Po co w rowerze 11 biegów?

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.



Czas leci, a Świat nie stoi w miejscu. Rowerowy świat również. Jeszcze niedawno na forach internetowych toczyły się dyskusje, czy jest sens wprowadzania napędów z dziewięcioma przełożeniami z tyłu. Dziś już nikt nie zadaje takich pytań, a dyskusje toczą się nad sensownością napędów z jedenastoma biegami. Wiele osób (w tym ja) zastanawia się też czy jest to koniec dokładania kolejnych biegów. A może niebawem któryś producent się wyłamie i dorzuci kolejne, dwunaste przełożenie? Tylko teraz pozostaje pytanie – czy jest to nam tak naprawdę potrzebne? Czy jeszcze większa liczba przełożeń cokolwiek zmieni? Moja odpowiedź nie jest jednoznaczna i brzmi: i tak i nie.

W tym wpisie zajmuję się napędem z zewnętrzną przerzutką. W najbliższym czasie osobny tekst poświęcę rowerom z przerzutkami planetarnymi (czyli potocznie mówiąc z przerzutką w piaście).

Zacznę od rozwiania mitu, który krąży wśród młodych, niedoświadczonych rowerzystów. W internecie można się spotkać z takim stwierdzeniem: „inni wrzucają na wyższe biegi, a mi się kończy pole manewru, szybciej się jedzie zawsze na 9 biegu niż na 8”. Tak więc wyjaśniam. Od liczby przełożeń w rowerze nie zależy to, jak szybko będziesz mógł pojechać. Zakładając w dużym uproszczeniu, że maksymalną prędkość da się osiągnąć na „najtwardszych” przełożeniach, możesz tak naprawdę nie mieć żadnych biegów, a możesz ich mieć z tyłu 11. I tak możesz pojechać z taką samą prędkością. Bo liczy się wielkość zębatek, a nie ich ilość. Dlatego patrzenie w sklepie na to, który rower ma ile przełożeń, myśląc, że im więcej, tym szybciej – nie ma sensu.

No to teraz pytanie – co w takim razie daje nam większa ilość przełożeń? Przez dokładanie kolejnych zębatek zmniejsza się odległość pomiędzy nimi. Dzięki temu łańcuch może płynniej przeskakiwać pomiędzy kolejnymi przełożeniami. Drugą zaletą jest zmniejszanie różnic w ilości zębów pomiędzy kolejnymi trybami. Pokażę Ci to na przykładzie, w którym porównam dwie kasety: 8-rzędową (Shimano CS-HG50) i 11-rzędową (Shimano CS-6800), obie o tym samym zakresie 12-25 zębów.

Kaseta 8-rzędowa: 12-13-15-17-19-21-23-25
Kaseta 11-rzędowa: 12-13-14-15-16-17-18-19-21-23-25

Idąc od dołu, tylko dwie zębatki są identycznej wielkości i każda kolejna jest o jeden ząbek większa od poprzedniej. Potem w kasecie ośmiorzędowej zaczynają się przeskoki o dwa dodatkowe ząbki, aż do samego końca. Natomiast w kasecie jedenastorzędowej, przeskoki co jeden ząbek trwają aż do ósmej zębatki od dołu, a tylko trzy ostatnie skoki są co dwa dodatkowe ząbki.

Dzięki tak gęstemu upakowaniu zębatek, zmiany przełożeń są jeszcze płynniejsze. Dodatkowo kolarz może łatwiej dobrać potrzebne mu w danej chwili przełożenie. Przykład który pokazałem jest bardzo skrajny i można by się zastanawiać czy różnice rzędu jednego ząbka są aż tak istotne. Na szosie moim zdaniem jak najbardziej czuć różnicę. Dla amatora może niekoniecznie, ale zawodowcy muszą mieć perfekcyjnie dopasowane przełożenie do własnych upodobań i możliwości.

Większa liczba przełożeń jeszcze bardziej przydaje się w MTB. Tutaj rozstaw zębatek sięga 11-36 w przypadku 10-rzędowych napędów, a nawet 10-42 w przypadku 11-rzędowych. Dokładanie kolejnych biegów bardzo upłynnia ich zmianę, ponieważ różnice w ilości zębów wynoszą więcej niż w kasetach szosowych. Dodatkowo umożliwiło to powstanie właśnie takich kaset, jak 10-42, które używane są w napędach 1×11, gdzie kaseta musi mieć tak szeroki zakres, ponieważ z przodu jest tylko jedna zębatka. Gdybyśmy chcieli skonstruować kasetę o takim zakresie, posiadając jedynie 7 trybów, przeskoki łańcucha pomiędzy nimi byłyby olbrzymie.

A czy są jakieś wady takiego „wyścigu zbrojeń”? Zmniejszając odległość pomiędzy zębatkami, trzeba użyć węższego łańcucha. Gdy zaczynamy go zwężać, zmniejsza się jego wytrzymałość na przykład na zrywanie. Oczywiście nie ma co demonizować, ludziom zrywały się łańcuchy 8-rzędowe, więc czemu nie miałoby się tak dziać w przypadku 11-rzędowych. Ale fakt pozostaje faktem, węższe łańcuchy są bardziej wiotkie.

Kolejna sprawa to pozostawienie „na lodzie” osób z mniejszą ilością rzędów, które chciałyby mieć osprzęt z wyższej półki. Obecnie na przykład Shimano, topowe odmiany swoich kaset XTR czy Dura-Ace oferuje jedynie w odmianach 10 i 11 rzędowych. Z wyborem lepszych części do napędów 9-rzędowych jeszcze nie jest tak źle, natomiast w ośmio- czy siedmiorzędowych nie znajdziemy nic z lepszej półki.

Oczywiście „zwykłemu śmiertelnikowi” nie są potrzebne topowe podzespoły. Ale mimo wszystko porzucanie przez producentów starych linii produkcyjnych, na rzecz nowych powoduje, że Ci, którzy chcą lub muszą być na bieżąco – muszą wymieniać napędy albo całe rowery, ponieważ producenci innych części też ciągle coś zmieniają. Na pewno plusem tych zmian jest fakt, że części z niższych grup stają się tańsze. Nie płaci się już przy nich „podatku” od nowości.

Kaseta 8 9 10 11 rzędowa

W takim razie czy większa liczba przełożeń ma sens? Tak, ma sens. Ale głównie wtedy, gdy jeździsz rowerem na takim poziomie, że korzyści jakie otrzymasz będziesz umiał wykorzystać.

Ile biegów powinien mieć mój nowy rower? Liczba przełożeń zazwyczaj zależy od pułapu cenowego w jakim będziesz się poruszać. Tak więc nie licz na 11-rzędowy napęd w rowerze szosowym za 2000 złotych. Tak samo w rowerze za 10 tysięcy nie zobaczysz 7-rzędowego wolnobiegu. Jeżeli stoisz przed dylematem 7, 8 czy 9 – moim zdaniem nie ma to decydującego znaczenia. Nadal wielu popularnych producentów przygotowuje rowery z 7-rzędowym napędem, więc widać, że ten system tak szybko nie pójdzie w całkowite zapomnienie. Choć na pewno do napędów 8 i 9-rzędowych będziesz mieć później szerszy wachlarz części do wyboru. Jeżeli masz dylemat 9 czy 10 rzędów i planujesz w przyszłości ulepszać rower – postaw na 10-tkę. Takie napędy pojawiają się w rowerach MTB już za 3000 złotych, a w szosowych za 3500 zł. Do jazdy rekreacyjnej nie ma większej potrzeby na siłę pchać się w 10 przełożeń, przynajmniej w MTB.

Jako, że większa ilość przełożeń najpierw pojawiała się w rowerach szosowych, są one o krok do przodu. 11-rzędowy napęd znajdziemy obecnie w szosówkach za 4000 złotych. Dlatego w przypadku trochę droższych rowerów szosowych trzymałbym się 10/11-rzędowego napędu.

Wiem, trochę zakręciłem, nie dając jednoznacznych odpowiedzi :) W każdym razie uniwersalna porada brzmi: jeżeli po głowie nie chodzi Ci ulepszanie roweru w późniejszym czasie, kup go z takim napędem, jaki jest akurat w zasięgu Twojej kieszeni. Jeżeli natomiast masz żyłkę modyfikatora, trzymaj się większej ilości przełożeń – zawsze będzie tam większy wybór części.

Czy warto zmieniać swój 7/8-rzędowy napęd na 9/10/11 rzędowy? Tutaj moja odpowiedź jest prosta – jeżeli chcesz to zrobić dla samego zrobienia, to nie ma sensu. Nie odczujesz większej różnicy, poza tą w portfelu. Wymiana napędu na ten o większej ilości zębatek wiąże się z wymianą kasety (a jeżeli masz w rowerze wolnobieg, to także z wymianą piasty), łańcucha, prawej manetki. Pozostaje jeszcze pytanie czy Twoja przerzutka obsłuży większą ilość przełożeń. Skórka niewarta wyprawki moim zdaniem.

