Z iloma tarczami wybrać korbę?

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.



Jakiś czas temu poruszałem na blogu temat liczby przełożeń w kasecie. Producenci powoli dokładają kolejne biegi, a rowerzyści podzielili się na dwie grupy: postępowych oraz sceptyków, gdzie Ci drudzy i tak ostatecznie skończą na większej liczbie przełożeń, bo przy wymianie roweru innych nie będzie. Tym razem chcę opisać sytuację po przeciwległej stronie łańcucha, czyli na korbie. Tam akurat dzieje się odwrotna sytuacja i producenci zamiast dokładać przełożeń, tym razem je odejmują. I tutaj ludzie też podzielili się na dwie grupy, aczkolwiek tak samo jak w przypadku liczby przełożeń na kasecie, w pewnym momencie może się okazać, że musimy kupić to, co wymyślił producent, a nie to co jest nam tak naprawdę potrzebne.

Ile biegów w rowerze

fot. Radlmax

Rower górski – kiedyś przez pewną chwilę pojawiły się w rowerach górskich korby czterorzędowe, był to jednak techniczny niewypał i dziś niewiele osób o tym pamięta. Do niedawna w góralach standardem były trzy tarcze. Dzięki takiemu rozwiązaniu można uzyskać dużą rozpiętość przełożeń, jest wtedy lżej w terenie oraz szybciej na długich prostych czy asfaltowych zjazdach. Bardzo popularne w tym przypadku są zestawy zębatek takie jak: 44-32-22, 42-32-24 czy 40-30-22. Ale można uzyskać sporo innych kombinacji.

Trzy tarcze z przodu były kiedyś praktycznie jedynym rozwiązaniem w MTB (poza domowymi lub niskoseryjnymi przeróbkami) ponieważ 7/8/9 przełożeń z tyłu nie pozwalało na zastosowanie tam kaset o bardzo dużej rozpiętości. Dlatego ten brak trzeba było nadrobić właśnie rozpiętością na korbie.

Ten stan zmienił się gdy pojawiły się na rynku najpierw kasety 10-, a następnie 11-rzędowe. Tam gdzie dotychczas produkowane były 9-rzędowe kasety o maksymalnej rozpiętości 11-34, pojawiły się modele 11-36 (10-rzędowe), a także 11. rzędowe 11-46 oraz niesamowite, 12-rzędowe kasety SRAM o zakresie 10-50. Dzięki temu możliwe stało się zastosowanie dwóch, a nawet jednej tarczy z przodu, bez aż tak znaczącej straty na dostępnej rozpiętości. Nadal można łatwiej podjeżdżać i szybciej zjeżdżać, a sam napęd bardzo się uprościł.

Co nam daje pozbycie się jednej czy dwóch tarcz? Na pewno redukcję masy, zwłaszcza w przypadku zostawienia jednej zębatki na korbie, kiedy odpadają nam nie tylko pozostałe zębatki, ale także przerzutka i manetka. Do tego dochodzi wygodniejsza zmiana przełożeń, ponieważ nie trzeba aż tak bardzo „wachlować” obiema przerzutkami. Takie zestawienie napędu daje też więcej efektywnych przełożeń. W napędzie z dwiema tarczami znaczne „krzyżowanie” łańcucha będzie występować jedynie na najbardziej skrajnych przełożeniach, a w napędzie z jedną tarczą bardzo mocne przekosy nie występują. Oczywiście łańcuch będzie w skrajnych położeniach pracował pod kątem, ale nie aż tak dużym jak w przypadku trzyblatowej korby i jazdy na dużej zębatce z przodu i z tyłu.

SRAM X0 Crankset Korba

W tym momencie napędy 2x i 1x dopiero się rozwijają i jeszcze minie trochę czasu zanim staną się dostępne dla każdego. Producenci zawsze zaczynają od testowania nowych rozwiązań w najwyższych grupach osprzętu, by potem powoli przenosić nowe rozwiązania do niższych (i tańszych grup). W tej chwili dwurzędowe korby można znaleźć w rowerach od 5000 złotych w górę, np. w rowerze Scott Scale 750 czy Giant Talon RC LTD. Ale myślę, że za jakiś czas będzie to powszechnie dostępny system. Według mnie napęd 2×10 czy 2×11 za jakiś czas będzie osiągalny w rowerach nawet za 1500-2000 złotych. Korba z zębatkami 34-24 czy 38-28 wraz z odpowiednio dobraną kasetą powinny wystarczyć do wielu zastosowań. Mogę się mylić, ale napęd 1×11 według mnie, ze względu na swoją ograniczoną uniwersalność pozostanie domeną zawodników MTB, którzy będą mogli (i chcieli) dobierać zębatki pod konkretną trasę. Ale co przyniesie przyszłość, dopiero się okaże.

Dopisek 2017 – zmieniło się to po pojawieniu się 11. rzędowych kaset 11-46 czy 10-42, a także 12. rzędowych 10-50. Taki rozstaw na kasecie, umożliwia szerokie zastosowanie korby z jedną tarczą nie tylko w zastosowaniach stricte sportowych.

Rower szosowy – od wielu, wielu lat standardem w rowerach szosowych są dwa przełożenia z przodu. To klasyczne rozwiązanie, w którym stosuje się szeroki wybór zębatek, od kompaktowego 50-34 po ultra-twarde 55-42. Dostępne są również korby z zębatkami do rowerów przełajowych z rozstawem 46-36.

Od razu przypomnę, zwłaszcza młodszym czytelnikom – nie jest tak, że po założeniu większej zębatki szybciej pojedziemy. To znaczy w pewnym sensie tak będzie, ale jeżeli braknie nam mocy w nogach, to spadnie nam kadencja (liczba obrotów pedałami na minutę) i co za tym idzie – prędkość. Sam kiedyś „chorowałem” na duży blat w korbie, ale w końcu doszedłem do tego, że jazda siłowa nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jako element treningu, używany z głową – jak najbardziej, ale jechać cały czas siłowo nie ma sensu. Tak więc jeżeli nie jesteś wytrenowanym kolarzem, nie polecałbym myślenia o tarczy 55, bo to po prostu nie ma sensu.

Wracając do rowerów szosowych. Jedno przełożenie spotyka się głównie w rowerach torowych, dwie zębatki to standard w większości rowerów, a trzyrzędowe korby spotkamy najczęściej w tańszych rowerach treningowo-amatorskich, takich jak np. Author Aura 22. Gdyby zapytać tych, którzy jeżdżą na rowerach szosowych, co myślą o trzyrzędowych korbach – większość zdecydowanie odpowie, że to bez sensu, że brzydko, że nie wypada.

Shimano Ultegra Korba Crankset

Sam się nad tym zastanawiałem i powiem Wam, że jestem w kropce. Z jednej strony dostajemy ciut większy zakres na korbie, ponieważ mają one zazwyczaj rozstaw 50-39-30. Dodatkowo Shimano ma w swojej ofercie takie korby w grupie Ultegra, czyli prawie najwyższej. Z drugiej strony, zębatce 30 wcale nie tak daleko do zębatki 34 obecnej w kompaktowych, dwurzędowych korbach. A żeby uzyskać podobne przełożenie, wystarczy założyć kasetę z innym rozstawem zębatek. Tak naprawdę jadąc na 30-25 i 34-28 dostaniemy to samo przełożenie, to samo ma miejsce przy 30-28 i 34-32.

A używanie dwurzędowej korby, niesie za sobą tę samą zaletę co w korbach MTB – mniej zabawy ze zmienianiem przełożeń oraz szerszy użyteczny ich zakres, dzięki mniejszemu koszeniu łańcucha. Tak więc jeżeli stoisz przed dylematem: 2- czy 3-rzędowa korba, polecam jednak 2-rzędową, ale z odpowiednio dobranymi tarczami i kasetą.

Rower crossowy/trekkingowy – tu sprawa jest prosta, przy zakupie na 90% dostaniesz trzyrzędową korbę 48-36-26, która jest standardem odkąd pamiętam. Ale czuję, że i tutaj, jak tylko stanieją, zaczną pojawiać się dwurzędowe korby. Przy odpowiednio dobranych przełożeniach będzie to ciekawa alternatywa.

Rower miejski – w rowerach miejskich bardzo popularne są przerzutki w tylnej piaście, co w zasadzie wiąże się z jedną zębatką z przodu. Co prawda cały czas trwają prace i eksperymenty, nad zwiększeniem dostępnej liczby przełożeń z przodu, ale żadne rozwiązanie nie weszło jeszcze do masowej produkcji.

Drugą kategorią są napędy z zewnętrzną tylną przerzutką i… jedną tarczą z przodu. Dokładnie tak jak w topowych rowerach MTB! :) Zresztą, mogę Wam zdradzić, że ja już w 1993 roku miałem juniorski rower jedynie z tylną przerzutką. Technologicznie mój rower wyprzedzał swoje czasy o epokę :) Ale żarty na bok. Można dostać rowery miejskie jedynie z tylną przerzutką. To fajna i wygodna sprawa, nie trzeba się martwić krzyżowaniem łańcucha czy doborem konkretnej kombinacji przełożeń. Biegi zmieniasz jedną manetką i o nic więcej się nie martwisz.

Na koniec sakramentalne pytanie: to w takim razie ile przełożeń na korbie wybrać? Odpowiedź jest prosta i trudna zarazem. Częściowo ten dylemat rozwiązują za nas producenci. Szukając roweru w konkretnym budżecie, otrzymamy zazwyczaj ten sam zestaw co u konkurencji. Kupując rower MTB, możesz pokusić się o wybranie dwurzędowego napędu. Jednorzędowy wybierz jeżeli wiesz z czym się to wiąże i ile kosztuje. Natomiast wymienianie napędu z trzyrzędowego na 2x czy 1x moim zdaniem średnio się kalkuluje, chyba, że mówimy o domowym tuningu, bo w to akurat zawsze warto się pobawić.

W rowerze szosowym polecałbym wybór dwurzędowej korby i jeżeli jesteś typowym, nietrenującym codziennie rowerzystą wybierz zestaw kompaktowy: korba 50-34 + kaseta 11-28 (lub nawet 11-34 jeżeli chcesz jeździć po górach). Potem wyczujesz czy taki zakres kasety Ci odpowiada, czy jednak warto wymienić ją na twardsze 11-21 :)

W rowerze miejskim warto postawić albo na przerzutkę w piaście (planetarną) albo na jedynie tylną przerzutkę. Zmienianie przełożeń z przodu i z tyłu będzie niepotrzebnie odwracać uwagę od jazdy. Poza tym, kto w mieście i pod miastem potrzebuje tylu przełożeń? :)

I spokojnie, w sklepach mamy cały czas bardzo szeroki wybór korb, z różną liczbą tarcz i różną liczbą zębów. A to tylko pozwala na złożenie napędu, jaki tylko będzie nam pasował.

Zapraszam Cię jeszcze do wpisu, w którym opisuję moje przemyślenia na temat napędów 1x.

  • Pierwszy!

    W szosie korba 50-34 i kaseta 11-25 w zupełności wystarcza, o ile nie mamy w okolicach większych podjazdów. W tamtym roku podczas wakacji wybraliśmy się na 200 kilometrowy wyjazd Tarnów – Myślenice – Tarnów. Jadąc pętelkę dookoła jeziora Dobczyckiego brakowało mi nieco lżejszego przełożenia. Następną kasetę do szosy wybiorę w rozmiarze 11-28.

    W MTB będę w tym roku testował napęd 1×9 (zębatka 32 przód i kaseta 11-34 tył). Strasznie jestem ciekaw tego rozwiązania. Z jednej strony odchudzę rower i marginalnie zyskam na niezawodności, z drugiej wielka niewiadoma, czy takiego napędu w ogóle da się używać….

