Skocz do zawartości

jajacek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8568
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

5 obserwujących

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Warszawa Bemowo

Ostatnie wizyty

15210 wyświetleń profilu

jajacek's Achievements

Wytrawny forumowicz

Wytrawny forumowicz (4/4)

  1. Własne doświadczenia. Takie ramy nigdy nie są lekkie i są jakieś takie "dębowe". Toporne bez życia. Trudno to wytłumaczyć.
  2. A owszem grzebię. Prawie wszystko kupujemy z OLX, z grup na FB albo od znajomych kolarzy. Ale to temat rzeka. Nie mam niestety na to czasu.
  3. Tu znalazłem info i stopach. https://www.giant-bicycles.com/int/technology/detail/56 ALUXX to jest marketingowa nazwa na alu 6061. Więc takie do mnie za cholerę nie przemawia. Natomiast dopóki nie pojedzie się na jakimś rowerze, to dyskusje są czysto teoretyczne.
  4. Ta sztyca o kształcie D, potrafi zrobić robotę. Testowałem kiedyś Meridę Reacto. Jak testuję rowery to muszą być koniecznie po drodze fragmenty ścieżki rowerowej z kostki Bauma. Była to pierwsza szosa race, która niesamowicie tłumiła drgania na takiej kostce. Byłem w szoku. Z tym że karbonowa oczywiście. Natomiast mam wątpliwości co do ramy. Nie piszą z jakiego jest stopu. Jeśli z 6061 to odpuszczam. Giant ma różne stopy i potrafi produkować bardzo dobre ramy. Ale alu np. w Talonach mtb jest beznadziejne.
  5. Mój młody miał rower z kierownicą BMX i napędem od roweru dla dzieci. Ale był to chiński badziew, który się rozpadał. Woom robi jakościowo bardzo dobre rowery. Gdybym mógł cofnąć czas to bym mu kupił rasowy bmx i zachęcał żeby jeździć po pump tracku ale 10 lat temu takich koło nas nie było. Ja mam wielki sentyment do roweru z PRLu, Polo Jeździło się nim super i super wyglądał. Podobny miał bohater serialu dla dzieci Cudowne Lata, Kevin Arnold.
  6. Ile ludzi tyle opinii. Ja mam dobre doświadczenie w trzema urządzeniami od Elite. Ale wszystko może się zepsuć. Co prawda kontrola jakości nie powinna a wypuścić bubla z fabryki.
  7. Crux 2011 jest rowerem przełajowym. Ale jak widać geometrycznie nie różnił się wiele od obecnego gravela Diverge. A dokładnie Crux 2011 w rozmiarze 56 był bardzo zbliżony do Diverge 2020 w rozmiarze 54.
  8. To jest dokładnie ten model który ja mam i to samo malowanie. SL3 z roku 2013. Jest z grubsza wart tej ceny. Przed Covidem chodził po 3500-4000. Teraz ceny trochę wzrosły. https://bikeindex.org/bikes/34429
  9. Uważam ten rower za kompletną bzdurę. Dziecko w tym wieku nie potrzebuje ani amortyzatora ani żadnych biegów. Potrzebuje przede wszystkim lekki rower i hamulce typu torpedo w pedałach. Najlepiej rower przypominający bmx. https://www.decathlon.pl/p/rower-bmx-wipe-100/_/R-p-300670?mc=8404855&c=Szary A jak koniecznie chcesz dobry rower to sugeruję przejrzeć ofertę firm Woom, Puky, Early Rider, Islabikes, Frog i Superior. Pewnie jeszcze coś by się znalazło. Mój młody 20 cali miał dopiero w 7 lat. Używka za 150 zł. Posłużyła rok. Wcześniej bmx na kołach 16 cali. Był dość wyrośnięty.
