Skocz do zawartości

jajacek

  • Ilość treści

    5265
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O jajacek

  • Ranga
    Wytrawny forumowicz

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Warszawa Bemowo

Ostatnio na profilu byli

1811 wyświetleń profilu
  1. jajacek

    Fitness do 4 tysięcy

    Specialized, Trek i Scott są uważani na jednych z najlepszych producentów na świecie. Do czego ten rower? Taki? https://www.specialized.com/us/en/sirrus-limited/p/37364
  2. Zdecydowanie odradzam kupno roweru na wyrost. Zrobisz dziecku krzywdę bo się zniechęci. Jak nie chcesz kupować nowego kup używany i zmieniaj co rok. Koszt 150 za taki jak miał mój młody do 500 za jakiś lepszy. Allegro, OLX, eBay.
  3. Czekamy na poprawę pogody 🙂
  4. Szkoda że Decathlon nie dał rady zrobić przełajówkę/gravela za 1199 na pelnym Clarisie a w wersji z płaską kierownicą hybrid/fitness za 999. A mógłby, bo Clarisa my możemy kupić za ok. 100 USD. To Decathlon w ilościach hurtowych kupi go znacznie taniej https://pl.aliexpress.com/item/Shimano-Claris-2400-2x8-pr-dko-ci-szosowe-rower-w-grupa-sprz-towa/32926039937.html?spm=a2g17.search0104.3.9.615d723dBioqYJ&ws_ab_test=searchweb0_0%2Csearchweb201602_3_10065_10068_319_317_10696_5729415_453_10084_454_10083_10618_10304_10307_10820_10301_10821_538_537_536_5730515_10843_10059_10884_10887_100031_321_322_10103-5729415%2Csearchweb201603_51%2CppcSwitch_0&algo_pvid=3fb6dc76-a16b-42e9-9aaa-9c0be4c780b7&algo_expid=3fb6dc76-a16b-42e9-9aaa-9c0be4c780b7-1
  5. Tu są pierwsze rowerki mojego młodego: http://marekkapela.bikestats.pl/
  6. Co do koloru to warto oczywiście dziecka zapytać, bo rower musi się dziecku podobać. Natomiast co do aspektów technicznych konsultacje są pozbawione sensu. Jak w Aktywny Smyk się powołasz się u właściciela, Piotrka Jarosławskiego, że przez mnie (Jacek Kapela) trafiłeś do sklepu , to zapewne coś utargujesz. Hol TrailGator to gdzieś się nawet u mnie pałęta. Ale używałem go jak młody nie miał mocy podjeżdżać pod górkę. Tak gdzieś 5-7 lat. Dokładnie nie pamiętam. Pamiętam że w 8 mimo że był wyrośnięty po płaskim jechał 50-60 km ale jakakolwiek górka była problemem.
  7. Jak już zainwestowałeś w nowy napęd to faktycznie szkoda byłoby wymieniać. Więc wygląda że trzeba kupić sensowny amor. Co pedałów to pojawiły się bardzo fajne Shimano PD-EH500. Sam je zamierzam kupić. SPD plus platforma z pinami. Więc można testować wszelkie możliwości.
  8. Powiedziałbym tak: im więcej masz doświadczenia tym bardziej jesteś w stanie docenić klasę i jakość roweru. Nie trzeba do tego być zawodnikiem. Każdy, nawet ktoś jeżdżący rekreacyjnie jest w stanie od razu poczuć różnicę między ciężkim i kiepskim rowerem a lżejszym i lepszym. Moja koleżanka, która jeździła sobie ciężkim 14-kg rowerem mtb za 2500, wcale nie takim tragicznym, po kupieniu używanego roweru 10-kg, za 3,5k, na dużo lepszym osprzęcie, kompletnie odleciała. Jeździ jak szalona, coraz szybciej i coraz dalej. Natomiast jestem zdania że bazą dla dobrego roweru jest dobry frameset w przypadku szosy w odpowiednim rozmiarze a w przypadku mtb/cross dobra rama z dobrym amorem. Więc jeśli piszesz że masz za dużą ramę, kiepski amor, kiepskie hamulce i kiepskie koła to dla mnie taki rower nie kwalifikuje się na żaden upgrade tylko na wymianę na inny.
