Jaki rower kupić: górski, trekkingowy czy crossowy?

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad na YouTube. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)



Pytanie zadane w tytule wpisu może się na pierwszy rzut oka wydawać banalne. Bo pierwsza odpowiedź jaka ciśnie się na usta jest taka: kup taki rower jaki Ci najbardziej odpowiada. Nieraz dostaję od czytelników właśnie takie pytanie. Ktoś nie jeździ dużo, nie ma większego doświadczenia z rowerami, nie wie jakiego typu rower wybrać i chce się dowiedzieć jaki jest „najlepszy”. Specjalnie biorę to słowo w cudzysłów, ponieważ gdyby istniał rower, który będzie bardzo szybki na asfalcie, ale jednocześnie da sobie radę na ostrym górskim odcinku, to nikt by nie produkował innych rowerów :) A wiele osób właśnie takiego roweru szuka, swoistego świętego, kolarskiego Graala. Na początku rozwieję te złudzenia, każdy rower jest stworzony do specyficznych zastosowań i choć jest sporo uniwersalnych rowerów, to są one po prostu rozsądnym kompromisem, który próbuje połączyć ogień z wodą.

Swego czasu wysnułem teorię, że najwygodniejszym rowerem do poruszania się po mieście będzie rower górski. Głównie ze względu na szerokie opony, które dobrze amortyzują dziurawe drogi i wysokie krawężniki. Sam kiedyś sobie żartowałem z osób, które kupują rower górski, tylko po to by jeździć nim po osiedlu. Ale z czasem doszedłem do wniosku, że nieważne do czego rower został stworzony, ważne czy jego używanie w danych warunkach jest uzasadnione. I jazda góralem w mieście jak najbardziej jest. Może w bogatszych niż Polska krajach niekoniecznie, ale u nas jazda rowerem to często walka o przetrwanie, gdzie przynajmniej komfort jazdy będzie większy.

Ale wracając do wyboru roweru. Kategoryzując je możemy przyjąć prosty podział ze względu na rodzaje rowerów: górale w góry, trekkingi na turystyczne wyjazdy, crossy ni to na asfalt, ni to na bezdroża. Tylko spójrz na przykład, który podałem ciut wyżej. Nikt przecież nie zabroni nam jeździć góralami po mieście, czy wybrać się crossem w góry. Trzeba tylko zdawać sobie sprawę z ograniczeń jakie przed nami staną.

Postaram się teraz w kilku podpunktach wypisać wady i zalety każdego typu roweru. Znając je łatwiej będzie wybrać odpowiedni rower dla siebie. Zakładam, że szukamy roweru do amatorskiej i bardziej rekreacyjnej jazdy.

Rower górski
Kross Level B3

Rower górski

– Szerokie opony, które dobrze amortyzują nierówności i pozwalają na łatwiejszą jazdę w terenie, ale można oczywiście włożyć węższe wedle uznania i potrzeb.

– W zależności od geometrii ramy można na nim siedzieć w bardziej pochylonej lub wyprostowanej pozycji, najlepiej przed zakupem to sprawdzić.

– Do wyboru koła 26, 27.5, 29 cali, choć obecnie w wyższych modelach koła 26″ już się nie pojawiają.

– Często konstrukcja górala jest bardziej pancerna: mocniejsze obręcze, solidniejsza rama. Ale oczywiście wiele zależy od budżetu.

– Skok amortyzatora w góralach to najczęściej 80-100 milimetrów.

– Zazwyczaj napęd skrojony jest pod jazdę terenową, czyli ma dostępne bardziej „miękkie” przełożenia, które ułatwiają podjeżdżanie.

– Rowery górskie to nie tylko hardtaile (czyli takie, jak widać na zdjęciu wyżej – z jednym amortyzatorem). W sklepach dostępnych jest wiele typów rowerów górskich, przykładem niech będzie rower enduro Kross Moon.

Rower Trekkingowy
Romet Gazela

Rower trekkingowy

– Węższe opony, które zapewnią komfort na asfalcie, ale także pozwolą na szybszą jazdę. Można je wymienić na szersze (i jednocześnie wyższe), trzeba tylko pamiętać o błotnikach i konstrukcji ramy.

– Dodatkowe wyposażenie: każdy rower turystyczny ma fabryczne błotniki, bagażnik, stopkę, a także w wyższych modelach oświetlenie na dynamo (najlepiej w schowane w piaście), ergonomiczną kierownicę, czasem pompkę.

– Wygodniejsza i bardziej wyprostowana pozycja za kierownicą niż w góralu, choć znów wiele zależy od geometrii konkretnego roweru.

– Najczęściej rowery mają koła 28 cali (obręcz ma identyczną średnicę co koła 29 cali, różnica tkwi wyłącznie w wysokościach opon), ale można znaleźć trekkingi z kołami 26 cali.

– Można znaleźć rower ze sztywnym widelcem. Takie rowery są lżejsze i amortyzator nie pochłania niepotrzebnie energii podczas pedałowania. No chyba, że kupimy rower z możliwością blokowania amortyzatora, np. Kross Trans Global. Co ciekawe sztywne widelce można znaleźć albo w najtańszych rowerach, albo w tych z wyższej półki. Na średniej półce cenowej dominują amortyzatory (zapraszam do lektury wpisu – Amortyzator czy sztywny widelec).

– Amortyzator ma najczęściej 50-65 milimetrów skoku. Do jazdy po asfalcie i szutrowych drogach nie potrzeba więcej.

– Trekkingi mają trochę słabszą konstrukcję, mniejsze przekroje rur ramy, mniejszą średnicę goleni amortyzatora. Ale nie są też narażone na uszkodzenie jak górale.

– Napęd najczęściej pozwala na uzyskanie twardszych przełożeń. Standardem jest korba z tarczami 48-36-26.

Rower crossowy
Kross Evado 4.0

Rower crossowy

– Teoretycznie można by powiedzieć, że jest to rower trekkingowy, tylko bez akcesoriów. U wielu producentów tak właśnie jest. U części z nich rowery crossowe mają ciut bardziej agresywną geometrię, choć nadal jest ona komfortowa.

– Tutaj koła to też 28 cali, opony najczęściej mają szerokość od 38 do 44 milimetrów. Śmiało można włożyć szersze (i wyższe opony), choć przed zakupem warto sprawdzić czy zmieszczą się w ramie/widelcu oraz czy przednia nie będzie ocierać o but podczas skręcania. Do bardzo wielu crossów nie uda się włożyć opon o szerokości np. 2,35 cala, co w góralach uda się bez problemu.

– Sztywne widelce też tutaj występują, ale bardzo sporadycznie. Ze sztywnymi widelcami są produkowane rowery typu fitness, ale te postawiłbym ciut bliżej roweru szosowego niż crossowego. Choć to temat na osobną dyskusję, na którą zapraszam do wpisu o rowerach fitnessowych.

– Amortyzator ma najczęściej 50-65 milimetrów skoku. Do jazdy po asfalcie i szutrowych drogach nie potrzeba więcej.

– W crossach napęd jest stosowany dokładnie tego samego typu co w rowerach turystycznych (trekkingowych).

 

Jaki rower wybrać?

Przygotowane przeze mnie zestawienie mogło odpowiedzieć na sporo Twoich pytań, ale jednocześnie zasiać jeszcze większy zamęt. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Przecież do roweru górskiego czy crossa też da się założyć błotniki i bagażnik. Przecież do crossa i trekkinga da się najczęściej założyć szersze opony. Przecież pozycję na rowerze da się trochę wyregulować mostkiem i kierownicą.

