Skocz do zawartości

jajacek

Użytkownicy
  • Postów

    15 473
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jajacek

  1. Zależy od przebiegów. Jak też mam jakieś badziewia Axisa w przełajówce a jest to rower z roku 2011 i dają radę. Ale ledwo chodzą i właśnie myślałem żeby tylną piastę wymienić. Bo są po serwisie i raczej nic już ich nie uratuje. Z tych nowszych to kumpel swoje w Roubaix w rok zajechał. Ale on ma ciężką nogę i jeździ po 15-20k km rocznie.
  2. Axis to jest rzekomy brand Specialized. Bywało że piasty robiło DT Swiss. Ale jakieś najtańsze badziewne. Ale może być równie dobrze że nie. Na stronie amaincyling.com można znaleźć po częściach. Na przykład https://www.amaincycling.com/specialized-formula-3pawl-freehub-11-speed-for-axis-142-x-12-rear-hubs-s192100001/p1142672
  3. Te sa na pewno lepsze niz Shimano. Kolezanka 50 kg zajechala piasty XT w 2 lata. Jak akurat znalazlem bardzo tanio uzywane Fulcrum Red Zone w swietnym stanie. A za chwile trafil sie kolega co mial na sprzedaz DT X 1700. Z takich dobrych kol alu w rozsadnej cenie to mamy gotowe DT Swiss, Fulcrumy i i kola skladane na piastach DT i obreczach roznych producentow. Mozesz spojrzec co fitwheels.eu i lemonbike sprzedaja.
  4. Sa to przyzwoite, aczkolwiek przecietne kola. Jesli nowe z gwarancja to ok. Sa na piastach DT 370, ktore znaczaco odbiegaja jakoscia od 350. Za 1100 bym nie wiem czy bym kupil. Z drugiej strony zakup kol uzywanych to bardzo duze ryzyko.
  5. To nie rzecz adaptera, tylko potrzebujesz zmienić bębenek. Koszt 200 zł. Napisz do dt4you.pl, dystrybutora DT Swiss. Mail: [email protected] Też wymieniałem w moich kołach DT. Zastanów się czy chcesz lżejszy aluminiowy czy cięższy ale bardziej wytrzymały stalowy. Ja bym brał stalowy jeśli jest taka opcja. Za swój do kół DT X 1700 zapłaciłem 205 zł z przesyłką.
  6. Za 3k ostatnio widziałem jakiegoś karbona na kołach 26 w rozmiarze 15,5 cala. To też może być sensowny wybór. Moja kumpela ma Krossa z bodajże 2014 roku. Był na jakimś Sram 3x9. Przerobiła na 2x10 i ma fajny rower ważący równo 10kg na Rebie i pełnym XT. Wkręciła się w mtb i jest zachwycona.
  7. Romet zły link. Cube do miasta ok. W teren niekoniecznie. Atrapa amortyzatora i atrapa hamulców. Ale jak się nie ma budżetu to ciężki temat.
  8. Btwin 900 to aluminiowa pompka podłogowa. Scott? Ramy alu 6061 są zwykle mega przeciętne. Jak w Decathlonie. Na początek jest ok. https://www.thebikelist.co.uk/scott/speedster-s10-2012
