Skocz do zawartości

Szwedacz

Użytkownicy
  • Postów

    628
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Profile Information

  • Pożeracz przerzutek, niszczyciel haków

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Szwedacz

Stały bywalec

Stały bywalec (3/4)

  1. Możesz jeszcze przekopać sieć i poszukać czy gdzieś nie ostaly się resztki Meridy Big Trail 600 z wcześniejszych roczników w fajnej konfiguracji, na promocjach potrafiły zejść do 4500 (z bomberem 2). No chyba że u nieoficjalnych pośredników z Podhala jeszcze jakieś Rose Bonero się ostały. Radon też powinien być całkiem fajny - a przede wszystkim jest dostępny i nie ma ceny wystrzelonej powyżej 7 tysięcy. Czego byś nie brał, na rąbankach w zachodnich Beskidach każdy mm szerokości opony jest w cenie kiedy nie masz tylnego zawieszenia i po prostu bym ładował najszersze opony jakie ci wejdą w rower. MT500 (520) rzadko się przewijają w dyskusjach, bo rzadko są mocniej przeceniane. Czy Deore, czy SLX, to zależy co w danej chwili mocniej Niemcy z BD przecenią. Niedawno wchodziła nowa kolekcja, to starsze 6120/7120 powinny być wyprzedawane. Do SLX czy Deore znajdziesz tarcze Magury MDR-C za <60zł (jeśli montaż na 6 śrub, a nie centerlock). Zależnie od tego co przyjmie rower, 2x 203mm albo 203+180. Oczywiście nie są oficjalnie kompatybilne ze sobą, ale w praktyce spisują się bez zarzutu, a ponieważ te tarcze są proste - to jest po prostu pojedynczy, wycięty kawał stalowej blachy 2mm, a nie przekombinowane kanapki z kilku warstw różnych materiałów, to są pancerne i nic się nie gnie. Chodzenie z buta po górach bardzo dobrze się uzupełnia z rowerem, o ile nie odbywa się na obszarze parków narodowych (oj miło by było i u nas allemansrätten zobaczyć) 😉
  2. Katowice brzmią jak godzinka dojazdu autem czy regio do Bielska i okolic, a tam na MTB hulaj dusza. Po robocie wcisnąć kółko pewnie będzie ciężko, ale na pół dnia w weekend się wyrwać? W tym budżecie można się czaić na jakieś naprawdę dobre okazje na konkretniejsze trailów / enduro hardtaile (Pike / Lyrik / Bomber 2 + napęd i hamulce min. Deore + dropper na pokładzie przy dobrej zniżce ~1000 EUR), choć ostatnio jest to segment, gdzie coraz więcej producentów ma pustki na magazynach i na razie nie zamawiają nowych. W przypadku takiego roweru, oczywiście średnia prędkość będzie niższa niż na XC - ale to nie przeszkadza w tym, żeby się zmęczyć, najwyżej zrobisz ciut krótszą pętlę 😉 Jak do droppera się przyzwyczaisz, to w górach prędzej zrezygnujesz z amortyzatora, niż z droppera. Opona 2.4 nawet przy rekreacyjnym XC po leśnych drogach nie będzie za szeroka - jak będziesz chciał szybciej jeździć, to po prostu mocniej napompujesz czy wybierzesz oponę o mniej agresywnym bieżniku. Ja jestem zdania, że jak się nie ścigasz i nie walczysz o ułamki sekund, to przy dobrze wyregulowanym amortyzatorze blokada jest zbędna, a co dopiero manetka na kierownicy. Rozmiary to trochę ruska ruletka. Patrz na stack / reach, a zobaczysz że każdy producent inaczej określa wzrost i rozmiar. Tu masz obowiązkową polecajkę, która stanowi fajny punkt wyjścia: https://www.1enduro.pl/rozmiar-ramy-enduro-trail-2021/ Sam wzrost nie determinuje wszystkiego - ważne są jeszcze twoje proporcje i preferencje, ale od czegoś trzeba zacząć.
