Skocz do zawartości

janciowodnik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    471
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez janciowodnik

  1. Wygląda nieźle. Mniej-więcej tyle kosztowały by części do samodzielnego złożenia. Ruchome (napęd, koła) - nowe, pozostałe - używane. O ile dobrze widzę - korba Prohwel solid z krótkimi ramionami. Też mam taką. Bardzo przydatna na ostrym kole. Umożliwia wyższe kadencje i trudniej zrobić iskrę ;) . Przy podobnej geometrii ramy - założyłem klasyczną sztycę prostą (ale w aluminium) z jarzemkiem obróconym do przodu. Takie ustawienie siodła to bardziej do jazdy siłowej, a do tego trzeba mieć zdrowe kolana ;) i częściej zmieniać elementy napędu (aluminiowy blat!). Tak a propos: jeżdżę na 3 łańcuchach i przy każdej zmianie przekręcam blat o 1 ramię na pająku. Niezłe opony. Używam takich od niedawna. Nie kleją się do nich ostre przedmioty. Żadnych rozcięć, ani pęknięć. Obręcze - takie sobie ;) , ale za to pancerne :) . Przydało by się założyć pedały z noskami. Waga - w standardzie. Mój waży 9,8 kg, ale mniejszy rozmiar i bez wolnobiegu. Tylko ostre koło. No i waśnie - rozmiar... Nie napisałeś ile masz wzrostu, ale na 178 cm - moim zdaniem trochę za duży. Mam 172 cm i ramę 52. Główka ramy ma 10,5 cm. W opisie jest trochę błędów (hamulce tarczowe). Koła też nie przypuszczam, żeby miały 27" (630 mm średnicy osadzenia opony), ale się upewnij.
  2. Jeśli tak uważasz (i kilku innych forumowiczów), to pewnie coś w tym jest. Ja przez prawie 40 lat jeździłem z różnymi wersjami prostych kierownic. Teraz mam barana. Nie chwaląc się ;) - 15 lat temu jako chyba jedyny w okolicy - miałem bycze rogi... Odwróciłem jaskółkę :D Opony 25C - jak dla mnie -rzadziej się przebijają, lepiej trzymają na zakrętach i na śniegu. Fakt, że na mieście szosowe klamki są trochę niewygodne. Ja mam fixa, więc hamuję głównie wstecznym. Prawdą jest, że w mieście nie osiąga się wysokich średnich, ale prędkości chwilowe - jak u mnie - wyższe niż na trasie. Za rzadki jestem, żeby jechać przez wiele km 40 lub więcej, ale na mieście - przez kilkadziesiąt lub kilkaset metrów - czasem trzeba, żeby nie być zawalidrogą, zdążyć przemknąć się na zielonym itp.
  3. Koło - w rozumieniu bębenka kasety - jest takie samo do 8 i 9s. Podstawowa różnica, to manetka. Przerzutka, która obsługuje 8s. - obsłuży również 9 z zastrzeżeniem, że wystarczy pojemności. Ale to zależy od wielkości największych koronek, a nie od ilości rzędów. Nie napisałeś jaką masz korbę, więc po prostu sobie sprawdź np. w opisie z jakiegoś e-sklepu, czy nadaje się do 9s. Jeśli to nie Tourney - to raczej tak :) .
