Skocz do zawartości

jajacek

Użytkownicy
  • Postów

    15 420
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez jajacek

  1. 9 minut temu, Szwedacz napisał(a):

    Ja o korpus i wózek przerzutki pytałem, to z tym mam wieczne problemy 😉 Łańcuch Deore w MTB u mnie 1800km wytrzymywał, w gravelu wytrzymał nieco ponad 3k -- jak za 80zł, jestem content (choć w MTB teraz na próbę ten najmocniejszy KMC od eMTB). Podobnie z kasetą - Deore jest tanie (zdemontowane nówki i poniżej 200zł bez problemu da się dorwać) i full stalowe.

    Zajechałem dwie przerzutki XT SGS 11x. Kiepskie wózki i luzy. Ciekaw jestem jak ta Linkglide. Wygląda solidnie. Łańcuchy bardzo szybko zajeżdżam. Kasety też długo u mnie nie żyją. Ale jeżdżą cały czas w piachu i zmiana przełożeń pod górę pod dużym obciążeniem. Zęby się łamią.

     

  2. Natomiast jak chcesz mieć napęd pancerny i tani w eksploatacji to lepiej kupić Deore i jak zajedziesz wymienić na LinkGlide XT. Teraz taki kumplowi założyłem.
    800 zł cały kosztował. W pełni stalowa kaseta 11-50, stalowy blat korby, trochę inna przerzutka i manetka. Shimano twierdzi, że wytrzyma 3x dłużej. zobaczymy. Też mam już taki kupiony dla siebie.

  3. XT:
    Duuużo lepsze suporty
    Manetka zmienia szybciej przełożenia bo ma inne funkcje
    Korba bez znaczenia poza różnicami wagowymi
    Przerzutka XT ma lepszą sprężynę i kółeczka
    Kasety XT i SLX mają takie same koronki z lepszym pokryciem galwanicznym, XT parę gramów lżejsza bo ma lżejszy pająk ale nie warta dopłacenia
    Kaseta Deore jest cięższa i gorszej jakosci
    Łańcuch Deore to guma od majtek.
    XT duuużo lepszy i wytrzymalszy.
    Jak to rower na wiele lat to należy dążyć żeby w miarę możliwosci i budżetu było XT. Oprócz korby. 
     

  4. Takich małych podiodłówek jest mnóstwo. Na szosie to woże tylko jedną dętkę zapasową TPU, łatki do niej samoprzylepne, dwie łyżki do opon i zapasowy hak przerzutki.

    Mnie dolny ledźwiowy pobolewa tylko jak jeżdżę dużo  dolnym chwycie. Może mostek warto podniesc?
    Przy tej wadze i szerokosci zalecane cisnienie to ok. 5 barów przód 5,2 tył.

     

  5. Ból pleców w którym miejscu?
    Jakie masz cisnienie w oponach, jaki opony i jakiej szerokosci i ile ważysz?
    25 to normalna srednia dla amatora.

    Z większych toreb podsiodłowych to mam Rhinowalk 5 litrów z Ali Express. Wchodzi łańcuch, klapki, ręcznik i dmuchana poduszka jak jadę nad jeziorko 🙂
    Łańcuch do miasta mam spory. Ale teraz zamówię Gerda Contra 900/5P. Ok. 400 gramów. Do przypięcia roweru pod sklepem lub restauracją w pełni wystarczy.

    Nogi w tym roku jeszcze nie ogoliłem. Ale zamierzam 🙂

  6. Ten to tragedia a nie uniwersalny rower. Miałem podobny, Specialized Sirrus.
    Najbardziej uniwersalnym rowerem jest lekki, szybki hardtail MTB na szybkich oponach.
    Mam Speca Epica ważacego poniżej 10 kg i własnie siedzimy z kolegą na urlopie koło Suwałk i smiejemy sie z  tych masochistów na gravelach i fitnessach katujących się po okolicznych kamienistych szutrach pełnych tłucznia i ostrych niebezpiecznych zjazdów.

    Jechałem kawałek Adria Trail jak mieszkalismy koło Villach. To łatwa, w miarę gładka trasa. Natomiast hardtail pozwala zapuscić się w tamtej okolicy na trasy górskie po bezdrożach.
    Piękne trasy są w okolicy mojej ulubionej doliny Kaunertal. Mieszkalismy też na trójstyku Austrii, Włoch i Szwajcarii, w Nauders i też było super.