  9. Spoko rower. Jechałem na nim. Mój kolega ma taki i jest zachwycony. Ale hamulce tragedia.
  10. Ja najbardziej się nadaje. Jak stwierdzisz że hamulce za słabe to wymień na Deore. Ile u was kosztuje?
  11. Normalnie jeżdżę na oponach 28 w moim Specu Roubaix. Jeździłem testowo na 32 mm w Treku Domane. Było deczko bardziej komfortowe w czasie jazdy po mieście trzęsącą ścieżką rowerową wyłożoną kostką Bauma czy na szutrze. Na szosie, na asfalcie, a do tego głównie służy taki rower, nie było żadnej różnicy. Ja dlatego nie planuję wymieniać mojej szosy endurance na bardziej nowoczesną z hamulcami tarczowymi. Bo raz że oznacza to droższy zakup roweru, dwa dodatkowe koszty serwisowe odpowietrzania i przelewania hamulców tarczowych, trzy droższe koła, cztery większą wagę. Mam okazję testować różne rowery i moja karbonowa rama z roku 2013 nie wydaje mi się ustępować w niczym najnowszym ramom endurance. A większość z nich zdecydowanie przewyższa. Natomiast kategoria endurance zaczęła się zacierać przy najnowszych wynalazkach takich jak Specialized Roubaix 2020 czy Trek Domane 2020. Do Roubaix zaczęto wsadzać mikro-amortyzatory a w Domane umożliwiono założenie opon gravelowych o szerokości 38 mm. To ma plusy dla osób które chcą mieć jeden rower szosowy do wszystkiego. Zarówno do jazdy po asfalcie jak i w lekkim terenie. Natomiast to zmiękczanie i szerokie opony spowodowało odejście od tego co jest główną cechą roweru szosowego. Czyli szybkiej jazdy po asfalcie dzięki temu że rower jest sztywny i minimalizuje straty energii. No i takie dziwolągi jak Future Shock w Specialized Roubaix, bardzo słabo sprawdzają się w górach. Pod górę oznaczają straty energii a na zjeździe upośledzoną sterowność. Nie jeździłem po górach na Domane. Nie wiem jak on się tam zachowuje. Obecnie najbliżej klasycznej szosy endurance jest chyba Canyon Endurace. Aczkolwiek Trek Domane też mi się bardzo podoba.
  12. Ścigać można się prawie na każdym. Większość porządnych producentów ma rowery w kategorii entry level race bike, które mają lżejsze ramy, sztywne osie i teoretycznie powinny mieć napędy i hamulce przeznaczone do ścigania. Czyli minimum Sram GX lub Shimano XT. Niestety w praktyce bywa inaczej. Są to na przykład rowery Trek Procaliber, Specialized Chisel czy Scott Scale. Trek X-Caliber należy do kategorii rekreacja plus co widać najlepiej po elementach do montażu bagażnika i nóżki, których próżno szukać w rowerze wyścigowym. Jego rama nie wydaje się w niczym lepsza od ram firm Kross czy Kellys. Waży 2,17 w rozmiarze M Niestety 2x10 może nie wystarczyć do wszystkich zastosowań i trzeba sobie z tego zdawać sprawę.
  13. Pytanie co to wygodna pozycja? Najbardziej wyprostowaną daje Cube, jak na trekkingu. Ale nie ma sztywnych osi an nawet poszerzanej główki rury sterowej. Natomiast jest mega wygodny. Jak używka to najlepsze były Attention lub Attention SL z napędem 3x10 albo 3x9. Nie ma lepszego napędu na teren mieszany. 2x10 też może być. Do Unibike nie wchodzą opony szersze niż 2.1 cala. Kellys Gate bardzo dobry rower ale bardziej sportowa pozycja i ciężko znaleźć w dobrej cenie. Kolega za kilkuletniego Attention SL, dał 2500. Teraz poszły w górę. Za 4k masz bardzo dobrego, nowego Indiana Storm X7 ze sztywnymi osiami, na Deore 2x10 z bardzo dobrym powietrznym Reconem i działającymi hamulcami MT400. Zważywszy że w każdym Cube hamulce są do wymiany plus jak to w każdej używce trzeba włożyć w nią minimum 500, to jest to bardzo dobra oferta.
  14. Zależy od proporcji i geo. Duży przekrok to zwykle lepiej krótsza rama. Krótki i długi tułów dłuższa. Dobrze że było na co wymieniać :)
  15. @Mavic Na podstawie doświadczeń kumpli z którymi jeździłem i tego wpisu, po którym pojawiło się dziesiątki podobnych głosów: https://shop.dandyhorse.cc/mavic
  16. Btwin 900. Używamy i nawet kupiłem pompkę Speca żeby sprawdzić czy lepsza. I Decathlon wygrał :) Tamta wróciła do sklepu.
  17. Tu masz teorię jak chcesz zgłębić temat: https://www.renehersecycles.com/tire-pressure-take-home/
  18. Nie musisz tyle walić ciśnienia. Skorzystaj z reguł Franka Berto: https://roubert.name/joakim/pressure/
  19. Tak, oczywiście że 12x100. Machnąłem się. 15x100 to standard MTB. Czy Boost w gravelu potrzebny to nie wiem. Trzeba by posłuchać uzasadnienia. Zapewne po to żeby zmienić linię łańcucha i wsadzić szersze opony.
