Skocz do zawartości

bartwylye

Użytkownicy
  • Ilość treści

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O bartwylye

  • Ranga
    Forumowicz
  1. Zapytalem Sony o ich odtwarzacze to mi powiedzieli, ze wszystkie nie nadaja sie do tego, co zamierzam robic. Dziwne, ze nie robia nic w tym kierunku. Na szczescie sa strony jak techradar, telegraph i inne, wiec polecono mi trzy Majority Parkside Go, Pure Move T4 oraz AZATOM S1. Oprocz tego dziennikarze z Lifewire polecili mi radio satelitarne. Problem rozwiazany. Dziekuje za pomoc!
  2. Witam wszystkich, niby prozaiczne pytanie, ale jezeli juz jezdzicie na rowerze i sluchacie radia, to czy tylko ograniczacie sie do radia w telefonie? Jak jestem w Polsce to uzywam zony starego samsunga i denerwuje mnie to, kiedy slucham sobie po cichu radia, mam szumy i gubienie sygnalu na porzadku dziennym. Moze i to z racji tego, ze blisko sa tesciow domu Czechy i teren jest gorzysty/pagorkowaty. W tym roku sprobowalem tez na Iphonie i MOTO sluchac radia i mialem ten sam problem, wiec doszedlem do wniosku, ze musze zakupic cos, co bedzie dedykowanym radiem,a nie tylko dostawka do telefonu. Idealnie by bylo, gdyby urzadzenie to samo wyszukiwalo mocniejszy sygnal danej radiostacji i automatycznie przelaczalo na inne fale, itd. Ot tak jakie sa teraz wspolczesne radia samochodowe. Jak mam byc szczery to wolalbym, gdyby to bylo na baterie niz USB. Mam powerbank, ale jadac przez noc uzywam dwie pary swiatel na zmiane, wiec dwie pozostale laduje przez powerbank i pozniej zamieniam. Do tego musze pilnowac jeszcze stan baterii w tylnej lampie i ladowac licznik w miedzy czasie, wiec wydaje mi sie,ze duzo za duzo juz mam tego wszystkiego pod USB,a baterie zawsze moge wszedzie kupic na stacji lub miec w kieszeni i w kilka sekund wymienic. Jezeli sie nie da i wychodzi tylko opcja z USB to okay, trudno. Jest mi to obojetne, czy to bedzie MP3 player z radiem czy cokolwiek innego, byleby radio bardzo dobrze odbieralo sygnal i zebym nie musial stawac i zmieniac stacji, bo w uszach jest tylko szum. Nawet za dnia na plaskim terenie Wegier tez mialem problem, juz nie mowiac o pagorkach w Gornej Austrii. W koncu wylaczalem radio w telefonie, bo ile moge sluchac szumu liczac ze za chwile sygnal wroci i bede mogl dalej sluchac radia. Radia i tak jak juz bardzo cicho slucham, bo skupiam sie na tym co mam przed i za soba i tu dodatkowo przydaje mi sie male lusterko skladane. Urzadzenie musialoby byc na tyle male, by moznaby schowac je do kieszonki. Muzyki zgranej wlasnej nigdy nie sluchalem, a tu zawsze moge posluchac sobie czegos innego, posluchac wiadomosci czy ciekawej rozmowy i czas szybciej na rowerze leci, gdy widoki sa monotonne. Nie interesuje mnie radio jak te, ktore mozna zamontowac na kierownicy, bo na kierownicy miejsca juz nie mam na cokolwiek, wiec szukam czegos porecznego i bardzo dobrego. Polecicie cos dobrego i niezawodnego?
  3. rysib podalem swoje wymiary IB i taka mi zalecili. BBW gratuluje roweru bez usterek. Co jeszcze dziwnego zauwazylem, to ze IB wystawilo samemu sobie po 5 gwiazdek w opiniach w google :-) Najbardziej draznia mnie rysy, ktore mam na ramie. Pedantem nie jestem, ale wygladaje one nieciekawie i sa widoczne.