  4. A co sądzisz o tym? http://e-bmx.pl/opis/2912193/ns-holy-1-2013-24.html
  5. Z przedstawionych propozycji najbardziej podoba mi się ten 3-ci. Najmniejsza masa, najlepszy osprzęt. W miarę płasko zestopniowana kaseta. Chociaż, jeśli to łatwy teren - założył bym taką (do tej korby) https://www.centrumrowerowe.pl/kaseta-shimano-sora-cs-hg50-pd16054/?v_Id=4791 Mam na myśli wersję 14-25. A dlaczego upierasz się przy prostej kierownicy? Baran nie gryzie 🙂 . Umożliwia co najmniej kilka różnych chwytów. W mieście też czasem wieją silne wiatry i dolny chwyt znacznie poprawia aerodynamikę. Przy czym wcale nie jest on zarezerwowany dla kosmicznych prędkości 😉 . Przy silnym wietrze czołowym umożliwia czasem przyspieszenie np. z 15 do 20 km/h 🙂 I wreszcie - kontrpropozycja: Po mieście w płaskim terenie jeżdżę na ostrym kole. Tu naprawdę nie ma się co popsuć. Jeśli nie będziesz jeździł w ekstremalnych warunkach atmosferycznych, to przez pierwsze 10 kkm - jedyne czynności serwisowe, to pompowanie opon i smarowanie łańcucha. Jeszcze niedawno jeździłem na takim rowerze również dłuższe trasy, ale jestem już trochę za stary 😞 . Na niedzielne wycieczki mam szosę-retro. Sporo w niej części właśnie marki Sunrace (jak w Tribanie) i wystawiam im dobrą opinię.
  6. Sprawdzenie ciśnienia przez zawór Dunlop jest rzeczywiście trudne i to - moim zdaniem - jedyna jego wada. Mniej - więcej można je ocenić naciskając powoli na tłok pompki z manometrem. Twoje obręcze mają otwór na wentyl o średnicy 8 mm. Można więc zakładać dętki z Dunlopem lub samochodowym. Zawór Presta ma średnicę 6 mm. Gdybyś chciał założyć takie dętki - musisz mieć nakrętkę (tę co jest przy obręczy) stopniowaną, bo inaczej wentyl będzie się bujał i szybko wyrwie się z dętki. Nie wiem, czy taką nakrętkę można gdzieś kupić osobno. Ja kupiłem w komplecie z dętką CST. Jeszcze 3 lata temu kupiłem dętkę do szosy (w markecie) z Dunlopem. I to ten starszy typ: z gumką. Nie pamiętam jaki miała zakres szerokości. W każdym razie do 28C się nadawała. Schodziło mi z niej 0,5 bara tygodniowo. Z dętek (różnych, aczkolwiek nie z najwyższej półki ;) ) z zaworem Presta schodzi mi 1 bar przez tydzień.
  7. Oporów nie generują. Problem jest taki, że wodę puszczają, ale nie puszczają oliwy :( . Myślę, że najlepiej zastosować linki nierdzewne i pancerze z plastikiem w środku: https://rowerplus.pl/pancerze-przerzutki/3814-alhonga-pancerz-linki-przerzutki.html
  8. Bieżnie kulek nie śniedzieją :) . Są wykonane ze stali i co najwyżej korodują :) . Z tego właśnie powodu przeszedłem na maszyny. Jak składałem koła - nie były jeszcze tak popularne. Wziąłem piasty Novatec, z tym, że mam wolnobieg, więc tylną adoptowałem z torowej. Ostatnio pojawiło się sporo tanich piast na maszynach, które praktycznie niczym nie różnią się od markowych. http://e-bmx.pl/opis/9051214/piasta-przod-eco-lozyska-maszynowe-zacisk.html Piasty tylne pod kasetę są już nieco droższe, ale nie tak znowu strasznie: http://e-bmx.pl/opis/591708/piasta-tyl-novatec-802sb-maszyny.html Nie wiem, czy masz potrzebę wymieniać również obręcze? Jeśli tak, to od 2 lat mam takie: http://allegro.pl/obrecz-author-argon-cross-700c-36-otw-ambike-pl-i7220441088.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=_UZSD_plaean_noss_sport_wypoczynek&ev_adgr=plaean_noss_sport_wypoczynek&ev_ln=PRODUCT+GROUP&gclid=EAIaIQobChMIoau3h9f22wIVDy0ZCh3f7AU9EAQYAiABEgJiLvD_BwE&gclsrc=aw.ds&dclid=CNr1hozX9tsCFYKxewodCOQKHQ Rower na miasto, krawężniki, stłuczki i te sprawy ;) . Nie ma problemów z hamowaniem na suchym i mokrym i prawie się nie ściera. W niektórych e-sklepach masz zaplatanie koła gratis jeśli kupisz u nich wszystkie części. Jeszcze jedna uwaga. W piastach Novatec najlepiej od razu wywalić wkręty trzymające osłonki łożysk. Ja się zapieką, to potem jest problem.
