Skocz do zawartości

Tarczówki w szosie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Obstawiam ze po pół roku zaczniesz z nim chodzić po serwisach a po roku okaże się że to shit i nic nie pomaga i trzeba wymienić na Hollowtech :)

Ale może jesteś w czepku urodzony i jakimś sposobem Cię to nie dotknie.

Miałem GXP w dwóch Specach i w obu trzeszczenie i hrobotanie. Ale może są jakieś wyższe modele. Zaprzyjaźniony serwis Speca powiedział żebym sobie odpuścił szukanie bo lepiej nie będzie i żebym oszczędził czas i nerwy i zmienił korbę wraz z suportem na Shimano. Tak zrobiłem i już drugą zimę jeżdżę bezproblemowo :)

Opublikowano

Obstawiam ze po pół roku zaczniesz z nim chodzić po serwisach a po roku okaże się że to shit i nic nie pomaga i trzeba wymienić na Hollowtech :)

 

 

Na Hollowtech nie wymienię, bo musiałbym wymienić także korbę, a to nie wchodzi w grę. Mam nadzieję, że będzie okej, najwyżej wymienię suport na inny model. W sumie budowa i tak jest bardzo podobna do tych od Shimano, tylko tyle, że trochę inna średnica otworu na oś od korby jest.

Opublikowano

GXP jest jeśli dobrze pamiętam tylko w jednej wersji.

U mnie lewa strona sypała się szybko jednak nie generowało to upierdliwych dzwięków - suport kręcił się głośniej ale tylko gdy obracałem korbami ze zdjętym łańcuchem. 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

A propos tarczówek to Specialized ogłosiło że zaprzestaje sprzedaży kompletnych rowerów bez tarczówek. Jeśli ktoś sobie życzy to będzie można kupić framesety bez tarczówek.

 

SRAM i Shimano ogłosiły że na 2018 planują sprzedać więcej tarczowych hamulców szosowych niż obręczowych. Więc wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że zbliża się śmierć obręczówek podobnie jak niedawno się stało z kołami 26 cali.

 

Żródło:

http://www.bikeradar.com/road/gear/article/road-disc-brakes-the-tipping-point-51685/

Opublikowano

jak na razie w relacjach z wyścigów zawodowców nie widać by czołowe grupy decydowały się na te rozwiązanie (widziałem tylko aqua blue, ale oni są z drugiej ligi)

Opublikowano

Nie tyle jest to decyzja grup ile UCI i organizatorów, którzy nie wszędzie pozwalają na tarczówki. Co do samych grup to większość ma w dyspozycji rowery na tarczówkach. Wiele grup używa ich do treningów w gorszych warunkach pogodowych. Były już wyścigi na których na tarczówkach wygrywali Tom Boonen czy Marcel Kittel. W 2017 bardzo fajny wyścig po znanej mi trasie w Tyrolu, Otztaler Pro wygrał Kreuziger na Scott'cie na tarczówkach. Dopiero co był komunikat prasowy Specialized, gdzie ogłoszono że nie będą już produkować kompletnych rowerów szosowych na hamulcach obręczowych. Na życzenie i dla zawodowych grup będą dostepne same framesety. To wyraźnie oznacza że nastąpił zmierzch obręczówek.

  • 8 miesięcy temu...
Opublikowano

Widziałem dziś na GCN Network rozmowę z Product Managerem FSA z targów w Taipei. Twierdzi że w ciągu dwóch lat hamulce obręczowe, praktycznie wyginą w rowerach szosowych.

Opublikowano

Chyba to propaganda przed szałem zakupowym mająca zasiać jakieś wątpliwości. Może segment rowerów pro i tych najdroższych się zmieni. Zawodowy peleton ciągle jeździ na obręczowych. Fakt, że kół pod tarcze jest coraz więcej, ale rowerów, które to mogą zastosować aż tak dużo jeszcze nie ma.

Prognoza że 2018 będzie rokiem tarczówek pojawiła na początku roku na GCN czy BikeRadar na YT i jakoś ciągle rewolucji nie ma. Szerzej upowszechniła się sztywna oś w MTB i przełajach ale to o wiele tańsza technologia.

Opublikowano

Co do tarczówek to wśród moich znajomych szosowców już jakieś 1/3 je ma.

Co do sztywnych osi to mam doświadczenie z wczoraj z mtb. Kumplowi coś okropnie zachrobotało i stanął. Okazuje się że nie wiedzieć jak wykręcił się szybkozamykacz sztywnej osi. Próbujemy wkręcić, nie idzie. Coś nie halo. Zdjęliśmy koło. Wypadła zakrętka piasty a z nią cała kaseta spadła z koła razem z bębenkiem. Cud że ma taki model co nie ma piesków luzem tylko jakieś takie zintegrowane. Ale teraz jak ją wsadzić z powrotem. Jakimś cudem po kręceniu w te i wewte weszła. Ale co z nakrętką? Takiego klucza płaskiego nie mamy.  rozmontowaliśmy mulitool i jego krawędziami jako tako przykręciliśmy. Jeszcze jakoś hak przerzutki się przekręcił więc trzeba było go odkręcić i zakręcić żeby wszystko weszło. A rower dopiero co po serwisie i zgłaszał że coś nie tak z tym szybkozamykaczem. Więc mało co bylibyśmy uziemieni w środku puszczy. Coraz mniej mam zaufania do serwisantów. Wszystko samemu trzeba sprawdzać. Jeszcze mu rower oddali z łańcuchem wyciągniętym na 1.0. Żenada.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...