Kiedy i jak wymienić łańcuch w rowerze

Jak wygląda łańcuch rowerowy, myślę, że każdy rowerzysta dobrze wie :) Są to blaszki połączone sworzniami, na które nasunięto rolki, które pracują na zębatkach kasety i korby. O tym jaki łańcuch pracuje w naszym rowerze, zaczynamy myśleć zazwyczaj wtedy, gdy wymaga on wymiany. Z tego wpisu dowiesz się, kiedy wymienić łańcuch, w jaki sposób to zrobić oraz jaki łańcuch kupić, aby bezproblemowo współpracował z resztą napędu.

 

Kiedy wymienić łańcuch w rowerze

Łańcuch to jedna z tych części, które w rowerze zużywają się najszybciej. Podczas swojej pracy łańcuch wyciąga się, co jest naturalnym zachowaniem. Nie można tylko dopuścić, aby wyciągnął się nadmiernie, ponieważ będzie nie tylko źle pracował, ale także niszczył nam zębatki w kasecie i korbie. Jeżeli Twój napęd zaczął głośno pracować i łańcuch przeskakuje między zębatkami, a nie jest to wina źle wyregulowanej przerzutki – sprawdź czy łańcuch się nie rozciągnął.

Jak to zmierzyć? Są dwie metody: przy pomocy linijki oraz wygodniejsza, za pomocą przymiaru do łańcucha. Ja polecam tę drugą, ponieważ jest mniej podatna na błędy pomiarowe i zajmuje dosłownie dwie sekundy.

Jest to jeden ze starszych wpisów na blogu

Odświeżyłem go i uzupełniłem o brakujące informacje

Zacznijmy jednak od pierwszego sposobu, czyli użycia linijki/miarki. Fabrycznie, odległość między sworzniami pary ogniw (wewnętrznej i zewnętrznej) wynosi 2,54 cm (1 cal) – obrazowo mówiąc – wystarczy, że zmierzysz odległość pomiędzy dwoma, dowolnymi sworzniami (bolcami łączącymi ogniwa), biorąc pomiędzy nie jeszcze jeden.

Kiedy wymienić łańcuch w rowerze

Wyciągnięcie warto zmierzyć na wielokrotności tej odległości, np. na 20 takich odcinkach. Pomiar jednego odcinka będzie niezbyt dokładny. Maksymalne wyciągnięcie łańcucha nie powinno być większe niż 1% jego długości (lub 0,75% w przypadku aluminiowych lub tytanowych trybów). Czyli na 20 odcinkach (fabrycznie mierzących 50,8 cm) będzie to ok. 5 milimetrów. Lub na 10 odcinkach (fabrycznie mierzących 25,4 cm), będzie to 2,5 mm.

Drugi sposób, moim zdaniem szybszy i wygodniejszy, to użycie miarki do łańcucha. Taki przymiar można kupić już za 10 złotych, więc nie jest to rujnująca budżet inwestycja, a zwróci Ci się dzięki dłuższemu życiu kasety, jeżeli będziesz wymieniać łańcuch na czas.

Jak sprawdzić długość łańcucha

Taką miarką, jak na zdjęciu powyżej, można sprawdzić czy łańcuch wyciągnął się o 0,75% oraz o 1%. Jeżeli łańcuch jest już wyciągnięty o zadaną długość, wypustki miernika całkowicie schowają się w łańcuchu. Jeżeli łańcuch nadaje się jeszcze do eksploatacji, wypustka po prawej stronie nie wejdzie całkowicie do środka.

Kiedy wymienić łańcuch w rowerze
Wypustka z podziałką (0.75%) wpadła całkowicie – przy alum./tytanowych trybach, warto wymienić łańcuch

Według Lennarda Zinna, jeżeli masz kasetę z trybami aluminiowymi lub tytanowymi, łańcuch powinieneś wymieniać już przy wyciągnięciu o 0,75%. Jeżeli masz stalowe tryby (czytaj: w większości przypadków, poza wyższej klasy osprzętem), możesz poczekać z wymianą aż łańcuch wyciągnie się o 1%. Zinn jednocześnie dodaje, że wymienianie łańcucha przy 0,75%, nawet przy stalowych zębatkach – zdecydowanie wydłuża korzystanie z jednej kasety.

