Skocz do zawartości

tygrysek

Użytkownicy
  • Postów

    177
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez tygrysek

  1. Łyzki i jakas mala apteczka to dobry pomysl Ja jezdzac z sakwa mam duzo miejsca, wiec zabranie np zapasowej tasmy na obrecz to nie problem
  2. Zastanawiam się co powinno wchodzić do sakwy rowerzysty udajacego się w całodniową trasę lub kilkudniowy backpacking, a co w założeniu ma pozwolić uchronić się przed skutkami najczęszczych awarii Na chwilę obecną zakładam że: a) pompka ręczna mała b) zapas 1 lub najlepiej 2 dętek na wymianę c) skuwacz do łańcucha d) cążki do spinki do łańcucha e) rękawiczki serwisowe lub jakieś zwykłe lateksowe f) coś do smarowania łańcucha g) jakaś szmata lub w ostateczności ręcznik papierowy Zastanawiam się czy ktoś z was wozi z sobą zapasowy łańcuch lub czy w zastępstwie dętek zabieracie jakieś łatki i klej? Skuwacz w teorii powinien pozwolić tak skrócić łańcuch aby w razie urwania przerzutki rower dał radę jechać jako single speed - przynajmniej jakiś czas. Z kolei cązki do spinki pozwalają po zakupie benzyny ekstrakcyjnej na stacji paliw zrobić sobie szejka w razie totalnego ubłocenia łańcucha i potem go nasmarować
  3. Na kwestiach technicznych się nie znam więc nie pomogę Co do roweru Indiana - masz fajną bazę do roweru-wozidła którego nie strach zostawiać przypiętego pod sklepem czy robotą przy dojazdach. Ja bym go nie sprzedawał, wstawiłbym tylko klamkomanetki i jeździłbym wtedy gdy szkoda lepszego roweru lub boje się go gdzieś zostawić. Tym bardziej że masz już np. hamulce tarczowe (nawet jeśli marne to kiedys możesz wymienic na lepsze) i całkiem spoko napęd 3x7 (moim zdaniem dużo bardziej sensowny niż jakieś 1x11 czy 1x12 w tego typu rowerze).
  4. Powiem tak Z 10 lat temu przerabiałem podobny temat przy modernizacji Tribana 100. Zależy ile jesteś gotowy włożyć w rower który zawsze będzie odstawał od tych droższych Można włożyc 2-3x tyle co ten rower kosztował. Natomiast zawsze zostanie ciężka rama i cięzkie koła, czyli szału nie będzie Ja mam takie podejście że do amatorskiej jazdy, jeżeli nie masz zamiaru się z nikim ścigac, nie zawsze trzeba osprzętu z górnej półki Jeżeli na pewnym etapie chciałbyś wymieniać komponenty na lepsze - to lepiej kupic nowy, lepszy rower Akurat napęd 3x7 moim zdaniem jest spoko - sam mam napęd 3x9 Sora w moim Marinie 4 Corners i sprawdza się bardzo dobrze. Jest pewnie ciężkawy i toporny, ale masz bardzo tanie komponenty, wiec serwis będzie tani, a zakres przełożeń jest spory. Im lepszy osprzęt - tym droższa będzie każda wymiana plus bardziej trzeba dbac o utrzymanie go w czystości Wolnobieg - wiele osób ci powie, że jest beznadziejny bo stary i można złamać ośkę. Ja uważam że do rekreacyjnego kręcenia wystarczy, jeśli byś chciał przejśc na kasetę to musiałbyś kupić nowe koło - moim zdaniem sie nie opłaca. Jak jeździłem kilkanaście lat na rowerach z wolnobiegiem - nigdy ośki nie złamałem Ponadto chyba nie ma kaset 7 rzędowych, więc żeby wstawić kasetę zamiast wolnobiegu musiałbys kupić nowe koło oraz nową przerzutkę tylną. Klamkomanetki pewnie jest sens wstawić zamiast manetek od przerzutek - ale zostawiłbym to jakiemuś serwisowi. Brałbym najtańsze które będą pasować.
  5. Chyba aż tyle nie chciałbym wkładać do tego roweru, zważywszy że nowy kosztował koło 4000 zł, a ma juz 4 lata i był mocno jeżdzony Poza tym ta Sora 3x9 jest ciężkawa, ale pod sakwy daje dużą elastyczność. W takim razie chyba pozostaje mi wymiana zacisku hamulca przedniego na jakiś inny mechaniczny lub jakiś hybrydowy. Jaki byłby najlepszy do klamki 3 rzędowej
  6. Sora 3x9, wszystkie komponenty Sora. Z tego co patrzyłem to chyba nie ma hydraulicznych klamkomanetek do napedów z 3 blatami z przodu
  7. Ostatecznie po robocie podjechałem do decathlonu i z serwisantem tak właśnie zrobiliśmy od ręki i za darmo (to nie pierwszy raz jak w Decu pomagają mi bez kolejki do serwisu). Natomiast pewnie za jakiś czas problem wróci bo śruba odpowiadająca za regulację odległosci klocków od tarczy nie reaguje na żadne próby (pozostało mi jeszcze wbicie torxa w gniazdo i próba kręcenia nim. Po sezonie zamierzam wymienić hamulce chociażby z przodu, bo szczerze mówiać od samego początku te zaciski były mocno problematyczne i nawet po regulacji siła hamowania jest taka sobie. Rozważam bądź to inwestycje w komplet klamkomanetka, zacisk i przewody pod hamulec hydrauliczny bądź ew. sam zacisk np. hybrydowy Jak rozumiem chyba nie ma przeszkód aby w jednym rowerze mieć z przodyu tarcze hydrauliczne a z tyłu mechaniczne?
