Szwedacz
Użytkownicy-
Postów
628 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Szwedacz
-
Możesz jeszcze przekopać sieć i poszukać czy gdzieś nie ostaly się resztki Meridy Big Trail 600 z wcześniejszych roczników w fajnej konfiguracji, na promocjach potrafiły zejść do 4500 (z bomberem 2). No chyba że u nieoficjalnych pośredników z Podhala jeszcze jakieś Rose Bonero się ostały. Radon też powinien być całkiem fajny - a przede wszystkim jest dostępny i nie ma ceny wystrzelonej powyżej 7 tysięcy. Czego byś nie brał, na rąbankach w zachodnich Beskidach każdy mm szerokości opony jest w cenie kiedy nie masz tylnego zawieszenia i po prostu bym ładował najszersze opony jakie ci wejdą w rower. MT500 (520) rzadko się przewijają w dyskusjach, bo rzadko są mocniej przeceniane. Czy Deore, czy SLX, to zależy co w danej chwili mocniej Niemcy z BD przecenią. Niedawno wchodziła nowa kolekcja, to starsze 6120/7120 powinny być wyprzedawane. Do SLX czy Deore znajdziesz tarcze Magury MDR-C za <60zł (jeśli montaż na 6 śrub, a nie centerlock). Zależnie od tego co przyjmie rower, 2x 203mm albo 203+180. Oczywiście nie są oficjalnie kompatybilne ze sobą, ale w praktyce spisują się bez zarzutu, a ponieważ te tarcze są proste - to jest po prostu pojedynczy, wycięty kawał stalowej blachy 2mm, a nie przekombinowane kanapki z kilku warstw różnych materiałów, to są pancerne i nic się nie gnie. Chodzenie z buta po górach bardzo dobrze się uzupełnia z rowerem, o ile nie odbywa się na obszarze parków narodowych (oj miło by było i u nas allemansrätten zobaczyć) 😉
-
Katowice brzmią jak godzinka dojazdu autem czy regio do Bielska i okolic, a tam na MTB hulaj dusza. Po robocie wcisnąć kółko pewnie będzie ciężko, ale na pół dnia w weekend się wyrwać? W tym budżecie można się czaić na jakieś naprawdę dobre okazje na konkretniejsze trailów / enduro hardtaile (Pike / Lyrik / Bomber 2 + napęd i hamulce min. Deore + dropper na pokładzie przy dobrej zniżce ~1000 EUR), choć ostatnio jest to segment, gdzie coraz więcej producentów ma pustki na magazynach i na razie nie zamawiają nowych. W przypadku takiego roweru, oczywiście średnia prędkość będzie niższa niż na XC - ale to nie przeszkadza w tym, żeby się zmęczyć, najwyżej zrobisz ciut krótszą pętlę 😉 Jak do droppera się przyzwyczaisz, to w górach prędzej zrezygnujesz z amortyzatora, niż z droppera. Opona 2.4 nawet przy rekreacyjnym XC po leśnych drogach nie będzie za szeroka - jak będziesz chciał szybciej jeździć, to po prostu mocniej napompujesz czy wybierzesz oponę o mniej agresywnym bieżniku. Ja jestem zdania, że jak się nie ścigasz i nie walczysz o ułamki sekund, to przy dobrze wyregulowanym amortyzatorze blokada jest zbędna, a co dopiero manetka na kierownicy. Rozmiary to trochę ruska ruletka. Patrz na stack / reach, a zobaczysz że każdy producent inaczej określa wzrost i rozmiar. Tu masz obowiązkową polecajkę, która stanowi fajny punkt wyjścia: https://www.1enduro.pl/rozmiar-ramy-enduro-trail-2021/ Sam wzrost nie determinuje wszystkiego - ważne są jeszcze twoje proporcje i preferencje, ale od czegoś trzeba zacząć.