  9. To prawda. Nawet mniej. U mnie to ok. 40 zł. Pozostaje problem korby. Nie wiem, czy nie ma ona tarcz z plasteliny? U siebie - jak zajeżdżę wolnobieg i 3 łańcuchy - wywalę również blat (z młynka korzystam rzadziej). Nadgryziona tarcza korby będzie niszczyć łańcuch, ten - wolnobieg i takie... perpetum mobile ;)
  10. Używam łańcuchów KMC chyba nawet z niższej półki (KMC Z-50) i jestem zadowolony. Na pewno jest lepszy od Shimano HG-40. Przyjrzyj się swojej kadencji. U mnie wyglądało to tak: Jeździłem tak przeciętnie po płaskim na przełożeniach 2,8 - 3,2 i po ok. 3 kkm zajeździłem w/w łańcuch i kasetę. Obecnie w takich samych warunkach jeżdżę na przełożeniach 2,4 - 2,8 z odpowiednio wyższą kadencją. Prędkości średnie osiągam nie mniejsze. Mam wolnobieg Sunrace i 3 łańcuchy: 2 KMC Z-50 i 1 Shimano HG-40. Shimano - fajans. Zakładam co 2 raz. Natomiast łańcuchy KMC i wolnobieg po jakiś 7 - 8 kkm są nadal w dobrym stanie.
  11. Sprawdź, czy linka lekko przesuwa się w pancerzu, a sama przerzutka nie ma zacięć na sworzniach, bo w przeciwnym razie - regulacja jest z góry skazana na niepowodzenie.
  12. Może nie tak. Od strony kasety nakręć konusa i dobrze zakontruj tak aby ostatecznie wystawało 3-4 mm osi. Między konusem a kontrą pewnie są jakieś podkładki, albo tulejka. Włóż kulki od strony kasety, oś w piastę, kulki po lewej stronie i nakręć lewego konusa tak, żeby nie było luzu, ale żeby się kręciło. Jak zakręcisz kołem, to jak stanie - ma się delikatnie ruszyć w przeciwnym kierunku. W takiej pozycji zakontruj porządnie lewego konusa i sprawdź, czy nic się nie zmieniło. Zazwyczaj się zmienia i trzeba kilka razy poprawić, ale jak już uzyskasz żądany efekt - ściskanie zamykacza nie powinno mieć wpływu. Może się zdarzyć, że lewego konusa trzeba będzie popuścić o ok. 1/12 obrotu. Oczywiście - znowu dobrze zakontrować.