Sam miałem kiedyś rower z 7-rzędowym wolnobiegiem (a wcześniej 5 i 6-cio). Potem przesiadłem się na rower z 9-rzędową kasetą, obecnie mam 10-rzędową, a gdybym się nie upierał przy zakupie rocznika 2014, to w 2015 dostałbym w tej samej cenie 11-rzędową kasetę. I powiem Wam szczerze, że te dodatkowe przełożenia niewiele mi dały. Nadal muszę pedałować tak samo jak zawsze i jeżdżę tak samo szybko/wolno jak zawsze :) Oczywiście mam teraz łatwiej, jeżeli chodzi o dobór odpowiedniego przełożenia, do warunków i moich chęci, ale jako amatorowi, nie robi mi większej różnicy, czy sąsiednie przełożenia różnią się o jeden czy dwa ząbki.

 


 
  • Łukasz, Ty to jak zawsze piszesz tak skrupulatne teksty, że naprawdę świetnie się to czyta i jak dla mnie temat wyczerpany. Sam też jeżdżę na 10 rzędowym napędzie i bez dwóch zdań uważam, że akurat w tym przypadku im więcej tym lepiej. Poza tym te napędy po prostu płynniej i lepiej działają!

    • Zgadza się, ale piszesz to z perspektywy osoby trenującej i „katującej” rower na szosie. Zwykły śmiertelnik aż tak tego nie odczuje :)

      • Oczywiście. Mam swoje odchyły i jestem świadomy różnicy w perspektywie :-)

    • bik4done

      Masz rację, o ile ktoś ma jeden rower UNIWERSALNY i lubi jeździć wygodnie.

      Można mieć jednak inne podejście – minimalistyczne.

      Decydując się na dodatkowy „rower dedykowany” np. na dojazdy do pracy, śmiało można pomysleć o rozwiązaniu niewiarygodnie prostym i tanim w utrzymaniu – 3-4 przełożenia, z tylną zewnętrzną przerzutką (bez przedniej), gdzie zakładamy 3-4 pojedyncze zębatki, dobrane do naszej trasy, które za kilkanascie złotych można wymienić każdą z osobna.

      Fakt, że trzeba czasem się pogodzić z koniecznością podniesienia
      kadencji lub włożenia więcej siły podczas jazdy pod wiatr, ale dojazd
      do pracy nie trwa wiecznie i łatwiej znieść takie krótkotrwałe
      obciążenie, niż podczas wielokilometrowej wycieczki z dala od ludzi.

      Jest to rozwiązanie tańsze i bardziej sprawne, niż z przekładniami planetarnymi, które mają duże opory własne – wewnętrzne i są niebywale ciężke. Ponadto najtańszy wariant 3-biegowy (np. Shimano Nexus) często nie spełnia oczekiwań co do zakresu przełożeń, a za te 7- i więcej biegowe płacimy za każdy kilogram wagi piasty (wychodzi jakieś 200 zł/kg).
      :-)

      • tosyu

        „Fakt, że trzeba czasem się pogodzić z koniecznością podniesienia kadencji lub włożenia więcej siły podczas jazdy pod wiatr, ale dojazd do pracy nie trwa wiecznie i łatwiej znieść takie krótkotrwałe obciążenie, niż podczas wielokilometrowej wycieczki z dala od ludzi.”

        Ja tam nie wiem, ale do pracy mam 30 km, kiedy wyjeżdżam w wietrzną pogodę bywa czasem na prawdę trudno, kiedyś tę trasę robiłem starym rometem bez przerzutek, a teraz chwalę sobie swoje 7 biegów z tyłu i 3 z przodu.

  • Przemek Wasilewski

    Witam
    Osobiście posiadam wolnobieg skłądający się z 7 zębatek i również zastanawiałem się nad wymianą nad większą liczbą zębatek. Aby rozwiać swoje możliwości przeprowadziłem test w mieście i poza miastem jeżdząc po różnych nawierzchniach od ciężkich piasków po idealnie płaskie nawierzchnie asfaltowe, betonowe, na odcinkach płaskich, z górki i pod górke i doszedłem do wniosku, że wolnobieg który posiadam w zupełności mi wystarcza, a skrajne zębatki wykorzystuje praktycznie rzadko w ekstremalnych sytuacjach.

    Myślę więc, że aby dojść do wniosku czy mam wymienić z tyłu wolnobieg/kasetę należy wypróbować, przetestować różne warunki. Artykuł dobrze podkreśla, że zmiana na większą ilość zębatek z tyłu musi mieć logiczne uzasadnienie, no chyba, że właśnie robi się to tylko po to aby popisać się przed innymi, że „ja mam 11 zębatek” ale to wg mnie nie ma sensu, wydajemy pieniądze na przełożenia, których i tak nigdy nie wykorzystujemy, a tak można zaoszczędzić i przeznaczyć to na inną sensowną modyfikację/ulepszenie :)
    Pozdrawiam

    • Tym bardziej, że jeżeli masz wolnobieg, czekałaby Cię zmiana piasty. A to dodatkowe koszty.

      ja kiedyś jeździłem na wolnobiegu z 14 ząbkami na dole. Gdy się zajechał, zmieniłem go na taki z 11 ząbkami. I to było moje jedyne szaleństwo w tamtym rowerze :) Ale nie wiązało się z żadnymi poważnymi wymianami.

      • Przemek Wasilewski

        Osobiście co do wolnobiegu 7 biegowego to posiadam znany model TZ-21,myślałem na zmianą na TZ-31 z większą zębatką najniższego biegu tzw „jedynki”,z drugiej strony zastanawiam się nad wykorzystaniem takiego przełożenia które wynosi patrząc na przednią najmniejszą zębatkę 1:1,czyżby było one do popularnego „palenia gumy” (żart :) )

        • Każdemu wedle potrzeb :) Duże tryby wykorzystuje się tylko podczas stromych podjazdów, gdzie czasami okazuje się, że lepiej zsiąść z roweru i przejść się pieszo niż niepotrzebnie cisnąć :)

          • radziu

            Dokładnie, każdemu wedle potrzeb, są i tacy, co wpychają tylko wtedy gdy prawa fizyki nie pozwalają podjechać :)

  • Witaj Łukaszu,
    jeżdżę na szosie z 10-rzędową kasetą i tutaj faktycznie czuć to zestopniowanie przełożeń. Niestety łańcuch za 130 – 150 złotych wytrzymuje około 2000 kilometrów czyli mniej więcej tyle samo co jego 9-rz odpowiednik. Jednak koszt pozostałych części jest również bardzo wysoki.

    W MTB mam 9-rzędowy łańcuch, który kosztuje 60 złotych, a reszta części rozkłada się w podobnym przedziale cenowym. Różnica? Zdecydowanie nie warta wydawania tak wysokich kwot na utrzymanie sprzętu, względem 9-rzędowego odpowiednika.

    Chciałbym się kiedyś przejechać w górach na zestawie 2×10 oraz 1×11, żeby poczuć na własnej skórze ten „nowy trend”…

    P.S. zrobiłeś błąd w 2015 roku na dole wpisu i wyszło Ci 2105 ;)

    • Hmmm… 10-rzędowa Ultegra (Cn-6701) kosztuje w granicach 80 złotych, no chyba, że jeździsz na Dura-Ace, albo innej firmie niż Shimano.

      Dzięki za zwrócenie uwagi na błąd, niestety tak mam, że najlepiej pisze mi się późnym wieczorem, a wtedy łatwiej o pomyłki :)

      • Z łańcuchami widzę sporo się pozmieniało w cenniku od ubiegłego roku :) Cieszę się, że teraz kupię sobie nówkę dużo taniej:)

        Co się tyczy 10 rzędowej kasety. Pierwszy z brzegu link mówi 115 złotych (teraz jest promocja i jest dostępna za 86 zł) i mówimy tu o 10 rzędowej kasecie klasy Tiagra, a więc klasę niższą od tej, którą mam w rowerze. Oczywiście można dostać taniej, np na allegro sprzedawaną z demontażu.

        Nowa Tiagra 9 rzędów to koszt 98 zł (w promocji 68 zł). Grosz do grosza i wychodzi kilka stów przy wymianie napędu.

