Skocz do zawartości

Veriv

Użytkownicy
  • Postów

    1 461
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Veriv

  1. otoż to taki był sens moich "wynurzeń" skala upadłości niemieckich marek jest gruba, nie ma już YT, Woom, Canyon szoruje po dnie, fabryka produkująca NS Bikes też była z niemiec i też upadła. To że Radon jest marką sklepu internetowego niewiele zmienia, była taka znana marka enduro jak Nukeproof, też własności sklepu i też upadła. Więc, jeśli bym cokolwiek kupował z Niemiec, wysyłkowo, od niemieckich producentów, sklepów, to wyłącznie kartą kredytową. Karta debetowa jest gorzej zabezpieczona i potencjalne zwroty trwają miesiącami, banki niechętnie je procesują. To nie są wynurzenia, tylko logiczny wniosek. Jacek, sugeruje więcej luzu.
  2. Dokładnie, z mojej perspektywy to pewna forma oszustwa względem widzów bo MTB jest dość powszechnym sportem a rowery są relatywnie tanie. Można dojść do błędnych wniosków, że rower XC się nadaje do trudnych tras - a tak na prawde nie pozostawia żadnego zapasu bezpieczeństwa. Jest to też narażanie zawodników którzy się scigają na granicy możliwości, w lajkrze. O ile dropy i gapy nie są jakieś takie przerażające same z siebie - bo dropa można przecież lekko wylądować a gap po prostu przelecieć, to w połączeniu z technicznymi trudnymi trasami i zmęczeniem, jazdą na kole, robi sie z tego zupełnie bezzasadne ryzyko Tu fajny przykład, o ile ona nie trafiła w lądowanie? z 15cm dalej, kilka obrotów korby więcej i byłoby ok. Jak wywali się ktos przed Tobą to kaplica https://www.youtube.com/shorts/3Dq6Y1x39NA
  3. Dalej przeglądam tego Cube One55 : https://rowerycube.pl/rowery-gorskie-full-suspension/6338-311783-rower-cube-655100-stereo-one55-c-62-race-29-4054571406354.html#/3285-rozmiar-l/3296-maincolor-szary/3460-rama-uniwersalna/4026-sex-unisex/64695-kolor-lightgry_gry Prezentuje sie na prawde super. 160/155mm skoku, dobre komponenty i waga 14.1kg. To az nierealna waga przy takich komponentach. To waga najlżejszych rowerów do ścigania się
  4. Też mi nie chodziło o to że karbon. Wrecz przeciwnie lepszy karbon bo lżejszy - moze miec to zasadnicze znaczenie dla kobiety 165cm, 60kg. Ten Cube jest bajkowo lekki Pisałeś jednak o wyciągach, myśle ze na takim rowerze z delikatnymi oponami, o lekkiej konstrukcji i skoku który może wystarczyć ale jak umiesz dobrze dobrać trasę, to nie zapewni tyle zapasu bezpieczeństwa. Tu lepszy byłby model One55 zamiast One44. Jak jednak piszesz, że żonie zdarza sie wywracać na podjazdach, to rozumiem, że generalnie jest jej ciężko z 14kg rowery Liv Tempt 1. Ale jest twarda i podjeżdża 🙂 Brałbym Cube One44, bedzie jej najlepiej.
  5. Chwaliłem ciekawe i innowacyjne projekty. Nie polecałem zakupu roweru nowego, bo sam od tego odstąpiłem -> gwarancja była napisana w moim odczuciu nie prokonsumencko, nie zabezpieczając mnie(konsumenta) tak jak bym tego chciał. Ciezko bym polecał cos na co sie nie zdecydowałem z powodu zapisów gwarancji. Nawet do nich napisałem bo az nie moglem uwierzyć ze to aktualna wersja dokumentu i napaliłem sie na wyższy Define : Ns Bikes robi od dawna jakies dziwne akcje, zaczynając od tego ze Szymon Godziek juz u nich nie jezdzi, konczac na tym ze ich własciciel sprzedał firme funduszowi na górce i odkupił jakoś chwile temu za ułamek ceny. Wiec stawiał bym ze ten wpis to planowy. Radon nie funkcjonuje jako osobny byt prawny. Pisałes ze wlasciciel Radon Bikes osiagnął duzy przychód, ale to nie to samo co zysk. Pozostałbym sceptyczny i ide o zakład ze ten duzy przychod jest mniejszy niz w poprzednich latach.
