Skocz do zawartości

Oskarr

Użytkownicy
  • Postów

    2 964
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Oskarr

  1. Ja swoim rodzicom kupiłem MTB. Taki XC 100 po odpowiednim tuningu może być całkiem wygodny, żaden rower crossowy nie będzie miał takiej amortyzacji wynikającej z opony i dobrego amortyzatora. Taki XC 100 waży też mniej niż podlinkowane rowery crossowe i mniej więcej tyle samo co podlinkowane rowery fitness. Rowery mtb górą ? Tak na poważanie, moi rodzice jak im się wiek zwiększył jakoś byli zbyt leniwi do używania przedniej przerzutki, ja się denerwowałem jak jeździłem z nimi na wycieczki, że wrzucają jeden blat z przodu i zarzynają napęd jadąc na 1 z tyłu i 3 z przodu, lepszym rozwiązaniem dla nich był napęd 1x, nie jest tak uniwersalny jak 2x ale napęd 32x11-50 daje naprawdę bardzo dobrą rozpiętość na uniwersalny rower. Dla mojej mamy istotna była też wysokość górnej rurki - najniżej poprowadzone są w rowerach mtb. Do tego dobre hamulce, dobra przyczepność i dobre ramy. Rodzice mają rowery w cenie koło 4k, w porównaniu do rowerów crossowych ich znajomych z którymi jeżdżą w grupie, te mtb są lżejsze i szybsze.
  2. Dzięki za odpowiedź, tak, najtaniej byłoby wymienić łożyska suportu na nowe, korba rzeczywiście jest w standardzie bb30 i ma 30 a dokładniej 29,7mm, jest już trochę obita od łożysk. Niestety sama korba ma też minimalne bicie na boki niezależnie od łożysk. Stałem więc przed wizją wydania pieniędzy na nowe łożyska bb30 (z 100 zł) i późniejsze przeklinanie jeśli się nie uda i dalej będzie biło. Na biurku czeka już prasa do wyciągania łożysk bb30, klucz nasadowy i płaski do hallowtech 2, support ninja bb30 -> bsa (24mm) i nowa korba 105. Trochę zmniejszyłem stukanie korby dając podkładkę alu na całą powierznię korby (obwinąłem korbę paskiem alu, dzięki temu nie musiałem tak ciasno skręcać korby ale ten rower ma robić wycieczki po 200 km i uczestniczyć w wyścigach i ustawkach, wolę aby się podkładka nie rozsypała będąc 100 km od domu. Liczyłem ile watów tracę przez obecne opory korby i wyszło mi według matematyki 9 watów przy 90rpm, to dużo. Rower wpięty w trenażer, zrobię test ftp przed wymianą i po wymianie korby, moc mam sprawdzaną na kole więc jeśli rzeczywiście było tam aż 9 watów to powinno być to widoczne w wynikach ?
  3. Również uważam to za plus. Dla porównania Mercedes ma problem z samozapłonem w nowych autach i zamiast wezwać klientów na naprawę tuszują sprawę.
  4. Moi rodzice są w wieku 60+, tata jeździ na rockrider XC 120, mama na expl 540, od zeszłego roku namówiłem ich na starty w maratonach mtb. W tym roku najdłuższa wycieczka rodziców 140 km. Mama chce jako kolejny rower coś pokroju e st 900 aby być w stanie w singlach nadążyć za tatą. Tata w tym roku koło 7kkm, mama 5kkm na rowerze. Sprecyzowanie rower dla osoby 60+ jest mega nieprecyzyjne ?
  5. Super ta statystyka! Będzie realnie widać czy i w którą stronę brakuje przełożeń. Kocham statystyki ?
  6. A po co Ci 2x11 w mtb? Rurka jest owalna ale tam jest bardzo szeroka mufa suportu. Jeśli będziesz chciał 2x to polecam kupić Indianę a tego sprzedać, powinno wyjść taniej niż tuningować tego.
  7. Zależy od mieszanki opony. W zeszłym roku jeździłem z bratem na singlach po śniegu i lodzie. Brat jeździł na schwalbe rocket ronie ale drucie, ja na rocket ronie w najwyższej wersji zwijanej. Moje opony dawały przyczepność na śniegu i kontrolę na lodzie, jego na lodzie miały 0 przyczepności. Mi się wydaje, że slicki mają lepszą przyczepność na asfalcie, ale wolę tracić przyczepność jadąc na mtb na oponie terenowej, ale to bardziej kwestia kontroli nad mtb, nie mam problemu aby wyprowadzić rower mtb z poślizgu, poślizg na szosie jest bardziej przerażający. Jednak opona slick z dobrej mieszanki w mtb może robić robotę.
