Jak wymienić korbę z zewnętrznymi łożyskami suportu

Korby ze zintegrowaną osią, montowane do suportów z zewnętrznymi łożyskami są coraz popularniejsze. Według producentów są one lżejsze i sztywniejsze od starych suportów chowanych w ramie. Dziś pokażę Wam jak zamontować i zdemontować korbę oraz suport w technologii Hollowtech II. W przypadku konkurencyjnych rozwiązań, będzie to bardzo podobnie wyglądało. Cały proces zaprezentuję na trekkingowej korbie Shimano M543 (Deore) z łożyskami wkręcanymi w ramę. Od pewnego czasu dostępne są również suporty typu Press-Fit, czyli takie, które wciskamy do niegwintowanej mufy ramy. Ale o ile korba wygląda tak samo, łożyska suportu różnią się sposobem montażu. W każdym razie dziś będzie mowa o suportach Hollowtech II. Jeżeli jesteś ciekawy czym różni się technologia Hollowtech od Hollowtech II, to pisałem o tym na blogu.

Zapraszam także do obejrzenia poradnika, jak wymienić korbę, w formie wideo.

Odkręcanie korby Shimano Hollowtech

Odkręcanie korby Hollowtech

Demontaż korby zacznij od poluzowania dwóch śrub, które mocują lewe ramię korby do osi. Potrzebny do tego będzie Ci imbus numer pięć. Następnie odkręć osłonkę na lewym ramieniu. Do odkręcenia osłonki (śruby kontrującej) w korbach Shimano, potrzebny Ci będzie specjalny kluczyk wielowypustowy, oznaczany przez nich symbolem TL-FC16. Oczywiście można dostać wiele zamienników tego kluczyka.

Zarówno kluczyk, jak i śruba kontrująca są plastikowe, dlatego odradzam próby odkręcenia jej przy pomocy czegoś innego niż dedykowany kluczyk. Jeżeli śruba nie będzie chciała się odkręcić przy użyciu niedużej siły, poluzuj jeszcze śruby trzymające ramię korby.

Shimano Hollowtech łożyska suport

Gdy zdejmiesz śrubę kontrującą, zacznij dalej odkręcać imbusy, ale nie trzeba ich wykręcać do końca, chyba, że do przeczyszczenia. Następnie spróbuj zsunąć lewe ramię korby z osi. Ramię powinno z łatwością dać się zdjąć. Pozostaje jedynie wysunąć prawą część korby. Jeżeli nie będzie chciała zejść, spróbuj delikatnie puknąć gumowym młotkiem w wystającą oś. Nie próbuj tego robić metalowym młotkiem, ponieważ możesz zniszczyć wielowypust na końcu osi.

korba-hollowtech-shimano

I robota skończona. Zdjęcie takiej korby to bardzo prosta i szybka sprawa. Pozostaje jeszcze kwestia odkręcenia suportu. Do tego zadania niezbędny będzie specjalny, wielowypustowy klucz. W nomenklaturze Shimano nosi on oznaczenie TL-FC32 lub TL-FC36, ale w sklepach spokojnie znajdziecie duży wybór zamienników. Nie polecam prób odkręcania suportu za pomocą „żabek” lub tego typu kluczy. Tylko niepotrzebnie zniszczysz obudowę suportu. Klucze do odkręcania nie są jakoś specjalnie drogie, a operuje się nimi bardzo przyjemnie.

Jak odkręcić suport Hollowtech

Aby wykręcić miski suportu wystarczy, że nałożysz klucz na gniazdo i będziesz kręcił w odpowiednią stronę. Kierunek odkręcania zależy od tego czy masz suport z gwintem angielskim (BSA) czy włoskim (ITA). Korby MTB i trekkingowe najczęściej mają gwint BSA. W takim przypadku z prawej strony (od strony napędowej) kręć zgodnie z ruchem wskazówek zegara, natomiast z lewej strony przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Po odkręceniu zobacz czy na obudowie jest napisane czy to łożysko z prawej czy z lewej strony. Powinno być to oznaczone, ale lepiej sprawdzić, ponieważ nie można ich zamieniać miejscami.