  4. Yasica tez mam taka dziwna pozycje podczas jazdy jak ty i czuje sie, jakbym jechal na za malym rowerze, a sztyce mam maksymalnie wyciagnieta. Uwazam,ze tez powinienes im zwrocic uwage na ich "jakosc" serwisu. Frazesy o jakosci ich serwisu z ich strony internetowej mozna sobie miedzy ksiazki wlozyc. W Polsce nie mieszkam,a rower kupilem sobie do jazdy w Polsce, jak jestem na urlopie i lezal dwa miesiace w kartonie. Co z tego,ze przeprosila Pani Natalia, jak do moich zdjec z widocznymi rysami na ramie nawet nie ustosunkowali sie. Cywilizowana firma, ktora dba o swoj wizerunek i szanuje kazdego, kto kupil od niej produkt, odrazu by odpowiednio zareagowala. W IB wiedzieli, ze rower bedzie dlugo lezal i czekal na mnie to rownie dobrze mogli mi wyslac co chcieli, bo i tak nie mialbym szans tego zareklamowac. Skoro ktos nie szanuje mnie i moich pieniedzy i wysyla rower byle jak, byle bylo, to dla mnie taka firma jest kompletnym dnem. Jajacek w tym przypadku wydawalo mi sie, ze ten rower jest value for money, ale nie zakladalem, ze rower przyjdzie w takim a nie innym stanie. Wydawac nie chcialem niewiadomo ile, bo w Polsce jestem kilka razy do roku, a oferta innych producentow nie byla atrakcyjna w tym przedziale cenowym. Nie chcialem roweru z jakimkolwiek amortyzatorem, a IB zamienilo mi przod na sztywny widelec i pewnie wtedy zarysowali rame. Wielu polskich producentow odmowilo mi zamiany amortyzatora na sztywny widelec. No coz mam nauczke na przyszlosc, by omijac te firme szerokim lukiem.
  5. Moj Spartacus tez niestety nie byl dobrze poskladany. Czekal na mnie ponad dwa miesiace u tesciow, ale jak go zobaczylem,to sie bardzo rozczarowalem. Brakowalo srub do koszyka na bidon, mocowania do przedniego blotnika, wiec w serwisie przewiercili go i dali opaski zaciskowe, bym nie musial wydawac na nowe blotniki. Przerzutki nie wyregulowane. Przednie kolo musialo byc centrowane. Hamulce(przod plus tyl) tez do ustawienia plus rysy na ramie. Pani Natalia przeprosila, tyle ze to ja musialem poniesc dodatkowe koszty w serwisie,a nie oni. Byl to najgorzej przygotowany rower, jaki kiedykolwiek kupilem. Wszystkie inne, jakie dotychczas kupilem przez internet ograniczaly sie do przykrecenia pedalow, kierownicy i przedniego kola i w droge. Tu niestety poziom i jakosc byly na poziomie zerowym i przez to moje plany na Majowke legly w gruzach. Problemem juz bylo znalezienie serwisu, ktory przygotowalby mi rower do jazdy,bym w ogole mogl pojezdzic na nim. Dziwie sie, ze nikt nie kontroluje tego, co wysylaja i wola miec negatywne opinie. No coz, widocznie im nie zalezy na jakosci, albo ja mam bledny tok myslenia. Czy kupilbym ten rower jeszcze raz? Ze wzgledu na to,co otrzymalem...zdecydowanie nie. Jako rower sam w sobie oceniam na dobry. Najwiekszym minusem wedlug mnie bylo siodelko, ktore jest za miekkie i nie nadaje sie na dluzsze trasy.
  6. Dziekuje za porade. Dokupie do tej lampki dodatkowe aku i starczy na cala droge.
  7. Witam wszystkich, wiem ze temat oswietlenia byl juz wielokrotnie poruszany, ale nigdzie nie znalazlem odpowiedzi na swoj problem. Z racji tego,ze w tym roku planuje przejechanie ponad 300km w jeden dzien, szukam dobrego oswietlenia rowerowego na przod i tyl. Na tyl zaloze Walle, by mrugala,a na druga by dawala swiatlo stale nie mam jeszcze koncepcji. Na przod mam dylemat. Szukam dwoch lampek (jedna swiatlo stale, druga pulsujace), ktore doswietla mi porzadnie ciemne, asfaltowe drogie i jednoczesnie bede jak najbardziej widoczny dla samochodow. Chcialbym moc ladowac lampke majac ja wlaczona za pomoca powerbanku lub baterii 18650. Chcialbym darowac sobie wozenie baterii AA czy AAA, bo tak to bylo w przeszlosci i chcialbym postawic na lepsze i trwalsze rozwiazanie, o ile to mozliwe. Pytalem w kilku sklepach o rozwiazanie to zaproponowano mi Mactronica Noise 02 i niby mozna go ladowac przez powerbank i miec ja jednoczesnie wlaczona, ale cena mnie wrecz zniecheca do zakupu, a dwa czytalem krytyczne opinie na jej temat, wiec juz sam nie wiem. Patrzac na zdjecia Roxim RX5 doswietlenie przynajmniej ze zdjec byloby idealne, tyle ze jest ona na baterie i za dlugo tez nie poswieci. W ciemnosci przyjdzie mi jechac ok.9 godzin zanim zacznie switac, wiec szukam odpowiedniego rozwiazania. Wczesniej mialem stale swiatlo z latarek i nie bylem zadowolony z tego rozwiazania. Baterie wymienialem bardzo szybko, a na slabszych ustawieniach nie wiele widzialem, a pulsujace swiatlo drugiej wrecz oglupialo mnie tym mruganiem i zmuszony bylem jechac zdecydowanie wolniej. Poradzilibyscie mi jakies dobre rozwiazanie na moje dlugie, nocne wyprawy?