  3. Wszystko zależy co rzeczywiście kryje się za hasłem teren. Są terenowe drogi, ścieżki, gdzie spokojnie (i nawet w miarę komfortowo) na 40mm w gravelu jeżdżę, jak i jest teren, gdzie w hardtailu z oponami 2.6" i amortyzatorem 140mm zsiadam i prowadzę. To, jak agresywny bieżnik jest potrzebny zależy w dużej mierze od warunków, techniki jazdy (bo póki jest sucho i twardo, to i semislicki spokojnie starczają) jak i prędkości. Z tym czy to ten rower, czy nie ten, to nie wydaje mi się, żeby to też była taka prosta sprawa. Jak ktoś nie ślęczy nad mapami, szukając na silę odcinków szutrów premium, to mam wrażenie, że u nas jednak dominuje mix asfaltów oraz gorszych leśnych / polnych ścieżek i dróg. Na pierwszych MTB zamula, na drugich często by się chciało wręcz fulla o niskim skoku, albo chociaż opon zakrawających o plusowe szerokości. Na trasę gdzie robimy lokalnymi asfaltami łącznie ze 150km, ale między kolejnymi sekcjami mamy wmieszane łącznie z 50km terenu aż proszącego się o wzięcie XC raczej nie istnieje rower optymalny. Gravelem fajnie można śmignąć krótkie trasy z gatunku lekkiego MTB i sobie dać w kość, można polecieć jak komfortową szosą jakieś dłuższe dystanse, ale łączenie obu na raz to świetna recepta na frustrację. Fajnie to widać po scenie bardziej terenowych wyścigów ultra, gdzie widać jak wszyscy kombinują - fulle XC na gravelowych kołach i z lemondkami, gravele z pełnym zawieszeniem, hardtaile z amortyzującymi sztycami...
  4. Ad. 1: Rhinowalk miał nieco tańszą niż markowa konkurencja torbę w ofercie. Paski można wyciągnąć, w zestawie były śrubki do przykręcenia (dno jest wyłożone dodatkową materiałową wkładką, która ma zasłonić śruby, żeby nie ocierały o to, co wrzucimy do torby): Musiałem trochę materiał przy gumosznurkach podciąć nożyczkami, by pasowało do wymiarów podkładek i mostka, ale to w zasadzie jedyny minus. Po niecałych 2 sezonach nie znalazłem powodów do narzekania. Nic nie ociera o kolana, ale też nie napycham jej nie wiadomo jak. Podobnie, od chińczyka, sprawiłem sobie ostatnio nową podsiodłówkę na zestaw naprawczy w kształcie kostki, mocowaną na BOA (w starej się po latach rozpadł materiał do którego przyszyty był rzep). Fajny patent na niewielki ładunek, bo sztywno się trzyma i wygląda dość solidnie. Tylko żeby było wygodnie w razie czego coś z takiej wyjąć, to bym szukał modeli otwierających się "jak książka". Ad. 2: HD są pancerne i nie do zdarcia. Nawet jak się dobrze ułoży krawędź opony w rowku na środku obręczy, to bardzo ciężko się naciąga na DT R500. Mieszanka jest zdecydowanie jakaś bardzo twarda, skoro po 4500(?) km nie widzę jakiegoś znaczącego zużycia, poza kilkoma rozcięciami zewnętrznej warstwy gumy po jakichś szkłach czy kamieniach. Na brak przyczepności nie narzekam, choć oczywiście jest to kompletnie inna jazda niż na 2.6" w agresywnym MTB. Na sypki piach/żwirek na twardej nawierzchni nie ma mocnych, ale to raczej kwestia dopasowania techniki jazdy i ciśnienia do warunków. Podobnie, kiedy podczas roztopów pojawia się woda na warstwie lodu. Włóczę się, nie ścigam i zdecydowanie preferuję opony, które się toczą możliwie łatwo, przy zachowaniu minimum przyczepności na przewidywane warunki i sensownej wytrzymałości.
  5. Zależy jeszcze która serwisówka - jak na Tarczyn czy wzdłuż Gierkówki są kompletnie puste, tak wzdłuż Lubelskiej na sporej części jest bardzo intensywny ruch lokalny.
  6. Ja brałem ZZTO od chińczyków za jakieś grosze. Jak obróciłeś obejmę, to pasowała nad kierownicą, "do góry nogami". Tylko widzę, że ponieważ w Indianie siedział 2x, to manetka od droppera trafiła na prawą:
  7. Może chodzi o to, że taki wyczulony pędząc na szosie na Gassy wywrotką, będzie z daleka trąbił nim będzie spychał z drogi, zamiast robić to samo po cichu? 😉
  8. Ostatnio tam byłem. Tereny idealne pod jakiegoś monstercrossa. Jest trochę bruków, po których się fatalnie jeździ na gravelu, ale z drugiej strony są i długie kilometry asfaltów między ŚPN (ekstra jest ta ścieżka przyrodnicza u północnego podnóża Św. Krzyża), a Ostrowcem, gdzie dla odmiany na MTB bym pewnie narzekał. Lasy między Skarżyskiem i Ostrowcem to długie kilometry szerokich i pustych dróg leśnych (od asfaltu, przez długie kilometry mitycznych szutrów premium, po brukowane odcinki), no i Partyzanckie Ścieżki. Dodatkowo Bukowa Góra, która w odróżnieniu od Jeleniowskich i na sztywniaku do XC będzie przyjemna. Nie mam pojęcia jak rowerowo wygląda puszcza na zachód od Suchedniowa.
