Jak dobrać łańcuch do roweru

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.



Jaki jest łańcuch rowerowy, każdy widzi :) Są to blaszki połączone sworzniami, które pracują na zębatkach kasety i korby. O tym jaki łańcuch pracuje w naszym rowerze, zaczynamy myśleć zazwyczaj wtedy, gdy wymaga on wymiany (w tym tekście dowiesz się także, jak ocenić, kiedy łańcuch nadaje się do wymiany). Pierwszą rzeczą, jaką musisz wiedzieć kupując nowy łańcuch to ilość zębatek (rzędów) jaką masz w kasecie/wolnobiegu w rowerze. Ta informacja jest ściśle powiązana z szerokością łańcucha, o czym napiszę za chwilę.

Druga sprawa to jakość napędu z którego korzystasz. Ta kwestia jest mocno dyskusyjna. Na rynku dostępne są różne grupy osprzętu, każdy producent ma w swojej ofercie napędy z różnych półek cenowych. I teoretycznie łańcuch powinno się dobierać w pierwszej kolejności do kasety i zębatek na korbie jakie się posiada. W internecie nadal trwają dyskusje nad „twardością łańcuchów i kaset”, zresztą zobacz komentarze pod moim wpisem na ten temat. Według mnie wszystkie łańcuchy danego producenta są robione z tego samego materiału, jedynie ich wykończenie może być inne. Mogą się różnić kulturą pracy, ewentualnie trwałością na rozciąganie, ale samą kasetę będą zużywać w tym samym stopniu.

Obecnie w łańcuchach zaczyna trochę się zmieniać i topowe modele zdecydowanie różnią się od tych tańszych. Łańcuchy m.in. Shimano, Campagnolo, SRAM, Connex z 10 i 11 rzędowych grup mogą mieć sworznie puste w środku, niektóre blaszki mogą być perforowane, a łańcuchy są kierunkowe. To zmniejsza ich masę oraz poprawia płynność zmiany przełożeń. W każdym razie różnice cenowe między łańcuchami nie są aż tak znaczące, każdy może eksperymentować czy wystarczy mu łańcuch klasy Deore, czy lepszy będzie topowy XTR, a może coś niezależnego producenta (Connex, Accent itd.)

Wracając do szerokości łańcucha, wraz ze zwiększaniem się ilości przełożeń, łańcuchy robią się coraz węższe. Jeżeli w rowerze masz napęd jednorzędowy, czyli nie ma zewnętrznej przerzutki, do wyboru jest łańcuch o szerokości wewnętrznej 1/8 cala (3,17 mm) lub węższy 3/32 cala (2,38 mm). Nie ma jednej uniwersalnej zasady dobierania szerokości łańcucha do typu roweru. Teoretycznie większość BMX-ów, ostrych kół, rowerów z przerzutkami w piaście ma łańcuch 1/8 cala. Mimo wszystko zdarza się, że pojawiają się tam też węższe łańcuchy 3/32. Najlepiej sprawdź na zębatce, czy nie ma wybitej szerokości łańcucha, a jeżeli tak nie jest, zmierz szerokość wewnętrzną łańcucha lub zabierz go do sklepu rowerowego.

Z rowerami, które mają zewnętrzne przerzutki sprawa jest trochę prostsza. Jeżeli masz 5/6/7/8-rzędowy napęd, do Twojego roweru będzie pasował praktycznie każdy łańcuch który jest oznaczony tymi cyframi. Jeżeli chcesz np. przełożyć łańcuch z roweru z sześcioma zębatkami do takiego z ośmioma – nie ma problemu.

Napędy z większą ilością zębatek wymagają jeszcze węższych łańcuchów. Tu już nie jest tak fajnie, jeżeli chodzi o uniwersalność. Jeżeli masz napęd 9-rzędowy, kup łańcuch przeznaczony do dziewięciu rzędów. Tak samo z 10-rzędowym i 11-rzędowym. Pojawia się tutaj też kwestia kompatybilności łańcucha z kasetą różnych firm. Producenci miewają różne standardy produkcji, wynika to z niechęci do ustalenia w 100% zgodnych wytycznych. Wystarczy w Google wpisać takie hasło jak „Shimagnolo”, by znaleźć wiele dyskusji na temat łączenia ze sobą części Shimano i Campagnolo. Sprawa oczywiście dotyczy nie tylko łańcuchów, ale także przerzutek i manetek. W każdym razie przed zakupem „obcego” łańcucha najlepiej jest sprawdzić czy będzie on pasował do Twojej kasety.

Mimo tego, że teoretycznie łańcuchów 9/10/11-rzędowych nie powinno się ze sobą wymieniać, w internecie pojawia się sporo pytań czy da się to zrobić, a największą dyskusję na ten temat znajdziesz tutaj. Ja wychodzę z założenia, że jeżeli coś ma działać tak jak powinno, to nie ma co kombinować. Tym bardziej, że z relacji tych, którzy mieszali części ze sobą płyną różne opinie, jednym działa, innym działa średnio, jeszcze innym nie działa. Lepiej niekompatybilny łańcuch sprzedać i kupić taki, który będzie pasował, niż zastanawiać się co robić.

Na całe szczęście, jeżeli chodzi o wymiary, łańcuchy różnią się tylko szerokością wewnętrzną i zewnętrzną. Jeżeli chodzi o odległość między sworzniami, to jest ona od bardzo wielu lat identyczna dla wszystkich łańcuchów i wynosi 0,5 cala (12,7 mm). Mam nadzieję, że ten standard się utrzyma i żaden z producentów nie wpadnie na pomysł by jeszcze skomplikować wybór łańcucha.

Po zakupie nowego łańcucha trzeba go będzie jeszcze skrócić do odpowiedniej długości, o czym przeczytasz tutaj. A o tym jak samemu wymienić łańcuch znajdziesz informacje tutaj.

 


 
  • Domin

    Trochę tych łańcuchów już zajechałem i jedyne co mogę dodać to by omijać najtańsze modele z racji na ich trwałość (chodzi o łańcuchy wąskie do napędów z przerzutkami). Oczywiście jeśli ktoś jeździ niewiele to i taki łańcuch wytrzyma dość długo ale jeżeli wykręca się w sezonie 2-3tys km to zwyczajnie szkoda pieniędzy. Ze swojego podwórka – łańcuch znanej amerykańskiej firmy z wysokiej grupy przeżył cały sezon (na dziś jest do wymiany) podczas gdy najtańsza alternatywa tego samego producenta po 1kkm nadawała się na bransoletki. Podobnie było wcześniej z wyrobami japońskiego potentata ;)

    • MLJ

      2-3 tys km rocznie to robią „niedzielni”
      Ja jeżdżę 7-8 kkm rocznie, co i tak jest małym wynikiem w porównaniu do niektórych co kręcą 20-50 tys..
      Kupuje najtansze kasety (40-50 zł), najtańsze łańuchy (25 zł) od shimano i zawsze na takim przejade pełny lub prawie pełny rok..Trzeba sie tylko nauczyć jezdzić na odpowiednich przełożeniach. Dodam też że jeżdzę cały rok, nawet jak śniegiem sypnie..
      Więc bez przesady z tą szkodą pieniędzy..
      Pozdrawiam..

      • Ja już bym się tak nie przechwalał kto i ile :)

        To nie jest zła metoda, żeby katować jedną kasetę i łańcuch aż do ich śmierci. Choć szybciej się zużywają przednie tryby, no i po jakimś czasie mimo wszystko część trybów na kasecie się zajeździ.

        Tak naprawdę to podejrzewam, że większość „niedzielniaków” właśnie tak jeździ.

        • Domin

          I to właśnie sedno sprawy – czy ktoś jedzie do śmierci łańcucha i kasety (a nieraz i zębatek korby) czy zmienia same łańcuchy. Widzę, że dużo nauki jeszcze przede mną z dziedziny doboru przełożeń – mam nadzieję, że samo przyjdzie jak zacznę kolejne tysiące km ;-)

        • MLJ

          Problem „niedzielnych” jest to, że nie tylko nie potrafią zmieniać przełożeń, ale tez kompletnie o rowery nie dbają.
          Często swoje rowery wyciągają dopiero w kwietniu/maju, dziwiąc się czemu łańcuch pordzewiały, czy opony powietrza nie mają. A takie niedbalstwo powoduje, że rzeczy niszczą się szybciej.

