Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownicy
  • Postów

    48
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Wojcio

Forumowicz

Forumowicz (2/4)

  1. I pasek i rower dodają ceny - rama musi mieć specjalną konstrukcję - skuteczne napinanie, sztywne widełki i możliwość rozdzielenia widełek w celu założenia paska (łańcuch się rozpina a pasek nie). Wytrzymałość zależy trochę od modelu (Gates robi kilka klas pasków) ale jak ktoś nie jedzie dookoła świata tylko do sklepu albo 50km w weekend jak ładna pogoda to pasek jest praktycznie wieczny (do 30.000 km) - szybciej się zębatki zetrą. Pasek i zębatki to ok 100euro za każdą z tych 3 części. Główna zaleta - nie rdzewieje - można jeździć zimą, jak solą i dlatego ja mam pasek w jednym (analogowym) rowerze. Co do tego roweru - to luksus w zaskakującej cenie (producent sprzedawał za 20.000). Rozmiar jest dziwnie podany, ale jak to podsiodłowa rura 50cm, to model jest dla osób od 185cm wzrostu w górę (to rozmiar XL według danych specialized) = trzeba się przymierzyć albo uzyskać info o rozmiarze producenta - raczej nie wysokość, ale długość może być problemem. Jak nie ma gwarancji, to napęd Brose nie jest słynny z niezawodności, a piasta Nuvinci choć ponoć wytrzymała wymaga specjalizowanego serwisu. Sugeruję żonie rower typu SUV (pod warunkiem, że może z nim wjechać do garażu, a nie taskać po piętrach). Coś jak moja szwagierka, która jest zadowolona wielce. W porównaniu do specialized to dacia przy maserati - ale dacia ma swoje zalety. Coś w tym stylu - https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-husqvarna-pather-2-pd46865/?v_Id=260427 ale najlepiej kupione w okolicy, tak, by mieć zapewniony serwis. Nie ma co brać typowego MTB na płaskie, bo będzie niewygodna pozycja. P.S. od znajomego bym tego specializeda kupił - ale to twoje ryzyko, bo nie model zły, ale nieznane pochodzenie i brak gwarancji przy nietypowej technice.
  2. Pasek - mam - zalety: praktycznie bezobsługowy, cichy, czysty, trwały. Wady - wysoki koszt zakupu, ciut wyższe opory (sprawność przy małych obciążeniach jest niższa, ale przy dużych mocach wyższa niż łańcucha, do tego sprawność przekładni w piaście jest niższa niż zwykłych przerzutek, ale przy elektryku to nie ma znaczenia). Silnik - te w piaście nie obciążają łańcucha - uważam, że są lepsze do rowerów użytkowych, szczególnie na w miarę płaskie tereny. Wrażenia z jazdy słabe - sztuczne, nawet w modelach z czujnikiem momentu. Czyli rozwiązanie dla kuriera. Silniki centralne zwykle dają bardziej naturalne wrażenia, wyższy koszt i z jednej strony przerzutka pomaga silnikowi, z drugiej sprawia to, że łańcuch i zębatki żyją krócej. Praktycznie wszystkie fajne rowery mają centralny. Rodzaj roweru - pasujący do terenu, w którym razem jeździcie. Jaki Ty masz rower? Ja używacie rowerów? Jak moja żona kupiła sobie elektryka, to kilka miesięcy później ja kupiłem taki sam. W górskich warunkach trudno nadążyć za elektrykiem. Natomiast na nizinach nadal jeździmy na analogowych, bo na płaskim bardzo łatwo legalnego elektryka przegonić (silnik wspomaga do 25km/h a potem trzeba samemu ciągnąć ciężkiego grata).
  3. Bo niestety 2 rowery są lepsze niż jeden rower 🙂 na wycieczki lekki, fajny, a na dojazd do pracy - dynamo, błotniki, bagażnik i wartość, która nie zmusza nas do nerwowego sprawdzania, czy jeszcze stoi. I stąd doradzić trudno - zależnie na którą część wymagań się spojrzy. Dwa w jednym to trochę kompromis - i to niezależnie od ceny.
  4. Dla mnie dynamo w rowerze na dojazdy do pracy to must have. Przypinanie, odpinanie, ładowanie lampek - jak nie miałem dynamo, to ciągle się zastanawiam, czy mam prąd w lampkach, czasem zapominałem. A tak - wsiadam i jadę. Przed biurem nic nie muszę odpinać. Jeśli dojazdy to główny cel, to dynamo jest zaletą a nie wadą.
  5. Wiele zależy od okazji (ceny) ale dorzuć do listy jeszcze https://marinbikes.com/en-pl/products/2025-1-dsx-2. Prawilny napęd 12s, hamulce Shimano, karbonowy widelec, wchodzą opony 50c, a nawet więcej, obręcze nadają pod tubeless. Żona ma taki i jest super. Ja ma tańszego DSX1 i to nadal, uważam, lepszy niż ten Specialized (a porównywalny do Cube). Na tych rowerach robimy drogowo terenowe wycieczki do 120km. Jak więcej terenu, to zmiana opon na 50c mocno polecana. 40c to asfalt/miasto. Model żony ma jeszcze kasetę 11-51, teraz dają oryginalną Shimano 10-51 co pasuje i do szybkości i do terenu.
