Skocz do zawartości

jajacek

Użytkownicy
  • Postów

    14 043
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jajacek

  1. 1. Amory. Suntour nie łykam. IMO żaden Suntour nawet Epicon, nie pracuje tak dobrze jak RockShox czy Manitou. A dlaczego to najlepiej porównaj sobie bebechy na poniższym wideo. Po rosyjsku ale wystarczy popatrzeć. Jakby co mogę przetłumaczyć. Pamiętaj że nowe wersje Recona, Silver RL i Gold, mają tłumik Motion Control. Jest to lepszy tłumik niż TK czyli TurnKey i lepiej wybiera nierówności. Taki jest tu w wersji 3. 2. Co do reszty. No niestety nie można mieć wszystkiego. Domyślam się w czym te sztywne osie. Generalnie kupując rower mtb założyłbym że nie zmienię raczej dwóch rzeczy. Ramy i amora. Reszta do dopasowania. Gdyby był to ten sam rower ale oczko wyżej na Reconie, to byłby mój wybór. 3. 1x11 we w miarę płaskim terenie się słabo sprawdza. Szczególnie jak się jeździ też na szosie. Ze względu na duże skoki między koronkami kasety, ciągle jest się poza kadencją. W górach jest ok. Ale pamiętaj że może być taka sytuacja że na 32x42 i tak będzie za ciężko. No i pytanie co wtedy zrobisz? Będziesz rozkręcał korbę i wymieniał blaty? Bo wiem od kolegi że ciągle ma taki problem. Po płaskim blat 32 lub 34 ale po górach zakłada 28. A skok o 4 zęby oznacza potrzebę zmiany łańcucha bo musi być innej długości. To trzeba rozważyć przez zakupem. Jak na moim 2x10 nic nie rozkręcam i nic nie zmieniam i z niczym się nie muszę pierniczyć. Zawsze mam takie same blaty i taką samą kasetę. PressFit niechętnie ale da się go ogarnąć. Domyślam się jaki to rower ale nie będę podpowiadał. 4. Waga ma znaczenie. Ale głównie w wyścigach i szybkich ustawkach. Jeżdżąc samemu 1kg nie robi wielkiej różnicy. Deore uważam że wystarczy, piasty i tarcze Centerlock też mogą być. Nawet te tanie heble Shimano mają niezłe opinie, więc jakiś czas pożyją bez problemu.
  2. IMO używkę najlepiej kupić od prywatnej osoby, ale nieścigającej się. Dwa razy kupiłem mtb od ludzi ścigających się w maratonach i była kicha. Dwa razy kupiłem potestowe ramy ze sklepu z gwarancją i to był wydawało się bardzo dobry deal. Ale niestety złożenie roweru z części kupionych w detalu jest zawsze droższe niż kupienie całego roweru. Zaletą jest że ma się dokładnie to co się chciało. Więc finansowo na minus, bikefittingowo na plus. No i ze dwie szosy kupiłem od znajomych. obie w świetnym stanie. Ale to jakiś czas temu kiedy jeszcze miałem mało wiedzy na temat dopasowania i geometrii. I były w złym rozmiarze i w geo nie dla mnie. Natomiast mój kumpel Cyborg kupił Speca mtb od handlarza i zero problemów. Nc przy nim nie robił i jeździ do dziś. Na przyszły sezon planuję trochę zakupów bo zbliża mi się przypływ gotówki :) Więc zapewne kupie jakieś stożki karbonowe i mtb 1x11 albo 1x12 taki trochę wspólny, bardziej pod młodego dościgania i dla mnie na ustawki mtb. @empet Cechą charakterystyczną tego forum są dyskusje offtopic przez stałe towarzystwo wzajemnej adoracji :) Więc się nie zdziw jak odpłyniemy gdzieś zupełnie nie na temat :)
  3. Jeszcze możesz się przejechać do Copernicusa lub Pacifica. I pogadać z trenerami przy okazji jakiegoś treningu młodzieży. Może ktoś ma coś fajnego do sprzedania. Copernicus ma umowę z Trekiem. Większość dzieciaków z tego klubu jeździ na Emondach. Ale może ktoś, kto ma układy w Treku może wyrwać stamtąd jakąś testówkę Domane w dobrych pieniądzach. Nie pamiętam na czym Pacific jeździ. Mój młody się za rok wybiera do szkoły do Copernicusa do Torunia. Więc też się tam będę pojawiał :)
  4. Ale pamiętasz że Roubaix występuje w .damskiej wersji pod nazwą Ruby? Nie mogę przeboleć że koleżanka lub ktoś znajomy nie kupił Ruby, który dla niej zarezerwowałem na Black Friday. 4800 nówka sztuka w karbonie na Tiagrze 4700! Ale był biały i się nie podobał. Ostatecznie kupiła Amirę na Ultegrze, używaną za 7k :) Natomiast nie wiem czy Domane występuje w damskiej wersji. Poznałem ostatnio dwie dziewczyny, które go mają. Jedna ma pomarańczowy, druga jakiś ciemny. Z tym że trzeba pamiętać że zmieniono ostatnio kompletnie jego design. Od jakiegoś czasu nie ma normalnej sztycy podsiodłowej tylko nakładany maszt, co zupełnie mi się nie podoba.