          Ja po prostu o tej samej porze kupuje cały zespół napędowy (kaseta, łańcuch, czasem korba, choć ta wytrzymuję najdłużej). A potem mam go przez 10 miesięcy czy cały rok. Dobra metoda i niedroga, Nie bawię się w metody dwu-trzy łańcuchowe, to raczej szosowa zabawa.

          A co do przebiegów, to nie było moi zamiarem się chwalić. To taka odpowiedź na usera domin i Jego fragment o unikaniu najtańszych łańcuchów przy przebiegu 2-3 tys.

          Na podstawowym Shimano, też można, tylko trzeba też te komponenty regularnie smarować.

          Najlepszego w Nowym Roku :)

      • Anonim

        50 000 km : 365 dni = 136.99 km/dzień. Dzień w dzień – czy jest metr śniegu, czy „żabami pierze”. Pytanie: czy takie osiągi (jeśli prawdziwe) dowodzą wyższości czegokolwiek (kogokolwiek) nad czymkolwiek (kimkolwiek)? Czy jazda na rowerze ma być środkiem czy celem?

        Czy tak tu pogardliwie wyśmiewani „niedzielni” są gorszymi ludźmi lub mają mniej frajdy z jazdy na rowerze? Może kosztem mniejszych osiągów mogą więcej zobaczyć, pozachwycać się naturą? Może, po prostu, ci „niedzielni” nie mogą poświęcić więcej czasu na jazdę, bo pracują, mają rodziny i inne codzienne obowiązki? Doba ma, niestety, tylko 24 godz. :-(

        • Jeżeli gdziekolwiek poczułeś, że osoby jeżdżące bardzo okazyjnie są tu na blogu wyśmiewane czy pogardzane, daj mi znać w których fragmentach, usunę je.

          Na blogu nie toleruję kłótni, obraźliwych sformułowań i niepotrzebnych przepychanek. Ale nie zauważyłem, by tutaj były gdziekolwiek wyśmiewane jakiekolwiek osoby.

          No chyba, że tacy co jeżdżą w nocy bez lampek :)

          • Anonim

            Proszę bardzo:

            MLJ Łukasz Przechodzeń • 1 dzień temu

            Problem „niedzielnych” jest to, że nie tylko nie potrafią zmieniać przełożeń, ale tez kompletnie o rowery nie dbają.
            Często swoje rowery wyciągają dopiero w kwietniu/maju, dziwiąc się czemu łańcuch pordzewiały, czy opony powietrza nie mają. A takie niedbalstwo powoduje, że rzeczy niszczą się szybciej.

            =========================================
            Zupełnie nieuprawnione wnioski i uogólnienia. Śmiem twierdzić, że „niedzielni” mają więcej czasu, by zająć się konserwacją swojego rower, a poza tym nie eksploatują rowerów w ekstremalnych warunkach. To raczej „zawodowcy” nie dbają o swoje rowery – często widzi się takich ochlastanych błotem po czubek głowy i na „zagnojonych” rowerach, bo nie honor zejść z roweru przed jakąś przeszkodą wodno-błotną, lecz należy z fasonem sforsować ją wpław.

            Zupełnie na marginesie – nie wiem skąd biorą się te opowieści o rozlatujących się i rdzewiejących łańcuchach i innych elementach osprzętu. Normalnie zakonserwowany łańcuch nie ma prawa zardzewieć, nawet, po jeździe w deszczu. Jeżdżę na twardych przełożenia – przeważnie 52/17 – można by mnie zaliczyć do górnych stanów „niedzielnych”, mam normalny (nie jakieś górne półki) osprzęt, a łańcuch i wielotryb wymieniałem bardzo dawno temu. Ale po prostu dbam o nie – co 300-600 km zakładam maszynkę do czyszczenia łańcucha oraz czyszczę tryby wilgotnymi chusteczkami czyszczącymi; a następnie spryskuję je (łańcuch i tryby) konserwującym aerozolem (z marketu).

            • Być może Twoja frustracja wynikła z niezrozumienia sformułowania „niedzielniak”. To tak jak z określeniem „gimbus”. Zazwyczaj nie oznacza ono osoby chodzącej do gimnazjum, a jedynie osobę, która swoim zachowaniem i podejściem do życia sprawia, że można jedynie załamać ręce.

              MLJ faktycznie trochę się zagalopował w generalizowaniu, że osoby jeżdżące 2-3 tysiące kilometrów rocznie nie potrafią dbać o rower, co jest sporym nadużyciem.

              W każdym razie dla mnie „niedzielniak” to mimo wszystko osoba, która totalnie nie dba o rower, jeździ ze źle ustawionym siodełkiem, skrzypiącym łańcuchem i nienapompowanymi kołami.

              Mniejsza o nazewnictwo, jednak nie przesadzajmy z pogardą i wyśmiewaniem. MLJ odrobinę popłynął we wnioskach i tyle.

              P.S. Przełożenie 52/17 nie jest jakoś szczególnie twarde i bardzo dobrze, bo szkoda kolan. Z kalkulatora Sheldona Browna wynika, że jest to podobne przełożenie do 36/12 na którym bardzo często ja się poruszam.

              • Anonim

                Nie przesadzajmy – nie ma mowy o frustracji. To tylko upomnienie się o adekwatne używanie słów i pojęć. Określenie „niedzielni” zostało użyte w znaczeniu pejoratywnym i nie było uzasadnione tematem postu. Po prostu, przy okazji MLJ zapragnął się dowartościować się, jako ten lepszy w stosunku do „niedzielnych”. Obaj jesteśmy zgodni, że zamieszczone uogólnienie było nieuprawnione i nieuzasadnione; jak wszelkie uogólnienia.

                O siłach działających na łańcuch, a także o sile napędowej kolarza nie decyduje wyłącznie przełożenie, rozumiane jako stosunek zębów tarczy suportu i zębatki wielotrybu (kasety). Trzeba uwzględnić opór układu rower + kolarz oraz długość korby i promień tylnego koła. Tak, więc, na przykład przełożenia 48/16 i 36/12 są równoważne, tylko w przybliżeniu.

                • Kalkulator Sheldona bierze pod uwagę wielkość koła i długość ramion korby, chociaż fakt – nie wiem jakie długie Ty masz.

                  Oczywiście same wyliczenia są przybliżone i wyliczone teoretycznie, ale mimo wszystko pewien pogląd na to dają jak „twarde” to przełożenie będzie.

                • MLJ

                  Mój pierwszy post dotyczył zupełnie innej sprawy, mianowicie odpowiedzi na usera Domin który stwierdził że jak ktoś jezdzi

                  2-3 tys. km w sezonie, to nie powinien kupować najtańszych komponentów, bo to szkoda pieniędzy….To oczywiście bzdura i tylko po to przytoczyłem moje sezonowe osiągi na właśnie tych najtańszym osprzęcie..
                  Przesadziłem z wrzuceniem wszystkich niedzielnych do jednego wora..Za to przepraszam..
                  Ale też nie zarzucaj mi innych rzeczy..

        • lagid

          jedyny rozsądny to ty

      • radziu

        Jest jeszcze coś takiego jak jakośc jazdy, która dla niektórych jest wazniejsza niż ilosć :) Jak dla mnie 50km po górach z przewyższeniem 2000m jest bardziej wartościowe niż 1000km spacerowego tempa po asfaltach czy szutrach – ale to jak kto woli.

        Druga sprawa, to gdy się jeździ w terenie naprzemiennie góra/dół w częstych interwałach, to jakikolwiek łańcuch shimano pada w mniej niż 1000km. I nie jest wazne czy to alivio czy xtr (tak na boku: xtr szybciej padnie niż alivio).

        Generalnie dywagacje o łańcuchach bez podawani w jakich konkretnie warunkach i przy jakim stylu jazdy sie ich uzywa są bezsensu. Jeden na danym łańcuch przejedzie 10 000km i dalej bedzie działał, a drugi zajedzie ten sam łańcuch w 500km. Inaczej łańcuch znosi monotone krecenie na kadencji 80 i 120W na korbie a inaczej interwałowe uderzenia na kadencji 100 i 240W + przejście po całej kasecie.
        I na koniec ciut oliwy do ognia: wydawanie jakichkolwiek kwot na łańcuchy shimano to strata pieniedzy – są to najgorsze łańcuchy na rynku.