  8. Ja też zawsze jeżdżę w kasku, nawet jak planuje jeździć rekreacyjnie i spokojnie. Jeden kask już połamałem na teoretycznie prostym odcinku. zestawienie 11-46 x 30 ma moja dziewczyna i moja mama, dziewczyna w kole 27,5, mama w kole 29". Do lasu jest spoko, można też spokojnie podjechać wszystko, również w górach. Obie narzekają na brak możliwości dopedałowania nawet przy stosunkowo łagodnym zjeździe, jednak one użytkują te rowery tak w 50% na wycieczkach asfaltowych. W terenie żadnego problemu z biegami nie mają. Mój tata ma 32 x 11-50 i do czasu jak mało jeździł to mu starczało, od czasu jak dostał trenażer i zaczął więcej trenować to prosi o wymianę zębatki na 34. Dla osób jeżdżących mniej, 32 zęby do jazdy mieszanej w moim odczuciu jest optymalne. Jak zajeździsz obecną kasetę to za 370 zł kupisz kasetę srama 11-50 i wtedy możesz też kupić przednią zębatkę za 70 zł. Ale to za jakieś 10k km ?
  9. Tego kandsa bym nie kupował. Ogólnie kands i lazaro to dobre rowery crossowe, do jazdy po mieście. 4 lata temu poleciłem go koledze, który waży 130 kg, rower się jeszcze nie rozpadł co jest dość dobrą rekomendacją. Tego bym nie kupował ze względu na napęd 3x oraz amortyzator. Te amortyzatory w tak tanich rowerach nie działają, dużo ważą, nie poprawiają przyczepności ale za to chociaż łapią luzy i gorzej się jeździ, ale szacunek na dzielnicy jest bo rower z amortyzacją. Z oferty kands to jest dobra propozycja roweru crossowego: https://lazaro-bike.pl/sklep/lazaro-aero-v2-damski-2022_pid=493 Jest to lekki rower, będzie fajnie jeździł, można dać trochę szersze opony i będzie miał wtedy nawet jakąś amortyzację przez opony. Dla młodszej córki odpada ze względu na napęd 3x oraz zbyt dużą ramę, jednak powinien być spoko dla starszej córki. Najtańszy rower z amortyzatorem co coś tam działa to albo expl 540 albo taki kands: https://lazaro-bike.pl/sklep/lazaro-core-29-v3-damski-_pid=406 Dopiero od takiego roweru masz tłumik olejowy, w najtańszych rowerach z najtańszymi amortyzatorami masz ciężkie, stalowe widły, z stalową sprężyną bez żadnego tłumienia odbicia (elastometr nie jest tłumieniem odbicia wbrew temu co podają producenci, to nie działa), to tak, jakbyś w aucie zdemontowała amortyzator i zostawiła samą sprężynę, ok jak wjedziesz w dziurę to koło się ugnie, ale nie ma później tłumienia i po przeszkodzie jak piłeczka koło będzie podskakiwać. Lepiej już nie mieć takiego amortyzatora.
  10. Meriva to kupa w porównaniu do tego onilusa. Rowery nie do porównania z korzyścią dla onilusa.
  11. Przy takim wzroście można już iść w jakiś docelowy rower. Wcześniej fajna propozycją był st 540 za jakieś 2400, jeśli budżet nie do przekroczenia to drugi rower też bym szedł w coś typu riverside, jak dla młodszej córki.
  12. Z pompką jest jeszcze taki myk, że jak zamierzamy dużo jeździć w zimę to albo oszczędzamy amor aby go nie dobić albo zwiększamy ciśnienie w stosunku do warunków letnich. Mojej dziewczynie nie zwiększam na zimę, bo w zimę nie jeździ po singlach a tylko do i z pracy, ja jeżdżąc w zimę na singlach muszę zwiększyć o 10 psi inaczej dobijam i amortyzator jest za miękki. W chłodne powietrze zmniejsza swoją objętość i 80 psi napompowane w ciepłym mieszkaniu daje nam 60-70 psi przy temperaturze 0 stopni. Raczej nie trzeba mieć własnej pompki, powinni ustawić ciśnienie pod Twoją wagę w serwisie.
