-
Postów
568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia sl66
Stały bywalec (3/4)
-
Gdzie chowacie pompkę na szosie? Tylna kieszonka? Mocowanie przy bidonie? Torebka podsiodłowa?
-
Skąd ta zmiana? Z tego co pamiętam kiedyś pisałeś że opona 40 jest dla Ciebie optymalna w gravelu; miałeś Tufo Thundero 44 i wróciłeś na 40.
-
Tylko przy doborze adaptera do sztywnej osi upewnij się co do długości i gęstości uzwojenia gwintu
-
[ebike/hulajnoga] do 4000zl
sl66 odpowiedział(a) na spamator12 temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Samochody szpitalne (karetki) jeżdżą szybko, są do tego przystosowane m.in. specjalnym oświetleniem i sygnałami dźwiękowymi. Do tego kierowcy są specjalnie szkoleni. Żadnej z tych rzeczy nie można powiedzieć o hulajnodze elektrycznej i jej użytkownikowi. -
[ebike/hulajnoga] do 4000zl
sl66 odpowiedział(a) na spamator12 temat w Jaki rower kupić do X złotych?
@spamator12, inaczej byś mówił, gdyby kiedyś na Ciebie albo kogoś z Twojej rodziny wpadła rozpędzona hulajnoga albo nieprzepisowo jadący rower czy samochód. -
A latem? Masz jakiś patent na gogle letnie zakładane na okulary? Czy jeździsz w zwykłych okularach korekcyjnych?
-
Mam Silexa 1 generacji, gdybyście mieli jakieś pytania to piszcie :)
-
Część turystów, zwłaszcza tych długodystansowych jeździła też na skrzyżowaniu roweru szosowego z trekkingiem, taki trekking z barankiem. Ten typ roweru nazywał się randonneur, ewentualnie touring bike. To prawda, choć jeśli poszukać wśród forumowiczów (czyli z reguły bardziej świadomych i doświadczonych użytkowników), część z nich jeździ na gravelach i sobie chwali, np. @Oskarr ,@Pepe75 czy @liftlodz. Ja sam też najbardziej się wciągnąłem w rowerowanie właśnie od kiedy kupiłem gravela (wcześniej miałem wysoki model trekkinga). Chociaż nie sądzę, żeby dla autorki OP gravel był dobrym wyborem.
-
Jeśli chodzi o wybór typu roweru, ja również bym stawiał na trekkinga, ewentualnie rower miejski. W każdym razie coś, co da wyprostowaną pozycję, przy której łatwiej zachować kontrolę nad rowerem. Jeśli priorytetem jest (niekoniecznie szybka) jazda po mieście, miejski rower może być lepszym wyborem. Im więcej miałoby być jazdy poza miasto oraz po leśnych drogach - tym bardziej szala sie przechyla na korzyść trekkinga.
-
Bosch ma też swój kalkulator zasięgu https://www.bosch-ebike.com/us/service/range-calculator
-
Miałem elektryka, więc może będę w stanie coś dodać do dyskusji. Mój rower to był Kalkhoff Endeavour 3b Move. Miał akumulator o pojemności 500W i silnik centralny Bosch Performance z 65Nm momentu obrotowego. Ważył strasznie dużo, chyba z 27kg (to był trekking, mial bagażnik, stopkę, błotniki i jakiś słaby amortyzator). Waga systemowa ze mną wynosiła jakieś 91-92kg. Nigdy nie zdejmowałem blokady odcinającej wspomaganie powyżej 25km/h. Na pełnym naładowaniu, w jeździe po płaskim terenie miejskim w trybie najmocniejszego wspomagania Turbo osiągałem zasięgi 60-100km. Przy czym czasami po rozpedzeniu się prostu jechałem 27km/h gdzie silnik nie pracował.
-
Zgadzam się, miałem przez rok hardtaila xc i kompletnie mi się nie sprawdził w takiej roli. Nie mam singli w pobliżu, za każdym razem jak miałem dojeżdżać na nie 20km w jedną stronę, to... po kilku razach odechciało mi się i przy wyjściu na rower wybierałem gravela (nie na single), a mtb się pozbyłem.
-
sl66 obserwuje zawartość Gravel do 9 tys i Cannondale Synapse carbon 4
-
Czy z tyłu też wejdzie Swampero 40?
-
Co do longevity, tez coraz więcej zaczynam o tym myśleć (mam 38 lat). Obecnie dużo chodzę na bieżni w czasie pracy (mam w domu walking pad pod stojące biurko). Średnio dziennie (wliczając w to dni kiedy mało sie ruszam) robię jakieś 9k kroków, jak mam dobry dzień to w czasie pracy zrobię 15-17k. Do tego lekkie ćwiczenia siłowe (szczególnie na plecy) w domu tak z 2-3 razy w tyg po 15 minut, raz (czasem uda sie dwa razy) w tygodniu rekreacyjnie mma albo brazylijskie jiu jitsu, no i w sezonie tak z 2-4 wypady rowerowe w miesiącu po ok. 40-80km - jak jest naprawdę ładna pogoda to odpuszczam sporty walki, rower ma wtedy priorytet :) . Na więcej nie mam czasu (moim głównym hobby jest gra na gitarze, co też pochłania sporo czasu; a na pierwszym miejscu i tak jest rodzina). Staram się też rozciągać i rolować, choć nie przepadam za tym.
-
Alu 6066. Velobird na swoim kanale YT mówił, że ta rama lepiej tłumi nierówności niż karbonowy Esker (chyba jeszcze 1st gen), na obu jezdzil przez dłuższy czas. Sam nie miałem okazji porównywać. Żeby trochę uelastycznić tył, wrzuciłem na próbę siodelko Selle Italia, które ponoć pracuje na prętach, oraz i przede wszystkim karbonową sztycę Newmen. Jak to będzie działało w praktyce, dowiem sie dopiero po zimie. Z przodu nadal mam mostek Redshift Shockstop. Mam mnóstwo zdjęć z podobnych terenów jak wrzucił @Pepe75. Zresztą na jednym jego zdjęciu znalazłem nawet siebie :) Tak jak tu kiedyś pisałem, miałem przez około rok hardtaila xc i przez 90% czasu miałem poczucie, ze jeżdżę na overkillu. A na asfalcie czy kostce bauma jednak wyraźnie bardziej mulił w porównaniu do gravela. Co nie zmienia jednak faktu, ze jazda łącznikami np. pod Czerskiem to na gravelu udręka. Ale nadal to było u mnie max 5% trasy, reszta to asfalt, kostka bauma albo równe drogi polne czy równe ścieżki leśne (jak Chojnowski PK). Na Super Mario byłem ze 3 razy, zarówno na mtb jak i gravelu, ale to raczej nie moja bajka. Na gravelu nie jest to wygodne ani bezpieczne, na mtb drażniło mnie to, że muszę jechać 20km w jedna stronę z poczuciem overkilla, żeby w ogóle znaleźć sie na torze.