Ja od siebie powiem tylko tyle, że do sporadycznej jazdy po asfalcie i ubitych drogach gruntowych wybór nie ma większego znaczenia. Najważniejsze by rower był dobrze dopasowany rozmiarem, ale to na jaki typ się zdecydujemy, to już rzecz gustu. Ale do typowej jazdy po górach (off-road), oczywistym wyborem będzie rower górski. Zdarzyło mi się kiedyś wjechać crossem na niewielki szczyt w Beskidzie Żywieckim, ale okupiłem to późniejszą wymianą obręczy. Rower trekkingowy zapewni najwygodniejszą pozycję, będzie zatem optymalnym wyborem na dalsze, asfaltowe podróże. Ale jeżeli podczas tych podróży planujesz zawadzić o pustynię czy kamieniste drogi – pomyśl o rowerze górskim z odpowiednimi oponami. Cross będzie kompromisem na niewymagające trasy asfaltowe i gruntowe.

Warto przejechać się na rowerach znajomych, popytać o ich doświadczenia. Liczę też na Waszą dyskusję w komentarzach. Do jednego wniosku pewnie nie dojdziemy, ale pogadać zawsze warto :) Zapraszam również do lektury cyklu wpisów z serii – jaki rower kupić? Podaję tam moje propozycje rowerów w różnych cenach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

235 komentarzy

  • Witam.
    Też jestem na etapie wyboru roweru trekkingowego/crossowego. Do tej pory jeździłem na góralu GIANT XTC, ale troszkę już jestem zmęczony i stawiam bardziej na wygodę i uniwersalność :) Chciałbym mieć bagażnik i błotniki oraz nie martwić się o światła w razie potrzeby, Koła 28 i węższe opony to oczywisty wybór przy zmianie z 26″. Wagę roweru niestety też biorę pod uwagę.

    Zastanawiam się na rowerem KTM DoubleDisk z przerzutkami 3×9 z pełną amortyzacją i hamulcami tarczowymi. Oglądałem również w Decathlonie Riverside 920 z biegami 1×11. Szczytem marzeń byłby rower na piaście Rohloff 14-biegowej, ale znaleźć coś w PL w rozsądnej cenie niestety graniczy z cudem.

    Wpadł mi również w oko Cube Travel SL z piastą 8-biegową, minusem, a może plusem jest sztywny widelec. Waga to ok. 14 kg.
    Po krótkiej przejażdżce ciężko mi zadecydować, pozycja ok, biegi na miasto wystarczające, na kostce troszkę jednak telepie bez amortyzacji.

    Jeżdżę głównie po szutrze i ubitych ścieżkach oraz rowerowych asfaltowych oraz kostce, ale często lasek czy polany też się napatoczą, dystanse raczej niezbyt duże, bo max 50 km.

    No i teraz dylemat co wybrać? Im więcej czytam, oglądam, tym większy mętlik mam w głowie :)

    Pomożecie? :D

  • Bardzo fajny artykuł. Od 10 lat użytkuję Unibike Expedition jeżdżąc do pracy przez okrągły rok. Obecnie szukam czegoś nowego w rozsądnych pieniądzach i najważniejsze bez AMORTYZATORA. Ten po 10 latach użytkowania został wymieniony już dwa razy i uważam ten element za zupełnie niepotrzebny,zwłaszcza zimą bo po prostu nie działa. Łukaszu,czy możesz spojrzeć na linki poniżej i zobaczyć co to za wynalazki?Zastanawiam się nad jednym z nich ale nie znam marki. Dzięki Damian
    www.bikester.pl/vermo…86158.html
    www.bikester.pl/ortle…85945.html

  • WItam

    Również szukam porady – otóż rozglądam się za rowerem który będzie maksymalnie lekki ( oczywiście w rozsądnej cenie ) i będzie użytkowany głównie po ulicy i w lasach ( np ścieżki rowerowe ) – turystycznie.

    • Witam
      Szukam roweru do jazdy po mieście oraz ścieżkach rowerowych, aby był lekki i nie obciążał kręgosłupa lędźwiowego w cenie do 2 tys. Jaki model by mi Pan zasugerował .Zaznaczam, ze jestem wiekowa 48 lat :). Pozdrawiam

  • fajny artykuł. Mega pomocny. Szkoda, że go przeoczyłem. Kupiłem northec viking 29 o ramie 19 i mimo przetestowania wielu rowerów okazuje się, że ten nie jest wygodne. Niby rama dobrana do mnie a jednak nie czuje się komfortowo. Chciałbym podnieść mostek i go ewentualnie skrócić – bo to powinno rozwiązać moje problemy. A szkoda,. że nie wiedziałem to wziąłbym rower crossowy bo ostatnio to 90% asfalt a pozostałe to drogi szutrowe. Plusem jest to, że zmieniłem opony z 2,1 na 1,7 – chciałbym więcej ale bałem się, że spadną. A później gdzieś czytałem, że może by weszło 1,4 …. ale nie wiem. Same niepowodzenia

    • Cześć,
      wszystkie te rowery są dobrze wyposażone. Jeżeli szukasz roweru z amortyzatorem, to postawiłbym na Krossa, a jeżeli ma być lżejszy ze sztywnym widelcem – to na Batavusa.

      Jeżeli chodzi o rozmiar ramy, najlepiej będzie, jeżeli mąż przysiądzie się do roweru i sprawdzi na którym czuje się najlepiej. Kupowanie w ciemno to spore ryzyko.

    • Witam, prosze o poradę chce kupić rower crossowy, 182cm wzrostu 105kg wagi, do jazdy po asfalcie czasami jakies bezdroża lasy. Podobają mi się rowery kross evado 1.0, 2.0, 3.0 z 2019roku. Jaka jest różnica miedzynimi oprócz ceny. Pozdrawiam

      • Zobacz na „polską” markę Lazaro i ich model Integral V3. Jest na świetnym osprzęcie – dużo bogatszym od oferty konkurencji – w Lazaro masz pełną grupę Shimano Alivio zapewniającą 27 przełożeń.
        W produktach konkurencji to mix grup Shimano Altus i Acera z dźwigniami Tourney.
        lazaro-bike.pl/sklep…19_pid=210
        Mam ten rower od 3 lat i nadal jestem z niego bardzo zadowolony.

        A wracając do Twojego pytania –
        Evado 1.0 – 21 biegów, waga brak amortyzatorów, hamulce V-brake, od poniższych w zasadzie różni się całym osprzętem
        Evado 2.0 – 21 biegów, waga 14.7 kg, hamulce V-brake, amortyzatory przód/siodełka
        Evado 3.0 – 24 biegi, waga 15.3 kg, hamulce tarczowe, amortyzatory przód/siodełka
        Różnice są również w dźwigniach, manetkach kasecie i łańcuchu.

      • Hej,
        generalnie w Evado 1.0 zamontowano najwięcej części no-name: amortyzator, piasty, korba, łańcuch – nie wiadomo kto jest producentem lub jest on kompletnie nieznany.
        Dokładając 150 zł do Evado 2.0 dostajemy amortyzator Suntour o większym skoku, lepszą tylną przerzutkę, manetki cynglowe zamiast obrotowych i korbę Suntour.

        Dokładając kolejne 300 zł do Evado 3.0 dostajemy oczko wyższy amortyzator, piasty Joytech, 8. rzędową kasetę zamiast 7. rzędowego wolnobiegu (świetna sprawa dla jeżdżących więcej niż 300 km rocznie), amortyzowany wspornik siodełka.