-
Wszystko zależy co rzeczywiście kryje się za hasłem teren. Są terenowe drogi, ścieżki, gdzie spokojnie (i nawet w miarę komfortowo) na 40mm w gravelu jeżdżę, jak i jest teren, gdzie w hardtailu z oponami 2.6" i amortyzatorem 140mm zsiadam i prowadzę. To, jak agresywny bieżnik jest potrzebny zależy w dużej mierze od warunków, techniki jazdy (bo póki jest sucho i twardo, to i semislicki spokojnie starczają) jak i prędkości. Z tym czy to ten rower, czy nie ten, to nie wydaje mi się, żeby to też była taka prosta sprawa. Jak ktoś nie ślęczy nad mapami, szukając na silę odcinków szutrów premium, to mam wrażenie, że u nas jednak dominuje mix asfaltów oraz gorszych leśnych / polnych ścieżek i dróg. Na pierwszych MTB zamula, na drugich często by się chciało wręcz fulla o niskim skoku, albo chociaż opon zakrawających o plusowe szerokości. Na trasę gdzie robimy lokalnymi asfaltami łącznie ze 150km, ale między kolejnymi sekcjami mamy wmieszane łącznie z 50km terenu aż proszącego się o wzięcie XC raczej nie istnieje rower optymalny. Gravelem fajnie można śmignąć krótkie trasy z gatunku lekkiego MTB i sobie dać w kość, można polecieć jak komfortową szosą jakieś dłuższe dystanse, ale łączenie obu na raz to świetna recepta na frustrację. Fajnie to widać po scenie bardziej terenowych wyścigów ultra, gdzie widać jak wszyscy kombinują - fulle XC na gravelowych kołach i z lemondkami, gravele z pełnym zawieszeniem, hardtaile z amortyzującymi sztycami...
-
Gravel - torba i opony
Szwedacz odpowiedział(a) na kryptoszosowiec temat w Części i akcesoria rowerowe
Ad. 1: Rhinowalk miał nieco tańszą niż markowa konkurencja torbę w ofercie. Paski można wyciągnąć, w zestawie były śrubki do przykręcenia (dno jest wyłożone dodatkową materiałową wkładką, która ma zasłonić śruby, żeby nie ocierały o to, co wrzucimy do torby): Musiałem trochę materiał przy gumosznurkach podciąć nożyczkami, by pasowało do wymiarów podkładek i mostka, ale to w zasadzie jedyny minus. Po niecałych 2 sezonach nie znalazłem powodów do narzekania. Nic nie ociera o kolana, ale też nie napycham jej nie wiadomo jak. Podobnie, od chińczyka, sprawiłem sobie ostatnio nową podsiodłówkę na zestaw naprawczy w kształcie kostki, mocowaną na BOA (w starej się po latach rozpadł materiał do którego przyszyty był rzep). Fajny patent na niewielki ładunek, bo sztywno się trzyma i wygląda dość solidnie. Tylko żeby było wygodnie w razie czego coś z takiej wyjąć, to bym szukał modeli otwierających się "jak książka". Ad. 2: HD są pancerne i nie do zdarcia. Nawet jak się dobrze ułoży krawędź opony w rowku na środku obręczy, to bardzo ciężko się naciąga na DT R500. Mieszanka jest zdecydowanie jakaś bardzo twarda, skoro po 4500(?) km nie widzę jakiegoś znaczącego zużycia, poza kilkoma rozcięciami zewnętrznej warstwy gumy po jakichś szkłach czy kamieniach. Na brak przyczepności nie narzekam, choć oczywiście jest to kompletnie inna jazda niż na 2.6" w agresywnym MTB. Na sypki piach/żwirek na twardej nawierzchni nie ma mocnych, ale to raczej kwestia dopasowania techniki jazdy i ciśnienia do warunków. Podobnie, kiedy podczas roztopów pojawia się woda na warstwie lodu. Włóczę się, nie ścigam i zdecydowanie preferuję opony, które się toczą możliwie łatwo, przy zachowaniu minimum przyczepności na przewidywane warunki i sensownej wytrzymałości. -
Światło rowerowe przednie do jazdy w dzień
Szwedacz odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
Zależy jeszcze która serwisówka - jak na Tarczyn czy wzdłuż Gierkówki są kompletnie puste, tak wzdłuż Lubelskiej na sporej części jest bardzo intensywny ruch lokalny. -
Ja brałem ZZTO od chińczyków za jakieś grosze. Jak obróciłeś obejmę, to pasowała nad kierownicą, "do góry nogami". Tylko widzę, że ponieważ w Indianie siedział 2x, to manetka od droppera trafiła na prawą:
-
Światło rowerowe przednie do jazdy w dzień
Szwedacz odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
Może chodzi o to, że taki wyczulony pędząc na szosie na Gassy wywrotką, będzie z daleka trąbił nim będzie spychał z drogi, zamiast robić to samo po cichu? 😉 -
Ostatnio tam byłem. Tereny idealne pod jakiegoś monstercrossa. Jest trochę bruków, po których się fatalnie jeździ na gravelu, ale z drugiej strony są i długie kilometry asfaltów między ŚPN (ekstra jest ta ścieżka przyrodnicza u północnego podnóża Św. Krzyża), a Ostrowcem, gdzie dla odmiany na MTB bym pewnie narzekał. Lasy między Skarżyskiem i Ostrowcem to długie kilometry szerokich i pustych dróg leśnych (od asfaltu, przez długie kilometry mitycznych szutrów premium, po brukowane odcinki), no i Partyzanckie Ścieżki. Dodatkowo Bukowa Góra, która w odróżnieniu od Jeleniowskich i na sztywniaku do XC będzie przyjemna. Nie mam pojęcia jak rowerowo wygląda puszcza na zachód od Suchedniowa.
