Skocz do zawartości

jajacek

Użytkownicy
  • Ilość treści

    7327
  • Rejestracja

  • Ostatnio

7 obserwujących

O jajacek

  • Ranga
    Wytrawny forumowicz

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Warszawa Bemowo

Ostatnio na profilu byli

6790 wyświetleń profilu
  1. 19 cali w Cube to w rzeczywistości 18 a 21 to 20. Mając 182 kupiłbym 21 (czyli 20) bo na 19 jeździ mój kolega, 173 wzrostu i wydaje się na niego może ciut za wysoki ale na długość jest idealny.
  2. Ja w swoich rowerach zawsze coś kombinuję. Najważniejsze są zawsze elementy odpowiadające za bezpieczeństwo, komfort i punkty styku z podłożem. Przede wszystkim opony do wymiany na jakieś porządne zwijane. I raczej niewyścigowe, tylko takie które dadzą dobrą przyczepność i mają boczne ścianki, które nie są z papieru. Jakieś o wadze 600-650 gram. Preferuję 2,3 cala z przodu z oponą dającą przyczepność i 2,1 cala z tyłu, oponę napędową z niskimi klockami. Jeśli jazda głownie w terenie to opony ze stosunkowo miękkiej mieszanki. Kompletnie nie podoba mi się ta kierownica a konkretnie jej gięcie. Może nie mam racji ale jestem przyzwyczajony do kierownic stosunkowo płaskich ale zbliżających się na końcach do użytkownika. Np taka: https://www.bike24.com/p2252915.html?menu=1000,2,89 No i gripy chyba też do zmiany. Gripy to kwestia bardzo indywidualna. Obecnie jeżdżę na ergonomicznych ale lubię też grube gripy piankowe. Gripy muszą być takie żeby nie można było ich przekręcić w czasie jazdy. Hamulce. Jeśli masz nowy model to dali Ci zapewne heble Srama. Nie pamiętam ale chyba Level T. Trzeba by sprawdzić jakie dali tarcze i klocki bo sądzę że przyoszczędzili i zmiana na lepsze znacząco poprawi hamowanie. Trzeba pilnować wszelkich nieszczelności. Bo jak ten płyn wycieknie to jest cholernie żrący i niszczy wszystko. Co do Tribana 520 to mój młody miał prawie identycznego tylko wcześniejszy model na pełnej Sorze. Jak kiedyś pożyczysz na testach jakiś rower na karbonowej ramie i jakimś Shimano 105 lub podobnym a potem wsiądziesz na swój, to dopiero poczujesz jaka jest różnica. Tak jakbyś nagle dostał dwa szybsze biegi i jedziesz dwie koronki wyżej niż zwykle, przy tym samym wysiłku. Oczywiście zależy jaką kto ma nogę. Jak miałem dobrą nogę wiele lat temu to dawałem radę na niezbyt ostrych ustawkach nawet na crossie 15kg. Natomiast jak były mocniejsze przyspieszenia do 45-50 to już zostawałem w tyle na tym rowerze.
  3. Temat rzeka. Gotowiec czy szyty na miarę? Z gotowców z Deca miałem dwie szosy. Jedna wydawała mi się zajebista jak na te czasy. Btwin Sport 3 z 2008 na Campa Mirage. Kosztowała ok. 1000 USD. Niestety Decathlon (a raczej pracownicy) o rowerach lepsiejszych ma znikome pojęcie i źle dobrałem rozmiar. Po latach okazało się że wcale taka dobra ta szosa nie była, ale miałem zerowe doświadczenie. Osprzęt był dobry, koła i opony francuski shit, siodło, sztyca, kiera, mostek też shit, rama ciekawa bo tylne widełki karbon i widelec karbon. Za te pieniądze wtedy to był bardzo dobry rower. Druga szosa to była low costowa pierwsza szosa młodego, Triban 500 na Sorze (potem nazwali go 520). To był lekki shit ale na dziecko lat 11 mega wypas. Jednak nawet młody, po pół roku ocenił że to shit i zaanekował moją karbonową szosę na Ultegrze. Ta rama w tym Tribanie do rekreacji była ok ale do wyścigów kompletnie nie. Natomiast po wielu latach doświadczeń oceniam że te rowery to były rowery rekreacyjne na co najwyżej przeciętnych ramach z badziewnymi komponentami ale osprzętem adekwatnym do ceny. Trzeba też powiedzieć, że inni producenci na tym poziomie sprzedają dokładnie podobne zestawy, dając jako taki osprzęt i oszczędzając na czym można. Jeśli chodzi o budowanie roweru samemu to kupiłem w Austrii karbonowy frameset za 800 Euro, świetne koła za 350 Euro, świetny osprzęt za 600 Euro, i resztę szpeju za jakieś 350 Euro. I mam za 2100 Euro super rower na którym jeżdżę od wielu lat. Kolega w tym samym sklepie kupił gotowca za 1500 Euro. Na gównianych kołach więc dołożył 500 Euro za koła, 100 Euro za porządną kierę i 100 Euro za porządne siodło. Więc ma rower za 2200 Euro. Ale jednak gorszy od mojego. Więc w tym konkretnym przypadku wyszło mi na dobre. W Decu rowerami, które mają sens wydają mi się XC100 i XC500 z których po małym upgradzie można zrobić dobre maszyny. XC 900 tez