        Zasadniczo im więcej planujesz jeździć, tym bardziej opłaca się dołożyć do Evado 3.0.

  • Dzień Dobry, super blog – i w związku z tym mam pytanie – szukam roweru którym pojeździłbym po drogach rowerowych w mieście, ale również po drogach leśnych – jadąc z 15 km nad jezioro. Przewiduję takie jazdy do dwóch godzin – co drugi dzień. Kwota jaką przewiduję na rower to do 3500 zł.

  • Cześć! Świetny blog. Dzięki za super informacje. Dużo mi się wyjaśniło. Odezwę się jeszcze za jakiś czas z konkretnym pytaniem, bo jestem w trakcie wyboru nowego roweru (na poprzednim jeżdżę od 30 lat ;) i nie chcę się spieszyć z decyzją. Na razie serdeczne gratulacje! Great job :)

  • Witam. Szukam roweru na trasę ALpe-Adria. Obecnie jeżdżę na rowerze górskim, ale ostatnio pozycja na tym rowerze jest dla mnie mało komfortowa. Boli mnie dolny odcinek pleców. Myślę nad rowerem trekkingowym. Czy taki wybór byłby ok na tak długą trasę?

  • Łukasz, szukam roweru do wszystkiego do ok 3200 zł. Takiego, żebym mógł i przewieźć zgrzewkę wody i wjechać sobie spokojnie do lasu (bez obawy o zakopanie się w piachu) i normalnie pojeździć po mieście. Raz na „ruski rok” chciałbym spróbować swoich sił w jakimś wyścigu mtb. W sklepach zaproponowali mi Kellysa TNT 90 jak i Meridę Crossway 600. Nie bardzo mogę się zdecydować, który typ roweru wybrać, a przejechać się na obu też za bardzo nie mam jak, bo okoliczne sklepy delikatnie mówiąc mają gdzieś obsługę klienta i doradztwo w zakupie, a i z towarem też potrafi być kiepsko. Jak myślisz, który typ roweru bardziej by mi pasował?

    • Jeżeli chcesz dynamiczniej pojeździć po lesie i wziąć udział w zawodach MTB, to tylko rower górski. Crossem na upartego też się da, ale nie będzie to ani bezpieczne, ani szczególnie przyjemne.

      TNT 90 wygląda okej, choć to chyba rower z 2017 roku, więc rozmawiałbym o większym rabacie, jeżeli jest do kupienia za 3200 zł.

  • Witam.Mam pytanie co uważasz o rowerze Unibike expedition ?Facet w rowerowym mówił ,że w tej cenie 2799zł nie znajdę Crossa z takim osprzętem

  • Witam. Zastanawiam się nad zakupem roweru. Mam dwie opcje :Kross Trans 4.0 oraz Kross Evado 4.0. Dylemat rzecz jasna to czy ma to być rower trekkingowy czy crossowy. Chcę nim jeździć do pracy i głównie po asfaltowych drogach oraz czasem pewnie po drogach leśnych. Czy rower trekkingowy wytrzyma w tych lasach? Zaplanowalam kupno roweru crossowego ale i tak muszę dokupić błotniki i chyba bagażnik więc zaczełam się zastanawiać bo trekking ma już wszystko. Po próbnej jezdzie na jednym i drugim stwierdzam, że na crossowym jest lżej no ale jest bez osprzętu więc siłą rzeczy :) i ciągle nie wiem..Może chociaż jakaś podpowiedź gdy chodzi o wymienione wyżej modele?

    • Cześć, w sumie cały wpis jest na ten temat :) W trekkingu na pewno dodatkową wagę dokłada stalowa kierownica, regulowany wspornik kierownicy, stopka, wymienione już przez Ciebie błotniki i bagażnik, a także dynamo w przednim kole i lampki. Evado 4.0 ma też lżejszą ramę, w trekkingach taka rama zaczyna się dopiero od modelu Trans 9.0

      Powiem tak, jeżeli nie potrzebujesz dynama (czyli możliwości jazdy z włączonym oświetleniem także w dzień, bez martwienia się o stan baterii w lampkach), to cross też będzie dobrym rozwiązaniem. Dostaniesz trochę lepszą ramę, hamulce tarczowe, jeden dodatkowy bieg na kasecie.

      Kupisz sobie porządny, relatywnie lekki bagażnik pod hamulce tarczowe, np. allegro.pl/ofert…7771800603
      Do tego przyzwoite błotniki, może stopkę. I rower nadal będzie lżejszy od trekkinga :)

  • Dzień dobry,

    Szukam roweru typowo miejskiego (dojazd do żłobka i pracy ) ewentualnie sporadyczne wypady do parku.
    Planuję kupić do roweru siedzisko dla dziecka (z tyłu), ale nie wiem czy do każdego roweru takie siedziska można montować.
    Pownienem patrzeć na rowery trekkingowe czy crossowe? Miejskie to chyba nie dla mnie, pozatym nie chcę żeby sam rower ważył zbyt dużo.

    Pozdrawiam,
    Miłosz

    • Ps. Zastanawiałem się nad Kands Maestro Deore za ok. 1800zł, ale czy do takiego roweru dam radę zamontować siedzisko dla dziecka?

    • Jeżeli rower ma ważyć mniej, to raczej crossowy, czyli bez bagażnika, błotników, dynama itd. Jeżeli chodzi o fotelik, to najlepiej upatrzyć jakiś model, a potem wybrać się z rowerem do sklepu i przymierzyć.

  • Witam mam Merida crossway 20 v 2017 rok. Chciałbym wsadzić węższe i lżejsze opony(obręcze też bym chętnie zamienił na lzejsze jeżeli się da) na asfalt żeby był troszkę szybszy.Oglądałem film o rozmiarach obręczy i gum ale niewiele zrozumiałem.Czy mógłby mi Pan wytłumaczyć czy węższe opony wejdą na te obręcze które są w standardzie czy muszę kupować nowe obręcze,a jeżeli się da to czy polecił by pan jakieś(głównie asfalt ewntualnie jakieś semi-slicki). Koła to Cross 700 40C a obręcze nie wiem niestety,pisze aby na stronie Merida V. Z góry dziękuję za odpowiedź. www.goride.pl/meski…BfEALw_wcB

    • Witam,
      Chciałbym kupić pierwszy rower bo długiej przerwie. Ostatnim moim rowerem był jakiś marketowy MTB na którym jeździłem do końca liceum co było jakies 15 lat temu :). Ogólnie byłem zdecydowany na Rockraidera 520 z założeniami jazdy rekreacyjnej po mieście i lasach (Warszawa i okolice) (raczej nie lubie jezdzic po drogach razem z samochodami). Z tym że jak poczytałem to do moich potrzeb lepiej nadawałby się rower Crossowy.
      Tylko do 1500zł ciężko mi znaleźć jakiś model który byłby zbliżony wyposażeniem do Rockraidera (a biorac pod uwagę cenę rockraidera 1299 zł to już w ogóle).
      Ogólnie mam 188 cm wzrostu do roweru mam zamiar zamontować bagażnik i fotelik dla dziecka moja waga 80 kg + 10-15 kg dziecko.

      Moje pytanie :
      1)Czy za ok 1500 zł moge upolować rower crossowy o podobnym jakościowo wyposażeniu jak rockraider 520 ? Zależy mi na hamulcach tarczowych. (Z vbrake’ami mam złe doświadczenia)

      2)Czy rockrider po ewentualnym zmianie kół na węższe będzie takim niby crossem czy lepiej jednak szukać typowego crossa?