  13. Moim zdaniem - nie tędy droga. Oczywiście - istnieją wkłady na maszynach do muf bez gwintu, ale są drogie i sam go nie założysz. Potrzebne jest do tego narządzie za kilkaset zł. Jeszcze kilka miesięcy temu jeździłem na rowerze, który miał mufę bez gwintu i używałem takiego, kompletnego mechanizmu korbowego: https://sprzedajemy.pl/mechanizm-korbowy-nowy-46-165-wigry-jubilat-turing-walcz-2-062e3e-nr45709947 Mały szczegół: składałem na samych kulkach. Kupowałem więc dodatkowo 2 wianki i wydłubywałem z nich kulki. Chyba po 11 szt. na stronę wchodziło. Mechanizm działał bardzo dobrze i był dość szczelny. Największe zastrzeżenia miałem do samej zębatki. Szybciej się zużywała niż łożyska. No i nierównomiernie, co skutkuje różnym naciągiem łańcucha w różnych położeniach korby. Obecnie mam mufę z gwintami BSA i korbę, do której tarcza jest przykręcana. Mam więc możliwość przestawiania jej co kilkaset km, żeby poprawić równomierność zużycia zębów. Jest możliwość kupienia suportu z miskami wciskanymi i osią na kwadrat, ale bardzo ubogi jest wybór długości osi. Nie wiadomo, czy zgra Ci się z korbą tak, żeby zapewnić prawidłową linię łańcucha. Korba z linka daje linię łańcucha 40 mm i zgrywa się z klasycznym torpedem, oraz piastą torową Novatec. Na takiej właśnie jeździłem. Rodzaj suportu nie może być powodem, że rower ciężko chodzi. Powodem może być jego zużycie lub niewłaściwa regulacja luzu. To samo może dotyczyć piast. Inne przyczyny: wyciągnięty lub nienasmarowany łańcuch lub za mocno naciągnięty. Tak jak pisałem wcześniej - przy zużytej tarczy korby naciąg łańcucha dość trudno jest wyregulować. Dalej: za niskie ciśnienie w oponach lub w ogóle jakieś kiepskie opony, zużyte łożyska pedałów, scentrowane koła, niestarannie założone opony. Koło nie może bić nie tylko na boki, ale również promieniowo. I jeszcze jedna uwaga: To, że łożyska bez obciążenia kręcą się lekko - wcale nie musi oznaczać, że są sprawne. Jeśli kulki lub konusy mają wżery lub wybicia - mechanizm pod obciążeniem będzie stawiał duży opór, choć przy rowerze stojącym do góry kołami - kręci się jak wiatrak ;)
  14. No tak... ono jest płaskie i można zmierzyć poziomicą. Na takim: https://www.olx.pl/oferta/swietne-siodelko-vertu-bardzo-lekkie-nowe-fizik-selle-royal-italia-CID767-IDw4Q0h.html#dc05a666c8 już chyba - nie bardzo ;) Ale jakoś pomału udało się ustalić :) Czy kąt nachylenia ma wpływ na wydajność i jaki - pewnie nigdy nie uda mi się ustalić. Bardzo duży (10* lub więcej) - na pewno jest dla mnie zły. A tak w ogóle - jak na moje jazdy - podstawową jednostką czasu jest 5 min. Pewnie się ośmiejesz, ale po prostu się nie ścigam.
  15. Na zdjęciu wygląda, jakby tarcze były przykręcane do pająka korby, ale zdjęcie jest niewyraźne i przypuszczam, że to atrapa. W tanich korbach tarcze zazwyczaj są nitowane. Korbę zdejmuje się przy pomocy takiego ściągacza: https://rowerplus.pl/klucze-do-korb-suportow-i-pedalow/3589-bike-hand-yc-216a-sciagacz-do-korb-na-kwadrat.html Zazwyczaj nie idzie to tak łatwo. Dobrze jest psiknąć WD-40, a jak nie pomoże - podgrzać. Kompletną korbę do roweru tej klasy można kupić za niewielkie pieniądze: https://rowerplus.pl/korby-mtb-cross-trekking/3105-sunrace-fcm2b-mechanizm-korbowy.html?search_query=mechanizm+korbowy+sunrace&results=22?s=1 Córka i zięć mają takie od jakiegoś czasu i na razie - bez zastrzeżeń. Prawdopodobnie lepsza od Shimano Tourney. Jeśli chodzi o przerzutkę tylną, to najprędzej - wygiął się hak. Jeśli jest stalowy - można spróbować go wyprostować, ale sugerował bym kupić nowy. Szukaj pod: hak-adapter do ram nieprzystosowanych i sprawdź, czy masz taki sam. To kosztuje kilka zł. Czy przednia przerzutka też uległa uszkodzeniu? Różnie może być, ale ja miałem problem. Oprócz tego, że pogięły się blachy, to i sworzeń się skrzywił. Ale używaną przerzutkę tej klasy, a nawet wyższej - kupisz za 20 zł. Zwracaj tylko uwagę na średnicę obejmy (u Ciebie jest pewnie 28,6 mm) i na to do jakiej wielkości blatu jest dostosowana. Jeśli np. do korby z linka - z blatem 48T - zastosujesz przerzutkę, która ogarnia tylko do 42T - to będzie kicha.
