Skocz do zawartości

nbk

  • Ilość treści

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O nbk

  • Ranga
    Forumowicz
  1. Cześć, Szukam lemondki do roweru szosowego na ultra dystanse. Czy możecie jakąś polecić? Nie zależy mi na tym żeby być jak najbardziej aero, ale żeby pozycja była jak najbardziej komfortowa. Budżet do 250 zł. Z góry dzięki :)
  2. Jeszcze raz przypominam o możliwości dołączenia do grupy. Po dwóch dniach jest nas już prawie 300, zatem zapraszam!
  3. Hej, jeżeli ktoś jest z Katowic lub okolic - m.in. Będzin, Bytom, Chorzów, Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Jaworzno, Lędziny, Mikołów, Mysłowice, Piekary Śląskie, Pyrzowice, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec, Świętochłowice, Tarnowskie Góry, Tychy, Zabrze i inne miasta w nie dużej odległości od Katowic. To zapraszam do grupy, która została utworzona w celu zrzeszenia nas wszystkich razem. Na grupie będzie można umówić na ustawkę, wyprawę rowerową, wyjazd na wyścig, jazdę na Zwift, a także zasięgnąć wsparcia technicznego, wrzucić relację czy po prostu poznać nowych ludzi i wspólnie dzielić się swoją pasją. Zamysłem jest, aby każdy dał coś od siebie co pozwoli na "sukces", żeby grupa wypaliła. Dlatego KAŻDY nowy członek proszony jest o rozesłanie zaproszeń do grupy swoim ZNAJOMYM, aby było nas jak najwięcej Link: https://www.facebook.com/groups/982483345209341/
  4. Cześć, Jak macie jakieś info gdzie są fajne promocje to podrzucajcie. Ja osobiście poluje na jakiś kask. Abus Viantor mi się marzy, ale jak by była gdzie jakaś fajna oferta na coś innego to chętnie się przyjrzę [emoji14] Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
  5. Cześć, jak tylko wiecie, że rozpoczęły się zapisy na jakieś wyścigi/maratony szosowe (lokalne "ogórki" również ) to wrzucajcie info w tym temacie. Z mojej strony podrzucam info o trzech wyścigach: 3.05.2019 - Rajd doliną Dunajca ( www.rajddolinadunajca.pl ) 31.05-2.06.2019 - Nowy Targ Road Challenge ( www.nowytargroadchallenge.pl ) 13.07.2019 - Tatra Road Race ( www.tatraroadrace.com ) Do końca roku najtaniej
  6. Hej! Podrzucam skrót z wyścigu by Tomasz Marczyński. Atmosfera i organizacja była doskonała, trasa również, chociaż odcinki szutrowe dały wielu zawodnikom popalić, tak jak i mi (8:12 w filmie). Lecz satysfakcja z możliwości uczestnictwa w tym wyścigu i tak była ogromna Tomasz Marczyński, a także Adam Probosz - mega pozytywni ludzie! Oby więcej takich wyścigów ​​​​​​​Zapraszam do oglądania bo tereny do jazdy były super (Puszcza Niepołomicka)
  7. Cześć, za niedługo przyjedzie do mnie Tacx Flow Smart, więc oczywiście planuję zakup opony. Pytanie jest takie czy kupić tą oryginalną od Tacx czy jest jakaś lepsza (które zapewni lepsze wyciszenie)? Oraz kwestia podkładki pod trenażer. Niektórzy polecają jakieś specjalne maty, inni maty anty wibracyjne pod pralkę, a inni zwykłą karimatę. Co według Was będzie najlepszą opcją? Z góry dzięki za odpowiedzi :) Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
  8. Zapraszam na mini relację Niektórzy sobie przypomną wczorajsze ściganie, a nieobecni zobaczą co ich ominęło Co do wyścigu to: + doskonała organizacja, + drogi zabezpieczone perfekcyjnie, + asfalt na trasie bardzo dobry, więc jedzie się przyjemnie, + super atmosfera, + udział bezpłatny.
  9. To jak już jesteśmy przy temacie pulsometrów to możecie się pochwalić jakie modele macie, bo w sumie planowałem zainwestować w taki sprzęt ;) Z tym że potrzebowałbym taki pulsometry który podłączę do telefonu bo do licznika nie da rady. Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
  10. Dzięki :D Te skrzypienie to głównie drgania które przechodziły na uchwyt i kamerę, ale nie zaprzeczam, że rower też pewnie momentami dostawał w kość :D Co to Sagana, to było bardzo cenne doświadczenie, wiele się od niego nauczyłem :D Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
  11. Dzięki :P Jadę jeszcze w tym sezonie na Tour de Cracovia i Wyścig by T. Marczyński to tam też coś nagram i podrzucę :P A kamerka z niższej póki - Lamax Sirius X8.1, ale w sumie jak na cenę to nie mogę narzekać. Ja kupiłem ją za 400 zł (wraz z akcesoriami) i nagrywa względnie dobrze. Posiada stabilizacje obrazu, ale przy drganiach średnio sobie radzi, ale nie jest źle. Mam ją zamontowaną na kierownicy, więc tutaj te drgania są mocno przenoszone, ale jakoś nie potrafię się przemóc żeby jeździć z kamerką na kasku albo klatce. Wtedy jakość była by super, no ale jakoś nie lubię się z tą kamerą afiszować, więc sobie siedzi na kierownicy :D Chociaż dodam, że YouTube bardzo psuje jakość, na surowym pliku wygląda to znacznie lepiej, więc jak za ta kasę to daję jej ocenę 4/5 (-1 bo aplikacja na telefonie nie działa, a Lamax nic z tym nie robi...)