      3)Jest jeszcze w decathlonie Riverside 500 ale on jakoś delikatnie wyglada i nie przemawiaja do mnie przerzutki („aczkolwiek trzeba pamiętać, że będzie ciut brakowało do typowo crossowego 26/34”)

      Ogólnie próbowałem sam porównywać wyposażenie ale producentów zarówno rowerów jak i części jest tylu do tego opisy rowerów u różnych producentów sa tak rozne ze mam tylko coraz wiekszy metlik w glowie.

      • Właśnie mam podobny dylemat. Prawie już kupiłem rockrider 560 ale zacząłem myśleć nad trekingiem. Po kilku godzinach buszowania po internecie znalazłem ciekawie wyglądający rowerek Orbea Comfort 10 2019. Manetki i tylna przerzutka deore. Myślę że rozsądna cena jak na ten osprzęt. Co prawda nigdy wcześniej marka Orbea nie wpadła mi w oczy… ale chyba zaryzykuję.

          • Dzięki :) pozwól że zapytam jeszcze. Jedyną wadą tego modelu jest widelec bez blokady. Nigdy nie jeździłem na trekkingu, jest ryzyko że przy większej prędkości będzie „wbijać” w asfalt? Niestety o samym widelcu też niewiele znalazłem w internecie więc ciężko się oprzeć o opinie innych użytkowników.

  • jaki rower…odpowiedź jest prosta, ale nadal nie mieści się w Pańskiej – bogatej, owszem – ofercie… rower poziomy, a najlepiej cruzbike.
    Pora zacząć ten temat Panie Łukaszu.

      • Szkoda Panie Łukaszu, jest Pan rzetelnym i budzącym sympatię fachowcem, tego nie da się zakwestionować czytając „Rowerowe Porady”, a komfort niektórych „poziomów” jest nieznany większości Polaków bezsensownie garbiących się na góralach w nizinno-płaskiej Polsce. Na pewno dostrzegł i opisał by Pan fakty, o których sam nie mam pojęcia, a rozkoszuję się podróżami na poziomach od lat. Może kiedyś przełamie się Pan i sięgnie po informacje by je stosownie przetworzyć. Przecież na wszystkich zwykłych rowerach też nie jeździł Pan osobiście, czyż nie? Pozdrawiam i.. czytam tak czy siak.
        Z.
        –(myślisz, że jak się garbisz przestajesz być prostym człowiekiem?… bądź człowiekiem na poziomie!:-)–

  • Hej. Jestem w trakcie wybierania roweru. Niestety nie mam nikogo kto zna się dobrze na rowerach, dlatego zwracam się do Ciebie :) Po rowerze oczekuję,że będzie zarówno dobry w mieście jak i np. po drodze leśnej. Zdecydowałam się na rower trekkingowy. I mam trzy modele. Moje pytanie jest takie : który z tych 3 jest ok i jaka jest między nimi róźnica? Bo dla mnie różnią się jedynie kolorem oraz ceną.

    1. www.ceneo.pl/61891…8;pid=7269
    2. www.ceneo.pl/61891…8;pid=7269
    3. www.ceneo.pl/61891…8;pid=7269

    • Cześć, w tych trzech modelach Kross Trans 2.0/3.0/4.0 rama jest ta sama, więc faktycznie dla niewprawnego oka mogą wyglądać tak samo.

      Wybrałbym model Trans 4.0, jest najlepiej wyposażony i dopłata do niego po prostu się opłaci. Dlaczego?

      Trans 2.0 w przeciwieństwie do 3 i 4, nie ma dynama w przednim kole. Może ma gdzieś dynamo starego typu, które trze o oponę, albo lampki są po prostu na baterie. Ale dynamo w przednim kole to genialna sprawa! Wsiadasz, ruszasz i masz zawsze włączone oświetlenie, w nocy, ale także w dzień.
      Nie trzeba ładować akumulatorków czy kupować baterii. Ruszasz i lampki są.

      Różnice między 3 a 4 są subtelniejsze, ale wyjdą w trakcie dłuższej eksploatacji. W modelu 4 dostajesz lepszą piastę tylnego koła, moim zdaniem ciekawsze siodełko, metalowe pedały, a nie plastikowe oraz kasetę a nie wolnobieg (chodzi o te zębatki z tyłu), a to będzie trochę wytrzymalsze rozwiązanie. Nie musisz wnikać, po prostu kaseta to nowocześniejsze rozwiązanie, choć wygląda z daleka tak samo jak wolnobieg :)

      Różnica w cenie pomiędzy 3 a 4 nie jest duża i warto dołożyć do czwórki. To jest taki przedział cenowy, że każde dołożone 100/200/300 złotych może zrobić różnicę.

  • Cześć, mam ogromna ochotę wyposażyć swój rower (Giant Talon 27,5 4,2016 r.)w nowy osprzęt i chodzi mi po głowie shimano XT Di2 2×11 Chciałbym Cię prosić o Twoje zdanie na ten temat i co dokładnie musiałbym wymienić. W internecie można kupić całe zestawy ale nie jestem pewny czy te zestawy faktycznie zawierają wszystko co będę potrzebował. Pozdrawiam Mariusz
    Linki:
    Mój rower:
    www.giant-bicycles.com/pl/ta…ot5-4-2016
    Przykładowy zestaw:
    www.cyklomania.pl/shima…d8047.html

    • Hej, zacznijmy od podstawowej kwestii, o której muszę napisać – wymieniłeś już amortyzator na coś lepszego, np. jakiegoś Rock Shoxa Reba albo SID? Do tego przydałoby się, żeby był pod sztywną oś + wymiana przedniego koła na coś lepszego (przy okazji tylnego też).

      Jeżeli to masz już za sobą i przy okazji jesteś pewny, że warto dołożyć ok. 3000 zł do zwykłej grupy XT, żeby mieć Di2, to tu znajdziesz instrukcję do takiego napędu: si.shimano.com/pdfs/…05-POL.pdf

      Tam będziesz miał opisane, co dokładnie jest potrzebne żeby złożyć pełny zestaw.

  • Ja się zastanawiam się czy kupic treking czy górski mieszkam wsi nie daleko lasów glowniejsze drogi są asfaltowe ale jak jade ryby czy grzyby trzeba zjechac w drogi leśne ale lubie też czasami udac sie na dlugie 15 km trasy

    • Jeżeli tylko nie będziesz jeździł po kopnym piachu oraz dużych korzeniach, to trekking/cross będzie się lepiej toczył po asfalcie (węższe opony z delikatniejszym bieżnikiem). Górale mają szersze kapcie z agresywniejszym bieżnikiem, więc na asfalcie będą stawiać większy opór toczenia.

      Inna sprawa, że opony zawsze można zmienić na takie z innym bieżnikiem, w zależności od potrzeb.

      No i na 15 km to w sumie nie ma znaczenia, bo to nie jest daleko.

  • Ja się właśnie zastanawiam nad crossem do rometa, podobno dają radę na długich dystansach i są ogólnie całkiem niezłym sprzętem dla amatora :)

  • Pytanie laika szukającego roweru do jazdy do pracy i z powrotem. Jazda z górki i pod górkę po betonie/asfalcie (róznica poziomu około 80 metrow przy trasie ponad kilometrowej . Jaki typ rowery wybrać? Może być nawet konkretny model za +/- 1000.
    Z góry dzięki za odp !