  16. Tak właśnie działają elementarne zasady fizyki: nacisk tyłka na siodełko jest odwrotnie proporcjonalny do kąta nachylenia tułowia i nacisku nóg na pedały. Przekonałem się o tym namacalnie odbywając 20-kilometrowy spacer z rodziną. Pod koniec - to już prawie cały czas na stojąco. Podczas gdy w swoim tempie przejeżdżałem na tym samym rowerze ponad 200 km bez problemu. Również ręce na dłuższych dystansach mniej męczą się chwycie dolnym niż górnym. Chyba nie jestem odosobniony w swoich poglądach, bo ktoś już na tym forum coś podobnego pisał. Chyba wynika to stąd, że mięśnie rąk mają największą siłę przy ugięciu w łokciu pod kątem zbliżonym do prostego. Przy ręce zupełnie wyprostowanej - mięśnie nie przenoszą oczywiście - żadnych obciążeń, ale przenoszą je stawy. W sumie - dla nie-sportowca - różnica między 2, a 5* w nachyleniu siodła może być nawet trudna do zauważenia. To jakieś 6 - 15 mm różnicy wysokości między dziobem, a tyłem. Na zwykłych sztycach (na 1 śrubę lub jarzemko) - czasem nawet przestawienie o 1 ząbek daje większą różnicę. Chociaż... dla chcącego - nic trudnego ;) . Podłożenie paska papieru ściernego pozwala rozwiązać problem :) Ciekawi mnie natomiast - w jaki sposób się to mierzy? Czy używasz/używacie siodeł zupełnie płaskich? Moje - jest wygięte. Zresztą - już drugie. W międzyczasie założyłem raz prawie płaskie, ale jechało mi się na nim zdecydowanie źle. Nie wiem, czy z tego powodu. Może po prostu za miękkie, albo źle ustawiłem Przód-tył? W każdym razie - nie wnikałem już w szczegóły. Założyłem inne i ono właśnie też jest wygięte.
  17. Akurat nigdy nie jeździłem po krakowskich bulwarach wiślanych i chyba nie będę jeździł. Ale widzę z Twojego postu, że po pół wieku historia zatoczyła koło. Wkręcało się większą dyszę do Komarka, żeby z niego wycisnąć te 60 km/h, a w dalszym ciągu korzystać z dobrodziejstw jazdy motorowerem (na kartę rowerową). Reasumując - do tego właśnie służą rowery ze wspomaganiem. To, że schorowany dziadziuś potrzebuje się na chwilę wspomóc pod stromą górkę, to wielka ściema. Po prostu: jedzie się na tym jak na motocyklu, a nie trzeba mieć ubezpieczenia OC, robić przeglądów rejestracyjnych i można tym dojechać w każde miejsce. Po ścieżce rowerowej, chodniku, parku itp. Ot... taki bonus od ustawodawcy dla cwaniaków.
  18. Jak na razie - objeżdżam wszystkich posiłkujących się wspomaganiem. Oczywiście - zdaję sobie sprawę, że z każdym rokiem będzie coraz gorzej. Ale może wtedy lepiej będzie przesiąść się na skuter, trycykl, albo coś podobnego, a nie udawać, że się jeździ na rowerze ;) W Lublinie jest parę hopków, ale bez przesady. Rozumiem, że na singlu można nie podjechać, ale już od ponad 100 lat istnieją rowery o zmiennych przełożeniach ;)
  19. Im bardziej pochylona pozycja - tym siodełko bardziej nosem w dół. Może być jeszcze problem z siodłami zbyt miękkim, które zapadają się na środku. Wtedy, jak ustawisz poziomo - masz - realnie nos do góry, a jak więcej pochylisz - to się zsuwasz i nogi mają dodatkowe obciążenie: utrzymanie tyłka na siodełku.
