Skocz do zawartości

Oskarr

Użytkownicy
  • Postów

    2 964
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Oskarr

  1. @Pepe75 tak logistycznie lepiej pasuje. Odchodzi problem z szukaniem kartonu aby wrócić samolotem. Tak to lecisz do wenecji ryanairem, bilet dla Ciebie + roweru to koszt razem 400 zł. 150 km to nie jest dużo jak masz tyle do przejechania w cały dzień i pod warunkiem, że nie masz 40 kg roweru i nie chcesz zbyt dużo zwiedzać. Jadąc z prędkością 25 km/h to raptem 6 godzin jazdy dziennie 😄 To w ogóle temat na inny wątek, ale aby robić dużo kilometrów dziennie, wcale nie potrzeba super mocnej nogi, ale trzeba po prostu ograniczyć postoje. Paśnik i jedzenie podczas jazdy na rowerze zamiast się zatrzymywać na każdego batonika, daje więcej niż wydanie 20k pln na nowy rower 🙂 Ja w moim rowerowym życiu mam 3 sposoby jazdy: 1. z kolegami - tu zwykle wyjazdy mtb, dziennie + 2000 metrów przewyższenia, dość mocne tempo ale też sporo przerw na kofolę czy pizzę. 2. z rodziną - niska prędkość, jazdy turystyczne od 80 - 120 km na dzień, ze zwiedzaniem, często wtedy jeżdżę z przyczepą albo obładowany bagażami innych osób z wycieczki, więc nie poszaleję. 3. solo - tu mam frajdę z samej jazdy, jak najmniej postojów, dużo kilometrów, równe tempo bez zażynania się, tak jadąc zrobienie 200 km nie jest wyzwaniem. Nawet opracowałem sikanie bez schodzenia z roweru, ale dalej muszę się zatrzymywać, kolejny przeskok będzie jak zacznę sikać w trakcie jazdy 😄 Co do waszych celów - ambitnie podchodzicie. Ja mając 33 lata, w zeszłym roku zrobiłem 12 k km, 2 lata temu 10,5, w tym wyjdzie koło 3 kkm (porażka). Nastawiając się na dystans, wpadamy w płapkę stravy. Zamiast jeździć dla zabawy i tam gdzie chcemy jechać i coś zobaczyć, to jedziemy pętlę tak, aby jak najszybciej zrobić jak najdłuższą trasę z jak najlepszą średnią. Moi rodzice rywalizują w plebiscycie na mieszkańca gminy, który w danym miesiącu przejedzie najwięcej kilometrów. Warunkiem tych zawodów jest start i meta w obrębie gminy. Przez te zawody odmawiają mi wspólnej jazdy po lesie czy nawet odmawiają wyjścia na spacer jak ich odwiedzam w weekend, bo na asfalcie zrobią więcej kilometrów 😕 Jasne, takie wyzwanie przynosi też rezultaty, np. rodzice zaczęli jeździć do pracy na rowerach a nie autem (mają 6 km), ale z minusów - wybierają drogę naokoło przez asfalt z autami a nie bezpieczniejszą drogę przez las, bo w tym samym czasie zrobią więcej kilometrów 😄
  2. Czerwony był ładniejszy, ale malowanie kosztowało 1000 zł, więc odpuściłem 😄
  3. Tak nie ustalisz. Musiałbyś wypożyczyć w każdym z tych sklepów rower na dzień jazdy + przy każdym coś pod siebie ustawić. Ustawienie roweru to nie tylko wysokość siodełka, ale też pochylenie siodełka, pozycja przód tył siodełka, zastosowana ilość podkładek pod mostkiem, ustawiony kąt kierownicy, ciśnienie w oponach pod Twoją masę, ciśnienie w amortyzatorze pod Twoją masę, regulacja prędkości odbicia w amortyzatorze pod jego ciśnienie. Ja mam np mostek regulowany w szufladzie. Jak ktoś ze znajomych chce sobie coś testować, to dostaje ten