tygrysek Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października Jako że mam rower szosowy zastanawiam sie nad modernizacją mojego Marina 4 Corners która sprowadzać by sie miała do montażu amortyzatora przedniego w miejsce oryginalnego widelca Aktualnie rower ma opony 40 mm, w całosci jest ze stali, hamulce tarczowe mechaniczne, napęd 3x9 sora, jeżdzę głównie po DDR plus z sakwami po szlakach rowerowych. Raczej nie planuje jazdy po górach czy w jakimś trudnym terenie, raczej trasy po 60-70 km gdzie przy jeździe np po wale rzecznym albo płytach betonowych po czasie mrowieją mi mocno ręce Z założenia ten amortyzator nie musi mieć dużego zakresu pracy (to się chyba skok nazywa ? ), dobrze żeby był w miarę lekki oraz miał opcję wylączenia amortyzacji na asfalcie. Jak chodzi o amortyzatory w ogóle nie znam się na MTB więc prosze o rady czy 1. ma to sens w relacji koszt/efekt 2. jaki model amortyzatora by pasował 3. jakieś linki do konkretnych modeli
jajacek Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października Jestem zdania że wkrótce gravele bez amora ze średniej i wyższej półki wyginą. Kiedy? Wtedy kiedy amory pod gravela będą na poziomie amorów do crossa. W Twoim przypadku wymiana jest sensowna ale mało opłacalna ekonomicznie. Do gravela sprzedawana są amory Foxa, TC 32 i RockShoxa, Rudy. Ja bym czekał na Black Friday z polowaniem. Najtańsze co obczaiłem na szybko to to: https://www.centrumrowerowe.pl/amortyzator-rowerowy-rock-shox-rudy-base-xplr-pd46157/ Coraz mniej mnie bawi jazda sztywnym gravelem po Warszawie. Z coraz bardziej na MTB. Teraz jak byliśmy w Borach Tucholskich i jeździliśmy wyłącznie po szutrach i asfaltach codziennie patrzyłem o ile w górę poszła mi gumka na amorze. I zwykle było 50 mm. I mniej więcej tyle skoku by się przydało. Do crossa wkładano latami amory z 50 mm skoku. I jak widać miało to sens.
tygrysek Opublikowano 12 Października Autor Opublikowano 12 Października U mnie jest jeszcze stare rozwiązanie - quick release a nie sztywna oś Na razie temat rozważam, bo zastanawiam sie ile "terenu" u mnie wpadnie w przyszłym roku (w tym z racji temperatury i szybkiego zmroku juz za dużo nie pojeżdzę) Liczę że wraz z oponą bardziej z bieżnikiem byłby to mniejszy wydatek niż zakup roweru MTB, tym bardziej że juz 2 rowery mam, a trochę po lasach bym mógł pośmigać
Wojcio Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października Drugi trend to szersze opony (jak rama przyjmie). Ja przy oponach 40c szukałem widelca, a przy 50c nie szukam. Z uwagi na geometrię skok widelców nadających się do istniejących graveli jest niewielki 30-40mm. Ten Marin jak rozumiem przyjmie opony 50c, ich koszt (używam Continental Terra Hardpack bez dętek) to ciut ponad 200pln - 1/4 ceny widelca. Nie, żebym był przeciwnikiem zawieszenia, doceniam, ale masa, wymagania serwisowe, koszt - to wszystko sprawia, że amortyzację ograniczam do zastosowań w górach. Dodatkowo szersze opony lepiej jadą po piachu.
jajacek Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października 1 godzinę temu, Wojcio napisał(a): Drugi trend to szersze opony (jak rama przyjmie). Ja przy oponach 40c szukałem widelca, a przy 50c nie szukam. Z uwagi na geometrię skok widelców nadających się do istniejących graveli jest niewielki 30-40mm. Ten Marin jak rozumiem przyjmie opony 50c, ich koszt (używam Continental Terra Hardpack bez dętek) to ciut ponad 200pln - 1/4 ceny widelca. Nie, żebym był przeciwnikiem zawieszenia, doceniam, ale masa, wymagania serwisowe, koszt - to wszystko sprawia, że amortyzację ograniczam do zastosowań w górach. Dodatkowo szersze opony lepiej jadą po piachu. Przy przeciętnej wadze chłopa czyli w przedziale 80-90 kg waga jest prawie bez znaczenia. Robiłem różne testy i u mnie kilkaset gramów przy wadze 85 jest nieodczuwalne. A jeżdżę rowerami kupę lat i jestem na przykład w stanie bardzo szybki wyczuć zmianę oporów toczenia. Serwis owszem kosztuje. Niestety coraz więcej. Gdyby miał dzisiaj złożyć uniwersalny rower do wszystkiego wyglądałby tak: Rama hardtail MTB alu Amor RockShox Recon olejowo-sprężynowy. Hamulce tarczowe mechaniczne typu Avid BB7 Napęd Shimano 2x11. Natomiast nigdy nie jechałem gravelem ani z amortyzatorem ani z opona 50 mm. A teorezytowanie się często nie sprawdza ? W gravelu mam obecnie oponę 45 mm z przodu i 42 mm z tyłu i mi tej amortyzacji brakuje.