W przypadku gwintu włoskiego, który najczęściej spotkamy w przypadku korb szosowych (choć i tam mogą być gwinty angielskie) z obu stron odkręcamy suport kręcąc przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.

Pamiętaj, że przy wymianie suportu na nowy musisz założyć dokładnie taki sam typ jak wcześniej. Gwinty ITA i BSA różnią się nie tylko kierunkiem gwintowania, ale także średnicą, tak więc nie można ich używać zamiennie.

Wykręcanie suportu od korby w rowerze

Montaż suportu i korb wygląda w zasadzie tak samo, tylko w odwrotnej kolejności. Zakładając miski suportu, pamiętaj o podkładkach, które zakładasz w zależności od szerokości mufy suportowej oraz typu napędu. Jeżeli masz napęd od roweru górskiego i mufę o szerokości 68 mm, nałóż dwie podkładki (o szerokości 2,5 milimetra) z prawej strony i jedną z lewej strony. Jeżeli Twoja mufa ma szerokość 73 mm, wystarczy, że nałożysz jedną podkładkę z prawej strony. W przypadku napędu od roweru szosowego, nie musisz zakładać żadnych podkładek.

Przed wkręcaniem dobrze jest posmarować gwint smarem, najlepiej takim przeciwko zapiekaniu gwintów. Dokręcając suport z prawej strony – kręć przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, a z lewej strony zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Na początku najlepiej wkręcać je ręką, a dopiero pod koniec użyć klucza. Dokręcić miski musisz dość mocno, może bez skakania po kluczu, ale z odpowiednio przyłożoną siłą.

Następnie włóż oś prawej korby na swoje miejsce. Sprawdź czy weszła do samego końca, w razie czego delikatnie puknij gumowym młotkiem, by korba doszła do końca. Możesz również delikatnie posmarować wielowypust na końcu osi smarem przeciwko zapiekaniu. Teraz nałóż lewe ramię na wielowypust. W korbach Shimano znajdziesz coś, co nazywa się „stopper plate”, czyli podkładkę, którą wkłada się w wycięcie w lewym ramieniu korby. Jeśli nie wykręcałeś śrub do końca, to powinna nadal siedzieć na swoim miejscu. Jeżeli wykręciłeś śruby, całkiem prawdopodobne, że podkładka wypadła. Wkłada się ją tak, by „haczyk” był od zewnętrznej strony roweru.

Stopper Plate Shimano

fot. Shimano

Wkręć delikatnie śruby imbusowe z obu stron, tylko tyle by przytrzymały podkładkę. Następnie wkręć plastikową śrubę kontrującą. Nie używaj przy tym siły, wystarczy ją dokręcić kluczykiem do momentu gdy napotkasz opór. Następnie wkręć śruby imbusowe, najlepiej równomiernie. Wszyscy zalecają, by wkręcać każdą po ćwierć lub pół obrotu na zmianę. Cóż… trwałoby to wieki :) Ja zawsze wkręcam je przynajmniej po jednym obrocie, ale pamiętając o naprzemiennym wkręcaniu. Jeśli po dokręceniu podkładka nadal wystaje, wystarczy wcisnąć ją palcem, by schowała się w ramieniu korby.

Wszystko gotowe, można zakładać łańcuch i jeździć :)

 
  • Jan Piątkiewicz

    Bardzo lubię Twoje porady z tego bloga, ale tym razem muszę zauważyć, i ostrzec przed postępowaniem tak jak to radzisz – NIE WOLNO najpierw odkręcać plastikowej nakładki! Tak samo jak przy widelcach z osią QR 20, najpierw trzeba poluzować małe śrubki imbusowe. Zwalniają one uścisk korby na gwincie, i tym samym pozwalają bez siły odkręcić plastikową nakrętkę. Walcząc najpierw z nią, mamy ogromne szanse uszkodzić w niej gniazdo klucza (jest wykonane z plastiku!) albo sam plastikowy gwint.

