy uszkodzenia roweru, możecie zrobić to przy okazji ubezpieczania mieszkania lub wykupywania ubezpieczenia studenckiego. Jeżeli znacie jeszcze jakieś firmy, które przygotowały specjalne pakiety dla rowerzystów, dajcie znać, chętnie uzupełnię listę.

Na marginesie dodam jeszcze jedno – nie przemawiają do mnie firmy, które biorą pieniądze jedynie za oznakowanie roweru naklejką, publikację w internecie zdjęć skradzionego roweru i sprawdzanie czy ktoś nie wystawia tego roweru w portalach ogłoszeniowych. Każdy decyzję musi podjąć sam, ale wszystkie te działania możemy wykonać na własną rękę. Pisałem o tym we wpisie – co zrobić w razie kradzieży roweru.

38 komentarzy

  • Czy zdażyło się aby w rower udeżył statek powietrzny albo piorun lub rozpuścił się na skutek nawałnicy? Pozdrawiam gamoni z PZU co znaczy pożycz zaufaj a jak ukradną to z ubezpieczenia nici!!!

  • Witam, szkoda że tak pobieżnie o ubezpieczeniu PZU Bezpiecznie Rowerem opracowanym przy udziale Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego oraz PZU przy założeniu najtańszego i możliwie kompleksowego produktu zapewniającego bezpieczeństwo roweru, jego użytkowników i przewożonego bagażu. NNW (20.000) to roczny koszt tylko 23 zł z możliwością ubezpieczenia także dzieci przewożonych na przyczepce, w foteliku czy na holu (12 zł). OC (100.000) to roczny koszt 46 zł. Pełne Casco roweru obejmujące zdarzenia losowe, rabunek, wypadki, kradzież z włamaniem i kradzież z ulicy to koszt 5% wartości dla rowerów do 3 tys. i 4% wartości dla rowerów powyżej 3 tys. Stawka dla rowerów elektrycznych w przedziale 3-25.000 zł to tylko 4,6%!

    Warto wspomnieć o stałej sumie ubezpieczenia w ciągu trwania polisy, możliwości doubezpieczenia rowerów i wyposażenia w trakcie trwania polisy oraz co b. istotne przyjaznych wymogach dotyczących zapięć rowerowych (bez narzucania producentów i klas) i b. niskim 5% udziale własnym w przypadku kradzieży. Można także ubezpieczyć przewożony bagaż na wypadek jego zniszczenia lub utraty.

    Co do rejestracji roweru to nie jest ona obowiązkiem a przywilejem pozwalającym na bezpłatną obecność numeru roweru w antykradzieżowej bazie Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego bikemonitor, umożliwiającej zgłaszanie kradzieży i zwiększającej szansę na odnalezienie roweru lub właściciela.
    Bezpłatną rejestrację oferują sklepy oficjalnej sieci sprzedaży producentów współpracujących z PSR i wymienionych na stronie bikemonitor – należy użyć lokalizatorów na stronach producentów. Baza sklepów poza tą siecią jest sukcesywnie rozwijana i prezentowana na portalu.

  • Właśnie wyjeżdżam za granicę z rodziną i bierzemy rowery. Bardzo przydatny artykuł na pewno z niego skorzystam!

  • Dzień dobry!
    Co w wypadku roweru składanego własnoręcznie? Odpadają oferty nowozakupionych rowerów, czyli muszę szukać ubezpieczycieli, w których oferta nie jest ograniczona tylko do takich rowerów?

    • Tu już w grę wchodzić będzie indywidualnie policzona składka. Nie przeglądałem OWU pod tym kątem, może któryś ubezpieczyciel dopuszcza taką możliwość bez żadnego „ale”. Niemniej najlepiej zadzwonić na infolinię wybranego ubezpieczyciela i po prostu dopytać czy oferują taką możliwość.