        • A to podstawowa sprawa – każdy jeździ tam gdzie lubi i jak często lubi :)

        • Krzysztof Libera

          Pewny nie jestem, ale lancuchow Shimano to chyba raczej nie ma. Sa tylko z napisem Shimano, a produkowane przez inne firmy glownie KMC.
          Pozdrawiam wszystkich sakwiarzy.

          • KMC współpracuje z Shimano od 1986 :) I chyba robią dla nich wszystkie łańcuchy, poza serią XT/Ultegra, XTR/Dura-Ace. A przynajmniej te łańcuchy są robione w Japonii, być może też przez KMC. Co tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, bo najważniejsze jest to, kto sprawuje pieczę nad kontrolą jakości w obu firmach.

  • Karola

    Cześć,
    łańcuch to dość śliska sprawa dla mnie. Dość szybko go zajeżdżam – staram się pracować nad kadencją, jednak jeszcze dobrze nie jest. Ostatnio wybrałam się na przejażdżkę rowerową – było trochę wilgotno. Po 4 dnia okazało się, że łańcuch zardzewiał. Oczyszczać go? Wymieniać? Zębatki tylne też dostały. Druga sprawa to w łańcuch podczas jazdy potrafi mi się zblokować na chwilę – na 1 i 2 biegu z przodu. Spotkałeś się z czymś takim?

    W ogóle w rowerze wymieniłam jakiś czas temu przerzutkę tylną na SLX – 9 i

    • Hej, chyba urwało Ci końcówkę komentarza.

      Jeżeli łańcuch tylko delikatnie pokrył się rdzawym nalotem, to możesz zdjąć go z roweru i zanurzyć w plastikowej butelce z pewną ilością benzyny ekstrakcyjnej. Niech trochę poleży, potem intensywnie pomieszaj, niech znowu poleży i znowu pomieszaj. Potem wyjmij łańcuch i dokładnie wytrzyj suchą szmatką.

      Rdza oczywiście może zostać w środku łańcucha i jeśli tak się stanie, to może być po łańcuchu.

      Warto trzymać rower w ciepłym i suchym miejscu i po jeździe w deszczu choć trochę go przetrzeć. A jaki konkretnie łańcuch Ci zardzewiał? Pamiętasz model?

      • Karola

        Widzę właśnie, że coś brzydko urwało. Łańcucha marki nie znam, został mi włożony przez znajomego, który przy okazji zmieniał przerzutki na SLX 9.

        I tu właściwie jest całe clue sprawy. Po wymianie na klamkomanetki oraz przerzutki i łańcucha to przy 1 i 2 biegu łańcuch potrafi się zblokować na chwilę.

        Wymieniłam też korbę i support. Przez jakiś czas było okej, ale po miesiącu problem powrócił. Nie do końca ze mnie niedzielny rowerzysta, bo w zimie też jeżdżę, jednak pod względem mechanicznym jest mało ogarnięta. W moim mieście nie mogę znaleźć zaufanego serwisu, gdzie byłoby coś zrobione bez jakiś dziwny komentarzy.

        Stąd pytanie tutaj:
        – zardzewiał – mnie to zszokowało, bo nawet specjalnie mokro nie było. Rower jest w suchym i ciepłym pomieszczeniu, tym bardziej mnie to zszokowało. Po prostu łańcuch wymienię, bardzo zasmuciło mnie to, że tyle zębatki też dostały – 3 dokładniej mówiąc.
        – dlaczego ten łańcuch potrafi się zblokować? I tylko na tych biegach?

        • Jeżeli chodzi o blokowanie, to strzelam, że to może być problem z wyregulowaniem przerzutki.

          Zardzewieć mógł jakiś tani łańcuch. Ja jeżdżę na Shimano CN-HG53 i nigdy nie miałem z tym problemu. Możesz też rozejrzeć się za wyższym modelem CN-HG73 jeżeli chcesz coś pod SLX-a.

          No i jeszcze kwestia smarowania łańcucha. Czym go smarujesz?

          • Karola

            Łańcuch był wymieniany wraz z korbą miesiąc temu, wtedy też kolega czymś psiknął. Wiem, że ładnie to o mnie nie świadczy, że nie spojrzałam jakiej marki łańcuch wkłada oraz czym psika. W każdym razie doznałam lekkiego szoku widząc nagle zardzewiały łańcuch. Jutro pójdę do serwisu wymienić łańcuch – wczesniej miałam Krossa, w którym zawsze miałam Shimano HG40 i nic się nie działo. To z resztą nie jest duże zmartwienie, stracę parę złotych nauczka jest.

            Blokowanie już tak – nie jest to jednak kwestia regulacji przerzutki, bo wszystko działa bez zarzutu, ładnie wchodzą i nie „biją”, są ciche, ect.

            • Hmmm… to może ja nie łapię o co chodzi z „blokowaniem”. Może to problem w tylnej piaście? Albo coś z korbą jeżeli ostatnio była wymieniana.

              Co do smarowania łańcucha, to pierwsza sprawa jest taka, że może był za mało nasmarowany. Jeśli kolega „czymś psiknął” to może to było niewystarczające.

              Zwłaszcza na zimę, ale i przez cały rok dobrze jest używać jakiegoś oleju do łańcucha rowerowego. Ja od bardzo dawna używam takiego: http://www.ceneo.pl/17141043#pid=7269

              Ale są inne, Rohloff, Finish Line, Brunox chyba. Mniejsza o to, czyścisz łańcuch i kapiesz po kropelce na każdy sworzeń łańcucha. On sobie tam wpływa i ładnie smaruje łańcuch.

              • Karola

                Blokowanie polega na tym, że nagle słyszę, że łańcuch jakby nie mógł wpaść w ząbki i i stawał. Po sekundzie niepedałowania wszystko wracało do normy.
                Dziś wymieniłam łańcuch na sram PC-951 – serwisant powiedział, że jest mocniejszy od Shimano. Sprawdzimy, Szymki bardzo szybko wyciągałam…
                Na razie zrobiłam jakieś skromne 15 km po mieście tylko, ale wszystkie biegi wykorzystane i problem blokady się nie pojawił.

                Smaruję właśnie Brunoxem – http://www.dobrerowery.pl/brunox-top-ket-100ml?gclid=CKmCkOTcgsMCFbPItAodaEcACw – zakup bez żadnej racjonalnej przesłanki. Byłam w sklepie ok lutego i była promocja ;)

                • Być może łańcuch się blokował bo był zardzewiały gdzieś w środku. Jeśli teraz chodzi, to nic tylko się cieszyć :)

                  • Karola

                    Ja się cieszę :) Choć zrobiłam się znacząco lżejsza finansowo, jak zawsze w serwisie, a przy okazji jeszcze to, jeszcze tamto….
                    Co do łańcucha, po wymianie (ok 1,5 miesiąca temu) przez 3 tygodnie chodził dobrze, później zaczął się blokować. Nie wiem, nie chcę już wiedzieć i mam nadzieje, że temat nie wróci.

                    Planujesz wpis z dzieciny konserwacji zimowej?
                    Do wiosny mam nadzieje nie odwiedzać serwisu, nie chcę też zajechać nowego łańcucha. Poszukując informacji na temat dbałości o osprzęt zimą nie znalazłam jakiś bardzo jednoznacznych informacji.
                    U mnie śniegu jeszcze nie było i się nie zapowiada. Jest mokro i zimo w granicach 0 C. Zastanawiam się jak często w takich warunkach po jeździe ok. 40 km wypinać łańcuch i wrzucać go do benzyny, a potem smarować? Ja wiem, że to w pewnym stopniu zależy, jak dużo piachu się do niego dostało, ale po mojej ostatniej przygodzie stwierdzam, że nie mam w ogóle wyczucia kiedy, go czyścić i smarować. A kiedy tylko przetrzeć szmatką.
                    No i sprawa np. WD40 na linki. Stosujesz?

                    • Czas konserwacji musisz oceniać na oko. Oczywiście jak łańcuch czy zębatki są całe zafajdane, to im szybciej tym lepiej.