nieźle wygląda. Z szos RC520 i Van Rysel na 105 i Ultegra też wydają się mieć sens. Jeśli chodzi o fulla ciężko mi ocenić bo mam minimalne doświadczenie. Jak dla mnie jest to budżetowy full rekreacyjny mający zapewne wyśmienity stosunek jakości do ceny. Bo najtańszy przyzwoity full kosztuje zwykle jakieś 10k. Jak jedzie, amortyzuje i jazda nim komuś sprawia przyjemność to super. Najtańszy full, którym się interesowałem kosztował 12k. Więc trudno to porównywać. Na pierwszy rzut oka ma przestarzałą geometrię, amor dla bardzo lekkich użytkowników, bo lagi tylko 30mm, dumper o którym nigdy nie słyszałem, brak hamulców, przyzwoite koła, nędzne opony, w miarę niską wagę.
  4. Coś nie halo. To nie jest Recon RL tylko Recon Silver TK Solo Air. Amor na serwis, jeśli ma gwarancję to na gwarancji.
  5. Wyrzucona kasa. Nędzne koła na nędznych piastach Formula i o ile pamiętam są to niestandardowe koła. Spec te koła z niższej półki ma zwykle nędzne. Dopiero te na piastach DT Swiss są ok.
  6. Nie ma jednego standardu ustawienia ale są wskazówki od których można zacząć. Dlatego kosztowny serwis jakim jest bike fitting cieszy się takim powodzeniem. Bo ktoś kto kupuje drogi rower chciałby jeździć na nim wygodnie, bezkontuzyjnie i jeśli to jest celem, w miarę szybko. Dobry bike fitter jest zwykle równiez rehabilitantem, który w czasie sesji (która np. u mojego syna trwała 4h) ocenia możliwości funkcjonale aparatu, ruchu, kręgosłupa, elastyczność mięśni, ich proporcje, wady postawy czy stóp. I na tej podstawie dopiera i koryguje pozycję. Dokształcając się sami, możemy zwykle dobrać tę pozycję metodą prób i błedów. Są jednakże elementy na które nigdy nie zwrócimy uwagi bo nie wiemy na co ją zwrócić. Jak po 10 latach jeżdżenia na szosie, zrobiłem tzw mały bike fitting za 200 czy 250 zł i wskazano mi błedy w pozycji na które nigdy nie wpadłem.
  7. Jak miałas 52 to nie była to korba od crossa tylko od szosy. Shimano Tiagra ma potrójną korbę ale coś kosztuje. Może poszukać używaną Tiagrę 9x. Miałem 50x39x30 w fitnessie wiele lat temu.
  8. Ma 2,3 cala z przodu, 2,1 z tyłu. Koła 29. Z przodu trakcyjna, z tyłu napędowa.
  9. Zwykle siodełko za wysoko i niewystarczająca elastyczność mięśni dwugłowych ud i ścięgien podkolanowych. Ustaw przekrok -10 cm i schodź w dół po 0.5cm jak nie przejdzie. Siodło ma być płasko lub 1-2 stopnie do dołu.
  10. Nie jest to żadna atrakcja moim zdaniem. No i Authory lubią sobie pęknąć więc przy tej masie bym tego nie wybrał. Amor u nas kompletnie niepopularny więc nie za bardzo wiadomo jak się zachowuje długodystansowo. Ta rama nie ma sztywnej osi. Wolałbym kupić Kellys Gate 50 albo 70 na sprawdzonym, pancernym RockShoxie Recon z goleniami 32mm i sztywnymi osiami. Jest to co prawda niezbyt lekki rower ale mający dobre opinie. Koncepcję ogólnie popieram bo też mam rower na sztywnych osiach, z Rebą i napędem 2x11. Ale miałem 2x10 i też mu nic nie brakowało oprócz sztywnych osi właśnie.
  11. Shimano Tourney to klasa Biedronka/Makrokesz. Taka grupa z mocniejszej plasteliny do jazdy po bułki i wkoło komina, którą nie należy wyjeżdżać poza asfalt i jak się mocniej depnie to się pognie. Akurat rowery typu cross są jednymi na najbardziej przepłaconych na rynku. W tym budżecie są dwie opcje. Albo kupujesz króla Allegro do 2k na Alivio a jak da radę to na Deore, firm Lazaro, Kands, Spartakus, Vallberg albo kupujesz jakaś wypasioną używkę, zwykle Niemca, na minimum Deore ze zintegrowanym porządnym oświetleniem. Pamiętaj że amortyzatory w tych rowerach to zwykle atrapy. Ugną się jak wpadniesz w lej po bombie. Jedyne działające amortyzatory to RockShox Paragon i Suntour NCX Air i NRX Air. Reszta to amortyzatory "ozdobne" z "pokrętłamy berdyczowskimi", którymi możesz sobie kręcić na Berdyczów bo nic nie robią.
  12. Szału nie ma. Recon w tej wersji bardzo przeciętny ale pancerny. Ario w życiu nie słyszałem co wskazuje na bardzo słabą klasę. Avid Elixir 3 do wyrzucenia. XT w porządku. Więcej niż 3k bym na pewno nie dał.
  13. Niedzialajacy amor najnizszej kasy w jakims uzywanym crossie to tyle co wiemy. Z tej wiedzy mozna zaoferowac 500 zl. A jak sie zobaczy osprzet to mozna pogadac dalej
  14. Szkoda kasy. NCX nie dziala. Szukaj cos co dziala, uzywanego RockShoxa Paragona, powietrznego Suntoura albo amor mtb 27,5 cala
×
×
  • Utwórz nowe...