    • Zależy czy to rower nowy czy używany (i ile czasu używany). Ale jeżeli chodzi o kradzieżówkę z ulicy takiego roweru, to znajdziesz oferty u:

      – Simplesurance (rower do 3 miesięcy)
      – Krajowy Rejestr Rowerowy (do 3 lat)
      – CUK – Pakiet PZU Rowerzysta (do 4 lat)
      – Pewnie na Rower (do 2 lat)

  • To ja się wypowiem, jako osoba która przetestowała ubezpieczenie na własnej skórze. Mam wykupione OC w życiu prywatnym w Allianzie. Kosztuje jakieś grosze (chyba 80 PLN za rok za 4 osoby). Przy zakupie ubezpieczenia mieszkania kupiłem jako dodatek- i dwa dni później przywaliłem w Opla Astrę. Moja wina, człowiek trochę nie pomyślał. W aucie wgnieciona maska, zderzak, przednia szyba w strzępach. Koszt- ponad 10 lat temu- prawie 2 tysiące. Allianz był zaskoczony, zapewne mało ludzi kupuje, a jeszcze mniej korzysta :-). Ale wszystko zadziałało, samochód naprawiony. Od tego czasu nie szukam nikogo innego, bo wiem że to działa :-)

  • Wszystko pięknie. Jak kupowałam swój rower 14.12.2012 roku, wyprzedaż rocznika ;) więc było taniej, ale i tak całkiem sporo jak dla mnie, chciałam rower ubezpieczyć. Niestety nie było takich ubezpieczeń. A teraz mój rower jest za stary :(

  • Panie Grzegorzu, w warunkach ubezpieczenia jak byk pisze, że dotyczy ono rabunku a nie kradzieży. To dwie różne rzeczy. Odsyłam do definicji jeśli nie czuje Pan różnicy. W takim wypadku rodzaj zapięcia nie ma znaczenia i chyba jest to logiczne i oczywiste.

  • Witam. Miło się czyta Twojego bloga.

    Mam prośbę. Czy mógłbyś się wypowiedzieć coś na temat programu ATPO firmy Kryptonite? Dość ciekawie to wygląda i w znośnych pieniądzach.

    Dziękuję :)

    • Hmmmm wygląda to ciekawie, zwłaszcza, że nie kosztuje za dużo – na pięć lat 25-30 dolarów to jakieś 20 złotych rocznie.

      Musisz tylko doczytać jakie są wyłączenia od wypłaty w tym programie. Oni sami podkreślają, że to nie jest ubezpieczenie :)

  • Tak jak całe życie rzadko jeździłem rowerem tak teraz korzystam z niego niezwykle często. Właśnie dzięki temu artykułowi zdecydowałem się na wykupienie ubezpieczenia roweru. Po długim namyśle padło na PZU, jakoś mnie przekonali ofertą (i tym, że mam u nich inne ubezpieczenia :-) )

  • Przy samym ubezpieczeniu (co wielu z Was słusznie zauważyło) bardzo ważne są zapisy w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia. Jednak, i to uważam również bardzo rzutuje na ocenę poszczególnego Ubezpieczyciela, bardzo ważnym aspektem jest sytuacja konieczności skorzystania z ochrony ubezpieczeniowej. Mam na myśli likwidację szkód. Pod tym względem są często spore różnice między ubezpieczycielami, zarówno w zakresie podejmowanych decyzji o wypłacie/odmowy wypłaty odszkodowania, jak i np. czasu likwidacji szkody. Sam, jako osoba zawodowo zajmująca się ubezpieczeniami, wiem, że aspekt ten jest jednym z kluczowych przy podejmowaniu decyzji o wyborze ubezpieczyciela. :)

  • Ubezpieczenie roweru i rowerzysty jest dla mnie bardzo ważne ponieważ cały rok jeżdżę na rowerze (no chyba, że jest mega mróz lub technicznie nie da rady jeździć). Pana zestawienie pokazuje, że koszty ubezpieczenia nie są duże, a ubezpieczenie jest bardzo ważne, tym bardziej, że jeżeli mieszkamy w mieście to na co dzień czyha na nas wiele niebezpieczeństw. Autorowi dziękuję za wpis ;)

  • mam oc z mieszkaniem z pzu i miałem spotkanie z autem (z winy auta) przyszedł pan z pzu spisał wszystko zrobił foty i przysłał kase

    • Hmmm… jeżeli to było zderzenie z winy samochodu, to ubezpieczenie powinieneś odzyskać z jego OC. Twoje OC chroni Ciebie finansowo przed szkodami, które wynikną z Twojej winy.

  • Ja mam ubezpieczony dom w Warcie. W ramach tego ubezpieczenia jest pozycja: „OC w Życiu Prywatnym”. Jak twierdzi mój agent, działa to tak, że w przypadku każdego ze współwłaścicieli domu to OC zadziała jak w kogoś albo w coś wjadę na rowerze czy np nartach.