        • Nową, 10-rzędową Tiagrę na Allegro znajdziesz za 82 złote (w solidnym sklepie), czyli 14 złotych drożej niż 9 rzędową :)

  • Tadeus

    Obecnie główną zaletą większej liczby rzędów jest to, że… na mniejszą już prawie nic dobrego nie da się kupić :)
    Największy skok jakości odczułem jednak nie dlatego, że przerzuciłem się na większą liczbę rzędów, ale dlatego, że przy okazji w moim MTB przerzuciłem się z kasety dedykowanej do MTB na kasetę do szosy. W ten sposób mam:
    – kasetę o prawie 100g lżejszą
    – kasetę, w której praktycznie cały czas używam wszystkich zębatek, a nie tylko paru, więc jej żywotność jest znacznie wydłużona
    – kasetę, która daje mi skoki praktycznie co 1 ząbek. Człowiek nie docenia do tego, dopóki nie jedzie już n-tą godzinę, wycieńczony, zabity i pod wiatr. Nagle okazuje się, że ten jeden ząbek to czasem między padnięciem na twarz, a dalszą jazdą do domu :)

    Oczywiście ma to sens tylko w przypadku jazdy MTB po lasach/chaszczach/błotach itd. W góry stopniowanie klasyczne z dużymi zębatkami ma jednak większy sens.

    • Nikifor

      „Człowiek nie docenia do tego, dopóki nie jedzie już n-tą godzinę,
      wycieńczony, zabity i pod wiatr. Nagle okazuje się, że ten jeden ząbek
      to czasem między padnięciem na twarz, a dalszą jazdą do domu :)”

      I to jest bardzo dobre podsumowanie dyskusji. Póki jeździłem więcej w opfałdowanym terenie, moje 3×9 (11-34) wydawało się wystarczające. Obecnie więcej po twardym i płaskim i – jak piszesz – ciągle brakuje stopniowania.

  • Dr J

    „może niebawem któryś producent się wyłamie i dorzuci kolejne, dwunaste przełożenie?”
    Nie może, tylko na pewno. Prototypy już istnieją.

    Nic nie napisałeś o innych wadach coraz większej ilości zębatek w kasetach. Tylne koła stają się coraz bardziej niesymetrycznie obciążone bo przez szersze kasety szprychy po stronie napędu ustawione są prawie pionowo. Może w przyszłości rowery szosowe będą miały szersze niż 130mm tylne piasty by poprawić tę sytuację. To dlatego jeśli ktoś by chciał najmocniejszych kół powinien raczej szukać jednobiegowych. Takie koła są symetrycznie zaplecione.

    • Kuba

      Różnica w szerokości kasety 8/9/10 od 11 wynosi 1.85mm. Więc różnica jest nieznaczna

    • Tak, masz rację, ale w nieskończoność nie da się poszerzać piast. Odnośnie zaplatania kół, to też prawda, ale takie koła jeszcze dają radę.

      Prototypy dwunastek na pewno istnieją i coś czuję, że niebawem we wszystkich rowerach będą tylko dwie zębatki z przodu. W jakimś kierunku to wszystko na pewno popłynie.

      • tobo

        Raczej nie można „w nieskończoność” traktować dosłownie, wątpię żeby producenci wprowadzając 12 rzędów nagle stworzyli do takich kaset piasty o szerokości np 25 cm :)

        Nie widzę jednak żadnego problemu żeby z 12 biegiem poszerzyli piastę np o 5 mm. Wprowadzony zostanie nowy standard szerokości piast, które będą mogły być na rynku (sprzedaż nowych rowerów, kół, części), w ramach tego szerszego standardu w ciągu np. kolejnych 3-4 lat będzie można wprowadzić kolejną koronkę kasety upakowaną na tych dodanych 5 mm. Klienci nie będą wkurzeni, że znowu kolejna zmiana wymaga wymiany roweru (ramy), producenci będą mieli pole manewru.

        Dylematy osób tu udzielających się są odzwierciedleniem sytuacji w Polsce (proszę nie traktować tego jako jakiegokolwiek ataku na kogokolwiek), gdzie ekonomia zakupu części/roweru jest rozstrzygająca dla niechęci lub akceptacji nowości.

        Obserwuję inną sytuację (inny kraj) na co dzień: rower kupowany jest wg kryterium maksymalnej dostępności finansowej dla kupującego, a potem nie jest poddawany tuningowi mającemu na celu ulepszanie go; jedyny naprawdę popularny komponent jaki ludzie zmieniają to są ewentualnie koła w rowerach szosowych. Poza tym rower funkcjonuje jako całość (minus części ulegające zużyciu), aż do momentu zakupu kolejnego, całego roweru. Taki nabywca nie ma dylematu odnośnie konstrukcji roweru i kompatybilności komponentów, nabywa „pakiet” i potem z takim pakietem jeździ.

        • Raf Epic

          Popieram. Super głos. I ze swojej strony chciałem dodać, że moje towarzystwo rowerowe funkconuje już w ten sposób. Co 3 – 4 lata po prosty zmieniany jest rower. Nikt nie onanizuje się nad zakupem przerzutki XTR i kolejncych zmian, SLX wystarcza a w przypadku ułamania przerzutki się zobaczy czy znów SLX czy może coś innego. Etap zakupu i tuningu jakoś minął. A naprawda roweru po 3 – 4 sezonach włóczenia sie po górach jest „nieopłacalną” Chyba, że na łożyskach z Chin z 3 zł sztuka. Sprzęt jest zbyt mało trwały – co zreszta w pogoni za masą i sztuką sami chcieliśmy.

    • radziu

      W sumie jest to dziwne, że w szosach zatrzymali się na 130mm, W grawitacyjnym mtb już dawno były piasty 150, obecnie standardem zaczyna się robić 142 a i pojawia się 148.
      Może na szosie masa jest ważniejsza od sztywności.

      • tobo

        Szosa jest zdecydowanie bardziej konserwatywna od mtb. Szosa to rower który jest praktycznie od początku poprzedniego wieku, mtb od lat 70tych. Wprowadzenie rowerów mtb spowodowało chęć i możliwości eksploracji miejsc które wcześniej nie były w gestii zainteresowań ludzi korzystających z roweru. A do tego nowsze konstrukcje umożliwiają to w przyjemniejszy i bardziej bezpieczny sposób. Na szosie specjalizacja roweru ma mniejsze znaczenie i przynosi mniejsze korzyści użytkownikowi niż w mtb a to z kolei daje szansę intensywniejszego rozwoju produktu.

  • MLJ

    Także nie jestem entuzjasta 10, czy 11 rzędowych kaset. Uważam że to zbędna sprawa..Takie trochę naciąganie i zwykły lans..

    Przez wiekszość życia jezdziłem na wolnobiegach (14-28) i kasetach 7 rzędowych (Tutaj różnie z zębatkami) i jak na miejsce w którym mieszkam (Lubuskie) najlepiej sprawdza się opcja 11-28, czyli szybko, ale pod górke tez podjadę..:)

    Ważna sprawa to miejsce w jakim mieszkamy, Wiadomo że mieszkańcy przedgórza i gór, powinni mieć te kasety 8, 9 rzędowe i zakresy 11-30-11-32, dla komfortu przy podjazdach i zjazdach..

    Oczywiście najlepszą opcją byłoby Kaseta 7 rzędów i zakres 11 – 32, ale takiego czegoś chyba nie ma prócz, 9 rzedowych zestawów…

    Myslę że 8-9 rzędów to jest absolutny maks dla rowerów..

    Może wrzucanie 10 czy 11 rzędowych kaset ma sens w szosówkach, tu sie nie wypowiem, bo na takowych nie jeżdzę, ale z pewnościa do trekkingów czy górali, nie ma to sensu..

    Pozdrawiam

    • Był kiedyś taki wolnobieg MF-HG50-7 z zakresem zębów 11-34, ale już go nigdzie nie widzę. Ale za to nadal w sprzedaży są 7-biegowe kasety CS-HG20 z zakresem 12-32. Tak więc da się :)

      • MLJ

        O proszę, nawet nie miałem pojęcia, że kaseta z zakresem 12-32 istnieje, wielkie dzięki za info.
        Chyba idealny zakres przełożeń do górala ;)

        • radziu

          Niestety ideał kasety ma zakres 10-42 ;)

    • tobo

      Być może Twój sposób eksploatacji roweru oraz warunki tej eksploatacji nie wymagają stosowania napędów 10x albo 11x.
      Zapomniałeś chyba że wraz z pojawieniem się w mtb 10 rzędów producenci wprowadzili korby dwurzędowe – i jak pokazują doświadczenia użytkowników na forach jest to obecnie sprawdzona doświadczalnie i bardzo dobra dla wielu kombinacja. Do dwóch rzędów z przodu potrzebna jest jednak bardzo często kaseta o większym zakresie z tyłu.

      Mieszkańcy gór bardzo często korzystają z kaset 11-34 lub 11-36 :) I zapewniam że te 34 czy 36 wcale się nie marnuje.
      Można nawet obecnie bez problemu mieć kasetę 7 biegów 11-32 czy 34 – korzystałem z takowej, własnej roboty, gdzie zamiast ostatniej koronki z zestawu wstawiałem zdobyczną 34kę. Jest to co prawda ślusarski zabieg ale prosty i do ogarnięcia dla minimalnie manualnie ogarniętego osobnika.

