-
Postów
577 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez sl66
-
Moim zdaniem nie poczujesz wielkiej różnicy. Silex II ma bardziej pochylona pozycję niż I gen, opony juz włożyłeś szosowe. Sama zmiana ramy na inną aluminiowa niewiele Ci da. Ewentualnie może poczujesz na plus różnicę w stopniowaniu napędu. Ale jeżeli dobrze się czujesz na Silexie to ja na Twoim miejscu bym kupił koła karbonowe zamiast nowej ramy alu. A najlepiej dozbierać do szosy z karbonową ramą. Ps. Mam Silexa I gen i Specialized Roubaix SL8 i między nimi czuć bardzo dużą różnicę w łatwości rozpedzania i prędkości. Ale też wynika to z roznic klas rowerów oraz celowo zrobionej konfiguracji żeby się mocno od siebie różniły. Roubaix jest w miarę lekką (8kg) szosą z karbonową ramą i karbonowymi kołami na oponach 32mm, a Silex ma być koniem roboczym i zimówką z aluminiową ramą, na ciężkich stockowych kołach i nienajszybszych, ale pancernych oponach Tufo Thundero HD 40mm.
-
Światło rowerowe przednie do jazdy w dzień
sl66 odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
Rozwiniesz myśl, mógłbyś napisać coś więcej jakie to trasy? W piątek po południu pojechałem na Gassy (szosą), tam przepłynąłem promem na prawą stronę Wisły. Jazda ul. Piłsudskiego przez Józefów i Falenicę nie była przyjemna, delikatnie mówiąc. Co chwila wyprzedzały mnie samochody mniej niż pół metra ode mnie,w dodatku kierowcy wkurzeni bo na światłach które są tam co chwilę i tak och wyprzedzałem z prawej strony. Z ulgą wskoczyłem na ddr wzdłuż S2 z powrotem na Ursynów. -
Haha, to samo miałem napisać 😀
-
Zgadzam się. Dlatego doszedlem do wniosku że gravel jako adventure bike, koń roboczy, commuter, wyprawówka czy zimówka nie powinien być karbonowy. O alu wysokiej klasy nie trzeba tak uważać, nie ma znaczenia czy w przypięty na ulicy rower ktoś uderzy albo czy się przewróci na kierownicę. Jedyny wyjątek, jaki dopuszczam to karbonowa sztyca dla komfortu - ją ciężko uszkodzić przy normalnym użytkowaniu. Karbon w ramie i kierownicy jak najbardziej ma sens w szosie do śmigania poza miastem. Mam takie samo odczucia. Posiadałem trekkinga z dynamo i było to bardzo wygodne. Nie trzeba pamiętać o włączaniu tyłu i przodu, ładowaniu. Po prostu miałem zawsze włączone oświetlenie, gdy jechałem, zawsze działało. Do miasta idealne, bezobsługowe rozwiązanie.
-
Oraz Merida Silex 1st gen, którą posiadam :)
-
Z czego tak naprawdę to wynika i czemu to służy?
-
Sprzedam opony Hutchinson Caracal Race 40mm z niewielkim przebiegiem, w świetnym stanie. Szczegóły w ogłoszeniu: https://m.olx.pl/1090515623/?bs=olx_pro_listing
-
Nie zabrudzi Ci się ta pompka? Ja kiedyś woziłem przy koszyczku do bidonu, ale po 2 latach gravelowania wpadło tam sporo mikropyłu i porysowało tłoczek. W efekcie przerzuciłem pompkę do podsiodłówki.