Wyciągnięcie łańcucha jak zmierzyć
Wypustka po prawej (1%) jeszcze się nie schowała, ale mało jej brakuje, warto szykować się do zmiany łańcucha

Jeżeli po wymianie łańcucha na nowy, pracuje on dziwnie, „strzela” i przeskakuje po zębatkach – oznacza to, że najprawdopodobniej trzeba wymienić kasetę, ponieważ także ona jest zużyta. Aby się upewnić, że winna jest kaseta/wolnobieg, ustaw przełożenie na którym bardzo rzadko jeździsz (jeśli masz takie). Jeżeli napęd wtedy pracuje poprawnie, a na najczęściej używanych przeskakuje – to znaczy, że niektóre tryby kasety już się zużyły. W takim przypadku, można spróbować pojeździć jeszcze trochę na starym łańcuch (póki nie kupimy nowej kasety). Aczkolwiek trzeba pamiętać, że przy tej metodzie, którą nazwałem roboczo „jazda do zarżnięcia napędu”, wyciągnięty łańcuch będzie zużywał zębatki na korbie. Są one dużo wytrzymalsze, niż te na kasecie. Ale mimo wszystko jeżdżąc na bardzo wyciągniętym łańcuchu, przyspieszamy proces zużycia.

Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy – skrócenie wyciągniętego łańcucha nic nie pomoże. W tym wypadku liczy się odległość między kolejnymi sworzniami, a nie całkowita długość łańcucha. Skrócenie łańcucha nie zmieni faktu, że między sworzniami będzie on nadal wyciągnięty.

Zapraszam do obejrzenia odcinka na YouTube, w którym pokazuję, jak sprawdzić czy łańcuch nadaje się do wymiany. Będę wdzięczny za subskrybowanie kanału :)

Jazda na trzy łańcuchy

Jest metoda, która powinna dodatkowo wydłużyć życie kasety/wolnobiegu. Przy zakupie nowej kasety, kupujemy dodatkowo trzy łańcuchy. I rotacyjnie wymieniamy je, co (tutaj źródła różnie podają, ale zazwyczaj jest to:) 400 kilometrów. Za każdym razem zakładając najmniej wyciągniętą sztukę. Oczywiście myślę o porządnych łańcuchach, a nie takich, które wyciągną się po przejechaniu niespełna 1000 kilometrów. Jeżeli chcesz zainwestować w trzy łańcuchy po 25 złotych, lepiej kup jeden za 75 zł. Moim zdaniem dużo lepiej na tym wyjdziesz.

Do takiego rotowania łańcuchami, przydałaby się jeszcze spinka. Albo nowe sworznie, ponieważ nie powinno się zakuwać łańcucha pinem, który się z niego wycisnęło. Używany łańcuch trzeba także po każdym zdjęciu, dokładnie wyczyścić i nasmarować.

 

„Jazda na zarzyn”

Jak wspomniałem wcześniej, można także jeździć na danym zestawie łańcuch/kaseta/korba, dopóki tylko jazda będzie możliwa. Wiele zależy od współpracy danych elementów ze sobą oraz naszej czułości na niedoskonałą pracę napędu czy hałas. Czasem wyciągnięty łańcuch może nawet znośnie pracować na kasecie, czasem jazda będzie bardzo uciążliwa.

Kiedy opłaca się jeździć do zarżnięcia napędu? Wtedy, gdy jesteśmy pewni, że kaseta i tarcze na korbie są już na wykończeniu. Albo wtedy, gdy jeździmy na bardzo tanim napędzie. Jeżeli masz w rowerze na przykład 8. rzędową kasetę Shimano CS-HG31 (da się ją kupić za ok. 35 zł, a nawet taniej), łańcuch Shimano CN-HG40 (ok. 22 zł) oraz korbę Shimano FC-TY301 (ok. 40 zł, a można kupić jakieś trzyrzędowe wynalazki z plasteliny nawet za 20 zł), to na napęd wydasz w sumie (nie licząc kosztów wysyłki) około 100 złotych. Biorąc pod uwagę fakt, że kaseta jest niewiele droższa od łańcucha, nie trzeba jej specjalnie oszczędzać. 40 złotych na korbę, to też nie jest majątek.

Inaczej jest w przypadku, gdy mamy droższe komponenty w rowerze. Na kasetę za 150, 300, 500 złotych, ciężko machnąć ręką. Tak samo w przypadku korby. Lepiej wtedy regularnie wymieniać łańcuch, który często w takich przypadkach jest relatywnie niedrogi, w porównaniu z resztą części.

