Skocz do zawartości

Oskarr

Użytkownicy
  • Postów

    2 964
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Oskarr

  1. Jazda na tętnie nam bardzo dużo nie daje niestety. Tętno reaguje zwykle z dość dużym opóźnieniem na obciążenie. Do tego dochodzi adrenalina, dobry albo zły dzień. U mnie na treningach potrafi dojść do 187 bpm, na zawodach do 195. Więc tam gdzie na treningu bym mdlal to na zawodach jestem rozgrzany. Ale potrafię mieć wyścigi z maksymalnym tetnem na poziomie 185 i próba jazdy powyżej tego mogłaby się skończyć szpitalem. Taktyka gdzie na starcie lecimy na maksa też brzmi kiepsko, spalisz się w ciągu 5 minut i sumarycznie kończysz ma gorszym miejscu niż jadąc od początku swoje. Jasne, jedziemy trochę powyżej swojego progu ftp ale ważne jest aby trzymać się przez cały czas okolicy ftp, wtedy powinniśmy uzyskac sumarycznie najlepszy czas. Jeśli mamy przed sobą grupę to najlepiej jest w nią wjechać i jechać w miarę możliwości w środku, w środku są najmniejsze opory powietrza.
  2. Rozumiem. Co do kadencji to polecam poćwiczyć jazdę z wyższą kadencją. Możesz się obecnie nie czuć zbyt komfortowo ale jak się przyzwyczaisz to kolana Ci za zmianę nawyków podziękują. Ja się najlepiej czuje w okolicy 90 obrotów, przy wyższych mocach wolę trzymać średnio w okolicy 92-93. Wczoraj robiłem interwały siłowe 270 watów przez 5 minut i 3 minuty odpoczynku powtórzone 4 razy właśnie na kadencji 60 rpm. Tak jak trzymanie 270 watów nie jest dla mnie wyzwaniem przy wyższej kadencji tak po wczorajszym treningu czułem kolana. 270 watów przy 60 obrotach wymaga takiego nacisku jak 420 watów przy 93 obrotach, 420 watów utrzymam 5 minut więc kolana nie zdążą zaboleć, 270 watów przy kadencji 60 utrzymam przez ponad godzinę więc będą miały dużo czasu aby zaczęły boleć.
  3. Co za korbę planujesz tam wkładać? Jak rower ma wolnobieg z tyłu to szedłbym w najtańszą zębatkę + zostawił starą korbę aby nie generować kosztów. Pewnie i tak tam jest kwadrat, zmiana supportu i korby na taką z zintegrowaną osią może przekroczyć wartość roweru.
  4. Mi się wydaje, że w jakimś tam stopniu będzie deszcz wpływał na rower. Jazda w deszczu też jakaś super dla roweru nie jest. Ja jeśli widzę, że będzie padało a muszę przewieźć rower na dachu staram się trochę zabiezpieczyć manetki, stery i tylną przerzutkę strechem. Pod tym względem wygrywa bagażnik na hak. Jeździłem już z rowerami na haku przy bardzo złej pogodzie i po zatrzymaniu deszcz nie dawał rady zmyć całkiem brudu z roweru czy smaru z łańcucha. Ja jak pada to po prostu zwalniam autem aby rowery zbyt mocno nie dostały.
  5. Może nie być. Do rowerów typowo mtb takich jak XC 100 największa korba jaka wejdzie to okolice 38. Masz najtańszy napęd 7 biegowy na wolnobiegu, ja bym się kierował ceną ? Jeśli masz dużą ramę (jakieś XL) to przy zmianie na 46 szedłbym w 118 ogniw, lepiej skracać kijek niż go wydłużać.
  6. @adamooo na jakich dystansach się ścigasz? Może się spotkamy na trasie. 10 minut to cholernie ambitny plan.