                      Jeżeli chodzi o linki i zabezpieczenie ich przed mrozem, to i tak najlepszy jest olej do łańcucha. WD-40 używam jedynie do zapieczonych śrub.

                    • tomeqn

                      Może ja Ci odpowiem odnośnie konserwacji zimą. Z własnego doświadczenia zauważyłem, że przy deszczu, śniegu, błocie pośniegowym, soli itp… najważniejsze by po jeździe przetrzeć łańcuch ręcznikiem papierowym, czy nawet gazetą, tak by zebrać wodę i piach. Reszta odparuje, jeśli rower zostawimy na 2 godziny w ciepłym pomieszczeniu. Potem można wystawić na balkon i nic się nie stanie, nawet bez codziennego smarowania. Oczywiście mówię o sytuacji kiedy roweru w miarę regularnie używamy. Przetestowane na najtańszych, potrafiących rdzewieć łańcuchach (UG51, HG40).

                      Co do smarowania, można oczywiście stosować jakieś specjalne środki, ale moim zdaniem przy jeździe zimą i tak nie unikniesz piachu na łańcuchu, więc nie ma co przesadzać, bo tylko kasę wydasz, a efekt średni. Ja używam oleju do smarowania łańcuchów w piłach łańcuchowych, jest tani jak barszcz, a jednocześnie nie aż tak klejący jak np. oleje silnikowe.

                    • Taki smar może i jest tani, tylko potem weź się potem baw z mazią, jaka dzięki niemu zostaje na łańcuchu. Poza tym „drogie” oleje do łańcucha rowerowego to mit. Kupujesz buteleczkę za 15 złotych i starcza Ci co najmniej na jeden sezon, a często na dłużej.

                      Poza tym trzymanie roweru na balkonie to nie jest dobre rozwiązanie. Nawet jeżeli schowasz go do pokrowca, to będzie się tam zbierać woda, zwłaszcza teraz, gdy pada deszcz.

                      Poza tym ruszanie rano rowerem, który stał całą zimę na mrozie nie jest fajną sprawą. Smary niby wytrzymują niskie temperatury, ale bardzo wtedy gęstnieją. Lepiej mimo wszystko trzymać rower w ciepłym miejscu.

                    • Karola

                      Mój rower zawsze stoi w ciepłym pomieszczeniu więc to nie problem. Nie zawsze jednak go przetrę po jeździe….Dlatego zastanawiałam, się czy teraz np raz w tyg go wypinać, wrzucać do benzyny, wyczyścić kasety i posmarować. Co do kosztowności to zgodzę się z Łukaszem, smar mam już ponad rok zapłaciłam 16 zł i jest. Wygodnie się psika nic się nie marze.

                    • Ja akurat pisałem o oleju do łańcucha rowerowego. Te do psikania (też rowerowe) nie są takie złe, ale nie wiem czy zimą aż tak dobrze się sprawdzają. Z drugiej strony nie mamy przecież mrozów po -30 :)

                      Moim zdaniem najważniejsze to przetrzeć łańcuch, jeśli jest mokry. Szmatka i 2 minuty roboty :) A czyszczenie i smarowanie to swoją drogą. Czy co tydzień? Zależy od zabrudzeń.

                    • Maciej Rutecki

                      Co do zimy i soli, to w zasadzie jedynym rozwiązaniem jest rower, który w całości ma zabudowane wszystkie wrażliwe elementy: łańcuch, przerzutki, dodatkowe uszczelnienia na supporcie itp. Z resztą jak jest lato i
                      sucho to i piasek niesiony przez wiatr też swoje robi (na szczęście mniej).

                      W każdym razie pełna osłona łańcucha i dodatkowe uszczelnienia sprawdzają się u mnie już drugą zimę. Jeżdżę wyłącznie po posolonych ulicach (o ile ZDiZ nie zaśpi) — na semislickach na lodzie raczej nie poszaleję. :-)

                      Pokrowce na rower mają też drugą wadę: skrapla się pod nimi woda, co też skutecznie „zabija” rower.

                    • TUKAN TOM

                      Jeśli kręcisz zima w mieście to polecam – jeśli to możliwe z Twojej strony – omijanie wszelkich szlaków gdzie sypią solą i zostaje solno-piaszczyste błoto pośniegowe taka mieszanka jest zabójcza dla roweru i naszego obuwia a co najgorsze nie ma na nią żadnej rady i sposobu by zminimalizować szkody.
                      Ja niestety swego czasu byłem zmuszony jeździć właśnie po czymś takim przez całą zimę i na wiosnę po prostu wywaliłem łańcuch i dosłownie „prałem” rower w ropie aż puścił cały ten syf. Zębatki przeżyły bo był to zwykły stary składak ruskiej produkcji :D ale łańcuch był w stanie katastrofalnym.

                      Generalnie nie bawię się w „smarowanie” łańcucha tylko w zależności od warunków atmosferycznych i jezdnych przemywam napęd ropą wycierając nadmiar ropy szmatką lub ręcznikiem papierowym i tak konserwuje swoje rowery od ponad 20 lat i nigdy nie miałem problemu z piaskiem w trybach czy rdzewieniem łańcucha.

  • facebook.com/28cali

    Podstawowa życz. Jak zakładamy ponownie łańcuch po zdjęciu to koniecznie w tym samym kierunku!

  • 28cali

    Podstawowa rzecz. Jak zakładamy ponownie łańcuch po zdjęciu to koniecznie w tym samym kierunku!

  • Tomek

    Może warto też zrobić wpis o głupim trendzie w jaki na siłę starają się wpędzić konsumenta firmy produkujące napędy rowerowe, czyli moda na coraz większą ilość przełożeń w kasecie.

    Większość z nas jeździ przeważnie na 3-4 przełożeniach z tyłu, raz czasem się używa innych, nie mówiąc że przednie zębatki powodują dublowanie się przełożeń, ja nie bardzo rozumiem po co komu 11 przełożeń w kasecie?

    Sam mam dwa rowery w jednym napęd 8-mio w drugim 9-cio rzędowy i szczerze powiem że starczyła by mi w obu kaseta 6-cio biegowa z odpowiednimi dla mnie zębatkami.

    Ta moda pociąga za sobą robienie coraz węższych łańcuchów, znaczy szybciej wyciągających się.

    • AdaM

      Raz, że producenci chcą zarobić na popularności rowerów. Dwa, że tworzenie kaset o większej ilości zębatek pozwala sprawić, że jazda i zmiana przełożeń będzie płynniejsza, bo zamiast stosować przykładowo przejście „…12-13-15…” można zastosować kombinację „…12-13-14-15…”. Płynność przełożeń jest ważna zwłaszcza na asfalcie, kiedy to warto je dostosowywać do panujących warunków (pogoda, nachylenie terenu itp.).

      • radziu

        Kaseta mtb 11sp o zakresie 10-42 wygląda tak 10-12-14-16-18-21-24-28-32-36-42

        • No tak, ale w kasecie o takiej rozpiętości ciężko żeby było małe stopniowanie przy 11 przełożeniach :) Tam by się 22 zmieściły i jeszcze można by było coś dołożyć :)

          • radziu

            Na szczęście geściej nie potrzeba :)

    • Taki wpis jest w planach :) Sam jestem ciekawy czy na 11 przełożeniach się skończy, czy ktoś jeszcze będzie próbował dokładać kolejne. A przecież w nieskończoność się nie da.

      Tak jak napisał Adammm, dla zawodowców i bardzo ambitnych amatorów gęstsze zestopniowanie kasety pozwala na optymalne dobranie przełożenia w zależności od warunków i potrzeb. Ale tak jak piszesz – większości wystarczyła by 6-7 biegowa kaseta z optymalnie dobranymi przełożeniami.

      • Tomek

        Tak na szosie bym to jeszcze przetrawił, wiem jak się jeździ na jednolitym gładkim terenie, nawet byłbym w stanie to zrozumieć w kolarzówce. Ale w terenie wachlowanie w 9cio biegowym systemie jest żałosne.