    Kiedyś opisałem jak to zrobić na blogu – http://www.dobrerowery.pl/blog/poradnik-nr-2-demontujemy-korbe-w-systemie-hollowtec , pisałem też o samej eksploatacji tego typu korb http://www.dobrerowery.pl/blog/eksploatacja-horb-shimano-hollowtech-ii

    Pozdrawiam!

  • Pisząc poradnik kierowałem się własnym doświadczeniem oraz wiedzą Lennarda Zinna. U mnie spokojnie można taką nakrętkę odkręcić, zanim jeszcze odkręci się imbusy. To samo podaje Zinn w swojej biblii serwisowej „Sztuka serwisowania roweru górskiego”.

    Oczywiście nie warto szarpać się z tą nakładką, jeżeli nie chce zejść. Zaraz dopiszę to do tekstu.

  • Niestety w tych poradnikach czasami błędy wynikają z nieścisłości w przekładzie. Czasami wręcz zmienia się sens zdań, żeby brzmiało wszystko razem spójnie gramatycznie, podczas gdy praktyka podpowiada coś zupełnie innego. Widziałem już sporo śrub uszkodzonych właśnie przez brak wcześniejszego poluzowania kontry – warto aby ta czynność weszła w nawyk, bo kiedyś na pewno się przyda :)

  • Tomas

    Napisz też o beznadziejnie niskiej trwałości łożysk tegoż suportu, coby ludzie wiedzieli zanim utopią kasę w ten system.

    • STC

      Potwierdzam, mam ciężką girę i łożyska klęknęły po 1,5 roku, co przy mojej jeździe nie jest może specjalnie dziwne, ale faktem jest, że nie jest to szczyt wytrzymałości. Tym bardziej, że nie jeżdżę w jakimś bardzo trudnym terenie – głównie po lesie.

  • Łukasz

    Przyznam się szczerze, że prowadzisz Łukaszu bardzo ciekawego bloga. Nie jestem co prawda specem rowerowym jeśli chodzi o stronę techniczną i pewnie w przypadku ewentualnych problemów z moim jednośladem oddałbym go do profesjonalnego serwisu, jednak chętnie czytam tego typu informacje, szczególnie jeśli są przekazywane w bardzo przystępny sposób dla czytelnika i w dodatku okraszone fajnymi, przedmiotowymi zdjęciami. Artykuł ten mnie bardzo mocno zainspirował do wykonania własnego przeglądu roweru przed najbliższym sezonem:-) Pozwolę sobie śledzić Twój kanał RSS w oczekiwaniu na kolejne ciekawe wpisy.

    Pozdrawiam serdecznie.

  • @Tomas – pierwsza sprawa, niestety jeśli chcesz mieć korbę klasy SLX, XT, XTR (lub coś szosowego) – to jesteś „skazany” na tego typu rozwiązania. Inni producenci też idą tą drogą.

    Podstawowy suport tego typu kupisz za 45-50 złotych, więc nie jest to jakiś duży wydatek. A nie przypominam sobie, by tańsze od niego suporty „na kwadrat” czy Octalink miały wytrzymalsze łożyska.

    Można też pomyśleć o zakupie suportu, w którym łatwiej jest wymienić zużyte łożyska. Np. Accent robi takie suporty.

    @Łukasz – bardzo dziękuję za miły komentarz i zapraszam na blog jak najczęściej. Jednocześnie, chciałbym Ci tylko powiedzieć, że u mnie w komentarzach obowiązuje polityka komentarzy (https://roweroweporady.pl/polityka-komentarzy/) w której proszę o niezostawianie linków do sklepów i innych komercyjnych przedsięwzięć.

  • Bartosz

    A nie powinno się jeszcze trochę przesmarować osi, przed montażem?

    Potwierdzam słowa Tomasa – trwałość łożysk nie jest zbyt zadowalająca, szczególnie w warunkach wodno-błotnistych. Moim zdaniem lepszy jest kwadrat, który dużo wolniej łapie luzy.