    Z rowerów, które bym polecał:
    Specialized Chisel Expert 2018, aluminiowy, lekki, najwygodniejszy jakim jeździłem. Z napędem 1x na zwykłych dętkach i kołach producenta (2100 gramów)   w rozmiarze L, ważył 11,0 kg.
    Kupujesz lekkie aluminiowe koła Newmen na których jeżdżę (1500-1600 gramów) i zmieniasz dętki na TPU i masz rower ważący deczko ponad 10 kg.
    Nie ma mocowania pod bagażnik ale można kupić bagażnik mocowany na obejmy. Albo usztywnioną sakwę podiodłową.
    Kolega sakwiarz, co zawsze jeździł z sakwami pojechał ostatnio do Portugalii na lekko hardtailu MTB z namiotem i powiedział, że do sakw już nie wróci.
    Miał sakwe podsiodłowa, chyba 13 litrów i na zamówienia uszył obie torbę za 500 zł zakrywającą cały trójkąt ramy.

    Drugi kandydat to karbonowy Cube Reaction C:62 Race. Testowałem. Super wygodny i super wyposażony rower.

  7. Godzinę temu, liftlodz napisał(a):

    No to ja się wypowiem.
    Karbonowa kierownica w gravelu daje sporo.
    W szosie, prawie nic, jeśli masz za twardo, to więcej Ci da miękka owijka i wkładki żelowe.
    No chyba że szukasz mniejszej wagi - w takim przypadku zdecydowanie polecam.

    Albo nie trafiłes na odpowiednią albo nie odczuwasz z jakiegos powodu tej różnicy.
    Ja pojechałem na szosie endurance po najgorszych dziurach w okolicy na kierze alu i carbon i różnica była natychmiast odczuwalna na korzysc karbonu

  8. Nie znam takich historii.
    Prawie wszystkie dotyczą kręgosłupa lędźwiowego.
    Jedyne co moge przytoczyć to historia znajomego znajomego z którym bylismy kiedys kibicować na turnieju tenisowym (ja grałem intenywnie amatorsko przez 30 lat).
    Mówił że już ledwo łaził bo mu wykryto cos w kręgosłupie co naciskało na rdzeń kręgowy czy nerw. Może guz ale nie pamiętam.
    W każdym razie nikt nie chciał się podjąć operacji.
    Pojechał do Buska Zdrój żeby odsunąc ten guz czy narosl ćwiczeniami.
    3 tygodnie intensywnej rehabilitacji po wiele godzin dziennie i się to udało. Wrócił do tenisa.

    Jeden gosc mi sie przypomniał co miał poważne problemy z kręgosłupem.
    Nie mógł jeździć na baranku. Ma od lat szosę z prostą kierownicą
     

  9. Nie ma tak Łukasz.
    Przede wszystkim wbrew twierdzeniom większosc topowych rowerów jest produkowana na Tajwanie a nieliczne które są produkowane  Chinach, Wietnamie, Kambodży czy Indonezji są produkowane w fabrykach należących do firm tajwańskich będącymi ich zagranicznymi oddziałami.

    Przykład. Rowery Specialized. Topowe modele projektowane przez niemiecką firmę Denk Engineering. Prototypy testowane w tunelu aero Speca w USA i przez zawodowych  zawodników. Feedback, poprawki i finałowa produkcja w fabryce Topkey na Tajwanie. Ta fabryka produkowała też rakiety tenisowe dla Nadala i Federera, kaski motocyklowe do Moto GP i elementy konstrukcji dla branży lotniczej. To wysoko specjalizowana fabryka produkująca masowo miliony komponentów, zarabiająca setki milionów dolarów w której nikt ani jednej częsci nie wyprodukuje poza systemem kontroli. 

    Te fabryczki sprzedające na Ali to zwykle 50-200 pracowników. Często też nie są to fabryki. Jak Flyxii. Tylko posrednik, który kupuje z fabryki FlyBike Asia (znana jako Carbonda) i daje tylko swoje malowanie i logo. Z tej samej fabryki kupuje często Kross, Romet, Kellys a niektóre budżetowe modele nawet Ridley.

