Ubezpieczenie roweru – gdzie warto kupić?

Kradzież roweru to nic fajnego. Rowery giną z piwnic, balkonów, spod sklepów, a także bywają wyrywane właścicielom z rąk. W 2014 roku skradziono w Polsce 20.245 rowerów. Jak na kilkanaście milionów dwukołowców w kraju, nie wydaje się to aż tak dużą liczbą. Z drugiej strony, nie wiadomo ile kradzieży jest faktycznie zgłaszanych na Policję. O skuteczności organów ścigania w odzyskiwaniu rowerów, już nie mówiąc (choć zawsze trzymam za nich kciuki). Oczywiście istotne jest, aby dobrze zabezpieczyć rower. Raczej nie linką, bardziej U-Lockiem, łańcuchem czy składanym zapięciem (więcej na ten temat przeczytasz we wpisie o tym jak zabezpieczyć rower przed kradzieżą).

Poza dobrym przypięciem roweru, mamy jeszcze możliwość jego ubezpieczenia. Niestety, pod tym względem nie jest kolorowo. Ubezpieczyciele nie garną się do ubezpieczania rowerów od kradzieży. A jeżeli już to robią, to albo chodzi o kradzież z włamaniem (do domu, piwnicy, garażu), albo o kradzież rozbójniczą, czyli inaczej mówiąc – wyrwanie komuś roweru z rąk, bądź „przekonanie” go, by sam go oddał. Nie znalazłem nowszych statystyk, ale w 2009 roku w wyniku rozboju ukradziono zaledwie 145 rowerów, co stanowiło 0,1% wszystkich kradzieży rowerów. Złodziejom po prostu nie opłaca się kraść w ten sposób – za rozbój można dostać wyższy wyrok, niż za włamanie. Jeszcze niższy wyrok (a w większości przypadków grzywnę lub krótki areszt) dostaje się za kradzież (bez włamania) rzeczy o wartości nieprzekraczającej 462,50 złotych (w 2016 roku) – czyli naprawdę wiele naszych rowerów łapie się na ten limit. Do czego dążę? Złodzieje najchętniej kradną rowery z ulic. A przed tym mało który ubezpieczyciel chroni, ale o tym za chwilę.

Dodatkowo możemy wykupić ubezpieczenie OC (odpowiedzialności cywilnej), które będzie nas chronić, gdy uszkodzimy komuś samochód, rower, potrącimy pieszego. Takie ubezpieczenie można wykupić osobno, albo dodatkowo przy ubezpieczaniu mieszkania. Można także kupić ubezpieczenie NNW (od następstw nieszczęśliwych wypadków), które przyda się, gdy spotka nas uszczerbek na zdrowiu w wyniku wypadku.

Przejrzałem oferty ubezpieczycieli i wybrałem dla Was najciekawsze, typowo rowerowe oferty. Jeżeli chodzi o OC czy kradzież roweru (jako mienie ruchome) wykupywane z ubezpieczeniem mieszkania, to oferuje je większość ubezpieczycieli i o tym nie będę tu pisał. Warto tylko dokładnie wczytać się w OWU (ogólne warunki ubezpieczenia), czy nie ma tam zapisanych wykluczeń, kiedy to ubezpieczenie nie obowiązuje (np. rower pozostawiony w piwnicy).

Jak ubezpieczyć rower od kradzieży
fot. Steven Leith – są różne pomysły na ubezpieczenie roweru, można i tak

Firmy ubezpieczające rowery

 

Klikochron

To niemiecka firma działająca w całej Europie, ściśle współpracująca z Allianzem. Jako jedyni (z tych firm, które znalazłem) oferują całodobowe ubezpieczenie roweru od kradzieży „spod sklepu”. Jest jednak jedno ale… rower musi być nowy lub nie starszy niż 3 miesiące. Dodatkowo w przypadku ubezpieczenia roweru, który kupiliśmy więcej niż 14 dni temu, następuje pewien okres karencji, który w przypadku 3. miesięcznego roweru, wynosi aż 4 miesiące.

Rower dodatkowo ubezpieczony jest od aktów wandalizmu (ukradzione koło, rozprute siodełko), zniszczeń w wyniku wypadku, a także uszkodzeń wynikających ze zużycia. Ten ostatni przypadek nie jest dokładnie opisany, podano tylko, że nie dotyczy to hamulców i opon. Jednocześnie jeżeli rower obejmuje gwarancja producenta, to w takim przypadku należy skorzystać z niej w pierwszej kolejności.