  • Ja mam w MTB 8 rzędów z tyłu, niestety jest to XT i podczas wymiany pewnie będę musiał zejść do poziomu Alivio, a wymiana przerzutki, piasty i manetki nie wchodzi w grę. Moim zdaniem ważniejsze od ilości zębów w MTB jest dobre zestopniowanie, tak, żeby można było jeździć zarówno szybko po płaskim jak i lekko pod górę.

    W szosie mam 7 przełożeń z tyłu i czuć, że przydałoby się więcej, szczególnie na długie, kilkunastokilometrowe odcinki po płaskim.

    • Jeżeli na szosie brakuje Ci „twardych” przełożeń, to po prostu poszukaj kasety/wolnobiegu, który ma na końcu 11 ząbków.

      • Mam 11 z tyłu. Chodzi mi o to, że mam za duże różnice między zębatkami i do tego za małą jak dla mnie rozpiętość kasety. Dlatego myślę, że w szosie powinno być jak najwięcej.

        • bik4done

          Zacznij od d… strony i zmień blat z przodu na większy, bo mniejsze zębatki niż 11T nie wystepują w kasetach.

          Kasety szosowe np. TIAGRA dają łagodniejsze stopniowanie w dole. 9-rzędowa nawet co 1 ząbek od 11 do 17. Gdybyś się pokusił o jej rozebranie i ustawienie odpowiednich dystansów, to jesteś na drodze do samodzielnej konfiguracji kasety (+wymiany zużytych pojedynczych).

    • dziamdziak

      esio – zejściem na poziom Alivio nie ma się co przejmować bo przecież nawet najtańsza kaseta Shimano to bardzo dobry jakościowo produkt.

  • radziu

    Najwiekszą zaletą 2×10 w mtb to możliwośc używania wszystkich koronek kasety z obu zebatek korby, nie wystepuje cos takiego jak przekos łańcucha. Dodatkowo zyskuje się na zakresie. koronka 36 w połączeniu z tarczą 22 daje bardzo miekki przełożenie (0.61) co 29erach pozwala uzyskać identyczne przełożenie jak przy kole 26 i koronkach 22/32
    Najgorsze w 1×11 jest to, że bez 5000(na sam napęd i piastę) w kieszeni niema co nawet o nim mysleć.

    • To się będzie stopniowo zmieniać, gdy napędy 1×11 będą się pojawiać w niższych grupach osprzętu. Zawsze tak jest, że testowane są w topowych grupach, a potem pojawiają się niżej.

      Co do przekosów w 2×10 to naprawdę tam tak jest? W szosowym rowerze stosuje się „półbiegi”, o których muszę niedługo napisać, ale chodzi tylko o to, by łańcuch nie ocierał o prowadnicę przedniej przerzutki. Łańcuch nadal w pewnym stopniu się kosi na skrajnych przełożeniach. Może nie w fatalny sposób, ale nie jest to najzdrowsze dla napędu.

      • radziu

        Jest sporo zabawy z ustawieniem przedniej zmieniarki ale da rade prawie to osiągnąć, ociera jedynie przy mocnym depnieciu na korbę w konfiguracji mała z tyłu duża z przodu. Zapewne zauważyłeś, że łańcuch do 10ki jest jak wstążeczka – można na nim kokardki wiązać, więc cierpi minimalnie. Co do cen 1×11, strasznie mozolnie idzie to spadanie. Trzeci rok na rynku, pojawiła się już 3 grupa (xx1 najwyższa, oczko niżej x01) „budżetowa” x1, tylko dalej kosztuje ponad 3000. Tanio to może bedzie jak sram da 1×11 w x5. Jak już kiedyś pisałem 1×11 od shimano jest chybione niestety, bo kaseta ma zakres tylko 11-40, w zależności od ilości zębów na przedzie zawsze będzie gdzies brakowoać przełożeń(nie mam tu na mysli czołówki pucharu swiata).

  • jackon

    Hej,
    moje doświaczenia są takie:
    – rower miejski28 – 1×6 – do miasta po bułki super
    – rower cross28 – 8 zębatek – 11-32, przód 48/38/28 – jedyny problem to zbyt duża najmniejsza zębatka z przodu przy ostrych podjazdach, oraz może często musiałem zmieniać przednią między średnią a małą.
    – rower MTB29 (do wczoraj) – 9 zębatek – 11-34, przód 44/32/22 rewelacja, prawie wcale nie korzystałem z najmniejszych 2 zębatek. Czasami brakowało mi 36 z tyłu.
    – rower MTB29 (wczoraj zamówiony) – 10 zębatek – 11-36, przód 40/30/22 – wielki znak zapytania. Podoba mi się mniejsza zębatka z przodu żeby nie zaczepiać w terenie. Minimalne i maksymalne przełożenia będzą mniejsze niż w poprzednim rowerze – skorzystam.

    Rozważania na temat ilości z tyłu muszą był połączone z wielkdością z przodu.
    Najważniejszy jest zakres min/max.
    Ważne jest jaka jest średnia przednia zębatka żeby unikać częstego nią operowania
    …. Przeraża mnie cienki łańcuch 10-rzędowy
    Posumowanie: wyznaję zasadę im mniej tym lepiej ale mając dużo przełożeń mamy bardziej uniwersalny rower. Możemy jechać 3km/h pod wielką górę, możemy jechać 60km/h z więlkiej góry, 25km/h na leśnej ścieżce
    Rowery 2×10 lub 1×11 są wyspecjalizowane na określone warunki / teren / wyścig.
    Temat rzeka!

    • radziu

      Trochę dziwne jest to stopniowanie korby 40/30/22. 22 w zasadzie nadaje się tylko na podjazdy i to te bardziej strome. 30 to zbyt miękko na płaskim. 40 dla amatora z kolei tylko z górki praktycznie podejdzie.
      Ja bym pozbył sie 40ki a 30ke zamienił na 36. Przy kadencji 80 pozwoli rozpedzic się do 36 km/h a z wielkiej góry to i bez dokręcania mozna do 100 się bujnąć.

  • Krzysztof Porada

    Ja tam sam mam 6 rzędów shimano łańcuch kaseta łożyska wszystko to samo od 7 lat nic się z tym nie dzieje, nie narzekam ale przeskoki w ilości zębów są dość mocno odczuwalne

  • aron09

    Ciekawi mnie artykuł o przerzutkach planetarnych, według mnie to przyszłość MTB.
    Polecam zajrzeć tutaj o rowerze enduro z gearbox-em http://emtb.pl/effigear-pierwszy-rower-ktory-jezdzi/
    A tutaj POLSKI bardzo ciekawy projekt korby i tylnej piasty http://www.efneo.com/pl/ Czekam z niecierpliwością kiedy pojawi się w sprzedaży i mam nadzieje że znajdzie się jakaś wzmianka o tym projekcie w przyszłym artykule.
    Pozdrawiam

    P.S. rok albo dwa temu słyszałem o polskim prototypie kasety 8-rzędowej która miała zęby 11-36. pokazywali ją na jakiś targach, jak ktoś pamięta nazwe to proszę o info na mateusz-cichy „małpa”o2.pl

    • aron09

      Aktualizacja:
      Dostałem e-maila z informacją że: Już za niespełna tydzień (27-go stycznia!) przekładnia Efneo będzie dostępna na platformie Indiegogo.
      „Normalna” cena przekładni na INDIEgogo będzie w
      przedziale 220-240 USD. Planowana cena detaliczna po rozpoczęciu
      regularnej sprzedaży to 300 USD. Moja cena „rabatowa” to 185 USD.

  • Jarek

    Hello :) Mam takie pytanie. Większość, by nie powiedzieć wszyscy, uważają że łańcuch w napędzie 11-rzędowym nie ma szans wytrzymać tyle co w 8-rzędowym, bo jest po prostu węższy. OK, ale przecież wąski łańcuch lepiej znosi „przekosy”, czyż nie? Załóżmy że jezdzimy w 99% z dużej tarczy z przodu a z tyłu używamy całej rozpiętości kasety (powiedzmy ze dwóch największych zębatek, używamy rzadko, bo wiadomo że takiej konfiguracji powinno się unikać). Czy w takiej sytuacji, gdzie łańcuch często będzie pracował na skos, dłużej wytrzyma w nąpędzie 2×8 czy 2×11?

    • Tomek

      Ale im ścianki ogniw łańcucha są cieńsze tym szybciej się metal rozciąga,a rozciągnięty łańcuch momentalnie zaczyna „zjadać” zęby w kasecie i korbie.