    • Tomek

      Na to pytanie możesz bez problemu i eksperymentu odpowiedzieć już teraz. Zapewne wiesz z których przełożeń obecnie korzystasz i czy przy 1x „skończysz sie” na miękko czy na twardo. Jeśli demontujesz blat i młynek a korzystasz z bardzo miękkich i bardzo twardych kombinacji to uposledzisz swoją efektywność i możliwości.
      Osoby którym brakuje przełożeń albo wracają do wielorzedowych korb, albo trenują jazdę na innej, twardej jednorzędowego opcji albo rezygnują z jazdy w pewne miejsca.

    • Xau

      Moim 1×9 przy tarczy 32 i kasecie 11-34 to połączenie bardziej na zawody XC. Tam nie są potrzebne twarde przełożenia. Sam jeżdżąc dużo po trasach XC zauważyłem, że nawet mimo trudnych tras mam zapiętą środkową tarczę. Jedynie na techniczne podjazdy zrzucam na małą tarczę, ale wtedy trzeba ostrożnie dobierać przełożenie z kasety żeby nagle nie zerwać przyczepności, bo tam już naprawdę jest różnica.
      Mowa wciąż o rowerze z 3 tarczami w korbie, ale 32 zęby to nijako standard. Ja mam korbę 22-32-44 + kasetę 11-34 i w teren zdecydowanie by mi wystarczyła tarcza 32. Max to 2 tarcze, nawet teraz kiedy jeżdżę z przyczepką rowerową z synem. Na asfalcie naprawdę rzadko się trafia bujnąć na tarczy 44, bo mój „bagaż” waży razem z przyczepką ponad 25 kg więc generalnie zapomniałem o twardym blacie… o ile można by było powiedzieć że kiedykolwiek go potrzebowałem. Chyba jedynie na płaskich długodystansowych wycieczkach z żoną.

      • Powiem Ci, że chętnie sprawdzę co i jak. Już nie długo zresztą :)

  • Robert

    Bardzo po łebkach potraktowałeś rower trekingowy a zwłaszcza jego niszową odmianę czyli jazdę wyprawową z sakwami gdzie potrzebny jest szeroki zakres a jednocześnie o małym skoku. Przypominam, że 15 % podjazdy z 30 kg obciążeniem można tylko pokonać na przełożeniu 22/32 podczas gdy długie przeloty wymagają przełożenia 44/11.
    Tak więc sakwiarstwo ta takie dziwne kolarstwo, które długo jeszcze będzie korzystać z korby 3x bez względu na to czy kaseta będzie miała 7, 8, 9 ,10 czy 11zębatek.

    • Dokładnie, na tym blogu jak zwykle rządzi szosa i mtb, jakby nie było innych cyklistów na świecie.

      • Oooo, mam udowadniać, że jest inaczej? Absolutnie się z tym nie zgadzam.

        W cyklu o rowerach do pewnej kwoty są też rowery trekkingowe/crossowe/miejskie/fitnessowe. We wpisie o butach rowerowych jest też o turystycznych butach. Patrzę na inne tematy i większość z nich dotyczy każdego rowerzysty.

        Tak naprawdę nie kładę nacisku na żaden typ roweru. A stwierdzenie, że tu dominuje jakiś typ roweru jest bardzo, bardzo krzywdzące.

        • Wspomniane mimochodem, wręcz z przepraszaniem, na co to komu. Chcesz, czy nie, przeważa tu profil sportowy i osoby jeżdżące po mieście czy rekreacyjnie/turystycznie nie mają tu wiele do czytania. Nie przypominam tu sobie wpisu o przekroju bagażników, sposobach montażu, rozpiętości obciążeń, bagażnikach na przód, testach sprawności, opisów koszy rowerowych też nie było poza stwierdzeniem, że w ogóle istnieją. Rowery cargo chyba też tu się nie pojawiły. Torby rowerowe? Sposoby mocowania sakw? A po co. Tylko jakie przełożenia i łańcuchy mają wpływ na prędkość, bo ona na tym blogu jest najważniejsza. W testach na blogu tylko ciuchy sportowe, liczniki i opony mtb. A przepraszam, i jedna słaba przemakalna sakwa, która bez specjalnego pokrowca jest do niczego. Chyba już wolę teksty o infrastrukturze i miejscu cyklisty w społeczeństwie, tam jest bardziej demokratyczne podejście. :)

          • Jejku, staram się pisać o tym z czym mam do czynienia. Ale nie wiem gdzie Ty tu widzisz jakiekolwiek sportowe teksty. Jestem bardzo daleki od podejścia sportowego, jeżdżę rekreacyjnie i dla przyjemności.

            Jeżeli chodzi o testy, to piszę o tym co mam możliwość przetestować. Przecież nie będę opisywał rzeczy, których nie miałem w ręku.

            Kolejna sprawa o osobach jeżdżących rekreacyjnie i tematach:

            Jak dobrać rozmiar ramy
            Jak wyciągnąć zapieczoną sztycę
            Co zrobić w razie wypadku
            Zakupy przez internet
            Czy warto używać nosków
            Test lampek
            Ubrania przeciwdeszczowe

            Kończę ten temat, bo zaczyna się robić absurdalnie, żebym musiał się teraz tłumaczyć z tego o czym piszę na blogu. Jest sporo innych blogów rowerowych na które warto zaglądać i czytać. Zrobisz przegląd kilku i z każdego zawsze coś dla siebie wybierzesz.

            • Przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Po prostu zaczęłam subskrybować Twój blog, bo był inny, bo w ogóle istniały w nim inne rowery niż mtb i szosy. Ale najwyraźniej klątwa sklepu rowerowego w Polsce jest nadal silna i nawet najlepsze blogi zanurzają się tam, gdzie jest najwięcej sprzętu, a jest go w kategoriach mtb i wyścigowej. Zamknięte koło. Inaczej nie miałbyś o czym pisać. Nie chcę Ci niczego narzucać, po prostu wydaje mi się, że taki temat jak powyższy bardziej nadaje się do specjalistycznego bloga dla sportowców, nie dla zwykłych rowerzystów, którzy nie biorą udziału w zawodach. Trochę za dużo chyba ostatnio piszesz o tym co kupić, zamiast o tym, jak jeździć.

          • P.S. Jeśli masz jakieś ciekawe rzeczy do przetestowania, odezwij się na priv, podam Ci mój adres do wysyłki.

      • Tomek

        Jeśli czujesz się poszkodowana jesteś z pewnością w stanie znaleźć w necie inny blog z odpowiednimi dla siebie informacjami?
        Gdybyś była pracodawcą albo sponsorem autora a ten nie wywiązywałby się z Twoich założeń co do treści strony to oburzenie bym zrozumiał. On pisze o tym co najbardziej go ineresuje.

        • Jakie znowu oburzenie. Po prostu wydaje mi się, że sponsorzy mają zbyt duży wpływ na tego bloga. Chcą opchnąć konkretny sprzęt, więc zamawiają konkretne wpisy pod konkretny target. Może to wina złego tytułu bloga, zamiast porady rowerowe powinno być – opycham mało potrzebny komukolwiek drogi sprzęt, reklama, reklama, reklama? ;)

          edit: Niestety większość blogów o tematyce rowerowej to reklamy sprzętu. Ten był mało reklamowy, to znaczy był bardziej różnorodny, ale skręcił w wąską ścieżkę marketingu. Jak dobrze, że mam adblocka, bo tu może jeszcze jakieś agresywne okienka wyskakują (oby nie).

          • Zostawiam ten komentarz ku przestrodze. Ale nie życzę sobie takich komentarzy u mnie na blogu i wszystkie w takim tonie są kasowane.

            Lavinka, co Cię dziś ugryzło?

            Oznaczam każdy wpis sponsorowany lub taki w którym dostałem coś do testów. Gdzie Ty widzisz tą „wąską ścieżkę marketingu”? Od początku roku na blogu pojawiło się 16 wpisów, proszę, wypunktuj miejsca w których widzisz reklamę za którą mi ktoś zapłacił, a ja o tym nie napisałem.

            I jeszcze raz powtórzę, nie kasuję tego komentarza tylko dlatego, że jesteś aktywną czytelniczką mojego bloga. Chętnie przyjmuję każdą krytykę, ale wolałbym jakieś konkrety, a nie bajania.

            • Chyba dziś serio jestem nie w sosie i się czepiam. Skasuj moje dzisiejsze posty, tak będzie najlepiej. :)

              • bik4done

                @lavinka:disqus
                „Chyba dziś serio jestem nie w sosie i się czepiam.”

                Łukaszu
                Pewnie mój post pójdzie do kosza, bo jeżeli chodzi o konkrety, to ja powiem tak – wracaj Pan do korzeni swojego bloga.
                Udało Ci się skupić osoby, które szukają różnorodności, wsparcia w dylematach,albo po prostu chcą coś powiedzieć i nie być od razu zhejtowanym. Twoje spokojne i wyważone komentarze były tego niewątpliwym atutem do czasu, gdy nie zaczęły się w postach pojawiać emocje. Nie każdemu to odpowiada.
                Pozdrawiam
                bik4done

                • Od samego początku dbam o to by w komentarzach można było spokojnie powymieniać się opiniami, bez ryzyka, że ludzie zaczną sobie skakać do gardeł. Na różnych forach internetowych obserwuję czasami bardzo ostre pyskówki, na które tak naprawdę szkoda czasu i życia.

                  Tu na blogu czasami też bywa gorąco, ale staram się tonować wypowiedzi i od czasu do czasu wymoderować brzydkie czy obraźliwe słowo.

                  Jeżeli chodzi o mnie i o emocje, to jesteśmy teraz na blogu. O tym ostatnio też dyskutowałem z kimś, czy to jest blog czy nie jest. Ale moim zdaniem jest, ponieważ w wielu kwestiach przedstawiam mój punkt widzenia i moją opinię, co idealnie pasuje do definicji bloga.

                  Tak więc jesteśmy na blogu, a nie w poważnej, suchej gazecie, która musi ważyć i tonować słowa. Sam w moich wpisach staram się nie przekraczać granic publicystyki, trzymam się z daleka od konwencji Faktu czy innych brukowców. Ale czasem trzeba tupnąć nogą i pokazać co mnie boli czy zastanawia.

                  Piszesz, że nie każdemu to odpowiada. I ja to rozumiem. Nie muszę na siłę przypodobać się wszystkim, bo to nie jest możliwe. Raz wpis przypadnie Ci do gustu, a raz nie – normalna sprawa.

                  A teraz tak szczerze – w których wpisach z tego roku widziałeś jakieś większe emocje? Poza tym o pieszych na rowerówce i pieszych na przejściach dla pieszych. Pytam z ciekawości, bo już drugi raz od kogoś słyszę o emocjach i się zastanawiam czym się emocjonowałem np. przy wybieraniu roweru za 1500 złotych :D

                • Maciej Rutecki

                  „Łukaszu
                  Pewnie mój post pójdzie do kosza, bo jeżeli chodzi o konkrety, to ja powiem tak – wracaj Pan do korzeni swojego bloga.
                  Udało Ci się skupić osoby, które szukają różnorodności, wsparcia w dylematach, albo po prostu chcą coś powiedzieć i nie być od razu zhejtowanym.”

                  Coś w tym jest, może nie zgadzam się z tym tak dosadnie jak przedmówcy, ale widzę od jakiegoś czasu (2-3 miesiące) ukierunkowanie się bloga. Całkiem niedawno była większa różnorodność i chętniej pisałem komentarze i jeszcze chętniej czytałem bądź odpowiadałem na cudze. Nie pod każdym tematem — sprawa oczywista, szczególnie jak się interesuję stosunkowo wąskim obszarem związanym z rowerami, ale każdy wpis czytałem z zainteresowaniem.

                  Nie uważam zmian za złe, bo są pożyteczne, ale mam podobne wrażenia. Choć nie zgodzę się z Lavinką, że teksty są sponsorowane. Na szczęście — dla mnie — istnieje inny blog, który wypełnia pewną lukę i zaglądam równie często jak tutaj. Niemniej, z różnorodnością już jest różnie.

