Skocz do zawartości

Oskarr

Użytkownicy
  • Postów

    2 964
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Oskarr

  1. Teraz masz dętki. To, że koła są pod tubeless oznacza, że masz przygotowane felgi i przygotowaną oponę. Dokupujesz tylko wentyle i mleko. Później wyrzucasz dętkę, wsadzasz wentyl, ja polecam podjechać na stację benzynowa gdzie jest kompresor, zalać 150 ml mleka i sptzelic z kompresora aby się uszczelniło. Popmka może Ci się uda w domu, może nie
  2. Zaczyna być monotonne i nużące wyjaśnianie, że nowoczesne rowery mtb są jednak trochę szybkie i wcale nie muszą zamulać. Jeśli rowery mtb są wolne to jak to się stało, że w mistrzostwach polski na gravelach całe podium zdobyli zawodnicy na mtb? "W Starachowicach w dniu 4 września odbyły się pierwsze Gravelowe Mistrzostwa Polski, gdzie po tytuły w elicie sięgnęli Paweł Bernas oraz Barbara Borowiecka. Niestety nie obyło się bez kontrowersji, bo całe podium w elicie mężczyzn zajęli zawodnicy, którzy wystartowali na rowerach górskich, co jest dopuszczone przepisami UCI, ale nie przypadło to do gustu społeczności gravelowej w Polsce." https://gravel.love/2022/09/michal-glanz-jbg-2-cryospace-calkiem-udany-debiut-gravelowe-mistrzostwa-polski/
  3. Te hutchinsony krakeny są ok. Raczej żadna wkładka do mtb nie zabezpieczy przed kolcami z róży czy akacji. Rodzice mają te hutchinsony w swoich mtb, przejechane po 3kkm i zero przebić, na upalam te opony w fullu na trasach enduro, jestem z nich zadowolony. Jakbyś chciał mieć całkowicie nieprzebijalne opony to możesz kupić schwalbe maratony ? A na poważanie to przyszłościowo jakieś continentale racekingi z wkładką antyprzebiciową. Możesz też kupić dętki zalane płynem, są ciężkie ale się same uszczelniają, mleko to trochę więcej problemów. Ja bym kupował mleko stansa albo continentala, stans chyba lepszy, później opony zalać dużą ilością mleka, tak z 150-200 ml na koło, będzie to czołg ale nieprzebijalny. Do zużycia opon takiej opony raczej nie czyścimy, będzie z roku na rok cięższa, ale powinna być pancerna. Duże dziury musimy albo zatkać taką specjalną gumą, albo załatać łatką, są specjalne łatki do łatania tubelessów, zwykłe łatki wchodzą w reakcję chemiczne z mlekiem więc nie polecam. Mocno dziurawe opony zostawiam do jeżdżenia z dętkami. Ja robię tak: Wyścigowy rower co sezon dostaje nowe gumy zalane mlekiem. Na nowy sezon jak przyjeżdżają nowe gumy, stare opony dostają dętki i idą do rowerów rodziny. Chyba, że zero bieżnika albo natrafi się szkło, które uszkodzi oponę tak, że nie ma czego ratować to śmietnik.