  20. Decydując się na 3-kę oszczędzasz wprawdzie 2 - 2,5 stówki, ale to chyba nie tędy droga. 3-ka ma szerokość 120 mm OLD i nie wiadomo, czy da się założyć do górala. Pewnie dlatego w serwisie Cię wygnali, bo nie chciało im się kombinować. Gdybyś się przy takiej piaście upierał, to łatwiej by już ją było wrzucić do jakiegoś popularnego roweru (na torpedzie - w oryginale) Romet - Turing, albo IFA - Mars (NRD) - do kupienia za grosze. Największy problem upatruję jednak w rozrzucie przełożeń. Przelicz sobie. https://www.dadelo.pl/piasta-shimano-nexus-3-sg-3c41-pd6255/?gclid=EAIaIQobChMImK2Ehdzd2wIVFvlRCh3CbgNkEAMYAiAAEgLDfPD_BwE Jeździ się na tym - praktycznie - jak na singlu. Biegi zwalniające i przyspieszające przydają się dopiero na górkach o nachyleniu powyżej 5%.
  21. Podczas napędzania - wydaje mi się, że nie ma prawa się obrócić. Obstawiał bym, że chodzi o ochronę lakieru na tylnych widłach. Dźwignia przykręcona jest do obejmy, która może chodzić przy hamowaniu o obijać ramę.
  22. Macieju, nie wiem, czy dobrze się zrozumieliśmy? Nie chodziło mi o podkładki zabezpieczające przed obróceniem osi. Piasta, którą wczoraj znalazłem i zalinkowałem - ma dźwignię hamulca, jak w klasycznym torpedzie, więc myślę, że nie powinno być problemu. Chodziło mi o podkładki dystansowe, które spowodują zmianę szerokości montażowej piasty OLD tak, żeby pasowała do rozstawu haków. Zakładam, że Dawid ma rozstaw 130 mm, więc prawie będzie pasować. Od biedy - 3 mm da się ścisnąć, ale nie ryzykował bym. Lepiej włożyć po cienkiej podkładce między konusa, a kontrę. Gdyby rozstaw haków był 135 mm, to już wtedy trzeba zastosować dystans po 4 mm na stronę. Też nie powinno być problemu, tylko trzeba zwrócić uwagę przy zakładaniu koła, czy wystarczy gwintu. Np. w swojej piaście torowej miałem oryginalnie takie nakrętki: http://e-bmx.pl/opis/3082311/nakretka-osi-piasty-m10-x-1-chrom.html Jak się przyjrzysz, to zauważysz, że gwint zaczyna się dopiero od połowy szerokości, więc po przeróbce piasty - za mało nitek łapały. Kupiłem zwykłe nakrętki. http://e-bmx.pl/opis/9054153/shimano-nexave-nakretka-m10.html i podłożyłem pod nie zwykłe podkładki. Z tym, że meselkiem ponacinałem na nich ząbki, żeby lepiej trzymało.