  20. Rama, serce roweru. Nie jestem chętny już jeździć na szosie na ramach aluminiowych na oponach 25-28mm na wysokim ciśnieniu. Ponieważ takie ramy kiepsko absorbują drgania a karbon absorbuje je znacznie lepiej. Co innego w przypadku gravela, gdzie za za absorbcję drgań odpowiada szeroka opona na niskim ciśnieniu. W związku z tym dla mnie warunkiem brzegowym jest karbonowa rama. I najlepiej żeby była to rama przyzwoitego producenta. Tyle że takie ramy czy rowery nie są tanie. Natomiast trzeba też powiedzieć że chińskie ramy z Ali Express zbliżają się jakością do przeciętnych ram producentów ze średniej półki. I takie "sprawdzone" ramy przez lata użytkowania przez użytkowników opisujących doświadczenia z nimi, przede wszystkim firm HongFu czy Flyxii, można kupić. Ale pomiędzy "można kupić" mając ograniczony budżet a "polecam" jest istotna różnica. Za duża firmą stoi światowa sprzedaż setek tysięcy egzemplarzy i jeśli nawet pojawi się jakiś błąd konstrukcyjny, światowy producent uruchomi recall w celu zabezpieczenia się przed roszczeniami o odszkodowanie ze strony klientów i stratami wizerunkowymi. Więc w tym zakresie, rama z Decathlonu jest lepsza niż "chińczyk". Bo "chińczyk" nigdy nie uruchomi recall a firmy sprzedające te ramy to małe manufaktury zatrudniające 50-100 pracowników i nie mają zasobów ani chęci aby dokonywać crash testów bezpieczeństwa. Natomiast możemy w cenie ramy aluminiowej z Decathlonu, Krossa czy Rometa, kupić karbonowa, lżejszą i lepiej jadącą ramę. Jeśli mówimy o rowerach nowych to będziemy celować w tani karbon na hamulcach obręczowych albo alu na hamulcach tarczowych. Nie jestem fanem hamulców tarczowych w szosie. Nie uważam żeby niosły ze sobą znacząco zwiększone bezpieczeństwo. No i szosa to nie jest rower do wolnej jazdy i hamowania. Oczywiście że musimy mieć dobre i sprawne hamulce. Ale w szosie siła hamowania nie jest problemem. Problemem jest przyczepność i modulacja. Jak jedziemy na oponach napompowanych do 100 PSI to co z tego ze mamy bardzo silne hamulce jak mamy maks 3-4cm2 powierzchni styku z podłożem na obu oponach razem wziętych. Zablokujemy koło i nadal będziemy posuwać się ślizgiem do przodu. Dlatego zespół hamowania to jest kilka czynników. Hamulce, klocki, opony, ciśnienie. No i jak obręczowe to również typ i jakość obręczy. W ostatnim czasie coraz większą uwagę poświęcamy oponom, jak w F1 :) Mamy nakupione teraz kilka różnych rodzajów, topowych opon i testujemy. Na razie jako najbardziej przyczepna opona treningowa wygrywa Vittoria Corsa Control. Zamierzamy przetestować prawie wszystkie opony będące na topie. Niestety nie są one tanie. Natomiast przez 15 lat mojej jazdy na szosie i zjeżdżania z setek górskich podjazdów i w Polsce i w Alpach, nie miałem jakich bardzo niebezpiecznych sytuacji związanych z hamulcami. Miałem natomiast pod miastem w warunkach zimowych, gdzie mając rower z Decathlonu z kiepskimi hamulcami i kiepskimi oponami, napompowanym na kamień (jak radzili starzy kolarze) przestrzeliłem skrzyżowanie, co mało nie skończyło się wypadkiem. Więc zimą jak pada deszcze ze śniegiem to po prostu nie jeździmy na szosówce. a jka nasz złapią takie warunki, to obniżamy ciśnienie w oponach i jeździmy na dobrych, przyczepnych oponach z dobrymi klockami hamulcowymi. Mój