      • Tomek

        Druga sprawa na wielkiej kasecie 11rzędowej i przekosy są większe niż na 8rzędowej z tytułu jej grubości.Umiejętne korzystanie z ‚ósemki’ moim zdaniem będzie trwalsze niż szybka ale wycieniowana ‚jedenastka’.

        Ogółem tendencja producentów jest taka żeby owszem dawać klientom wypasiony sprzęt,ale kosztem długiej trwałości,im szybciej klient wróci po kolejną część tym większe zyski.
        Czasy „niezniszczalnych” produktów odchodzą do lamusa niestety :/

        • aron09

          Tak, masz racje, więc wybierajmy świadomie. Ja polecam napędy 8-rzędowe, można sporo zaoszczędzić. Z tego powodu zainteresowałem się polskim projektem kasety 8-rz. z max zębatka 36, ale nie moge go teraz nigdzie znaleźć

          • tobo

            Można zdobyć/nabyć koronkę 36 z kasety 10sp i podmienić w kasecie 8-rz. Wystarczy udać się na wycieczkę do sklepu rowerowego i poprosić o oddanie złomu jaki tam mają, wyrzuconej przy wymianie napędu starej kasety, ewentualnie odkupienie 36tki za grosze.

      • Hmmm… Wydłużanie łańcucha nie powstaje przez rozciąganie się ogniw (blaszek), a jedynie przez wycieranie się sworzni. Jego szerokość nie ma tutaj zbyt wiele do gadania.

      • aron09

        Czy „ścianki” ogniw łańcucha są cieńsze tego nie wiem, wydaje mi się że to ogniwo wewnątrz jest węższe, co czyni łańcuch węższy (ale nie wiem, mogę się mylić).
        Wiem że ścianki kasety tylnej 8-rzędowej są szersze od kasety 9 czy 10 rzędowej. Wiec kasety takie szybciej się zużywają. Szkoda ze autor nie porównał grubości zębatek .

        CYTAT z wrower.pl:
        Jak widać tak naprawdę są dwa niekompatybilne standardy piast (a właściwie to samych bębenków).
        – starszy – przeznaczonych do kaset 6 i 7 rzędowych
        – nowszy (szerszy) – przeznaczonych do kaset 8,9 i 10 rzędowych
        Jak się zatem udało poupychać 8, 9 aż w końcu 10 zębatek na bębenek o takiej samej szerokości ? Po prostu zmniejszono grubości zębatek oraz odległości pomiędzy nimi.

        Tutaj dodam co znalazłem w necie:
        Grubość zębatek w kasecie 8-rz. = 1,8mm; 9-rz.=1,78mm; 10-rz.=1,6mm; niestety 11-rz. nie znalazłem, może tyle samo co 10 rzędowe

      • tobo

        Ogniwa łańcucha się wyciągają?
        Zużycie łańcucha to proces wycierania się rolek i pinów, to powoduje że łańcuch staje się dłuższy.

    • Z przekosami jest jeszcze taka sprawa, że łańcuch ociera o wózek przedniej przerzutki. W rowerach szosowych są jeszcze „półbiegi”, które częściowo rozwiązują ten problem, chociaż na skrajnych przełożeniach nadal ociera. Ale trwają próby wyeliminowania tego problemu.

      W każdym razie najlepiej unikać takiej jazdy. Ciężko mi jednoznacznie powiedzieć jak będzie w sytuacji takiej celowej jazdy, ponieważ nigdy jej nie uskuteczniałem.

    • tobo

      Wytrzymałość łańcucha (krótsza dla powiedzmy 11tki i dłuższa dla 8mki – pisząc na skróty) wynika nie przede wszystkim z szerokości łańcucha tylko z gorszej jakości materiału i jego obróbki. To ten sam problem który dotyczy wszelkich produkowanych dziś dóbr o programowanej żywotności, pralki, komputery, samochody itd.

      • Michał

        Po co w rowerze 11 biegów?
        Ano po nic.
        :)

    • mirek e

      Witam
      Odnośnie rozważania na temat trwałości 10, mam rower trekking i przejechane na jednym napędzie 9500km i ciągle kręcę. Łańcuch ślizga się jedynie gdy używam z przodu małego koła 26z i z tyłu małych kół, przy odwrotnym koszenie nic się nie dzieje w szosowym mam stara 105 10 rzędów przejechane 5tys i nie widzę różnicy w stosunku do nowego

  • shiman

    Jak się dobrze przyjrzeć to 11 rzędowa kaseta w Twoim przykładzie ma tylko 10 trybów:-)

    • Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi na ten błąd :) Teraz powinno już być okej.

  • marek

    Cześć Łukasz, mam pytanie zapewne banalne dla ciebie, moja wiedza na razie jest na takim etapie. Mam 7 rzędowy wolnobieg i przerzutkę tourney i właśnie z nią ostatnio najwięcej kłopotów. Nie można jej precyzyjnie wyregulować. Po prostu to chyba jej koniec. Chciałbym kupić Alivio, jak to się ma do w/w wolnobiegu i co jeszcze powinienem kupić.

    • Sprawdź dokładnie czy to na pewno koniec przerzutki. Może to z manetką jest coś nie tak, albo na przykład wystarczy wymienić linkę przerzutki.

      Jeżeli to jednak przerzutka padła, to śmiało możesz rozejrzeć się np. za taką Alivio: http://www.ceneo.pl/Rowery_i_akcesoria;0112-0;szukaj-rd-m410;0192.htm#pid=7269

      Wszystkie przerzutki 7/8-rzędowe obsłużą 7-rzędową kasetę. Nawet 9-rzędowa powinna śmigać. Zobacz tylko czy masz przerzutkę mocowaną na śrubę czy na hak. Jeżeli na hak, to będziesz potrzebował jeszcze przejściówkę.

  • Maciej Szymański

    Cześć Łukasz, po latach jazdy na stalowej crosówce zamierzam przesiąść się na rower 29. posiada on taką korbę SHIMANO Deore XT M780 Holowtech II (42x32x24) oraz kasetę SRAM CS PG-1030-10 (11-32). Mam pytanie, z racji, że do tej pory jeździłem i będę jeździł głównie po szosach to czy fizycznie jest możliwe i czy ma sens wymiana korby na taką, w której największy talerz będzie miał 48 zębów. Zamierzam nieco uszosowić nowy rower zakładając mu miedzy innymi opony 29×1,75? Serdecznie Cie pozdrawiam i gratuluję profesjonalnej strony
    Maciek

    • Witaj, jeżeli planujesz jeździć głównie po asfalcie, to nie wiem czy jest sens kupować 29era i próbować przerabiać go na „uszosowiony”. Jeżeli nie pasują Ci szosówki i potrzebujesz czegoś bardziej uniwersalnego, może rozejrzyj się za jakimś rowerem typu fitness.

      • Maciek

        Łukasz myślę dlatego o 29er, ponieważ mój dotychczasowy rower był strasznie niekomfortowy, byłem baaardzo wytrzęsiony na nim.O rowerach typu fitness także myślałem ale boje się, że powtórzy się historia z mojego dotychczasowego roweru czyli silne drgania. Dróg gładkich jest coraz więcej lecz tych dziurawych również jest sporo. Czasami trzeba dojechać boczną polną do drogi głównej. czy fitnessy poradzą sobie.
        Niektóre fitnessy maja co prawda widelec karbonowy ale czy to rzeczywiście pomaga?
        Są jeszcze takie modele, które gdzieś przewijają się w moich poszukiwaniach np. http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/anyroad.1/18842/76311/ http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/fastroad.slr.1/18830/76294/ http://www.kellysbike.com/PL/rowery-2015/urban/fitness/physio-50#.VNR9yiwYvng http://www.trekbikes.com/pl/pl/bikes/road/fitness/fx/7_4_fx/
        Ach….co robić co robić….
        Pozdrawiam cię

        Maciek

        • No to fakt, że na fitnessie też może Cię wytrząść. Widelec karbonowy niewiele zmieni, na oponach 35C nie powinno być źle, ale wiadomo, że na szerszych będzie większy komfort. Amortyzator niekoniecznie musi być, ale właśnie szersza opona wiele daje.

