Szwedacz Opublikowano 26 Lutego Opublikowano 26 Lutego Ale padający silnik w elektryku, to jednak nie (w miarę prosty) ekspres, do którego za kilka dych się dokupi część i samodzielnie wymieni w pół godzinki max 😉
Bonnum Opublikowano 26 Lutego Autor Opublikowano 26 Lutego 2 godziny temu, jajacek napisał(a): Wahoo psuły się jak cholera. W klubach w których były używane zepsuł się prawie każdy. Kolejne może były poprawione. No i tu jest ponoć podobnie, pisali ludzie którym na 6 rowerów różnych marek ale z tym właśnie silnikiem psuły się 3. Skala problemu jest tak duża, że jeszcze tego nie skreślam bo grawitacja działa i każda wymiana silnika powoduje jej przedłużenie o kolejne 2 lata.. a jako że mam jeszcze dwa HT to przeżyję te 2 m-ce bez roweru w roku. Tym bardziej że dla mnie sezon w zasadzie się nie kończy, a jedynie przerywa na dwa czy trzy tygodnie w czasie których przerzucam się na narty. 2 godziny temu, jajacek napisał(a): Mi się wiele razy psuły dwa różne Saeco aż przestałem naprawiać i parzę w zaparzarce z Ikei za psie grosze 🙂 Naprawa po gwarancji pół ceny nowego. Miałem tak samo z DeLonghi i teraz też parzę codziennie kawę w kawiarce Bialetti, dzięki czemu ograniczyłem ilość przyjmowanej kofeiny do 3 góra 6 espresso dziennie. 2 godziny temu, Szwedacz napisał(a): Ale padający silnik w elektryku, to jednak nie (w miarę prosty) ekspres, do którego za kilka dych się dokupi część i samodzielnie wymieni w pół godzinki max 😉 No właśnie, dom tego jest spore ryzyko że ten akurat model mimo ponoć świetnych osiągów nie będzie już produkowany i rozwijany, tylko zastąpiony zostanie przez kolejny, bardziej trwały model, który może nie pasować do ramy. Dlatego jeśli po jutrzejszych testach nie zakocham się w tym rowerze, to zrezygnuję z zakupu elektryka. Może tak jak Jacek pisał, jeszcze nie nadszedł na nie czas. Ale moim zdaniem nadejdzie dość szybko widząc jak bardzo ten rynek się rozwija - niestety zdaje się kosztem rozwoju analogów.
Veriv Opublikowano 26 Lutego Opublikowano 26 Lutego Jak mowilem, nie orientuje się jakos w szczegółach, ale mam znajomych z elektrycznymi enduro i jakoś nie słyszę o uciążliwych awariach. Fakt nie znam chyba nikogo kto ma silnik Fazua. Same elektryki są jednak dość powszechne, przecież są w wypożyczalniach gdzie są ciężko eksploatowane. Mysle ze opinie z neta wyolbrzymiają postrzeganie problemów
Bonnum Opublikowano 26 Lutego Autor Opublikowano 26 Lutego Może tak być, ale jednak te z wypożyczalni są najczęściej na Bosh i nie są to silniki sl. Wie ktoś może jak wygląda sprawa gwarancji wszelkich jeśli kupię go za granicą? W bike discount znanym na tym forum jest 1,5k taniej niż w Polsce, ale co wtedy z gwarancją wszelaką? Trzeba odsyłać?
Szwedacz Opublikowano 26 Lutego Opublikowano 26 Lutego Nie odpowiem ci na twoje pytanie, ale zwróć uwagę na to, że niezależnie od siebie masz gwarancję sklepu i gwarancje producenckie. Sprawdź dokładnie warunki jakie która z nich nakłada. Czasem może być łatwiej coś załatwiać z producentem części, niż z producentem roweru lub sprzedającym. Każdy z nich może oferować inną opiekę i wymagać innych rzeczy. Jedni poproszą jedynie o dokumentację wady foto/wideo, inni każą cały rower wysyłać.
Greg29 Opublikowano 26 Lutego Opublikowano 26 Lutego Z tego co słyszałem to grube tematy trzeba odsyłać, drobne zlecają lokalnie i trzeba im fakturę wysłać
Veriv Opublikowano 27 Lutego Opublikowano 27 Lutego https://www.facebook.com/ebikemotorcenter Sprawdzilem z ciekawości - autoryzowany serwis kilku producentów silników i ciekawe posty, również o Fazua
Wojcio Opublikowano 27 Lutego Opublikowano 27 Lutego 16 godzin temu, Veriv napisał(a): Jak mowilem, nie orientuje się jakos w szczegółach, ale mam znajomych z elektrycznymi enduro i jakoś nie słyszę o uciążliwych awariach. Fakt nie znam chyba nikogo kto ma silnik Fazua. Same elektryki są jednak dość powszechne, przecież są w wypożyczalniach gdzie są ciężko eksploatowane. Mysle ze opinie z neta wyolbrzymiają postrzeganie problemów Ja mam Fazua (i żona też), ale doświadczenie krótkie - niecały sezon. Kupowaliśmy w Piwnicy Rowerowej - ich serwis przed wydaniem demontuje napęd i montuje ponownie na inne kleje do gwintów. Ogólnie jeden z problemów do skrzypienie, ale sam producent też tu wprowadził spore zmiany można liczyć na zmiany producenta, można na sprzedawcę - na razie cisza. Jest też fajny postęp w sofcie. Napęd nie jest potężny, ale jest bardzo przyjemny, naturalny, cichy. Bosch CX to przy nim motocykl, ale w mocniejszym trybie też ma się wrażenie nadludzkich możliwości. Wycieczki 1200-1400m przewyższenia można planować dość luźno. Mój rekord na rowerze z baterią 430 to ponad 2000m, ale mocno oszczędzałem prąd. Piwnica Rowerowa ma Focusy z Fazua w cenach zbliżonych do Niemców, ale z realnym wsparciem (w Bielsku miała żona awarię dropera - wymiana w sobotę na poczekaniu....).