  7. Nie, masz kierownice 31 mm.
  8. To 2 klasy w dół roweru. Taki do jazdy pp bułki ale na lepszym osprzęcie. Do katowania po lasach się raczej nie nadaje.
  9. Chciałem ubezpieczyć moje rowery I jest taka lista wyłączeń że zrezygnowałem. Ja jak gdzieś mam zostawić na mieście to jadę raczej tańszym rowerem a i tak spinam go u lockiem za 200 zł. BTW. Jak nie masz to zainwestuj w dobrego u locka. Jak będziesz dbał o łańcuch to trochę czasu minie zanim będziesz musiał myśleć o kasecie. Jak wzmocni Ci się nogą będziesz mógł myśleć o przejściu z 30 na 32 albo 34 zęby z przodu, jeśli wtedy będziesz chciał pojechać w góry to lepszym wyborem będzie dołożenie kasety 11-50 niż 11-46. W przyszłości możesz zainwestować w dobre koła, wydatek z 1500 zł a spadek masy może być do 700 gramów (nie wiem ile dokładnie teraz ważą Twoje koła, durocki z xc 120 ważą 2200, mavicki crossmaxy 1800, ja mam teraz składaki na felgach crest i piasty dt 240 i ważą 1570 gramów).
  10. Popatrz jeszcze na wyścigowego fulla do xc od orbea, jak mi chodziło po głowie przejście na fulla to patrzyłem właśnie na xc 900, canyona luxa i orbea jakaś tam.
  11. Same pomysły co do aerodynamicznych rowerów są spoko, szczególnie jeśli chodzi o rowery poziome. Na początku studiów mnie to mega interesowało, obejrzałem w zasadzie każdy filmik w necie na ten temat, problemem jest infrastruktura a właściwie jej brak i idące za tym niebezpieczeństwo śmierci. Na klasycznym rowerze typu szosa albo mtb dość dobrze widzę wszystko co się dzieje, dzięki pochylonej pozycji na szosie niejako łatwiej jest patrzeć w tył niż w przód. Szosa będzie wolniejsza niż rower poziomy i dużo wolniejsza niż zamknięty rower poziomy ale przy tym dużo bardziej bezpieczna. Mi się od lat marzy projekt autostrad rowerowych, najlepiej częściowo zadaszonych i dodatkowymi wentylatorami zapewniającymi wiatr w plecy, w takich warunkach rowery poziome byłyby lepsze od aut, można by spokojnie jeździć po 30 km ze średnią 50 km/h, jednak przy jeździe po drodze krajowej, gdzie dojeżdżając autem do pracy muszę raz na 3-4 miesiące uciekać autem na pobocze bo ktoś chce mnie zabić, jazda poziomym rowerem to samobójstwo. W klasycznym rowerze z tego co się orientuje, większy problem jest nie z powierzchnią czołową a z tyłem roweru za którym robią się zawirowania. Owiewka zaproponowana przez autora osłania w tym przypadku jedynie kokpit wydaje mi się, że mogłaby działać, ale autor powinien dać jakiekolwiek trochę rzetelne dane. Jestem inżynierem, Pan od owiewki chwali się, że pracuje w branży lotniczej przy projektowaniu jakiś tam rzeczy w branży. Mi na studiach wpojono liczby, wszyscy znajomi ze studiów też tak mają. Mamy na tym punkcie obsesję, kupując pizzę liczyliśmy dla każdego rozmiaru stosunek ceny po powierzchni, mając auta liczyliśmy i dalej liczymy koszty przejechania kilometra, jeżdżąc na rowerze liczyłem koszt przejechania kilometra z uwzględnieniem spalonych kcal ścierania opon, eksploatacji łańcucha itp. Dla inżyniera ważne są liczby a tutaj Pan nie podał żadnych porządnych liczb ? Z tego samego co jest zakazane opieranie się łokciami o kierownicę albo stosowanie nakładek czasowych, kwestie bezpieczeństwa i problemy z szybką reakcją. Jadąc w peletonie masz też trochę gdzieś kwestię oporów wiatrów bo raptem z 5% zawodników przyjmuje na siebie czołowy wiatr, reszta jedzie w środku albo pod koniec. Nie neguje całego pomysłu tylko sposób w jaki został opisany, to trochę jakbym powiedział, że mój hyundai ma najniższe spalanie na poziomie 2 litrów więc jest mega oszczędny a nie dopisał, że to badane na 500 metrach jadąc z górki z wiatrem w plecy jadąc 50 km/h trzęsąc się na 4 biegu przy 1000 obrotów na minutę.