  9. Ja kupowałem używane póki młody nie wyrósł. Im lżejszy tym lepszy. Dla takiego małego dziecka jak najmniejsze koło bo im mniejsze tym manewrowość. Na pewno nie 24 cale. Żadne amory błotniki, koszyczki i inne śmieci. Koła maks 20 cali. Kolega prowadzi sklep Aktywny Smyk w Warszawie i sprzedaje m.in Woom. Możesz spojrzeć co ma w ofercie.
  10. Natomiast do crossa niektórzy, którzy chcieli mieć dobrą amortyzację montowali amory olejowo-spreżynowe RockShoxa do kół 27,5 cala. Np. RockShox XC30/32 albo Recon. 27,5 cala nie zmienia geometrii roweru bo jest niemal identyczny na wysokość jak ten z crossa 28 cali. A zyskujesz dobrze działający amor o bardzo niskich kosztach eksploatacji. Koszt zakupu rzędu 600-700 zł. Na wyprzedaży może ciut taniej. Sam kiedyś rozważałem takie rozwiązanie zanim się pozbyłem crossa. Wtedy jak założyć szersze opony to mamy rower, który da sobie radę w terenie. Alternatywnie może to też być jakiś tani Suntour powietrzny typu Raidon. Zresztą ich sprzedawca, firma Activia, często doradza takie rozwiązanie.
  11. Jak zobaczysz jak jest zbudowany przyzwoity amor to w jednej goleni jest cartridge powietrzny a w drugiej pręt zalany w oleju. W prostych modelach olejowo-sprężynowych w jednej goleni mamy olej z zaworkiem regulującym jego przepływ a w drugiej sprężynę stalową. W suntour zwykle nie ma oleju w związku z czym rozprężanie się sprężyny odbywa się w sposób niemal niekontrolowany. Zalanie olejem ma służyć spowolnieniu rozprężania się.
  12. Pełna zgoda ale w miejscach poza cywilizacją. Wtedy v-brake i żadnej hydrauliki. Ale np. w zachodniej Europie. spoko można jeździć czymś lepszym. Z bardziej wyprostowaną sylwetką na crossie też zgoda. Natomiast dużo zależy jak widać od otoczenia w którym się obracamy. Najwyraźniej obracasz się wśród osób jeżdżących rekreacyjnie. A ja wśród jeżdżących sportowo i treningowo. Ostatnio tak nam się rozwinęła nasza lokalna grupa ustawkowa Grupetto, że już ciężko mi nadążyć. Mamy ponad 500 członków, z tego ze 100 aktywnych. Jutro mamy imprezę grupową w knajpie. Na grupie główne tematy to gdzie jechać na wyścig i gdzie trenować. Czy jechać na Stelvio, na Kanary czy na Majorkę. Każdy ma po kilka rowerów. Do tego nieustanny handel częściamy co mnie cieszy. Sprzedałem koła, sztycę, rower, mam klienta na stary trenażer. Jutro na imprezę kolega ma przywieźć opony. Grupa umawia się na wspólne wyścigi na trenażerach na Zwift. Wspólne ustawki i treningi szosowe i mtb. Więc to jednak kompletnie inna bajka.
  13. I tak i nie Paweł. Większość ludzi, w tym i ja, nie jeździła w terenie bo nigdy nie miała do czynienia z na tyle dobrym rowerem mtb, żeby czerpać przyjemność z jazdy. W czasach kiedy jeździłem trekkingiem, kilka razy wybrałem się do lasu z ludźmi jeżdżącymi na mtb. Byłem w znakomitej kondycji i miałem bardzo dobrego trekkinga na Deore i z najlepszym amorem crossowym Suntoura w tamtym czasie ale nie byłem w stanie za nimi nadążyć a jazda była dla mnie katorgą. Po prostu nie miałem do tego odpowiedniego sprzętu. Podobnie było z moim pierwszym rowerem mtb, wartym ok. 1500 zł. Dopiero jak masz rower z przyzwoitym amorem, w miarę lekki, z w miarę przyzwoitym osprzętem i dobrymi hamulcami, uzyskujesz odpowiedni poziom komfortu i prędkości powyżej którego zaczynasz czerpać przyjemność z jazdy. Geometria jest trochę inna oczywiście. Ale