                  W każdym razie czytelników i komentujących jest sporo i chyba to jest najważniejsze.

                  • Chętnie przyjmę propozycje nowych tematów :) Niebawem mam nadzieję, że będę miał więcej czasu na pisanie bloga, może zabiorę się za odświeżanie starych wpisów, bo część z nich tego wymaga.

          • TUKAN TOM

            HA ha ha alem się uśmiał …jeśli nazywasz zamieszczanie zdjęć dobrego osprzętu jako przykładów omawianego tematu to cosik Ci się popiętroliło :D
            Jako przykład powiem Ci, że jak zobaczyłem zdjęcie pewnego siodełka na tym forum to musiałem zapytać Łukasza co to za cudo bo nie było żadnego infa o krzesełku oprócz zdjęcia jako pomocy dydaktycznej dla mniej „kumatych”. Gdyby mi nie odpisał to do dziś nie miałbym pojęcia „czyje” to siodło bo nawet nazwy firmy na zdjęciu nie było – wytłumacz mi gdzie w tym przypadku widzisz reklamę produktu ?

    • Po łebkach potraktowany, bo w tym skostniałym świecie jeszcze się nic nie dzieje. Praktycznie wszystkie to rowery trekkingowe są z trzema blatami, przecież o tym napisałem.

      Oczywiście z wielkością zębatek można tam kombinować i założyć korbę MTB, jasna sprawa. Ale czy tak czy siak, zobaczysz, że pojawią się korby 2x i będzie to pewna alternatywa, nawet dla sakwiarzy. Jeżeli z tyłu będziesz miał kasetę 11-40 to z przodu nie będzie potrzebny aż taki rozrzut.

      • Krzysztof Grzelak

        Rowery trekingowe się nie rozwijają, a jak już coś biorą one technologie i doświadczenia z MTB i szosy.

  • bik4done

    Łukaszu
    W zdaniu
    „Co prawda cały czas trwają prace i eksperymenty nad zwiększeniem
    dostępnej liczby przełożeń z przodu, ale żadne rozwiązanie nie weszło
    jeszcze do masowej produkcji.”
    – niestety kryje się nieprawda.

    Producentem rozwiązania już wdrażanego do produkcji jest POLSKA firma EFNEO http://www.efneo.com/gearbox/

    Myślę, że ich rozwiązanie, o ile będzie trwałe w eksploatacji i koszt części zamiennych nie będzie
    szokował, stanie sie bardzo atrakcyjną alternatywą dla mieszczuchów i minimalistów.

    • Zwróć uwagę na słówko „masowej”, którego z rozmysłem użyłem. Słyszałem o Efneo, ale jest to nadal startujący projekt, który wymaga lat testów na żywych organizmach i dopracowywania.

      Kto wie, może kiedyś cały rowerowy świat będzie korzystał z ich rozwiązania. Na razie warto się jedynie przyglądać i kibicować.

      • radziu

        Ja wiem jaki los czeka efneo: to samo co stało się z hammerschmidt’em – taka prawda

    • iowa74

      Nie tylko. Japoński gigant, też coś dla mieszczuchów wymyślił:http://testy.bikeboard.pl/artykuly,pokaz,ale-fajne:2
      Więc jak widać nawet miejskie mają już nie tylko jedną tarczę z przodu.
      Łukaszu, pisząc bloga warto „odrobić lekcje” , tym bardziej, że to nie nowinka, a rozwiązanie już niemal 10-cio letnie.

      • A jesteś pewny, że Shimano nadal produkuje taką korbę?

        • iowa74

          A to mnie zaskoczyłeś. Czyżby zrezygnowali z niej? Wiedziałem, że takie coś mieli, więc szybko znalazłem, i wkleiłem linka. Nie szukałm nowszych wpisów na jej temat.

          • Widocznie niezbyt się to sprawdzało. Wszystko przed nami, ale ja stawiałbym bardziej na wbudowaną przerzutkę planetarną w miejsce suportu, że to bardziej wypali.

            • iowa74

              No tak, mogli nie mieć zbytu. Grupa nie jest tania, a nawet alfine8 z tyłu daje już szeroki zakres przełożeń.
              Taka planeta w suporcie to fajny pomysł. Też czasem mi takie coś po głowie chodzi. Ja jednak bym to widział, na trochę innej zasadzie niż korba wielotrybowa. Czyli nie kolejna „skrzynia biegów” , a bardziej reduktor, jak w terenówkach.

              Różnica nie tylko w ilości przełożeń, ale też w ich jakości. Czyli np., na „1” duży moment obrotowy, na „3” moment w porównaniu do „1” niewielki, ale prędkość możliwa duża, a „2” coś pomiędzy, jak normal w terenówce.

              Wiem, że w rowerze napędza się dużo mniejsze masy, że to może przerost formy nad treścią, wiem że obecnie przerzutki i w przyszłości planety „normalne” w suporcie wystarczają. Jednak dla sportowców, do rowerów transportowych, i innych nisz rowerowych mogło by mieć sens.

    • blablabla

      Wiesz w ogóle co mówisz? 7 miesięcy minęło, a korby jeszcze nikt na oczy nie widział. Panowie się trochę przeliczyli. Jak jeszcze to potrwa, to będą musieli zacząć też suporty robić na kwadrat :-).
      O piaście nawet nie wspominam, bo słuch o niej zaginął.

  • bik4done

    Łukaszu
    Zawsze bym podchodził do tematu tak, aby to rower służył nam, a nie odwrotnie. Technika powiększa nam zakres możliwości i lepiej dostosowuje ROWER do POTRZEB.
    Jeśli jest odwrotnie, to znaczy że poddajemy się marketingowemu bełkotowi i zwyczajnie dajemy się naciągać producentom sprzętu i wciskaczom kitu.

    Rowerom miejskim po niezbyt wypukłym wystarczy jeden.
    Dla rowerów uniwersalnych i szosowych, z dobrze dobranymi przełożeniami, wystarczą dwa blaty.
    Sakwiarze, na których zwraca uwagę Robert, potrzebują 3 blaty.
    Rower „łamany”, który ma napęd bezpośrednio na przednie koło NIE POTRZEBUJE żadnego blatu.

    Większa komplikacja rodzi większe potrzeby serwisowe i koszty, ale jazda jest bardziej komfortowa.
    Rozwiązania prostsze są zwykle bardziej niezawodne i tańsze w eksploatacji, choć nie zawsze komfortowe.

    Więc nie pytajmy „z iloma tarczami wybrać korbę rowerową”,
    tylko pytajmy, „ile tarcz najlepiej się sprawdzi w konkretnych zastosowaniach”.
    albo „jak najlepiej dobrać liczbę tarcz do naszych potrzeb”.

    • Myślę, że taki właśnie przekaz płynie z mojego wpisu. Pokazywałem jedynie możliwości, a nie konkretne rozwiązania. Bo to każdy powinien dobrać pod siebie. Jednemu wystarczy kaseta 11-21, inny będzie potrzebował 11-40. Tak samo z korbami.

      I bardzo dobrze, niech się coś dzieje, niech będzie wybór. Marketing oczywiście tutaj też gra rolę, ale jeszcze większą rolę wyświadcza po prostu przestawianie się producentów na nowe trendy. Po pewnym czasie stare znikają, a my chcąc czy nie chcąc musimy się dostosować.

      Ale o tym więcej pisałem tutaj:
      https://roweroweporady.pl/mijajace-standardy-czy-warto-kupowac/

  • Tomek

    Napędy 1x sa dostępne dla każdego a ich cena tak czy inaczej jest niższa niż nawet w miarę budżetowego tradycyjnego 3x. Składając rower z takim napędem nie płaci sie za jedna manetkę, przednia przerzutkę i dwie tarcze korby. Inwestycja w dedykowana do takiego napędu zębatkę oscyluje w granicach sumarycznej ceny tanich komponentów napędu 3x. Napęd taki nie jest dostępny dla każdego gdyż przeróbka wymaga pewnej wiedzy.

    „W napędach 7,8,9 nie stosowano kaset dużej rozpiętości”

    Od kilkunastu lat na rynku sa kasety 7 i 8 Sp z zębatka 34. Napęd 10 Sp przy kasecie 11-36 oferuje mniejsza rozpiętość z korbami 2x ponieważ mała tarcza w większości przypadków ma 24 czy 26 zębów zamiast wcześniejszych 22. Do tego nowe napędy pojawiły sie praktycznie rownolegle z dużym kołem 29er, co jeszcze bardziej „utwardza” napęd.
    Współczesne rozwiązania seryjne (poza bardzo drogimi 10-42, czy 11-40 Shimano) sa mniej uniwersalne od wcześniejszych. Okazało sie jednak ze w rzeczywistości nie ma to większego znaczenia, np w Polsce gdzie większość rowerów mtb używana jest w rejonach niezbyt górskich.
    Z obserwacji dyskusji na forach wynika ze bardzo wielu zainteresowanych i tak użytkuje „twarde” zestawy.

    Z napędem 1x 10-42 można jedynie łatwiej podjeżdżać natomiast przy dedykowanych korbach na pewno nie szybciej zjeżdżać – korba srama xx1 ma najwieksza tarcze w ofercie 38. W „prawdziwej” rzeczywistości mtb poza lekkimi szlakami i tak „odkręcanie” nie ma jednak praktycznie miejsca.

    • Dzięki za komentarz. Piszesz, że napęd 24-36 ma cięższe przełożenie niż 22-34. A jest to dokładnie to samo przełożenie. Chyba, że chodzi Ci o połączenie 22-36, ale to będzie naprawdę kosmetyczna różnica.

      Ale oczywiście trzyrzędowa korba będzie miała szerszy zakres (licząc sumarycznie u góry i u dołu).

      • Tomek

        Napisałem że nowe napędy z korbami o większej małej tarczy pojawiły się praktycznie z wejściem napędów 2×10. Żadna korba Shimano 2x nie ma zębatki 22, przynajmniej 24, więc kombinacja jest „twardsza” przy kole 29, które jest najpopularniejszym obiorcą nowych napędów.
        Czy różnica kosmetyczna czy nie – mam zabytkowe 26 cali, korbę z tarczą 22 i kasetę 12-36, jedyną fabryczną 9tkę na rynku z takim zakresem i mimo niezłej nogi korzystałem z takiego młynka często.

        • radziu

          SRAM jeszcze robi korby 10sp 22-36, pomijając fakt, że korba 9sp będzie działała z resztą napędu 10sp, to faktycznie siemano w korbach 10s najmniejszy młynek robi 24.

  • barklu

    Szczerze mówiąc, to nie wiem na czym miałoby polegać niekrzyzowanie łańcucha przy korbie jednorzedowej. Wydaje mi się, ze jest ona dokładnie w tym samym miejscu (pośrodku rozstawu z tyłu) co środkowa zębatka w trzyrzędowej, a tej z tego co wiem nie powinno się używać dla najwyższego ani najniższego biegu. Czyli wychodzi, że w jednorzędowej krzyżuje się nawet bardziej. W ogóle im więcej biegów z przodu, tym łatwiej dobrać bieg z jak najmniejszym krzyżowaniem. Mniej może ma sens dla zawodników (zmniejszenie masy), ale w zwykłej eksploatacji bardziej się liczy ile dana część wytrzyma. Czyżby spisek producentów aby łańcuchy szybciej się zużywały? ;)

    • Na to nie wpadłam, ale to może mieć sens. Rzeczywiście przy 2ce z przodu lepiej z tyłu mieć zakres 3-4-5 (mam sześciotryb, w wyższych to pewnie jest przesunięte w górę) i omijać skrajne, wtedy łańcuch żyje tysiącami kilometrów (a zęby wcale się tak strasznie nie zużywają). A gdy z przodu zostanie jedna, z musu będziemy korzystać z całego panelu przełożeń zadnich i wtedy łańcuch ściacha się szybciej.