Jeszcze dwa słowa o kradzieży. Aby uzyskać odszkodowanie, rower musi być przypięty do trwałego elementu, np. słupa. Dodatkowo musi być przypięty. W OWU czytamy: „Dopuszczalne są zapięcia rowerowe zabezpieczone przed odmrażaczem do zamków w sprayu (zapięcia zatwierdzone przez niemiecki Związek Ubezpieczycieli Majątkowych klasy A+ lub B+, np. ABUS od klasy ochrony 6, TRELOCK od klasy ochrony 3, spełniają powyższe wymaganie). W odstępstwie od powyższego postanowienia w przypadku pojazdów dwukołowych o cenie zakupu nie przekraczającej 4.400 złotych dopuszczalne są również zapięcia o minimalnej cenie zakupu wynoszącej 85,80 złotych.” W przypadku kradzieży, musimy przedstawić ubezpieczycielowi dowód zakupu zabezpieczenia, oraz przesłać kluczyk do zapięcia (o ile nie było to zapięcie na szyfr).

Ostatnia sprawa – przed upływem roku ubezpieczenie można przedłużyć, ale nie więcej niż o kolejne 2 lata. Ile kosztuje takie ubezpieczenie? To zależy. Składka wyliczana jest nie od konkretnej wartości roweru, ale od widełek w jakich cena zakupu się mieści. Procentowo będzie to od 9 do 16% wartości roweru. Najlepiej sprawdzić na stronie, jak wyceniany jest dany rower.

Jak widzicie, oferta przedstawia się całkiem ciekawie. Niestety dostępna jest jedynie dla nabywców nowych rowerów.

 

Aviva Koło za Kołem

Aviva przygotowała ubezpieczenie dla osób, które kupiły nowy rower (maksymalnie za 5000 zł) w przeciągu ostatnich 24 miesięcy. Rower będzie ubezpieczony od kradzieży z zamkniętych pomieszczeń, ale także „z ulicy”, trzeba tylko przypinać go U-Lockiem lub zapięciem składanym. Odszkodowanie dostaniemy również za uszkodzenie roweru w wyniku wypadku.

Do tego pakiet NNW (do 20.000 zł), OC (do 20.000 zł) oraz assistance, dzięki któremu będziemy mogli wezwać pomoc, w przypadku awarii na trasie (co najmniej 15 kilometrów od miejsca zamieszkania). Więcej na ten temat przeczytacie we wpisie – czy warto ubezpieczyć rower.

 

Krajowy Rejestr Rowerowy

Firma oferuje znakowanie roweru specjalną naklejką, co jest darmowe, ale traktowałbym to jedynie jako dodatek do ubezpieczenia. Złodziej i tak ją usunie. Natomiast w kwestii ubezpieczenia, KRR ma pakiet przygotowany we współpracy z Ergo Hestia. Możemy ubezpieczyć rower od kradzieży, co rocznie kosztuje 5% jego wartości. Ochrona obejmuje kradzież z pomieszczeń, rabunek, a także rowery przypięte „na ulicy”. Warunki są dwa – rower nie może być starszy niż 24 miesiące i nie może kosztować więcej niż 10.000 złotych.

Dodatkowo możemy wykupić ubezpieczenie OC, co kosztuje 20 złotych (ubezpieczenie na 50.000 zł) lub 25 zł (ubezpieczenie na 100.000 zł).

 

CUK – Bezpieczny Rowerzysta

CUK oferuje ubezpieczenie roweru przed kradzieżą „spod sklepu” (do 15.000 złotych), z tym, że w godzinach od 6:00 do 22:00. Od 22:00 do 6:00 ubezpieczenie dotyczy miejsca przechowywania (np. piwnicy). Niestety na stronie nie znalazłem OWU, ale udało mi się je uzyskać (kliknij aby pobrać CUK Bezpieczny Rowerzysta OWU). Nie da się też poznać wysokości składek, trzeba kontaktować się telefoniczne lub osobiście.

