Skocz do zawartości

MalySzaryCzlowiek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    204
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

242 wyświetleń profilu

MalySzaryCzlowiek's Achievements

Stały bywalec

Stały bywalec (3/4)

  1. Nie dość, że dętki to jeszcze pływa w nich po 100 ml mleka... Choć same opony oczywiście zwijane. Jakoś boję się przejść na samo mleko, chyba dużo z tym problemu, na każdych zawodach jakich byłem widziałem, że komuś wywaliło uszczelniacz z opony. Ale może na przyszły sezon zrobię taki eksperyment i sprawdzę sam jak to wygląda od kuchni. Wagę roweru spokojnie mógłbym jeszcze zbić, przez sztyce i przejście na samo mleko leci kilogram w dół jak nic. Rama jest dosyć fajnie wykonana, jest to też aluminium stosowane często przez meride 6066, lżejsze od popularnego 6061. Dodatkowo sama grupa sram x9, co najbardziej mnie tutaj zdziwilo, cała kompletna, waży mniej niż np. Deore 1x12, mówimy o korbie manetkach i całej reszcie. Bardziej tak jak mówię, przydałoby się samemu zrzucić parę kilogramów, o ile na prostych i zjazdach na wyścigach szło naprawdę fajnie, to na podjazdach grawitacja robi swoje jak z rowerem ważysz ponad 100 kg. 190 cm wzrostu, ciśnienie z ostatnich zawodów to 1.8 przód i 1.9 tył co daje 25/28 psi, dawało to dosyć dobra przyczepność, ale z mlekiem byłoby pewnie jeszcze lepiej, niższe ciśnienie i większą powierzchnia styku z podłożem, po obniżeniu kiery też czuję, że jest jeszcze lepiej jeśli chodzi o przednie koło. Amortyzowana sztyca daje mi mega komfort na rekreacyjnej jeździe, to z żoną, to z kumplami, gdzie nie ma ciśnienia na szybką jazdę, na zawody wlatuje drugi zestaw z ustawionym już siodełkiem.
  2. Najwięcej zależy chyba od tego jakiej opony użyjesz do roweru, w rekreacyjnym MTB nikt nie każe mieć ci 2 cm kostki. Jak zaczynałem więcej spędzać czasu na rowerze to zdecydowanie częściej wybierałem dłuższe trasy niż jazdy w terenie a też miałem MTB, na oponach z małym bieżnikiem i małymi oporami toczenia wcale nie odstawałem za chłopakami którzy mają rowery crossowe na gładkim ogumieniu. Mówię również o trasach oscylujący wokół 100 km. Oczywiście lekkie straty względem roweru nastawionego na twarde nawierzchnie będą, ale bardzo mało zauważalne. A tam gdzie będziesz miał ochotę zjechać na leśne drogi czy delikatne wertepy to rower nie będzie cię aż tak mocno ograniczał ani męczył. No ale koniec końców rower ma pasować tobie a nie nam. ;D
  3. Jak z gwarancją jak kupujesz na zagranicznych stronach ??? Można na cokolwiek liczyć ?
  4. No w tym roku nie przesądzając, mojego DT otwierałem 4 albo 5 razy, ale nie zawsze z komorą powietrzną, płukanie goleni, wymiana oleju, smarowanie uszczelek kurzowych żeby żaden syf nie wszedł, kąpiel gabeczek i śmigał dalej jak ta lala. Sid musiałbym się wgłębić w temat, ale z tego co ruszyłem temat jest już trudny w samodzielnym serwisie oraz drogi w serwisowaniu na warsztacie. Zobaczy się co przyszły sezon przyniesie, może jakąś okazję się wyrwie.