    • Chodziło mi o to, że przekosy będą mniejsze niż gdybyś jechał na trzyblatowej z najmniejszą z przodu i z tyłu. Ale faktycznie, mało zgrabnie to napisałem, zaraz poprawię :)

    • piotr

      Też tak uważam, najmniejsze przekosy łańcucha występują przy korbie trzyrzędowej, co wpływa na trwałość i kulturę pracy napędu…

    • radziu

      Łańcuchy 10 i 11sp są bardziej „gibkie” i krzyżowanie ich tak nie męczy, tak czy inaczej rozciągają się o 1% na przebiegach poniżej 2000km.
      Jeśli komuś zależy na trwałości, to niech ponad 8sp się nie wychyla. Żeby uzyskać jako taki trwały napęd mtb 9sp trzeba już kupować łańcuchy za ponad 100 pln

  • Raczej producenci chcą opchnąć mniej sprzętu za tę samą kasę. Cięcie kosztów własnych. Rower z większą liczbą zębatek to rower bardziej wszechstronny. Do jazdy po Mazowszu jasne, że dwie zębatki mogą wystarczyć, ale nawet najkrótsza wycieczka na Warmię i człowiek odkrywa, że najmniejsze kółko z przodu się jednak przydaje. Ba, starczy na kampinoskie piochy się wybrać. Czy za chwilę będę musiała kupować części na zapas, bo producenci znów oszczędzają? Dużo zębatek z tyłu to co innego niż zmniejszanie ich ilości z przodu. Do roweru jeżdżącego cały czas w podobnych warunkach i typowe rozwiązania ze składaka wystarczy, takoż i szosa, gdzie najczęściej jedzie się na jednym przełożeniu z przodu, bo liczy się jak największa prędkość. Ale każdy rower przeznaczony na długie odcinki zróżnicowanego terenu tak podłożem, jak i nachyleniem, powinien mieć jak najwięcej trybów. Choćby i dlatego, że czasem w drodze rozreguluje się przerzutka i dziad nie zechce zeskoczyć na jakiś tryb. Kiedyś spsuła mi się zadnia przerzutka i przełączałam się tylko z przodu. Wiele przełożeń traktuję jako awaryjne i one się rzeczywiście podczas awarii przydają.

    • radziu

      Bez obaw, tak długo jak będą chętni do kupowania rowerów trekkingowych, tak długo będą korby trójrzędowe. Zresztą nawet xtr 9000 występuje jeszcze w wersji 3 rzędowej, co oznacza, że 3 blaty w niższych grupach pozostaną jeszcze przez przynajmniej 12 lat.

      • Myślę, że trzyrzędówki zostaną długo, długo dłużej :) Jest to rozwiązanie o największej dostępnej rozpiętości i choć inne rozwiązania będą się rozpychać na rynku, to 3 tarcze zostaną.

        • radziu

          W grupach górskich bedzie zpowoli znikac, ale to kilkanascie lat jeszcze.
          W mtb taka rozpietość nie jest konieczna, jak juz w komentach napisano, jeżeli ktoś dokręca w mtb z góry, to znaczy, że dobrał zły rower do terenu.
          W fc-t nie zniknie pewnikim przez najbliższe 20 lat.

  • Akado

    No to wrzucę swoje 3 grosze
    Nie dostrzegłem problemu w ew. braku opisu trekkingowych czy miejskich, bo jak gdzieś się nie pojedzie na szosie, to bierze się górala. Natomaist jak gdzieś się nie pojedzie na góralu, to bierze się szosę albo się wcale nie jedzie :)

    A wracając do tarcz – w szosie sam stosuję 52×36 z przodu i 10-kę 12-28 z tyłu (obie Ultergy). I sprawdza się znakomicie I pod gore i z gory. Z kolei małżonce zasugerowałem z przodu tarczę potrójną. Chodziło o to, żeby nie rezygnując z twardych przełożeń (50:12) mieć możliwość bardzo miękkiego przełożenia na większe górki (30:32). I też się sprawdza.

    W góralu natomiast mam rzadko spotykaną kombinację: tył – 8 biegów w piaście oraz potrójną tarczę z przodu. Kto powiedział, że jak przerzutka w piaście, to rower musi być miejski lub w najgorszym razie trekkingowy, a z przodu wówczas już nie może być klasycznej przerzutki?
    8-biegowa Allfine z tyłu, napinacz (bo musi być!!!) oraz potrójna tarcza z przodu. Zakres regulacji przełożeń ogromny, nie ma problemu krzyżowania łańcucha (bieg 3 x 1 jest tak samo dobry jak 1 x 8 nawet pod dużym obciążeniem) więc elastyczność wysoka… szybka zmiana biegów nawet na postoju albo jak zabraknie nieco pod gore…

    Niestety piasty 11-biegowe są koszmarnie drogie, a przy 8-biegowej do zastosowań MTB MUSZĄ byc 3 tarcze. Standard Allfine przewiduje wprawdzie dwie (tak, to rozwiązanie „firmowe”), ale to dobre w „Holendrze” lub trekkingu. Bez 3-ki z przodu w MTB albo przy zjazdach siła odśrodkowa wyrywałaby sznurówki, albo podjazdy stałyby się podejściami :).

    • Hmmm nie jestem pewny, ale Shimano chyba wycofało się z produkcji dwutarczowego Alfine i zostali przy jednej.

    • ;)

      Zamiast szosy, zakłada się płaski bieżnik zdejmując traktora ale z wypustkami po bokach dla ozdoby ;) .

      Opory maleją drastycznie, na starszym góralu z torbami bez formy da się poruszać po asfalcie i czasem awaryjnie po grząskim.

    • Klemens Strzelecki

      a propos roweru terenowego: (Akado: ” ….W góralu natomiast mam rzadko spotykaną kombinację: tył – 8 biegów w
      piaście oraz potrójną tarczę z przodu. Kto powiedział, że jak przerzutka
      w piaście, to rower musi być miejski lub w najgorszym razie
      trekkingowy, a z przodu wówczas już nie może być klasycznej przerzutki?
      8-biegowa
      Allfine z tyłu, napinacz (bo musi być!!!) oraz potrójna tarcza z
      przodu. Zakres regulacji przełożeń ogromny, nie ma problemu krzyżowania
      łańcucha (bieg 3 x 1 jest tak samo dobry jak 1 x 8 nawet pod dużym
      obciążeniem) więc elastyczność wysoka… szybka zmiana biegów nawet na
      postoju albo jak zabraknie nieco pod gore… „) MTB/Cross pytam praktyków, jak sprawdzi się taki „wynalazek” w jeździe w lekkim terenie (drogi szutrowo-leśne, park, miasto) BulssCross Rider 8 fit for fun http://www.bulls.de/bikes/show/cross-rider-8-fit-for-fun/ ? Fajna geometria ramy, koła 29er a przede wszystkim przekładnia planetarna moja żona nie ogarnia 3×8 czy obsługa dwóch przerzutek nie zawsze idzie dobrze;) Czy ktoś używa tego typu napędu w rowerach terenowych jakie macie doświadczenia? Będę wdzięczny za opinię:) P.S w sumie ostatnio widziałem też rowery typu „fat bike” też z przekładnią w torpedzie i dają radę!?!

    • Robert

      Ja na wiosnę, chce się przenieść na zestaw Nexus 8 + 3 blaty.

      Jaki łańcuch masz założony ?
      Jaką korbę masz ?

      • Akado

        Korbę założyłem typową Shimano Hollowtec II SLX 3-blaty 42-32-24 / 175mm, do tego przednią przerzutkę XT. Łańcuch – szczerze mówiąc nie pamiętam, bo typ łańcucha doradził mi mój zaufany serwis, ale chyba HG91 czy HG93 (głowy nie dam). Zawsze zmieniałem w moim serwisie i nie dociekałem za bardzo.
        A tak na marginesie – rozwiązanie Nexus 8 + 3 blaty sprawdza się po prostu znakomicie. Przejechałem już na tym rowerze wiele tysięcy kilometrów, zużyłem ileś łańcuchów i mogę powiedzieć, że to udane rozwiązanie.
        Aha – do 8 biegowego Nexus’a są dostępne różne tylne koła zębate. Ja z powodzeniem używam 18T, ale jak ktoś woli mieć bardziej do ostrych wzniesień niż do bardzo szybkich zjazdów, to można użyć 20T. Tak czy owak, radzę zaopatrzyć się od razu w zapas tych kółek – w kasecie koła zębate zużywają się w miarę równomiernie, a jest ich tam zwykle między 8 a 11. Tu pracuje cały czas jedno, więc się 8 do 11 razy szybciej zużywa – w praktyce, muszę wymieniać je co drugi łańcuch – ale się porzyzwyczaiłem. Takie oryginalne kółko kosztuje (zależnie od mniejsca zakupu) kilka do kilkunastu złotych.
        I jeszcze jedno – w Nexusie 8 bieg „5” – to na głucho zblokowana przekładnia (1:1), 4 bieg stosuje najwięcej przekłądni planetarnych naraz, więc staram się nie jechać długo na tym biegu, a największy (przynajmniej subiektywnie) skok jest pomiędzy biegiem 5 a 6, więc czasem lepiej (dokłądniej) jest zmieniać np. 3:5, 2:7, 2:8, 3:6

        • Robert

          Dzięki za odpowiedź, na stronie shimano jest napisane że korba nexusa może pracować na łańcuchu NX10 lub HG71, ale jak piszesz że można dokupić zębatki o odpowiedniej grubości do piasty nexusa 8, to mój problem ze znalezieniem odpowiedniego łańcucha jest rozwiązany:) Jak sprawuje się nexus na przełożeniu 1/1 przód / tył ?Wytrzymuje takie przełożenie w terenie ?

  • Akado

    I jeszcze drobne uzupełnienie. Przy jednej tarczy z przodu i chocby stu zębatkach z tyłu albo stosujemy przerzutkę o odpowiedniej pojemności, albo duża największa zębatka wyklucza małą najmniejszą i odwrotnie. Zatem nie da się na jednej tarczy z przodu uzyskać takiego zakresu przełożeń jak na dwu czy trzech ze względu na pojemność przerzutki. Choć byśmy zrobili kasetę 15-rzędową. Pomijam już fakt krzyżowania łańcucha bez żadnej alternatywy.
    Najtrwalszy zatem jest napęd z 3-ma tarczami, jeśli tylko cały czas pamiętamy o kombinacjach biegów „dozwolonych” i „zabronionych”.

  • Papa Gienio

    ” W tej chwili dwurzędową korbę udało mi się znaleźć np. w rowerze Scott Scale 750 za około 5000 złotych.” strasznie słabo szukałeś. Napęd 2X10 to obecnie już bardzo popularna sprawa – w końcu SLX czy Deore to jedne z najczęściej używanych systemów w rowerach górskich. Jest na przykład w Giancie Talon, że nie wspomne o XTC.

    • Huh, znowu nieprezycyjnie napisałem :) Chodziło mi o to, że korby dwurzędowe są teraz w rowerach za ok. 5000 złotych, a wyszło faktycznie koślawo. Zaraz poprawię :)

  • Mociumpel

    Powyższy temat traktowałbym jako zajawkę tego co można spotkać bądź co powinno być w rowerze danego typu czy tez bardziej precyzyjnie do pewnych zastosowań – kiedyś dostałem bure za to, że nazwałem typowego Polaka zwanego potocznie Kowalskim „cwanym sprytnym” bo kierując się w zakupach pierwsze co widzi to cena i im niższa tym lepsza „bo po co przepłacać”.
    Realnie biorąc przeciętny Kowalski kupując rower pierwszy raz myli się boleśnie bo „marketowy odpał” rozlatuje się po 300 km użytkowania na części pierwsze – następny rower zazwyczaj jest przemyślany i tutaj pojawia się rola właśnie powyższej porady – jako istotnej wskazówki o czym między innymi powinien pomyśleć kupujący – TYP ROWERU do miejsca użytkowania.
    Zazwyczaj rower danego typu posiada z góry ustalony zestaw komponentów który w danej cenie jest „najbardziej w porządku” czyli dla przeciętnego Kowalskiego – niestety niezmienialny wprost bo serwis zazwyczaj o ile zmieni kierownicę czy siodełko za grosze to napędu już nie – za dużo zachodu co jest kosztem.
    Porada ma sens bo wstępnie ocenia co komu potrzebne i na co zwrócić uwagę.