-
Nawet jest planowany przebieg zaznaczony na oficjalnej mapie na eurovelo.com. Na prawy brzeg ma przeskakiwać najbardziej obleganą kładką, wokół MPWiK na Czerniakowskiej będzie szło Bartycką i ścieżką pod Torwar, a do G-K po wale, aż po sady koło Wólki Dworskiej (czyli krótki kawałek wału na południe od Gassów udrożnią). Brzmi jak dokręcanie tabliczek na istniejących już trasach, a za kasę się zrobi coś innego przy okazji (tak jak w ramach montowania tabliczek którejś z Velo Mazovia wyżwirowali grubym tłuczniem dojazd do domków między ogrodem botanicznym i podgrzybka, a potem przez pół roku bez plusowych opon nie dało się przejechać).
-
Jeżdżę na Tufo HD i się nie przejmuję takimi drobiazgami 🙂 Pinezek chyba nie miałem okazji sprawdzać, po niecałych 4.4k przejechanych km, z tyłu mam w 1 czy 2 miejscach ślady rozcięcia najpewniej szkłem, które zatrzymało się na wkładce antyprzebiciowej. Poza okolicami wału na lewym brzegu są lokalne asfalty i świetne szutry, gdzie i na szerszych szosowych oponach będzie OK w okolicy Zalesia i na południe, w stronę Czachówka. Ewentualnie techniczne wzdłuż S79 po Tarczyn. Jakiś czas temu wał na prawym brzegu, w okolicach Karczewa był kompletnie rozkopany - może przy okazji gruntownej przebudowy doczeka się ścieżki w stylu tego, co idzie między piaskarnią i POW, koło hałdy Siekierek?
-
Oczywiście że sprzedawane w detalu są objęte taką samą gwarancją. Może nie napisałem tego najjaśniej, po prostu u mnie akurat taka była fabrycznie. W przypadku problemów z nią, zupełnie zignorowałem support Rose'a i bezpośrednio z obsługą klienta e13 się kontaktowałem. Z resztą, podobnie kontaktowałem się z przedstawicielem dystrybutora Sunringle w przypadku ściętej szprychy idealnie na wysokości końca nypla, ale szybciej i taniej było naprawić to z własnej kieszeni lokalnie, niż wysyłać w środku sezonu koło do Gliwic na oględziny gwarancyjne.
-
Tylko cały czas zostaje kwestia tego, że kity i ewentualny serwis można mieć w cenie sztycy po prostu wliczony. W Rose fabrycznie mam e13 Vario, gdzie dożywotnią objęte są komponenty, które się zużywają: a na resztę jest "tylko" 10 lat. Jak uszkodziłem, to oferowali się że serwis zrobią u siebie za darmo, ale nie było problemu, żeby za darmo dostać części i samemu serwisować. Pierwsza paczka przyszła ze standardowym zestawem: kartridż + ślizgi + uczelki itp. Potem się okazało, że to nie to i górna rura jest do wymiany (przyszła w drugiej paczce).
-
Najmniejsze koszty serwisowe raczej będziesz miał tam, gdzie w razie jakichkolwiek problemów wymieniasz całą sztycę, albo ewentualnie sam ją rozłożysz w kilka minut, a części zamienne pokrywa gwarancja producenta przez okres eksploatacji.