-
Wywołany do tablicy, pokrótce się wypowiem. W gravelu po około roku jazdy założyłem amortyzowany mostek Redshift Shockstop. Była to bardzo znacząca poprawa komfortu i w zasadzie nigdy nie myślałem o powrocie na sztywny mostek. Nie robiłem jeszcze bezpośredniego porównania FutureShock vs Redshift, ale jakiś wstępny ogląd mam. Wydaje mi się, że FutureShock z damperem (mam wersję 3.2) działa bardziej gładko, jakby niezauważalnie w porównaniu do RS. Głównie jest to spowodowane zasadą działania, RS obraca się na osi, FS działa wzdłuż rury sterowej. Wynika z tego, że FS jest mniej odczuwalny w czasie pracy oraz że lepiej amortyzuje w uchwycie górnym (w RS jest wtedy mała dźwignia i amortyzacja jest stosunkowo słaba). RS ma za to przewagę jeśli chodzi o bezobsługowość. Tam w zasadzie nie bardzo co może się zepsuć (ewentualnie elastomery, ale dokupienie zapasowych to grosze). FS 3.2 teoretycznie też jest przewidziany na bezserwisowy przez całą długość życia, ale jest to znacznie bardziej skomplikowana konstrukcja, więc w razie uszkodzenia (np. gumowej pokrywy wierzchniej) trzeba jak najszybciej zrobić serwis, albo nawet wymienić cały układ, co oznacza duże koszty.
-
Gdzie chowacie pompkę na szosie? Tylna kieszonka? Mocowanie przy bidonie? Torebka podsiodłowa?
-
Skąd ta zmiana? Z tego co pamiętam kiedyś pisałeś że opona 40 jest dla Ciebie optymalna w gravelu; miałeś Tufo Thundero 44 i wróciłeś na 40.
-
Tylko przy doborze adaptera do sztywnej osi upewnij się co do długości i gęstości uzwojenia gwintu
-
[ebike/hulajnoga] do 4000zl
sl66 odpowiedział(a) na spamator12 temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Samochody szpitalne (karetki) jeżdżą szybko, są do tego przystosowane m.in. specjalnym oświetleniem i sygnałami dźwiękowymi. Do tego kierowcy są specjalnie szkoleni. Żadnej z tych rzeczy nie można powiedzieć o hulajnodze elektrycznej i jej użytkownikowi. -
[ebike/hulajnoga] do 4000zl
sl66 odpowiedział(a) na spamator12 temat w Jaki rower kupić do X złotych?
@spamator12, inaczej byś mówił, gdyby kiedyś na Ciebie albo kogoś z Twojej rodziny wpadła rozpędzona hulajnoga albo nieprzepisowo jadący rower czy samochód. -
A latem? Masz jakiś patent na gogle letnie zakładane na okulary? Czy jeździsz w zwykłych okularach korekcyjnych?
-
Mam Silexa 1 generacji, gdybyście mieli jakieś pytania to piszcie :)
-
Część turystów, zwłaszcza tych długodystansowych jeździła też na skrzyżowaniu roweru szosowego z trekkingiem, taki trekking z barankiem. Ten typ roweru nazywał się randonneur, ewentualnie touring bike. To prawda, choć jeśli poszukać wśród forumowiczów (czyli z reguły bardziej świadomych i doświadczonych użytkowników), część z nich jeździ na gravelach i sobie chwali, np. @Oskarr ,@Pepe75 czy @liftlodz. Ja sam też najbardziej się wciągnąłem w rowerowanie właśnie od kiedy kupiłem gravela (wcześniej miałem wysoki model trekkinga). Chociaż nie sądzę, żeby dla autorki OP gravel był dobrym wyborem.
-
Jeśli chodzi o wybór typu roweru, ja również bym stawiał na trekkinga, ewentualnie rower miejski. W każdym razie coś, co da wyprostowaną pozycję, przy której łatwiej zachować kontrolę nad rowerem. Jeśli priorytetem jest (niekoniecznie szybka) jazda po mieście, miejski rower może być lepszym wyborem. Im więcej miałoby być jazdy poza miasto oraz po leśnych drogach - tym bardziej szala sie przechyla na korzyść trekkinga.
-
Bosch ma też swój kalkulator zasięgu https://www.bosch-ebike.com/us/service/range-calculator
-
Miałem elektryka, więc może będę w stanie coś dodać do dyskusji. Mój rower to był Kalkhoff Endeavour 3b Move. Miał akumulator o pojemności 500W i silnik centralny Bosch Performance z 65Nm momentu obrotowego. Ważył strasznie dużo, chyba z 27kg (to był trekking, mial bagażnik, stopkę, błotniki i jakiś słaby amortyzator). Waga systemowa ze mną wynosiła jakieś 91-92kg. Nigdy nie zdejmowałem blokady odcinającej wspomaganie powyżej 25km/h. Na pełnym naładowaniu, w jeździe po płaskim terenie miejskim w trybie najmocniejszego wspomagania Turbo osiągałem zasięgi 60-100km. Przy czym czasami po rozpedzeniu się prostu jechałem 27km/h gdzie silnik nie pracował.