mostek, sprawdza różne kąty i później kupuje sobie taki, który mu pasuje. Ja jak mam już wszystko idealnie dopasowane, to dla redukcji masy kupuję zintegrowaną kierownicę z mostkiem, ale to opcja do ścigania, do rekreacji nie polecam. Te specjalne klucze do złożenia roweru to imbusy 4,6,8. do regulacji przerzutek dochodzi klucz imbusowy 2 mm i 3 mm. Ogólnie polecam multitoola crankbrothers multi 20. Ma wszystko, co jest potrzebne w serwisie rowerowym. Jak jeździsz na dętkach, to może też być m19, https://www.centrumrowerowe.pl/multitool-crankbrothers-multi-20-pd22874/?v_Id=143820
  4. Cześć, Zbudowałem nowy rower, tym razem padło na gravela. Rama BXT z wewnętrznym prowadzeniem linek, rama, kierownica, sztyca, koła, widelec, siodełko - karbonowe. Koła to CSC gravel o szerokości zewnętrznej 31, wewnętrznej 23, wysokie na 50 mm. Napęd pełna grupa shimano GRX 2x11, opony 40c cst overton z dużym zapasem mleka. pedały ZTTO (leżały w szufladzie) z chin. Całość, z koszykiem i pedałami waży 8,65 kg całość kosztowała mnie koło 6k pln, ale w tej kwocie nie liczę pedałów i opon - z nimi zamykamy się w 6400. Z minusów: Koszmarem było przełożenie linek przez zintegrowaną kierownicę, jakbym teraz chciał coś takiego budować to szedłbym w napęd 1x (jedna linka mniej) lub polowałbym na jakąś promocje na elektronikę. O dziwo, nie czuję różnic w zmianie biegów między tym rowerem a starszym gravelem z napędem grx 2x10 z linkami puszczonymi klasycznie. Ratowałem się trochę pilnikiem do paznokci aby wygładzić otwór w kierownicy aby to przeszło 😄 Pilnikiem musiałem też trochę spiłować lakier przy hamulcu na widelcu - lakier się ulał obok zacisku i zacisk był krzywo względem tarczy. Jak dla mnie za wąska flara. Tu kierownica ma 42 cm u góry i 48 cm na dole. Taka więc bardziej szosowa flara niż gravelowa (w starym mam 40 cm góra i 56 dół) Z przodu wchodzi opona 2,2 cala, z tyłu niestety maksymalnie 45 mm. Próbowałem włożyć 2 calowego race kinga, to obciera, więc 48 raczej też byłoby za szerokie. Opinie po jeździe: Przy moich 71 kg mam Ciśnienie z tyłu 2,5, z przodu 2 bary. Na asfalcie jeździ to jak rower szosowy tylko bez ułomności roweru szosowego, w stylu czułości na krawężniki bruki itp. W lesie tył jest dużo wygodniejszy niż mój drugi, aluminiowy gravel - strzelam, że zasługa karbonowej sztycy. Serio, czuć że tak kręgosłupa na dziurach nie obija. Za to przód jest sztywniejszy niż w moim wcześniejszym gravelu, ta zintegrowana kierownica jest bardzo sztywna i słabo amortyzuje. Ratuje trochę sytuacja gruba owijka. Będę jeszcze sprawdzał jak to działa przy zamontowaniu opony 2" z przodu. Rama ma wszystkie możliwe otwory montażowe pod bagażniki, błotniki itp. Dopuszczalna masa 150 kg, więc nie powinno być jakiegoś problemu z bike packingiem czy ciągnięciem przyczepy. Po pierwszym przejeździe jestem zadowolony. Przy pierwszym przejeździe poprawiłem parę moich osobistych rekordów, na testowym odcinku wykręciłem czas lepszy o 30 sekund względem aluminiowego gravela - poprawa z 28 na 27,5 minuty na 13,5 km odcinku asfalt/szuter - daje to poprawę średniej o około 0,5 km/h.