-
Światło rowerowe przednie do jazdy w dzień
Szwedacz odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
Nie tylko na zachód od Wisły. Wiochy za Otwockiem wiele się nie różnią. Zasygnalizujesz skręt w lewo, to uważaj żeby kretyn w rozklekotanej beemwicy ci ręki nie urwał, jak na centrymetry będzie skręcającego wyprzedzał lecąc koło stówy przez wsie. Na wyprzedzających jedynie pomaga jazda środkiem pasa albo we dwóch, obok siebie... Do czasu aż będzie trzeba uciekać do rowu, bo z przeciwka ktoś wyskoczy samochodem na czołówkę. -
To dla równowagi, nieco polemizując z Karraschem, ostatnio się pojawił ciekawy wpis o metodzie pomiaru oporów toczenia metodą Chunga ze strony inżynierów od Rene Herse: https://www.renehersecycles.com/virtual-elevation-testing-problems-and-promise/
-
Najdłuższy pasujący w danym budżecie (ewentualnie weź pod uwagę warunki gwarancji, co jest potem w cenie i przez jaki czas). Zmierz ile masz wysuniętej sztycy, zobacz jak głęboko sztyca może się schować w rurze podsiodłowej (bez kolidowania z ew. śrubkami od bidonu lub zwężeniem / gięcie rury). Reszta to przeliczenie tego i zestawienie z danymi katalogowymi wybranych sztyc. Przewiń w dół do tabelek dla sztyc: https://www.1enduro.pl/rozmiar-ramy-enduro-trail-2021/
-
Światło rowerowe przednie do jazdy w dzień
Szwedacz odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
Za dnia, to mam wrażenie, że u nas światełka i inne odblaski nie robią żadnej różnicy - tak samo ludzie widzą rowerzystów i tak samo się nimi przejmują, albo mają ich w poważaniu. Polska to jakiś ewenement, nawet na Słowacji nie jeździ mi się tak źle drogami jak u nas, jak ktoś wyprzedza na żyletkę albo z przeciwka wyskakuje na czołówkę, spychając rowerzystę na pobocze, to prawie zawsze to jakiś rodak. Jedyne co by miało szanse zadziałać, to te plastikowe, odstające odblaski, które fizycznie wymuszają zachowanie dystansu (choć i tak są dużo za krótkie jak na tą rolę): Ostatnio na Węgrzech zauważyłem, że na drogach, którymi idą szlaki rowerowe bez wydzielonej infrastruktury, regularnie się pojawiają poniższe znaki, a przeważająca większość kierowców karnie wlecze się za rowerzystami, do czasu aż będą mogli legalnie wyprzedzić: -
Jak odpuści się sztywną oś z tyłu, to z gatunku budżetówek w stylu crossa na kołach MTB, Rose dalej wyprzedaje pozostałe na stanie, wycofywane Count Solo. EXPL 540 strasznie cenę wywindowali. Chłam straszny. Znajomemu w ciągu pierwszych 2-3 dni wyjazdu połamała się w takiej płyta usztywniająca spód i trzeba było rzeźbić dodatkowe pętle z repa przewiązane przez ten dodatkowy stelaż, żeby torba na koło nie opadała. Ja swoją reklamowałem od razu po zakupie, jak się okazało, że torba z deklarowaną wagą ~600g, ważyła prawie 1kg, a była tylko nieznacznie tańsza niż europejska konkurencja. Do tego, jak już wielokrotnie na forum padało, takie podsiodłówki ogólnie nie są za wygodne. Fajna opcja, żeby wrzucić rzeczy rano, wyjąć dopiero wieczorem, ale dość upierdliwe jeśli trzeba się do tego w środku dnia dobierać, czegoś w tym szukać, a na koniec z powrotem ściągać wszystkie paski tak, by jak najmniej to latało. No i jest to tylko opcja pod rowery bez droppera, bo jak wiadomo, przy dobrze dobranym dropperze, w dolnej pozycji nie zostaje żadne miejsce między siodełkiem i oponą na torbę 😉
-