  5. Nie jestem pewien czy to ten handlarz ale to może być on bo ma dużo szos: https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/APhL/ Jeśli chodzi o używki mtb to temat jest śliski. Natomiast w szosie jest prościej bo z grubsza jaki koń jest każdy widzi. Jak się chwilę przejedziesz i rama nie trzeszczy i nie stuka to raczej nie jest uszkodzona. Manetki jak płynnie zmeniają biegi to też nie. a po korbie i tylnej przerzutce zwykle widać wyeksploatowanie.
  6. 1. Waga roweru na płaskim nie ma prawie ŻADNEGO znaczenia. Jazdy z szosowcami zaczynałem od trekkinga ważącego 15 kg. Po paru przerobkach, węższe opony i lemondka, wyciągałem na nim z grubsza tyle co i na szosie. Więc zapewniam że kilo w te czy wewte nie robi ŻADNEJ róznicy, chyba że w górach. 2. Grupa osprzętu. Z jednej strony nie ma znaczenia. Ale z drugiej niższa grupa taka jak Sora czy Tiagra skazuje Cię na napęd nie do końca optymalnie zestopniowany. A zestopniowanie na płaskim w jeździe rekreacyjnej nie ma znaczenia. Ale w jeździe w ustawce z lokalną koniną ma DUŻE znaczenie. Napęd dobrze zestopniowany co jeden ząb, pozwala kręcić zawsze w optymalnej kadencji. A napędy 11-biegowe są ŚWIETNIE zestopniowane. Więc doradzam zakup roweru co ma 105, jeśli to możliwe. 11-biegowy napęd daje też dostęp do bardzo szerokiej gamy kaset zarówno na płaskie jak i na górskie warunki. 3. Mając 40+ szanuj swój kręgosłup. Zapewniam Cię że karbon tłumi drgania DUŻO lepiej niż alu ze względu na sprężystośc materiału i jest dużo bardziej wytrzymały zmęczeniowo. Moja rada jest żeby odpuścić te nowe rowery alu i skupić się na karbonowych. Albo używka albo trochę dołozyć i nówka, może teraz na posezonowej wyprzedaży. Jak używka to masz w Toruniu znanego handlarza. Handluje Trekami i Specami. Pogadał był co Ci potrzeba i niech szuka. Dwa najwygodniejsze rowery szosowe na których w życiu jeździłem to Specialized Roubaix i Trek Domane. Więc proponuję jeden z nich. Powinien w wersji na 105, kosztować ok. 4k. A jak nówka to Rose PRO CGF: https://www.rosebikes.com/rose-pro-cgf-105-bike-now-2651194 Tym nie jeździłem ale ma dobre review, spotkałem też użytkownika, który miał i chwalił. Kwestię czerwony pomijam, bo jeśli czerwony i widzimisię żony jest ważniejsze od komfortu, potrzeb i przyjemności z jazdy to ja nie nadaję się do tej dyskusji :) Rower oczywiście musi się podobać użytkownikowi. Ale z pewnością można taki znaleźć. Producenci oferują ramy w różnych kolorach.