  13. Kupa. Niestety rowery poszły do góry i za 3000 ciężko znaleźć coś sensownego. Ten z oferty sensowny nie jest. Masz nędzne koła, nędzną ramę, nędzne hamulce (choć realnie do 3500 się żadnych lepszych hamulców nie uświadczy w rowerach), nędzny amortyzator, napęd ok. Do rekreacyjnej jazdy będzie ok i raczej nic lepszego w tym budżecie nie kupisz ale nie jest to rower do śmigania po singlach, na miasto, ścieżki rowerowe i okazjonalne wjeżdżanie do lasu bez terenu typu korzenie itp będzie spoko. Jeśli chcesz trochę bardziej poszaleć to Indiana X7/X8, XC 100, expl 540. Te mają sztywne osie, markowe powietrzne amortyzatory i lepsze hamulce, jest to jednak wydatek 700 zł więcej, choć w mojej opinii warto dorzucić i mieć dobry rower, jeśli okazjonalne użytkowanie na wycieczki nie po ciężkim terenie to Twoja propozycja jest sensowna. Alternatywą dla Twojej propozycji mogą być rowery indiana 5.9 albo trochę lepszy 6.9.
  14. Udało się rozkręcić, trzeba było na chama kręcić, po wyczyszczeniu i złożeniu wszystkiego na nowo jest trochę lepiej ale dalej kiepsko. Po wsadzeniu korby w suport jest duży luz, wygląda mi na to, że korba jest w standardzie sram dub a łożyska są bb30, tak więc korba zamiast mieć 30 mm ma 29 mm i stąd luz. Widocznie wcześniejszy serwisant tego roweru aby nie było luzu wszystko mocno skręcił, efekt jest taki, że albo jest luz albo pukanie. Ze wstępnego mierzenia wychodzi, że mufa ma 42 mm średnicy zewnętrznej i szerokość 68mm, mogę więc teraz albo kupić suport na 29 mm wewnętrznego albo szukać korby bb30 obsługującą 10 rzędów. Chyba najłatwiej i najpewniej (patrząc na to, że obecna korba też ma bicie na boki) będzie wymienić suport na coś takiego: https://www.centrumrowerowe.pl/suport-rowerowy-token-ninja-shimano-bb30-bb841t-42-pd22848/ i wrzucić korbę 105: https://allegro.pl/oferta/korba-shimano-105-fc-r7000-50-34t-172-5mm-12619106538 Do tego narzędzie do zbijania łożysk z obecnego suportu. lekkie pukanie i 800 zł w plecy ?
  15. Cześć, w rowerze szosowym mam lekkie bicie większego blatu. Pacjent to Specialized termac sl 4. Większa zębatka bije jakieś 3-4 mm na boki, ciężko przez to ustawić idealnie przednią przerzutkę, bo łańcuch przez bicie korby potrafi haczyć na niektórych biegach o prowadnicę przerzutki. Korba to Oval 500. Wczoraj podczas treningu na rolkach oprócz samego bicia zacząłem czuć lekkie pukanie, okazało się że mam luz na łożyskach suportu, łapiąc za ramiona korby mogłem je przestawiać o jakieś 2 mm. Próbowałem odkręcić korbę aby zobaczyć co jest z łożyskami, ale z tego co rozumiem, musze odkręcić śrubę, która jest na zdjęciach, śrubę mogę wykręcić o jakieś 2 mm, jakieś 720° obrotu klucza i śruba blokuje się na widocznej podkładce z małymi okrągłymi otworami. Próbowałem to coś odkręcić wsadzając śrubokręt w jednej z otworów i uderzając w niego młotkiem tak, aby wymusić odkręcenie - nie zadziałało. Szukałem w internecie jakiś instrukcji jak to odkrecić, jakiś filmików albo narzędzi ale nie znalazłem. Ostatecznie dokręciłem mocniej tą śrubę w korbie, usunęło to luz i korba już nie puka przy pedałowaniu, teraz jednak się kręci trochę mniej luźno. Konkretne pytania: 1. Jak odkręcić ten kapsel z otworami? 2. Czy jeśli jest za słabo skręcona korba to czy nie powinna mieć luzu lewo prawo zamiast dół/góra? 3. Duża tarcza bije mocniej, mała słabiej ale też bije, więc albo krzywa cała korba albo bicie od suportu, czy takie bicie od suportu może w ogóle występować? 4. Jeśli już wymieniać korbę to na co? Cały rower jest na 105, ja się głównie ścigam w mtb, szosa jest pod treningi, szerokość mufy 68 mm Robiłem jeszcze test bez łańcucha, chyba mam trochę za duży opór na łożyskach w supporcie bo po ściągnięciu łańcucha mogę powiesić sobie klucze na korbie i korba mi nie opada
  16. I bobry, mój brat miał ostatnio zderzeniem z bobrem, wyskoczył mu zza drzewa na singlu. Ja raz musiałem jechać w inną stronę niż planowałem bo na mojej trasie powrotnej pasły się dziki.