  10. Nigdy nie kupiłbym żadnego gravela bez amortyzatora pod to zastosowanie.
    Siedzę własnie na urlopie w Suwalkach, gdzie w okolicy są podobno swietne drogi na gravela.
    I całe szczęscie że go nie wziałem.
    Jeździmy tu na MTB i są tu tak kamieniste szutry, rozjechane traktorami tak, że są jak wyżymaczka. Wczoraj po 70 km takiej jazdy napierniczały mnie nadgarstki, scięgna przedramion i kręgosłup. A mam bardzo dobry rower.
    Nie wspomnę już  o tak ostrych zjazdach, że kierownica baranek na zjeździe terenowym czy takim nierównym typu tarka będzie dużym zagrożeniem. Zeby nie amor to by mi chyba niemal plomby powypadały na zjazdach po tych szutrach. A leci się tu z nich 50 km/h.
    Gravele to mega przereklamowana głupota, nadająca się albo dla masochistów albo na te mityczne szutry premium, na które jakos nigdy nie trafiam. Albo do miasta.
    Więc jak dla mnie tylko MTB do takiego zastosowania.

  11. Kiedyś na stronie Dandy Horse było długie wytłumaczenie czemu koła Mavic to śmieć i czemu odmawiają serwisowania ich. Ale zaatakował ich dystrybutor Mavic w PL, Harfa Harryson i chyba ten wpis zniknął.
    Ja miałem do czynienia tylko z szosowymi. We wszystkich i alu i karbon pękały obręcze. Nawet przy użytkowaniu przez zawodników 60 kg jeżdżących rekreacyjnie.

  12. Od lat  Warszawie podium bikefittingu wygląda tak:
    Wojtek Marcjoniak, obecnie CozmoBike Izabelin, chyba z 10 tys fittingó
    Mateusz Naworol, Veloartw
    Wojtek Kutyła, kiedys Absolut Bikes (zbankrutowali), teraz chyba freelancer, Pruszków

    Robilismy bikefitting u Wojtka Marcjoniaka wiele razy i się go trzymamy.
    Robilismy tez u Mateusza i nie będącego na podium Andrzeja Michniaka i nie mamy żadnych zastrzeżen.

    Wojtek Marcjoniak jest trener kolarstwa, sam był wyczynowym zawodnikiem. Prowadził też wyczynowe zespoły. Ma kończone szkolenia z fizjoterapii.
    Mateusz Naworol z tego co kojarzę skończył fizjoterapię na AWF.
    Nie znam historii Wojtka Kutyły.

    Andrzej Michniak się ścigał i jest trenerem w WKK. Jak mi robił fitting z 10 lat temu to miał już wtedy profesjonalne oprogramowanie do bikefittingu, kamery i lasery.
    Dexter to ksywka byłego zawodowego zawodnika, Roberta Radosza. Znam go ale o jego bikefittingu nic nie wiem.
    Wiem że dobre opinie ma Piotr Kałużny, trener z WKK, młody człowiek ale nie znam ludzi którzy mieli u niego fitting. Nie wiem, gdzie go robi. Chyba też jest po fizjoterapii.
    Pani Fitter nigdy nie słyszałem.

  13. Nie jestem fanem kół Mavic. Ale dotyczy to szosy. Kijem ich nie dotykam. Uważam je za śmieć. I aluminiowe i karbonowe.
    Z Crossmax nie miałem do czynienia.
    Nasz kolega, który się ścigał w MTB, @Oskarr twierdził, że to dobre koła.

    Co do piast Novatec to mam fatalne doświadczenia. 

    Co do kół MTB mam złożone w Bikestacja / fitwheels.eu dwie pary kół na obręczach Newmen, piastach DT 350 i szprychach Sapim i jestem nimi zachwycony. 
    Ważę 85 kg. Zero problemów a jeżdżę dużo i ich nie oszczędzam. Te lżejsze ważą 1600 gramów na obręczy 25 mm, te cięższe 1800 na obręczy 30 mm.
    Teraz Newmen ma jeszcze lżejsze obręcze więc idzie złożyć koła na obręczy 30 mm ważące ok. 1600 gramów.

    Miałem poprzednio DT Swiss X1700 i w kółko był problem z centrowaniem i wgniotkami w obręczy.

    Dwóch kolegów też namówiłem na Newmeny, też zachwyceni.

  14. Ile ważysz?

    Nie kupiłbym żadnego roweru bez sztywnych osi, które są niezbędne żeby hamulce dobrze działały i żeby amor się nie wypiął przy ostrych jazdach terenowych. Miałem dwa takie przypadki.
    Ten Cues nie zbiera dobrych recenzji ale na nim nie jeździłem.
    Więc dla mnie ta Merida 500 odpada.

    300 Lite amor nędza, atrapy hamulców.
     

×
×
  • Dodaj nową pozycję...