        W tych warunkach gdzie właśnie sprawdza się 26calowe koło, które szybko przyspiesza, ja się właśnie „namacham” manetką zmiany biegów żeby utrzymać ciągłość jazdy, ja muszę przewalać wiele przełożeń żeby jechać na optymalnym dla mnie biegu. Ja już nawet nie chcę myśleć o wzroście ilości biegów w jeździe terenowej.

        Na szosie to jeszcze jakiś sens może mieć, gdzie jest jednolita regularna droga, ale też bym raczej w przesadę nie chciał popadać na miejscu kolarzy.

        • Tomek

          Ja bym apelował do shimano o stworzenie kasety klasy DEORE z 6scioma biegami i z możliwością własnej konfiguracji przełożeń – ja to kupię i założę u siebie z miłą chęcią..

        • Niestety tak producenci „idą z postępem”. Ale zobaczcie, że to samo się dzieje np. w samochodach. Pojawiają się auta z automatycznymi skrzyniami biegów, które mają 10 przełożeń, a pewnie będzie ich jeszcze więcej. Są silniki tri-turbo, są 1.0 125 KM itd.

          I wynika to z jednej strony, tak jak pisze Oldtimer w komentarzu poniżej, że ludzie lubią nowości, chcą mieć coś lepszego niż sąsiad. Ale z drugiej strony często zapomina się o rzeszy ludzi, którzy mimo wszystko woleliby prostsze konstrukcje, które będą tańsze i często mniej awaryjne.

          Takie czasy…

        • Magic

          Tutaj moim zdaniem fajny film na ten temat: https://www.youtube.com/watch?v=jkArhszHMJ4

        • radziu

          Napęd 3×9 niby 27 biegów i duzo majtania manetkami
          Naped 2×10 – 20 biegów o wiele mniej zmian niż w powyższym
          Napęd 1×11 – biegow 11, jedna manetka
          W terenie im wiecej masz koronek w kasecie, tym mniej masz/zmieniasz na przodzie.

          • Ale z przodu masz tylko 1, 2 albo 3, więc tego majtania nie ma zbyt wiele. Oczywiście w zawodowym sporcie, a teraz coraz częściej i u amatorów idzie się w stronę 2×10 czy 1×10(1×11) ze względów o których piszesz.

            Na szosie myślę, że zostanie 2×10 (2×11).

            • radziu

              Generalnie naped 3x wystepuje już tylko w najtańszych rowerach. Problemem 3x jest to, że prawie połowa przełożeń się dubluje oraz łatwo o przekos łańcucha.W 2×10 już z obu przednich trybów mozna obsłużyc wszystkie koronki kasety.

              • Absolutnie jest tak jak piszesz, no chyba, że dla Ciebie najtańsze rowery to te do 6 tysięcy złotych (myślę o MTB).

                W zawodniczej lub zaawansowanej jeździe zapewne tak jest, ale w rowerach nawet dla ambitnych amatorów znajdziesz trzyrzędowe korby. Każdemu według potrzeb.

                Ale może być tak, że za kilka lat ten trend przeniesie się dalej i prawie wszystkie rowery będą miały 2 rzędy z przodu, albo jeden. Kto wie.

                P.S. Na rynku są jeszcze rowery za 8-9 tysięcy złotych z trzyrzędową korbą.

                • radziu

                  Jeśli popatrzymy na sprzęt AD 2015, to nawet nasz rodzimy producent od 3800 w górę daje korby 2x.
                  W zasadzie nawet dla niedzielnego rowerzysty takie rozwiązanie ma same plusy – międzyinnymi łatwiejsza zmiana biegów.

                  W zawodniczych to już ciezko uswiadczyć cos innego niż 1×11, chyba zę zawodnik powiazany z shimano, bo nowy xtr w wersji 1x nie jest zbyt ciekawy z powodu kasety 11-40, co u srama wypada lepiej bo 10-42.
                  Pozyjemy, zobaczymy ale napędy poniżej 10sp będa powoli wymierać, co widac po ostatnim alivio, nie wspominając o deore.

                  • To nie chodzi o to co kto daje, tylko nadal jest masa droższych rowerów, które mają trzy blaty. Każdemu wedle potrzeb i producenci mają różne strategie. Ale na pewno będzie to szło w kierunku dwóch.

                    To tak jak z tarczówkami, mój Cube na 2015 rok ma już tarczówki, co niezbyt mi się akurat podoba, ale takie jest widać zapotrzebowanie na rynku.

                    • radziu

                      Dalej się upierać będę, że w mtb 3×10 w średniej półce (>8k) AD 2015 to białe kuruki są :)

                    • No nie ma ich zbyt wiele, to prawda.

                      Cube Reaction GTC Pro 29 (MTB XC)
                      Cube Stereo 140 HPA 27.5 (Full)
                      Cannondale Rush 29 2 (Full)

                      Pewnie bym jeszcze kilka takich kruków znalazł, ale nie wiem czy jest sens szukać, bo za jakiś czas pewnie też będą miały dwa blaty.

                    • radziu

                      Stereo i rush 2 to najniższe modele z serii(czyli najtańsze) i wszystkei 3 kosztują poniżej 8k. :)

                    • Przyznam, że nie bardzo wiem gdzie zadac to pytanie. Do rowerowej gorączki wróciłem po wielu latach. Udało mi sie zdobyć rower Focus w bardzo dobrym stanie. Kasetka jest 8 biegów. Czas na inwestycje… Jest bardzo dobrze wyposazony, więc nie chciałbym zbytnio oszczędzać na częsciach.

                      Chcę zmienić kasetke i łańcuch. Czy mozna zamontowac 9 biegów? Wymiana manetki także oczywiście. Co z korbą? Może być dotychczasowa? Jaka opona na tył i przód (sporo asfalt trochę drogi leśne). Oczywiście czytam wszelkie porady i bardzo za nie dziekuję. Przydają się! Sporo tych pytań, ale prosiłbym o typy modeli kasetki, łańcucha, korby i opon, które warto zakupić. Jeżdżę tak 25 km dziennie. Pozdrawiam. Maciek

                    • Wymiana na 9-rzędów, jeśli jest bardzo potrzebna, wiąże się z tym, że łańcuch jest węższy. Korba powinna łyknąć go bez problemu, teoretycznie przednia przerzutka też, choć słyszałem o problemach w tej kwestii. No i jeszcze pytanie czy do piasty będzie można założyć 9-rzędową kasetę.

                      Jeżeli chodzi o osprzęt jaki warto kupić, to tu przygotowałem zestawienie marki Shimano:
                      https://roweroweporady.pl/grupy-osprzetu-rowerowego-shimano/

                      Do amatorskiej jazdy trzymałbym się np. Shimano Alivio.

                      Jeżeli chodzi o opony, to sam od czasu do czasu jeżdżę na Schwalbe CX Comp, które bardzo dobrze sprawdzają się na szutrach i leśnych ścieżkach, ale na asfalcie też nie stawiają bardzo dużego oporu. To bardzo uniwersalne opony.

                    • Dzięki!

                    • kris

                      hej ja mam kasete 8 rzedow shimano i zmienilem lancuch na nowy ale kupilem hg-93 9rzedowy i zalozylem i jestem zadowolony z pracy napedu lepiej niz na lancuchu 8rzedowym naped dziala plyniej i ciszej a co do kasety jak chcesz zmienic z osemki na dziewiatke to bebenek shimano jest przystosowany do kaset 8/9/10 do jedenasto rzedowej kasety juz jest wiekszy

    • radziu

      1. mając 11 na tyle w mtb możesz pozbyć się przedniej co daje przynajmniej 300 gramów zysku

      2. żeby zmienic przełożenie z 3.2 ma 0.76 czyli z koronki 10 na 42 wystarczy 2,5 wcisniecia dzwigni manetki i praca zaledwie jednej przerzutki. W napedach 2×10 musisz uzyć 2 manetek

      3. jeden mechanizm mniej do serwisowania/popsucia się

      A co do coraz węższych łańcuchów, jesli stać cię na napęd 1×11, który kosztuje 4 tys. złotych, to wymiana łańcucha za 200 złotych raz w miesiącu nie jest problemem.

      Z powyższego jasno widać, że 11sp jest dla zawodnikow oraz ludzi, którzy maja wystarczająco kapusty i zależy im na powyższych zaletach takiego napędu.