 

Jaki łańcuch rowerowy kupić?

Zawsze warto mieć w zapasie dodatkowy łańcuch. Gdy nadejdzie czas wymiany, nie będziesz nerwowo jeździć po sklepach (lub trzymać kciuki za szybką wysyłkę podczas zakupów przez internet). A w jaki łańcuch się zaopatrzyć?

Pierwszą rzeczą, jaką musisz wiedzieć, kupując nowy łańcuch, to liczba zębatek jaką masz na kasecie/wolnobiegu. Ta informacja jest ściśle powiązana z szerokością łańcucha. Wraz ze zwiększaniem się liczby przełożeń, łańcuchy robią się coraz węższe.

Jeżeli w rowerze masz napęd jednorzędowy, czyli nie ma zewnętrznej przerzutki (lub nie ma jej wcale), do wyboru jest łańcuch o szerokości wewnętrznej 1/8 cala (3,17 mm) lub węższy 3/32 cala (2,38 mm). Teoretycznie większość BMX-ów, ostrych kół i rowerów z przerzutkami w piaście, ma łańcuch 1/8 cala. Mimo wszystko zdarza się, że pojawiają się tam też węższe łańcuchy 3/32″. Najlepiej sprawdź na zębatce, czy nie ma wybitej szerokości łańcucha, a jeżeli tak nie jest, zmierz szerokość wewnętrzną łańcucha lub zabierz go do sklepu rowerowego.

Z rowerami, które mają zewnętrzne przerzutki sprawa jest trochę prostsza. Jeżeli masz 5/6/7/8-rzędowy napęd, do Twojego roweru będzie pasował praktycznie każdy łańcuch, który jest oznaczony tymi cyframi. Jeżeli chcesz np. przełożyć łańcuch z roweru z sześcioma zębatkami do takiego z ośmioma – nie ma problemu, mają one tę samą szerokość.

Napędy z większą liczbą biegów, wymagają jeszcze węższych łańcuchów. Tu już nie jest tak fajnie, jeżeli chodzi o uniwersalność. Jeżeli masz napęd 9-rzędowy – kup łańcuch przeznaczony do dziewięciu rzędów. Tak samo z 10-, 11- i 12-rzędowymi. Według tego co mówi wiele osób, można kombinować z założeniem ciut węższego łańcucha, np. 11-rzędowego do napędu 10-rzędowego. W drugą stronę się to nie uda, ponieważ zbyt szeroki łańcuch, może nieprawidłowo pracować na kasecie z węższymi odstępami, pomiędzy kolejnymi biegami. Tak czy owak – zawsze radzę nie kombinować, tylko używać dedykowanego pod kątem liczby przełożeń łańcucha.

Pojawia się tutaj też kwestia kompatybilności łańcucha z kasetą różnych firm. Producenci miewają różne standardy produkcji, wynika to z niechęci do ustalenia w 100% zgodnych wytycznych. Wystarczy w Google wpisać takie hasło jak „Shimagnolo”, by znaleźć wiele dyskusji, na temat łączenia ze sobą części Shimano i Campagnolo. Sprawa oczywiście dotyczy nie tylko łańcuchów, ale także przerzutek i manetek. W każdym razie przed zakupem „obcego” łańcucha, najlepiej upewnić się, czy będzie on pasował do Twojej kasety.

Jaki łańcuch do ostrego koła
fot. The AutoMotovated Cyclist

Druga sprawa to jakość napędu z którego korzystasz. Ta kwestia jest mocno dyskusyjna. Na rynku dostępne są różne grupy osprzętu, każdy producent ma w swojej ofercie napędy z różnych półek cenowych. Teoretycznie, łańcuch powinno dobierać się w pierwszej kolejności do klasy kasety i korby. W internecie nadal trwają dyskusje nad „twardością łańcuchów i kaset”, zresztą zobacz komentarze pod moim wpisem na ten temat. Według mnie, wszystkie łańcuchy danego producenta są robione z podobnego materiału, jedynie ich wykończenie może być inne. Mogą się różnić kulturą pracy, jakością wykończenia, odpornością na rdzewienie, trwałością na rozciąganie. Ale samą kasetę będą zużywać w podobnym stopniu.

