Skocz do zawartości

sl66

Użytkownicy
  • Postów

    591
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez sl66

  1. Ale chociaż @Mociumpela ożywił 😀
  2. Widziałem kilka razy w necie, jak ktoś zainstalował Redshifta do szosy i był zadowolony. Na pewno to znacznie zwiększy komfort, ale kosztem minusów, o których napisał Jacek. Pytanie czy wolisz mieć bardziej klasyczną szosę czy all-roada.
  3. Tak, próbowałem, na początku nabiłem Thundero na twardo, żeby własnie był mniejszy przeskok i jechałem tak pierwsze 15-20km. Ale szczerze mówiąc już od samego początku przy wyjeżdżaniu z domu czułem, że to nie to.
  4. Na Mondo też jeżdziłem bez licznika, bo do szosy póki co nie mam licznika 🙂 Więc w przypadku obu opon kieruję się odczuciami. A te podpowiadają mi, żeby jednak zostać przy Mondo na szosie, inaczej Roubaix się zrobi trochę bardziej ospały i za bardzo zbliża charakterem do Silexa 🙂 Dwie największe różnice, jakie odczułem po zmianie Mondo na Thundero to słabsze przyspieszenie oraz potrzeba więcej mocy, żeby utrzymać prędkość ok. 30km/h. Nawet jeśli statystyki z jazdy nie pokazałyby statystycznie istotnej różnicy w prędkości, to i tak więcej frajdy dawały mi opony szosowe.
  5. Do takich zastosowań zgadzam się z @Pepe75, dodałbym tylko, żeby zmiany wprowadzać stopniowo, nie wszystkie na raz, czyli najpierw mostek, potem w razie potrzeby opony; albo najpierw opony, potem mostek. A nuż okaże się, że wystarczy tylko jedna z tych modyfikacji :) Ja u siebie w gravelu mam mostek Redshift Shockstop i opony 40mm i mi to w zupełności wystarcza (ważę 63kg).
  6. @liftlodz a co z gravelem Hultajem?
  7. Oczywiście znam stronę BRR, jednak wyniki stamtąd nie do końca zgadzają się z moimi odczuciami. Opona Mondo 32mm była wyraźnie szybsza niż Tufo Thundero 36mm, mimo, że BRR sugeruje coś innego. Moje odczucia się pokrywają z tym co napisał liftlodz: Na Mondo łatwiej mi się rozpędzić i utrzymać prędkość (mówię o prędkości w okolicy 29-32 km/h). Ostatecznie po przejażdżce testowej wróciłem do Mondo. Wolę się trochę pomęczyć na piasku, ale nie zabijać dynamiki szosy. Zwłaszcza, że mam jeszcze gravela Silexa na bardziej terenową jazdę.
  8. Bardzo smutne te ostatnie wiadomości. W ciągu kilku dni zginęły dwie osoby, w tym jedna w Gassach, czyli mojej stałej trasie. Już wcześniej nosiłem się z zamiarem kupienia lekkich gravelowych opon do swojej szosy (Roubaix SL8), żeby mieć większy zakres wyboru tras na tym rowerze. Oba wypadki spowodowały, że przyspieszyłem ten proces, z obawy o własne życie i zdrowie będę się starał w miarę możliwości unikać jazdy w otwartym ruchu.
  9. Tak, to ta piaszczysta droga na polach za powsińską polaną. Postanowiłem zamówić Thundero 36mm - wydaje mi się najlepszym kompromisem pomiędzy tym, żeby zachować możliwie dużo prędkości na asfalcie, a jednocześnie mieć przyzwoitą lub dobrą przyczepność przez 90-95% moich tras.
