kouczan
Użytkownicy-
Postów
15 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kouczan
-
Taka jak z linka się nada? https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-436?mc=3310286
-
Dziękuje jeszcze raz wszystkim za pomoc. Ostatecznie padło na Craggera. Rower dotarł po tygodniu. Mam jednak kilka dalszych pytań: - pewnie na to nikt nie odpowie, ale...mam wrażenie że eLka, którą kupiłem jest za duża. Obniżyłem ile się dało sztycę z droperem i jak jest wysunięty na maksa to wsiadanie na rower nie jest jakoś specjalnie wygodne. Nie miałem styczności z takim rowerem wcześniej. Tak ma być? Aż zmierzyłem na jakiej wysokości mam siodełko (od ziemii) w Roamie i wychodzi na to że 2-3cm wyżej niż w Craggerze a i tak o niebo lepiej się wsiada. (na marginesie mam 186cm wzrostu i 86 przekroku) - co ja jeszcze muszę usatwić albo dokupić żeby nim ruszyć na szlak? Coś tam czytałem o SAGu i w instrukcji amortyzaotra o ustawieniu tłumika?. To rozumiem że pompka do amora to jest must have? - kompletnie nie jestem przyzwyczajony do tak szerokiej kierownicy - mam się przyzwyczaić czy ciąć?
-
Autor tematu chyba także. Na dojazdy do pracy i całodzienne jeźdzenie to jest to zbędny gadżet moim zdaniem. Ładowanie to się załatwia albo w robocie albo powerbankiem. 🙂 Tutaj się w pełni zgodzę. Sam poniekąd staję się ofiarą takiego "marketingu lekkości". Mocno się zastanawiam nad Nuroadem C:62 Pro. Doskanale wiem, że bardziej skorzystałbym na otworach montażowych (chociażby bagażnik) niż karbonowej ramie i kołach, ale kurcze to 8kg z hakiem kuszą 🙂
-
Bardziej mi chodziło o tą piastę z prądem. Czy na dojazd do roboty to jest potrzebne?
-
Tylko się trzeba zastanowić czy to ciężkie koło z przodu jest do czegokolwiek potrzebne w jeździe dookoła komina.
-
Za lekko ponad 4k masz Unibike Tier z 2025. Dobra relacja ceny do osprzętu. Tylko nie kupuj w ciemno. Musiałbys się przymierzyć bo one mają dziwna tą rozmiarówke.
-
No więc Procalibra w dobrej cenie nie ma nigdzie, Cragger z Foxem (klik) - brak rozmiaru, został Cragger ale z innym amortyzatorem i kapciami -> klik Skoro i tak wychodzi na to że kupuję wysyłkowo to zerknąłem jeszcze na Canyony -> Grand 8. Poza wyższą ceną, otworami na bagażnik i napisem na ramie oferują coś więcej, że warto dorzucić kasę (w tej cenie już wskakuje Jealous 9)? ps. jeszcze jedna rzecz. w tych radonach sa hamulce Magura. Czy faktycznie one są jakoś probelmatyczne serwisowo? W sensie czy nie każdy serwis to będzie w stanie ogarniać. Mam dwie lewe ręce do mechanicznych rzeczy więc raczej za wiele przy nich nie zrobie sam, a wolałbym uniknąć konieczności telepania się na drugi koniec Polski żeby w razie czego coś naprawić.
-
Czyli zostaje mi: Trek Procaliber 8 2026, którego nigdzie nie ma w L :), albo Radony. Chyba jak do końca tygodnia gdzieś się magicznie ten Trek się nie pojawi to rzucam monetą i zamawiam, któregoś Radona (Jealaous 8.0 HD albo Cragger 7.0).
-
Przyjęte do wiadomości 🙂
-
W tej chwili ważę ok 95kg. Na rąbanki się nie szykuję. Raczej znakowane szlaki rowerowe. Jak się przypadkowo trafi straszny u...b to się kawałek przepcha albo sprowadzi 🙂 Celuję raczej w turystykę niż to co pewnie większość z Was zna jako MTB. Poza tym z moją wagą i zerowym doświadczeniem gonienie z gory po kamolach i korzeniach mogłoby się skończyć dłuższą przerwą od roweru 🙂 Dokładnie. Myślę, że na 2.25" bym obgolił to co czasami robię teraz Giantem Roamem z 1.75 oraz gdzie się teraz nie zapuszczam. Cragger to chyba będzie overkill. Te semislicki to interesująca koncepcja bo raczej w niepogodę się za bardzo nie będę wypuszczał. Chociaż na dzień dobry opon fabrycznych wolałbym nie zmnieniać. Jak już to dopuszczam zmianę hamulców lub amora zaraz po zakupie. Faktycznie ta Sensa poza tym, że karbon to jakaś taka ciężkawa. Jak bym zmienił hamulce z czasem to by stykło? Treka Procalibra jak by się trafił w rozmiarze L i do 5.5k brałbym bez zastanowienia. Po prostu jak wygląda z nich dla mnie najlepiej.