  • Anonim

    Wyrzuciłem kwadrat i założyłem korbę zintegrowaną. Na razie wszystko działa, natomiast jakość ” kręcenia ” jest zupełnie inna. Ze swojej strony polecam to rozwiązanie.

  • @Bartosz – smarowanie osi nie ma specjalnie sensu. Za obracanie się przy suporcie odpowiadają łożyska i ich smar. A dalej oś obraca się w powietrzu, więc smarowanie jej nic nie da.

    • Tomek

      Owszem da – zabezpieczy to oś przed korozją.

  • Miski wkręcane w ramę, zewnętrzne łożyska, korba zintegrowana… halo! Nie chcę być złosliwy wobec producentów osprzętu, ale „wymyślili” coś, co od lat było stosowane np. w rometowskich składakach. Ot, polepszyli jakość, zmienili mocowanie z klinów na śruby, ale to żadna rewolucja.

  • Tomas

    @ Łukasz

    Nie wiem jak u Ciebie, ale mi taki podstawowy suport tegoż systemu nie wytrzymuje jednego roku [około 7000 km], podczas gdy dawne na kwadrat na łożyskach maszynowych ujeżdżałem 3-4 lat i wymieniałem dopiero gdy lekki luz to załapało. Koledzy z mojego otoczenia mają podobnie.

    Rozwiązanie jest świetne, gdyby te łożyska były odpowiednio do ceny wytrzymałe.
    Dodam, że sporo jeżdżę drogami leśnymi, polnymi i oczywiście unikam myjek ciśnieniowych, a mimo to sypie się to szybko i już myślę nad powrotem do poprzedniego systemu na solidnych „maszynach”.

  • Naprawdę pomyśl o suporcie Accenta, łożyska do niego kosztują grosze, więc można go pewnie eksploatować bardzo długo.

    Ja niewiele jeżdżę poza asfaltem, więc pewnie stąd ciut dłuższa żywotność u mnie.

  • @Jan Piątkiewicz – miałem chyba pomroczność jasną, albo przy odkręcaniu najpierw poluzowałem imbusy, a potem o tym zapomniałem :) W każdym razie tekst jest już poprawiony – dzięki za zwrócenie uwagi.

  • Tomas
  • roweruso

    jestem dziewczyną i szczerze powiedziawszy nie radzę sobie z wieloma mechanicznymi usterkami czy też modyfikacjami, dlatego podwójnie dziękuję za pełną i baaaardzo szczegółową instrukcję obsługi :) szacuneczek że Ci się chciało pisać :) pozdrawiam

  • zackvaz

    Łukasz,
    Jakie przebiegi masz na swojej korbie? :)
    Planuje zmianę na coś podobnego.

  • Ciężko powiedzieć, bo nie notuję swoich przebiegów, ale mogę pi razy oko założyć, że korba ma przebieg 15-20 tysięcy kilometrów, w tym raz zmieniałem suport.

  • Krzysztof.K

    Witajcie
    Trwałość to nie tylko sucha ilość km, ale głównie specyfika jazdy i terenu w jakim ona się odbywa. Ja np na octanlinku zrobiłem ponad 15k km. Suport padł mi po ostrym kacie w lesie. Natomiast po jego wymianie korba (od 2008 r.) nadal śmiga. Obecnie to rower na gorsze warunki (deszcz-zima). W nowym składaku mam SM-BB51 firmowo dołączony do Deore FC-M590, na liczniku ponad 3k od połowy maja + maratony. Komfort pracy nieporównywalny.

    Zaprzyjaźniony serwisant również polecił mi na wymianę suport accenta.

  • Krzysztof.K

    15k km do wymiany suportu, tak dla jasności.

  • @Krzysztof K. – oczywiście, że zależy od warunków jazdy, warunków atmosferycznych oraz od tego jak mocno ciśnie się na pedały. Dlatego jedni katują je w pół roku, inni jeżdżą przez lata. Ciężko porównać.