  4. Już tłumaczę. Dużo jeżdżę, sporo się ścigam, lubię rywalizację, ścigam się wszędzie w okolicy gdzie coś organizują, jeśli tylko mam wolny termin. W poniedziałki zwykle robię interwały to zamiast interwałów w niedzielę w ramach treningu wystartuje sobie w jakiś lżejszych zawodach mtb. Jeżdżę też w grupach gdzie jeździmy w okolicy torunia po lekkich terenach mtb, często szutry itp. Czasem wyskakuję na ustawki szosowe. Znajomi też startują w przełajach, tam raczej kibicuje, po ściganiu w mrozie przez tydzień mam chrypę więc wolę sobie odpuścić ze względu na komfort. Tyle wstępem. Na Parę pojeżdżawek szosowych przyjechali chłopacy z gravelami, pomimo jazdy w cieniu aero, bez dawania zmian itp nie byli w stanie utrzymywać prędkości 35-38 km/h. Szosa z 3 biegami z przodu albo 2x11 spokojnie dawała radę się trzymać, do takiego użytkowania więc gravel odpada. Na pojeżdżawki szutrowo mtb, do których według opisów rowery gravelowe powinny być idealne, przecież jeździmy po albo leciutkim terenie albo po szutrach, przyjeżdżało początkowo jakieś 30% osób na gravelach. Po miesiącu na 30 mtb 0 graveli. Nie dawali rady utrzymywać tempa grupy, grupa nie jeździła jakoś strasznie szybko, moja narzeczona się utrzymywała a ona generuje na swoim mtb jakieś 160 ftp. Na szutrach spoko ale przy jakichkolwiek leśnych odcinkach gdzie było trochę piachu, przejazdy po lekkim, naprawdę lekkim terenie, zostawali w tyle albo byli wytłuczeni. A, dwóch się połamało przy zjeździe z górki w pierwszym miesiącu. Dalej kwestia jeżdżenia po mieście, mieszkam w toruniu, toruń jest mały, w zimę rzeczywiście sporo znajomych się przesiada na gravele ale po mieście raczej jeżdżą na mtb, mtb jest bezpieczniejsze, masz szybszą reakcję w hamowaniu, nie skosi Cię auto, masz lepszą kontrolę nad rowerem. Ścigałem się czymś na wzór gravela, nikt mi nie wmówi, że kontrola jest podobna, nie jest. Nawet jak na gravelu przejedziesz jakąś ścieżkę, jeśli pojedziesz za ostro dochodzi uślizg przedniego koła, który w gravelu jest bardzo ciężki do wyprowadzenia. Na mtb ze względu na inny kąt główki mostka taki poślizg jest cięższy do uzyskania a nawet jak się uzyska to jest łatwy do wyprowadzenia, podparcia, kontrolowanego upadku itp. Na wyścigach mtb miałem mnóstwo poślizgów, przednie koło Ci płuży na pół metra na błocie i nawet się na to nie oglądasz, ciśniesz dalej i się śmiejesz z tego, na gravelu ze względu na większą masę na przednim kole taki poślizg w 90% kończy się bolesnym (patrz akapit wcześniej ze wzmianką o połamanych gravelowcach) upadkiem. Na lekkich maratonach mtb czasami startują ludzie na gravelach którzy są masakrowani przez mtb. Po prostu tak jest, nie zagniemy tego, nawet jak idzie po dość prostym dla mtb terenu. Nie przegrałem nigdy na żadnym maratonie mtb z jakimkolwiek gravelu, nie ma się co dziwić, bo nie do tego służą. Na forum natomiast są narracje, że kup gravela, będziesz szybciej jeździł od mtb, na singlach też możesz pojeździć, no nie do końca. Gravele mają jednak sens, nie przeczę temu. Znajomi w zimę jeżdżą na gravelach trasy po 60-100 km, szosą wtedy jest za zimno bo za szybko się jedzie, mtb średnio korci bo w lesie błoto i powalone drzewa po jesieni. Gravel jest spoko rowerem do długich tras po różnych nawierzchniach bo możesz sobie znaleźć wygodniejszą pozycje przy kierownicy... Ale to samo zrobi szosa z oponami 35 c ? Tak jak przynajmniej znajomi ze stravy jeżdżą, nie robią tras mtb, nie korzystają z napędu który daje im szansę podjechać pod strome leśne ścieżki, od tego mają mtb i w takich warunkach mtb będzie lepiej jeździł i przyjemniej. Osoby które znam, które jeżdżą na gravelach to zwykle osoby z 3 rowerami, z szosami race na ustawki, mtb do hartania w lesie i gravel sobie dokupują jako taki rower do przebiegów jak jest zimno. Ale to jest jakaś forma uzupełnienia do wcześniejszych rowerów. Mając mieć jeden rower wolałbym mieć albo szosę z możliwością wrzucenia szerszych opon jeśli jestem bardziej szosowy albo mtb hardtail jeśli jestem bardziej nastawiony na las. Gravel bym sobie kupił jakbym mieszkał w kanadzie i do kolejnego domu miał 30 km po szutrach. Niestety nie mieszkam w kanadzie. Mam w domu rowery typowo miejskie, trekingowe, crossowe, miałem coś na wzór gravela, po przejściu tych wszystkich rowerów obecnie cała rodzina turystycznie jeździ po prostu na mtb.