  12. Cube na pewno będzię oferował więcej niż potrzebujesz, ale nie powinno być z tym problemu. Ma zastosowane raczej wszędzie wysokiej klasy komponenty ale nie odbiegające trwałością niż tańsze grupy. Geometrię możesz sobie dopasować mostkiem a jak Ci się teraz wygodnie siedzi to masz już sukces! Tak sobie myślałem, co rozumiesz przez jazdę w górach? Jest mała szansa, że Ty nawet nie potrzebujesz myk myka ? Na taki świeradów np. myk myk w moim odczuciu nie jest potrzebny. Rodzice jeżdżący rekreacyjnie jeżdżą bez myk myka, ja jeżdżąc sportowo też jeżdżę bez myk myka. Sztycę opuszczam ręcznie (bieda) dopiero jak mam jechać po cięższych terenach w stylu enduro trial w bielsku. U mnie problem z myk mykiem jest taki, że przez nadmiar gotówki kupuje sobie nowe rowery (aby ich inflacja nie zjadała, nie znam się na obligacjach, krypto czy giełdzie, znam się na rowerach więc kupuje rowery, zwykle plany są takie, że kupię, pojeżdżę 2 miesiące i odsprzedam z zyskiem a w praktyce w piwnicy coraz więcej rowerów stoi) i mam teraz tak właściwie 2 rowery: HT XC 900, który przygotowany do ścigania (po 150 ml mleka w oponach, 2 koszyki na bidony, pedały XT) waży 10,2 kg (nie rozumiem, czemu większość osób podaje wagi z 20 ml mleka, bez koszyków i bez pedałów, bez tego będzie z 9,6-9,7 kg, ale to tak jakbym ja stwierdził, że ważę 60kg bez stóp, bo przecież stopy można wymienić na inne), oraz xc 100s przygotowany do zabawy na singlach w górach, ważący z 12-13 kg, tego klocka nigdy jakoś nie chciało mi się dokładnie zważyć. XC 900 ma sztycę 27 mm, pod ściganie idealna by była sztyca dt karbonowa za 1800 zł ważąca raptem 100 gramów więcej niż obecna sztyca karbonowa, tutaj skok tylko 60mm, do XC 100s sztyca pod 31 mm i skok 100-120mm, tu może być ciężko, nie robi mi, z drugiej strony ostatnio jak byłem w Myślenicach, wyciąg był tak potwornie wolny, że szybciej było wjeżdżać rowerem i w ciągu 3 godzin zrobiłem 2 km w pionie... Ale podsumowując, jakbym miał tylko XC 900 to bym kupił sztycę od razu z karbonu albo alu z małym skokiem, jak póki co mam też rower typowo do katowania w górach a do maratonów opuszczana sztyca nie daje przewagi, do XC się trochę przydaje ale to nie jest gigantyczna różnica to mnie nie ciśnie do kupowania sztycy. Jak w XC 100 się nie ścigam i jeżdżę nim po dłuższych singlach które się zjeżdża 10 minut i wjeżdża 20 to też nie ma tragedii po zjeździe machnąć 5 razy imbusem. Większość osób po zjazdach i tak sobie robi odpoczynek, to ja wtedy kręcę kluczem ? Chyba kupię jakąś tanią opuszczaną sztycę do XC 100s bo z mojego postu wychodzi taka cebula, że aż płakać mi się chce ? Rodzice jeżdżąc rekreacyjnie jeżdżą bez opuszczanej sztycy i jest ok, mój młodszy brat też jeździ bez opuszczanej sztycy i też jest ok, nie jest to must have.
