Skocz do zawartości

Veriv

Użytkownicy
  • Postów

    1 461
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Veriv

  1. Veriv

    Aluminium, stopy alu, itd

    Bo najwyraznjej zrobiona była tak by się nie wyginać. Rama rowerowa to taka mała kratownica. Obliczanie kratownic to chleb powszedni konstruktorów
  2. Veriv

    Aluminium, stopy alu, itd

    Ta rama niewiele waży bo jest wątła. Produkcja aluminium jest ściśle unormowana, gdyby sam Specialized dla swoich rowerów miał mieć inny stop aluminium, to byłoby to bardzo kłopotliwe. Stawiam, ze to zwykłe aluminium, moze zastosowali stop droższy o 5$ na ramę ? Jako, że nazwa marketingowa M5 stanowi pewnie tajemnicę firmy, musimy bazować na plotkach z neta : Gdyby ktoś miał wątpliwości, "tensile strentgh" to wytrzymałość na rozciąganie. Za Chat GPT: 6xxx Series (Magnesium-Silicon Alloys): Tensile Strength: Typically ranges from 20,000 to 54,000 psi (140 to 370 MPa). 7xxx Series (Zinc Alloys): Tensile Strength: Generally ranges from 33,000 to 83,000 psi (230 to 570 MPa). Można wysnuć wniosek, ze Specialized użył któregoś ze stopów serii 7xxx i dzięki temu mógł wyprodukowac wątłą, giętka ramę o skromnych przekrojach. Wygina się okrutnie, ale nie pęka. Kiedyś była taka moda by maksymalnie odchidzać mtb, nawet kosztem sztywności. Co poniektórzy nawet przewiercali mostki w imię oszczędności na wadze. To M5 jest takim dinozaurem fajnej inżynierii sprzed 2 dekad. edit. myślę, że te 5$ na ramę to grube przeszacowanie.
  3. Jak śpiewał Kazik "ale zgodzmy sie, że z tylu roznych drog przez zycie, kazdy ma prawo wybrac źle..." ? I tak, wbrew zamysłowi twórcy, użytkownicy graweli czasem zamiast oddawać się metafizycznemu wymiarowi romantyzmu kolarskiego.. się zwyczajnie, prymitywnie ścigają.
  4. https://www.youtube.com/watch?v=vK8NMNi2F-Y A tu ten event w Izerach o którym mowilem. Ogląda sie przyjemnie, ale znam te te trasy, luźne kamienie są wymagające. Na gravelu jest znacznie mniejszy margines błędu. Ale pewnie jest szybciej
  5. Az poszukalem tego filmiku. Dałbym chłopu spokój. Powiedział co wiedział. A cośtam pewnie jednak wie. Odnosił się do konkretnego wyścigu, o którym nie mam pojęcia. Może to jakiś odpowiednik jakiejś gravelowej wyrpy po Izerach. Nie startowałem, moja koleżanka startowała na przełaju. Przejechała ale źle wspomina. Straszne drgania i niepotrzebne ryzyko. Wolałaby być troszkę wolniejsza na płaskim ale bez ryzyka przeleciec po kamieniach na ht
  6. Na minus, rower kupujesz z myślą o synu. Dzieci z natury się mniej boją i im uczucie katapulty w trudnych techniczne miejscach nie przeszkadza. Przez te 120mm zamiast 100mm rower będzie trochę gorzej kładł się w zakręty i wymagał trochę więcej wprawy. Chisel ma dobry kąt główki ramy, na single nic więcej nie trzeba.
  7. Magury mt5 nie są do xc " Use: Gravity, Downhill, Enduro, Trail, All Mountain, eMTB, eMobility, Dirt Jump " Mam mocne hamulce enduro w rowerze do XC, myślę że to nie ma sensu. Mam też rower enduro. W rowerze enduro czterotłoczkowe hamulce enduro już lepiej ppasują. Nie musisz się przecież że mną zgadzać, to jest OK, ze masz inną opinię.
  8. Pozostałbym przy levelT. To są niezawodne hamulce.Z tego co pamiętam masz tam tarcze 160mm. Lepsza byłaby tarcza 180mm. Zakładanie hamulców nieprzeznaczonych do typu roweru to zły pomysł. Jakbym miał brać z tych 2 to słabsze(nie mt5)
  9. Guide RE były tak nieudane ze sram przestał je produkowac
  10. Wymieniłem Level T na G2R. Różnica bardzo duża. Pewnie jak kupisz na przód 4tłoczkowy level T, to też starczy. Wtedy nie będzie potrzeby by tył ruszać.
