sl66 Opublikowano Czwartek o 13:55 Opublikowano Czwartek o 13:55 9 godzin temu, jajacek napisał(a): flagowym komfortowym gravelem był Marin Four Corners Oraz Merida Silex 1st gen, którą posiadam :)
Szwedacz Opublikowano Czwartek o 14:08 Opublikowano Czwartek o 14:08 Godzinę temu, kouczan napisał(a): Bardziej mi chodziło o tą piastę z prądem. Czy na dojazd do roboty to jest potrzebne? Prawdopodobnie nie jesteś targetem. Jak pilnujesz poziomu akumulatorów w lampkach, to jest to kompletnie zbędne na dojazdy. 9 godzin temu, jajacek napisał(a): Cube Reaction C:62 Race o którym "znafcy" MTB mówią że ma "kwadratową" geometrię. Ale w czym tu problem? To dość obrazowo i bardzo konkretnie opisuje geometrię typową dla Cube'ów. Przecież nic złego w tym nie ma, że to jest rower bardziej do kręcenia po powybijanych, dziurawych gruntówkach i lasach, a nie projektowany z myślą o stromych stokach. Nie wiem czemu przestali szufladkować je marketingowo jako "ATB", kiedy to jest właśnie takie połączenie cech crossa, trekkinga i MTB w jeden, całkiem wygodny rower.
jajacek Opublikowano Czwartek o 14:31 Opublikowano Czwartek o 14:31 Jest wygodne bo nie musisz ładować. Jak masz jakieś światełka to zwykle wymagają ładowania. Z moich ostatnich doświadczeń i testów to waga w rowerze, którym się nie ścigamy jest cholernie przereklamowana a wytrzymałość komponentów i ekonomia użytkowania cholernie niedoreklamowana.
kouczan Opublikowano Czwartek o 17:02 Opublikowano Czwartek o 17:02 2 godziny temu, Szwedacz napisał(a): Prawdopodobnie nie jesteś targetem. Autor tematu chyba także. 2 godziny temu, jajacek napisał(a): Jest wygodne bo nie musisz ładować. Jak masz jakieś światełka to zwykle wymagają ładowania. Na dojazdy do pracy i całodzienne jeźdzenie to jest to zbędny gadżet moim zdaniem. Ładowanie to się załatwia albo w robocie albo powerbankiem. 🙂 2 godziny temu, jajacek napisał(a): Z moich ostatnich doświadczeń i testów to waga w rowerze, którym się nie ścigamy jest cholernie przereklamowana a wytrzymałość komponentów i ekonomia użytkowania cholernie niedoreklamowana. Tutaj się w pełni zgodzę. Sam poniekąd staję się ofiarą takiego "marketingu lekkości". Mocno się zastanawiam nad Nuroadem C:62 Pro. Doskanale wiem, że bardziej skorzystałbym na otworach montażowych (chociażby bagażnik) niż karbonowej ramie i kołach, ale kurcze to 8kg z hakiem kuszą 🙂
Greg29 Opublikowano Czwartek o 22:16 Opublikowano Czwartek o 22:16 Piasta z prądem wbrew pozorom jest bardzo przydatna, szczególnie na wyprawach. A jak jeszcze jest wejście, żeby się podłączyć to w ogóle czad - prywatna elektrownia i możliwość ładowania w trasie całej elektroniki. Na dojazdach do pracy też się przydaje, szczególnie jesienią i zimą bo nie trzeba myśleć o ładowaniu lampek, które się zawsze rozładowują w najmniej oczekiwanym momencie
Wojcio Opublikowano wczoraj o 06:16 Opublikowano wczoraj o 06:16 Dla mnie dynamo w rowerze na dojazdy do pracy to must have. Przypinanie, odpinanie, ładowanie lampek - jak nie miałem dynamo, to ciągle się zastanawiam, czy mam prąd w lampkach, czasem zapominałem. A tak - wsiadam i jadę. Przed biurem nic nie muszę odpinać. Jeśli dojazdy to główny cel, to dynamo jest zaletą a nie wadą.
sl66 Opublikowano wczoraj o 07:58 Opublikowano wczoraj o 07:58 17 godzin temu, jajacek napisał(a): waga w rowerze, którym się nie ścigamy jest cholernie przereklamowana a wytrzymałość komponentów i ekonomia użytkowania cholernie niedoreklamowana. Zgadzam się. Dlatego doszedlem do wniosku że gravel jako adventure bike, koń roboczy, commuter, wyprawówka czy zimówka nie powinien być karbonowy. O alu wysokiej klasy nie trzeba tak uważać, nie ma znaczenia czy w przypięty na ulicy rower ktoś uderzy albo czy się przewróci na kierownicę. Jedyny wyjątek, jaki dopuszczam to karbonowa sztyca dla komfortu - ją ciężko uszkodzić przy normalnym użytkowaniu. Karbon w ramie i kierownicy jak najbardziej ma sens w szosie do śmigania poza miastem. 1 godzinę temu, Wojcio napisał(a): Jeśli dojazdy to główny cel, to dynamo jest zaletą a nie wadą Mam takie samo odczucia. Posiadałem trekkinga z dynamo i było to bardzo wygodne. Nie trzeba pamiętać o włączaniu tyłu i przodu, ładowaniu. Po prostu miałem zawsze włączone oświetlenie, gdy jechałem, zawsze działało. Do miasta idealne, bezobsługowe rozwiązanie.
jajacek Opublikowano wczoraj o 08:04 Opublikowano wczoraj o 08:04 No i dlatego jako miejską dojazdówkę mam gravela alu i bez hydrauliki. Jak że nie jeżdżę nim do pracy to piasty z prądem nie potrzebuje. Ale jakbym nim dojeżdżał przez zmrokiem czy po zmroku to bym zdecydowanie się tym zainteresował. Miałem kiedyś crossa, Speca, z taką piastą i dobrą lampką i był to bardzo dobry pomysł.
Wojcio Opublikowano wczoraj o 08:31 Opublikowano wczoraj o 08:31 Bo niestety 2 rowery są lepsze niż jeden rower 🙂 na wycieczki lekki, fajny, a na dojazd do pracy - dynamo, błotniki, bagażnik i wartość, która nie zmusza nas do nerwowego sprawdzania, czy jeszcze stoi. I stąd doradzić trudno - zależnie na którą część wymagań się spojrzy. Dwa w jednym to trochę kompromis - i to niezależnie od ceny.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się