Skocz do zawartości

jajacek

Użytkownicy
  • Postów

    15 552
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jajacek

  1. Byłem teraz na urlopie w Suwałkach. Trochę pogoda nie dopisała ale parę jazd udalo się zrobić. Jeździliśmy dwa razy wokół Jeziora Wigry (super), trzy razy w okoliach Suwalskiego Parku Krajobrazowego (super), raz po Puszczy Romnickiej i jej okolicach (beznadziejnie). Trasy do 70 km, czasem 600-700 metrów przewyższenia. Szutry, wiejskie asfalty, singletracki leśne. Jeździłem na karbonowym hardtailu ważącym 10 kg. Na bardzo szybkich oponach Continental Race King RaceSport wyposażonych w dętki TPU. Całe szczęście, że nie wziąłęm gravela co chodziło mi po głowie. Większość szutrów była bardzo kamienista. Coś tam popadało więc było też trochę błota. A dzięki temu że rower był na oponach MTB, z płaską kierownicą, z dobrym amortyzatorem i dobrymi hamulcami to mogliśmy walić na zjazdach 60 km/h z bananem na twarzy nie przejmując się żadnymi kamulami i błotami. Nie byłoby to możliwe na gravelu, na którym są węższe opony, nie ma amortyzatora a kontrola przy uślizgu koła przy kierownicy typu baranek jest nędzna. Natkęliśmy się też na podjazdy mające po 20% gdzie jechałem na przełożeniu 34x46. Nie mam takiego przełożenia w gravelu. Musiałbym dawać z buta. To potwierdza moją teorię że do jazdy w terenie mieszanym, dobrze skonfugurowany hardtail jest najlepszym wyborem. Średnie prędkości mieliśmy koło 20 km/h. Dzwonił do mnie wczoraj mój kumpel, mój partner treningowy, który siedzi teraz we Włoszech i jeździ tam po pagórkach na szosie i też jeździ ok. 20 km/h. Czyli niespecjalnie szybciej mimo roweru szosowego. Co do modeli. Nie mam zielonego pojęcia, który ma mocowania pod bagażnik. Ten aspekt nigdy mnie nie interesował. Musisz sam poszukać. Najlepszym rowerem do tego zastosowania byłby moim zdaniem karbonowy Cube Reaction Race. Ale nie ma mocowania pod bagażnik Wiem, ze niektóre rowery z Decathlonu je miały. Sugeruję w nich poszperać. Jeśli szukasz komfortu to najlepszym wyborem byłyby lekkie ramy aluminiowe i amortyzator Fox 34 lub 32. Ale nie wiem czy taka kombinacja występuje w rowerowej przyrodzie. Karbonowe ramy z Decathlonu miały chyba limit 100 kg co znaczy że nie są zbyt wytrzymałe. Przy 95 kg amortyzator musi mieć golenie minimum 32 mm. Więc wchodzą w grę amortyzatory RockShox SID, RockShox Reba, RockShox Recon, Fox Rhythm, Fox StepCast Performance (na takim jeżdżę, wcześniej na Rebie), Manitou z lagami 32 mm. Ale nie pamiętam nazw modeli Manitou. Sprawdziłbym oferty niemieckich firm wysyłkowych Canyon, Radon i Rose bo często mają bardzo dobrze skonfigurowane rowery.
  2. Tragedia jak za te pieniądze. Karbonowa rama Rekreacyjny amorek niskiej klasy to do ok. 80 kg Napęd ok. Atrapy hamulców i tarcz hamulcowych Koła nadające się do gravela na szutry i do miasta ale nie do jazdy MTB
  3. Ja robiłem na nich zwykle 12-15k km. Kolega co waży 60 kg zrobił 30k km. Ich tańsza wersja to Espoir. Kolega miał takie. Też były w porządku. Alternatywa to Schwalbe Marathon.
  4. Większe inwestycje w ten rower się nie zwrócą. Jazda z manetkami na kierownicy jest bez sensu z mojego punktu widzenia. Zalożyłbym albo prostą kierownicę do której te manetki pasują co kosztuje grosze ale wtedy trzeba kupić klamki pod flat bar. Albo zrobić upgrade do używanych klamek Claris lub Sora, w dobrym stanie z OLX. Z tego co kojarzę działają z 7-rzędową kasetą.