  5. Ja się w przyszłym roku wybieram. Planuje samolotem polecieć do venecji, stamtąd wrócić do Polski przez alpe adrię + czechy. Muszę dojechać do Jeleniej góry, stamtąd pociąg powrotny do torunia. Szlak ma 1500 km, myślę, że około 10 dni powinienem się wyrobić. Nie wiem jeszcze co ze spaniem, myślę o jakimś hamaku podróżnym aby móc zrezygnować z namiotu i karimaty. Co 2-3 noc w jakiejś agroturystyce.
  6. Nie ma sensu tam dokładać zdalnej blokady. Blokada jest spoko, jak się ścigasz ale wtedy X-fusiona zamienia się na foxa 32 lub rebę.
  7. pomyśl sobie o tym w ten sposób, że jakbyś szedł do bike fittera albo do serwisu, gdzie mieliby rozwiązać Twój problem, to za samo doradztwo skasowaliby kilka stów, Ty te pieniądze możesz sobie inwestować w sprawdzanie różnych opcji w rowerze. Ja ustawiam siodełka tak, aby w każdym rowerze mieć te same kąty. Jeśli ma sztyce z offsetem w tył, to idzie do przodu, w praktyce każde moje siodełko zaczyna się około 1 cm za osią supportu. Zwykle biorę rower wzorcowy i przez jakieś 2h przenoszę wszystkie kąty na nowy rower + pierwsze jazdy próbne z ciągłym przestawianiem i poprawianiem pozycji. Np w selle italia mam pochylenie siodełka 1,5 stopnia a na chińskim karbonie aby mieć podobne odczucia potrzebuje 2,3 stopnia. Jak już będziesz miał wszystko ustawione, możesz podesłać zdjęcia z boku, jak siedzisz na rowerze, bokiem opartym o ścianę. Najlepiej z jednym pedałem maksymalnie w dół. jak chcesz to zamaluj twarz, jej nie potrzebujemy Co do pedałów. Jak się wkręcisz, bardzo polecam spd, różnica w jeździe na platformach a na spd jest ogromna. Na zimę bym zostawił platformy, aby nie musieć kupować zimowych butów spd. Z platform polecam te: https://pl.aliexpress.com/item/1005003897641057.html?spm=a2g0o.order_list.order_list_main.5.4af81c24Rie5w1&gatewayAdapt=glo2pol z spd m520 shimano
  8. Szaju trochę generalizuje, ale mostkiem spokojnie to zbijesz. Tu przykład mojego wyścigowego HT, z tego co pamiętam siodełko 13 cm powyżej kierownicy. rockrider XC 900 w rozmiarze M. a tu przykład roweru mojej żony, rockrider XC 900 w rozmiarze M Rower żony ma włożone koła 27,5", u mnie było 29". Ja miałem ściętą rurę sterową, aby było lżej + mostek 80 mm z 17 stopniami nachylenia w dół, żona ma mostek 4 cm z nachyleniem 17 stopni w górę, żona nie ma też ściętej rury sterowej. A tak dla porównania wygląda mój gravel, wygodna geometria, kiera jakieś 7 cm niżej od siodełka. A tu na zdjęciu widać o ile fabrycznie wystaje rura od widelca, kupując nowy widelec o tyle mógłbym sobie podnieść kokpit.
  9. ten rower ma kąt główki 70 stopni. To taki typowy kąt główki 5 lat temu w XC. Obecnie standardem w XC jest 68, downcountry to 67, trail 66-65. Jeździłem swego czasu na XC 100s właśnie z taką geometrią 70 stopni. Byłem tym też w bielsku i w rychlebach. Jasne, że takim rowerem zjedziesz w dół, ale przy czymś bardziej ambitnym niż trasy niebieskie, szansa, że przelecisz przez kierownice są dość wysokie. Przy tak wysokim tyle też nie zamontujesz porządnego myk myka. Z tego co widzę, to górna rurka nad korbą leci z 5 cm wyżej niż we wspomnianym XC 100s, brak myk myka to kolejna szansa na przelot przez kierę. Jakieś prostsze trasy XC rzeczywiście przejedziemy, ale o ambitnym ściganiu zapomnij. Będzie niebezpiecznie w bike parkach, stąd stwierdzenie, że idealny rower aby pojeździć po dość płaskim lesie, bo po korzonkach powinno być na tym zawieszeniu komfortowo. W okolicy 4-4,5 k można już kupić używany współczesny rower XC full typu rockrider XC 500s/900s
  10. Ja osobiście nie jestem fanem FF u dzieci. Takie kaski ważą około 1 kg, w razie wypadku może przez swoją masę bardziej przeszkodzić niż pomóc w porównaniu do kasków trailowych. Mam w luxie trailu koła z tymi obręczami. Pancerne, choć ciężkie
  11. wychodzi waga około 1650-1700 gramów. Mając w podobnej cenie newmany, chyba wolałbym newmany.