  • Mam od wczoraj Koga Light Rider,zastanawiam sie czy nie popelnilem glupoty,na asfalcie plynnie sie jezdzi,ale u mnie na Suwalszczyznie,na mazurach,na szosach,nawet ubitych juz nie tak fajnie

    • A jeszcze jakbyś dał link do tego roweru, to byłoby fantastycznie. Natomiast komfort jazdy po asfalcie czy drogach gruntowych w sporej mierze zależy od założonych opon. Zawsze można pójść w stronę jakichś bardziej uniwersalnych.

        • Na tyle co udało mi się rozszyfrować z tych „pięknych” zdjęć, to fajny rower. Koga zresztą robi świetne rowery, z kultowym modelem Randonneur na czele.

          • Jakie opony bys doradzil?Chcialbym zey jezdzil bez oporow na asfalcie jak teraz,tylko zeby mnie tak nie trzeslo na kamyczkach na drogach gruntowych i nie wielkich dziurach,pewnie jakies łyse tylko wieksze niz 1.25,ktos mi doradza 1.50

            • Cudów nie ma, albo szybko po asfalcie, albo wygodnie na gruntowych drogach. Ewentualnie trzeba iść na jakiś kompromis.

              1,5 cala czyli 38C to w sumie całkiem niezła szerokość. Zobacz też opony Schwalbe Sammy Slick, one mają szerokość 35C czyli 1.35 cala. I mają uniwersalny bieżnik typu semi-slick, gładki na środku na asfalt i drobne klocki po bokach na bezdroża. I można ją przyzwoicie na dmuchać w razie czego do jazdy po asfalcie.

  • Mam fitnessa od roku i tak szczerze powiedziawszy, to dalej jestem rozdarta jak wierzba. Rowerek mega szybki, ale nie powiem, żeby było mi wygodnie. Zbyt pochylona pozycja. No i na rekreacyjnych wyjazdach chciałoby się siedzieć prosto / prawie prosto, aby móc podziwiać otoczenie. No i zostaje kwestia jazdy miejskiej i do lasu – na cienkich slickach dramat. Na szczęście rama pozwala wsadzić grubą oponę, więc chociaż tyle dobrego. Z powyższych względów ostatnio zaczęłam rozglądać się za góralami, mimo że je jako pierwsze odrzuciłam podczas rozglądania się za rowerem. Choć czasami myślę, że fajnie byłoby po prostu mieć trekkinga, w którym siedzi się jak na kanapie. Heh… Szkoda, że u mnie w mieście nie ma nigdzie wypożyczalni rowerów, gdzie za stosowną opłatą można byłoby wypożyczyć rower taki i owaki na jeden dzień. Wtedy łatwiej byłoby znaleźć ten złoty środek.

    • Hej, no cóż, coś za coś. Chcesz mieć szybko i lekko, to musi być lekko pochylona pozycja i cienkie, gładkie opony – nie ma zmiłuj :)

      Nie napisałaś jaki masz rower, ale pewnie da się w nim wymienić wspornik kierownicy na taki o trochę większym kącie wzniosu, tak aby wyprostować trochę pozycję. Tak abyś siedziała prawie prosto raczej bym nie polecał kombinować, bo geometria ramy sprawi, że będzie się jechało dziwnie.

      Ale tak czy siak, na rowerze górskim też nie będziesz siedzieć prosto/prawie prosto. W tej dziedzinie królują rowery miejskie :)

  • Najgorzej, że z rowereami jak z wędkowaniem. Trzeba mieć ich kilka… T_T; Mam straszny mętlik w głowie. Mieszkam w Norwegii i szukam roweru. Tutaj jest bardzo dużo szerokich ścieżek rowerowych asfaltowych i przejazdy przez parki po drogach szutrowych. Zagłębiając się głęboko w Pańskiego bloga (za co dziękuję ! ) wychodzi na to, że najlepszym rozwiązaniem będzie dla mnie rower typu gravel. (Niedaleko mnie jest ponoć wspaniała trasa rowerowa wzdłuż kanału Telemark). Szosowy raczej odpada, bo po parku też chcę pojeździć. Boję się tylko, że napotkam po drodze drogę w lesie z dużą ilością korzeni i kamieni i będę sobie pluł w brodę, że zwykłego „standardowego” roweru górskiego nie wziąłem :P

  • Witam. Może zacznę z grzeczności od podziękowań dla autora. Bardzo przydatna strona – kawał dobrej roboty. I to wykonanej bezinteresownie. Łukaszu – szacunek! Ja obecnie jestem na etapie wyboru między MTB a Crossem. A moim problemem w wyborze jest to czy cross sobie w moich warunkach poradzi. Książkowo jest stworzony do utwardzonych gruntów, a takie leśne ścieżki z przygodami typu piach, korzenie czy trawa ciężko nazwać utwardzonymi. Szczególnie gdy trafimy na deszczową pogodę :-) Dodam że bardzo pasuje mi idea crossa ze względu na komfortową pozycję w porównaniu do górala. Nie chodzi mi o starty w maratonach czy ostre treningi, chcę jeździć dla przyjemności – bez żadnych szaleństw więc MTB byłby dla mnie przerostem formy nad treścią. Moje miasto jest otoczone lasami i jeziorami do których trzeba wpierw dojechać ścieżką rowerową czy asfaltem więc tu też widzę przewagę crossa nad góralem. I w mieście idzie pośmigać. Właściwie jestem na niego zdecydowany, a szukam tutaj tylko potwierdzenia czy dobrze robię :-) Moja jedyna obawa to wytrzymałość obręczy na leśnych nie utwardzonych ścieżkach. Czy rozwiejecie moje wątpliwości? Bo mam jeszcze opcje z hybrydą mtb i crossa – są takie rowery z ramami i osprzętem na których pozycja jest wygodniejsza niż na typowym góralu a mają koła i amory typowe dla niego.

    • Cześć, spokojnie bierz crossa. Taki rower bardzo dobrze sprawdzi się tam, gdzie nie będziesz skakał, czy tłukł go niemiłosiernie po korzeniach.

      Jeżeli chodzi o wytrzymałość obręczy, to jeżeli kupisz rower z dobrymi kołami, to o to też aż tak bym się nie martwił. Oczywiście, nic nie jest wieczne, ale im tańsze podzespoły, tym szybciej się je załatwi w trudniejszych warunkach.

      • Dzięki za odpowiedź. W takim razie skupię się na crossie, tylko muszę przesondować osprzęt w rowerach tak do 3tys. a w szczególności obręcze. Może coś się trafi z dobrymi kołami. Byłem dziś w salonie Treka i siedziałem na Marlinie, ale której wersji nie pamiętam – 5 lub 6. Powiem jedno – rama jest świetna i wygodna, ale podzespoły z niskiej półki. Rower prowadził się rewelacyjnie na 29″ oponach. Właściwie to siedziałem jak na crossie. Co dziwne na Trekowyej DS-ce 2 czułem się mniej stabilnie. Kierownica jest tam strasznie blisko tułowia i miałem wrażenie jakbym jechał na baczność :-) Dało mi to do myślenia bo dotychczas myślałem że kupię rower przez neta bo zawsze idzie znaleźć taniej. Ale jednak wolę dopłacić i przetestować na miejscu bo jednak różnice między budową ram są dość znaczne mimo tego samego przeznaczenia roweru. Salonów jest troch więc mam w czym wybierać.
        Pozdrawiam.

        • Zawsze możesz przetestować w sklepie, a kupić przez internet. I tak 99% sklepów internetowych, które handlują rowerami, mają też stacjonarne sklepy, raczej nikt nie sprzedaje rowerów z mieszkania w bloku.