syn, co to mając od jakiegoś czasu dostęp do kilku zestawów świetnych kół karbonowych, pojechał przed chwilą na trening na moich aluminiowych kołach Campagnolo Zonda z oponami Vittoria Corsa Control i z błotnikiem z tyłu. Czyli zmądrzał :) A wracając do warunków brzegowych to podobnie jak w gravelu, minimum Tiagra. Korba w zależności jak kto lubi i jaką ma nogę. Obecnie jestem zwolennikiem napędu 52x34 jako najbardziej uniwersalnego. Takiego w sklepie nie sprzedają. Uzyskuje się go zmieniając blat w korbie 50x34 z 50 na 52. Więc spokojnie możemy kupić 50x34. Zapewne nam na początku przełożeń nie zabraknie. Jak jeździmy tylko płaskim to nie ma lepszej korby niż 53x39. ale takich już nie sprzedają. Więc wtedy 52x36. Hamulce jeśli obręczowe to najlepiej gdyby były typu Direct Mount. Bo hamują dużo lepiej niż Dual Pivot. No i jeśli chodzi o Shimano to porządne szczęki hamulcowe i lepsze klocki zaczynają się od 105. Warto zdjąć hamulce Tiagry, sprzedać i kupić 105 albo po prostu dopłacić do 105. W mechanicznej Ultegrze nie widzę żadnego sensu. Funkcjonalnie w porównaniu do 105 nic nie zyskami oprócz ok. 200 gram wagi, która po płaskim kompletnie nie ma znaczenia. Jeśli szosa endurance a taką najlepiej kupić dla amatora, to za 6k dostaniemy tylko ramy alu. Chyba że kupimy "chińczyka" albo trafimy jakąś wyprzedaż Krossa, Rometa, Gianta (bywają w Intersport), Sensy czy w jakimś niemieckim lub brytyjskim supermarkecie. Jeśli chodzi o szosę na tarczówkach to zastaje nam tylko alu. Są lepsze i gorsze ramy alu. Te najtańsze będą z alu 6061.
  21. Zgadzam się. Natomiast z mojego punktu widzenia za 6k chciałbym żeby gravel spełniał takie warunki brzegowe: - rama ze sztywnymi osiami w światowym standardzie, czyli 15x100 + 12x142 - napęd 2x Tiagra lub GRX 400 - korba 46x30 lub podobna - sprawne hamulce tarczowe, najchętniej hydrauliczne - kompatybilność z oponami 700x42 Suport nie ma dla mnie znaczenia. Dobrze jak jest BSA ale mam rower z PressFit i da się kiepską mufę ogarnąć za pomocą adapterów zewnętrznych producentów jakby był problem. Koszt 250-300 typu Token Ninja. To nie jest kluczowe
  22. To są wszystko przyzwoite lub dobre rowery na których można jeździć po każdej nawierzchni. Ja nie napisałem że Giant XTC SLR 2 to jest dobry wybór, tylko, że ma bardzo dobrą ramę. Jest to rower w którym hamulce są niedopuszczalnie podłe jak na ten poziom roweru i powinny być niezwłocznie wymienione, jeśli ktoś zamierza nim jeździć agresywniej. Do jazdy po mieście i po parku wystarczą. Po prostu nie są klasy mtb tylko klasy trekking. Ten rower ma niestety drugi problem jakim jest amortyzator. Jest to własny wynalazek Gianta. Giant stara się uniezależnić od zewnętrznych dostawców, dlatego wszystko zaczyna produkować sam. Ten amor wydaje się przyzwoity. Niestety na dzień dzisiejszy nie ma do tego amortyzatora żadnych części. A amortyzatory podlegają okresowemu serwisowaniu i wymianie elementów eksploatacyjnych arównież naprawie jak coś się zepsuje typu uszczelki. Do każdego z nich jest sprzedawany tzw. "service kit". Do tego nie. Więc kupujemy kota w worku. Tak jak napisałem do zastosowań typu "rekreacja plus" X-Caliber 7 uważam za dobry wybór. Zmieniamy hamulce jak w większości sprzedawanych rowerów i mamy przyzwoity rower na lata.