  10. Witam! Sprawa wygląda tak- od kiedy mam Specialized Roubaix SL8, trochę nie chce mi sie jeździć na Meridzie Silex 1 (czyli jest dokładnie tak, jak przewidział to @jajacek ?). Roubaix jest lepszy w każdym względzie - jest szybszy, porównywalnie komfortowy, ma dla mnie też wygodniejszą (mimo że bardziej pochyloną) pozycję. Na Roubaix mam fabryczne opony szosowe S-Works Mondo 32mm. To są dość pancerne opony all-season. Ze względu na moje preferencje (oraz na bezpieczeństwo- ostatnio w Gassach był wypadek śmiertelny) używam ich nie tylko na asfalcie, ale też w lekkim terenie (Las Kabacki, szutry, drogi gruntowe). W zasadzie jeżdżę wszędzie tam, gdzie kiedyś jeździłem Silexem. Co ciekawe, na 32mm Mondo odczuwam podobny komfort co na 40mm oponach w Silexie - jednak w Roubaix FutureShock, karbonowa sztyca Pave i karbonowa rama robią robotę. Myślę o zmianie opon w Roubaix, na szersze, ale nie z powodu braku komfortu, tylko trakcji, której na szosowych Mondo czasami mi brakuje - na kamieniach czy okazjonalnym piachu muszę jechać zdecydowanie ostrożniej niż na Tufo Thundero HD 40, które mam w Silexie. Zgodnie z instrukcją, do Roubaix mogę wsadzić opony do 38c i nie chcę tego limitu przekraczać. Jakie macie doświadczenia z oponami gravelowymi z przedzialu 36-38c? Czy Thundero 36 są dużo wolniejsze niż typowe opony szosowe? Co ciekawe, według Bicycle Rolling Resistance, Thundero 36 mają mniejsze opory toczenia niż te Mondo. Ale nie do końca chce mi sie wierzyć, ze realnie na asfalcie takie Thundero 36 będą szybsze niż Mondo 32 (uwzględniając też opór aerodynamiczny). Co byście wybrali na moim miejscu? Thundero 36? Specialized Pathfindery 38? A moze Hutchinson Caracal Allroad 35 albo Schwalbe G1 RS Pro 35? A może potencjalna zmiana ze slicków 32 na lekki bieżnik gravelowy 36-38 niewiele tu zmieni (spotkałem się też z taką opinią) i lepiej po prostu jeździć na Mondo 32 i dopracować technikę? @liftlodz, jakie są Twoje doświadczenia w odczuciach prędkości oraz trakcji na szosie all-road na oponach szosowych vs gravelowych? Wklejam dwa zdjęcia terenu, gdzie już czuję na Mondo ograniczenia z powodu braku trakcji (zwłaszcza na tym drugim przykładzie).
  11. W sensie że wcześniej miałeś nieowinięty chwyt górny ?
  12. Elegancko! W końcu owijkę normalnie założyłeś na chwyt górny ?
  13. Gravel raczej nie ma sensu w zawodach triathlonowych. Tam ludzie startują na rowerach triathlonowych, ewentualnie na szosach.
  14. Ja przy wzroście 174cm, przekrok 84-84,5, zasięg ramion 178, mam Silexa z reach 380 i Roubaix z reach 370 i ten drugi wydaje mi się lepiej dopasowany. Więc dla Ciebie przy 172cm reach 386 będzie za duży, zwłaszcza w szosie, gdzie z reguły się daje dłuższe mostki niż w gravelu.
  15. Moim zdaniem nie poczujesz wielkiej różnicy. Silex II ma bardziej pochylona pozycję niż I gen, opony juz włożyłeś szosowe. Sama zmiana ramy na inną aluminiowa niewiele Ci da. Ewentualnie może poczujesz na plus różnicę w stopniowaniu napędu. Ale jeżeli dobrze się czujesz na Silexie to ja na Twoim miejscu bym kupił koła karbonowe zamiast nowej ramy alu. A najlepiej dozbierać do szosy z karbonową ramą. Ps. Mam Silexa I gen i Specialized Roubaix SL8 i między nimi czuć bardzo dużą różnicę w łatwości rozpedzania i prędkości. Ale też wynika to z roznic klas rowerów oraz celowo zrobionej konfiguracji żeby się mocno od siebie różniły. Roubaix jest w miarę lekką (8kg) szosą z karbonową ramą i karbonowymi kołami na oponach 32mm, a Silex ma być koniem roboczym i zimówką z aluminiową ramą, na ciężkich stockowych kołach i nienajszybszych, ale pancernych oponach Tufo Thundero HD 40mm.