  8. Nie chce rozpoczynać dyskusji o gravelach ale praktycznie całe życie jeżdze na rowerach bez amortyzatora. Jeżdżąc dotychczas Marinem jeżeli gdzieś miałem z nim problem to z uwagi na zbyt skromny bieżnik względem nawierzchni, a nie brak amortyzacji. Czy jestem masochistą? Raczej przyzwyczaiłem się do tego że po jeździe bywa lekki dyskomfort, mrowieją dłonie, trochę bolą ramiona. Nie jest to nic dramatycznego, a z 2 sakwami robiłem długie trasy po szutrach i wertepach na Mazurskiej Pętli gdzie znaczna część użytkowników narzekała na nawierzchnię Fakt że ogólnie nie jeżdzę zbyt szybko, a na zjazdach staram sie nie rozpędzać zbyt mocno. Skoro masz blisko Decathlon to ja bym zaczął od wypożyczenia 2-3 modeli rowerów na 1 dzień i pojeżdzenia trochę po okolicy.
  9. Marin 4 Corners ma limit wagi i bagażu do 135 kg. Rama jest stalowa CrMo, cena aktualnie 3999 zł, rower jest bardzo wygodny - niby kierownica baranek, ale pozycja mocno wyprostowana. Mnóstwa miejsca na bagaż i montaż dodatkowych elementów Jest to taki w sumie gravel, na asfalcie będzie znacznie szybszy niz górale, natomiast wejdzie opona nawet 45 mm i fabryczne opony są w sumie do MTB więc dopóki nie ma sypkiego piachu jedziesz po lesie spokojnie Z wad - w tym tańszym wariancie za 3999 zł piasty są kulkowe dosyc kiepskiej jakości plus hamulce też są conajwyżej takie sobie.
  10. Prawdopodobnie masz rację i gniazdo śruby jest uszkodzone choć mam podejrzenia ze takie już wrociło po serwisie - bo ja za bardzo w nim nie kręciłem. Na razie roweru potrzebuje na codzień do dojazdów do pracy i po prostu wsadzę nowe klocki za 29 zł a po sezonie będę myślał co z tym fantem zrobić. Hamulce działają, jedyny problem to brak możliwości regulacji odległosci klocków od tarczy hamulcowej
  11. Dzisiaj dłuższą chwilę bawiłem się z tymi hamulcami Napiąłem maksymalnie linkę hamulca, zakres pracy i reakcja na naciśnięcie klamki jest bardzo dobra Natomiast dalej klocki chwytają tarcze dopiero gdy klamka prawie dotyka kierownicy Natomiast kręcenie śrubą regulacji klocków czy to w 1 czy 2 stronę na obu ramionach nie daje żadnego efektu Przynajmniej kiedyś była możliwość kręcać tą śrubą zbliżyć klocki do tarczy i trzeba to było robić w miarę regularnie Pozostaje mi chyba przejechać się na serwis rowerowy
  12. A) klocki moim zdaniem mają jeszcze sporo okładziny na sobie, raczej nie są zużyte Co do tej śruby regulacyjnej to ona moim zdaniem nie dziala ani w jedną ani w drugą stronę - mimo kręcenia w obie strony pozycja klocków się nie zmienia.
  13. @jajacek Ja właśnei stoje przed dylematem czy samemu z tym walczyć czy oddać na serwis. Z serwisami kwestia w tym że długo się na nie czeka, chyba ze ktos się go zgodzi zrobić od ręki Samemu boje się że próbujac ostatecznie tylko rozwalę gwint.
  14. Marin 4 Corners z hamulcami tarczowymi mechanicznymi Tektro Spyre C Ostatni serwis w Decathlonie rok temu z wymiana tarczy i klocków z przodu z uwagi na skrzywienie bardzo mocne tarczy Teraz klocki z przodu sie troche starły, rower słabo hamuje a dźwignia hamulca w klamkomanetce prawie dotyka kierownicy nim klocki chwycą tarcze Chciałem podkręcić śrubę odpowiedzialną za odległość klocków od tarczy w przednim kole (są 2 śrubki dla 2 ramion hamulca) ale mimo używania dużej siły i róznych kluczy imbusowych w tym takich z dźwignia nic nie idzie Wręcz przeciwnie - w ramieniu od strony bez tarczy klucz imbusowy wręcz się złamał na skutek użycia dużej siły Macie jakieś pomysły jako to ruszyć - psikać WD 40, próbować wymienić śrubę, inne?