    Po „cwanym sprytnym” Kowalskim następny stopień to zapalony bajker lub fanatyk – taki skompletuje bądź kupi sobie rower taki jaki będzie odpowiadał jego potrzebom – w tym również będzie w stanie policzyć przełożenia przodu i tyłu i nawet zastosować w skrajnym przypadku rozwiązania dziwne typu szosowa 50/34 i górska 11/36 – w rowerze chyba najbardziej uniwersalnym (kwestia dobrych semislicków) jak crossowym czy przełajówce, nie mówiąc już o dziwactwach typu patelnia o ponad 60 zębach dla użytkowników małych 20 calowych kółek i tylnej zębatki 9-rzędowej Capreo (9-28) – ten rodzaj kontruowania roweru wymaga sporej wiedzy lub bardzo umiejętnego wyrażania swoich potrzeb aby konstrukcja ostateczna była „olimpem wymagań”.
    Już teraz powstają fajne składaki (zaleta dodatkowa to mały pakunek po złożeniu chowany do bagażnika), które posiadając w miarę tanią planetarkę (nexus8 lub alfine8) i dwie zębatki z przodu (szosową 53/39) i grubsze oponki o niskim oporze toczenia (np Big Apple 20×2,15), sprawnie i szybko przemieszczają się w zróżnicowanym terenie miejsko/podmiejsko/leśnym – oczywiście wszystko to za słoną opłatą bo innowacje ekonomiczne nie są …

  • facebook.com/28cali
    • Dzięki za zdjęcie. Cóż, to dopiero musiała być łamigłówka jak wybierać przełożenia żeby jak najmniej krzyżować łańcuch :)

      • Sebastian

        Też małem takiego górala z przełożeniami 4×5 i powiem całkiem dobrze się jeździło bez specjalnego kombinowania z koszeniem łańcucha.

    • Mariusz

      To jakiś koszmar! Co to ma wspólnego z rowerem? Pewnie szybciej się biegnie niż jedzie na tym „czymś”

  • Jezza

    Mam bitwin’a triban 500 z 3 tarczami i chciałbym zmienić na 2 tarcze. Widziałem ze najmniejsza tarcze da się odkręcić jednak chciałbym moc dalej korzystać z najmniejszych przełożeń. Aktualnie gdy brakuje mi pary na pojazdach nie mogę zejść niżej 3 z tyłu (przod na środkowym blacie) bo łańcuch się krzyżuje a zrzucenie przodu w dół daje za niska prędkość. Można to jakoś zrobić bez potrzeby wymiany korby itp? Rower ma miesiąc nie cały i szkoda trochę już wymieniać w nim części ;)

    • Witaj,

      jeżeli chodzi o kwestię krzyżowania się łańcucha, to z mojego doświadczenia wynika, że na dwutarczu nie jest tak, że łańcuch się nigdy nie krzyżuje.

      Owszem, manetka od przedniej przerzutki maja najczęściej „pół-biegi”, dzięki temu można odsunąć troszkę wózek przerzutki, żeby nie obcierać przy skoszonym łańcuchu, ale nie jest tak, że da się jeździć na wszystkich przełożeniach. A przynajmniej u mnie wygląda to tak, że na każdej tarczy mogę skorzystać z 7 zębatek z tyłu, na pozostałych 3 już zaczyna coś chrobotać.

      Poza tym mimo wszystko łańcuch trochę się tam kosi.

      Druga sprawa – jeżeli chodzi o redukcję przed podjazdem, to trzeba przewidywać co się będzie działo i robić to wcześniej :) Dwutarczowa korba Ci w tym nie pomoże, jeżeli źle oszacujesz swoje możliwości.

      Tym bardziej, że w 3-tarczowej jednak są mniejsze skoki z przodu i nawet nagła zmiana nie jest tak twarda jak w 2-tarczowej. Tak więc jak wjedziesz na stromy podjazd na blacie 50, to Ci dwutarcz nie pomoże :)

      Jeżeli chodzi o pozbycie się najmniejszej tarczy, to z tego co kojarzę, najmniejsza zębatka jest na osobnym pająku i da się ją odkręcić bez ruszania pozostałych zębatek. Ale tak naprawdę nic Ci to nie da, oprócz oszczędności 30-40 gramów. Nie zmieni to położenia dwóch większych tarcz, a to jest istotne przy kwestii krzyżowania łańcucha.

      • Jezza

        Dopiero buduje swoją formę dlatego czasem na szczytach brakuje sił gdy pokonamy juz dluzszy dystans, zależało by mi głównie na tym by ze środkowej tarczy korzystać tez z najmniejszych przełożen tak by nie musieć schodzić na najmniejsza tarcze z przodu co jest irytujące. Wiem ze samo odkrecenie najmniejszej tarczy nic nie da dlatego chciałem spytać czy jest jakaś możliwość delikatnej regulacji pozycji pozostałych tarcz. Czyli tylko wymiana korby wchodzi w grę?

        • Niestety takiej możliwości ja nie widzę. Ale możesz jeszcze pomyśleć o wymianie kasety na trochę łagodniejszą. Teraz z tego co widzę masz 12-25. Możesz założyć kasetę 11-30. Na tej kasecie, którą masz, podejrzewam, że musisz się na środkowym blacie trzymać zębatki 19, maksymalnie 21 na kasecie. W przypadku kasety 11-30 będą to zębatki 20, maksymalnie 23.

          Różnica niby nie taka duża, ale zawsze. Innych pomysłów nie mam.

          • Jezza

            Zostane przy orginalne jednak, parę km się pomecze i będzie dobrze. W poprzednim rowerze miałem najmniejsza 28 co wychodziło chyba 23 na 3 biegu i jeździło mi się dobrze (z przodu nie zrzucalem prawie wcale na 1 blat) jednak po zimowej przerwie chciałoby się mieć odrazu taka formę ;)

  • Grzegorz Jach

    Mam pytanie techniczne :-) Mam korbę Shimano xt fc-760 44-32-22 175mm do roweru MTB ,ale kupiłem ja z wyłamanym zębem na zębatce 32 . Czy coś by się stało ,gdybym ją wymienił na zębatkę 36 ( jest taka do kupienia stalowa z korby LX ) Jestem z Wrocławia i będę jeździł głównie po mieście i okolicach i pomyślałem ,że stalowa jest po pierwsze trwalsza ,a po drugie 36 zębów bardziej przydatna w mieście .Nie wiem tylko czy to będzie kompatybilne ,bo jak patrzyłem korby 42-36-24 z ta zębatką są do 10 rzędowych napędów. Nie chodzi mi już o te kilkanaście gramów ,ale trwałość .Pozdrawiam

    • Stalowa zębata będzie trwalsza od aluminiowej. Jeżeli chodzi o większą zębatkę, to według mnie nie ma przeciwwskazań, najważniejsze by ilość i rozstaw śrub montażowych się zgadzał. No i teoretycznie zębatka powinna być dostosowana do tego ilorzędowy masz napęd. 10-rzędowe będą trochę cieńsze i z 9-rzędowym napędem powinny działać, ale jednak nie tak dobrze jak 9-rzędowe.

      • Grzegorz Jach

        Dziekuję za poradę

  • Robert

    Mam zagwozdkę jakiej wielkości tarczę wybrać do 8-biegowej piasty Alfine. Koło oddałem do zaplecenia i mam chwilę na przemyślenia.
    Rower jest mojej żony, przeznaczenie przede wszystkim do miasta, czasem jakieś małe wniesienia. Tylna zębatka ma 20 zębów, Kola 622×35.
    I teraz pytanie co do blatu. Czy założyć 40 czy 42 zęby? Więcej chyba odpada, bo ścigać nie na tym rowerze nie będzie. A może jednak 38? Tylko czy nie będzie za miękko?
    Proszę o poradę osoby, które jeżdźą na takiej piaście i zębatce o wielkości jednej z tych, które wymieniłem.

    • Wszystko zależy od potrzeb, to trzeba samemu wyczuć, porównać do poprzednich rowerów. Ja bym postawił na zębatkę 40.

  • Rysiek

    Przód zmienia się dłużej niż tył, a różnice między zębatkami sa znacznie większe, więc z zasady jest to rzadziej używana przerzutka. W rowerze uniwersalnym, do wszystkiego, a takie przeznaczenie (niezaleznie od typu kupionego roweru) ma większość rowerów, gdy posiadamu jedną sztukę. I tak ja uzywam:
    – zębatkę 38 na miejskie ścieżki, chodniki i leśne duktu
    – zębatkę 48 na szosę oraz dłuższe odcinki po twardym i płaskim w lesie i ddr
    – 28 na piach i ostre górki w lesie.

    A w szosie:
    50 – prawie cały czas
    34 – pod górę, gdy się kończą biegi na 50.

    Bo do zmiany zębatki z przodu trzeba się przygotować, a np. w szosówce, żeby zmaina nie była zbyt raptowna, trzeba jednocześnie zmienić o 2 biegi z tyłu. Kiedyś, kiedyś, jak mi się favoritka z przodu popsuła i nie można było kupić, a polskie przednie przerzutki to była porażka, zdemontowałem przerzutkę przednią w ogóle i na mniejszą zębatkę zrzucałem piętą, a na większą łapałem łańcuch palcami i przekładałem. Jedyny problem to brudne palce :)

  • tabasko

    Kiepsko widzę szosę w górach albo na wyżynach bez trzech zębatek korbowych, miałem z dwoma zębatkami i zawsze brakowało niskich przełożeń na długich górskich podjazdach, teraz mam trzy zębatki i jest bajka,mało używane, ale na moich terenach, gdzie ostre górki a czasami i wypad w góry,to w szosie ta mała zębatka z przodu cholernie się przydaje.

  • Rolf

    Pytanie za 100 punktów – mam typową szosową korbę dwurzędową 39/53 oraz staruszka – przerzutkę dura ace FD 7400; chętnie zmieniłbym zębatki w korbie na bardziej miękkie, żeby sprawniej jeździć po górach (np 34-50), ale teoretycznie pojemność tej przerzutki to tylko 15 zębów, a zestaw kompaktowy ma 16 ząbków rozpiętości. Pytanie – czy da radę zastosować zębatki 34-50 w mojej przerzutce? A jeśli nie – czy można połączyć w jednej korbie zębatkę szosową 34 z zębatką 48 zębów z jakiegoś trekkinga (czy jest to technicznie możliwe)?

    • Hej, tarczy trekkingowej 48 nie uda Ci się założyć, bo tam jest zupełnie inny rozstaw śrub. Ale rozwiązaniem będzie tarcza używana w przełaju o 46 zębach. Sprawdź tylko rozstaw śrub dla pewności, ale powinno pasować.