Łańcuchy różnią się od siebie także budową, ale to wpływa głównie na wagę i jakość pracy. Łańcuchy m.in. Shimano, Campagnolo, SRAM, Connex z 10- i 11-rzędowych grup mogą mieć sworznie puste w środku, niektóre blaszki mogą być perforowane, a łańcuchy bywają są kierunkowe. Czasami różnice cenowe między łańcuchami nie są aż tak znaczące, warto wtedy poeksperymentować i dopłacić do lepszego modelu, porównując kulturę pracy i czas w którym się wyciągnie.

 

Jak wymienić łańcuch w rowerze?

Jeżeli pomiar podpowiedział Ci, że łańcuch nadaje się do wymiany – czas zabrać się do roboty. Potrzebujesz mieć skuwacz, czyli przyrząd bez którego nie uda Ci się skrócić łańcucha do odpowiedniej długości, a potem go ewentualnie skuć. Można obyć się bez skuwacza, jeżeli łańcuch masz spięty na spinkę, a nowy ma identyczną długość i nie będzie trzeba go skrócić. Od razu odpowiem na pytanie, które męczy wiele osób – nie, nie da się tego zrobić bez skuwacza. Można próbować jakimś bolcem i młotkiem, ale już lepiej zainwestować te 20-50 złotych.

Trzecia sprawa (opcjonalna) to spinka do łańcucha. Kosztuje kilka złotych, a pozwala na późniejsze zakładanie i zdejmowanie łańcucha bez jego rozkuwania, chociażby po to by łatwiej było go wyczyścić.

Jeżeli masz nowy łańcuch, pierwsza rzecz jaką powinieneś zrobić to ustalenie jego długości. W sklepie dostępne są łańcuchy o różnych długościach, ale i tak najczęściej trzeba go skrócić do swoich potrzeb. Najlepiej po prostu policzyć ogniwa w swoim starym łańcuchu i na taką samą długość skrócić nowy łańcuch. W tym wpisie przeczytasz więcej o dobieraniu długości łańcucha.

Jak zdjąć łańcuch w rowerze

Rozkuwanie łańcucha

To całkiem prosta sprawa. Skuwacz działa jak małe imadło. Wkładasz w odpowiednie miejsce łańcuch, skręcasz imadełko, a pin łączący ogniwa łańcucha powinien wysunąć się bez większego problemu. W ten sposób zdejmiesz stary łańcuch, a także skrócisz łańcuch do odpowiedniej długości.

Skracając łańcuch pamiętaj o tym, że jeżeli nie masz spinki, musisz po jednej stronie łańcucha zostawić wewnętrzne ogniwo, a po drugiej stronie zewnętrzne, tak by dało się je połączyć. Jeżeli chcesz założyć spinkę, zostaw po obu stronach wewnętrzne ogniwa – spinka je wtedy złączy, działając jak zewnętrzne ogniwo.

Jeżeli nie używasz spinki, to z nowym łańcuchem powinieneś otrzymać pin, który go złączy (ale nie z każdym łańcuchem, bo np. SRAM dołącza swoją teoretycznie jednorazową spinkę PowerLock). Załóż łańcuch, przewlekając go przez przerzutki i tryby. Następnie złącz ze sobą jego dwa końce – będzie Ci łatwiej, jeżeli zsuniesz łańcuch z zębatki na korbie. Teraz wsuń pin łączący i nałóż skuwacz na łańcuch w ten sposób, by bolec skuwacza mógł wepchnąć pin do środka łańcucha. Następnie kręcąc imadełkiem – wsuń pin w łańcuch. Gotowe.

Poniżej znajdziesz wideo, w którym pokazuję jak rozpiąć i spiąć łańcuch.

Smarowanie nowego łańcucha

Nowy łańcuch warto naoliwić, ponieważ fabryczny smar, jest nałożony tylko po to, aby łańcuch nie rdzewiał leżąc w sklepie. Na ten temat toczyła się burzliwa dyskusja we wpisie o głupotach jakie możemy usłyszeć w sklepie rowerowym. W każdym razie ja używam własnego smaru :)

 

Pozostałe wpisy, w których pisałem o łańcuchach rowerowych:

1. Czyszczenie i smarowanie łańcucha

2. Kiedy i jak wymienić łańcuch (a także jaki łańcuch kupić)

3. Jak dobrać długość łańcucha rowerowego

4. „Twardość” łańcucha, a kaseta

5. Spinka do łańcucha

6. Rower bez łańcucha