          W tym wpisie w świeżych komentarzach toczy się dyskusja na temat 29ner vs rower crossowy:
          https://roweroweporady.pl/rower-typu-fitness-hybryda-co-to-za-rower/

          • Maciek

            Łukasz rozważam także crossa jako „złoty środek”,czy mógłbyś jeszcze zerknąć na te dwie specyfikacje,
            ghost cross 9000 2014

            ama: Cross 7005 DB, 45/49/53/57/61 cm

            widelec: RST Vogue AIR TNL LO 60 mm

            skok przedniego widelca: 60 mm

            przerzutka tylna: Shimano XT 10-Speed

            przerzutka przednia: Shimano XT

            dźwignie przerzutek: Shimano XT SL

            dzwignie hamulca: Shimano XT

            hamulce: Shimano XT Disc 180 mm

            mostek: GHOST light AS-007N 31.8 mm

            stery: Ritchey

            kierownica: GHOST Low Rizer light 660 mm 31.8 mm

            sztyca: GHOST SL SP 717 27.2 mm

            siodło: GHOST VL 3135

            wkład suportu: Shimano BB51 BSA

            korbowód: Shimano XT 48-36-26

            kaseta: Shimano CS-HG81 11-34

            opony: Schwalbe Smart Sam Sport

            obręcze: Ryde Taurus

            szprychy: DT Swiss 1.8

            piasta: Shimano XT

            waga roweru: 11.70 kg

            oraz author avion 2014

            Rama:

            AUTHOR carbon monocoque 700c

            Widelec:

            RST Vogue Air Elite (60 mm) 1,5″ taper powietrzny blokada skoku

            Stery:

            AUTHOR Integrated 1,5″ taper

            Korba:

            SHIMANO M590 48-36-26 (170/175 mm)

            Oś supportu:

            SHIMANO M590 BB unit

            Przerzutka przednia:

            SHIMANO Deore (31,8 mm)

            Przerzutka tylna:

            SHIMANO Deore

            Manetki:

            SHIMANO Deore (27)

            Kaseta:

            SHIMANO HG-50-9 11-34 (9)

            Łańcuch:

            SHIMANO HG-53

            Piasty:

            SHIMANO Deore 32 otwory

            Hamulce:

            TEKTRO M530

            Dźwignie hamulców:

            TEKTRO CL-530

            Obręcze:

            AUTHOR Argon Cross 32 otwory

            Szprychy:

            stal nierdzewna czarne 2,0 mm

            Opony:

            AUTHOR PANARACER Silk Road Cross Kevlar 700 x 38c

            Pedały:

            AUTHOR zatrzaskowe jednostronne

            Kierownica:

            RITCHEY Comp 20 mm 620/670 mm

            Chwyty kierownicy:

            AUTHOR GripLock

            Wspornik kierownicy:

            RITCHEY

            Wspornik siodełka:

            RITCHEY (27,2 mm)

            Obejma podsiodłowa:

            AUTHOR (31,8 mm)

            Siodełko:

            AUTHOR Navigator

            Waga:

            11,8 kg / 20″

            Czy tu są dobre widelce, jak one się maja do suntoura czy rockshocka?Czy są trwałe,
            Szukam roweru na kolejne 10 lat co najmniej i chciałbym aby był to sprzęt bezawaryjny

            Pozdrawiam serdecznie
            Maciek

            • Amortyzatory wydaje mi się, że w porządku. Do crossa będą się spokojnie nadawać. Zresztą to nie jest już niska półka, sztuka kosztuje koło 800-900 złotych.

              Oba są fajnie skonfigurowane, chociaż ten pierwszy dużo lepiej.

              Jeżeli chodzi o bezawaryjność, to na to nie licz :) Zawsze coś trzeba będzie w rowerze wymienić wraz z eksploatacją. Wszystko się z czasem zużywa.

  • macek

    Ja w MTB przeniosłem się z 8 rzędów na 10 w tym całkowity osprzęt „alivio” wskoczył na XT (zmiana roweru)
    Już nie wspomnę, że rower idzie jak rakieta ale samo przełożenie biegów jest bardziej płynne i w warunkach bojowych można lepiej dobierać biegi. To się jednak przydaje jak pedałujesz kilkadziesiąt km w błocie i masz podjazd ;-) Nt. ja chętnie zmieniłbym 3 przednie przełożenia na 2
    bo muszę przyznać że czasem można pogubić się od tej ilości. Więc na tyle więcej jest chyba ok na przedzie jestem za mniejszą ilością a i tak najwazniejszy jest jeździec nie osprzęt ;-)

  • Nowy

    Mam wolnobieg 6 14-28 i przy przedniej zębatce 42 czasem brakuje mi twardszego biegu. Przy 14-42 poprostu już nie da się kręcić szybciej ..

    • Ciężka sprawa będzie, żeby znaleźć wolnobieg 6-rzędowy z zębatką mniejszą niż 14, a przynajmniej ja takich nie widziałem. Kiedyś miałem rower z 7-rzędowym wolnobiegiem i tam udało mi się kupić z zębatką 11, ale to piszę tylko informacyjnie, bo Tobie to nie pomoże niestety.

  • Tekst jak zwykle wyczerpujący temat.
    Czy jest sens wymiany napędu na taki z większa ilością przełożeń?? Obawiam się, że decyzję podjęli za nas producenci. Na wiosnę wymieniłem w swoim 9 rzędowym napędzie łańcuch i kasetę i już nie wszędzie takie części można dostać (ja wymieniłem na Deore i XT), przy okazji zauważyłem, że za rok trzeba będzie wymienić korbę. I co? W sklepach stacjonarnych i internetowych, korba 3×9 SLX lub Deore (bo takie mnie interesują) praktycznie nie do kupienia. Wszędzie 2×10 lub 3×10. Wiec chcąc wymienić korbę, trzeba wymienić praktycznie cały osprzęt. Bardzo nieładne zagranie ze strony Shimano.

  • bartek

    Cześć, a co radzisz w takim wypadku. MIałem kompletny napęd na alivio 3×8 niestety urwałem przerzutkę. Kupić znów alivio, czy iść krok dalej w kierunku czegoś lepszego (jakieś starsze deore, slx itp), aczkolwiek dalej zostając przy ośmiu biegach. i drugie pytanie (wybiegając krok w przód) potem jak przyjdzie pora na wymianie kasety + łańcucha na nowy, to zostać przy takich co miałem, czy przejść na dziewięć rzędów. Z jednej strony jest to optymalna sytuacja do migracji na lepszy napęd, aczkolwiek z drugiej, wtedy nie obejdzie się bez wymiany manetki, dlatego nie wiem czy jest sens.
    Pozdrawiam

    • Hej, sama wymiana przerzutki niewiele pomoże. Do tego warto wymienić kasetę, łańcuch, manetkę na wyższą klasę. Dopiero wtedy można poczuć różnicę.

      Czy warto wymieniać? Dobre pytanie. Prawa manetka Deore nie jest jakoś specjalnie droga, kosztuje ok. 70 złotych. Nawet XT kosztuje 140 zł, więc też jeszcze bez tragedii. Zębatki korby powinny przyjąć łańcuch 9-rzędowy.

      Jeżeli planujesz jeździć tym rowerem jeszcze przez wiele lat, to w sumie może to być ciekawa opcja, głównie dlatego, że w napędach 8-rzędowych zostają już praktycznie same budżetowe rozwiązania, a pod 9 rzędów jeszcze można dostać sporo fajnych części.

    • Bartek

      Hej. Sama przerzutka na razie, bo tak jak mówię, chwilowo jest to rozwiązanie doraźne, acz (w przypadku założenie lepszej) przyszłościowe bo otwiera drogę do dalszego upgreadu. Głupio by było zmieniać napęd który nie przejechał nawet 1000km, lepiej w tej cenie kupić sobie inne gadżety ;) Ewentualna wymiana własnie była by dopiero, po naturalnych żużyciu się elementów. Sprawa właśnie jest o tyle trudna, ponieważ rowerek jest stosunkowo świeży, ale składany, a na początku zamierzenia były inne, budżet niższy, 9 biegów jeszcze nie było tak powszechne itd itd :D

      W takim razie pytanie, co w związku z tym polecasz, i czy dostanę w tej chwili gdzieś jeszcze nowe modele, czy może zostają już tylko używki? Bo z tego co wiem, na chwilę obecną, nawet już deore dostało 10 rzędów, więc robi się ciekawie :/ Jeśli chodzi o plany na przyszłość, to w.w jestem skory dość fajnie wymienić, ale zarazem tak by współgrało to z resztą. Korbę za parę lat zapewne na jakąś z systemem ht, ale raczej nie wyżej niż deore/slx tak więc, nie wiadomo jak dużych ambicji nie mam.

      • Jeżeli rower jest świeży, to coś pokręciłeś, bo 9 rzędów powoli przestaje być powszechne, przynajmniej w droższych rowerach.

        Popatrz np. za przerzutką XT RD-M771, jest 9-rzędowa, ale spokojnie będzie działać też z 8-rzędową. Deore czy SLX też znajdziesz 9-rzędowe.

        • Bartek

          Świeży w sensie pod kątem przejechanych km.