      • Niedzielniak

        Było to tak…
        Najpierw w październiku założyłem nową kasetę HG 400 i łańcuch HG 53. Dokręciłem ile pary w łapach, łańcuszek uważnie zakułem dołączonym pinem i hajda na rower. Jakiś tydzień wszystko było ok, a potem pojawiły się jakieś szurania i okazjonalne przeskakiwania łańcucha. Regulowałem przerzutkę do upojenia i nic. Jak szurało cichutko, tak szura. Czasami se przeskoczyło znienacka.

        Potem zerwałem prawie nowy łańcuch. Zimno już było jak diabli, ręce grabiały, ale dzielnie siedząc na krawężniku, rozkułem jedno ogniwko i założyłem nieco krótszy łańcuch. Dalej szurało a w mózgu pojawiały się wizje kupna nowej tylnej przerzutki. Koniecznie XTR, bo wszystko tańsze oczywiście będzie szurać.

        Tak uprawiałem nasz ukochany sport aż do wczoraj. Wczoraj bowiem znowu zerwałem ów znany, lubiany i polecany łańcuch. Tym razem szlag trafił dwa ogniwa na raz (sic!). Blaszki wzięły się i wygły, piny powyrywało, łańcuch zaległ na chodniku. Więc znowu siadłem se na krawężniku, wszyściutko połączyłem elegancko, ubabrałem się smarem po uszy i już na bardzo krótkim łańcuchu dojechałem do domu. Dalej szurało cichutko.

        Dzisiaj poszedłem do sklepu. Tam się okazało, że jest ponoć jakaś promocja i za całe 65 złociszy, nabyłem w drodze kupna HG 93 czyli XT. Założyłem, pojechałem do Poniatoszczaka (taki park) objechałem wszystko dookoła i wróciłem do domu. Jakieś 20 km w sumie. Nic nie szura, nie przeskakuje, o XTR już zapomniałem, napęd pracuje cichutko, biegi wskakują jak ta lala, jest git.
        Znaczy jakość łańcucha ma podstawowe znaczenie w dzisiejszych czasach wyżyłowanych i nietrwałych napędów.

        Aha, XT od Alivio było droższe zdaje się o 20 złotych. Nie warto oszczędzać.

  • Oldtimer

    Refleksja na marginesie wpisów Anonima. W takich żyjemy czasach, że wszystko musi być zaszufladkowane i opatrzone ‚właściwą’ etykietką, wszyscy muszą być oceniani wg jednego „wzorca metra”. A różne są motywacje i różne są satysfakcje z działań poszczególnych ludzi.

    Jak głosi pewne powiedzenie: „każdy ma swój (Mount) Everest”. Podlegamy ciśnieniu wszechobecnej reklamy – wszystko musisz mieć, wszystko musi „professional”, wszystko musi być „smart”. Tylko ludzie, jakby, są coraz mniej „smart”.

    Stąd to zachłyśnięcie się markami, klasami osprzętu… A różne są motywacje, różne są potrzeby, różne poziomy satysfakcji. Ludzie boją się być sobą, boją się, że zostaną uznani za gorszych od wyimaginowanych wzorców.

    Same marki i klasy niczego nie gwarantują – nikt obecnie nie produkuje rzeczy nie do zdarcia. Sam sprzęt nie jeździ i jak ktoś ma dwie „lewe ręce”, to nie pomogą topowe marki ani osprzęt z najwyższej półki. Co to znaczy, że było wilgotne powietrze i komuś zardzewiał łańcuch? Chyba tylko tyle, że ten ktoś nie umie dbać o sprzęt – niezależnie od jego (sprzętu) klasy.

    Zastanawia mnie ta tendencja do rekordomanii i sam chętnie przeczytałbym „przepis” na przejechanie rocznie 30 tys. km. Chyba niewielu „normalnych” ludzi może sobie pozwolić na poświęcenie całego swego czasu, wyłącznie, na jazdę na rowerze?

    • Trochę już napisałem na ten temat w komentarzu powyżej w odpowiedzi do Tomka.

      Zauważ, że taka tendencja ma miejsce w wielu dziedzinach. Samochody, telefony, komputery, żarówki. Gdzie się tylko da, tak jak piszesz, wciskają „smart”.

      I nie chodzi tylko o sporą część klientów, którzy podświadomie szukają rzeczy najlepszych, albo w najlepszym stosunku jakość/cena. Chodzi także o wyścig producentów. Jeden coś wypuszcza, to reszta nie chce być gorsza i leci za nim z wywieszonym językiem :)

      Część klientów na tym zyskuje, ponieważ „starsze” technologie są porzucane, albo nierozwijane, ale nadal da się je kupić i są dostępne w bardziej przyzwoitych cenach niż nowości. Pojawiają się też producenci alternatywni, którzy próbują zapełnić taką porzuconą niszę.

      Takie czasy…

  • wedrowiec

    Czytam i zastanawiam się nad tym co napisane. Nie jestem znawca ale kieruję się rozsądkiem – wiek robi swoje – 60+. Zacząłem ponownie jeździć po 50. Od jakiegoś czasu stosuję przemiennie trzy łańcuchy –
    jazda w terenie [również trochę gór i krosów] 12 miesięcy w roku po około 6.000 km rocznie.

    Po każdorazowym zdjęciu co około 700 km łańcuch jest myty w benzynie [nafcie], a następnie moczony na gorąco [lecz bez przesady] w oleju przekładniowym z dodatkiem smaru grafitowego [kiedyś był olej grafitowy].

    Po tych zabiegach łańcuch dobrze czyszczę – stara metoda – ale skuteczna. Na jednych zębatkach i trzech łańcuchach przejeżdżam około 14.ooo km. Chyba bardziej opłacalne niż coroczna wymiana wszystkiego. Pozdrawiam na Nowy Rok

  • Marcin Sopot

    Zerwalem lub sie zerwal lancuch w moim rowerze.Lancuch Deore,kaseta 9, przebieg 2 tys max. Nowka rower. puscilo ogniwo. Lancuch tak sie zawinal ze zerwal hak mocujacy przerzutke. Przerzutka na szczescie cala (szkoda xt szymka by bylo)

    Klopotu mialem sporo aby dostac taki hak. Prawie poltora miesiaca szukania po sklepach w 3miescie. Dopiero jeden sprzedawca przypomnial sobie ze ten ksztalt to do ram Via Montana. To ramy chyba accenta z 2004-2010. Moj rower to Focus z 2013. …..a taki problem. Hak dostalem w miescie oddalonym o 50 km. I na dodatek musialem delikatnie podfrezowac aby przylegal do ramy.

    Tyle klopotu przez lancuch. Przerzutki potrafie zmieniac zaznaczam… nie krzyzuje lancucha. Czy feler ogniwa pin puscil? Nie wiem. Troche firma Szymek stracila w moich oczach zaufanie. Zastanawiam sie nad wymiana na Connexa 908. Connexy maja dobre opinie.mocne i sie nie rozciagaja jak inne.

    • Jak pech to pech, zawsze mogła być tam jakaś wada konstrukcyjna.

      Ja przez 25 lat jazdy na rowerze nie zerwałem żadnego łańcucha, chociaż nigdy nie jeździłem bardzo siłowo, może dlatego. Ale za to dwie tylne przerzutki mi się rozsypały :)

      • Marecki

        A jakich łańcuchów używałeś? jakie polecasz bo ja mam 15 lat SRAMa po 15 tys. i dalej pracuje dobrze, chociaż teraz już szykuję sie do zakupu kasety 8 rzędowej 11T-30T + łańcucha i chciałbym Cie prosić o opinię na temat łańcuchów?

        Myślę o kasecie Shimano CS-HG51 11-30 8 rz + łańcuch HG-50. To dobry wybór czy lepiej zestawić inne części?

        Słyszałem, że SRAM z łańcuchami skończył się jakościowo na 8 rzędowych (takich jak mój), ale nie znam dobrze tematu. Mój sprawuje się dobrze, siłowo nie piłowałem go nigdy, jest rozciągnięty prawie na 0,5%-ale nie całkowicie (przymiar HAND-BIKE).

        • Ostatnio, przez kilka lat na napędzie 9-rzędowym jeździłem na CN-HG53.