          A to jest punkt wyjścia do negocjacji w sklepie koło Ciebie. Jak nie będą chcieli opuścić, mimo, że inny sklep opuścił, to kup tam gdzie taniej i tyle.

  • Ja mam az trzy rowery ;). Do jazdy po miescie i dluzsze wyprawy przez asfalt/bezdroza uzywam gorala bo tak mi sie podoba ;). Do downhillu uzywam zjazdowki a na pumptracki i dirty mam duala i jest git :). Za to zona jezdzi na holenderce i jakos sie nie klocimy z tego powodu :D. a na dzialce zeby skoczyc po piwo mam wigry 3 i tez daje rade ;).

  • Wobec tego jaki rower najlepiej wybrać do lasu, gdzie momentami drogi sa bardzo piaszczyste (lub blotniste w zależności od pogody), niekiedy trafimy na relatywnie niewielkie wzniesienie, czasami teren jest dość sporo porośnięty trawa? Czy rower górski, czy moze warto rozważyć temat fatbike?

    • Hej, fatbike to rower bardzo specyficzny, przeznaczony do jazdy w konkretnych warunkach. Oczywiście można na nim śmigać także po mieście, czy poza miastem, ale jednak nie oszukujmy się, najlepiej sprawdzi się w śniegu i na piasku.

      Ja na fatach się nie znam. Ale dla mnie jest to opcja typu: drugi rower w rodzinie, a może nawet trzeci.

      • Dokladnie, nie byłby to pierwszy rower :) Więc może pytanie, czy góral też sprawdzi się w opisanych przeze mnie warunkach? :)

        • No pewnie, że się sprawdzi, do tego został stworzony :) Wystarczy założyć opony 2,25″ albo jeszcze szersze, jeżeli się zmieszczą.

  • Czy jedyna różnica pomiędzy cross a trekking to osprzęt i ta agresywniejsza geometria ramy? Co daje ta geometria w crossach, jak to wpływa na jazdę?

    Pytam bo chcę kupić nowy rower, jeżdżę niedużo, góra 60-70 na trasę, aktualnie mam rower trekkingowy, ale na kołach 26″ i chciałbym przeskoczyć na 28″. Od roweru wiele nie wymagam, w zasadzie możliwość zamontowania błotnika jest jedynym wymogiem, bagażnik niekoniecznie, ewentualnie montowany na sztycę mi wystarczy. I w zasadzie ten cross mocno kusi. Ale nie do końca rozumiem jakie są plusy crossa nad trekkiem i odwrotnie.

    • Jeżeli chodzi o geometrię i pozycję za kierownicą, to wiele zależy od roweru. Producenci mają czasami różne koncepcje. Najlepiej przejść się po sklepach, przysiąść do kilku modeli i zobaczyć jak to w praktyce wygląda.

      Ale generalnie jest tak, że trekking to po prostu cross z dołożonym bagażnikiem, błotnikami, stopką, dynamem i oświetleniem (zazwyczaj).

      Plusem crossa jest to, że jest lżejszy i nie kupujesz razem z nim dodatków, których być może nie potrzebujesz. Plusem roweru trekkingowego jest to, że kupujesz go razem z akcesoriami, które są już fabrycznie dopasowane do roweru. No i w trekkingach zazwyczaj jest dynamo, którego w crossach zwykle nie ma.

      • OK, dzięki za odpowiedź. Zainteresowałem się budżetowym Lazaro Integral i pewnie ten rower właśnie zakupię, jedyne co dołożę to błotnik i bagażnik (co mam w zapasie).

  • Witam
    ….moglibyście mi doradzić, pytanie naturalnie standardowe: jaki
    rower kupić…. od dawna nie jeżdżę już rowerem, ale chciałbym do tego
    powrócić i planuję sobie jakiś zakupić. Mam 176 cm, 76 kg- to chyba
    istotna przy wyborze rozmiaru…nie wiem, nie znam się na tym, parę
    godzin czytałem różne fora itp. i ludzie często się tym sugerowali, więc
    podaję i ja.
    Mam do wydania 800-1000 euro( jeśli będzie to warte,
    ale na naprawdę warte ceny, ze wg na osprzęt, wytrzymałość etc., to
    jestem skłonny trochę dopłacić, 100 czy 200 euro, ale bez przesady, nie
    planuję wydać 2tyś. euro na rower, ale 800 euro to min.- nie pytajcie
    czemu:) – aaaa w tej cenie może być rower + zamknięcie(jakieś markowe, i
    dobrej jakości)+ ewentualny osprzęt(błotniki, bagażnik, oświetlenie,
    torby….itp. itd. ).Więc rower może być tańszyniż 800 euro ale jakbym
    dokupował „osprzęt” to musi wyjść min,800 euro.:)
    Jestem kompletnym
    amatorem.Nie jeżdżę/jeździłem wyczynowo. Potrzebuję go do poruszanie
    się po mieście+szosie poza miastem+drogach polnych/leśnych. Czyli rower
    uniwersalny. Chciałbym aby miał błotniki/ oświetlenie/ bagażnik czy
    torby czy też możliwość tego wszystkiego zamontowania- tak by na koniec
    wyszło min. 800 euro.

    Po przeczytaniu wielu informacji z netu, o ile dobrze zrozumiałem to, najlepiej dla mnie kupić:
    1. Trekking
    2.Cross + osprzęt
    3. Hybryda(fitness, to chyba to samo…)
    4. Przełajówka

    Kolejność
    przypadkowa, momentami skłaniam się do przełajówki( ale nie wiem czy ta
    kierownica będzie dla mnie wygodna, choć czytałem, że można prostą
    kierownicę wmontować w przełajówkę i np. mieć dwie pary opon, na szose i
    w teren, albo jedne opony uniwersalne( do lasu, miasta, szosy)- zgadza
    się?
    O Crossie też myślałem, czytałem, że lepiej kupić crossa niż
    trekking, do crossa można zawsze domontować (osprzęt i powstanie
    trekking z crossa, o lepszych parametrach niż trekking)- prawda to?

    Firma
    mi jest właściwie obojętna z całkowitym wykluczeniem producentów
    niemieckich, myślę, że wybór jest duży, moglibyście coś doradzić?
    Jaki wybrać:
    1. Typ
    2. Rozmiar
    3. Jaki osprzęt?
    3. Producent
    4. Model

    Jeśli
    chodzi mi tylko o sam wygląd, jak dla laika kompletnego to podobały mi
    się np. Lapierre…albo taka przełajówka- Cinelli Hobo(ale nie wiem czy
    mi taka kierownica do gustu by przypadła) -no i mało widoczne na ulicach
    firmy.. można się czymś odróżnić przynajmniej jak i tak wybór jest
    ogromny. Więc chętnie bym kupił coś mniej oklepanego w
    modzie…Naturalnie tylko jeśli parametry techniczne będę oczywiście
    tego warte…

    Z góry dzięki za pomoc.
    Pozdr. M.

  • Witam mam taki dylemat ale z tego co przeglądam Twojego bloga to może będziesz w stanie mi pomóc. Poszukuje roweru którym będę pokonywać 60 km dziennie do pracy więc nie jest to mało i nie chciałbym żeby był on jakiś toporny,oraz żeby był on aerodynamiczny. Im więcej przerzutek tym lepiej, bo po drodze mam górę o nachyleniu 7% . Szosówka nie bardzo mnie interesuje, ponieważ ma zbyt cienkie a w wolne dni lubię gdzieś rowerem poskakać pojeździć na jednym kole stać na przednim itd. Zastanawiałem się nad jakim krossem mtb. Czy byłby to odpowiedni rowerek czy polecisz coś innego?