  5. boost odnosi się zwykle do samej ramy. Jak pisał Jacek, 135 mm QR, 142 sztywna oś bez boost, (ze 141 qr się nie spotkałem) i 148 mm szerokości i 12 mm średnicy. Z przodu albo qr albo boost 110 mm z 15 mm szerokością. Ogólnie jak jest sztywna oś jest dobrze, trek stosował rok czy 2 lata temu 142 mm bez boosta, podobnie indiana w X7, później dali już 148. Ważne, aby nie było QR.
  6. Na tych michelinach wychodził nowy z decathlonu. Są tragiczne. Przejście na conti ultra sporty dały średnią prawie 2 km/h wyższą, jest to gigantyczna różnica. Jesteś pewien, że triban 500 jest na sorze? Miałem Tribana 520, obecnie jeździ na nim mój młodszy brat, rower jest jako taki, jak to napisał Jacek. Ogólnie spoko, do czasu aż nie ścigasz się na ustawkach to nie odczujesz miękkiej ramy czy nędznych kół. Mój stary egzemplarz ma już koło 7kkm, wymieniany łańcuch 2 razy i raz kaseta. Decathlon dawał plastikowe łańcuchy które się rozciągały od samego patrzenia, więc jeśli nie był łańcuch wymieniany to licz się z wymianą łańcucha i kasety. Ale wracając do sory. 520 była na sorze 500 była na czymś gorszym, tańszym. Może wcześniej albo później to zmienili.
  7. Dorzuciłem zdjęcia, aby ktoś nie pisał, że nie jeździłem. Jeździłem ? Na 1 i 4 zdjęciu foty z zawodów XC w Kwidzynie z 2019, 2 i 3 to trasy na które grawele się nadają, ale świetnie sobie radzi tam też zwykła szosa na oponie 28-32.
  8. Ja również jestem wśród osób, które hejtują gravele. Chcesz jeździć po singlach - lepiej kupić mtb ht, chcesz jeździć po asfaltach, lepsza będzie zwykła szosa, chcesz wjeżdżać na szutry - kupujesz szosę gdzie wejdą opony do 35mm. Zwykła szosa z kasetą 11-32 z korbą 30-39-50 wjedzie wszędzie tam, gdzie wjedzie gravel, problem z brakiem sprzęgła w przerzutce nie występuje, bo to nie jest rower na tak dziurawe drogi. Jak jest górka na tyle stroma, że w zwykłej szosie by brakowało biegów mając opcje 30x32 to szybciej jest zejść i nieś rower. A no i szosa jest tańsza i lżejsza. Piszę to jako osoba, która starała się wjechać swoją szosą na szerszych oponach wszędzie i udowodnić wszystkim, że takie rowery są sensowne - nie są. Wkoło torunia mamy sporo szutrowych dróg, na których spokojnie mogę jechać na szosie z oponą 28mm. 25 mm też dawała radę, jechało się tylko trochę wolniej. W okolicy moich rodziców, formalnie już w warmińsko mazurskim, jest sporo szutrów, które są tarką i są zbyt niewygodne na szosę/grawela. Więc albo mamy szutry, po których przejedziemy szosą z oponą 32 albo mamy szutry, które i tak będą niewygodne i nas wytelepią. Kupiłem parę lat temu jako pierwszy porządny rower Tribana 520. Przyjmował opony 35 mm, kosztował 2400 zł, napęd sora 3x9, karbonowy widelec, 9,8 kg. Dało radę nim skoczyć na ustawke po włożeniu wąskich opon 25mm, na oponach 32 mm śmigał po szutrach i startowałem nim w różnych zawodach mtb i XC bo w regulaminie nie mieli zapisu o zakazie. Później pojawił się pierwszy mtb i okazało się, że najlepszą konfiguracją jest opona ultrasport 28mm zwijana za 60 zł, która dawała radę na ustawkach i mogłem z dziewczyną pojeździć po szutrach a do wszystkiego innego wleciał mtb. Było wygodniej, szybciej, bezpieczniej. Później się narodziły gravele, oferujące tyle, że dalej starty w zawodach mtb są bez sensu, dalej mogą jak moja szosa jeździć po lekkich szutrach i też jest przyjemnie, na tarkę dalej się nie nadają, straciły przy tym możliwość wyskoczenia na ustawkę szosową. A no i oczywiście ich cena poszła o prawie 2x do góry w stosunku do wcześniejszych szos endurance, ktróre to wszystko już wcześniej robiły.