Wyślij oficjalne pytanie pod produktem do obsługi o ten hak, w miarę sprawnie odpowiadają. Przy okazji, zostanie w sekcji pytań informacja dla innych. Decathlonowe rowery mają zaletę w postaci gwarancji i obsługi serwisowej Decathlonu (w dodatku działa ona na całym świecie, wszędzie gdzie jest Decathlon). Jak nie zależy ci na gwarancji bo serwisujesz sam lub w lokalnym serwisie, to przejrzyj pokrewne wątki, bo jest to bardzo popularne pytanie. Przewija się sporo sugestii i propozycji na takie rowery do rekreacyjnej jazdy po nie za trudnym terenie - Radon Cragger / Jealous, Grand Canyony, nowy Procaliber 8 itp. itd. Dobrze by było, by rower miał prześwit na opony 2.4", jeszcze lepiej, jak nawet 2.6" przyjmie (z tyłu szeroka opona pozwoli na lepsze pochłanianie wstrząsów od nierówności). Przy takich gabarytach raczej nie ważysz w okolicach 60kg, więc amortyzator na goleni 32mm się przyda. Napęd Deore i wzwyż - ciekawym rozwiązaniem była wspominana przez Jacka kiedyś kombinacja napędu 11-biegowego z kasetą 10-45T w wersji Linkglide pod e-bike, żeby zmaksymalizować żywotność kosztem prędkości zmiany biegów (w Linkglide z tego co kojarzę łańcuch może raz na obrót koła przejść między zębatkami, w kasetach z Hyperglide - 2 razy), mieć przełożenia nieco gęściej niż przy kasecie ~500% zakresu i móc stosować średniej długości przerzutkę zamiast długiej. W płaskopolsce i tak niespecjalnie wykorzystasz największą kasetę. Nic nie szkodzi modyfikować dopiero po zużyciu fabrycznej 1x12 z kasetą 10-51T. Dropper będzie przydatnym gadżetem, ale jeśli chcesz ograniczać kasę / masę, to swobodnie bez niego się obejdziesz. Hamulce to kwestia dyskusyjna - ja twardo obstaję przy tym, że MT400 spokojnie na takie jazdy wystarczają (choć jest to przepaść w porównaniu z lepszymi oczywiście), inni będą twierdzić, że minimum to 2-tłoczkowe Deore. Teraz Shimano wprowadzało nowe generacje wielu części, to powinno się akurat dać z Niemiec za grosze ściągać z wyprzedaży poprzednie generacje, do podmianki.
-
Nie "do jazdy pod górę", tylko jest to związane z geometrią rowerów. Odpada przednia przerzutka, więc zostaje projektantom więcej miejsca na szeroką oponę i widełki dostosowane do szerszych piast. W fullach ułatwia to projektowanie zawieszenia. No i oczywiście można zastosować chainguide. Mniej manetek na kierownicy itp. to przy tym pierdoły. Reszta to kopiowanie ze świata MTB rozwiązań i wciskania ich w inne gałęzie rowerowania.
-
Do TPU jako dętki, która już siedzi w oponie, na razie dalej nie mam zastrzeżeń. Zarówno przy jakichś -15 stopniach (czy ile tam tej zimy było najchłodniej na Mazowszu), jak i powyżej +40 stopni nie pojawiły się żadne problemy mimo plastikowych wentyli. Największe zalety są ze stosowania takiej jako zapasu, a to jak wychodzi się prawie wyklucza z tym, jak wymagająca jest przy montażu. Fatalna pogoda, zachodzące słońce, ewentualnie jakieś chmary gryzącego robactwa i weż tu cierpliwie i pieczołowicie ją wymieniaj, bo pierwsza pomyłka będzie tożsama z długim spacerem 🙂 Butylowe chociaż można było niemal do woli łatać i na łatanych jeździć latami. Tubeless w gravelu do mnie średnio przemawia. Mimo wszystko jest to jazda bardziej drogowa, więc korzyści z niego by wychodziły bardzo sporadycznie. Upierdliwości związane z utrzymaniem zostają. Przy Tufo HD przebicia na razie dla mnie nie istnieją, zostaje tylko kwestia dobić, a to właśnie domena nielicznych wypadów gdzieś w górki, na Mazowszu bardzo bym się musiał starać by na czymś dobić. Te Schwalbowskie Clicki faktycznie się mniej zapychają mlekiem niż presty?