  17. Wracając jeszcze do tego obrazka poniżej, przy jeździe po asfalcie skok z 32 na 37 jest straszny. Oznacza to, że 10 biegu nie wykorzystamy przy równomiernej jeździe po prostej, to taki bieg zjazdowy, podobnie jak 11 bieg. Na szutry do prędkości 32 wydaje się spoko bo od 23 do 32 są dość ciasne stopniowania, jednak na wykorzystanie jako uniwersalnego roweru, który większość czasu spędza na asfalcie to tak średnio bym powiedział.
  18. Ale przecież są większe skoki, u góry masz zmianę co 1,5 km a na dole o jakieś 2 km plus brakuje Ci 2 najwyższych biegów. Ja też dalej uważam, że napęd 30x32 jest dość twardym napędem, który na góry się specjalnie nie nadaję. W GRX masz kasety 11-28, 11-32, 11-34, 11-42 ale pasuje też tarcza 11-46. 11-42 to już całkiem fajna kaseta na góry, 11-46 z napędem 31-48 albo 30-46 to bardzo fajny i uniwersalny napęd, napędem 1x tego nie załatwisz. Ja sobie ostatnio trenuje na trenażerze na szosie z napędem 2x11 i mam problem z dobraniem odpowiedniego przełożenia. Mam według treningu jechać na 160 watów. Problem mi występuje między 17 zębami a 15, bo mam tam aż 2,6 km/h różnicy. Na jednym więc jadę 150 a na drugim 170 watów. Następnie mam problem między przejściem z 32 km/h na wyższy bieg, 1x9 hałasuje, więc wrzucam 2x6 i dupa bo przejście z z 32 do 35,3. 32 dla mnie jest za wolno w przelotowym tempie a 35,3 za dużo. Dla porównania stary napęd, który miałem w tribanie 520, dostępne prędkości przy 90 rpm na poziomie 30 km/h, 30.3, 32.1, 33.9, 34.6, dopiero turaj duży skok do 38.4, jednak ten skok robiłem albo z górki albo jadąc w peletonie. U rodziców do trenażera podpięty jest rower z 9 biegami, dobranie optymalnego przełożenia to masakra. W terenie też tego nie słyszysz i nie czujesz, ale jak masz rower wpięty w rolki to głównie słyszysz działanie napędu i przy skrajnym krzyżowaniu łańcucha odgłosy nie są mega przyjemne. Tak więc jadąc rowerem grawelowym np. po szosie z korbą 40 będziemy większość czasu w okolicy 3 najwyższych biegów gdzie przy 2 biegach napęd będzie płakał.
  19. Obecnie stosuje brunoxa i smar shimano. Trzymają dość długo i nie lepi się do nich zbyt mocno brud.
  20. Można oddawać rowery na serwis zerowy gdzie ktoś sprawdza skręcenie wszystkich śrubek, wymienia olej w amortyzatorze i smaruje łańcuch. Moje rowery kupione w decathlonie miały smar i nie było w nich żadnych drobinek żelaza, były dobrze poskręcane. Ja z mojej strony polecam przed pierwszą jazdą dać nowy smar na łańcuch i wytrzeć fabryczny smar zabezpieczający łańcuch. W praktyce robi się po prostu przetarcie łańcucha szmatką, naniesienie smaru, pedałowanie do tyły aby się rozniósł nowy smar, wytarcie szmatką, ponowne naniesienie właściwego smaru, znowu kręcenie korbą do tyłu i ponowne wytarcie łańcucha. powinno starczyć. Kupując rower za 10k serwis zerowy jest jak najbardziej słuszny, mając rower za 3700 nie robiłbym tego.