  9. ja proponuje z odbiorem w decathlonie, złożą, podjedziesz, przejedziesz się, serwisant Ci ustawi ciśnienie amortyzatora i wysokość siodełka. Wyreguluje też przerzutkę. Ja bym dopłacił do XC 100.
  10. 520 sobie odpuść. Naprawdę budżetowa opcja, takie minimum przyzwoitości to jeszcze stary rockrider st 540, to był najtańszy rower z tłumikiem olejowym w amortyzatorze, ale dalej z qr s kołach i sprężyna zamiast powietrza. 520 też jest na qr i sprężynie.
  11. Rowery mtb jakie można polecić zaczynają się od około 3500-3800 zł. Najtańszy to idniana x7/x8 z media Marktu. Ciężko jednak z dostępnością, ale może gdzieś w twojej okolicy zalega jeszcze w sklepie. Indiana ma sztywne osie 142mm osie, czasem z boost 148mm i napęd 2x10 albo 2x11 deore. Kolejne warte polecenia to rowery rockridera, expl 540 z powietrznym amortyzatorem i napędem 1x10 albo xc 100 z lepszym amortyzatorem, lżejszy, od expl 540 z lepszym napędem 1x11 ale xc 100 nie ma otworów do montażu bagażnika (można montować na obejmy) I nie ma otworów na błotniki (podobnie można montować na obejmy). Przy porównywalnej cenie xc 100 jest lepszy, przy różnicy więcej niż 500 zł brałbym expl 540. W okolicach 6k są xc 120, napęd 1x12, rama taka sama jak w xc 100, lepsze hamulce, lepsze koła i trwalszy amortyzator niż w xc 100. W decathlonie są jeszcze dostępne rowery 2nd hand, w praktyce sprzedają tam rowery które mają różnego rodzaju ryski po przechowywaniu w magazynie i testowaniu tych rowerów w sklepie. Wysyłkowo radony z Niemiec że sprawdzonych sklepów, osprzętowo porównywalne do xc 120 ale trochę tańsze. Decathlon daje jednak najlepsza gwarancję na rynku, nie robią problemów jeśli coś popsujesz i zwykle wymieniają uszkodzone elementy na swój koszt.
  12. W xc 120 się nie obsuwa, w xc 900 też miałem problem. Dokręć mocniej, to aluminium więc wytrzyma. Możesz ewentualnie zgłosić do decathlonu, może Ci sztyce wymienią na taką co trzyma rozmiar choć to może być też kwestia dokładności w wykonaniu ramy
  13. Dzielisz większą przez mniejsza, im większy wynik tym szybciej jedziesz, im mniejszy tym wolniej.
  14. To już gorszą oferta, ja bym nie brał. Podstawowy powietrzny rockshock, hamulce mt 200 - najtańsze markowe hydrauliki, podstawowy napęd deore. Maks 6k. Będzie monotematycznie ale xc 120 wygrywa w każdym aspekcie plus jest tańszy.