  8. Kupilem 4.0, ale Infinitibike zlikwidowalo na moje zyczenie przedni amortyzator i dali sztywny widelec. Ja rower bede wykorzystywal tylko do dlugich wycieczek, wiec dodatkowo wzialem od nich blotniki oraz bagaznik oraz doplacilem roznice do lepszych opon(Schwalbe Marathon Racer)
  9. Witam ponownie, rower wybrany. Bedzie to Spartacus cross 4.0 bez amortyzacji,itp.z bagaznikiem i blotnikami. Tyle,ze pozostala kwestia opon. Fabrycznie daja jakies CST, a ja chce uzyskac przynajmniej to,co mialem w starym rowerze na Vittoria Zaffiro 32C. Zaproponowano mi Schwalbe Racer 35C i do konca nie jestem przekonany, choc cena jest bardzo atrakcyjna. Jak wybieram sie na calodniowe wycieczki to sakwy bywaja ciezkie i na pewno nie chcialbym miec wezszych opon, ale zamieniajac na te Schwalbe czy nie uwazacie, ze stracilbym jednak na predkosci/przyspieszeniu ze wzgledu na wieksza szerokosc? Niby te kilka milimetrow, ale jednak,a nie mam jak sprawdzic tych opon, tym bardziej ze sprzedawca zaproponowal mi dwa rodzaje Racera: wersja HS366 oraz HS429 i dzieli ich mala roznica cenowa. Myslalem rowniez o Conti Gatorskin Hardshell. Kojaki odpuszcze sobie, bo jednak balbym sie nimi jezdzic daleko od domu,a planuje rowniez przejazd czesciowo sciezka Eurovelo 6, a tam asfaltu nonstop nie ma dla Kojakow. Opona ma byc szybka i majaca dobra przyczepnosc. Mowiac szczerze wolalbym zostac przy szerokosci 32C, ale jezeli Koledzy/kolezanki uswiadomia mnie,ze opona moze dawac te same osiagi i byc rownie szybka to jestem otwarty na szerokosc 35. Bede wdzieczny za wszelkie porady.
  10. Witam ponownie, ostatecznie zmienilem zdanie. Nowy rower zostawie sobie w Polsce, bo w Polsce balbym sie jezdzic z dzieckiem, gdzie niejeden kierowca jakby mogl to by mnie zepchnal do rowu, byleby wyprzedzic, wiec nie bede ryzykowal takich sytuacji, a stary dam do spakowania i wysylki w sklepie i wiem,ze bez problemu zamontuje do niego fotelik dla dziecka. Rowerem w Polsce w 99% jezdze po asfalcie i dlatego tez dalej chce miec rower z blotnikami i bagaznikiem na szybkich oponach, bym mogl na swoje calodniowe wycieczki wszystko pakowac w sakwy. Odzwyczailem sie od jazdy z plecakiem, wiec bagaznik musi byc. Opony CST ze starego Lazaro zamienilem na Vittoria Zafiro 32C i zauwazylem kolosalna roznice w przyspieszeniu oraz sredniej predkosci. Swoje zapytania powysylalem do kilku sklepow, jak rowniez przejrzalem oferte polskich producentow i jednoczesnie ich zapytalem, czy by nie przerobili swoich rowerow na moje potrzeby: rower bez amortyzacji z przodu, ze sztywnym wspornikiem pod siodlem, bez pradnicy, kola na zaciski, blotniki oraz bagaznik. Opony nie szersze niz 35C. No i taki oto mam ostateczny wybor i chcialbym, byscie mi polecili i czy warto byloby doplacac do najdrozszej opcji. Kands Elite Pro na Alivio 1430zl Spartacus Cross 4.0 na Alivio z regulowanym mostkiem za 1460zl Kross Pulso 1 1999zl model z 2017 widzialem tez model z 2016 za 1688, ale sprzedawca jeszcze nie potwierdzil mi,czy jeszcze ma je na stanie czy nie, w innym przypadku drugi sklep chce za model z 2016 za 1869zl. No i mam dylemat, poniewaz Kross bedzie zapewne najlzejszym rowerem, ale w 2017 dali do niego korbe Tourney i ona az boli w oczy. Ponadto w tym rowerze dali opony Kojak i mowiac szczerze troche balbym sie wypuscic 200km od domu na takich oponach,a planuje w tym roku pobic rekord i dojsc do 300km. Moze udaloby mi sie jakos zamienic w sklepie na jakies inne, bym nie musial sie martwic,a na dlugie trasy wyjezdzam przed switem, wiec ryzyko przebicia pomimo swiatel jest. Model z 2016 ma korbe Altus, wiec teoretycznie niby lepsza niz z modelu z tego roku. Spartacus i Kands wydaja bardzo podobne do siebie i oba waza 14kg. Widelec jest stalowy, a nie aluminiowy jak rama. Spartacus wydaje sie byc ciut lepszy, poniewaz manetki sa jeszcze z grupy Alivio. Wiem,ze na pewno bede musial kupic lepsze opony z lekkim bieznikiem, bym nie mial takich oporow. Moze Wy byscie mi doradzili, ktore opony sa dobre, szybkie i bezpieczne bym sie nie slizgal na mokrej nawierzchni na dlugie trasy? Roznica cenowa jest, ale nie umiem sam okreslic, ktory rower pozwoliby mi na osiagniecie lepszych predkosci, poniewaz nie znam sie na przelozeniach i calej reszcie. Czy jest sens doplacac wiecej do Krossa czy tez nie? Nie mam mozliwosci przejechania sie na tych rowerach. Kupujac w sklepie tego Krossa nie musialbym sie martwic o szukanie kogos, kto by mi stary rower rozkrecil i porzadnie spakowal do wysylki. Licze na Wasza pomoc i z gory dziekuje.