  • ja ubezpieczyłem mieszkanie w pzu, dokupiłem OC i NW – i mam prawie full. Kradzież z piwnicy (dwa zamki), kradzież „na mieście” z rabunkiem + mieszkanie ubezpieczone i w razie „W” każda kradzież telefonu czy innych dóbr ubezpieczona. Brakuje tylko kradzieży spod biedronki, gdzie rower jest podpięty turbo-U-Lockiem z polem siłowym, dwoma psami gończymi i czarnym smokiem z Heroes-ów…

  • Wydaje mi się, że w takich przypadkach należy szukać indywidualnego pakietu ubezpieczenia. Wątpię by były takie pakiety dostępne w normalnych cennikach ubezpieczycieli.

  • Ciekawy temat. Czy ktoś się orientuje jak ugryźć sprawę ubezpieczenia sprzętu w wypożyczalni rowerów i ew. OC, NW w razie wypadku w wyniku wady lub usterki sprzętu?

  • A może lepiej dokładnie poczytać warunki ubezpieczenia , które agent ubezpieczeniowy zostawia co roku u nas – tam jest wszystko. Jest tam taki punkt jak ustalenie wysokości odszkodowania. Kradzież z piwnicy to 10% sumy ubezpieczenia mieszkania i wystarczy 1 kłódka wielozastawkowa

  • Prosta sprawa, rower trzymam w domu i po problemie z piwnicami.
    Co do ubezpieczenia od kradzieży to jasno jest to napisane w warunkach umowy – naprawdę ciężko mi uwierzyć że można coś podpisać bez dokładnego przeczytania umowy i warunków… ale mniejsza o to.
    Grzegorz – piszesz że agent informował że rower można ubezpieczyć od kradzieży i napaści, wg. mnie logiczne jest że oba zdarzenia muszą wystąpić jednocześnie. Gdyby było kradzież lub napaść to zupełnie coś innego.

  • Moim zdaniem warto mieć takie ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, tak jak napisał Robert. Mi się przydało, gdy przypadkiem zalałam sąsiadom mieszkanie.
    A i na rowerze, odpukać, może się przydać.

  • Ubezpieczenie OC rowerzysty, czyli za wszelkie szkody, które komuś spowodujemy, bardzo często zawiera się w ubezpieczeniu mieszkania (za niewielką dodatkową opłatą – ja mam za 36zł/rok do wartości 200 000zł). Jest ogólne ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, dotyczy jednak wszystkich domowników. Nawet źle przechodząc przez ulicę możemy spowodować czyjeś straty, niekoniecznie na rowerze. Uważam, że ta opcja jest najlepsza. W AC na rower bym nie wierzył, na pewno nie od kradzieży. Ciężko taki przypadek będzie udowodnić, no i składka też będzie niezła.

  • Jak chcesz tak wysokie. Ja mam NNW 40.000/stawka 3.00 = 120 zł. i OC 30.000/stawka 0,14% = 42 zł czyli razem płacę 162.00 zł na cały rok i na cały świat wyłączając USA i Kanada. To jet moje dodatkowe ubezpieczenie jako rowerzysty które w zupełności mi wystarcza.

  • Wyliczyłem sobie składkę w pakiecie „Bezpieczny rowerzysta”. Na jedną osobę koszt ubezpieczenia wynosi od około 400 PLN do 800 PLN w zależności od kwot jakie sobie ustalimy. Okres ubezpieczenia to rok. Nie sądzicie, że to trochę dużo?

  • Ja mam ubezpieczony rower razem z mieszkaniem i śpię trochę spokojniej, bo trochę w niego zainwestowałem. Może faktycznie pomyślę o OC, bo czasem się zdaży, że jaieś dziecko czy piesek wyskoczy pod koła (odpukać jak dotąd nic złego się nie stało).

  • Kochasz ubezpieczenia? :) To ciekawe :) Bardzo chętnie zobaczę to zestawienie i jeżeli będzie taka możliwość – umieszczę u siebie na blogu.

  • Witam, przygotowuję zestawienie ubezpieczeń dla rowerzystów na wakacje 2011. Jeśli będę miał gotowe to podeślę. Sam lubię rower, a kocham ubezpieczenia.

  • Wysłałem zapytanie do PZU w tej sprawie i niestety u nich nie można na to liczyć. Może u innych ubezpieczycieli jest taka szansa.

  • Jedną rzeczą o której warto pamiętać, to fakt, że ubezpieczenie roweru liczy się do historii ubezpieczenia gdy chce się ubezpieczyć samochód.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.