    • Hej, zacznijmy od początku :) Ilość przełożeń nie ma aż takiego wpływu na to, czy będzie łatwiej podjeżdżać pod wysokie wzniesienia. Najważniejsze jest to, ile zębów jest na małej tarczy w korbie i na dużej zębatce w kasecie. Oczywiście im więcej przełożeń na kasecie, tym szerszy jej zakres producenci szykują, czyli de facto masz rację :) Ale tak naprawdę zabawa zaczyna się od napędu 11-rzędowego, gdzie możesz mieć kasetę np. 11-46, która daje już naprawdę lekkie przełożenie. W napędach 10-rzędowych znajdziesz „tylko” 11-36.

      Druga sprawa – jeżeli chcesz, aby rower MTB był zwinny, będziesz musiał mu na początek wymienić opony. To żaden problem i przy zakupie roweru nic niestandardowego. W wielu sklepach od razu mogą Ci wymienić i zabrać fabryczne w rozliczeniu, jeśli się dogadasz. Do jazdy po asfalcie najlepiej założyć coś co będzie stawiało mniejsze opory, a jeżeli chcesz też pojeździć na kole, to warto byłoby zostawić coś szerszego. Coś w stylu Schwalbe Big Ben: www.ceneo.pl/Sport…8;pid=7269 Albo Schwalbe Big Apple: www.ceneo.pl/Sport…8;pid=7269

      Jeżeli chodzi o sam rower, to nie podałeś jakim budżetem dysponujesz. Aczkolwiek jeżeli chcesz codziennie śmigać 60 km, to warto byłoby patrzeć na rower w rewirach 2500-3000 złotych. Tym bardziej, że teraz naprawdę fajne wyprzedaże można wypatrzeć. Tu znajdziesz cykl moich wpisów o rowerach do konkretnej kwoty: roweroweporady.pl/jaki-rower-kupic/
      A jeżeli patrzysz na coś z Krossa, to zerknij np. na model Level R6: www.ceneo.pl/Sport…8;pid=7269

      Jest już nieźle wyposażony i ma na kierownicy manetkę do blokowania amortyzatora, co bardzo przydaje się podczas jazdy po asfalcie.

  • Ja mam problem mam nadzieje ze ktos bardzije mi rozswietli wybor. Przyczyniam sie do kupna roweru ogolnie lubie jezdzic po kazdym terene od asfaltu po strome tereny lubie wjezdzac w dziury i czuc jak amortyzator robi swoje ale przejde do sedna. Mam zamiar po roku jazdy na rowerze wybrac sie w odleglosc 160km i problem z wyborem roweru bo górski bylby spoko ale bede musial doplacic do bagaznika i wymienic opony bo za grube mogą byc jak na asfalt a cross/trekingowy to martwie sie ze po mocniejszym terenie rower nie da sobie rady i bedzie katastrofa. Licze na pomoc :)

    • Cześć, jeżeli nie chcesz dokupić bagażnika i drugich opon, to zawsze możesz po prostu kupić dwa rowery :)

      A teraz na poważnie – nie kupisz roweru, który będzie szybki i wygodny na asfalcie i jednocześnie będzie nim można poskakać w lesie. Tak czy owak, celowałbym w rower górski i zakup do niego bagażnika i drugich opon – to będzie najrozsądniejsze rozwiązanie i wiele osób tak właśnie robi.

      • Rozumiem, a czy Spartacus ZEUS będzie dobrym rowerem w tej cenie czy lepiej dołożyć pare groszy na cos mocniejszego(chcialbym przyklad jakiegos konkretnego roweru), oraz wrócę do pytania czy po takim lesie crossowy też ewentualnie mógłby się nadać czy najlepiej celować w górski dla pewności? :) P.S A Czy duża jest różnica między wagą górskiego a crossowego?
        Dziękuje za pomoc i Pozdrawiam.

        • Jeżeli chcesz polatać po lesie, to zdecydowanie górski. Crossowy ma za wąskie opony i zazwyczaj amortyzator o mniejszym skoku. Oczywiście do lasu spokojnie nim wjedziesz i się przejedziesz. Ale o agresywniejszej jeździe można zapomnieć.

          Jeżeli chodzi o wagę, to rower górski będzie zazwyczaj trochę cięższy, ze względu na szersze opony. Ale różnice nie będą aż tak duże.

          A jeżeli chodzi o model, to zdecydowanie polecam Ci dołożenie np. do modelu Spartacus Marathon Altus: infinitibike.pl/

          Dostaniesz sporo lepszy amortyzator, lepszy napęd i kasetę, zamiast kiszkowego wolnobiegu.

    • Powiem Ci, że wygląda bardzo przyzwoicie. Oczywiście warto się trochę potargować w sklepie :)

  • Witam

    Patrząc na Twoje zestawienie ja do jazdy po mieście (dla siebie) stawiam na crossa.
    W tej chwili korzystam z dwóch rowerów. Jeden to prawie 20 letni Maverick (sztywna rama, 3×6, duża korba 48, opony 1.95) drugi to o połowe młodsza Merida (amortyzator, 3×8, mała korba 42, opony 2.10).
    Traktuje rower jako sprzet sportowy. Oba spradzają się na ścieżce, z tym że Mav jest szybszy (korba, opony), a Meridą bez obawy wjeżdżam na każdy krawężnik etc, choć nie wiem czy nie jest to już kwestia przyzwyczajenia do amortyzatora :).
    W każdym razie uważąm że jeżeli ktoś potrafi i chce trochę rower zmęczyć to na miasto cross jest opcją najlepszą.

  • Cieszę, że w dyskusji poruszono specyfikę okołotrojmiejskich bezdroży.
    Tak jak w Wawie i okolicach (gdzie spędzam czas glownie w tygodniu) nie miałam watpliwości, że cross jest wyborem najlepszym, tak na Kaszubach czyli po górkach, korzeniach i piachu skłaniam się ku kupnie górala 27,5.
    Pozdrawiam

  • Witam serdecznie, przy wadze 105kg wystarczający będzie cross z pierwszego miejsca z Twojej propozycji ” do 2000zł”, czy lepiej górala z pierwszego miejsca z tego samego rankingu.

    • Cześć, zależy do jakiej jazdy. Jeżeli po asfalcie i gruntowych drogach, ale bez szaleństw to cross spokojnie się nada. Jeżeli chcesz wjechać czasem w lekki teren, to lepiej MTB. 105 kg to nie jest jeszcze waga, która zabiłaby rower :)

  • Jestem wysoki (188cm).. Poszukuję jakiegoś 29er MTB (21,5′ – 23′) w którym (rzadko) mógłbym na dłuższy wypad przymocować bagażnik i sakwy. Korba z 50 ząbkami też by się przydała (w jakich modelach można wymienić coś takiego).. Na co dzień byłby jak zwykły MTB po mieście i żwirze. Da się do 3 tyś coś fajnego znaleźć? Możecie coś polecić?

    • Tu znajdziesz rowery, które polecam do 3000 złotych: roweroweporady.pl/jaki-…0-zlotych/

      Jeżeli to ma być rower górski 29″, to raczej nie znajdziesz korby z większą tarczą niż 40. Wymienić korbę na taką z tarczą 50 może i można by było, ale to wiązałoby się z dużymi zmianami w osprzęcie.