  16. Rozwiniesz myśl, mógłbyś napisać coś więcej jakie to trasy? W piątek po południu pojechałem na Gassy (szosą), tam przepłynąłem promem na prawą stronę Wisły. Jazda ul. Piłsudskiego przez Józefów i Falenicę nie była przyjemna, delikatnie mówiąc. Co chwila wyprzedzały mnie samochody mniej niż pół metra ode mnie,w dodatku kierowcy wkurzeni bo na światłach które są tam co chwilę i tak och wyprzedzałem z prawej strony. Z ulgą wskoczyłem na ddr wzdłuż S2 z powrotem na Ursynów.
  17. Haha, to samo miałem napisać ?
  18. Zgadzam się. Dlatego doszedlem do wniosku że gravel jako adventure bike, koń roboczy, commuter, wyprawówka czy zimówka nie powinien być karbonowy. O alu wysokiej klasy nie trzeba tak uważać, nie ma znaczenia czy w przypięty na ulicy rower ktoś uderzy albo czy się przewróci na kierownicę. Jedyny wyjątek, jaki dopuszczam to karbonowa sztyca dla komfortu - ją ciężko uszkodzić przy normalnym użytkowaniu. Karbon w ramie i kierownicy jak najbardziej ma sens w szosie do śmigania poza miastem. Mam takie samo odczucia. Posiadałem trekkinga z dynamo i było to bardzo wygodne. Nie trzeba pamiętać o włączaniu tyłu i przodu, ładowaniu. Po prostu miałem zawsze włączone oświetlenie, gdy jechałem, zawsze działało. Do miasta idealne, bezobsługowe rozwiązanie.
  19. Oraz Merida Silex 1st gen, którą posiadam :)
  20. Z czego tak naprawdę to wynika i czemu to służy?
  21. Sprzedam opony Hutchinson Caracal Race 40mm z niewielkim przebiegiem, w świetnym stanie. Szczegóły w ogłoszeniu: https://m.olx.pl/1090515623/?bs=olx_pro_listing
  22. Nie zabrudzi Ci się ta pompka? Ja kiedyś woziłem przy koszyczku do bidonu, ale po 2 latach gravelowania wpadło tam sporo mikropyłu i porysowało tłoczek. W efekcie przerzuciłem pompkę do podsiodłówki.
  23. Wywołany do tablicy, pokrótce się wypowiem. W gravelu po około roku jazdy założyłem amortyzowany mostek Redshift Shockstop. Była to bardzo znacząca poprawa komfortu i w zasadzie nigdy nie myślałem o powrocie na sztywny mostek. Nie robiłem jeszcze bezpośredniego porównania FutureShock vs Redshift, ale jakiś wstępny ogląd mam. Wydaje mi się, że FutureShock z damperem (mam wersję 3.2) działa bardziej gładko, jakby niezauważalnie w porównaniu do RS. Głównie jest to spowodowane zasadą działania, RS obraca się na osi, FS działa wzdłuż rury sterowej. Wynika z tego, że FS jest mniej odczuwalny w czasie pracy oraz że lepiej amortyzuje w uchwycie górnym (w RS jest wtedy mała dźwignia i amortyzacja jest stosunkowo słaba). RS ma za to przewagę jeśli chodzi o bezobsługowość. Tam w zasadzie nie bardzo co może się zepsuć (ewentualnie elastomery, ale dokupienie zapasowych to grosze). FS 3.2 teoretycznie też jest przewidziany na bezserwisowy przez całą długość życia, ale jest to znacznie bardziej skomplikowana konstrukcja, więc w razie uszkodzenia (np. gumowej pokrywy wierzchniej) trzeba jak najszybciej zrobić serwis, albo nawet wymienić cały układ, co oznacza duże koszty.
  24. Gdzie chowacie pompkę na szosie? Tylna kieszonka? Mocowanie przy bidonie? Torebka podsiodłowa?
  25. Skąd ta zmiana? Z tego co pamiętam kiedyś pisałeś że opona 40 jest dla Ciebie optymalna w gravelu; miałeś Tufo Thundero 44 i wróciłeś na 40.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...