  7. Powiem Ci że z mojego doświadczenia manetka blokady jest bardzo przereklamowana. Wydałem na nią kupę kasy do mojego Foxa i była to jedna z najgorszych inwestycji. Co prawda w Foxie są 3 pozycje a nie dwie jak w RS ale używam jej niezmiernie rzadko. Tak naprawdę jest potrzebna na bardzo długim podjeździe i długim, szybko jechanym, odcinku asfaltowym. W obu wypadkach może uruchomić ręcznie. Niestety manetki blokady RS nie mają dobrych opinii. Tak 7-8/10 zwykle się psuje. Otwory na drugi koszyk są nawiercone co widać na zdjęciu. Kolega akurat nie ma przykręconego drugiego koszyczka. Tu masz dyskusję o Chiselach na amerykańskim forum ze zdjęciami: http://forums.mtbr.com/specialized/specialized-chisel-discussion-1049395.html
  8. Najlepsza jest "dokładność" Endomondo. Zmierzyło mojemu młodemu na zjeździe w Chorwacji 1380 km/h ?
  9. Pikawa mi nawala. Dostałem arytmii i podejrzewa się jakieś zwężenie naczynia. Czekają mnie kolejne badania niestety.
  10. Dokładność Stravy oceniam na +/- 50% :)
  11. O, to brawo Radek! Mój młody regularnie robi po płaskim treningi na 50 km ze średnią 33-35. Najczęściej Strava pokazuje mu ok. 220 wat. Ja ze wzgledu na zdrowie musiałem przejść na rekreację i jeżdżę z tętnem nie wyższym niż 140 w miarę możliwości. Strava pokazuj mi 120-150 wat na szosie i 150-200 na mtb. Nie mam pojęcia jak to się ma do rzeczywistości. Sądze że mtb przesadzone.
  12. Niedawno miałem test wysiłkowy. 150 wat mogę jechać. Jak mi wrzucono 200 wat to niestety szybciutko mi pikawa wysiadła.
  13. Zachęcam do poczytania kolegi Uzurpatora. Ma dużo mądrych porad: http://uzurpator.com.pl/new_blog/documents/Kadencja,_na_sportowo_i_rekreacyjnie.html
  14. Kwiatkowski, zawodowiec, ważący 66 kg, miał na MŚ przełożenie 34/30 albo 34/32. To jakie mamy mieć, my amatorzy, ważący np. jak ja obecnie 90 kg? Ja na szczęście mam 30/29 na wszelkie góry. Czasami bywało ciężko i tropiłem węża jak Domoulin na MŚ. ale na razie na żadnym podjeździe nie dałem z buta. Ale na przyszły rok przygotowuję 30/32.
  15. To pod górę ładnie kręcił. O ile po płaskim czy na zjeździe to nie mam problemu z wysoką kadencją, mogę do 120 kręcić to pod górę mam zwykle 60-70.
  16. Rozejrzyj się za używką Woom. Oni maja chyba najlżejsze rowery. Amor do niczego nie potrzebny takiemu dziecku. Jakby co kolega prowadzi w Warszawie sklep z Woomami. Aktywny Smyk.
  17. Pełny serwis amora powietrznego dobrej klasy kosztuje 300 zł. Powinno się robić w zasadzie co 100h jazdy albo chociaż raz rocznie. Serwis amora olejowo-sprężynowego jak w Attention (bez SL) kosztuje 50-80 zł i należy go robić raz na 2-3 lata.
  18. Ja przeszedłem swego czasu z korb z ramionami 175 na 172,5 i od razu odczułem różnicę na więzadle rzepki. Żałuję że nie wziąłem 170mm. Jeśli chodzi o siodełko to moim zdaniem jego prawidłowe ustawienie zależy w dużym stopniu od długości kości podudzia. Czyli dla kogoś z dużym przekrokiem bardziej do tyłu. Ja jestem tego przykładem. W słynnym kalkulatorze Competitive Cyclist wyliczył mi 6cm za osią suportu i tak jeżdżę od lat. Z tym że jeżdżę we wpinanych butach.
  19. Poprzednio miałem 36/22 w moim 29 cali, teraz mam 38/24. Poprzednio prawie wszystko jechałem z blatu i bardziej mi się to 36 podobało. Teraz przy 38 częściej muszę zrzucić na mały blat co jest o tyle niedobre że próbuję dociągnąć dokąd się da czyli 38x36 a i tak pod sztywniejszą górką muszę zrzucić na mały blat. Ale inna rzecz że przybyło mi parę kg i szwankuje mi zdrowie więc nie mogę cisnąć. W formie i niższej wadze 38 było ok.