  • marcin

    Witam ,
    Panie Łukaszu planuje zmienić osprzęt w rowerze MTB na SRAM zastanawiam się jaki model wybrać opinni sporo piszą ze x9 ,czy model niżej x 7 mocno słabiej wypadają ? Może jakas porada ? Dziękuje i pozdrawiam
    Marcin Gdańsk

  • marcin

    Witam ,
    Panie Łukaszu planuje zmienić osprzęt w rowerze MTB na SRAM zastanawiam się jaki model wybrać opinni sporo piszą ze x9 ,czy model niżej x 7 mocno słabiej wypadają ? Może jakas porada ? Dziękuje i pozdrawiam
    Marcin Gdańsk

    • Widzisz, to jest dylemat jak przy każdym zakupie osprzętu. X7 to już bardzo, bardzo dobra półka osprzętu i choć X9 wypada lepiej, to ja bym tych X7 nie skreślał. Nie piszesz do jakich zastosowań potrzebujesz tego napędu, ale jeżeli tylko nie liczy się dla Ciebie każdy gram, to ja bym chyba został przy X7, a resztę kasy zainwestował w coś innego.

      • marcin

        Rowerem poruszam się rekreacyjnie bez szaleństwa ,głównie po lesie tak wiec chyba zostanę przy x7 dziękuje

    • mr T

      Używałeś manetek srama do tej pory, triggerów? Sprawdałeś jak działają? Bo to może mieć znaczenie. Ergonomia jest specyficzna, dostęp do obu dźwigni może być dla niektórych niewygodny.
      X7 – manetki – to nienajlepszy w działaniu sprzęt. „Miękkie” dźwignie, wrzutowa o dużym skoku. Triggery x5 są tańsze a działają tak samo.

  • metylek

    Moge na chwile odejsc od tematu i wrzucic moje krotkie przemyslenie o zmianie przedniej korby?

    Wczesniej pytanie (z pozoru troche glupie ala zadam). Czy sa korby przednie ktore mozna skladac z oddzielnych tarcz i w ten sposob zmontowac sobie szyty na miare produkt?

    Jestem na etapie jej wymiany (zrobila ponad 10tys km). Zwykly goral, trzyrzedowa. Tak sobie pomyslalem, ze skoro i tak musze ja niedlugo zmienic to dlaczego nie zrobic eksperymentu i nie zlozyc takiego zestawu na miare?
    A dlaczego taki pomysl, wyjasnie jak sie okaze ze sa takie korby.

    • Pytanie nie jest głupie, ale jeżeli chodzi o kompletowanie własnego zestawu zębatek, to na Allegro (i czasem w sklepach internetowych) można wyszperać do kupienia dwa ramiona korby bez zębatek. I zębatki dokupić osobno, według własnego życzenia.

      Ale też nie jest tak, że złożysz sobie dowolny zestaw. Nie wiem jakie masz konkretnie zamierzenia, ale nie wszystko do wszystkiego niestety będzie pasowało.

      • metylek

        Skladanie wlasnego zestawu to tylko pretekst do tego zeby zrobic taki ciekawy trick.
        Z jezdzenia codziennego (kilkanascie km tylko) stwierdzilem, ze nigdy (doslownie nigdy) nie korzystalem z mniejszych kolek. Zawsze jezdzilem na najwiekszym. Po prostu, taka droga i takie moje mozliwosci.

        Wiec po co kupowac korbe z trzeba zebatkami i wymieniac ja tylko ze wzgledu na najwieksza (na niej tylko jezdze) ? Zamiast kupowac trzy rozne zebatki moze lepiej kupic trzy takie same (co wystarczy na trzy razy dluzej) przy podobnym koszcie. Albo jeszcze bardziej szalony pomysl. Zamontowac trzy takie same zebatki (przod) i uzywac kolejnej, jak sie ta zuzyje :)

        Nie no, troche chyba fantazjuje… :)

        • Nie piszesz co to znaczy „na największej”, jaki to typ roweru, co masz teraz założone, ile przełożeń z tyłu.

          Jazda ciągle na przełożeniu 48 i więcej, według mnie bardzo obciąża kolana. Jeśli nie używasz innego przełożenia, to nie polecam tego rozwiązania.

          Jeżeli chodzi o zębatki, to możesz pomyśleć o zrobieniu napędu jednorzędowego :)

          • metylek

            Przod zaczyna sie od 44 zebow (i potem dwie mniejsze, nie pamietam ilosci zebow bo nigdy ich nie uzywalem – zreszta, juz zdemontowalem przdnia przerzutke wogole, jako zbedny balast) . Tył standardowe 7 zebatek wolne kolo. Rower najprostszy jaki mozna sobie wyobrazic (tzw. goral) rocznik ok 2000 :)

            Zaczynam sie zastanawiac co jest nie tak, bo piszesz ze jazda na najwiekszej zebatce z przodu obciaza kolana. Nie czuje takiej potrzeby zeby redukowac, a jezdze przewaznie na 5 i 6 z tyłu (gdzie 7 to najmniejsza zebatka, czyli najwieksza predkosc).

            Jak mam wieksza gorke to czasami potrzebuje 4. Na wszystkich zjazdach, nawet minimalnych, uzywam 7 biegu.

            Moze cos robie nie tak. Nie wiem juz sam…
            A. Najwazniejsze, dziennie robie 2 x 8km :) Moze o to chodzi ze na takich malych dystansach mozna jezdzic na kazdym biegu bo nie zdaze sie zmeczyc :)))

            • Pierwsza sprawa – jeśli jeździsz na największym przełożeniu z przodu, a z tyłu używasz 4 zębatki od góry, to już dość mocno krzyżujesz łańcuch, co nie jest zbyt zdrowe ani dla zębatek, ani dla łańcucha. Przy układzie z trzema tarczami niestety tak się będzie działo z przeciwległymi przełożeniami.

              Druga sprawa – jeździj jak chcesz :) Ja tylko uważam, że da się jeździć szybciej nie dzięki „szybkim” przełożeniom, ale dzięki szybszemu kręceniu pedałami. I w razie poprawiania kondycji, oczywiście warto czasem zwiększyć „twardość” przełożeń.

              Ale ja jadąc na tarczy z przodu 34 i zębatce 13 z tyłu spokojnie jestem w stanie trzymać prędkość 30 km/h, po prostu nie obciążając kolan przy „ciśnięciu” na twardszych przełożeniach.

              • metylek

                Wiem juz co z tymi tarczami i dlaczego nie potrzebuje zmieniac przodu na mniejszy bieg.
                Po pierwsze: kola 26″
                po drugie: przod 42 zeby a nie 44
                a po trzecie moze nie takie wielkie wzniesienia po ktorych jezdze codziennie.
                Ale chce teraz zmienic 42 na 48 zebow przod. Wyjdzie na to ze na 6 biegu bede mial przelozenie jak na starym 7 biegu. Zatem czesciej bede go uzywal niz 7 i o to chodzi.
                P.S. Dostalem teraz do testow rower elektryczny. Fajne cacko ale nie dla mnie. Nie chodzi przeciez o to zeby samo jezdzilo tylko zeby sie troche zmeczyc i zlapac przez to kondycji. Po testach szybko go oddaje i wracam do mojego starego „gorala” :)

                • metylek

                  Testy elektryka mam za soba. Wole zwykly rower :)
                  Zmienilem teraz korbe z 42 na 48. Dalem tez nowy wolnobieg i lancuch. Od jutra testuje zestaw.

                  • metylek

                    No i jest dokladnie tak jak chcialem. Wszystkie przelozenia przesunely mi sie o jedna zebatke w tył. Brakowalo mi najwiekszego przelozenia (mialem 42/14 a teraz mam 48/14). Wieksze gorki smigam jak zloto (gdzies o 6-8km/h szybciej). Oczywiscie z gorki, nie pod.
                    Poza tym spoko. To co zawsze uzywalem (6 lub 5 tyl) teraz mam 5 lub 4.

  • puz
  • Cześć Łukasz, czytam Twojego bloga regulanie i szukałam jakiegoś wpisu..o czymś zbliżonym do mojego problemu jaki mam od około 3 lat w rowerze.

    Chcę najpierw spytać Ciebie co to może być, bo obawiam się, że ludzie z serwisu mogą nie załapać o co mi chodzi. A więc, kiedy jadę na rowerze, dłużej niż godzinę, szybkim tempem i dodatkowo np. pod małą górkę, ale również przy dłuższej jeździe na płaskim terenie, to zaczyna mi coś „pykać” w okolicach korby, suportu. Kiedy zaczyna się to dziać, to naprawdę staram się wypatrzeć spoglądając w te okolice gdzie mi to pyka, ale nic nie widzę..

    Tata mówi, że to może coś związanego z przerzutkami, że nieustannie jeżdżę na najwyższej (szóstce), ale nie wydaje mi się, żeby to o to chodziło. Kiedy naciskam pedały, odczuwam to własnie pykanie na bucie pod spodem co nie jest komfortowe, a dodatkowo z każdym kilometrem dźwięk się wzmaga i jest coraz głośniejszy przez co w ogóle idzie się zapaść pod ziemię przejeżdżając koło innych rowerzystów :(

    Liczę na jakąś wskazówkę, co to może być i jak to wytłumaczyć w serwisie, bo aż żal porzucać staruszka (mam go od 2001 roku i wymieniane były zawsze opony, dętki, klocki i hamulce). Mogę nawet dokładne zdjęcia przysłać tej korby, może jakieś śrubki powylatywały, naprawdę nie wiem co to może być. Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam!

    • Hej, pisałem na ten temat na blogu tutaj: https://roweroweporady.pl/cos-cyka-w-rowerze-jak-sobie-poradzic/

      Niestety nic więcej napisać Ci nie mogę, ponieważ szukanie przyczyn cykania nie jest takie proste i trzeba powoli eliminować możliwe przyczyny.

      Dziwi mnie trochę, że zaczyna Ci coś hałasować dopiero po jakimś czasie. To zastanawiające, że nie od razu. Na innych przełożeniach też hałasuje?

      Ja bym wykręcił pedały i wyczyścił oraz nasmarował gwinty. Sprawdź też czy łańcuch się nie wyciągnął. Chociaż jeśli tak by było, to cykałoby od początku. No i potem trzeba szukać dalej, jeżeli to nie pomoże.

      • Dzięki wielkie, post na blogu bardzo pomocny i sory za niedopatrzenie :) Tak, na innych przełożeniach też hałasuje. Przynajmniej teraz wiem o co poprosić w serwisie i jak to opisać, co może być przyczyną cykania, bo nie chcę się sama za to zabierać.

        • piciu256

          Zgaduje że źle w uregulowana przezutka ;)

          • Jak to oczywiście u mnie bywa – jeszcze nie byłam z tym problemem w serwisie i sama próbuję zaradzić. Zmniejszyłam przerzutkę z 6 na 5 i wczoraj dwie godziny jeździłam, co jakiś czas czujnie ściągałam słuchawki żeby usłyszeć czy coś nie cyka, ale nie cykało, ale trochę bałam się dłużej jechać haha :)

      • Byłam w serwisie, powiedzieli że trzeba wymienić suport, do tego Pan odpowiednio nastawił przerzutki, bo ta z lewej nie była dopasowana do prawej także. Tylne koło wycentrował i śmiga wszystko jak trzeba :)

  • AMF

    „Poza tym, kto w mieście i pod miastem potrzebuje tylu przełożeń? :)”
    Sorry taki mamy profil hipsometryczny ;-]
    Znaczy się nie każe miasto leży na płaskim, w takim pogórzu a już zwłaszcza z zakupami szeroki zakres to błogosławieństwo.

  • piciu256

    A ja tam nigdy nie przezuce się na 2 a tym bardziej 1 korbe, jakoś tak fajnie się zmienia biegi, układ 3×9 ma swój urok według mnie ;)

    • piciu256

      Tak BTW ciekawe rozwiązanie znane że starszych rowerów (np. Hercules) nie zostało ujęte w tym wpisie- 1/2 blaty z przodu, np. 7 biegów z tyłu i do tego mała przezutka w tylnej piaście z 4 biegami ;)

      • Ciekawa kombinacja, ale wcale się nie dziwię, że się nie przyjęła. Obsługa dwóch przerzutek często sprawia ludziom problem, a co dopiero gdyby były trzy.