  21. obecnie 1600 zł na stronie producenta, dzięki, już wiem co sobie kupię na urodziny ?
  22. Jaki pomiar mocy stosujesz? Jak Cię to wyszło finansowo? Myślę aby założyć pomiar mocy na nowy sezon. Zapomnieli Ci zamontować amortyzatora do tylnego zawieszenia ? Jeżdżę od tygodnia na trenażerze z pomiarem mocy i jest to dla mnie taka skarbnica wiedzy co do rozłożenia sił na zawodach, że hej.
  23. Dlatego nie rozumiem rowerów grawelowych, podobnie z przełajami. Rower szosowy potrzebuje wąskiego stopniowania, dzięki temu jesteś w stanie idealnie dobrać przełożenie do długiej jazdy np. pod wiatr, korba z przodu 34x50 i kaseta 11-32 daje możliwość osiągać naprawdę fajne prędkości, starsze korby (miałem taką w tribanie) 30x39x50 z kasetą 11-32 dawały już naprawdę całkiem przyjemną rozpiętość. No ale grawel nie jest na szosę więc nie potrzeba napędu 2x11, ale nie jest też na teren bo przełożenie 11x42 przy zębatce 42 się nie pojedzie, przy 11x42 i korbie 32 też nie podjedziesz w górach pod bardziej strome wzniesienia chyba, że masz mocną nogę. Nie należy brać mojego narzekania do serca, jestem negatywnie nastawiony bo użytkuje rowery w inny sposób, albo jeżdżę turystycznie po górach, gdzie mam korbę 34 z napędem 10x50, wcześniej miałem kasetę 10-52 to już w ogóle mogłem śmiesznie wolno podjeżdżać. To jednak w rowerze mtb, w którym nie ma takiej możliwości schowania się przed wiatrem więc rzadko kiedy brakuje mi prędkości. W górach jednak najniższy napęd wykorzystuje. Drugi rower jaki mam to typowa szosa 36x52 z kasetą 11-28 która daje mi fajną rozpiętość jak jadę sam po płaskim. Na takim grawelu ani bym nie pojeździł turystycznie po górach gdzie są nachylenia do 20% ani bym nie pojeździł po asfalcie ze względu na braki przełożenia w górę.
  24. Nie mam doświadczenia z klejeniem. W starszych rowerach mtb jak było krzywo to naciągałem szprychy tak, aby były mniej krzywo, tam kleju nie miałem, przy tarczach bicie rzędu 3 mm nie powinno przeszkadzać, Pomysł z miernikiem napięcia szprych wydaje się spoko, choć pewnie będą sytuacje, gdzie równe napięcie szprych nie będzie dawało prostych kół. W indianie kleju też nie ma, w sun ringlach nie sprawdzałem bo nie było takiej konieczności, podobnie w mavickach. Jeśli jednak masz w miarę blisko serwis decathlona, umów się na konkretną godzinę (nie wszystkie serwisy decathlona coś takiego oferują, ja z moim rowerem z chłopakami z deca w toruniu umawiam się na konkretny dzień i konkretną godzinę), plus robienia serwisu w decathlonie jest taki, że powinien być darmowy bo się rozcentrowały koła do mtb z których korzystasz w warunkach mtb i taki, że jak znowu się rozcentruje możesz reklamować i masz argument, że "Panie, 3 raz mi to gówno naprawiacie, żądam wymiany na nowe". Jakby mi się skończyła gwarancja, wtedy rzeczywiście lepiej iść do zaufanego serwisu, który ma duże pojęcie co do centrowania kół, maszynkę i tensometr.
  25. U mnie w rodzinie robimy tak, że raz w roku zrzucamy się na jakiś jeden konkretny prezent dla jednego z członków rodziny, jak młodszy brat dostał google vr za 1700 zł, to miał je zapakowane na urodziny, na święta i później jeszcze na wielkanoc. Tata jak dostał na urodziny w listopadzie trenażer to też go będzie miał zapakowanego dodatkowo pod choinkę. Nie lubię kupować małych prezentów aby tylko coś kupić bo później to leży i jest nieużywane. Też uważam, że lepszej ceny już nie będzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...