  5. SID i te amorki Fox'a z kolei to już dość wysoka półka cenowa, trochę przerost formy nad treścią u kompletnych amatorów. Na moim DT było mi wygodniej ale może to kwestia ustawień tamtego i mojego, lub za małego doświadczenia z innymi amorami, mam model XMM z 100mm skokiem na komorze single shot i nie powiedziałbym, że jest z nim źle jeśli chodzi o komfort na drobnych nierównościach, ale może jak kiedyś przetestuję coś droższego to zmienię zdanie. Co do serwisu to nie wiem jak Manitou ale DT to już wgl jest egzotyka, poszczególne części do serwisu do ściągnięcia jedynie z autoryzowanego serwisu od chłopaków z DT4YOU, gdzie nie wszystko chcą sprzedać, a wymienić jedynie na serwisie u siebie, to jeden z głównych powodów dla których w przyszłości skłonię się raczej do RockShoxa, mimo pedantystycznego dbania o amorek i samodzielnego serwisu kilka razy w roku tj. uszczelki, olej, smar na uszczelkach itd. itd. to i tak czeka go w końcu przegląd, gdzie krzyczą sobie około 400 zł.(!) A części zamiennych niestety za bardzo nie ma przez popularność zawieszenia.
  6. W innym wątku widziałem, że narzekałeś na pracę Reby, ustąpiło to lub dało się jakoś wyregulować to na tłumieniu odbicia ? Obecnie sobie zerkam na różne rowery patrzę kto co oferuje i RockShox Reba to gdzieś tam mój cel na rowerze wnioskując po wypowiedziach osób na różnych materiałach. Ponoć to bardzo dobry widelec pod względem jakość/cena, miałem okazję jeździć na Reconie i wrażenia były w sumie gorsze niż na moim DT Swiss, powiedzmy, że zbliżone do twoich, ale myślałem, że Reba daje dużo lepsze odczucia.
  7. cross/trekking prawie zawsze będzie cięższy od mtb, pomyśl nad tym x-pulsarem, nie będzie on wcale dużo mniej rekreacyjny niż x cross a na pewno o wiele bardziej wszechstronniejszy i uniwersalny, to nie jest prawdziwy góral z krwi i kości tylko taki troche włóczęga. Namówiłem na niego znajomego, jest bardzo zadowolony, dojeżdża nim do pracy, czasami robimy drobny wypad, a jak mu się zachciało to zaliczył nawet drobne zawody na nim 🙂 Obecnie nie widzę większego sensu ani przewag crossa nad rekreacyjnym mtb.
  8. Widzę, że wątki w tym dziale trochę słabo żyją, ale ja odświeżę na szybko temat mojego głównego roweru. Byłem na 3 maratonach mtb w tym roku i zmianie uległy pedały i kiera, zamiast pół platform wpadły pełne spd. W "tempie" wyścigu tragicznie irytujące zrobiło się szukanie odpowiedniej strony aby wpiąć nogę, przy m520 nie ma tego problemu. Wpadła też płaska kierownica, głównie w celu dociążenia przedniego koła, dało to na tyle fajny efekt, że chyba pokuszę się jeszcze o zdjęcie jednej podkładki 10mm i wrzucenie jej nad mostek. Spadek komfortu jazdy nie jest aż tak przerażający a kontrola na zakrętach i przy zjazdach jest zdecydowanie łatwiejsza. Rower waży w tej konfiguracji 12.9/13.0 kg. na sztycy amortyzowanej, którą będę zdejmować do wyścigów, więc odpada jeszcze jakieś 400/500g. Liczę to raczej z ciekawości bo większe efekty da jak sam zrzucę parę zbędnych kilogramów 🙂 Myślałem o modernizacjach tego roweru czyli napęd, koła, ale jak pobadałem rynek i poczytałem wasze wątki, to chyba bardziej opłacalne będzie wykorzystać jeszcze ten rower, w przyszłości sprzedać i dołożyć do nowego. Maratony mtb to chyba to co głównie zajmie mnie w przyszłym roku, oczywiście nie walka o wynik 🙂 do tego jeszcze daleko jeśli wgl kiedyś dojdzie, ale sama rywalizacja w każdej części wyścigu to coś świetnego, jak na razie najlepszy rezultat to 30 miejsce na niecałe 100 uczestników. Mój cel na początek to bycie w pierwszej połowie zawodników kategorii open. O ile na drobniejszych miejscowych zawodach to nie sprawiło problemu, tak na zawodach MTB pomerania w Gdańsku, moich pierwszych, widać było, że konkurencja jest bardzo konkretna. Ale same zawody zorganizowane świetnie, myślę, że w przyszłym roku zaliczę całą serię tego organizatora.