  • Autor zapomniał o najważniejszym: opony – one są najważniejsze bo jeśli jeździmy głównie po asfalcie to na oponach górskich jak chociażby nobby nic będziemy się więcej męczyć niż na oponach mniej agresywnych. Kompromisem są opony jak np. Energizer Tour. Moim zdaniem jak ktoś nie jeździ po górach a głównie po asflcie i po lesie to niech kupuje crosowy albo trekkingowy.

  • Nie wiem czy jeszcze ktoś mi odpisze, ale spróbuje ;D Jaki rower na jazdę do pracy [20km w jedną stronę] i czasami wypady 50-150km? Wypady to asfalt+góry[czyli teren, las itp.]. Praca sam asfalt. Rozważałem szosę, ale ze względu na stan dróg chyba zrezygnuje no i te wypady w góry [sporadyczne ale jednak]. Poza tym obawiam się szosy, bo nigdy nie jeździłem [trzeba buty spd?].

    Crossowy niby kompromis, ale nie mam przekonania. Zostają mtb zaś obawiam się, że mogą być zbyt toporne ;/

    • Cześć,
      jeżeli chcesz zjeżdżać z asfaltu to rower szosowy od razu odpada. Możesz pomyśleć nad rowerem przełajowym, w którym zakłada się troszkę szersze opony i z bieżnikiem.
      I wtedy jeżeli będziesz miał dwa rodzaje opon, będziesz mógł je zakładać wedle uznania i przewidywanego terenu do jazdy.

      Do roweru szosowego czy przełajowego pedały i buty SPD nie są koniecznie. Przydają się, nie powiem, że nie, ale obowiązku nie ma.

      Jeżeli nie jesteś przekonany do crossowego, ani MTB, możesz jeszcze przyjrzeć się rowerom fitnessowym. Tu poczytasz o moim Cube SL Road:
      roweroweporady.pl/cube-…st-roweru/

      Jeżeli znajdziesz taki rower, do którego da się włożyć opony o szerokości 35C, to masz wtedy bardzo uniwersalną maszynkę. Zakładasz opony semi-slick, czyli gładkie na środku i z bieżnikiem po bokach i już można jeździć w praktycznie każdej sytuacji, no może w terenie bez większych szaleństw :)

  • Witam szanowane grono forumowiczów i pana przewodniczącego Łukasz :) chciałem zaciągnąć porady odnosnie zakupienia nowego roweru ponieważ mojemu startemu poczciwemu prostemu goralowi unibaika niedługo minie 10 rok intensywnego uzytkowania :) i największy dylemat mam zwiazany z tym czy nie przesiąść się z górala na crossa ponieważ zdaża mi się wyskakiwac na dłuższe kilkudniowe wypady po różnych trasach dużo asfaltu szutru ale zdarzają się również lasy bezscieżkowe tylko trochę obawiam się tych krosow ponieważ kawał ze mnie chłopa powyżej setki i prawie 2 metry i obawiam się o żywotność takiego roweru czy moglbys mi doradzic co by było lepsze w moim przypadku z gory dzięki :)

    • Cześć, jeżeli ważysz tylko trochę powyżej setki, to o nic się nie martw, rower crossowy spokojnie da radę. Druga opcja to rower górski na kołach 29″, z ewentualną zmianą opon zaraz przy zakupie, żeby na „traktorach” nie jeździć, jeżeli chcesz też po asfalcie pośmigać.

      Nie napisałeś jaki budżet wchodzi w grę, ale Unibike nadal robi bardzo, bardzo fajne rowery.

      Ja na dłuższe trasy w niezbyt trudnych warunkach wybrałbym crossa.

  • ja zaczynałem od miejskiego 3 biegowego krossa(nexus),dzis posiadam dwa gorale(26.29),zaraz po zakupie krossa pojawił sie trekking(uzbrojony po zęby,tarczowe hydrauliczne hamulce,napęd deore etc),będąc poza Polska przez pare miesięcy brakowało mi jazdy na rowerze,oczywiście nie mogłem sobie pozwolić na pare rowerow to tez wybór padł na hybrydę bullsa z 8 biegami w piascie alfine na wmiarę szerokich oponach,rower ten świetnie zachowywał sie w miejskiej dżungli(Londyn)oraz zdał egzamin w lekkim terenie(bezdroża,łąki,szutrowa nawierzchnia),teraz po powrocie wszystkie 4 rowery(pierwszy rower sprzedałem) przechowuje w moim 44m2 mieszkaniu,szczęście ze jest to parter:-),no jakoś sie da

  • Witajcie – jeżdzę na rowerze od 20 lat (kurier rowerowy, wyprawy z sakwami po Europie, dojazdy do pracy po 80 km dziennie w dwie strony z sakwami). Zastanawiam się nad zmianą roweru. Mam górala na dobrym, starym osprzecie XT m737 i amorze Marzocchi Z3. Jak dotąd uważałem, że góral do sakw będzie najlepszy i nie zmieniłbym zdania gdyby nie to, że zaczynam mieć problemy z bólami kręgosłupa w okolicy lędźwiów. Od lat nie interesowałem się rynkiem rowerowym i wyszedłem z obiegu obawiam się … ;-)

    Skłaniam się w stronę trekkingowego roweru na 28 calach, gdzie jest bardziej wyprostowana pozycja, z błotnikami i oświetleniem chyba w piascie przedniej.

    Mam do Was następujące pytania:

    1. Czy węższe opony w trekkingu pozwolą na szybszą jazdę w porównaniu do górala przy włożeniu tej samej siły ? (W swoim góralu mam semi slicki, po napompowaniu robi sie stożek, wiec styk z drogą jest węższy).

    2. Czy trekking będzie dla mnie optymalny – 90 kg, 184 cm wzrostu, sakwy i zależy mi na bardziej wyprostowanej pozycji. Przebiegi dzienne powyżej 80 km po asfalcie głownie (po płaskim) ale czasami też las, szutr, lekkie podjazdy.

    3. A moze załatwi sprawę wymiana mostka na regulowany (ahead) w moim góralu ? Nie wiem czy warto, czy nie lepiej przejść na trekkinga gdzie jest inna geometria ramy i wyżej kierownica…

    4. Może macie dla mnie inne propozycje typów rówerów ?

    Dziękuję za Waszą radę :-) Trochę mi szkoda odstawić na bok mojego składaka, wszystko w nim działa jak w zegarku…, nie mówiąc o kosztach zakupu nowego.

    Pozdrawiam

    Maciek

    • Hej,

      1. Z jednej strony w trekkingu będziesz miał większe koła (bo zakładam, że w góralu 26″) i węższe opony, z drugiej trekking może być cięższy od górskiego, zwłaszcza z bagażnikiem, dynamem, błotnikami. Ale według mnie sama prędkość nie jest aż tak istotna, trekkingi nie są budowane po to, żeby się ścigać, tylko wygodne jeździć :) Istotny jest wybór opon, jeżeli chcesz jeździć szybko, warto rozejrzeć się za oponami, które będą kompromisem pomiędzy wagą, a odpornością na przebicie.

      2. Jasna sprawa, że będzie, trekkingowe rowery nadają się dla każdego.

      3. Górski rower też nadaje się do turystycznej jazdy. Oczywiście będzie trochę inna geometria, ale da się pokombinować, by wyprostować trochę pozycję za kierownicą w góralu.

      4. Ja bym proponował rowery typu fitness :) Sam jeżdżę na Cube SL Road, także z sakwami jeździ się super. No, ale jednak pozycja jest ciut bardziej pochylona niż w trekkingu :)