  12. Oby to były nasze ostatnie upadki :P Czy mocne, czy lekkie, mimo wszystko każdy jest nie przyjemny, więc oby już się nie przytrafił :) Dzięki :)
  13. Dla osób, które nie brały udziału, albo brały udział, a chcą sobie przypomnieć jak to wyglądało "od środka", wreszcie odkopałem nagrania z kamerki i zmontowałem z tego skrót. Dla niestartujących, być może pomoże to podjąć decyzję czy warto wziąć udział w tym wyścigu. Z mojej strony powiem, że jest wiele plusów, ale są też pewne aspekty, które są do poprawy. Ale myślę, że warto spróbować i przekonać się na własnej skórze bo atmosfera z całym wydarzeniem jest na prawdę bardzo fajna Ja osobiście z "całości" byłem bardzo zadowolony. W środę przyjazd do Bukowiny Tatrzańskiej, rekonesans trasy, a potem miłe spędzanie czasu z kobietą oraz moim "kolarskim partnerem" :D. Czwartek - kolejny dzień relaksu i udaliśmy się na trasę wyścigu (dźwięk jadącego peletonu - aż ciarki przechodzą :D). No i wreszcie upragniony piątek. Bukowina cała pozamykana, więc trzeba było uciekać z autem gdzieś poza trasę żeby wyjechać z miasta tego samego dnia, więc polecam przyjechać sobie na 4 dni, jeżeli ktoś chce połączyć wyścig z małym wypoczynkiem. Ludzi masa! Ale czas wystartować. Co jest największym problemem w wyścigu? Tłok na podjazdach bo uliczki wąskie, na dodatek jeszcze z boku stoją samochody, które zabierają kolejne centymetry szosy, no i mimo wszystko nie wszyscy mają doświadczenie w wyścigach. Może nawet źle to nazywam, raczej powinienem powiedzieć "ogarnięcie", ponieważ niektórzy robili bardzo niebezpieczne ruchy, jakby jechali sami, więc do kraksy może dojść bardzo łatwo. No i przede wszystkim trzeba mieć też szczęście na tych podjazdach, aby nikt przed Tobą się nie zatrzymał (np. bo zsiada z roweru) bo jest tak mało miejsca, że się przed tym nie ucieknie i też będzie trzeba zejść i mimo sił rower trzeba prowadzić (ja na szczęście to szczęście miałem :D). Ale miałem też pecha... Zbyt ufałem moim hamulcom i na dohamowaniu na zjeździe gdzie potem był mocny zakręt, nie wyrobiłem :/ Skutek? Wypadek. Można powiedzieć, że wyjechałem poza trasę, na trawie mnie podbiło i pofrunąłem z rowerem w las. Szczęście w nieszczęściu. Wylądowałem między drzewami i upadłem na plecy (dość solidnie bo dźwiek był taki jakby spadało ścięte drzewo). Pierwsze co po upadku to standard - solidne, głośne "kur**", potem myśl o tym, że się połamałem bo ciężko mi wstać. Straż wyławia mnie z tych krzaków i wstaję... Znowu kilka przekleństw i myśl, że nie skończę wyścigu. Straż mówi, żeby czekać na karetkę, w stresie zgadzam się z tym, ale w momencie oczekiwania, postanawiam wstać, pochodzić, zobaczyć co i jak ze mną. Plecy bolą mocno, ale nie mogę być miękki. Lekarz przyjeżdża, bada mnie, uważa, że najprawdopodobniej to mocne stłuczenie, ale tylko badania mogą to potwierdzić. Decyzja w głowie zapada - muszę wrócić na rower i dojechać do mety. Składam rower. Kierownica do poprawienie, koło też, łańcuch spadł - jestem cały w smarze. Jadę dalej. Ból cały czas mi towarzyszy przez co moje tempo nie jest takie jak wcześniej, ale jadę. Najgorzej było na Gliczarowie, gdzie plecy przy takim obciążeniu dostają w kość, ale walczę z samym sobą i daję radę, niestety nie w takim tempie jakie miało być, ale chciałem po prostu dojechać do mety. Potem zjazdy gdzie normalnie jechałbym 70km/h, ale psychika robi swoje, maksymalnie jadę 50km/h, żeby bezpiecznie zahamować w odpowiednim momencie. I tak oto dojechałem do mety. Niezadowolony, zdenerwowany i zniesmaczony tym co się wydarzyło