  12. Czyli dalej go nie odwróciłeś? 😄
  13. Strzelam, że okolice 1500 - 2000. W historię o tym, że 9 letni zawias działa idealnie bym nie wierzył. Fox przewiduje serwis takiego zawieszenia co 50 godzin jazdy lub co roku, serwis przodu + tyłu to 1000 zł, nikt w tak starym rowerze takiego serwisu by nie przeprowadzał. Geometria w takim rowerze jest przestarzała, na dzisiejsze standardy XC jest za krótki, na trail czy enduro za ostre kąty i za wysoko poprowadzony tył - tutaj jest kąt główki 70 stopni, ale stack i reach bardziej przypominają rower crossowy czy nawet trekkingowy. To teraz taki rower aby sobie pojeździć po lesie i aby nam tyłka nie obiło. Podejrzewam, że to jeden z ostatnich roczników w takich geometriach - rok później ten model w tym samym rozmiarze został wydłużony o 2 cm, obniżony o 2 cm i zmieniony kąt główki z 70 na 67 🙂
  14. Ja bym postawił na race kingi w wersji 29x2", jeśli rama to przyjmie. Do ścigania chcę wrzucić sobie opony tufo, ale do rekreacji wydają się trochę za drogie. Schwalbe to opony typowo wyścigowe, które będą znikały w oczach na asfalcie. Myślę, że zwijany race king może mieć niższe opory toczenia niż drutowy hurrican albo drutowy continental.
  15. Jak jadę 50 km, to zwykle bez zatrzymywania, maks 1-2 batoniki + jakiś banan. Banany mają mało kcal, więc je się bardziej je dla smaku niż dla energii. Powinniśmy dostarczyć minimum 50% energii, którą przepalamy w czasie jazdy w postaci węgli. Bez eksperymentów, najlepiej jeść w miarę to, co się je normalnie. Przy dłuższym wysiłku, dodaje jakiś batonik proteinowy - tu głównie jak się ścigam na jakiś zawodach XCM które mają powyżej 3h. Przy jeździe turystycznej wolę zamiast batonika wypić skyr z wysoką zawartością białka i przegryźć drożdżówką. Przy 100 km fajną opcją są jakieś drożdżówki, to dobrze przyswajalne węgle. Jadąc z wysoką intensywnością wchodzą mi jeszcze żele energetyczne, jadąc z niską, jadę bez żeli. Ja zazwyczaj jadę na samej wodzie, przy wysokiej intensywności dodaję jakieś tabletki izotoniczne, tabletki też wrzucam, jak jadę 200+ km, albo powtarzam wysiłek dzień po dniu. Ważne jest też odżywianie na koniec jazdy. Jak skończymy jechać trzeba szybko przyjąć węgle, inaczej organizm zacznie nas zjadać, tu często ponownie wpada jakiś skyr, później jakieś makarony z jogurtem, często pizza. Pizza nie jest zalecana, ale często jadam pizzę i mój organizm dobrze ją znosi 🙂 Ważne też jest odżywianie przed jazdą, koniecznie większe śniadanie, np. owsianka z rodzynkami, bananem i orzechami. Wieczorem po jeździe unikamy alkoholu.