  • Kris

    Profesjonalnie żeby to bylo zrobione to nalezy miski z lozyskami dokrecac kluczem dynamometrycznym. Moment to 35-50 Nm powinno w niektorych przypadkach pisac na misce z jaki momentem ją przykrecic. Wazne to jest, bo jak za mocno przykrecimy te miski to lozyska ciezko chodza i szybko sie rozlatuja. Lewe ramie korby do osi to 12-15 Nm.

    • Zgadza się, tylko kto w domu ma klucz dynamometryczny :) Wszystko trzeba zrobić z wyczuciem i nie na chama. I będzie dobrze.

  • Adrian

    Witam,
    na wstępie chciałbym podziękować za pomocny artykuł, przydał się podczas montażu nowej korby :)

    Dręczy mnie jedna rzecz na którą nie znalazłem odpowiedzi w żadnym serwisie rowerowym w Internecie. Otóż otrzymałem w prezencie korbę z mocowaniem Hollowtech II Shimano 105 FC 5800. Ze specyfikacji wyczytałem, że jest to korba przeznaczona dla kaset 11 rzędowych. Ja w swojej
    szosie posiadam kasetę 8 rzędową. Z informacji znalezionych w sieci, dowiedziałem się, że łańcuchy różnią się między sobą szerokością, ale odległość między ogniwami we wszystkich typach jest taka sama. Tym samym postanowiłem spróbować
    zamontować nową korbę.

    Montaż przebiegł bez żadnych problemów, wyregulowałem przednią przerzutkę pod nową korbę i wszystko wydaje się być w należytym porządku. Czy w związku z powyższym istnieje jakieś ryzyko nieprawidłowego zużywania się zębatek korby?

    • Odległość pomiędzy ogniwami jest taka sama, to prawda. Szerokość zewnętrzna łańcucha nie jest aż tak istotna, najważniejsza sprawa to szerokość wewnętrzna, między blaszkami. I tutaj jest różnica. Niewielka, ale jednak.

      Łańcuchy przeznaczone do napędów 5/6/7/8-rzędowych mają wewnętrzną szerokość 12/128 cala, natomiast łańcuchy do napędów 9/10/11 rzędowych 11/128 cala. To jest mniej więcej 0,2 milimetra. W takim przypadku łańcuch nie będzie dokładnie oplatał zębatek, ale jeżeli wszystko pracuje prawidłowo, to myślę, że możesz to tak zostawić.

      Na forum rowerowym jest olbrzymi wątek na ten temat: http://www.forumrowerowe.org/topic/105487-kompedium-kompatybilnosc-napedow-78910-s/

      A moim zdaniem jeżeli sprzęt chodzi dobrze, bez zgrzytów to zostaw tak jak jest.

      • Adrian

        Dzięki za odpowiedź, poczytałem trochę ten temat który podlinkowałeś… Docelowo będę chciał zmienić wszystko na 105-tkę dlatego chciałem się upewnić że nie zajadę sobie tej korby :)

        Pozdrawiam Adrian

  • Mati

    Pytanko – czy to normalne, że ta plastikowa nakrętka delikatnie odstaje (tak, że widać jej ząbkowaną krawędź) i nie jest w pełni schowana w ramieniu korby? Bo dokręcając umiarkowaną siłą, tak to u mnie wygląda i zastanawiam się, czy tak ma być czy jednak trzeba ją wkręcić bardziej.

    • To nie jest normalne, nakrętka powinna się cała schować. Ale nie dokręcaj jej na siłę! Ją się wkręca delikatnie, praktycznie bez oporu.

      Stawiam, że nie docisnąłeś do samego końca ramion korby do siebie. Zdejmij jedno ramię, a od strony zębatek puknij gumowym młotkiem w korbę, tak by bardziej się schowała. Potem to samo zrób gdy nałożysz drugie ramię.

      Sprawdź też czy wszystko jest dostatecznie czyste, bo może gdzieś się błotko zebrało i przeszkadza w dobrym dociśnięciu.

  • Artur Pańczyk

    Witaj,
    Mam pytanie odnośnie podkładek… Mam rower szosowy i szerokość mufy 68mm, będę zmieniał kwadrat na HT II i przy tej szerokości mufy nie muszę zakładać podkładek, a w rowerze górskim trzeba? Nie bardzo to rozumiem…
    Pozdrawiam.