Wojcio Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października W moim Marinie DSX 1 (widelec karbonowy) miałem już opony 40, 45, 50 i 2.1 - oj, jest różnica, jeśli ciśnienie się dobrze dobierze. Zostały 50c. Mam też trochę inne spojrzenie na ideał: Rama hardtail MTB Alu albo coś w tym stylu ? Widelec karbon, opona 50-55 mm w systemie bezdętkowym Hamulce tarczowe hydrauliczne Shimano Napęd Shimano 1x12 Przyznam, że gravelem z amortyzatorem też nie jechałem. Jako nieprzeciętny chłop (70kg) doceniam niską masę, choć bardziej przy transporcie roweru, niż przy jeździe. I jeszcze raz podkreślę - nie jestem wrogiem widelców amortyzowanych (mam dwa) i bardzo chętnie bym sprawdził widelec gravelowy w praktyce. Na razie przymierzam się sam do baranka - były testy są plany zakupowe. Wracając do tematu - ten Rudy wspomniany powyżej to pewnie max to tej ramy. Opony tańsze ale też nie bez wad (widelec zablokujesz, a opony trzeba dodmuchać na twarde).
Pepe75 Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października 10 godzin temu, tygrysek napisał(a): Jako że mam rower szosowy zastanawiam sie nad modernizacją mojego Marina 4 Corners która sprowadzać by sie miała do montażu amortyzatora przedniego w miejsce oryginalnego widelca Aktualnie rower ma opony 40 mm, w całosci jest ze stali, hamulce tarczowe mechaniczne, napęd 3x9 sora, jeżdzę głównie po DDR plus z sakwami po szlakach rowerowych. Raczej nie planuje jazdy po górach czy w jakimś trudnym terenie, raczej trasy po 60-70 km gdzie przy jeździe np po wale rzecznym albo płytach betonowych po czasie mrowieją mi mocno ręce Z założenia ten amortyzator nie musi mieć dużego zakresu pracy (to się chyba skok nazywa ? ), dobrze żeby był w miarę lekki oraz miał opcję wylączenia amortyzacji na asfalcie. Jak chodzi o amortyzatory w ogóle nie znam się na MTB więc prosze o rady czy 1. ma to sens w relacji koszt/efekt 2. jaki model amortyzatora by pasował 3. jakieś linki do konkretnych modeli Marin 4C ma sterówkę 1 1/8", amortyzator np Rockshox Rudy ma taperowaną rurę 1 1/8" do 1,5" - nie wejdzie. Druga rzecz to wysokość widelca, nie mogę znaleźć informacji ile ma fabryczny - musiałbyś zmierzyć. Teoretycznie wejdzie Rockshox Paragon, bo są wersje z prostą rurą, ale prawie na pewno będzie sporo dłuższy - pozmieniasz kąty ramy, suport będzie wyżej. Moim zdaniem (a miałem 4C) wstaw mostek w stylu Redshift + opony 48-50mm na niższym ciśnieniu. Do tego gruba owijka lub wkładki żelowe pod owijkę.
sl66 Opublikowano 14 Października Opublikowano 14 Października W dniu 12.10.2026 o 22:18, Pepe75 napisał(a): Moim zdaniem (a miałem 4C) wstaw mostek w stylu Redshift + opony 48-50mm na niższym ciśnieniu. Do tego gruba owijka lub wkładki żelowe pod owijkę. Do takich zastosowań zgadzam się z @Pepe75, dodałbym tylko, żeby zmiany wprowadzać stopniowo, nie wszystkie na raz, czyli najpierw mostek, potem w razie potrzeby opony; albo najpierw opony, potem mostek. A nuż okaże się, że wystarczy tylko jedna z tych modyfikacji :) Ja u siebie w gravelu mam mostek Redshift Shockstop i opony 40mm i mi to w zupełności wystarcza (ważę 63kg).
tygrysek Opublikowano Poniedziałek o 11:23 Autor Opublikowano Poniedziałek o 11:23 Dzięki za rady A tak z ciekawości czy taki mostek Redshift albo jakiś inny sprawdzilby sie w klasycznym rowerze szosowym z oponą 25/28 mm. Bo zazwyczaj jeżdząc na takim rowerze nie tylko po asfalcie sensu stricto, ale po kostce czy odcinkach szutru mam 2 obawy - 1 . opony (tu zamieniłem na razie tył na pancerną GatorHardshell) i 2. mrowienie w rękach. Tyłek mam zabezpieczony wkładką piankową na siedzenie plus dobrej jakości bibsami i one spokojnie dają radę. Po prostu jadę wolniej i przejeżdzam kawałki szutru, a jeżeli jest to szuter dobrej jakości to nawet kilka kilometrów. Myślicie że to miałoby sens?