-
Mogę małą aktualizację wrażeń i doświadczeń z TPU po kolejnym wyjeździe dorzucić. Pierwsza sztuka RideNow (nie ta nowsze ultralight) poległa po niecałych 4000km, choć na własne życzenie. Nie ma siły, traktowanie gravela jak lekkiej endurówki mimo opony 40mm przy ciśnieniu rzędu 2.5-2.6 bar i 90-kilku kg na rowerze (bagaż tym razem znikomy, pół podsiodłówki tylko) musiało się zakończyć snejkiem. Firmowe łatki RideNow są nic nie warte - po oczyszczeniu na noclegowni dętki gazikiem nasączonym IPĄ, przyklejeniu łatek i zostawieniu na noc dętki z naklejkami przytrzaśniętych ciężkim meblem nie stało się za bardzo nic. Rano po trąceniu opuszkiem, obie naklejki odpadły, a ja nie zaryzykowałem i dętka poszła do śmieci. To tylko miał szansę się trzymać przy założeniu, że zostanie perfect ułożone w oponie i po napompowaniu, dętka je dociśnie do opony na sztywno. Jedyne co może być na obronę łatek, to fakt, że spędziły wcześniej w torbie 2 długie dni w trasie na słońcu, kiedy w cieniu było po 38 stopni. Zapasowe Cyclami z metalowym wentylem nie miało okazji się popisać, mocowanie się z naciągnięciem Tufo w wersji HD z powrotem na obręcz zakończyło się wbiciem łyżki w dętkę i przebiciem zapasowej na ostatnich, brakujących centymetrach opony 🙂 Cyclami z elastycznym wentylem (nie wiedziałem że takie robią) wzięte z zapasu znajomego fabrycznie puszczało powietrze i wymagało dopompowania co kilka minut, ale wystarczyło, żeby na raty dojechać do najbliższego asfaltu i zamówić płatny transport do miasta. Kusi wożenie TPU jako zapasu z racji niskich gabarytów i wagi, ale ta delikatność w połączeniu z tym jak upierdliwy bywa ponowny montaż opon tubeless-ready powoduje, że zwłaszcza w przypadku wypadów dalej od cywilizacji bym się zastanawiał czy to na pewno jest dobry pomysł. Wiem, wiem - w wadze i gabarytach butylowej dętki można całą kolekcję dętek TPU zabrać.
-
Weź stare gripy albo kup jakieś najtańsze, odetnij z nich końcówki. Wsuń sobie głębiej na kierownicę, przesuń węziej hamulce i pojeździj trochę w różnych konfiguracjach nim będziesz ciął. Ja u siebie zostawiłem 800mm przy minimalnie mniejszych gabarytach własnych. Gdybym miał zwężać, to bym nie zwężał położenia hamulców, a jedynie o 1-2cm z każdego brzegu, gdybym dorwał węższe gripy (wychodzi że mam względnie drobne dłonie). Zwróć uwagę, że poszerzenie kierownicy idzie w parze ze znacznym skróceniem mostka względem starszego podejścia do projektowania MTB. Pompka do amora się przydaje, zwłaszcza jak będziesz chciał eksperymentować z ciśnieniem (choć ten kalkulator online na stronie Rockshoxa, jeśli masz RSa, podaje całkiem niezłe nastawy). Jak już wiesz ile chcesz, to możesz zawsze w okolicznym serwisie czy wypożyczalni zapytać i dopompować.
-
Prawdopodobnie nie jesteś targetem. Jak pilnujesz poziomu akumulatorów w lampkach, to jest to kompletnie zbędne na dojazdy. Ale w czym tu problem? To dość obrazowo i bardzo konkretnie opisuje geometrię typową dla Cube'ów. Przecież nic złego w tym nie ma, że to jest rower bardziej do kręcenia po powybijanych, dziurawych gruntówkach i lasach, a nie projektowany z myślą o stromych stokach. Nie wiem czemu przestali szufladkować je marketingowo jako "ATB", kiedy to jest właśnie takie połączenie cech crossa, trekkinga i MTB w jeden, całkiem wygodny rower.
-
Osprzęt z grubsza wszędzie podobny znajdziesz. W tym budżecie poluj na promocje na GRX z hydrauliką. Na Eskera XL pewnie jesteś za duży, ale zostaje masa innych, zależnie od tego co w danej chwili przeceniają. Kands Toro, Unibike Tier czy przy tak długim tułowiu może i Romet Aspre. https://www.pepper.pl/search?q=gravel&priceFrom=3500&priceTo=5000 EDIT: I ostrożnie z rowerami Rondo. Spore zawirowania z postępowaniem upadłościowym były i ludzie byli odcięci od niestandardowych części zapasowych (części do własnościowego widelca z flipchipem i niestandardową osią, haki przerzutek). Nie wiadomo czy i jak będą gwarancje obsługiwane po tym jak skończy się wszystko, a marka przejdzie do nowego właściciela.