  • Tomcio

    Witam, ja że jestem strasznym tradycjonalista, niektórzy twierdzą że nawet dziwiakiem. Mam bardzo dobrego MTB Fulla, ale że ma 11 lat jego normalne przerzutki rozsypały się w drobny mak i tak idąc tokiem rozumowania przypomniałem sobie swój poprzedni niezawodny rower, który sam przerobiłem. Tak i tutaj poszły do zmiany koła, tylne koło z torpedem, wywaliłem ręczne hamulce i zrobiłem wszystko po swojemu, lecz teraz nie wiem jaka tarcza będzie najbardziej uniwersalna. W poprzednim miałem dość spory blat 46 zebów, ale jak sobie przypominam było to jednak trochę za dużo i cały czas mam dylemat czy zamontować blat 32 / 34 / 36 / 38 zębów? Może ktoś doradzi jakieś uniwersalne rozwiązanie do malutkiem zębatki przy torpedzie? :) Będę wdzięczny i pozdrawiam wszystkim, chętnie się także pochwalę swoim dziełem tutaj jak dokończę, bo wszystko gotowe tylko nad ta korbą myślę już drugi tydzień :P

    • Hej, jednemu będzie pasowało 36 zębów, inny powie, że 54 to minimum. Nie ma czegoś takiego jak uniwersalne rozwiązanie.

      Jakiej wielkości masz koła? Ile ząbków ma zębatka na tylnym kole? W jakim terenie chcesz jeździć?

      • Tomcio

        Dziękuję za odpowiedź, koła to klasyczne wzmocnione 26 calowe, tylna zębatka ma jeżeli dobrze liczę 20 ząbków. Teren przeważnie płaski, choć też zdarzają się częste wypady do parku, gdzie trochę w górę, a także w dół i czasem trzeba też podołać tzw. gądowiance u mnie we Wrocławiu, co jest niezłym wyczynem, choć dawałem radę na blacie 46 zębów choć łatwo nie było. Dlatego tak rozważam, ale myślę że pójdę chyba w 36 lub 38 zębów, powinno być optymalne

        • Myślę, że 36 zębów będzie rozsądnym kompromisem. A najwyżej potem będziesz kombinował co dalej.

  • Ireneusz Topór

    Mam zamiar zakupić napęd 2×10, niestety nie wiem jaka korbę i kasetę kupić. Chodzi mi głownie o ilości zębów na koronkach. Kopiłem już przerzutki shimano xt. Czy korba 40/28 i kaseta 11/36 będzie odpowiednia? Jazda głownie las, lecz na szosie by nie kiedy się przydało trochę prędkości

    • Hej, na przełożeniu 40×11, przy kołach 29″ i kadencji 70, będziesz miał prędkość ok. 40 km/h, więc o prędkość bym się specjalnie nie martwił. Ogólnie jeżeli chodzi o dobór przełożeń, najlepiej zastanowić się na jakich biegach dotychczas najczęściej i najchętniej jeździłeś. To będzie jakaś baza wyjściowa do stworzenia dobrego zestawu w napędzie 2×10.

      • Ireneusz Topór

        Tylko w moim przypadku mam kola 26″, a dotychczasowy naped to 3×8, a dokladniej przód: korba 42-34-24 i kaseta tyl: 11-32. Na 42 i 11 brakowalo jednak troche predkosci, lecz az tak zle nie bylo. Mlynka z przodu uzywalem przez 3 lata moze 3-4 razy, wiec jest jak nowy.

        • Na kołach 26″ i przełożeniu 42×11, przy kadencji 70 obrotów na minutę pojedziesz 38 km/h. Jeżeli to za wolno, zawsze mogłeś szybciej kręcić :)

          Jeżeli nie używasz młynka, to korba 40/28 będzie najlepszym i chyba jedynym sensownym rozwiązaniem. Zastanowiłbym się też czy nie założyć kasety 11-32. Jeżeli nie używasz najlżejszych przełożeń, to taka kaseta da Ci trochę gęstsze zestopniowanie. Łańcuch będzie na niej trochę lepiej pracował i łatwiej będzie dobrać odpowiednie przełożenie. Ale nie namawiam na taką kasetę, bo jeżeli wiesz, że takie 36 zębów może się kiedyś przydać, to może i lepiej mieć.

          • Ireneusz Topór

            Bardzo dziekuje za odpowiedz i za pomoc. Zrobie korbe 40/28 i kasete 11/36. Gdyby zabraklo na gorkach mocy to niech bedzie te 36 zebow:) Z korbie zawsze moge blaciki zmienic a drogie nie sa. Pozdrawiam

  • ADAMEK

    Witam serdecznie mnie zawsze interesowało czy da radę jakoś zamontować najmniejszą zębatkę 9T taką jak do BMX’a lub z rowerów elektrycznych?

  • Artur

    ”W rowerze szosowym polecałbym wybór dwurzędowej korby i jeżeli jesteś
    typowym, nietrenującym codziennie rowerzystą wybierz zestaw kompaktowy:
    korba 50-34 + kaseta 11-28 (lub nawet 11-32)” Wybieram rower z takimi parametrami: Korba Shimano Sora 50/34T to niezawodność i szeroki zakres przełożeń w połączeniu z kasetą Sora 11-32t. Pod koniec Sierpnia jade tym w Alpy podjazdy do 2000 m.n.p.m. , Wczesniej jezdzilem na trekingu, Teraz bedzie to szosowka. Na wyprawie bede mial sakwy. Co myslicie o takim rozwjazaniu ? Dodam ze jestem nowiciuszem srednio wytrenowanym ;)

    • Hej, bieg 34/32 da Ci dokładnie to samo przełożenie, co w rowerze z trójtarczem i biegiem 30/28. Tak więc spokojnie, dasz radę. Oczywiście warto sporo rozjeździć się przed wyjazdem. Jeżeli zabierasz ze sobą sakwy, to proponowałbym pojeździć z nimi trochę jeszcze w Polsce, załadowanymi podobnym ciężarem, który zabierzesz ze sobą :)

  • Hosta Patriot

    Cze, mam korbę 36 i przerzutkę w piaście Sram iMotion 9, która nie chodzi mi zbyt dobrze. Chcę ją zmienić na przerzutkę zewnętrzną. Jakie rozmiary z tyłu założyć i ile rzędów można?

    • Cześć,
      będzie Ci na pewno potrzebny adapter haka przerzutki, przeznaczony do ram nieprzystosowanych do montażu przerzutki na śrubę. Coś takiego kosztuje kilka złotych.

      Jeżeli chcesz zostawić jedną tarczę z przodu, to z tyłu celowałbym przynajmniej w 10. rzędów, żebyś miał jak największą rozpiętość przełożeń, 11-36, a może nawet 11-42. Zależy na jak lekkim biegu będzie Ci zależało.

      • Hosta Patriot

        Cze, dzięki za odpowiedź. Ktoś mi powiedział, że jednak trzeba zmienić tarczę na taką do wąskiego łańcucha, prawda to? Jeżdżę bardziej trekkingowo, pod stromizny podchodzę po prostu . Czy przy 10 zębach nie będą za duże przekosy? Myślałem maksymalnie o 7 skrajnie 6ciu. Jaka jest Twoja opinia?

        • Jeżeli chodzi o liczbę biegów na kasecie i to jakie przełożenia uzyskasz, to już zależy tylko od Ciebie i Twoich potrzeb.

          Co do wymiany tarczy, to faktycznie, o tym nie pomyślałem. Przydałoby się ją wymienić (samą tarczę, jeżeli to możliwe lub korbę), na taką przystosowaną do łańcucha 6/7/8-rzędowego.

          • Hosta Patriot

            Dzięki za pomocne odpowiedzi.

        • Robert

          Zanim coś kupisz zmierz czy piasta z 10 koronkami wejdzie.
          Jeśli szerokość piasty iMotion jest taka sama jak w Nexus, to rozstaw haków w ramie jest mniejszy od typowej ramy na kasetę z 10 koronkami.

          • Hosta Patriot

            Dzięki za pomoc.

  • Marcin Marszal

    Cześć. Mam korbę na kwadrat 42x34x24 i kasetę 8 rzędową. Chcę wymienić tą korbę na korbę ze zintegrowaną osią tylko co mam wybrać ? Są korby do przełożeń 9 rzędowych będzie mi to działać w mojej 8 rzędówce ?

    • Cześć, tak, taka korba powinna spokojnie działać w rowerze. Musisz tylko zobaczyć, czy Twoja przednia przerzutka obsłuży zębatki na nowej korbie.

      Chociaż np. nowe Alivio ma tarcze 40/30/22, więc różnica pomiędzy największą, a najmniejszą będzie taka sama, więc powinno działać.

      • Marcin Marszal

        Albo inaczej, mógł byś mi skomponować zestaw części żeby zamienić własnie taką korbę jak podałem wyżej na korbę z osią zintegrowaną i tylną kasetą kompatybilną z tą korbą ?

        • Kaseta jeżeli jest 8. rzędowa, to nie będzie miała problemu ze współpracą z 9. rzędową korbą.

          Pod 8. rzędów moim zdaniem najlepiej kasetę Shimano CS-HG51, łańcuch CN-HG71.

          Jeżeli chodzi o korbę, to starszą wyglądem, ale jeszcze trzymającą się nieźle Deore FC-M590, albo nowe, ładne, ale oczko niższe Alivio FC-M4050.

          • Marcin Marszal

            Dzięki wielkie. Jak już zamontuje wszystko, dam znać jak się sprawuje :)

  • Seba

    Kupiłem Romet Urban koła 28×1,35, blat 42, tył 11-28 (9s)
    Ponieważ mam więcej lat niż blat zębów i po zimie kondycja taka sobie, zastanawiam się czy nie zmienić go na jeden następujących np 36 lub 38 lub 40.
    Chociaż przełożenie 42-11 daje prędkość :-) gorzej z kadencją.
    Czy opłaca się to zrobić czy ćwiczyć kondycję ?
    Trasa głównie asfalt , płasko.

    • Hej, w obliczeniu prędkości przy konkretnej kadencji i przełożeniach pomoże Ci obliczyć np. ten kalkulator: http://www.bikecalc.com/speed_at_cadence

      Mi z wyliczeń wychodzi, że przy kadencji 80 już jedzie się 40 km/h, przy 90 – 45 km/h.

      Jeżeli nie jeździsz z takimi prędkościami (po płaskim, nie z górki ;) to tarcza 42 nie jest Ci potrzebna i możesz ją wymienić na mniejszą.

      Drugim rozwiązaniem będzie zmiana kasety na taką z większym rozstawem zębów. Co niestety pociągnie za sobą trochę gorsze zestopniowanie między kolejnymi przełożeniami, ale za to będziesz mógł zachować przełożenie 42-11. Coś za coś :)

  • Zbigniew Nowacki

    Witam . Mam pytanie , mam trekingiwe cudo ale chciałem założyć z przodu korby z dwoma blatami. (50-30 coś koło tego ) . Czy musze wyminic suport i ewentualnie jaka dlugosc . Nue chcę dyskutowac nt ilosci przelozen bo wiem ze taki zestaw mi wystarczy patrzac na to na jakich przelozeniavh jeżdżę obecnie . Sama technilogia .

    • Robert

      Po pierwsze, to przerzutka będzie do wymiany, chyba że obecna obsłuży tak duży blat. Po drugie , zobacz w specyfikacji producenta jaki suport jest dedykowany dla tej korby jaką chcesz zamontować . Shimano na swojej stronie opisuje co z czym będzie działać http://productinfo.shimano.com/#/com/2.3

    • Cześć,
      tak jak napisał Robert, do wymiany może pójść przerzutka. Przy okazji zastanowiłbym się nad przejściem na suport z zewnętrznymi łożyskami suportu. Odpadnie Ci problem z dobieraniem długości, no i zwiększy się sztywność korby. Obecnie Shimano robi w tym systemie nawet korby z grupy Sora FC-R3000 i oczywiście wyższe.