  10. 85 to chyba w miarę normalna długość nóg do tego wzrostu. Ja mam wynaturzone bo mam przekrok 85 przy 175 wzrostu a mój młody 90 przy 183. Optymalne proporcje dla kolarza, jak Tyranozaurs Rex :) Mój najlepszy kumpel, były skoczek w dal, ma 86 przy 180 wzrostu. Pytanie o siodełko i kierownicę było w celu ustalenia różnicy pomiędzy wysokością siodełka i kierownicy. W rowerach szosowych prawie zawsze kierownica jest znacznie poniżej siodełka w celu przyjęcia aerodynamicznej pozycji. Ja mam podobnie ja Ty w mtb. 100,5. Natomiast w szosie mam -5 cm w stosunku do siodełka. Przed operacją w zeszłym roku miałem -8 cm. Pytanie jak Twój kręgosłup to zniesie? Piszesz, że jesteś elastyczny. Ja nie, ale jakoś daję radę. Natomiast po długiej przerwie kręgosłup piersiowy w okolicy karku bolał mnie po każdej jeździe i zajęło mi parę dobrych miesięcy żeby dojść do tego -5 cm. Więc jeśli będzie to możliwe to zwróciłbym uwagę żeby rower miał stosunkowo duży parametr stack czyli wysokość ramy w jej przedniej części. Jeśli ktoś obciął rurę sterową na płasko to może nie być dobrego rozwiązania żeby podwyższyć wysokość kokpitu. Jeśli chodzi o wytrzymałość roweru to jeździłem wiele lat ustawki na szosie z dwoma takimi koniami co ważyli stówę albo więcej i rowery dawały radę. To w karbonie nie jest żadnym problemem. Jak coś pęka to raczej alu. Pęknietym od normalnego użytkowania ram aluminiowych mtb , które widziałem nie zliczę. Ale tam są znacznie większe przeciążenia. Giant Defy to bardzo specyficzny rower. Nawet kiedyś rozważałem zakup. Ale okazuje się że w pewnych latach odwalono tam kompletną lipę. Raz że masymalna szerokosć opon mimo tarcz była 28 mm, dwa że tylna piasta była piastą mtb w związku z czym nie pasowały koła szosowe a trzy że miał jakieś kompletnie popieprzone hamulce. Klamki mechaniczne a zaciski hydrauliczne z jakim adapterem wynalazkiem z którym były problemy. Nie wiem jak w kolejnych latach ale dziwolągów należy unikać za wszelką cenę. No i koła aluminiowe w każdym Giancie to kompletne dno. W żadnych innych nie widziałem tylu pękniętych szprych. Do wywalenia od razu. Ograniczeniem szerokości opon w hamulcach obręczowych jest szczęka hamulca. Standardowe szczęki Shimano czy Campagnolo są do 28 mm. Oficjalnie najnowsze hamulce Shimano wspierają maksimum 28 mm. Żeby mieć 32 mm przy hamulcach obręczowych, trzeba mieć hamulce dziwolągi. Np. Tektro. A to upośledza hamowanie. W kwestii kół, standardowo 90% producentów daje kompletną lipę. W niektórych latach i modelach niektórzy producenci zrozumieli że nie powinno się odwalać takie maniany że klient kupuje rower za 10k i dostaje koła kompletny shit. Więc czasami pojawiały się koła Shimano, które są kiepskie, z piastami na łożyskach kulkowych ale nie jest to jakaś padaczka. Podobnie Mavic Aksium. Z tym że prawie wszystkie obręcze Mavic prędzej czy późnie pękają. Francuska jakość, jak w samochodach. W którymś roku kupiliśmy Speca, który był na kołach Fulcrum czyli Campagnolo. Wszystkie koła Fulcrum/Campagnolo są dobre. Złych nie produkują. DT Swiss produkuje koła OEM na wielu producentów. Na dobrych obręczach i nędznych piastach. Ostatnio takie w Specu występują. Natomiast samo DT Swiss produkuje świetnie koła sprzedawane komercyjnie. Najtańszy bardzo dobry model z bardzo dobrymi piastami DT 350 kosztuje ok. 1200-1500 zł. Osprzęt? Jeździłem prawie na wszystkim od Shimano i Campagnolo. Na Sramie mało i nie lubię tej firmy. W kółko są jakieś problemy z ich osprzętem. Mieliśmy Apexa w przełajówce i był to dramat. Wywaliłem i założyłem Tiagrę 4700. Chciałeś 105 więc w kwestii 150 to stary 105 5700 był gorszy niż obecna Tiagra 4700. I jest to grupa od której zaczyna się przyzwoitość. 