  11. Wątpię, że zmiana manetki będzie miała istotny wpływ. SX jest na pewno cięższy niż GX oraz na pewno ma gorsze sprzęgło. Czy też brak sprzęgła. Sprzęgło jest po to, by łańcuch nie spadł z zębatek nawet przy największych drganiach. Dobrze by było też, jakby łańcuch nie tłukł zbyt mocno po ramie. Nawet w GX sprzeglp czasem nie wyrabia, SX sprawdzi się jeszcze gorzej podczas przelatywania przez kamienie : https://ibb.co/H2hzsP6 Podsumowując, zmiana manetki na GX nie zaszkodzi, pewnie wpłynie pozytywnie na pracę. Wyżej ix GX raczej nie ka sensu iść. Duzo da wymiana przerzutki(sprzęgło) i kasety(waga, eśli się da założyć kasetę GX)
  12. Ale producenci często określają to tak czy inaczej. Decathlon wprost napisał do jakich odmian kolarstwa dany rower się nie nadaje. Specialized przygotował konkret dokument, z ich własną 6stopniową klasyfikację, znacznie bardziej kompleksową niż ASTM : https://media.specialized.com/support/collateral/0000171141.pdf Marketing może troche wprowadzać użytkowników w błąd. Robiąc takie klasyczne "overpromise, underdeliver". Gdzie właściwości rowerów grawitacyjnych są przypisywane rowerom XC. To, że Nino Schurter jest w stanie się ładnie wkleić z dwumetrowego dropa i nie rozwalić roweru, nie znaczy że kowalski będzie w stanie. To że jest w stanie przelecieć przez grube sekcje kamieni i sie nie na nich nie zatrzymać nie znaczy, że kowalski poradzi sobie tak samo. Dobry rower do XC, nawet full 120/120 nigdy nie będzie rowerem grawitacyjnym i uprawianie kolarstwa grawitacyjnego będzie trudne. Marignes błędu jest mały. Rower krótki, delikatny i niewiele wybacza. https://www.youtube.com/watch?v=HhrRMB_THJo O i ten rower z linku jest w kategori 3 ? Jak sie zastanowić, to to "NOT for jumping" ma sens. Między dropem 61cm a dropem 122cm nie ma zupełnie zasadniczych różnic. Mozliwe ze nawet trudniejszy jest drop 61cm bo lądowanie pewnie płaskie i trzeba wiekszej prędkości by się ładnie wkleić.
  13. W Chiselu zmieniłbym tylko amortyzator i zwęził kierownicę. Manitou Machete ma bardzo wysoką czułość i jest tani. Nie jest to jakiś wybitnie wytrzymały amortyzator (jeden już załatwiłem) ale na takie delikatne zastosowania myślę że nie będzie problemów. Resztę można zostawić. Ewentualnie kupiłbym blat 34 (nawet łańcucha nie trzeba zmieniać)
  14. To brzmi troche bardziej przekonująco. Czytałem o tym z ciekawości i znalazłem przynajmniej kilka interesujących publikacji opisujących bardziej zaawansowane testy kół mtb https://www.researchgate.net/publication/265798392_Mountain_bike_wheel_endurance_testing_and_modeling Jestem dość pewien, że takie wspomniane sunringle duroc by nie przetrwałynu bardziej kompleksowych, realistycznych testów. Już 2x mi tam umierała tylna piasta. Ale pogiąć obręcz mi sie udało tylko raz, na dużym, kamiennym niedolocie. Na własne zyczenie
  15. @Oskarr a co ze zmeczeniem od drgań?
  16. Mam pierwsze dwie opcje(aktualne glacensisy ? ) : https://ibb.co/5kZqGvP Oba rowery są fajne. karbonowy full na pewno wymaga więcej uwagi. Zawieszenie, nawet jednozawiasowe, potrafi być dość skomplikowane. Nagrałem na tym filmiku jak decathlon zaprojektował. Np największą śruba MA się obracać. Jak cos to poszukam Nie testowałem jak takie rowery znoszą brak serwisu czy czyszczenia, (po jeździe rower wjezdza pod prysznic). Do tego jest wiele rozwiązań które mogą być uciążliwe poza XC, kierownica uderza o górną rurę, gąszcz kabli na kierownicy utrudnia założenie jakiejkolwiek torby etc. To po prostu nie jest rower zaprojektowany z myślą turystyce. Ale jednodniowe wypady po kilkadziesiąt km to żaden problem. Dobry maraton mtb na giga to 70-80km Jak chcesz karbonowego hardtaila(opcja 3) to decathlon faktycznie ma fajna opcję, takiego niebieskiego ht. Bardziej komfortowego