  16. Sprecyzuj co masz na myśli pisząc o długich wycieczkach. Czy chodzi Ci o ściganie, czy kolarstwo romantyczne?
  17. Mam identyczną wysokość siodełka w mtb jak na gravelu i szosie. Jak masz balansować, to wstajesz z siodełka.
  18. Rower w montowni jest skręcany przez człowieka z imbusami. Już masz tam porysowaną kierownicę w miejscu, gdzie się mostek styka z kierownicą. Ale nie zmieniasz tego miejsca, więc nikt nie będzie widział, że coś było kręcone. 5 minut na rowerze nic Ci nie da. Ja mam 5 rowerów i dalej nie wiem na którym mi się najlepiej jeździ I czy powinienem jeździć na ramie M czy L. Ja bym zostawił Gate, to dobra baza. W przyszłości jak będziesz chciał zmienić geometrię na bardziej trailową, czyli kierownica wyżej i bliżej siodełka, możesz kupić amortyzator mający 120 mm skoku. Podniesie Ci to przod o 2 cm, nowe mają też dłuższe rurki, tak więc będziesz mógł dać kierownicę na równi z siodełkiem. Duży wybór geometrii daje możliwość świadomemu użytkownikowi dobrać rower konkretnie pod siebie. pamiętaj też o zasadzie, że idealna liczba rowerów to n+1 😉 Spider który Ci proponowali to kupa w porównaniu do Gate.
  19. Nie wierzę, że koła ważące 1450 z aluminium w rozmiarze 29 cali mogą mieć ASTM 3. Słusznie, że nie wierzę, bike discount podaje inną masę: Weight Front: approx. 740 g Rear: approx. 885 g Wheelset: approx. 1625 g Niemniej, spoko opcja za 2k pln. Szacuje się, że możemy zbić wagę o 40% zachowując tą samą wytrzymałość stosując karbon zamiast aluminium. Chcąc mieć koła poniżej 1600 gramów aby dalej było wytrzymale, jesteśmy skazani na karbon. Jeżdżę w XC, trailu, lekkim enduro, połowa moich znajomych lata na kołach karbonowych i wali nimi o kamienie i nic się nie dzieje, warunek jest tylko taki, że nie możemy nieć super wycieniowanych kół. Jeśli kupimy koła, które ważą 1,1 kg i przejedziemy się szybko po trasie enduro, to jest szansa, że coś uszkodzimy, ale jeśli będą to koła ważące 1,5 kg to nic się nie powinno dziać. Do rekreacji szedłbym w te newmany ważące 1625 gramów.
  20. Zależy jak ten las wygląda. Jeśli masz tam dużo korzeni i ostrych kamieni, to gravel się nie nadaje, jeśli masz ładne leśne ścieżki, to spokojnie gravel obleci. Ja w okolicy Torunia zazwyczaj teraz po lesie jeżdżę gravelem, po warmińsko-mazurskim zazwyczaj jeżdżę na rowerze mtb bo tam jest więcej piachów, ale na gravelu z szerszą oponą też to oblecisz. Ja mam obecnie na gravela założone opony 40 mm, to w lesie jest trochę za wąsko, 45 powinny dawać radę, składam teraz gravela, w którym mogę z przodu mieć 2,4 a z tyłu 2,2. Dropów na takim rowerze skakać nie będę, na single tracki dalej będzie lepszy mtb. Gravel mniej wybacza w lesie. Amortyzator i inna pozycja za kierownicą na mtb daje opcję szybszej reakcji, jak Ci się koło zacznie ślizgać, w lesie na singlach też musisz wejść w dolny chwyt, aby mieć lepszą kontrolę na rowerem i mieć blisko hamulce, więc pozycja staje się bardziej sportowa niż na mtb. Weź odwróć ten mostek w końcu i zobaczysz, jak diametralna różnica z tego wyjdzie. Mojej żonie kupiłem wyścigowy rower XC i tak jest ustawiłem mostkami, podkładkami itp, że kierownica poszła o 6 cm wyżej niż fabrycznie. Ostatecznie nawet możesz się czymś takim ratować: https://www.decathlon.pl/p/mostek-rowerowy-btwin-uniesiony-35deg-oversize-110-mm/_/R-p-346044?mc=8796818&gad_campaignid=21489773241&gad_source=1&gbraid=0AAAAADqDdffyFnWofstYrzQIV-XA33gUs&gclid=Cj0KCQjw0NPGBhCDARIsAGAzpp1n2uV2AB-M0Q7e4qc9ADf0R1pZsvB0Z7pVYe2DObxf1nvfElach0waApTJEALw_wcB&utm_campaign=pl_t-perf_ct-shopp_ts-gen_f-cv_o-roas_xx-inne-marki-css&utm_medium=cpc&utm_source=google Ale zacznij od obecnego. 5 minut roboty i będziesz wiedział na czym stoisz.