-
Zgadzam się, miałem przez rok hardtaila xc i kompletnie mi się nie sprawdził w takiej roli. Nie mam singli w pobliżu, za każdym razem jak miałem dojeżdżać na nie 20km w jedną stronę, to... po kilku razach odechciało mi się i przy wyjściu na rower wybierałem gravela (nie na single), a mtb się pozbyłem.
-
Czy z tyłu też wejdzie Swampero 40?
-
Co do longevity, tez coraz więcej zaczynam o tym myśleć (mam 38 lat). Obecnie dużo chodzę na bieżni w czasie pracy (mam w domu walking pad pod stojące biurko). Średnio dziennie (wliczając w to dni kiedy mało sie ruszam) robię jakieś 9k kroków, jak mam dobry dzień to w czasie pracy zrobię 15-17k. Do tego lekkie ćwiczenia siłowe (szczególnie na plecy) w domu tak z 2-3 razy w tyg po 15 minut, raz (czasem uda sie dwa razy) w tygodniu rekreacyjnie mma albo brazylijskie jiu jitsu, no i w sezonie tak z 2-4 wypady rowerowe w miesiącu po ok. 40-80km - jak jest naprawdę ładna pogoda to odpuszczam sporty walki, rower ma wtedy priorytet :) . Na więcej nie mam czasu (moim głównym hobby jest gra na gitarze, co też pochłania sporo czasu; a na pierwszym miejscu i tak jest rodzina). Staram się też rozciągać i rolować, choć nie przepadam za tym.
-
Alu 6066. Velobird na swoim kanale YT mówił, że ta rama lepiej tłumi nierówności niż karbonowy Esker (chyba jeszcze 1st gen), na obu jezdzil przez dłuższy czas. Sam nie miałem okazji porównywać. Żeby trochę uelastycznić tył, wrzuciłem na próbę siodelko Selle Italia, które ponoć pracuje na prętach, oraz i przede wszystkim karbonową sztycę Newmen. Jak to będzie działało w praktyce, dowiem sie dopiero po zimie. Z przodu nadal mam mostek Redshift Shockstop. Mam mnóstwo zdjęć z podobnych terenów jak wrzucił @Pepe75. Zresztą na jednym jego zdjęciu znalazłem nawet siebie :) Tak jak tu kiedyś pisałem, miałem przez około rok hardtaila xc i przez 90% czasu miałem poczucie, ze jeżdżę na overkillu. A na asfalcie czy kostce bauma jednak wyraźnie bardziej mulił w porównaniu do gravela. Co nie zmienia jednak faktu, ze jazda łącznikami np. pod Czerskiem to na gravelu udręka. Ale nadal to było u mnie max 5% trasy, reszta to asfalt, kostka bauma albo równe drogi polne czy równe ścieżki leśne (jak Chojnowski PK). Na Super Mario byłem ze 3 razy, zarówno na mtb jak i gravelu, ale to raczej nie moja bajka. Na gravelu nie jest to wygodne ani bezpieczne, na mtb drażniło mnie to, że muszę jechać 20km w jedna stronę z poczuciem overkilla, żeby w ogóle znaleźć sie na torze.
-
Gravel flatbar / gravel / szosa endurance do 8000 zł
sl66 odpowiedział(a) na igla temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Mi wychodzą bardzo podobne proporcje, przy swobodnym szwedaniu terenu gdzie mtb miał rzeczywiście dużą przewagę było <10%. Z kolei gdyby szukać celowo tras na mtb oznaczaloby to właśnie dojazd 15 czy 20 km w jedną stronę do singli z poczuciem żalu, że nie jadę na gravelu... U mnie okazało się to grą nie wartą świeczki.