  9. Nawet jest planowany przebieg zaznaczony na oficjalnej mapie na eurovelo.com. Na prawy brzeg ma przeskakiwać najbardziej obleganą kładką, wokół MPWiK na Czerniakowskiej będzie szło Bartycką i ścieżką pod Torwar, a do G-K po wale, aż po sady koło Wólki Dworskiej (czyli krótki kawałek wału na południe od Gassów udrożnią). Brzmi jak dokręcanie tabliczek na istniejących już trasach, a za kasę się zrobi coś innego przy okazji (tak jak w ramach montowania tabliczek którejś z Velo Mazovia wyżwirowali grubym tłuczniem dojazd do domków między ogrodem botanicznym i podgrzybka, a potem przez pół roku bez plusowych opon nie dało się przejechać).
  10. Jeżdżę na Tufo HD i się nie przejmuję takimi drobiazgami 🙂 Pinezek chyba nie miałem okazji sprawdzać, po niecałych 4.4k przejechanych km, z tyłu mam w 1 czy 2 miejscach ślady rozcięcia najpewniej szkłem, które zatrzymało się na wkładce antyprzebiciowej. Poza okolicami wału na lewym brzegu są lokalne asfalty i świetne szutry, gdzie i na szerszych szosowych oponach będzie OK w okolicy Zalesia i na południe, w stronę Czachówka. Ewentualnie techniczne wzdłuż S79 po Tarczyn. Jakiś czas temu wał na prawym brzegu, w okolicach Karczewa był kompletnie rozkopany - może przy okazji gruntownej przebudowy doczeka się ścieżki w stylu tego, co idzie między piaskarnią i POW, koło hałdy Siekierek?
  11. Oczywiście że sprzedawane w detalu są objęte taką samą gwarancją. Może nie napisałem tego najjaśniej, po prostu u mnie akurat taka była fabrycznie. W przypadku problemów z nią, zupełnie zignorowałem support Rose'a i bezpośrednio z obsługą klienta e13 się kontaktowałem. Z resztą, podobnie kontaktowałem się z przedstawicielem dystrybutora Sunringle w przypadku ściętej szprychy idealnie na wysokości końca nypla, ale szybciej i taniej było naprawić to z własnej kieszeni lokalnie, niż wysyłać w środku sezonu koło do Gliwic na oględziny gwarancyjne.
  12. Tylko cały czas zostaje kwestia tego, że kity i ewentualny serwis można mieć w cenie sztycy po prostu wliczony. W Rose fabrycznie mam e13 Vario, gdzie dożywotnią objęte są komponenty, które się zużywają: a na resztę jest "tylko" 10 lat. Jak uszkodziłem, to oferowali się że serwis zrobią u siebie za darmo, ale nie było problemu, żeby za darmo dostać części i samemu serwisować. Pierwsza paczka przyszła ze standardowym zestawem: kartridż + ślizgi + uczelki itp. Potem się okazało, że to nie to i górna rura jest do wymiany (przyszła w drugiej paczce).
  13. Najmniejsze koszty serwisowe raczej będziesz miał tam, gdzie w razie jakichkolwiek problemów wymieniasz całą sztycę, albo ewentualnie sam ją rozłożysz w kilka minut, a części zamienne pokrywa gwarancja producenta przez okres eksploatacji.
  14. Nie tylko na zachód od Wisły. Wiochy za Otwockiem wiele się nie różnią. Zasygnalizujesz skręt w lewo, to uważaj żeby kretyn w rozklekotanej beemwicy ci ręki nie urwał, jak na centrymetry będzie skręcającego wyprzedzał lecąc koło stówy przez wsie. Na wyprzedzających jedynie pomaga jazda środkiem pasa albo we dwóch, obok siebie... Do czasu aż będzie trzeba uciekać do rowu, bo z przeciwka ktoś wyskoczy samochodem na czołówkę.
  15. To dla równowagi, nieco polemizując z Karraschem, ostatnio się pojawił ciekawy wpis o metodzie pomiaru oporów toczenia metodą Chunga ze strony inżynierów od Rene Herse: https://www.renehersecycles.com/virtual-elevation-testing-problems-and-promise/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...