  13. Xc 900s wydaje się spoko opcją choć na minus jest bardzo duży wzrost ceny w stosunku do wcześniejszego modelu. Wcześniejszy kosztował koło 11 k i był super opcja, z tym ciężko powiedzieć. Xc 900s jest bardziej down country, nie jest to typowa geometria do ścigania, do ścigania bardziej coś w stylu canyona lux. Ale do maratonów mtb może być lepszy porządny ht. Reba na maratony mtb spokojnie starcza, podobnie jak podstawowe hamulce czy korba. Chyba że walczysz o pudło, wtedy można myśleć o odchudzaniu
  14. O masakra ale to głupie XD Sam pomysł ciekawy ale sposób jaki to opisał jest tragiczny. Tak, jedziesz 30-35 km/h z wiatrem bocznym który sprawia że owiewka pracuje jak żagiel? To ile tam wieje? 50-60? Dalej prędkość maksymalna, na jakim odcinku? 40 km na szosie to ja utrzymam na 10km, 47 km/h to też nie jest żadna super prędkość, myślę że z 600 watow przez 10 sekund starczy aby dobić do prędkości. Pan chce to sprzedawać a nie zrobił nic aby w jakikolwiek sposób przedstawić w miarę rzetelne dane. Najprościej byłoby kupić miernik mocy na korbę za 1500 zł i już by mógł się pochwalić wynikami których bym się nie czepiał. Jeśli 1500 zł to za drogo to wystarczy podejść do lokalnej koniny i zapytać się czy któryś się zgodzi zrobić 2 przejazdy z owiewka i bez i dać dane ze stravy. Już nie wspominam o jakimś tunelu aero za jakieś 1000 zł za godzinę. Pełno możliwości aby zrobić to porządnie a powstaje tekst gdzie koleś pisze ze jest git bo mniej się zmęczył jak to zamontował. Mógłby chociaż zrobić przejazd po pętli z i bez tego z głupim czujnikiem tetna aby zobaczyć jakie będzie miał tętno z owiewka i bez owiewki. A i szacunek dla Pana za podjeżdżanie 25% nachylen ze średnia prędkością 30km/h. Ja tak nie potrafię ?
  15. Nie wiem jak teraz, ale parę lat temu kasety deore miały największe zębatki ze stali i były nie do zajechania a slx i XT miały największe z aluminium. Nie wiem czy cena jest taka szałowa. Za 280 zł na allegro masz kasetę 11-51 deore, która może trochę lepiej się sprawdzać w górach. Jeśli jeździsz bardziej po płaskim to 11-46 będzie spoko, ale okazja życia to to nie jest. Za to na centrum rowerowym są kasety 11-42 10s za 150 zł dore, to mi się wydaje dobrą ceną i dzięki Tobie kupiłem nową kasetę mojej narzeczonej ?
  16. Są na rynku sztyce regulowane pod 27,2 za 500-600 zł. Robiłem jakieś 2 miesiące temu reaserch szukając do mojego xc 900. Ostatecznie jeszcze nie kupiłem ale opcje były. Xc 120 nie ma bardzo sportowej geometrii, xc 900 jest dużo bardziej sportowa. Ja mając 176 cm miałem xc 100 w rozmiarze L, pozycja była tam bardzo wyciągnięta, później xc 900 w rozmiarze M z długim mostkiem aby dociążyć przód- również dość sportowo, tacie kupiłem xc 120 w rozmiarze M I jak wsiadłem na ten rower byłem zaskoczony jaki ten rower wydaje się komfortowy z wyprostowaną pozycją w stosunku do L w xc 100 albo do M z długim mostkiem w xc 900. Mam też do zabawy xc 100s z mostkiem 50mm tam też jest wygodna i rekreacyjna pozycja. Sprawdzałem ile muszę opuścić siodło aby jak najszybciej pokonać dość płaskie single wychodziło mi 60 mm. 100mm opuszczonego siodla daje już całkiem dobre możliwości. Ja się lepiej czuje przy jeżdżeniymu szybko mogąc się lekko podeprzeć udami o siodło nawet jak jest opuszczone, więc w moim przypadku nie celowałbym w więcej niż 100-120 mm skoku.