          Trochę skomplikowana historia. Na początku był plan odświeżenia markeciaka (w 2012) wtedy na dobrą sprawę dyna sys był tylko w xtrze, a alivio szło dostać w wersji na 9 lub na 8 (właśnie urwana przeze mnie rd-m410) bo zrobienie całego napędu na 9 speed było ( jak na mój ówczesny jeszcze uczniowski budżet, kosztowne i nie opłacalne) Na jesieni doszła jeszcze korba, która jednak ostatecznie nie została zamontowana, bo zrodził się plan złożenia fajnego roweru od podstaw. zakładałem 2 – 2,5, więc nie za dużo, dlatego postanowiłem zostać na napędzie alivio. Zajeło mi to 1,5 roku. w miedzy czasie budżet urósł do ponad 3k a niższe grupy dostały kolejne koronki :D

          W ostateczności wyszedł fajny rowerek, z trochu przeciętnym napędem, jednak nie zamierzałem tego zmieniać, póki go nie zajeżdżę. NIestety wyszło jak wyszło, i trzeba coś kupić na już.

          Powiedz mi, bo tak zacząłem te xt przeglądać. Czym się zasadniczo różni zaproponowany przez ciebie m771 od m772 bo taka mi się pierwsza rzucił w oczy w trakcie szperania po googlach

          • Bartek

            Mały edit, Doczytałem że ta wyżej jest w technologi shadow, ale która lepsza, to nwm, bo widzę podzielone opinie na forach ;)

            • Tutaj znajdziesz bardzo ciekawe porównanie zwykłej przerzutki z wersją Shadow, co prawda Deore, ale myślę, że różnice będą podobne: http://testy.bikeboard.pl/artykuly,pokaz,test-porownawczy-klasycznej-przerzutki-shimano-i-shadow-na-podstawie-komponentow-deore-2010-reakcja-w-stylu-ninja

              • bartek

                No i nasze rozważania diabli wzięli… Ze znajomym mieliśmy sprawunki do wyrównania na około 250-300zł, czyli budżet w sam na fajną zmieniarkę plus hak. Serwis był po jego stronie itd. Tymczasem (tłumacząc się brakiem kasy itd,) wstawił mi uwaga ALTUS’a… (dokładnego modelu na tą chwilę nie znam, dopiero musze sprawdzić), co budzi delikatnie rzecz mówiąc wstyd :P A tak na serio, idzie na niej cokolwiek poszaleć, czy lepiej wgl do lasu nie wjeźdzać, i tylko się trzymać asfaltu i rekreacyjnej jazdy? Do kompletu dostałem też tani łańcuch (cs-hg40) i tutaj też jestem ciekaw twojej opini, bo trochę boję się teraz o stan napędu.

  • Rysiek

    Zaczynałem od 4, potem 20 lat na piątce. Potem nowy rower z 6. teraz 10, a w starym 8. Zawsze im więcej, tym lepiej i najważniejsza jest gęstość przełożeń, choć i zakres jest istotny.
    Teraz na 50/11 może jadę ze dwa razy do roku. Każdy rowerzysta ma swoje optimum, w którym najlepiej się czuje/ generuje największą moc/najmniej się męczy – jakie tam ma priorytety. Oczywiście, że większość rowerzystów jedzie na tym przełożeniu, jakie ma ustawione wcześniej i dopiero gdy nie daje rady to wrzuca na większą zębatkę. Ale jak z takim pojeździć, poradzić, to przyzwyczai się do „wajhowania”. Kiedy zębatek było 4 czy 5, to trzeba pamietać, że manetki byłu cierne i ciągłe, ustawione na ramie. Zmiana wymagała przestawienia położenia i ew, poprawki, żeby nie obcierało. Potem był sis i łatwość przerzucania spowodowała większą ochotę to używania manetek. Rowery górskie to z kolei większy zakres, pozwalający na ekstremalne górki i eliminujący prowadzenie roweru, a to generuje konieczność dołożenia kolejnych zębatek. Do dużej ilości biegów potrzebne sa zaawansowane technologicznie przerzutki i cienkie łańcuchy. Barierą nie do przebycia przy dzisiejszym systemie napędu zewnętrznego jest dyskretny urok zębatki – mniej niż o jeden ząbek nie da się zmienić. ale od 11 do 18 to już jest 8 biegów co 1, czyli teoretycznie jest co dokładać. Tendencja zmniejszania przednich zebatek wymusi zmniejszenie i tylnych, ale już między 11 a 10 jest spora różnica.
    Abstahując od możliwości technologicznych, nie pogardziłbym przekładnią ciągłą w zakresie 1.2 do 5. Albo 100 biegową z mozliwością zmieniania po 5 lub 10 przełożeń jednym ruchem. A potem by się dopasowało co 1, aż do kolejnego zakrętu :)
    Ale pod górkę, to wolałbym nastawiać moment i niech samo się zmienia :)

  • Paweł

    Witam Panie Łukaszu teraz mam rower trekkingowy na piascie quando a na niej kasete 7-rzedowa a chciałbym założyć 8 rzedowa. Wiem ze trzeba będzie zmienić tez manetke..ale nie w tym rzecz. …czy 8 rzedowa kaseta wejdzie na piaste gdzie jest zamontowana 7 rzedowa? Jak to sprawdzić? Zmierzyć coś gdzieś? Czy może dać sobie spokój bo gra nie warta świeczki?

    • Pierwsza sprawa – upewnij się, że masz kasetę, a nie wolnobieg, no chyba, że jesteś pewny: https://roweroweporady.pl/jak-wymienic-kasete-lub-wolnobieg-w-rowerze/

      Druga sprawa – jeżeli to jest piasta typowo pod 7-rzędową kasetę, to 8-rzędowej nie założysz. Ale może być tak, że jest to piasta pod 8 czy 9-rzędową kasetę, z założoną redukcją do 7-emki. Musiałbyś sprawdzić model tej piasty i pogrzebać w internecie, może coś piszą na jej temat.

      I jeśli jest taka możliwość, ja bym wymieniał od razu na 9-rzędową.

      • HaJ

        Hej take pytanko techniczne. Do starszej kasety 7 rzędowej z manetką revoshift podejdzie mi shimano deore na kasety 11 rzedowe ?
        Czy będę musiał zmienić manetkę ? Sorki ze lamerskie pytanie i troszeczkę nie w temacie ale nigdzie w TWoich artykułach nnie znalazlem na nie odpowiedzi.Ddzieki

        • Hej, pytanie nie jest lamerskie i muszę przygotować na ten temat wpis.

          Na pewno nie możesz kupić przerzutki pod system Dyna-Sys, ponieważ nie jest on kompatybilny ze starszymi systemami przełożeń (zmienia się ilość ciągniętej linki).Tak więc przerzutki 10- i 11-rzędowe odpadają.

          Ale śmiało możesz kupić przerzutkę pod napęd 9-rzędowy. Będzie bezproblemowo działać z 7-rzędowym napędem.

  • Milosz

    Jest jeszcze jedna sprawa, dosyc wazna w moim przypadku. Mam jeden rower z 10ką i 2 inne z 11. Mam tez trenazer i osobne kolo z opona dedykowana do niego. Problem jest teraz taki ze nie moge swobodnie wymieniac kol miedzy rowerami. Jak wszystko przerobie na 11 problem zniknie. Bo kola bedzie mozna wymieniac miedzy rowerami bez problemu.

  • Jacek M

    Witam, jestem w momencie zakupu roweru – spośród modeli które oglądałem, wybrałem dwa: zostały unibike crossfire oraz unibike viper. Bardziej skłaniam się ku temu drugiemu, różnica w cenie 400 zł a jednak osprzęt faktycznie teoretycznie lepszy- teoretycznie z wyższej półki. Począwszy od mechanizmu korbowego, aż po przerzutki, piasty. Mam pytanie: czy napęd w viperze okaże się trwalszy zakładając dokładnie ten sam sposób eksploatacji co w crossfire? Czy jeśli mam napęd 10-rzędowy to czy nie jest większe ryzyko częstszego krzyżowania łańcucha niż w zębatce 8 lub 9-rzędowej? Proszę o sugestie.

    • Cześć, zdecydowanie warto dołożyć. Dostajesz lepszą korbę i suport na wielowypust (Octalink), a nie mniej sztywny kwadrat. Do tego lepsze przerzutki, o wiele fajniejsze manetki i wyższej klasy piasty.

      Jeżeli chodzi o krzyżowanie łańcucha, to się nie masz czym przejmować, łańcuch w napędzie 10-rzędowym jest węższy, a także odległości między zębatkami na kasecie są mniejsze, tak więc samo krzyżowanie nie będzie większym problemem niż w napędzie 8-rzędowym.

      • Jacek M

        dzięki za odpowiedź. A czy jeśli łańcuch jest węższy to przez to jest bardziej podatny na zerwanie ? I czy szybciej się zużywa ?

        • Teoretycznie tak. W praktyce – jeżeli nie szarpie się łańcucha i nie zmienia przełożeń pod obciążeniem, to tego ryzyka nie ma. Ja jeździłem już na łańcuchach 6/7/9/10-rzędowych i przez jakieś 27 lat jeszcze żadnego łańcucha nie zerwałem :)

          Jeżeli się łańcuch zrywa, to albo miał wadę fabryczną, albo ktoś go za ostro traktował.