  5. Jest szybka odpowiedź Shimano na Wasze bolączki 🙂 https://www.bikeradar.com/news/2026-shimano-deore-m7200-and-m6200-groupsets
  6. A czemu MTB odpada? Bo wygląda za masywnie? Bo opony za szerokie? Bo za ciężki? Jeździmy teraz okolicach Suwałk po szutrach czyli drogach na gravela. Mam rower MTB ważący 10 kg na bardzo szybkich oponach Conti RaceKing RaceSport. Na odcinkach szutrowych wyprzedzamy prawie wszystkich na gravelach. Na zjazdach dzięki amortyzatorowi lecimy bezpiecznie 50-60 km/h. Zrobilismy 3 jazdy po ok. 70 km. Każda miała po ok. 600-700 metrów przewyższenia. Srednia prędkosc ok. 20 km/h. Nie sądzę żebysmy szybciej pojechali na gravelu. Kiedys zrobilismy próbe po płaskim na asfalcie. Pętelkę 50 km pojechalismy na MTB bez większego problemu z prędkoscią ok. 25 km/h. Rower z amortyzatorem powoduje też, że w miescie żadne kraweżniki i dziury cię nie obchodzą, możesz też bez problemu zjeżdżać po schodach. Mamy fitnesa, od 2-3 lat stoi na balkonie i sie kurzy nie ruszany. Mamy też gravela i tym często jeździmy po miescie ale tylko wtedy gdy musimy go gdzies zostawić na dłużej. Bo to dużo tańszy rower.
  7. Dobre review LinkGlide XT: Review: Shimano XT LinkGlide | Beaten & Bashed | The Loam Wolf
  8. Zajechałem dwie przerzutki XT SGS 11x. Kiepskie wózki i luzy. Ciekaw jestem jak ta Linkglide. Wygląda solidnie. Łańcuchy bardzo szybko zajeżdżam. Kasety też długo u mnie nie żyją. Ale jeżdżą cały czas w piachu i zmiana przełożeń pod górę pod dużym obciążeniem. Zęby się łamią.
  9. Natomiast jak chcesz mieć napęd pancerny i tani w eksploatacji to lepiej kupić Deore i jak zajedziesz wymienić na LinkGlide XT. Teraz taki kumplowi założyłem. 800 zł cały kosztował. W pełni stalowa kaseta 11-50, stalowy blat korby, trochę inna przerzutka i manetka. Shimano twierdzi, że wytrzyma 3x dłużej. zobaczymy. Też mam już taki kupiony dla siebie.
  10. XT: Duuużo lepsze suporty Manetka zmienia szybciej przełożenia bo ma inne funkcje Korba bez znaczenia poza różnicami wagowymi Przerzutka XT ma lepszą sprężynę i kółeczka Kasety XT i SLX mają takie same koronki z lepszym pokryciem galwanicznym, XT parę gramów lżejsza bo ma lżejszy pająk ale nie warta dopłacenia Kaseta Deore jest cięższa i gorszej jakosci Łańcuch Deore to guma od majtek. XT duuużo lepszy i wytrzymalszy. Jak to rower na wiele lat to należy dążyć żeby w miarę możliwosci i budżetu było XT. Oprócz korby.
  11. Dobrze gada 🙂
  12. Takich małych podiodłówek jest mnóstwo. Na szosie to woże tylko jedną dętkę zapasową TPU, łatki do niej samoprzylepne, dwie łyżki do opon i zapasowy hak przerzutki. Mnie dolny ledźwiowy pobolewa tylko jak jeżdżę dużo dolnym chwycie. Może mostek warto podniesc? Przy tej wadze i szerokosci zalecane cisnienie to ok. 5 barów przód 5,2 tył.
  13. Kolega mający 168 i koleżanki mające 168 i 170 jeżdżą na M. I taki bym zalecał.
  14. Przyjmuje się że ok. 8 cm sztycy w ramie jest w pełni bezpieczne. We wszystkich rowerach mam sztyce poza zakres. Kumpel z którym jeżdżę też. Ale też zmienialismy czasem na dłuższe.
  15. Dokładnie 🙂 I napęd 2x uważam za lepszy do turystyki niż 1x. Ta korba którą masz, RaceFace Aeffect umożliwia też łatwe przechodzenie pomiędzy 1x i 2x. Jeszcze moglibysmy dodać mój czyli Specialized Epic z lat 2017-2019.
  16. Ból pleców w którym miejscu? Jakie masz cisnienie w oponach, jaki opony i jakiej szerokosci i ile ważysz? 25 to normalna srednia dla amatora. Z większych toreb podsiodłowych to mam Rhinowalk 5 litrów z Ali Express. Wchodzi łańcuch, klapki, ręcznik i dmuchana poduszka jak jadę nad jeziorko 🙂 Łańcuch do miasta mam spory. Ale teraz zamówię Gerda Contra 900/5P. Ok. 400 gramów. Do przypięcia roweru pod sklepem lub restauracją w pełni wystarczy. Nogi w tym roku jeszcze nie ogoliłem. Ale zamierzam 🙂