          W 8-rzędowym Shimano lepszej kasety niż z serii HG50/51 już nie kupisz. Jeżeli chodzi o łańcuch to możesz się pokusić o CN-HG71.

          • Marecki

            Tak, racja. Zajrzałem do katalogu części zamiennych shimano na rok 2015 i kaseta HG51 to najnowsza i ostatnia ich produkcja, a łańcuch 2015 rok to wyszedł teraz jak napisałeś HG71.

            Uważasz, że taki zestaw będzie trwały?

            Mam prośbę. Nie wiem jak dobrać tarcze na przód do korb wg katalogu:
            http://www.shimano-katalogi.com/pliki/katalogi/katalogi_2015/katalog_WOP_2015.pdf

            Moje tarcze przednie mają 42, 32 i 22 zęby+osłona. Tylna kaseta to jak podawałem: 30T-11T (30,26,23,20,17,15,13,11).
            W tym katalogu jakby nie było już tarcz pod 8 rzędówkę z tyloma zębami co moje, albo źle odczytuję tabele???
            Pomóż proszę jak możesz.

            • Trwalszego zestawu od Shimano nie znajdziesz :)

              Jeżeli chodzi o tarcze, to w katalogu nie pokazują już od pewnego czasu części pod 8 rzędów. Zobacz jaką masz korbę, jej symbol powinien być wyryty na jednym z ramion z drugiej strony. I poszperaj na Allegro oraz w sklepach internetowych.

              • Marecki

                Hmm korba CQI Fastrak CY3 170 dy15.
                Mam informację, że wymiana koronek będzie droższa niż wymiana korby na jakąś shimano.
                Mam pytanie, czy każda korba jest na konkretną (co do mm) dł. osi supportu czy jest pewien zakres takich długości osi pasujących pod daną korbę?

                • Dla korby nie ma znaczenia długość suportu. Najważniejszy jest system mocowania suportu do korby, czy jest na kwadrat, octalink, Hollowtech II itd.

                  • Marecki

                    No tak, u mnie na kwadrat. To podstawa żeby te części były kompatybilne i móc je ze sobą połączyć.
                    Ale jeśli chciałbym wymienić korbę i support biorę korbę z tą samą il. rzędów (czyli 3) i taką samą il. zębów (czyli 22, 32, 42) i dobieram support pod kątem dł. mufy, średnicy misek, a długość supportu mogę zmienić jak np. miałem 122,5mm na inną?

                    • Jeżeli masz uzasadnione powody do wymiany, to możesz to zrobić. Czasem producenci nie robią tego dobrze. Chodzi o to, żeby była dobrze ustawiona linia łańcucha, ale o tym musisz poczytać na innym blogu, bo ja tego tematu nie zgłębiałem.

                      W każdym razie ja wolałbym się trzymać takiej długości suportu jaka fabrycznie była założona.

                    • Marecki

                      Wiesz najgorsze jest to, że już lat temu kilka wymieniali mi suport w serwisie i nie mam pewności, że ten jest tej samej długości (serwisant dziwił się, że miska trochę wystaje z mufy)… Obecnie mam 119mm oś, 68mm mufa, gwint BSA angielski 34,7mm. Korbę mam 170mm, a koronki 22T,32T,42T.
                      Chciałem wziąć korbę Shimano FC-M361, suport Shimano BB-UN55 122,5mm (taki dedykowany pod korbę).
                      Teraz pytanie czy jak wymieniam korbe to musze mieć to samo 22-32-42? Czy tylko 42 musi być zgodne, a niższe koronki mogą być np. 34-24? -Tak mi podpowiadali w sklepie jednym..
                      Drugie moje pytanie czy faktycznie suport NECO będzie lepszy niż Shimano, który podałem? (podałem ulepszoną wersję z miską centrującą aluminiową) – NECO ma miski stalowe. W sklepie powiedzieli, iż Shimano traktuje suporty jako części, które mają być częściej wymieniane i są gorszej jakości od NECO.
                      Czy mógłbyś się do tego odnieść?

                    • Trzeba by spojrzeć na specyfikację przedniej przerzutki, ale zmiana w tę stronę nie powinna zrobić na niej wrażenia.

                      Jeżeli chodzi o markę Neco, to nie znam za bardzo jej produktów i ciężko jest mi się wypowiedzieć na jej temat.

                    • Marecki

                      Aha, spojrzę jaka mam zatem przednią przerzutkę i może coś poczytam o niej.
                      A na jakich suportach jeździsz i czy miewałeś z nimi problemy? – nie wiem, łapanie luzów czy szybko zużyte łożyska…

                    • Kiedyś miałem suport SM-BB51, a po zmianie roweru SM-BB5700. Ale to są suporty pod system Hollowtech, więc zupełnie inny niż masz teraz w rowerze. Można oczywiście na taki wymienić, wymieniając też korbę, ale to już inny przedział cenowy.

                      Na trwałość nie narzekam, ale jeżdżę głównie po asfalcie, gdzie nie ma zbyt wiele błota. Jeżdżący bardziej terenowo, narzekają trochę na szczelność tych suportów. Ale można kupić suport od Accenta, w którym łatwo i tanio można wymieniać łożyska.

                    • Marecki

                      W sumie planuję zmienić korbę, łańcuch i kasetę więc to jedyny moment na zastanowienie się nad zmianą systemu mocowania korby z kwadratu na hallowtech, ale nie wiem czy przy mojej jeździe to ma sens. Głównie miasto, parki miejskie, wały miejskie, lekki teren i bez błota czy deszczowych dni. Poza tym system o wiele droższy jak sądzę…
                      Chyba zostanę przy swoim wyborze kompletu od Shimano na kwadrat, nie wiem nawet czy warto przy mojej jeździe przechodzić na octalink?

                    • Jeżeli byłeś zadowolony z suportu na kwadrat, to ja bym nie zmieniał.

  • alfsvartalv

    Scott chenoe, łańcuch 106 ogniw z literą Z co parę blaszek. Co to za łańcuch? Wymieniać na ten sam czy innej firmy?

    • To pewnie jest łańcuch firmy KMC, zerknij na inne oznaczenia, pewnie znajdziesz tam te trzy litery i jeszcze może nazwę modelu.

      A jeśli byłeś zadowolony z tego łańcucha, to wymień na ten sam :)

      • alfsvartalv

        Rower kupiłem w czerwcu 1999. Na początku robiłem po 10 -15tys na sezon, potem mniej. Po pierwszej przejażdżce parę dni temu zauważyłem, ze łańcuch przeskakuje na tylnych zębatkach.

        • Hmmm… I tyle kilometrów zrobiłeś na jednym łańcuchu? Nieźle :) Jeżeli łańcuch przeskakuje po kasecie, to warto przyjrzeć się też ząbkom na niej, bo ona też może być do wymiany.

  • Kuba Józiewicz

    Zapomniałeś jeszcze o łańcuchach 3/16″, znam tylko jeden taki – kmc k910 – ale też należy się o nim wzmianka.

  • Żabaaa

    Jeździłem na wielu łańcuchach
    ale po przesiadce na KMC zauważyłem, że posiada lepszą żywotność
    od innych, nie wyciąga się i nie „strzela”, dodatkowo jest
    kompatybilny z każdym napędem, na moim Shimano XT działa bez
    zarzutu a u kumpla na Sram X9 równie dobrze, jeśli ktoś zwraca
    uwagę na wykończenie łańcucha to tutaj się nie zawiedzie bo są
    wykonane starannie, 10/10

  • Janusz

    Łańcuchy są coraz cieńsze i z tego powodu trwałość leci na pysk. Gdy miałem rower (nawet grupy nie było) z 6 rzędowym wolno biegiem to wytrzymał coś koło 10 000 & 12000. Smarowałem go jak widać było, że robi się czysty olejem dla maszyn do szycia. W dodatku jeździłem na niskiej kadencji (moje ulubione przełożenie było 52/14). Dziś mam 10 rzędowe DEORE. O napęd dbam jak nigdy wcześniej, dobry olej, ciągle smarowany. teraz jeżdżę na miękkich przełożeniach. i…. łańcuch padł przy 6-tyś. W starym układzie zęby zrobiły się tak wytarte. że znikła całkowicie łysinka na zębach na 14-sce. aż dziwiłem się sam jak to mogło się jeszcze zazębiać. W DEORE zęby nawet w połowie nie są tak wypracowane a już szrot. Wniosek jest taki że fabryka umie okroić z „mięsa” łańcuch aby w miarę rozsądnej szerokości zrobić kasetę 10rz. ale już nie umie zrównoważyć „cienkości” trwałością. Albo NIECHCE.