    • Shimano dla szosowych wkładów suportu tak podaje. Czemu tak jest, niestety nie wiem, bo nie oglądałem szosowych i górskich jednocześnie, ale kiedyś muszę porównać.

      • Artur Pańczyk

        No właśnie, sorry że nudzę ale mnie to męczy:) Mogę użyć suportu HT II accent dla shimano w rowerze szosowym, po prostu nie używając podkładek? Bo w nich łatwo wymienić łożyska, bo nie widzę różnic pomiędzy tymi accentowymi a np shimano tiagra wkładem.
        Pozdrawiam

        • Musiałbyś zobaczyć co jest napisane w instrukcji od tych Accentów.
          I pamiętaj żeby sprawdzić czy masz gwinty BSA czy ITA.

  • Bartek

    Witam, Czy wszystkie HT2 są w zasadzie do siebie kompatybilne (oczywiście uwzględniając rodzaje gwintów) czy muszę jednak kurczowo trzymać się specyfikacji producenta? Np czy moge do korb Dura Ace dać suport HT2 dedykowany do Deore?

    • Cześć, to bardzo dobre pytanie. Nigdy się nad tym mocniej nie zastanawiałem. Zerknąłem do katalogu Shimano: http://www.shimano-katalogi.com/pliki/katalogi/katalogi_2015/katalog_WOP_2015.pdf

      i z niego wynika, że suporty szosowe są robione na szerokość mufy 68 mm z gwintem BSA i 70 mm z gwintem ITA. Natomiast MTB to 68/73 mm z gwintem BSA, pasujące do dwóch szerokości, bo stosuje się tam podkładki.

      No i żeby użyć suportu MTB w mufie 68 mm, używa się podkładek. Natomiast szosowe podkładek nie potrzebują. Tak więc różnica tkwi w zasadzie w długości samego suportu i według mnie, można byłoby użyć suportu szosowego BSA w rowerze górskim. Ale pytanie czy w korbie nie ma jakichś różnic…

      Ja bym nie kombinował, suporty są w podobnych cenach. Tak więc zostałbym przy rozwiązaniach jakie zaleca producent.

  • blablabla

    Powiem szczerze, że śmieszą mnie te wszystkie rozwiązania, które to niby mają poprawić sztywność, wydajność i w ogóle zadowolić rowerzystę. W praktyce okazuje się jednak, że te wszystkie rozwiązania tylko uprzykrzają życie rowerzysty i drenują jego kieszeń. Oczywiście są też tacy, którzy kojarzą mi się trochę z audiofilami, którym to można wcisnąć każdy kit. A gdy robi się ślepe testy, to nie potrafią odróżnić sprzętu za 60 tys. od takiego za 4 tys. :-). O innych głupotach nawet nie wspominam. Z rowerzystami na pewno byłoby tak samo. Chciałbym zobaczyć tych mistrzów, którzy potrafią wyczuć różnice np. w octalink, HT2, czy Press „Shit” :-), jak i potrafią sprawić by urządzenia pomiarowe wskazały te wszelkie odchylenia od normy ww. systemów.
    Swój octalink musiałem wymienić na HT2 z racji tego, że zjechane już były zębatki i po kolizji zgięta o ok. 4 mm lewa korba XT FC-M752. Sam suport ma się bardzo dobrze, a przejechane ma około 45 tys. km bez względu na porę roku (każdy teren z przewagą lasów). Nowe są korby są w PL są niedostępne. Poza PL też ciężko kupić. Nie ukrywam, że kojarzy mi to z celowym postarzaniem produktów.

    Jak czytam o suportach HT2 i press „shit’ach” (chcę kupić fulla, ale wszystko jest na press „shit”) to żałuję, że nie zainwestowałem i nie kupiłem więcej octalinków ;-).