  6. Dobrze kminisz. Cube super. Troche delikatny i krótki, ale dla lżejszej osoby (i z instynktem samozachowawczym innym niż u 16latka) moze byc ok. To nie jest rower do bikeparku, ale prostsze trasy oblecisz bez problemu. Lekki trailowy, uniwersalny rower. Będzie skok milowy w porównaniu do hardtaila. Niemiecki sklep to pewnie bike discount, gdzie są sprzedawane rowery Radon. Przy czym oponie były różne. Ja zdaje sie zglaszalem obawy, bo inny niemiecki sprzedawca, YT przestal realizowac cokolwiek i przechodzi restrukturuzację, a Canyon zakończył rok stratą 40 milionow euro. Rożowo to u nich nie wygląda. To same niemieckie marki sprzedajace rowery bezposrednio przez internet. Cube w sumie tez jest niemiecki, ale ma inne kanały sprzedaży. Realizacja gwarancji wygląda różnie. Np osprzęt rockshox paradolskalnie lepiej reklamować z rowem kupionym za granicą, bo wtedy realizować gwarancję moze jakikolwiek ogarnięty serwis w Polsce. W przypadku roweru kupionego w Polsce, rockshox ma tylko jeden serwis gwarancyjny, do którego Twoj sprzedawca musi wysłać amortyzator. Wydluża to okropnie czas realizacji gwarancji. Realizacja gwarancji na ramę - tu wolałbym miec rower kupiony w Polsce i najlepiek blisko, by uniknąć kłopotliwej wysyłki.
  7. Przepraszam, teraz mi allegro jeszcze raz wyswietliło ogloszenie, i zauważylem,że to elite xrt jest używane. Nie zauwazylem wczesniej.To elite suite t. Mały, kompaktowy trenażer na ktorym sie scigają w zwifcie i starcza dla amatora. Chyba jest troszke mniej dokładny. Nie testowalem elite, ale konkurencujny wahoo kickr core (uchodzi za jeden z lepszych, dokladniejszych trenażerów) mi 2x wymieniali gwarancyjnie na nowy. Nie ma sensu przepłacać. Co do roweru, to mysle, ze na fajnym rowerze się fajniej jezdzi, ale z zakupem bym się nie śpieszył. Zadbał bym o dobrą bazę treningową, a tego rometa huragan to może nawet zostawił wpietego w trenażer.
  8. Tez tak mysle ze srednia rzędu 32-33 jest totalnie w zasięgu po jednej solidnie przepracowanej zimie. To dla mnie jest przynajmniej brak specjalnego treningu, po prostu regularna praca, raptem po 6 7 godzin tygodniowo. Zwift i program treningowy jak "Build me up" w zgrubsza 12 tygodni poprowadzi jak za rączkę ucząc jak trenować i robiąc z Ciebie znacznie, znacznie kolarza szosowego. To ponadto swietna zabawa. Pisząc to az mam ochotę siasc z powrotem na trenażer. Trzeba kupic trenażer direct drive. Teraz nadal jest tanio, tu np sensowny trenażer DD za 1500zł: https://allegro.pl/oferta/trenazer-magnetyczny-elite-direto-xr-t-17679746236 Ps. czego nie ma na zwifcie, to rozciągania sie. Mozna raptem raz dwa razy w tygodniu robić jogę i bedzie ok 🙂
  9. Cześć:) Gratuluje i tu tylko napiszę, ze mamy dzis 18 sierpnia. Niby pięknie, ale już z górki. Jescze moze z 10 tygodni i popyt na trenażery rowerowe wzrośnie, na szosy spadnie. Tak więc, zakup roweru odłożył bym na później, trenażera na teraz. Najlepsze co mozesz sobie zrobić, to nie rower a dobrze przepracowana zima. https://ztpl.cc/informacje-dla-poczatkujacych/ Jakby jeszcze w plan rowerowy na zimę wrzucic cel/weryfikację w postaci zimowego wypadu na szosę na południe europy, to da idealny cel. Na nowy sezon wjedziesz jako zupełnie inny kolarz.