          • Jacek M

            hej, wczoraj byłem w sklepie rowerowym (innym niż te gdzie miałem okazje oglądnąć crossfire oraz przejechać sie viperem) i tam powiedziano mi, że viper nie jest dobrym wyborem – ponieważ zastosowano tam octalink- przez co za kilka lat na pewno będzie problem z zakupem części – ponieważ octalink został wycofany, jest starym już rozwiązaniem – czy mógłbyś odnieść się do tej opinii ? Dla mnie wydaje się to kompletną bzdurą… nie sądzę, żeby shimano zostawiło na lodzie rowerzystów jeżdżących z octalinkiem.. Dodam, że w sklepie nie było ani jednego roweru unibike, a ponadto sprzedawca sugerował, że już lepiej kupić system mocowania na kwadracie – podobno bardziej żywotny przynajmniej i bez problemu dokupi się korbę

            • Na stronie Shimano jakoś nadal Octalink wisi: http://bike.shimano.com/content/sac-bike/en/home/city—comfort1/drivetrain/bottom-brackets.html

              To jedna sprawa. Druga sprawa, nadal bez problemu kupisz (zwłaszcza w internecie) wolnobieg 5-rzędowy. Pięcio! :D Coś co chyba nie jest już stosowane w żadnym nowym rowerze od wielu lat. Tak więc o dostępność części zamiennych bym się nie martwił.

              Inna sprawa, że nawet jak za X lat zrobiłby się problem z dostępnością, to zawsze można wtedy po prostu zmienić korbę razem z suportem, bo pewnie za X lat korba i tak będzie nadawała się do wymiany.

              Równie dobrze można powiedzieć, że mocowanie na kwadrat zniknie za kilka lat :P Albo niedługo nie kupisz już klocków do hamulców V-Brake :D

              • Ja Aj

                A ja się ciągle zastanawiam nad Viperem z tego i zeszłego (2015) roku… Nie wiem, czy tegoroczny nie ma za dużo bajerów, czy sens do niego dopłacać (ok. 200zł). Przede wszystkim jest sporo brzydszy od modelu z zeszłego roku, więc… który lepiej wziąć? Do jazdy całkowicie amatorskiej :) Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, bo muszę zaraz kupić rower a nie wiem, który brać ;)

                • Hej, zdecydowanie brałbym zeszłoroczny model jeżeli jeszcze jest dostępny.

                  • Ja Aj

                    Dzięki :) A możesz napisać dlaczego? Bo sprzedawcy strasznie zachwalają ten tegoroczny, że taki super i w ogóle, a ja nie wiem, czy nie za super… No i brzydki jest :/ Planuję jeździć na rowerze po mieście (powiedzmy średnio 2 razy w tygodniu aby gdzieś dojechać), zabierać go na weekendowe wycieczki pod miasto, no i kilkutygodniowe wyjazdy po Europie też (raz w roku – w tym roku pierwszy wyjazd do Norwegii – 2 tygodnie ok. 800km). I się zdecydować kurczę nie mogę, a ostatnie sztuki jednego i drugiego zostały ;)

                    • Faktycznie, tegoroczny model jest troszkę lepiej wyposażony i jeżeli różnica w cenie to tylko 200 zł, to brałbym tegoroczny. Ale w internecie widziałem model 2015 tańszy o 400 zł od tegorocznego i tutaj już bym się zastanowił.

                      O hamulcach tarczowych czy V-brake mówiłem trochę więcej tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=Etwq3N2ADhU&ab_channel=RowerowePorady

                      Na gorszą pogodę lepsze tarczówki. Pamiętaj, że do transportu, jeżeli zdejmiesz koła, potrzebne będą specjalne zatyczki, którymi blokuje się zaciski w hamulcach tarczowych. Ponieważ naciśnięcie klamki hamulcowej przy zdjętym kole to nie jest fajna sprawa :)

                    • Ja Aj

                      Dzięki za odpowiedź :) Potrzebowałam na już rower, bo wyjazd się zbliżał wielkimi krokami, i ostatecznie wybrałam Vipera 2015 z hamulcami v-brake. Zadecydował głównie wygląd ;), bo model tegoroczny wyjątkowo jakoś mi się wizualnie nie podobał. A v-brake to ze względu na prostotę i łatwość naprawy. Ogólnie z roweru jestem bardzo zadowolona, przeszedł naprawdę wiele w krótkim czasie i dał radę, wygodny też był niesamowicie. Jedynie hamulce szwankowały – ciągle musiałam je regulować, co chwila coś było z nimi nie tak, i nie wiem kurka wodna o co chodzi, bo w moim góralu hamulce przez 10 lat były tykane tylko w zasadzie raz i są 100% super, działają równo, ładnie. A te w Viperze co i rusz się rozregulowywały, co chwila któryś z klocków zaczynał obcierać, szczęki przy puszczeniu manetki rozwierały się skokowo… Nie wiem, o co z tym chodzi. Gdyby nie hamulce to wystawiłabym chyba viperowi ołtarzyk, a tak to… wizyta w serwisie nas czeka :/

      • Jacek M

        dodam też, że wspomniane rowery różnią się też obręczami

  • Marek

    Nie zgodzę się z twierdzeniem, że kaseta 10-rzędowa sprawdzi się tylko w ostrej jeździe MTB lub szosowej. W tym roku wybrałem się trasą Green Velo z Elbląga nad Wigry plus powrót. Rower trekkingowy sakwy, namiot , przyczepka 1-kołowa. Bagaż dla dwóch osób. Podjazdy na trasie, a szczególnie na Wysoczyźnie Elbląskiej są dosyć wymagające i tu mogłem poznać dobrodziejstwo kasety 10-rzędowej. Bagaż ,rower, przyczepka i moja osoba trochę ważyły dlatego małe skoki tylnej przerzutki pozwoliły na bardzo precyzyjny dobór przełożenia. Rewelacja.

  • asdfg

    Shimano od lat planuje rozwiązanie 1×14, to niestety mnie przeraża. Przeraża mnie również 3×11, a kto wie, czy nie pojawi się też 3×14. Pytam po co? Wiadomo, zawsze można wmówić, że jest to idealne rozwiązanie i „Musisz je mieć”

  • Michał

    Witam, zacząłem przebrajac rower na wersje „11” (niewazne dlaczego chwilowo). I mam problem, bo zalezy mi na duzym blacie z przodu a XT w wersji m8000 ma najwiecej 40 zebow. Pytanie, czy wersja XT do napedy 3×10 pojdzie z kaseta 11?

    • Cześć, myślę, że nie powinno być problemu. Oczywiście łańcuch musi być 11. rzędowy. No i pojemność tylnej przerzutki musi być wystarczająca, aby obsłużyć większą tarczę z przodu na korbie.

  • Raf Epic

    Chciałbym aby ktoś logicznie wytłumaczył mi dlaczego łańcuch 10 biegowy jest mniej wytrzymały od 8.
    srednica rolki, średnica ogniwa pozostają bez zmian, Zmienia się jedynie jego długość (czytajj szerokośc łańcucha) Poszczególny jego elementy są takie same a zabiegi w postaci podcięć ogniwa dla precyzyjnijeszej zmiany biegów nie mają wpływu. Węższy łańcuch powinien być zatem bardziej wiotki co przy stale rozpychającej się kasecie działa in plus.
    Tak więc dlaczego skoro popularne wyciągniecię łańcucha wiąże się przede wszystkim ze zużycia połączenia sworzeń – tulejka ogniwa a te są dla łańcucha 8 i 10 takie same jest wg niektórych inny – tzn dla 10 szynszy a dla 8 wilniejszy ?
    Zachęcam do lektury http://www.komerc.pl/konstrukcja-i-eksploatacja-lancucha/

  • v8

    Kaseta 7 kosztuje 70zł a 11 kosztuje 700zł to tyle w temacie. Ja akurat jezdze od 10 lat po 100 km szosą i nieraz na 7ce wrzucam po dwa biegi więc 11 mi nie potrzebne musialbym wrzucac po 4 naraz, jak sie bierze udział w wyscigach i np jedzie za kims to wtedy lepiej miec wiecej bo mozna lepiej dopasowac do niego ale ja jezdze samemu wiec mi to nie potrzebne.

    • Szosowa kaseta 11. rzędowa klasy Shimano 105 kosztuje 160 złotych. 700 złotych kosztuje topowy Dura-Ace, ale ciężko go porównywać z 7. rzędową kasetą Sora za 70 złotych :) Ta cena absolutnie nie bierze się z liczby rzędów, a z materiałów z jakich są te kasety wykonane.

      Za kilka lat 11. rzędów będzie też dostępne za te 70-100 złotych.