  23. Piasty też nie powinny być eksploatacyjne. Najwyżej łożyska w nich. Mam rower do jazdy po bułki i po mieście sprzed 20 lat i ma te same przerzutki od nowości. Alivio. W szosie młodego za 10k, zmieniliśmy tylko hamulce na lepsze. W drugiej za 16k, osprzęt nie ruszany. W mojej jednej szosie mam to samo od lat. W drugiej po wielu latach zrobiłem upgrade z 10 na 11 biegów co wiązało się się zmianą okazyjnie kupionych klamek, łańcucha i kasety. Przerzutki i hamulce pozostały. W kwestii nie zużyje to jak Shimano i Campagnolo to prawda. Jak Sram to nie :)
  24. Kiepska rama jest zwykle bardziej "dębowa" i cięższa. Karbon w szosie/gravelu/przełaju jest generalnie bardzo dobrym pomysłem. Tylko może niekoniecznie przy tych chorych cenach. Zawsze pisałem że napęd 1x w szosie czyli też w gravelu jest kompletnie do dupy. I wczoraj testując Speca Diverge miałem tego żywe potwierdzenie. Zabrakło przełożeń na pierwszym stromym podjeździe w lesie. Więc 1x dla mnie w ogóle nie wchodzi w grę. A Sram Apex, dopiero co wyrzuciłem z roweru, bo nie trawie ani ja, ani mój młody tego systemu zmiany biegów. Założyłem Tiagrę. Dopiero co widziałem post że gość na wyjazd w góry szuka blatu 30 do gravela 1x. Potem jak wróci będzie z powrotem na płaskie zmieniał. Więc sugeruję posłuchać i tego badziewia nie kupować. Najlepszy napęd w gravelu to taki z korbą 46x30. 48x32 też wchodzi w grę. 50x34 już nie. Koła sygnowane jako Axis są to takie przeciętne badziewiaki. Zwykle są na tanich badziewnych piastach Formula lub Joytech. W szosie moi koledzy zwykle takie koła zajeżdżają w ciągu 1-2 lat. Ja i kolega zajechaliśmy nasze w mtb na piastach Formula też w ciągu 2 lat. Piasty nie wytrzymują bo są taniochą niskiej jakości, jak to w niskich modelach Speca. Obręcze są w miarę ok. Najlepiej byłoby od razu zdjąć, sprzedać za 300 zł i kupić coś przyzwoitego. Tylko nie żadne badziewia Mavica. Campagnolo, Fulcrum (to też Campagnolo), DT Swiss to najlepsze wybory. Merida Silex 400 jest bardzo dobrym rowerem, który ma dwóch moich kolegów. Jest specyficzny o bardzo łagodnej geometrii i podobno bardzo wygodny. Cannondale Topstone na Sorze ma mój mechanik. Mówi że rama bardzo dobra ale też mówi że by natychmiast zamienił się na moją przełajówkę na Tiagrze bo Sora to lipa. Natomiast punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mieliśmy poprzednią Sorę w rowerze młodego i jak dla mnie był to dramat. Na tej nowej nie jeździłem. Natomiast każdy doświadczony kolarz z którym rozmawiałem, co miał do czynienia z wyższymi grupami. oceniał ją negatywnie. Być może w gravelu ma sens. Natomiast ja cały używany napęd Tiagry z klamkami kupiłem za 600 zł. Więc można wymienić tanim kosztem.
  25. Kellys Gate się od Indiany znacząco jakością nie wydaje różnić. Ma natomiast dużo bardziej sportową geometrię. Canyon to nie jest żadna specjalna jakość. Albo się płaci więcej i ma się rower markowy albo mniej i niemarkowy ale technicznie zwykle lepszy. Merida Big Nine 500 Lite jest markowy i ma bardzo dobrą ramę, dużo lepszą od Trek X-Caliber. Wymaga zmiany hamulców na lepsze. Najlepsze ramy aluminiowe mają Specialized Chisel, których mamy w domu 2 sztuki i Giant XTC SLR 2021. Do opisanego zastosowania wystarczy każdy rower co ma powietrzny amortyzator, Deore i działające hamulce. Napęd Sram SX zdecydowanie odradzam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...