  6. Zestaw, który zabrałem na ostatni weekend (dwa dni jazdy z noclegiem, rzeczy w podsiodłówce): W prawym końcu kierownicy mam schowany multitool (bez skuwacza), a w lewym knoty do bezdętek. Do tego - dętka TPU i samoprzylepne łatki, zapasowe 60ml mleka Stans, dwie łyżki, pompka elektryczna, mini tool z nożem i szczypcami. Jak jadę w góry, to ciut inny set: eMTB- multitool, skuwacz ( z kluczem do szprych), narzędzie z knotami, spinki, pompka ręczna - to na bikepark, a na wycieczki dodatkowo dętka TPU, zapas mleka, minitool z nożem i szczypcami, CO2 z adapterem. W praktyce - knoty sprawdzone wielokrotnie, w deszczu i burzy - chwila i po robocie. Zapasowe mleko też dwa razy się przydało. Nigdy nie zerwałem łańcucha (ani nikt z rodziny), ale przygodnemu pechowcowi pomagałem, a w elektryku szansa większa. Mój multitool z 8 końcówkami (2, 2.5, 3, 4, 5, 6, 8 + T25) waży 33g (mam też inny, 57g) i używa się go podobnie do luźnych imbusów. Co do pompowania: W ręcznej nigdy nie braknie powietrza 👍. CO2 potrafi osadzić oponę bezdętkową jak spadnie Elektryczna - jest taka fajna 🙂 - przy małych oponach ją biorę, zachęca do dopasowywania ciśnienia do nawierzchni.
  7. To https://antymateria.com/collections/bikepacking/products/sakwa-valkental-ocean-seegras-28l , taka zwijana Sakwa, na razie się trzyma. Mocowanie jest ok, z możliwością dostosowania do grubości pręta i z blokadą. W środku kieszeń. Światełka, to mój dodatek.
  8. A) sprawdziłeś, czy zużycie klocków nie jest już ponad miarę? B) Regulacja baryłką, albo zmiana naprężenia linki nie pomoże - oczywiście bez przesady, ale czy linka jest napięta? Na filmie widziałem, że te regulacyjne śruby po obu stronach obracają się praktycznie bez oporu ale tylko w pewnym zakresie - raczej jak mimośród niż śruba - nie dojechałeś do końca?
  9. Masz zwijane opony i mleku, czy druciane i dętki? Najtaniej odchudzić oponami i mlekiem. Inne inwestycje pompują koszty strasznie. Pewnie pod 1kg da się zejść na kołach (karbon), i troszkę na kierownicy i siodełku. Potencjał jest też w kasecie (Garbaruk) i wspomnianym widelcu, bo przy małym skoku to są lekkie modele, ale czy warto wydać te tysiące PLN to nie wiem. Łącznie 2kg są osiągalne, ale podwoisz wartość roweru.
  10. To jest L. I to jest model 125 - czyli skok widelca (Performance Elite z Grip 2) 140mm. Cena 6000. Napęd jest zdrowy, zawieszenie zdrowe, opony całkiem świeże. Używany 3 sezony, ale tylko na wyjazdach w góry. To realne zdjęcie, ale nie nowe, bo opony i tarcze hamulcowe były zmieniane. Pedałów nie oddam 🙂
  11. Właśnie w tej kwestii podpisuję się pod opinią Jajacka - miałem foxa 34, mam 36 i różnica jest dramatyczna (choć skokiem różnią się o 1cm). Z 34 miałem czasem wrażenie, że widelec się bardziej gdzie niż ugina. Swoją drogą za 6000k mogę sam sprzedać rower z Foxem 36 - Canyon Spectral CF8 - po 3 sezonach - super rower na traile, ale jakoś nie widzę go do jazdy po mieście - jak mam jechać po asfalcie na górskich oponach, to mi tak ich szkoda, że mam ochotę go nieść :). Roweru na sprzedaż nigdzie nie wystawiałem jeszcze, bo się waham, czy go nie trzymać - w ubiegłym roku kupiłem elektryczny.... Rower do zobaczenia w Warszawie.
  12. Podpisuję się pod opinią Jajacka. I dodam, że jak używka, to liczy się stan techniczny przede wszystkim. Zużyty napęd i zawieszenie mogą wysłać koszty w kosmos.
  13. Do tego jedenastobiegowy Apex jest ślepą uliczką w dziedzinie upgrade, bo bez wymiany klamek to mało można zmienić. Co do zakresu jednak na Mazowszu 42 i 11-42 starcza, a na wyjazd w góry córka sobie korbę 34 wrzuciła i jechała po trailach dla MTB. Ja przy korbie 42 mam kasetę 11-51 i to jest praktycznie już jak rower górski, tylko taki zakres z 11 biegami trochę szczerbaty jest.
  14. ES Bikes I Rondo upadły. Ponoć może być restrukturyzacja, ale może być i brak wsparcie producenta. Nie zmienia to faktu, że córka ma Mylk i go bardzo lubi. To gravel dobry po MTB bo ma większy rozstaw kół i kąty zbliżone do MTB. Ja mam napęd x11 i chętnie bym dopłacił bo kaseta jest rzadka i mam sporą dziurę między często używanymi biegami. Ale żyję z tym i córka też. Hamulce - zdecydowanie hydro. Te mieszane to wady obu systemów. Rozmiar - ja się da przymierzyć. Wszystko zależy od twoich proporcji. DO każdego można założyć szybkie, węższe i gładkie opony. Na szosę nie musza być 23c, mogą być 40c, czy 37c.
  15. I nową piasta/koło trzeba znaleźć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...