  21. @manieksl nie szedłbym w koła alu o wadzę poniżej 1600 przy Twojej masie. Skoczysz parę razy jakiegoś dropa i wyrwiesz nyple. 1600-1650 dla kół alu to rozsądny kompromis. Poniżej polecam już iść w stronę obręczy karbonowych. Jakieś chińczyki typu elitewheels w cenie koło 2000-2500 dają okolice 1550-1600 gramów. Jak chcesz schodzić z masą: 1. sztyca karbon daje jakieś śmieszne 50 gramów, tu się idzie bardziej ze względu na komfort 2. siodełko karbonowe - ważą po 125 gramów, wygodniejsze z drukiem 3D (wyższa cena), koszt od 120 zł na ali, oszczędność z 150 gramów. 3. Zintegrowana kierownica - 200-250 gramów, w porównaniu do kierownicy + mostka Alu mamy prawie 300 gramów oszczędności 4. Kaseta - nic tak nie zbija masy w grupie osprzętu jak kaseta, XT waży 150 gramów mniej niż zwykła deorka 5. Karbonowa korba + alu zębatka. Przejście z aluminiowej korby na karbonową to 150-200 gramów. Powystawowe korby czasem się zdarzają na olx czy allegro, ja truativa stylo karbon kupowałem nowego za 600 zł. 6. Koła karbonowe - jeśli ma być lekko i dość wytrzymale, to karbon wygrywa z alu. Możesz rozważyć dołożenie wkładek, podbiją masę o 50 gramów, ale chronią karbon przed dobiciem. 7. Z tego co widzę tam masz kowadełko z przodu o masie 2 kg. Reba powinna Ci urwać 300 gramów, Fox 32 albo SID to nawet 0,5 kg. Czasem można znaleźć jakieś reby z demontażu na OLX.
  22. podesłałem wersje pod 29", więc się specjalnie tym nie kieruj 🙂
  23. Ile Ty ważysz i w jakich warunkach jeździsz? Ja bym składał na zamówienie. Ja składałem w fitwheels, około 2k wyszły koła 1550 gramów ale z masą idzie wytrzymałość. Moje po 1,5 roku na gwarancji miały wymienianą tylną obręcz. Te accent to spoko koła do gravela, jeśli chcesz jeździć na treku po asfalcie i szutrach - spoko. Do mtb XC, XCM moim zdaniem minimum to 25 mm wewnętrznej, jeśli planujesz jakieś wyjazdy w góry to 27-30 mm aby wsadzić już tam oponę 2,4". z nowych chyba najlepsze do XC/XCM byłyby XR 1700, ważą 1670 i kosztują koło 2500 zł.
  24. W rowerach do XC (ścigania) mamy amortyzatory ze zdalną blokadą za pomocą manetki na kierownicy. Opcje są (zazwyczaj) dwie - pełne otwarcie / pełne zamknięcie. Jak masz amortyzator bez zdalnej blokady, tylko z blokadą na goleni, to masz płynną regulację działania blokady, na łatwiejsze szlaki możesz go lekko utwardzić, na zjazdy całkiem otworzyć, na asfalt zamknąć całkowicie a na podjazdy zamknąć go na 4/5 pozycji. Niektóre lepsze manetki zdalnej blokady dają możliwość wyboru spośród 3 opcji z kierownicy, mam tak w fullu cenyonie luxie trailu, mam pełne otwarcie, pozycje pośrednią (oznaczone przez canyona, że to pozycja do pedałowania) oraz pełne zamknięcie (sprinty albo prostsze podjazdy).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...