  15. Nikt nie zna takich stron?
  16. @APZ Co prawda do tej konkretnej wersji nie ma jeszcze testu, ale wcześniejszy model tych opon zebrał doskonałą recenzję na chyba najwiekszym portalu dotyczącycm opon do roweru https://www.bicyclerollingresistance.com/road-bike-reviews/vittoria-ridearmor W porównaniu do jednej z najbardziej pancernych ale wciąż typowo szosowych opon Continental Gatorskin ma mniejsze opory toczenia i w sumie niewiele mniejszą odpornośc na przebicia. Bardzo dobrze też trzymają na mokrym Także dobry wybór
  17. Wydaje mi się że jak pisałem wyżej kwestia w tym czego najbardziej poszukujesz w rowerze Ja używam rowerów do dojazdów i przede wszystkim chce mieć dużą odpornośc na przebicia ale nie kosztem jakiś strasznych kloców Polecam stronę bikerollingresistance i tam masz kompleksową ocenę opony pod kątem wagi, oporów jak i odporności na przebicia. Ja zawsze szukajac opony opieram się na ich danych i w ten sposób uznałem że Continental Pure Contact to fajny kompromis - jest niezła ochrona przebicia (choć nie aż tak jak Schwalbe Marathon) ale jednocześnie ta opona toczy sie jeszcze w miarę lekko i nie odstaje jakoś bardzo od konkurencji.
  18. Pytanie czy same opony robia taka roznice Miedzy gravelem a szosa zazwyczaj jest spora roznica w geometrii, czesto kola w gravelach sa tez bardziej pancerne Leki bieznik po boku opony moim zdaniem znaczaco nie zmniejszy predkosci a umozliwi jazde np po szutrze.
  19. Ok, tylko jak rozumiem imtencje autora on sie nie sciga tylko jezdzii turystycznie i chcialby aby rowerem szosowym nie byc ograniczonym do asfalty
  20. Po sypkim luznym piachu to nawet na oponie typowo MTB ciezko przejechac Co do szerokosci to przy hamulcach tarczowych odpada kwestia kompatybilnosci szczek w rowerach szosowych Ponadto w praktyce rzadko kiedy sie jezdzi po rownych i gladkich asfaltach, na tych bocznych drogach nawierzchnia jest czesto mocmo nierowna
  21. Jezeli chcesz duzego komfortu to pomysl o oponach nawet szerszych, 42 czy 45 mm Owszem na takim zestawie jest wolniej niz na sportowych oponach ale nie musisz sie zastanawiac czy gdzies dasz rade przejechac Ja tez jezdze w olbrzymiej wiekszosci po asfalcie i ddr z kostki ale sa odcinki gdzie szutrem mozna znacznie skrocic droge lub zwyczajnie jazda asfaltem z uwagi na ruch robi sie malo przyjemna. Poza tym im szersza opona tym lepiej zniesie nizsze cisnienie i mozna na trudnych odcinkach troche je zmniejszyc dzieki czemu jest lepsza amotyzac Ps na ostatnim parix roubaix peleton uzywal 32, 35 mm a podobno nawet 38 mm. Mimo ze tam odcinki bruku to jest raptem z 10 czy 15 % calej trasy Np taki Tadej Pogačar — 35 mm Continental GP 5000 S TR z przodu (mierzone ~38 mm na felgach ENVE), 32 mm z tyłu.1d734b
  22. Używałem jeszcze opon Vittoria Radonneur 35 mm, ale są też chyba szersze. Mają leciutki bieżnik Ogólnie - są to ciężkie kloce z dużymi oporami, ale są zdecydowanie pancerne - na dobrych conajmniej kilka tysięcy km nie miałem na nich nawet 1 kapcia, jeżdżąc po róznych wertepach, kostkach itd. Poza tym są stosunkowo tanie, kilkadziesiat zł za oponę. Co do buczenia bieżnika na asfalcie - mnie np. ten dźwięk jakoś uspokaja i wprowadza w dobry nastrój, a z zasady jestem znerwicowany. 🙂
  23. ja na Marinie i tych oponach jestem w stanie trzymac prędkość 26-27 km/h przez kilka km albo i trochę więcej, przy 30 km/h tętno mi już przekracza 160 BPM czyli w strefę 90 % tętna maksymalnego Co do pancerności - za wcześnie na opinię, ale np Hutchinson Touareg który siedział wcześniej z tyłu w miejsce Pure Contact łąpał kapcię zdecydowanie częściej mimo że też był praktycznie nowy
  24. tam jest trochę bieżnika, ale podczas jazdy po asfalcie nie słychać go praktycznie w ogóle w drugą stronę - na szutrze ubitym opony trzymają się super, natomiast na luźniejszym żwirze oponom zdarza się lekko ślizgać. Jak je pompuje na maksa do 4,5-5 barów, być może na niższym ciśnieniu trakcja byłaby lepsza Mam jeszcze rower typowo szosowy z oponami 25 mm i nie odczuwam aby te opony z Marina były dużo wolniejsze, wedle moich odczuć przy podobnym wysiłku średnia prędkość to może 1-2 km/h róznicy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...