  23. Nie rozumiem, dlaczego rama starego górala miała by nie przyjąć piasty planetarnej? Moja sąsiadka ma taki rower. Jeśli ten rower oryginalnie był na wolnobiegu 6-rzędowym, to powinien mieć rozstaw haków 130 mm. U córki tak właśnie było. Nexus 7 ma szerokość montażową 127 mm https://www.rowerystylowe.pl/p-1042/piasta-shimano-nexus-7-hamulec-w-pedalach Dajesz po jednej cienkiej podkładce między konusa, a kontrę i wszystko dziabie. U siebie włożyłem piastę torową (120 mm OLD) w ramę o rozstawie 130 mm i musiałem włożyć po 2 grubsze podkładki. No i zmienić nakrętki kół, bo oryginalne miały gwint nie do końca i za mało nitek łapały. Jeśli upierasz się przy single-speed na wolnobiegu, to: -najtaniej - zapleść koło na piaście, którą miałeś wcześniej i nakręcić na nią wolnobieg 1-rzędowy -optymalnie: kupić taką piastę: http://e-bmx.pl/opis/3853845/piasta-tyl-formula-pod-wolnobieg.html i postąpić analogicznie. W obu przypadkach - żeby koło miało symetryczny zaplot - trzeba skrócić tulejkę dystansową i ewentualnie włożyć podkładkę między lewego konusa, a kontrę. To już trzeba popatrzeć na żywo i pomierzyć. -wypas :) : kupujesz taką piastę: https://rowerplus.pl/piasty-tylne-szosowe/3654-sturmey-archer-hbt30-r-piasta-tylna-torowa.html?search_query=piasta+torowa&results=4?s Możesz na nią nakręcić z jednej strony - wolnobieg, a z drugiej - koronkę torową i sprawdzić - na czym lepiej się jeździ. Dostosowana jest do rozstawu haków zarówno 120 jak i 130 mm. Ma wymienne tulejki dystansowe. Łożyska maszynowe, uszczelniane, a jakby padły - nowe kosztują od 2zł/szt. i wymienia się je bardzo łatwo. Jeśli już chcesz włożyć parę groszy - proponował bym założyć taką korbę: http://e-bmx.pl/opis/3064273/korba-prowheel-solid.html Dostaniesz w komplecie zębatkę 44 lub 46T (aluminiową, ale dość wytrzymałą). Wkład suportu - oczywiście - na maszynach (od 20 zł). Ważna tylko jest długość osi. Single-speed, a szczególnie ostre koło nie znosi przekosów łańcucha. W specyfikacji masz podaną długość osi 110 mm i do piasty Strumey-archer - powinna pasowć. Ja mam piastę Novatec (węższą) i u mnie pasuje oś 113 mm, z tym, że zębatka przykręcona od wewnątrz (jak młynek). Jeśli to single-speed/ostre koło używany w trudnych warunkach - przełożenie powinno być dość miękkie. Ja mam blat 44T i koronkę 16T, ale ze względu na nie do końca jeszcze zdiagnozowane problemy z nogą - zaczyna mi być trochę za twardo. Zastanawiam się nad przykręceniem - zamiast oryginalnej zębatki - młynka szosowego 39T i poćwiczenia wyższych kadencji ;)
  24. Np. ten: https://www.olx.pl/oferta/szosa-kolarka-schauff-cro-mo-shimano-stx-stan-bdb-lemondka-CID767-IDuYhXW.html#5789a5e16f wygląda dość zacnie. Rama - na moje oko - w rozmiarze 56 cm. Powinna się nadać. Choinka z tyłu - wygląda na kasetę. Wprawdzie 7-rzędówka, to trochę zabytek i trudno (w przyszłości) będzie kupić nową, sensowną, ale można z 8-ki odnitować największą koronkę i dziabie. Sprawdzone. Niezłe siodło jak na niezbyt długie trasy. Lemondka chyba najmniej by Ci była potrzebna. Możesz spróbować ją sprzedać i kupić za to np. dłuższy mostek. On ma w ogóle dziwnie ustawioną pozycję. Siodło bardzo do tyłu. Do ramy o podobnej geometrii założyłem sztycę od zwykłego roweru (nowa, aluminium) z jarzemkiem skierowanym do przodu. Tylko koniecznie trzeba zaślepić dziurę, bo po przejażdżce po mokrej drodze będziesz miał wodę w ramie. W przyszłości wymienił bym również tarcze na korbie na mniejsze. Ja mam 50/39T. Koszt, ok. 80 zł. Oczywiście - nie mogę Ci zagwarantować, że ten rower jest w idealnym stanie :D . Kupując używkę - zawsze trzeba się liczyć z tym, że to i owo trzeba będzie zrobić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...