jesteś w stanie uzyskać agresywną pozycję na crossie po wyjęciu podkładek i zmianie mostka na ujemny oraz uzyskać wygodną w mtb po zmianie mostka na dodatni. Oczywiście że sterowność i pokonywanie przeszkód będzie inne. Zauważ że tacy hardcorowi sakwiarze jeżdżą po świecie na starych struclach nie z takiego powodu że takie są lepsze. Tylko z takiego że mają mało środków finansowych na lepszy i dużo wolnego czasu. Jeżdżę dużo na rowerach od czasu kiedy kupiłem swojego pierwszego mtb ze sztywnym widelcem. Bo wtedy nie było takich a amorem. W 1992 roku. Nawet nie widziałem że to można nazwać mtb. Czyli będzie ponad ćwierć wieku. Jeździłem na takich rowerach w Polsce, Czechach, Słowacji, Turcji, Rosji i Wenezueli. W 99% asfaltem. Potem przesiadłem się na trekkingi z amorem. I też jeździłem nimi głównie po asfalcie. Przejechałem nimi pewnie grubo ponad 100 tys km. Gdzieś tam po drodze miałem mtb 26 cali. Ale jakoś nie było nam po drodze. A dopiero niedawno mtb 29 cali. Więc trochę doświadczenia z trekkingami/crossami niewątpliwe mam. I naprawdę nie widzę prawie żadnego powodu posiadania crossa. Nie jest on w stanie być lepszy prawie w niczym niż 29er. A to prawie ogranicza się do napędu. W trekkingu, ale raczej starszej daty, teraz już się chyba tego nie stosuje, można było mieć klasyczną korbę trekingową, np Deore LX 48x36x26, dającą twarde przełożenia i bardzo dobrze zestopniowany napęd zarówno z górki jak i pod górę. I rower z takim napędem nadaje się lepiej do przemierzania ponad 100 km dziennie w wyprawach długodystansowych po asfalcie niż mtb z nowoczesnym napędem 38x24 jaki ja mam. Ale jak masz sakwy to te 48 nie jest do niczego potrzebne bo z bagażem nie rozwiniesz takich prędkości. Wtedy lepsza jest korba mtb 2x albo starsza 3x 42x32x24. Jak spojrzysz na wyprawy gdzieś po Nepalu czy Ameryce Południowej, to bardzo rzadko ktoś na nie jeździ trekkingiem/crossem. Na takie wyprawy rower musi mieć bardzo wytrzymałą ramę i udźwig. A zarówno rama i koła mtb są bardziej wytrzymałe niż w trekkingu. A szersze opony dają lepsze podparcie. Natomiast trekking/hybrid/fitness ze sztywnym widelcem jest idealny jako zimówka do miasta albo rower niskokosztowy. Niedawno wyciągneliśmy z młodym z balkonu, po 10-latach stania na nim, mojego starego stalowego Authora. Założyliśmy mu opony 700x35 a docelowo może 700x42 lub 45. Trochę go odnowimy, założymy pełne błotniki i bagażnik i będzie jako rower do miasta, do szkoły i do sklepu. Natomiast gdybym miał wybrać pod względem komfortu poruszania się po mieście, to zdecydowanie wolę mojego 29-era. Tyle że po co męczyć po błocie i w soli dobry rower jak można starego strucla?
  14. Dobrych nie widziałem. Jest to firma robiąca głownie produkty budżetowe niskiej klasy. W Polsce w naturze widziałem tylko modele XCR, Raidon i Epixon/Epicon z wyższych. Znam setki kolarzy i nie znam żadnego, który by jeździł na wyższym modelu Suntoura. Te wymienione przeze mnie o ile mi wiadomo nie mają oleju tylko smar. Chyba że coś się zmieniło bo nigdy oleju nie miały. Ludzie je zalewali olejem, który wydostawał się na zewnątrz bo uszczelki które miał nie było do tego przystosowane. Były przystosowane pod używanie smaru. W związku z czym ludzie wymieniali uszczelki na inne. Ale to były alpejskie kombinacje a nie to co się dostaje w standardzie.
×