bo byłem bardzo dobrze przygotowany (jak na moje możliwości), a nogi podawały doskonale. Finalnie dojechałem do mety na 680 miejscu, gdyby nie wypadek (straciłem na nim ponad 10 minut) to byłbym sklasyfikowany na około 300 pozycji, nie wspominając o tym, że moje tempo, po wypadku, mocno spadło, więc byłbym jeszcze wyżej. Ale jestem szczęśliwy, że jestem cały i zdrowy, że dojechałem, a sytuacja ta wiele mnie nauczyła (także koncentracja i bezpieczeństwo na jeszcze wyższym poziomie) i to co mnie spotkało daje mi teraz jeszcze większą motywację do tego, aby za rok zdecydowanie poprawić swój wynik. Co do raportu medycznego... Po wyścigu jeszcze zostałem przebadany przez ortopedę, z opcji prześwietlenia nie skorzystałem bo straciłbym w szpitalu kilka godzin (wiele osób było w znacznie gorszym stanie, więc mieli co robić). Więc skończyło się na mocno stłuczonej kości ogonowej, biodro również, no i oczywiście dupa w kilku miejscach. Po za tym lekkie rozcięcia i sporo otarć na całym ciele (dupa, kolana, łokcie) i jeszcze... Obrażenia po pokrzywach :D Bo to właśnie w nich wylądowałem. Przez ponad 10 dni ciężko było się poruszać, siadać, leżeć, schylać się czy tym bardziej cokolwiek podnosić, ale jechałem od razu na wakacje, więc przeleżałem te dni na plaży :p Następnego dnia po wypadku doszło jeszcze kilka siniaków na udach, których wcześniej nie było widać, oraz stłuczona pięta i naciągnięte ścięgno achillesa, która w sumie ciągnie mnie do dzisiaj. Co do najsłynniejszego tematu przełożeń na ten wyścig. Ja osobiście jechałem na 36/28. Na największych nachyleniach było ciężko, ale mówią na mnie "Wąski", więc przez moją charakterystykę oraz sylwetkę łatwiej mi podjeżdżać, ale za co ciężsi zawodnicy mogą więcej zyskiwać na zjazdach. Także dobierając przełożenia trzeba wziąć pod uwagę swoją nogę, sylwetkę (wagę) oraz wytrzymałość. Myślę, że 36/32 będzie bardzo uniwersalne dla większości zawodników, chociaż i tak będzie trzeba się namęczyć, a jak ktoś chce czuć się jeszcze bezpieczniej to 34/32, chociaż różnica już będzie malutka, ale zawsze to coś :) Tymczasem jak ktoś ma ochotę rzucić okiem na filmik to zapraszam (montaż i jakość nie jest wybitna, ale co ma być to jest)
  14. W takim razie znalazłem dwa modele: - Elite Qubo Power Mag B+ (949 zł) - Elite Qubo Fluid (998 zł) I mam rozumieć że oba umożliwiają mi monitorowanie mojego treningu (prędkość średnia itp.) Oraz możliwość połączenia ze Zwift? (Bo w opisie Qubo Fluid ma "łączność z komputerem - nie" i teraz nie wiem czy to błąd czy się nie da połączyć) Natomiast co jeszcze ważne... Ten pierwszy jest magnetyczny, a ten drugi olejowy. Mam rozumieć że ten olejowy chodzi ciszej? Tym przynajmniej chwali się producent. A może głupie pytanie... Czy ja tam muszę jakiś olej nalewać co jakiś czas? :D No i czy ktoś wie ile poziomów oporu ma ten model Qubo Fluid bo nigdzie nie ma informacji? Proszę Was o ogóle porównanie tych dwóch modeli, bo informacji milion, a nie chciałbym popełnić błędu. Z góry bardzo Wam dziękuję.
  15. Ja w pokoju mam na ziemi zwykłą wykładzinę co myślę że jest plusem bo pewnie przy panelach było by bardzo głośno. Gdyby do tego dołożył jakąś karimatę albo np. Taką matę co daje się pod pralkę to myślicie, że mimo wszystko dźwięk może być słyszany przez sąsiadów pode mną czy też obok? Ponieważ te rolki jakoś do mnie nie przemawiają. Pytanko też czy lepszą opcją jest firma Tacx czy Elite? I czy warto dołożyć i mieć trenażer z łącznością bluetooth? Co ciekawego można spotkać w tych funkcjach smart?
×
×
  • Utwórz nowe...