jajacek Opublikowano 15 godzin temu Opublikowano 15 godzin temu Jak to rower nie aero to na ramie, old school, obok koszyczka z bidonem. Jak mam do szosy taką ze 30 cm.
Szwedacz Opublikowano 13 godzin temu Opublikowano 13 godzin temu Zazwyczaj mi się nie chce przepakowywać zestawu, żeby był mniejszy na krótsze i bardziej cywilizowane wypady, więc jeździ zazwyczaj zawsze to samo w staromodnej, małej torbie w trójkąt (23cm przekątna), większość zawinięta w jakąś chińską, zwijaną torbę na narzędzia, by się nie obijały i nie szlifowały nawzajem. Poza typowymi knotami/bekonami do tubelessa, mam kilka grubszych, knoty docinam nożyczkami do paznokci, które w apteczce jeżdżą. Do tego mała butelka (30? 50? ml) uszczelniacza, kilka klasycznych łatek + klej do gumy z zestawu z nimi i skrawek papieru ściernego, nitka dentystyczna i solidna, zakrzywiona igła. 2x TPU wraz z łatkami-naklejkami do nich i łyżki. TPU to mus z racji gabarytów po spakowaniu. Pompka i manometr, 2 naboje (choć zrezygnowanie z nich najbardziej kusi - kupa problemów przy lotach oraz sporo ważą). Multitool ciągle ewoluuje (na zdjęciu zdublowany, bo drugi pożyczałem znajomemu na cały wyjazd i powrót osobnymi lotami). Ostatecznie chyba zostanie chińska grzechotka na bity + imbus 6mm + adapter umożliwiający mocowanie do tego imbusa bitów z takiego zestawu (SwissTool robi podobne, ale wykorzystuje bity 5mm, a nie 1/4"). Do tego nakładka na imbusa do odkręcania korby Shimano i wypatroszony multitool za 1.5$, z którego zostały składane kombinerki o wadze 60-70g. ZZTO ma fajną, malutką praskę do łańcucha (16g), która wymaga dołożenia dźwigni z 2 kluczy. Do tego kilka ogniw łańcucha, zapasowe spinki, zapasowy hak, stara skarpetka i mały smar. Zapasowe klocki, przekładka do zacisków, do transportu roweru ze zdemontowanym kołem i mały zbiorniczek do polowego odpowietrzania hamulców z ~20ml płynu. Z przydasiów silvertape, którego nigdy mało, większa garść trytytek, parę rdzeni do Presty, adapter Schrader - Pretsa i kilka jednorazowych rękawiczek (nitryl / foliówki z piekarni lub stacji benzynowych). Przy grupowych wypadach nie ma sensu dublować większości tego, więc reszta bierze jedynie multitool, dętki i ewentualnie jakieś niestandardowe rzeczy pod swoje konkretne rowery. Niestandardowe części, narzędzia ze sobą niekoniecznie ze względu na naprawy wszystkiego w polu - często w wypożyczalniach potem się okazuje, że mogą nie mieć pasujących i bez tego co mamy ze sobą by nie pomogli. Zgodnie z prawem Murphyego zepsuje się oczywiście to, na co nie jesteśmy przygotowani 🙂 Ciężko na wypady turystyczne zabierać jeszcze zapasową korbę, pedały, koło i co tam jeszcze może się nam zamarzyć. W Europie zawsze jest blisko do cywilizacji, serwisu i myślę, że nawet w najbardziej odludnych częściach kontynentu, w przypadku dużej awarii to są 2, max 3 dni marszu z zepsutym rowerem. Waga multitooli / kluczy też nie jest taka oczywista do optymalizacji. Bit 1/4" waży około 5g/szt. Chiński klucz z grzechotką to 55g, a dodatkowa przedłużka do niego to 25g (żeby czasami sięgnąć do śrub w głębszych otworach). Imbusy / Torxy luzem z kolei szybko się robią coraz cięższe, np. dla zestawu Yato S2 3ka to 7g, 4ka czy T25 - 14g, 5ka - 25g, a 6ka i 8ka po 40g.
Greg29 Opublikowano 8 godzin temu Opublikowano 8 godzin temu 8 godzin temu, sl66 napisał(a): Gdzie chowacie pompkę na szosie? Tylna kieszonka? Mocowanie przy bidonie? Torebka podsiodłowa? Ja na szosie w tylnej kieszonce. W mtb i grawelu przy bidonie. Jak przeczytałem wpis @Szwedacz to przypomniało mi się, że też wożę adapter Schreder-Presta i blokadę do zacisków
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się