  15. W cenie do 5500 spoko opcja.
  16. Nie, nie żartuje, tak, łańcuchy przy nieumiejętnej jeździe strzelają. Jest to normalne. Zazwyczaj strzela spinka jak ktoś redukuje na raz np 10 biegów i staje w korbie zanim łańcuch się ułoży. Jak Ci strzeli to raczej musisz go wymienić po zawodach. Zawodnicy raczej są z tym oswojeni i starają się stawać w korbie zanim bieg się nie ułoży. Zawodnicy z czołówki światowej zmieniają łańcuchy przed ważnymi zawodami. Na zawodach nie jeździ się w miarę możliwości na największych tarczach w XC bo jest to nieekonomiczne ze względu na tarcie jakie tam występuje. Mając zębatkę 52 z tyłu często byłoby szybciej pobiec niż jechać na zawodach na takim młynku.
  17. 400 watów to niestety nie jest dużo. Ja w czasie sprintów dochodzę do 1500w a ważę tylko 68 kg. Przelozenie takiej mocy przy najnizszmym biegu albo by spowodowalo uslizg koła albo uszkodzenie czegos w napedzie. Konie z którymi jeżdżę wyciskające powyżej 2kW w sprincie już muszą bardziej uważać. Ja się staram nie wchodzić powyżej 400 watow do czasu aż bieg się ładnie nie zapnie i nie mam pewności że nie zerwę łańcucha- najłatwiej zerwać podczas zmiany biegów, na zawodach strzelają łańcuchu regularnie, mi się jeszcze na szczęście nie zdążyło. Jak ma się kasę aby co wyscig zmienić łańcuch na nowy xx1 to szansa na zerwanie maleje ? w szosie po mieście jeżdżę głównie ma 1 blacie, daje mi swobodną jazde do 34km/h, za miastem wchodzi drugi blat. W miescie na mtb nie schodze ponizej 5 biegu. Zwykle ruszam cos z okolicy 5-6 stajac w korby. Na karbonie ht mogę jechać tak z 2 biegi wyżej niż na Alu fullu. mniejsza z watami, waty nie niszcza napedu, naped niszczą nm. Z korbą 175mm naciskajac na pedal z siłą 100kg mozemy wygenerowac 175nm, z korbą 34 i kaseta 52 wchodzi 270 nm przekazane na tylny bebenek i kasetę i koło. Dotyczy to zarowno 1x jak i 2x i 3x. Warto jednak jak przy przenoszeniu takiej sily lancuch jest raczej prosty.
  18. Dałoby radę, tylko po co? Ścigałem się w zeszłym roku z chłopakiem na takim RR, chłopak miał z 20-30 kg nadwagi i ściągnięty czujnik prędkości (nie odcinał mu mocy powyżej 25km/h). Mi do idealnej sylwetki brakuje około 2 kg, ja na karbonowym rowerze XC, regularnie trenujący i ścigający się. Dałem radę trzymać jego prędkość przez 10 km, później odpadłem, u mnie tętno 180+ u kolegi okolice 150. Opony wpłyną Ci jedynie na szybsze zużycie baterii (ładowanie co 50-70 km zamiast 60-80) i będą cichsze. Wydaje mi się, że XL będzie ok, najwyżej skrócisz mostek. Opony 27,5 2,4" mają taką samą średnicę jak opony 28x1,5 cala. Wsadzenie węższej zmniejszy Ci koło.
  19. Teraz to ja Ciebie nie rozumiem. Kolega twierdzi, że w napędzie 2x i 3x są większe przekosy niż w napędzie 1x. W poprawnie użytkowanym rowerze te przekosy są mniejsze, na dowód dodałem link do kalkulatora i zdjęcie z kalkulatora. Ja sam uważam napęd 1x za bardzo uniwersalny i dla większości ludzi wystarczający, użytkując codziennie napęd 1x12 i 2x11 nie mogę jednak się zgodzić, że podjeżdżając pod górkę albo zjeżdżając z górki w napędzie 2x mam większe przekosy.