  10. Dopytac trzeba bo ludzie roznie rozumiemu"poziom początkujacy a z czasem nieco trudniejsze trasy". Jak pasuje to git, brać i cieszyc sie jazdą. Cena super. Ten rower ma nisko korbę, cos jak rowery YT ale to chyba bardziej cecha niż wada. No i bym opony wymienił, jak znajdziesz cos w dobrej cenie, bo exo to papierowe scianki
  11. No wlasnie, dobrze by wiedziec do czego ma byc rower.
  12. Używany Ibis Ripmo, karbonowy spec stumpjumper, juliana. Prawie zadna z moich kolezanek nie jezdzi na topornym aluminiowym rowerze, bo za ciężkie
  13. Popatrzmy sie teraz na dane. Mamy pomiary sztywnosci w BB-w korbie & head tube - główce ramy. Zmierzono ile siły wyrażonej w Nm potrzeba by wygiąc miejsce pomiaru o 1 stopień. Dla BB zakres to 80-120Nm. Czyli mniej wiecej siła z jaką dokręcasz koło w aucie. Przy czym koło w aucie dokręcasz dlugim kluczem a nie korbą 172.5mm. I koło sie nie obraca podczas dokręcania. Hipoteza z tego taka: 1)im krotsza korba tym mniej wygina sie rama 2) trzeba być mega koniem by faktycznie tracic na wyginającej się ramie 3) rzucił bym okiem na sztywnosc kierownicy. Jest tu takim samym "kluczem" co korba i to kierownica przenosci te Nm na główke ramy.
  14. To totalnie super wynik! @jajacek co do silowni, mogę z ręką na sercu polecic mojego trenera: https://trainforskills.pl/ Wiele dobrego mozna napisać, to świetny trener i bardzo mądra oferta pod kolarstwo górskie. Ale zgaduje ze ogolnorozwojowo pod szose tez byloby dobre.
  15. Wino, gratuluje! Dobry start, dobre cenne doswiadczenie. Co do wypinania sie, to jest takie cwiczenie jak stójka - pozwoli Ci wypinac się bez strachu bo jak opanujesz to będziesz w stanie trzymać rownowagę nawet siedząc na stojacym rowerze. Są filmiki na youtube. Stojka jest znacznie prostsza pod góre wiec problem zgrubsza zniknie.
  16. Wrocilem ze Śnieżnika, proszę :https://fundacjasprint.pl/zlota-wstega-kaczawy-zlotoryja-2022-ostra-walka/ w mojej pamięci to bylo wiecej przewyższeń, moze dlatego ze sie ujechalem. Ściganie na szosie jest pełne taktyki, ale takiej na poziomie szewskiego mata gdzie chcesz by to ktoś sie ujechał na Ciebie ile sie da i pełne zupelnie bezzasadnej napinki. Przynajmniej szosowe klasyki są takie. Enduro jest od tego wolne, ludzie nawzajem sobie pomagają, przepuszczają sie i są bardzo koleżenscy. Jedynym przeciwnikiem jest tak na prawde trasa i z tego co widzialem ostatnio, sędziowie pzkol.
  17. Nie pamiętam, to bylo w 2022 roku. Sprawdzę jutro jesli to faktycznie takie istotne, wydaje mi sie że nie. Ja poważnie nie chce sie z nikim porównywać i poważnie sugerowałem @wino urlop w górach zamiast kupna kół pod wyscig. Zadna uszczypliwosc. Dobrej nocy
  18. Dam Ci po prostu link do strony z wynikami.. i z całą sympatią do gor kaczawskich, to nie są tatry tylko nizsze pasmo kotliny jeleniogórskiej. https://domtel-sport.pl/wyniki,zawody,5274
  19. Umyłem rower, ogarnąłem się, poleżałem w basenie i wpadło mi do głowy, żeby sprawdzić średnie z innych wyścigów, w których faktycznie sie ścigalem bo nie do każdego podchodziłem rywalizacyjnie. W sumie zostalem wywolany do tłumaczenia sie ze startu z 2021 roku. Enduro trudno porównywać, ale w kolejnym sezonie, 2022 startowałem też w szosowych klasykach. Sprawdzilem wstęgę kaczaw - czyli jedną z górskich edycji tych dolnoslaskich wyscigów. Wyszło mi 36,6 km/h średniej predkosci. Mysle ze to solidny wynik jak na amatora na tribanie rc500 po górach, gdzie jeszcze wyszedl brak ogarnięcia bo pamiętam, że ostatnie kilometry jechalem sam. Podkreslam, nie chce sie porownywac czy rywalizować, co najwyzej pokazać kontekst.