-
Znów się wetnę w wątek. Jeszcze nie wybrałem roweru ale już mam serdecznie dosyć. Zamiast czuć ekstytacje nowy rowerem czuję tylko wkurw. Już mnie łeb boli od przeglądania tego wszystkiego. Jak jeden ma znośny amor to kiepskie hamulce i koła z ołowiu. Jak koła ok to co innego ch...e. W sumie wybór zawęziłem sobie powiedzmy do Kellys Gate 70 Radon Jealous AL 8.0 Radon Jealous AL 8.0 HD ewentualnie jeszcze na karobonowej ramie: Sensa Fiori Evo Pro Pomoglibyście trochę w wyborze? Czy może to okazyjnej jazdy po górkach to jeden pies bo i tak za jakiś czas dopiero będę wiedział czego chcę i brać najtańszy 🙂
-
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. To co pokazałeś na zdjęciu to dla mnie sygnał do odwrotu. To ma być turystyka rowerowa w górach a nie chodzenie po górach tylko z rowerem :). Jak bym planował trasę to z miejsca po obejrzeniu takich zdjęć wyeliminowałbym taki kawałek. Na znakowanych szlakach rowerowych też takie kwiatki są?
-
Ten Big Trail śrdnio mi się podoba. A już wymienianie czegokolwiek po zakupie to zupełnie odpada. Rower nie będzie używany na codzień. Raczej kilka wypadów rocznie w te góry. Dookoła komina to mi cross i szosa wystarczy. Generalnie nie jeździłem nigdy po górach więc cięzko mi określić jakie te trasy będą. Raczej trzymałbym się wyznaczonych szlaków rowerowych, chociaż np taka korona gór świętokrzyskich to już jazda po szlakach pieszych (ostatnio zjeżdżałem z Fajnej Ryby na pseudogravelu na oponach 35 - nie polecam). Na tą chwilę waham się między Kellys Gate 70 a Radon Cragger 7.0 lub Jealous 8.0. Jak tak wstępnie sobie planuję to widzę że np. w świętokrzyskim czy na jurze będą spore przerzutu po polach i asfaltach między terenm. Zastanawiam się czy te Cragger to nie będzie overkill z takimi dupnymi oponami. Jak tak czytam forum to chyba pierwsze na co powinienm zwrócić uwage to amor i hamulce - cała reszta to chyba w tym budżecie będzie mniej więcej na podobnym poziomie. Na plus tego Kellysa jest to że jest dostępny właściwie od ręki 🙂
-
Podepnę się pod temat. Szukam MTB, kwotowo bliżej 4k niż 5. Do jeżdzenia po wyznaczonych szlakach w górach (Beskid, Świętokrzyskie, coś może u południowych sąsiadów, jakaś Fatra), żadne single i zap...e po korzeniach z góry. Moja waga to w granicach 95kg. Taki Kellys się nada?: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-kellys-gate-50-pd49901/ czy warto dopłacać 500 zł do Gate 70 (różnica w amorze)? Myślałem jeszcze o Radonie: https://www.bike-discount.de/en/radon-jealous-al-8.0-3 ale tam jest chyba gorszy amotryzator. Ewentualnie coś takiego może: https://www.bike-discount.de/en/radon-cragger-7.0-20135990-40367962?delivery=POL¤cy=EUR https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-ktm-myroon-pro-pd51228/?v_Id=278436 Coś jeszcze w tych pieniądzach jest warte uwagi? ps. używki odpadają
-
Cześć wszystkim. Posiadam Tribana RC520 ze 105ką i oponami 32mm. W sumie to poza małymi mankamentami (paździerzowe koła i strzelająca sztyca) to jeździ mi się nim mega wygodnie. Ale jak to w życiu bywa zachciało mi się jakiejś zmiany. Chodzą mi po głowie 2 opcje: 1. wymiana kół na jakieś lżejsze i nie sprawiające probelmu przy wymianie opon, plus zmiana napędu i hamulców na np. GRX600 2. zakup nowego roweru tym razem w karbonie - i tutaj właśnie mam pytanie dla ludzi ujeżdżajacych gravele i szosy endurance - w co iść? Generalnie tym Tribanem to poza singlami to już jechałem właściwie wszędzie, ale powiedzmy trasy to w większości asfalt. Chciałbym jednak mieć możliwość zjechania jak mi się zachce lub tak ślad poprowadzi na jakiś gorszy teren stąd na pewno poszły by opony w okolicach 32-35 (w tej chwili Continental Speed King). Nie mam probelmu jak na 100km trasy 10km trzeba przejechać po czymś innym niż asfalt. Myślałem nad czymś pokroju Merida Scultura lub Giant Defy. Możecie polecić jakieś inne marki i modele czy może jednak iść w lifting Tribana? ps. trasy jakie jeżdże to Jura i okolice