  11. Tego typu rowery sa o wiele tansze i solidniejsze w Polsce nawet jak sie doliczy za kuriera. Ten rower Beone bylby bardzo dobrym rozwiazaniem, tyle ze moj wzrost to 177.
  12. Rower wolalbym nowy, bo tak naprawde nie wiem,co bym kupowal. Nie mieszkam w Polsce i jeszcze rower musialbym wyslac kurierem, wiec nie wiedzialbym defacto co kupuje. Podobnie byloby z nowym, ale wtedy wiem,ze czesci sa nowe. Bylem tez w dwoch Decathlonach i powiedzieli mi,ze ich Triban FB nie jest przystosowany do tego typu fotelikow. Czy mowili prawde, czy po to,by mnie zbyc, bo nie wiedzieli to nie wiem. Nie wiem, skad ta moda na dawanie amortyzacji. W rowerze za takie pieniadze nie mozna oczekiwac cudow od amora,a predzej czy pozniej i tak bedzie to bol glowy niz pozytek,a dwa jak jezdze sobie na calodniowe trasy i jezdze tylko i wylacznie po drogach asfaltowych,to jest mi on zupelnie zbyteczny.
  13. Stary rower jest na Tourney z tylu, tyle ze wymienilem kola na zacisk, opony, wolnobieg zamienilem na kasete, dobry lancuch, kierownice dalem prosta i dodalem rogi, nowy wspornik. Zliczajac koszty poniesione to bylo ponad drugie tyle, ile ten rower byl wart, wiec nie chce powielic bledu pomimo ze i tak nie wymienilem wszystkiego co chcialem, tylko ze musiala byc gdzies granica zdrowego rozsadku. Z racji tego,ze za niedlugo dziecko dolaczy do naszej rodziny, to musze miec bardziej wyprostowana sylwetke, poniewaz mam fotelik montowany na przodzie, wiec wydaje mi sie,ze rowery fitness czy cross beda wymuszaly za bardzo pochylona sylwetke, by moc jeszcze przewozic dziecko. Jezdzac bez dziecka chce jechac szybko, wiec zauwazylem,ze wlasnie opony 32C w starym rowerze daly rade ciagnac ciezkie sakwy i nadac rowerowi predkosci. Testowalem i wezsze, ale wtedy to juz lapalem wiecej kapci na trasie. Zastanawialem sie, czy nie lepiej byloby zlozyc samemu rower, ale budzet jaki zalozylem na pewno by nie pokryl robocizny i czesci, chyba ze sie myle, choc pytalem sie w kilku sklepach i wszyscy mowili,ze tanio nie bedzie samemu zlozyc rower.
  14. Witam, Szukam roweru trekkingowego do max.1750zlotych. Rower musi byc pozbawiony amortyzatora przedniego oraz amortyzacji siodla. Nie potrzebuje dynama wewnetrznego oraz zewnetrznego. W starym rowerze mam opony 700 x 32C i nadaja sie na dojazdy do pracy idealnie, wiec nie chcialbym miec szerszych opon, lub w ostatecznosci moge dokupic sobie opony, o ile obrecze beda w stanie zmiescic taka opone. Mowiac szczerze...nie znalazlem takiego roweru, ktory by spelnial moje wymagania. Jedyny trekking, na jaki natknalem sie bez amortyzacji o dobrych parametrach to Kross Trans Africa, ale to juz zupelnie inna polka cenowa. Bede wdzieczny za pomoc.
×
×
  • Utwórz nowe...