Aby rower mógł zostać ubezpieczony od kradzieży, musi mieć naniesiony na ramę fabryczny numer. Przy wartości roweru powyżej 2000 złotych, ubezpieczyciel wymaga także zarejestrowania i oznaczenia ramy tajnopisem na Policji. Rower oczywiście musi być przypięty do trwałego elementu, aby chroniło go to ubezpieczenie. Niestety ochrona nie dotyczy bagażu, części czy akcesoriów.

Jest jeszcze jeden haczyk. Przy ustalaniu odszkodowania stosuje się udział własny w wysokości 20% sumy ubezpieczenia, ale nie mniej niż 400 złotych.

Dodatkowo można u nich wykupić OC (do 100.000 zł) i NNW (do 50.000 zł).

 

PZU – Bezpieczny rowerzysta

PZU ma specjalną ofertę dla rowerzystów. W pakiecie Bezpieczny Rowerzysta otrzymujemy ubezpieczenie NNW, czyli od następstw nieszczęśliwych wypadków (do 50.000 złotych) oraz OC (do 200.000 złotych).

Można do tego dokupić ubezpieczenie bagażu oraz casco roweru. Jeżeli chodzi o ubezpieczenie bagażu, to jest on pod ochroną jedynie podczas używania roweru i maksymalna kwota ubezpieczenia wynosi 3000 zł. Ubezpieczeniem AC możemy chronić rower oraz jego wyposażenie, o maksymalnej wartości 5 tysięcy złotych. To ubezpieczenie działa jedynie gdy spotka nas wypadek lub gdy rower zostanie zrabowany (przypominam, że chodzi o kradzież z użyciem przemocy). Nie dotyczy kradzieży „spod sklepu” czy z piwnicy.

 

Pewnie na Rower

Za tą ofertą stoi iExpert wraz z PZU. Ubezpieczenie może zawierać NNW (do 200.ooo zł), OC (do 200.000 zł), ubezpieczenie bagażu (do 10.000 zł) oraz to co myślę wszystkich najbardziej interesuje – Casco. Rower jest chroniony przed kradzieżą, także „z ulicy”, musi być jedynie przypięty odpowiednim zapięciem. Możemy ubezpieczyć rower kupiony maksymalnie 48 miesięcy temu o wartości do 20.000 złotych. Udział własny w przypadku kradzieży to 5%.

 

TU Europa – Ubezpieczenie Rowerzysty

To ubezpieczenie zawiera NNW (do 20.000 zł), OC (szkody w mieniu do 5000 zł i szkody na osobie do 25.000 zł) oraz koszty ratownictwa (do 5.000 zł). Składka roczna wynosi 90 złotych (można wykupić ubezpieczenie na krótszy czas). Szczerze mówiąc, nazwanie tego ubezpieczenia „rowerowym” wygląda na zabieg marketingowy. Nie dostajemy tutaj nic więcej, niż w innych, zwykłych ubezpieczeniach OC i NNW.

 

Europ Assistance – Pomoc Rowerowa

Za 149 złotych rocznie otrzymujemy ubezpieczenie OC (do 10.000 zł), NNW (do 20.000 zł), ubezpieczenie roweru od kradzieży z włamaniem (niestety tylko do wartości 1000 złotych) oraz zwrot kosztów naprawy roweru po wypadku (również do 1000 złotych). A do tego transport roweru z miejsca wypadku, psychologa, implantologa i protetyka dentystycznego, pielęgniarkę, rehabilitanta i wizytę u lekarza.

 

Jak widzicie, wielkiego wyboru nie ma. Tak naprawdę, jeżeli nie zależy Ci na ubezpieczeniu od kradzieży czy uszkodzenia roweru, możesz zrobić to przy okazji ubezpieczania mieszkania lub wykupywania ubezpieczenia studenckiego. Jeżeli znacie jeszcze jakieś firmy, które przygotowały specjalne pakiety dla rowerzystów, dajcie znać, chętnie uzupełnię listę.

Na marginesie dodam jeszcze jedno – nie przemawiają do mnie firmy, które biorą pieniądze jedynie za oznakowanie roweru naklejką, publikację w internecie zdjęć skradzionego roweru i sprawdzanie czy ktoś nie wystawia tego roweru w portalach ogłoszeniowych. Każdy decyzję musi podjąć sam, ale wszystkie te działania możemy wykonać na własną rękę. Pisałem o tym we wpisie – co zrobić w razie kradzieży roweru.