    Tak samo, jak w przypadku audiofilii, tak w przypadku rowerzystów, którzy gonią za każdą nawet najdurniejszą nowością tylko się uśmiecham. Każdy ma prawo do kupowania tego, co uważa za stosowne, no właśnie każdy …

    • „Każdy ma prawo do kupowania tego, co uważa za stosowne” – i kupić to, co jest dostępne w sklepach. Tak jak piszesz, teraz nie kupisz już korby XT na Octalinku i niestety z tym się już nic nie zrobi. Tak sobie producenci wymyślili.

  • Marysia Karwowska

    Witam, mam pytanie odnosnie korby. Mam u siebie w rowerze r565 i chcialabym zmienic na fc6700 czy trzeba zmienić także wkład suportu?

  • Bartek

    Cześć, nurtuje mnie jedno ważne pytanie związane z montażem systemów hollowtech – mianowicie czy wymagane jest frezowanie (planowania) mufy suportu przed montażem? – tyle różnych opinii krąży że nie mam pojęcia jak się odnaleźć w tym temacie?

    • Hej, nie miałem nigdy okazji wymieniać „zwykłego” suportu na Hollowtech II. Tak więc na to pytanie nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno przy wymianie suportu warto zwrócić uwagę na stan gwintów.

    • Arni

      Jeżeli mufa nie była nigdy planowana to jak najbardziej. Operacja planowania zapewnia równoległość osadzenia łożysk co wiąże się z ich dłuższą żywotnością.

  • Jacek Miklasiński

    Witam. Mam pytanie dotyczące możliwości unowocześnienia mojego roweru. Chodzi o rower szosowy z tradycyjnym suportem na kwadrat. Czy jest możliwe zastosowanie w tym przypadku nowszych rozwiązań takich jak np. octalink czy też system ze zintegrowaną osią. Jakie widzicie możliwości zmian? Mieszkam w rejonie górskim i chcę szosę przystosować do jazdy w tych warunkach. Obecny mechanizm korbowy jest trzyrzędowy 50x40x30 dość pośledniej marki. Chętnie założyłbym np. dedykowany do trekingów mechanizm 48x38x28. Co o tym sądzicie? Chętnie zapoznam się z Twoją opinią Łukaszu.
    Pozdrawiam

    • Cześć,
      jasna sprawa, że będzie można wymienić suport. Trzeba go będzie tylko odpowiednio dobrać. W przypadku Octalinku, musisz kupić go takiej długości jak masz teraz. A przy zewnętrznych łożyskach Hollowtech, zmierzyć szerokość mufy suportowej (chociaż w przypadku suportów trekkingowo/MTB używa się podkładek, które pomagają ustawić suport) oraz sprawdzić czy masz gwinty ITA czy BSA.

      • Jacek Miklasiński

        Dzięki za odpowiedź. Chwała Bogu, że nie powinno być z tym komplikacji, bo kompatybilność sprzętu, to problem generalnie hmmm . . . . złożony:) Czy mogę Cię prosić, byś polecił jakiś mechanizm korbowy o parametrach, które mnie interesują. Ja oczywiście poszperałem już w sieci, ale to tylko skomplikowało sytuację. Czy mógłbym zatem skorzystać z Twojego doświadczenia? Przypomnę, że chodzi o jakąś sympatyczną korbę crossową czy trekkingową do niedrogiego roweru szosowego.
        Pozdrawiam

  • TAKI1

    Sora. Zgubiłem tę plastikową nakrętkę (zaślepkę) na lewe ramię korby – czy jeśli dokręcę lewy pedał bardzo mocno, wyłącznie przy pomocy dwóch prostopadłych śrubek, będzie się mimo to odkręcał z powodu braku tej plastikowej nakrętki?

    • Cześć, pedału nie wkręcamy przy pomocy żadnych prostopadłych śrubek. Pedał wkręca się za pomocą jednej gwintowanej końcówki.

      Pewnie chodzi Ci o ramię korby. Po pierwsze tych dwóch śrubek nie wkręca się bardzo mocno, tylko z odpowiednim wyczuciem. Gdzieś podane są siły do wkręcania, ale na pewno nie robi się tego bardzo mocno.

      Tak czy owak, jak najszybciej zamów tą nakrętkę.