  20. Z ostatnim się nie zgodzę. Z moich obserwacji im bliżej nogi zupełnie wyprostowanej w kolanie, tym większe przeciążenie więzadeł wokół kolana. Siedząc na moim siodełku dotykam ziemi czubkami palców. W ostatnich latach zmniejszyłem wysokość siodełka, m.in za namową bike fittera. Im niższe siodło tym bardziej włączasz mięśnie tyłka i czworogłowe. Na początku taka pozycja mi nie odpowiadała ale z czasem się przyzwyczaiłem i pewnością jest ona lepsza dla kolan, bioder i kręgosłupa lędźwiowego. Natomiast w kwestii kadencji to zawsze miałem wysoką. w pobliżu 100. Z pewnością wyższa kadencja mniej obciąża kolana.
  21. Jeszcze przypadkiem taki mi wpadł w oko na FB: https://www.domenasportowa.pl/product-pol-186161-Rower-gorski-meski-GT-Avalanche-Elite-29-2018-8294.html
  22. IMO jak ktoś pisze że chce otwory pod bagażnik pod sakwy to za dobry rower mtb nie jest mu potrzebny. Dlatego że jego koszt utrzymania będzie znaczny. Nie wiem czy podane przeze mnie rowery mają otwory i które są niebieskie ale do takich zastosowań polecam Cube Attention (bez SL), Romet Mustang, Ghost Kato 5.9 czy wskazana Merida Big Nine 300.
  23. Czy opony lipne nie wiem. Ja musiałem wymienić bo były zużyte. I w rowerze co ma ze 3 lata z pewnością będą zużyte. Na jakie? To zależy od tego czy mają być szybkie, czy przyczepne czy wytrzymałe. Ja używam Specialized FastTrak Control. Nie są ani super lekkie ani super szybkie natomiast są w miarę ok i są wytrzymałe i kupuję je w dobrej cenie bo mam w Specu zniżki. Natomiast większość używa jednak Schwalbe i Continental. Trzeba natomiast wiedzieć, które są z miękkiej mieszanki co oznacza lepszą przyczepność kosztem szybkiego zużywania się i które są super lekkie co oznacza że jest to kosztem ochrony antyprzebiciowej. Generalnie jak coś ma w nazwie Race lub Lite to raczej nie nadaje się do codziennej jazdy. Do korby 3x w mtb nie widzę sensu powrócić. Mam 38x24 plus kasetę 11-36 i ogarnia to wszystkie moje potrzeby. Ale mieszkam na płaskim. Do długich zjazdów czy zjazdów po asfalcie 38x11 może być ciut przymało. Natomiast 3x10 oznacza jednak dużo przekosów łańcucha. A sądzę że 42x11 jakie miało się na małym kole 26, odpowiada z grubsza 38x11 na kole 29. Natomiast jeśli ma to być rower na wszystkie nawierzchnie to 3x jak najbardziej popieram wbrew obecnym trendom. Zresztą w szosie do jazdy po górach mam 3x a w szosie do jazdy po Mazowszu 2x. Jeśli chodzi o Reba vs Fox, to mój Fox zdecydowanie lepiej wybiera małe nierówności. Reba jest znacznie mniej czuła.
  24. A to zupełnie inny temat. W moim rowerze kupionym jako używany za 3k musiałem zrobić: - serwis Foxa, 300 - łańcuch, 100 - kaseta, 200 (XT) - suport, 100 - cieknące zaciski hamulca nie będące na gwarancji, 300 - serwis piast i sterów, 100 - wymiana opon, 300 - odpowietrzenie hamulców po wymianie zacisków, 100 - nowe klocki hamulcowe, 100 To tak na początek. Potem przyszło jeszcze wypieprzyć korbę SRAM i kupić Shimano, 350 zł. Więc jak dla mnie używany za 3k to tylko rower od niedzielnego rowerzysty, który jeździł nim po bułki i do parku. Bo jak startował w mtb to wszystko co napisałem do zrobienia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...