Bonnum Opublikowano 27 Lutego Autor Opublikowano 27 Lutego Jestem po testach, niestety na miejscu okazało się że nie mają roweru w wybranej przeze mnie konfiguracji, więc testy nie do końca wiarygodne bo jeździłem na sporo droższym modelu. Wrażenia z jazdy absolutnie rewelacyjne! Tak jak pisał Jacek masz wrażenie jakbyś miał po prostu super dzień (na najniższym wspomaganiu) i dość mocno odczuwalne wspomaganie na najwyższym, z tym że stopniowanie pomiędzy mogło by być większe. Dobre wrażenia z jazdy są po części zasługą wysokiego modelu, który jest znacznie lżejszy od podstawowych wersji i nawet z wyjętą baterią ważącą ok 2k zupełnie bez żadnego wspomagania jeździło się jak na rowerze typu ciężki trail, więc pewnie można jeździć w 99% na najniższym trybie co wydłuża zasięg. Jaki faktycznie ten zasięg będzie to nie mam pojęcia, ludzie różnie piszą. Zależy to przede wszystkim od ilości podjazdów, wagi rowerzysty, i właśnie modelu. Rower na jednak dużą (dla mnie) wadę, a mianowicie nie ma trybu "walk" przez co wprowadzenie prawie 22kg kloca (bo tyle ostatecznie mój model w Lce by ważył) będzie zabójcze dla moich pleców :( To może być deal breaker jeśli czegoś nie wymyślę :( Ponadto będę musiał zainstalować hak w aucie i kupić bagażnik na hak. A to dodatkowe koszty. Wersja VAM jest trochę bez sensu, bo różnica w wadze ok 1kg w każdym segmencie cenowym nie jest za bardzo istotna przy masie roweru ok 20kg Zupełnie tego nie czuć nawet przy najmniejszym wspomaganiu, a jednak mocno ogranicza wykorzystanie roweru w bardziej hardcorowych zastosowaniach. Nie ma też wyjmowanej baterii, co jest minusem bo można mieć np dwie, ale za to nie trzeba jej wyjmować za każdym razem jak się chce ją naśladować. Z moich prywatnych śledztw wynika też że silniki te mają już najgorszy okres za sobą i można zaryzykować model 60 Fazua. Lekkie elastyczne rowery to na pewno dobry kierunek, pytanie tylko czy to już ten monet czy trzeba jeszcze poczekać aż będzie lepiej lub chociaż taniej! Mamy silnik nie jest ograniczeniem, zasięg już może być.
Wojcio Opublikowano 27 Lutego Opublikowano 27 Lutego Fazua ma "Walk": Aby aktywować, naciśnij przełącznik sterujący FAZUA CONTROL HUB lub FAZUA RING CONTROL po prawej stronie przez co najmniej 2 sekundy przy wyłączonym wspomaganiu (białe diody LED). Twój rower FAZUA może wtedy osiągnąć prędkość do 6 km/h w zależności od włączonego biegu, o ile przycisk jest wciskany nieprzerwanie. Zobacz również rozdział 21.6 naszej instrukcji RIDE 60. Ale przyznam, że nie jest ona idealna. Silnik musi czuć opór - po płaskim to tak dziwnie działa. Ale jest.
