Hej,
Poszukuję gravela do ~14 000 - 15 000 PLN i liczę na wasze doświadczenia i podpowiedzi.
Jeżdżę głównie długo - regularnie 150–200 km i więcej, więc komfort przez wiele godzin w siodle to priorytet. Zależy mi na wygodnej geometrii w stylu endurance/relaxed.
Często wyjeżdżam na 2–3 dniowe wyprawy, więc rower musi mieć porządne mocowania na sakwy. Liczę na tzw. idiotoodporność – prosty, solidny osprzęt, bez egzotycznych rozwiązań, które padną 100 km od cywilizacji.
Nawierzchnie to głównie szutry i leśne drogi, trochę asfaltu między odcinkami. Często Suwalszczyzna, Kaszuby i słynne Gassy.
Nie zależy mi na wadze, elektronicznym osprzęcie ani marce – interesuje mnie żeby działało i żebym mógł na nim jeździć długo. Testowałem m.in. Treka Checkpoint oraz Unibike Craton (o dziwo, najbardziej wygodny) ale jestem otwarty na wszystko co mieści się w budżecie. Mam 184.
Co byście polecili?