  17. Jak mieszkasz we Wrocławiu to masz tam decathlon, w decathlonie masz możliwość wypożyczenia roweru, możesz wypożyczyć za 70 zł na dzień XC 100 (od obecnie sprzedawanego XC 120 różni się amortyzatorem, pracują podobnie), masz tam też możliwość wypożyczenia Krossa level B12 za 120 zł za dzień na osprzęcie klasy cube, tak jak w cube karbonowa rama. Sam zobaczysz czy czujesz dużą różnicę i czy jest sens płacić 2x więcej za rower.
  18. Moim zdaniem najlepszy uniwersalny rower dla osób nie ścigających się to xc 120. Cube będzie lepszy, po przesiadce z xc 120 na cube byś poczuł, że minimalnie lepiej przyspiesza, zrobisz minutowy podjazd z 1s szybciej. Jeśli chcesz ramę Karbonową to ja bym szedł w race 740 lub xc 900 z decathlonu. Z drugiej strony jak doplata 2k a cube ma lepszy amor I lepsze przerzutki to można iść w tego cube. Jak bierzesz na firmę to nie wiem nad czym tak strasznie myślisz. Możesz zamówić takiego xc 120 albo nawet xc 100, pojeździsz rok i sprzedajesz bez faktury jeszcze na tym zarabiając. Z drugiej strony jak poczekasz za długo to cube pójdzie do góry bo jest bardzo dobrze wyceniony. Czy potrzebujesz takiego cube do rekreacyjnej jazdy? Zdecydowanie nie. Ja bym na Twoim miejscu brał xc 120 albo xc 500s, choć nie wiem czy xc 500s jest jeszcze dostępny.
  19. Dt są uznawane za najlepsze, są też najlżejsze ale maja taki problem ze skok to tylko 60mm. Do ścigania się nada idealnie ale do użytku w górach lepiej mieć trochę więcej skoku. Myk myk się przydaje jak się ścigasz trochę ambitniej i jak często jeździsz w górę na single. No jeszcze jak jeździsz na bike parki. Jak 2 razy w roku jedziesz w góry to spokojnie możesz zainwestować w imbiusa i ewentualnie zapasową śrubę za 20 groszy.
  20. Wiem. W grupie tylko szosa lub płaska kierownica ale tam nie potrzebujesz się chować przed wiatrem. Przez miasto też nie lecisz w grupie. Przynajmniej w Toruniu miejscem spotkań jest tablica przy wyjeździe z Torunia.
  21. Ja mam xc 900 w rozmiarze M z kołami 29", koła 29 są super. Moja mama mając 165 się dobrze na M czuje z kołami 29.
  22. Ale wiesz, że mając lemondke możesz w mieście dalej jechać z rękami na gripach? ?
  23. Innych rowerów nie polecamy ? stąd na liście nie ma np. Treka caliber z kołami 142 mm.
  24. Polecam dołożyć i iść w xc 100. Byłem wczoraj w decathlonie w Toruniu to był jeszcze dostępny w cenie 3800 w rozmiarze L na miejscu.
  25. Odpisałem Ci już na to pytanie 4 miesiące temu ? 300 km to wbrew pozorom nie jest długi dystans aby sie do siodelka dopasowac. Siodelko w tym rowerze jest w mojej ocenie bardzo wygodne, dokup sobie spodnie z wkladką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...