Bonnum Opublikowano 27 Lutego Autor Opublikowano 27 Lutego 59 minut temu, Wojcio napisał(a): Fazua ma "Walk": Aby aktywować, naciśnij przełącznik sterujący FAZUA CONTROL HUB lub FAZUA RING CONTROL po prawej stronie przez co najmniej 2 sekundy przy wyłączonym wspomaganiu (białe diody LED). Twój rower FAZUA może wtedy osiągnąć prędkość do 6 km/h w zależności od włączonego biegu, o ile przycisk jest wciskany nieprzerwanie. Zobacz również rozdział 21.6 naszej instrukcji RIDE 60. Ale przyznam, że nie jest ona idealna. Silnik musi czuć opór - po płaskim to tak dziwnie działa. Ale jest. No to zmienia postać rzeczy! Dzięki! Sprzedawca nic o tym nie wiedział a pytałem 😆
jajacek Opublikowano 27 Lutego Opublikowano 27 Lutego Ten Spec co testowałem też miał taki tryb, który stosowałem podczas wypychania pod górę. Obserwuję rynek elektryków szosowych. I tam są już znakomite rowery o znakomitej wadze, typu 11 kg. Jechałem z gościem co ma Scotta, który ma wspomaganie w tylnej piaście i jakby mi nie powiedział to bym się nigdy nie domyślił. Model Speca Creo SL ma zasięg 200 km na baterii dodatkowej wkładanej do koszyka od bidonu. Większość rowerów szosowych "analogowych" waży teraz 8 kg. Większość przyzwoitych full suspension ok. 12 kg. Różnica 4 kg. Wynikałoby więc że dołożenie silnika do full suspension to powinno być jakieś 4-5 kg różnicy. Natomiast tak nie jest bo problemem jest bateria. I żeby mieć większy zasięg musi być większa i cięższa. Więc ja osobiście ewentualnie czekam na rowery MTB ważące w rejonie 15-16 kg z nową technologią, lżejszej baterii. Krowa ponad 20 kg to nie dla mnie. Tymczasowo wziąłem się za siłkę, bardzo mocno zainwestowałem w zdrowie, dietę i suplementy. No i będę piłował żeby zrzucić jeszcze 3-5 kg. i oczekuję, że przyniesie to dobre "analogowe" rezultaty 🙂 Do wagi sprzed ślubu, 28 lat temu, zostało mi 3 kg 🙂
Bonnum Opublikowano 27 Lutego Autor Opublikowano 27 Lutego @jajacek inwestycja w zdrowie to zawsze lepszy pomysł od inwestycji w sprzęt. Ja muszę zainwestować w sprzęt właśnie żeby zainwestować w zdrowie, taki paradoks. Musiałbyś przymierzyć się do poniższego Focusa, tylko cena rośnie do 18k za 17.6 kg żywej wagi. https://www.focus-bikes.com/int/vam2-sl-9-9?color_combo=139336&frame_shape=126346&frame_size=126433&ipmc_battery_watt_hours=&ipmc_wheel_size_rear= Albo jeszcze lepiej tego, 16.3 kg czyli 12+4,3kg 😀 ale ceny to ja się aż boję sprawdzać 😆 https://www.focus-bikes.com/int/vam2-sl-9-0?color_combo=139336&frame_shape=126346&frame_size=126433&ipmc_battery_watt_hours=&ipmc_wheel_size_rear= Tylko szczerze mówiąc to nie wiem czy ten 1,3 kg różnicy zrobi Ci faktycznie różnicę, bo to ma jednak motor. Większym problemem będzie dla Ciebie raczej dystans. Jeśli zaś chodzi o estetykę to też mi się podobają te które nie od razu widać że są elektryczne. Ten Focus w wersji VAM trochę taki jest. Nie widać silnika ani baterii. Edit: zapomniałem dodać że te silniki mają takie trochę nienaturalne momenty kiedy dają moc zbyt późno i przez to zbyt mocno. Jest to ledwie odczuwalne ale jednak jest. Można to zmienić/poprawić apką w telefonie ale na to nie miałem już czasu ani ochoty. Ponoć jest to cecha Fazua i jeśli komuś to przeszkadza to musi wybrać inny motor dający bardziej naturalne odczucia.
Veriv Opublikowano 28 Lutego Opublikowano 28 Lutego Pewnie do takiejnl charakterystyki pracy można sie przezwyczaic i z czasem staje sie niezauważalna. Wiem też ze niektóre silniki z "cięższych" ebike mają odwrotną, również opcjonalną funkcjonalność - oddają moc krótką chwile po tym jak przestałeś pedałować. Może to pomóc by cieżki ebike, z ciężką baterią z przodu, nie zanurkował na dziobaka niewprawnemu użytkownikowi podczas skoków z dropów. Cieszę sie ze rower(typ roweru) sie podoba. Wybór pomiędzy dobrym a lepszym jest zazwyczaj trudny. Warto pamiętać, że ta tańsza opcja która spełnia założenia jest... dobra. Przyznaje jednak, ze 17kg to na prawde super. Tyle co mój rower, tylko bez silnika, baterii i na ciężkich oponach. Jezdzic analogowo takim rowerem sie jak najbardziej da nawet robiąc konkret przewyżwszenia - pogoda jest taka ze jutro chciałbym zrobic tak przynajmniej 1200m up. Trzeba zaakceptowac ze podjeżdżasz wolniej, spokojniej i dokładniej podziwiasz krajobrazy.
jajacek Opublikowano 28 Lutego Opublikowano 28 Lutego 1,3 kg to bez znaczenia. Natomiast należy się przymierzyć do TCO. Total Cost of Ownerhip. Ile to kosztuje przy powiedzmy 200h jazdy rocznie. Czyli standardowym interwale serwisowym. W porównaniu do analoga.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się