    • Zawsze możesz spróbować pojeździć na łańcuchu z wyższej grupy. A inna sprawa, że im cieńszy łańcuch, tym gorzej znosi siły, jakie na niego działają. No i warto mierzyć go przymiarem, żeby w porę wymienić, zanim się wyciągnie.

  • Andrzej Drzyli

    Mam pytanie. Czy potwierdzisz, że tanie łańcuchy, np te na metry u mnie coś12,50zł za metr, nie odbiegają wytrzymałością od np. tych pakowanych za 30, 40 czy 60zł, lub jeszcze droższych, a płaci się jedynie więcej za mniejszą wagę łańcucha i lepszy komfort przekładania łańcucha i cichszą pracę. A jak jest z jescze droższymi łańcuchami i zębatkami. Generalnie, czy płaci się również za wytrzymałość, czy tylko za mniejszą wagę i komfort przeżucania i cichszą pracę. A co byś powiedział o „przymiarach długości łańcucha”. Odkąd kupiłem w internecie to aż boję się sprawdzać. Ale do sprawdzenia zmusza mnie myśl że zapłacę tylko za łańcuch nieco ponad 15zł, zamiast kupna całego napędu (zębatka, kaseta, łańcuch) najtaniej za ok 150zł. Na koniec wspomnę, że „przymiaru długości łańcucha” nie mogłem kupić w sklepie stacjonarnym w średniej wielkościmieście do 40 tyś mieszkańców, tylko w internecie – dlaczego, to już się domyślam. A jak jest w dużych miastach?

    • Nie miałem nigdy (a jeżeli miałem to lata temu) łańcucha kupowanego na metry. Ale z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj im droższy łańcuch, tym wolniej się rozciąga. Zresztą, jeżeli masz przymiar, to sam wiesz na ile wystarcza Ci łańcuch do wyciągnięcia się o 1%.

      Sam widzę, chociażby po rowerze mojej dziewczyny, że łańcuch za 24 złote od Shimano (CN-HG40) wystarczył na o wiele krócej niż CN-HG71 za 44 złote. Ale czy ten droższy wystarczy na 2x dłużej? Tego nie wiem, nie liczyliśmy, ale z moich doświadczeń z innymi łańcuchami zakładam, że tak będzie.

  • Grzegorz

    Witam.Mam pytanie trochę z „innej beczki”ale z okolic łańcucha.Otóż ponieważ lubię
    utrzymywać napęd w czystości regularnie myję i smaruję łańcuch.Aby życie było łatwiejsze stosuję spinkę”power link”co zdaje egzamin i zdjęcie /założenie łańcucha jest błyskawiczne-w porównaniu do np.nieszczęsnego shimanowskiego pinu.Ale ostatnio nabyłem nowy sprzęt wyposażony w 11 rzędowy Shimano 105 5800,prawdopodobnie Dyna sys,łańcuch kierunkowy.Pytanie moje brzmi czy mogę taki łańcuch rozkuć poza fabrycznym pinem i połączyć spinką dedykowaną do łańcuchów 11 rzędowych np.KMC lub tych dostępnych w Decathlonie (w opisie są to spinki uniwersalne).Jaki to może mieć wpływ na pracę napędu/zmianę przełożeń/hałaśliwość czy podatność na spadanie łańcucha?Będę wdzięczny za informację gdyż przeglądam internet ale jest na ten temat tysiąc teorii.Pozdrawiam.

    • Hej, jeżeli to napęd szosowy, to nie Dyna-Sys, bo ten system stosowany jest w napędach MTB.

      A spinkę możesz spokojnie założyć. Z hałasowaniem bywa różnie, nie wszystkie spinki dobrze współpracują ze wszystkimi łańcuchami. Ja używam ich od lat i nie narzekam. Wybierz tylko taką, która ma proste blaszki. Kiedyś kupiłem taką z wygiętymi blaszkami, które miały się ponoć lepiej układać na zębatkach. Może i układały się lepiej, ale hałasowało to niemiłosiernie. Ale teraz mam prostą wersję i nie idzie poznać, że w ogóle jest spinka :)

      • Grzegorz

        Hej.Wątpliwość moja wzięła się z tego,że na opakowaniu łańcucha CN-HG600 czyli takiego jak u mnie w rowerze jest napisane "dyna sys 11".Rozumiem więc że on po prostu pasuje i do szosy i do MTB?no i druga rzecz to to,że jest kierunkowy a spinki nie więc stąd obawa czy to razem będzie grało.A jakiś konkretny model spinki możesz mi polecić?. Przy okazji-Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Pzdr.

        Dnia 30 grudnia 2016 00:24 Disqus <notifications@disqus.net> napisał(a):

        "Hej, jeżeli to napęd szosowy, to nie Dyna-Sys, bo ten system stosowany jest w napędach MTB.
        A spinkę możesz spokojnie założyć. Z hałasowaniem bywa różnie, nie wszystkie spinki dobrze współpracują ze wszystkimi łańcuchami. Ja używam ich od lat i nie narzekam. Wybierz tylko taką, która ma proste blaszki. Kiedyś kupiłem taką z wygiętymi blaszkami, które miały się ponoć lepiej układać na zębatkach. Może i układały się lepiej, ale hałasowało to niemiłosiernie. Ale teraz mam prostą wersję i nie idzie poznać, że w ogóle jest spinka :)"

        disqus.com

        disqus.com

        Settings

        disqus.com

        A new comment was posted on disq.us Rowerowe Porady

        disq.us

        disq.us Łukasz Przechodzeń

        Hej, jeżeli to napęd szosowy, to nie Dyna-Sys, bo ten system stosowany jest w napędach MTB. A spinkę możesz spokojnie założyć. Z hałasowaniem bywa różnie, nie wszystkie spinki dobrze współpracują ze wszystkimi łańcuchami. Ja używam ich od lat i nie narzekam. Wybierz tylko taką, która ma proste blaszki. Kiedyś kupiłem taką z wygiętymi blaszkami, które miały się ponoć lepiej układać na zębatkach. Może i układały się lepiej, ale hałasowało to niemiłosiernie. Ale teraz mam prostą wersję i nie idzie poznać, że w ogóle jest spinka :)

        disq.us
        6:23 p.m., Thursday Dec. 29

        |
        disq.us
        Other comments by Łukasz Przechodzeń

        disq.us

        Reply

        to Łukasz Przechodzeń

        Łukasz Przechodzeń’s comment is in reply to

        disq.us Grzegorz :

        disq.us

        Witam.Mam pytanie trochę z "innej beczki"ale z okolic łańcucha.Otóż ponieważ lubię utrzymywać napęd w czystości regularnie myję i smaruję łańcuch.Aby życie … disq.us Read more

        You're receiving this message because you're signed up to receive notifications about replies to disqus_xNxaQpMoWC.

        You can disqus.com unsubscribe
        from emails about replies to disqus_xNxaQpMoWC
        by replying to this email with "unsubscribe"
        or reduce the rate with which these emails are sent by
        adjusting your disqus.com notification settings .

        disqus.com

        • Na łańcuchu podają oznaczenie Dyna-Sys, żeby Ci, którzy mają napęd MTB, byli pewni, że będzie pasował :) Tak naprawdę to Dyna-Sys, wyróżnia się tym, że tylna przerzutka ma inny uciąg linki, w porównaniu do 6/7/8/9. rzędowych napędów Shimano. Poza tym, żadnej magii tam nie ma.

          A Shimano do napędów 11. rzędowych robi wspólne łańcuchy MTB i szosowe.

          O kierunkowość łańcucha nic się nie martw, ona ma ponoć poprawiać pracę łańcucha na zębatkach. Ja używam od dawna spinki KMC na 10 rzędów. Z 11. rzędowych model KMC CL555 wygląda bardzo podobnie: http://kmcchain.us/connector/ml-11/

          • Grzegorz

            Dzięki serdeczne.Wątpliwości rozwiane ;)