  20. Ależ dokładnie tak było 😀 Wrażenia to mozna miec na koncercie, ja opisalem faktyczne doświadczenia. Nie napisałem ani razu, że o cokolwiek sie ścigaliśmy, czy ze w ogole się ścigaliśmy, byl czysto rekreacyjne gran fondo. Jak nastepnym razem będziesz miec jakies pytania, to śmiało pytaj zamiast kopać w necie. A kolegi wino nie deprecjonuje, poważnie mysle ze wyjazd na kolarskie wakacje ma większy sens niz jego kolejne inwestycje. Piszę to dosłownie z leżaka na Czarnej Górze
  21. No więc widzisz, i jechalem i jechała moja żona 😀 skoro jesteś aż tak ciekawy by kopać aż do 2021 to moge dodac jeszcze kontekst, ze to byly świeżo zakupione szosy i dosłownie nasz pierwszy wspólny wypad bez dzieci, od chwili posiadania dzieci 🙂
  22. Moze wyrazilem sie troche zbyt skromnie z tym brakiem spektakularnosci, bo Sveti Jure, to ponad 1700m podjazdu. To chyba jeeen z wiekszych podjazdow w kontynentalnej europie - w lutym zamkniety. W sudetach to mozna co najwyzej w dziure wpaść, a nie zrobic 1700m na raz.
  23. Moze mi tak przyszlo na myśl bo sam 2x bylem Chorwacji na szosę. Pazdziernik byl super bo dalej 30 stopni, turystów prawie nie ma, jezdzic sie da, kąpać tym bardziej. Drugi raz bylem w połowie lutego i moim zdaniem gorzej, bo raz ze rowery całe w soli(w Austrii zima na całego) to w Chorwacji leżal śnieg jeszcze na wysokosci Zadaru. Trzeba jechac daleko na południe. Górki nie sa jakies spektakularne, ale lepszych w Polsce raczej nie mamy. Nie rozumiem co złego w szosie na jesień dla amatora, taki wypad będzie wiecej wart niz 50stron dyskusji na tym forum. Niech grupy zawodowe jezdzą sobie w marcu, raczej sie nie przygotowują do TDPA
  24. No jak to nic, przeciez Wino nawet autem nie jezdzi, tylko na wyscigi tarabani się zbiorkomem. Jak ma dobrze zjeżdżać nie zjeżdżajac nawet autem. Jak sie złożyc w zakręt, nie wiedząc nawet gdzie jest jego szczyt. To wlasnie o tym mowie, o praktyce. Nie wiedzialem ze do Chorwacji na szose nie ma sensu. Ja to OK ze nie wiem, zle ze Atom Developer, jedyna żeńska zawodowa grupa kolarska z Polski o tym nie wie i na zgrupowania jezdzi do Chorwacji... Żone mogę spytać o jej opinię, jak z glacensisow przyjedzie.
  25. To np Chorwacja na jesień czeka, czy cokolwiek. Wiecej sensu przyniesie jeżdżenie niż koła. Poważnie, jako przykład mogę podac.. moją żonę. Moja żona uprawia wyłącznie kolarstwo romantyczne. Ale lata biegała w biegach górskich, trenując jak biegacz zawodowy i wygrywając co chwile lokalne zawody. Max otarła sie o pudło na Mistrzostwach Polski w maratonie gorskim, krajowe top. Wystartowała ze mną w Tatra Road Race, na swoim Tribanie Lady. To szosa z gatunku najtańszych. Cala szosa znacznie tańsza niż chińskie koła karbonowe. Im sztywniejszy podjazd, tym lepiej objeżdżała tym Tribanem Lady kolarzy wyekwipowanych w Treki Project One i inne cuda. Nawet najlepsze koła nie pomagały na dziewczyne na Tribanie Lady i z pedałami spd z mtb. Wyglądało to wręcz komicznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...