  9. Tak czytam ten wątek to chyba więcej tutaj namieszaliscie w głowie chlopowi niż pomogliscie ;D szczególnie kolega serbi z kupowaniem roweru i wykładaniem na niego dodatkowych 1.2k na dzień dobry co z punktu widzenia rekreacyjnej amatorskiej jazdy jest bez sensu i może jedynie zniechęcić. Dlaczego niby odrazu musi robić te rzeczy ? Nie da rady jeździć rowerem za prawie 4k ? Ostatnio namówiłem na miejscowe zawody kumpla który śmiga na indianie za 1800 zł, i na mecie miał banana od ucha do ucha jak dojechał. Wiadomo, hamowanie czy jakość napędu nie ta ale grunt to zacząć jeździć i w miarę potrzeb i odczuć wprowadzać na tej podstawie modyfikacje samodzielnie lub nie. Z tych dwóch na pewno XC 100 jest atrakcyjniejszy, nie bez powodu też dużo popularniejszy niż AM 100 bo oferuje więcej, a niewielkim lub zerowym (odwrócenie mostka) nakładem można go mocno złagodzić pod względem pozycji.
  10. Fajny rower, namówiłem na niego kumpla, dobrze mu służy, jeśli da radę dołożyć to fajna opcja.
  11. Ja bym w takim razie brał XC 100 i stawiał na spokojną głowę 🙂 dużo można zyskać kierownicą i mostkiem w kwestii wygody a może nie będzie wcale takiej potrzeby. Na początek odwróć sobie mostek na plus, to już dużo da.
  12. to co podesłałeś najlepiej by było usunąć z rynku aby nikt tego nie kupił ;/ za taką niską cene wymagania są według tego co się orientuje w tej klasie rowerów dwa, uno ma nie być tourneya minimum z tyłu, duo ma nie być w tym rowerze hamulców tarczowych, co prawda mechaniczne to jakiś tam kompromis ale v-breaki są o wiele mniej problematyczne. Jeśli masz aż tak spięty budżet wypadało by zostawić parę zł na pierwszy serwis i regulacje, które z pewnością będzie trzeba wykonać. Uniwersalny tani popylacz jaki mi się rzucił w oczy na alledrogo to to : https://allegro.pl/oferta/lazaro-integral-v1-men-28-cross-altus-19-czarny-10845711375?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Acategory&bi_c=NGZlZDM5MzgtNjFhMS00OGMwLTgzM2YtZjQ1ZDIxNTlmYTA1AA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=e3e162f9-a205-4aa0-90b7-bcd10ae777e3 rozmiar do wyboru, ultra tanie (dosłownie) mało awaryjne v-breaki, grupa altus a nie tourney a to już jest jakakolwiek kultura, przełożenia 3x7, reszta klasy biedronka, nie ma się co rozpisywać przy tak tanim rowerze ale na dojazdy jak najbardziej się nada i drobne lekkie wypady, utrzymanie też będzie kosztować grosze. Reszte kasy dałbym po kupnie na natychmiastowy zerowy serwis i pierwsze regulacje, ewentualnie jakąś sakwe itp.
  13. Może masz możliwość kupić coś innego ?? Cube oferują dużo łagodniejszą geometrię a są w podobnej cenie fajne modele. Natomiast jeśli chcesz czasami wystartować w zawodach to myślę, że xc 100 z lekko złagodzoną geometrią poprzez mostek lub giętą kierownice będzie bardzo ok. A może okaże się, że tobie podpasuje i nic nie zmienisz ;]
  14. Lepiej się w miarę szybko decydować, taka Indiana już poszła trochę do góry, podejrzewam, że inne marki też mogą podnieść ceny, jak nie teraz to od nowego roku.
  15. Mam walle, pierwszą wersję bo druga jest słabsza. W mieście jest za dużo światła żeby oślepiały kierowców a poza miastem lepiej być widocznym na rowerze za mocno niż za słabo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...