      Jeżeli chcesz zostać przy suporcie na kwadrat lub Octalink, to ja niestety nie pomogę w dobrze jego długości.

  • TL

    Witam,
    Fajny blog – z przyjemnością czytuję.
    Mam podobną sytuację jak opisana tutaj. Przesiadam się z napędu 48-36-26/11-30 i nie chcę już trzech blatów z przodu, oraz nie chcę iść w stronę napędu typowo szosowego – zbyt twarde przełożenia.
    Od kilku dni zatem próbuję znaleźć idealny napęd do mojego nowego roweru, który obecnie buduję, idealnie 1×11, stąd trafiłem na ten artykuł..
    Rower, ma być nowoczesnym, lekkim rowerem cross’owym, do pokonywania długich trasek asfaltowo-leśno-szutrowych.
    Liczę przełożenia, porównuję z tymi w gotowych rowerach, dążąc (najchętniej) do wyeliminowania przedniej przerzutki, ale niestety ciągle wydaje się brakować góry lub dołu odpowiednio do szybkiej jazdy i do pokonywania wznienień, przy napędzie 1x. Ale może przesadzam?

    Na razie załozyłemjednak, że przyjdzie mi skończyć z rozwiązaniem 2×10 i tu się zablokowałem…

    Nie mogę się dopatrzeć, czy jak kupię „standardową” górską korbę 2×10 z większym blatem 40 lub 42 (jak większość dostępnych) to czy potem bez problemu dokupię do każdej pasujący blat większy niż 42 zęby (np. 44 lub 46), jeśli 42 okaże się zbyt mało do szybkiej jazdy (max: 42×11)?

    Będę wdzięczny za podpowiedzi…
    Pozdrawiam,

  • Kamil

    Cześć. Teraz jeżdżę na jakimś „pseudo-góralu” z napędem 3×7 i na obu przerzutkach mam założone najcięższe przełożenia których praktycznie nie zmieniam, czasem przy dużym wietrze na tylniej zmienię na 1 niżej i tyle. Średnią prędkość na trasach 30-40km (w 90% płasko, asfalt 100%) osiągam zazwyczaj 25km/h. I teraz, czy kupując Rometa Mistral Urban (http://allegro.pl/rower-miejski-romet-mistral-urban-wyprzedaz-i6723740882.html) z 1 przerzutką z przodu będę mógł osiągać większe prędkości niż na dotychczasowym rowerze? Czy jednak lepiej szukać czegoś z napędem 3×8/3×9? Jestem totalnym laikiem w temacie rowerów.
    Pozdrawiam :))

    • Cześć, jeżeli jeździsz na najtwardszym przełożeniu, to tylko niszczysz sobie kolana taką siłową jazdą. Średnią 25 km/h można spokojnie osiągnąć jeżdżąc na lżejszych przełożeniach, lżej kręcąc. Opowiadałem o tym w tym odcinku Rowerowych Porad, ale chyba niedługo jeszcze napiszę o tym na blogu:
      https://www.youtube.com/watch?v=g_au4YfxGfg&ab_channel=RowerowePorady

      I na Twoim rowerze spokojnie można osiągać większe prędkości, po prostu musisz stopniowo zwiększać szybkość kręcenia pedałami, jeżdżąc na lżejszych przełożeniach.

      Jeżeli chodzi o Rometa, to on z przodu nie ma przerzutki. Z przodu ma co najwyżej jedno przełożenie albo jedną tarczę.

      A jeżeli chcesz obliczyć, jak szybko będziesz w stanie pojechać danym rowerem, warto użyć kalkulatora: http://www.bikecalc.com/speed_at_cadence

      Wprowadzasz rozmiar opon (622/35), jednostkę prędkości i wpisujesz liczbę zębów na korbie (Chainrings) i na kasecie (może być tylko najmniejsza zębatka, jeżeli chcesz sprawdzić maksa, wpisujesz to w Cogs). Czyli tutaj 41 i 11. Klikasz Calculate i już wiesz z jaką prędkością pojedziesz, przy jakiej kadencji (liczbie obrotów pedałami na minutę).

      Przy kadencji 70, czyli dość wolnym kręceniu, pojedziesz 35 km/h, kręcąc 90 razy na minutę, co przy tym przełożeniu trzeba mieć trochę pary w nogach, pojedziesz 45 km/h.

      Ale na swoim też pojedziesz szybciej, po prostu musisz szybciej pedałować. No chyba, że rower jest w fatalnym stanie technicznym i nic się już z tym nie da zrobić. To wtedy taki Romet na pewno dużo pomoże.

      • enteroff

        Rower fakt, jest w kiepskim stanie i swoje lata ma. Ale to nie jest tak, że ja się męczę kręcąc na takich przełożeniach – ciężko mi określić szczegółowo kadencję, ale raczej sporo macham nogami. Mam wręcz wrażenie, że brakuje mi przerzutek bo mógłbym jechać jeszcze szybciej, ale niestety 3×7 mi na to nie pozwala.

        No i najważniejsze w moim pytaniu było czy 1×9 pozwoli jechać szybciej czy jednak wziąć coś z 3×8/3×9 czy może wziąć 1×9 a po czasie przerobić na 2×9?

        Jest jeszcze wersja tego Rometa w wersji 3×9 ale w kwocie 1400zł, więc myślę że za tyle pieniędzy byłoby już lepiej kupić jakiegoś Lazaro/Eries na alivio ale z amortyzatorem i jeździć na blokadzie.

        Jak pisałem jestem laikiem w temacie i te cyferki i obliczenia nic nie mówią, do mnie trzeba łopatologicznie :))

      • Kamil

        Rower fakt, jest w kiepskim stanie i swoje lata ma. Ale to nie jest tak, że ja się męczę kręcąc na takich przełożeniach – ciężko mi określić szczegółowo kadencję, ale raczej sporo macham nogami. Mam wręcz wrażenie, że brakuje mi przerzutek bo mógłbym jechać jeszcze szybciej, ale niestety 3×7 mi na to nie pozwala.

        No i najważniejsze w moim pytaniu było czy 1×9 pozwoli jechać szybciej czy jednak wziąć coś z 3×8/3×9 czy może wziąć 1×9 a po czasie przerobić na 2×9?

        Jest jeszcze wersja tego Rometa w wersji 3×9 ale w kwocie 1400zł, więc myślę że za tyle pieniędzy byłoby już lepiej kupić jakiegoś Lazaro/Eries na alivio ale z amortyzatorem i jeździć na blokadzie.

        Jak pisałem jestem laikiem w temacie i te cyferki i obliczenia nic nie mówią, do mnie trzeba łopatologicznie :))

        • Robert

          http://gear-calculator.com/

          Podajesz dane aktualne. Wybierasz „compare” podajesz dane nowego rowerku.
          Wyniki masz w km/h
          W opcjach wybierasz kadencję rozmiar koła itp

          • Kamil

            Dzięki, wszystko sobie przeliczyłem. A stronka leci do zakładek! :)

        • Staram się zawsze przekazywać wiedzę tak, aby była jak najłatwiej dostępna. Wydawało mi się, że napisałem to dość przystępnie, ale spróbuję bardziej łopatologicznie. Ale błagam, przeczytaj to i przemyśl, bo to są rzeczy, które powinien wiedzieć każdy rowerzysta.

          Twoja maksymalna prędkość na rowerze zależy w dużym uproszczeniu od trzech rzeczy – liczbie zębów na korbie na dużej tarczy, liczbie zębów na kasecie na najmniejszej zębatce oraz to ile razy na minutę kręcisz pedałami.

          NIE MA ZNACZENIA ile masz przełożeń na korbie (1/2/3) czy na kasecie (1/6/7/8/9/10/11/12). Najważniejsze jest aby z przodu mieć jak największą tarczę, a z tyłu jak najmniejszą zębatkę. Ale! Liczy się też jak szybko kręcisz pedałami. Bo na nic Ci się zda „twarde” przełożenie, jeżeli będziesz kręcił pedałami powoli. Tylko sobie zniszczysz kolana.

          I możesz mieć napęd 1×1 i to wystarczy żeby jeździć bardzo, bardzo szybko. I szybciej niż na przykład na napędzie 3×10, jeżeli dobrze dobierzesz wielkość zębów.

          Napisałeś, że masz jakiegoś starego górala z napędem 3×7. Zakładam, że ma koła 26 cali, na korbie masz dużą tarczę 42, a z tyłu najmniejsza zębatka ma 14 zębów. Z kalkulatora, który Ci podlinkowałem wychodzi, że na tym przełożeniu 42/14, jeżeli jedziesz 25 km/h, to masz kadencję ok. 70. Czyli 70 razy na minutę kręcisz pedałami.

          To nie jest jakiś fatalny wynik, ale spokojnie możesz kręcić szybciej. 80/90 jest w zasięgu każdego zdrowego człowieka. A kręcąc 80 razy na minutę pojechałbyś na Twoim rowerze 30 km/h. Kręcąc 90 razy na minutę – 34 km/h.

          Więc to nie rower Ciebie ogranicza, tylko Ty sam jesteś za słabo rozjeżdżony, aby osiągać większe prędkości. Podlinkowałem Ci film o kadencji, w którym mówię, aby zacząć od wrzucenia lżejszego biegu na kasecie i jeździe na takim, aby się przyzwyczaić. Warto od tego zacząć.

          A jeszcze raz wracając do 1×9 kontra 3×9, to po prostu porównaj jakie są największe zębatki na korbie w obu przypadkach i najmniejsze na kasetach. I będziesz miał odpowiedź na którym będziesz miał możliwość pojechać szybciej (co nie znaczy, że będziesz miał siłę aby pojechać).

          • Kamil

            Dzięki, już wszystko rozumiem.
            Za to Cie mocno podziwiam i szanuję, że odpowiadasz na każde pytanie, nawet głupie, z pełnym poświęceniem aby nam wszystkim pomagać!! :)

  • Marcin Marszal

    Chcę wymienić support z kwadratu na octalink tylko nie wiem z jakiej serii wybrać korbę. Aktualnie mam Przełożenia 3×6. Jaką korbę wybrać żeby była kompatybilna z przełożeniem 6 biegowym lub ewentualnie czy dało by się wymienić kasetę 6 biegową na 7 biegową i wtedy dobrać do tego korbę.

    • Hej, a na pewno masz kasetę? Nie jest to przypadkiem wolnobieg? Wymieniając go musiałbyś też wymienić prawą manetkę.

      Co do korby, to nie znajdziesz już modeli pod Octalink dedykowanych pod 6/7/8-rzędów, ale taka pod 9. rzędów też będzie działać bez problemu, np. Shimano Alivio FC-T4010: https://www.ceneo.pl/Rowery_i_akcesoria;szukaj-FC-T4010;0192;0112-0.htm#crid=126072&pid=7269

      • Marcin Marszal

        Masz rację to wolnobieg. No dobrze wiec do tej korby muszę dokupić kasetę 9 rzędową i łańcuch pod 9 rzędówkę tak ? Bo wolnobieg 9 rzędowy będzie ciężko znaleźć chyba ?

        • Wolnobieg 9. rzędowy kupisz (koło stówki kosztują), ale to wiąże się z wymianą manetki na 9. biegową, może także przerzutki, choć może będzie pasowała obecna, trzeba poczytać w internecie co ludzie na forach piszą o Twojej przerzutce.

          Możesz też zmienić na kasetę, ale będziesz musiał wymienić piastę albo całe koło. No i oczywiście manetkę i być może przerzutkę.

          • Marcin Marszal

            No dobra. A co z ramą czy będzie pasować do 9 rzędowej kasety i nowego koła ?

            • Jeżeli kupisz koło z piastą o tej samej szerokości co obecnie, to będzie pasować. Podejrzewam, że masz piastę 135 mm, ale to łatwo sprawdzić miarką :)