  17. Tak wyszlo ze mam teraz 2 fulle i w sumie spoko. Nie da się jeździć na dwóch jednocześnie, więc to jakoś się rozkłada. Większość rzeczy robię sam Latem jak będzie dłużej jasno, to będę użytkować mtb 2x w tygodniu, teraz to tylko w weekend jakieś enduro lub glacensisy. A poza tym to szosa, w szosie prawie nic się nie robi. Łańcuch nasmarować raz na kilkaset km i cisnienie w oponach sprawdzić.
  18. Dokładnie. Opowieści o drogim serwisie fulla bywają prawdziwie, mam kolegów co płacą po kilka tysięcy rocznie. Ale to jest taka góralska prawda, bo intensywna eksploatacja i zlecanie serwisu przyczyniają się do dużych kosztów. A nie samo jeżdżenie na fullu. Jest korelacja, nie ma przyczynowosci
  19. Ja miałem problem z pękającymi szprychami(nyplami). Koła które mi pękały to były DT swiss 1600, kupione w bikestacji. Wracając do testu, to przemyślałem i tym bardziej mam wrażenie że jest nieprawidłowo przeprowadzone. Samo UCI podczas testów kół uderza ciężarkiem 6k w koło. Koło ma i nie mieć widocznych uszkodzeń i nie może się scentrować więcej niż o milimetr w żadnym kierunku. Tu zupełnie pominięto pomiar centrycznosci koła mimo uderzen pod kątem. Generalnie to wyglads jak reklama, która ma przypominać test. Sami o tym piszą małym drukiem :
  20. Nie wiem jakie kupić i jak testować. Pewnie najlepsze których nie szkoda zniszyc :) To jest gruba sprawa i stawiam że to temat do fajnych badań i publikacji w jakimś periodyku naukowym. Na pewno na sztywność koła mają wpływ i obręcze i szprychy. A im sztywniejsza obręcz tym pewnie szprychy mogą być mniej naprężone. Niekoniecznie też sztywniejsze koło będzie lepiej znosić dynamiczne uderzenia, na pewno musi być zachowana jakąś równowaga pomiędzy elastycznością a sztywnością.
  21. no wlasnie nie, ten test ma błędy. Rozpisze to w wolnej chwili. Albo narysuje Dobra, rozrysowałem. ten test wygląda o tak : 7.5kilogramowy młotek uderza prawie pionowo w rant obręczy. To raczej dość duża waga i duża energia. im wyższa sztywność poprzeczna(boczna) koła, tym mniej koło ugnie się wskutek uderzenia. Może obręcze karbonowe są sztywne z natury(dlatego dzielą sie na proste i połamane). Obręcze aluminiowe są tak sztywne jak sztywne i jak mocno naciągnięte są szprychy. Każde tak grube uderzenie jak te testowe może skutkować rozcentrowaniem koła wskutek rozciągnięcia szprych. W skrajnych wypadkach po prostu pourywa je w nyplach. Jeśli testować odporność koła na uderzenia, to jakąś połowe oceny powinien stanowić factor scentrowania koła po uderzeniu.
  22. No właśnie nie zbadali. Co wnosi informacja o głębokości wgniotki wyrażona z dokładnością do 0.05mm jeśli nie sprawdzono czy koło się nie scentrowało. Wygięcie następuje w miejscu najbardziej podatnym na wygięcie a centryczność koła jest przynajmniej nie mniej istotna niż mikro wgnioty
  23. Nie straszcie go, by rozwalić koło trzeba się ostro ostro postarać.
  24. Oni w teście ustawili koło pod kątem 20 stopni do pionu i nawalali młotkiem. Tak faktycznie to testowali sztywnosc koła a nie wytrzymałość obręczy. Im bardziej plastyczna, im mniej sztywna obręcz tym lepiej rozproszy uderzenie. Po takim uderzeniu pasowałoby sprawdzić nie głębokość wgniotki tylko ile koło się scentrowało. Gdzieś ta energia poszła. I tyle warte te testy z neta.
  25. Kto tu mówi o katowaniu się, są dobre warunko do jazdy. Ponadto, niekoniecznie w kwietniu na maratonie będzie ciepłe błoto i ciepły deszcz ? rozsądnie się przyzwyczaić roznych podłozy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...