jajacek Opublikowano Poniedziałek o 12:07 Opublikowano Poniedziałek o 12:07 Mostek taki jak Redshift do szosy absolutnie nie. To buja kierownicą do przodu i do dołu. Więc jak się stanie w korby to lipa. Na zjeździe w górach tez lipa. Dlatego Spec ma tu system Future Shock. Pierwsze jego wypusty to było dno. Od trzeciej wersji (zawsze powtarzam żeby nic nie kupować dopóki nie będzie V3 🙂 ) oznaczonej jako 2.0 można go było blokować i dopiero ten model miał sens. Jest to mikro amortyzator o skoku 2 cm. Można poeksperymentować z chińskimi mostkami opartymi na stalowej sprężynie mającymi blokadę. Są zwykle podróbką konstrukcji firmy Cane Creek lub jej modyfikacją. Stalowa sprężyna poprzez jej skręcanie umożliwia dopasowanie bujania. Chcę taki mostek kupić do gravela. W szosie są inne możliwości poprawy komfortu kokpitu: 1. Zmiana kiery alu na carbon redukuje drgania (mam) 2. Gruba owijka z żelem jak Supacaz Gravel albo inna w miarę gruba z podkładkami żelowymi w kluczowych miejscach (mam) 3. Szersze opony na niższym ciśnieniu (mam). 30-32 mm. I szerokie obręcze. Moje mają 29,4 mm zewnętrznie, opony 30 ale mają na tej obręczy 29,2 mm. 4. Wysokiej jakości opony na oplocie bawełnianym (mam). Na takim śmieciu jak Conti Gatorskin bym nigdy nie jeździł. Oplot bawełniany znacząco poprawia komfort i takie opony przy okazji mają lepszą przyczepność. Dlatego nie jeżdżę na żadnych Conti w szosie. Vittoria albo Spec. Co odradzam, to rękawiczki z dużą ilością żelu. To się u mnie na szosie nie sprawdziło. W MTB stosuję. Ale na szosie mam totalnie minimalistyczne i dość luźne. Pamiętaj też że drgania tyłu przekładają się również na kręgosłup. I nie tylko na lędźwiowy ale również na piersiowy. I dlatego zalecam sztycę zmiękczającą ogon roweru. Podobno najlepsza jest tu Ergon CF3 / Canyon S15 VLCS 2.0 CF (to to samo) ale ja mam Specialized CG-R bo tańsza i nie trzeba jej czyścić jak w tamtej. I też robi robotę. Chodzi po ok. 300 zł na OLX.
Przemeg Opublikowano Środa o 08:53 Opublikowano Środa o 08:53 Dla większości osób najważniejsza amortyzacja to... opony. Mam MTB HT z amorem powietrznym i blokadą. Jak latam po mazowieckich lasach i zapomnę wyłączyć blokadę to czasem długi czas mija aż się zorientuję, że amor zablokowany 😄 Pytanie jaki laczek wejdzie w 4Rogach, bo jeśli masz opcje na 50C oponkę i nie bijesz jej na kamień to naprawdę da radę jeździć jeśli się nie zapominasz, żeby łokci nie blokować 🙂 A z innych, sprwdzonych - Futureshock działa.
jajacek Opublikowano Środa o 09:19 Opublikowano Środa o 09:19 Opona 50 mm daje 15% ugięcia co przekłada się w porywach na jakieś 10 mm pasywnej amortyzacji. Amortyzator w moim hardtailu, nawet na szutrach przesuwa o-ring na goleni o 5 cm. Czyli daje 5x większą i z 10x lepsza, bo aktywną amortyzację.
sl66 Opublikowano Środa o 09:47 Opublikowano Środa o 09:47 W dniu 19.10.2026 o 14:07, jajacek napisał(a): Mostek taki jak Redshift do szosy absolutnie nie. To buja kierownicą do przodu i do dołu. Więc jak się stanie w korby to lipa. Na zjeździe w górach tez lipa. Widziałem kilka razy w necie, jak ktoś zainstalował Redshifta do szosy i był zadowolony. Na pewno to znacznie zwiększy komfort, ale kosztem minusów, o których napisał Jacek. Pytanie czy wolisz mieć bardziej klasyczną szosę czy all-roada.
Szwedacz Opublikowano Środa o 10:13 Opublikowano Środa o 10:13 56 minut temu, jajacek napisał(a): Opona 50 mm daje 15% ugięcia co przekłada się w porywach na jakieś 10 mm pasywnej amortyzacji. Skąd liczby?
jajacek Opublikowano Środa o 10:27 Opublikowano Środa o 10:27 12 minut temu, Szwedacz napisał(a): Skąd liczby? Gdzieś z neta zasłyszane. Gumka 5 cm z własnych doświadczeń np. z tego roku z jazdy po Suwalszczyźnie, Górach Świętokrzyskich i Borach Tucholskich. Zapewne wyliczysz bardziej dokładnie ile się ugnie opona 2 cale napompowana do ok. 1,6-1,8 bara.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się