105 5800 ciut lepsza ale różnica nieznaczna, bardzo przyzwoita grupa. Chyba nie jeździłem na 105 7000. Ale jeździłem na Ultegra 8000. I szczerze mówiąc między Ultegrą a Tiagrą jakiś dużych różnica nie ma. Dopiero Ultegra Di2 to jest gigantyczny przeskok. W kwestii kupowania nowych rowerów. Jak się coś kupi dobrego to się jeździ wiele lat. Szczególnie w w naszym wieku. Jesteśmy dużo bardziej odporni na ściemy marketinowe niż młodzież. Moja rama szosowa ma 8 lat i w ogóle się nie przymierzam do kupowania nowego roweru. Latami jeździłem na napędzie 10-biegowym. Pewnie ze 2 lata temu zrobiłem dopiero upgrade do 11-biegowego Campagnolo. Głównie po to, żeby móc się z synem wymieniać kołami. Miedzy 11-biegowymi Shimano i Campagnolo jest kompatyblilność a między 10-biegowymi nie. Zdarzyło mi się jechać na rowerze wyścigowym mojego młodego wartym ze 25 tys zł. Owszem szybki ale komfort nie ten. Nie dla mnie. Wolę swój :) No i serwis roweru na mechanice jest tani. Szczególnie w Campagnolo. Przejechałem 50 tys km na 2 kasetach i 4 łańcuchach. Kasety były po 179 zl, łańcuchy chyba po 129. Plus raz na 3 lata linki i pancerze za 50 zł. Mało hamuję więc klocki zmieniam rzadko :) I tylko przód :) Więc 50 tys km kosztowało mnie może 1000 zł. No i opony. Więc może ciut więcej. A z kolei nasze rowery mtb na hydraulice ciągle wołają kasę. Hamulce, amortyzatory, łańcuchy, kasety. Bez końca :)
  11. Tak, trwałości. Twardsza mieszanka oznacza większą trwałość ale gorsze właściwości jezdne i gorszą przyczepność. Za odporność na przebicia odpowiada głównie wkładka antyprzebiciowa.
  12. Ja mam Pathfindery drutówki. Podobają mi się tylko ciężkie. Natomiast przez to że drutówki są chyba z z mieszanki 60a przez co będą wytrzymalsze. Tu ciekawy artykulik: https://cyclingtips.com/2019/08/specialized-pathfinder-pro-gravel-tyre-review/
  13. Parę stówek w niego będzie trzeba pewnie włożyć. Na żadne góry się nie nadaje. Ma nieuginającą się atrapę amortyzatora i atrapę hamulców. Cena w miarę. Za podobny 7 lat temu dałem 500. Kupowałem 10-letniemu synowi. To raczej rower do jazdy po bułki i parku. Ale jeździć da się. Dużo kasy nie pociągnie bo nie ma hydrauliki. Podobny do tego co my kupiliśmy. Do turystyki się nadaje. Do jazdy po trasach mtb nie bardzo. Chyba że ktoś jest masochistą.
  14. Znalazłem: https://www.renehersecycles.com/12-myths-in-cycling-1-wider-tires-are-slower/
  15. Ja testowałem 35, 38 i 42. Przyczepność i komfort występowały dopiero na 42 i takie mam. Specialized Pathfinder. Waga w rowerze typu gravel ma IMO drugorzędne znaczenie. U mnie asfalt 90%. Dla mnie jest to adventure bike. Z sakwą podsiodłową, torbami na ramie, łańuchem do przypięcia go. Różnica w oporach toczenia między 38 a 42 sądzę że na poziomie 0,01 km/h :) A poważnie to kiedyś gdzieś wzór widziałem ale nie pamiętam gdzie. Między 28 mm a 42 było chyba 0,16 km/h przy 25 km/h
×
×
  • Dodaj nową pozycję...