  17. Tak mój kolega jeździł (pierwszy z lewej) a tak jeździ teraz.
  18. Ten to tragedia a nie uniwersalny rower. Miałem podobny, Specialized Sirrus. Najbardziej uniwersalnym rowerem jest lekki, szybki hardtail MTB na szybkich oponach. Mam Speca Epica ważacego poniżej 10 kg i własnie siedzimy z kolegą na urlopie koło Suwałk i smiejemy sie z tych masochistów na gravelach i fitnessach katujących się po okolicznych kamienistych szutrach pełnych tłucznia i ostrych niebezpiecznych zjazdów. Jechałem kawałek Adria Trail jak mieszkalismy koło Villach. To łatwa, w miarę gładka trasa. Natomiast hardtail pozwala zapuscić się w tamtej okolicy na trasy górskie po bezdrożach. Piękne trasy są w okolicy mojej ulubionej doliny Kaunertal. Mieszkalismy też na trójstyku Austrii, Włoch i Szwajcarii, w Nauders i też było super. Z rowerów, które bym polecał: Specialized Chisel Expert 2018, aluminiowy, lekki, najwygodniejszy jakim jeździłem. Z napędem 1x na zwykłych dętkach i kołach producenta (2100 gramów) w rozmiarze L, ważył 11,0 kg. Kupujesz lekkie aluminiowe koła Newmen na których jeżdżę (1500-1600 gramów) i zmieniasz dętki na TPU i masz rower ważący deczko ponad 10 kg. Nie ma mocowania pod bagażnik ale można kupić bagażnik mocowany na obejmy. Albo usztywnioną sakwę podiodłową. Kolega sakwiarz, co zawsze jeździł z sakwami pojechał ostatnio do Portugalii na lekko hardtailu MTB z namiotem i powiedział, że do sakw już nie wróci. Miał sakwe podsiodłowa, chyba 13 litrów i na zamówienia uszył obie torbę za 500 zł zakrywającą cały trójkąt ramy. Drugi kandydat to karbonowy Cube Reaction C:62 Race. Testowałem. Super wygodny i super wyposażony rower.
  19. 28-30 mm. Realnie 29.2 mm jak ostatnio mierzyłem. 5/5,5 bara
  20. Albo nie trafiłes na odpowiednią albo nie odczuwasz z jakiegos powodu tej różnicy. Ja pojechałem na szosie endurance po najgorszych dziurach w okolicy na kierze alu i carbon i różnica była natychmiast odczuwalna na korzysc karbonu
  21. Zdecydowanie tak. Ale tylko firmowa. Ja mam w szosie endurance od lat wielu karbonową okrągłą Speca. A teraz do szosy race założyłem aero Zippa.
  22. Produkowany przez Decathon
  23. Nie znam takich historii. Prawie wszystkie dotyczą kręgosłupa lędźwiowego. Jedyne co moge przytoczyć to historia znajomego znajomego z którym bylismy kiedys kibicować na turnieju tenisowym (ja grałem intenywnie amatorsko przez 30 lat). Mówił że już ledwo łaził bo mu wykryto cos w kręgosłupie co naciskało na rdzeń kręgowy czy nerw. Może guz ale nie pamiętam. W każdym razie nikt nie chciał się podjąć operacji. Pojechał do Buska Zdrój żeby odsunąc ten guz czy narosl ćwiczeniami. 3 tygodnie intensywnej rehabilitacji po wiele godzin dziennie i się to udało. Wrócił do tenisa. Jeden gosc mi sie przypomniał co miał poważne problemy z kręgosłupem. Nie mógł jeździć na baranku. Ma od lat szosę z prostą kierownicą
  24. Nie ma tak Łukasz. Przede wszystkim wbrew twierdzeniom większosc topowych rowerów jest produkowana na Tajwanie a nieliczne które są produkowane Chinach, Wietnamie, Kambodży czy Indonezji są produkowane w fabrykach należących do firm tajwańskich będącymi ich zagranicznymi oddziałami. Przykład. Rowery Specialized. Topowe modele projektowane przez niemiecką firmę Denk Engineering. Prototypy testowane w tunelu aero Speca w USA i przez zawodowych zawodników. Feedback, poprawki i finałowa produkcja w fabryce Topkey na Tajwanie. Ta fabryka produkowała też rakiety tenisowe dla Nadala i Federera, kaski motocyklowe do Moto GP i elementy konstrukcji dla branży lotniczej. To wysoko specjalizowana fabryka produkująca masowo miliony komponentów, zarabiająca setki milionów dolarów w której nikt ani jednej częsci nie wyprodukuje poza systemem kontroli. Te fabryczki sprzedające na Ali to zwykle 50-200 pracowników. Często też nie są to fabryki. Jak Flyxii. Tylko posrednik, który kupuje z fabryki FlyBike Asia (znana jako Carbonda) i daje tylko swoje malowanie i logo. Z tej samej fabryki kupuje często Kross, Romet, Kellys a niektóre budżetowe modele nawet Ridley.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...