  20. Ja bym kupił albo est 500 z decathlona za okolice 8k albo dołożył do e st 900. Tam masz już rower, którym oprócz do pracy i po równych ścieżkach rowerowych polatasz po singlach i wjedziesz w góry. Odpinając czujnik prędkości z tylnego koła psuje się ograniczenie prędkości i rower nie przestaje przyspieszać powyżej 25 km/h ?
  21. zaczynam wątpić w ludzkość. W kalkulatorze i w zdjęciu które wysłałem wynika, że w napędzie 2x10 przy poprawnym użytkowaniu nie masz przekosów i możesz korzystać bez przekosów z biegów 1x1-8 i 2x3-10, masz też w razie czego dublujące się biegi w środku aby nie musieć od razu redukować. Jednocześnie masz zaznaczone na zdjęciu, że z napędem 1x12 nie powinieneś korzystać z biegu 1x1 i 1x12. Już zaczynam wątpić czy tego nie widzisz czy nas trolujesz a My jak Ci debile próbujemy Ci jakoś rozjaśnić sytuację.
  22. Masz porównanie napędu 2 blatowego z napędem 2x10, z 1x12. Ustawione te same dopuszczalne krzyżowanie łańcucha, według kalkulatora w 1x12 nie powinno się korzystać z 1 i 12 biegu. Do tego zero dziur. Biorąc napęd 2x11 jeszcze mniejsze przerwy by były http://www.gear-calculator.com/?GR=DERS&KB=22,36&RZ=11,12,14,16,18,21,24,28,32,36&UF=2215&TF=90&SL=2.1&UN=KMH&DV=speed&GR2=DERS&KB2=34&RZ2=10,12,14,16,18,21,24,28,32,36,42,50&UF2=2215
  23. Tu się lekko nie zgodzę, uwzględnij, że w mtb masz koło o większej średnicy, raczej w fitnesie nie wejdzie 2,35", czyli tyle ile ja mam w mtb. Jakieś 5% różnicy, Wychodzi więc korba nie 40 a 38, korby 38 możesz wsadzić np. do rockridera na którym jeżdżę
  24. Ze względu na takie osoby jak Ty polecam właśnie napędy 1 blatowe. One rzeczywiście przy nieumiejętnej jeździe krzyżują się mniej niż napędy 2/3 blatowe przy nieumiejętnej jeździe. Moim rodzicom podpasowało bo wcześniej nie chciało im się machać przednią przerzutką. Jednak nikt jeżdżący trochę poważniej nie krzyżuje łańcucha w napędach 2/3x mocniej niż w napędzie 1x. Linia łańcucha w napędzie 1x12 w korbie boost z kołami boost nie wygląda tak, że masz prosty łańcuch w zakresie 1x5. Ja w moim rockriderze mam prostą linię łańcucha przy 1x7-1x8. Napęd działa więc ładnie w zakresie 4-11, ale przy biegach 1,2,3 i 12 już go trochę słychać. Przy pokonywaniu długich podjazdów na najniższym biegu, mam na myśli góry, gdzie masz do zrobienia 500 metrów przewyższenia na 3-4km, gdzie w napędzie 1x12 jedziesz non stop na najniższym biegu, napęd męczysz zdecydowanie bardziej, niż jakbyś pokonywał ten sam podjazd z napędem 2x10 z ustawionym biegiem 1x1 albo 1x2. Oprócz zużycia samego napędu dochodzą Ci znikające waty wynikające z tarcia. Ścigając się przy ostrych podjazdach staramy się z chłopakami nawet nie korzystać z najniższych biegów ze względu na mocny wykrzyż, łatwiej na mocnym wykrzyżu zerwać łańcuch, sumarycznie też idzie więcej energii na wykonanie podjazdu niż na drugim biegu. W napędach 3x9 jadąc na środkowym blacie operowało się w zakresie biegów od 3 do 8 też właśnie ze względu na mocne krzyżowanie się łańcucha.
  25. kupa. W tym budżecie ten wygrywa: https://www.decathlon.pl/p/rower-elektryczny-gorski-mtb-rockrider-e-st-900-27-5/_/R-p-168875
×
×
  • Dodaj nową pozycję...