Skocz do zawartości

Rower dla >120kg


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Przejrzałem standardowe tematy jakie rower kupić, ale nie pokrywają one jednego parametru - ważę około 123kg przy 183cm wzrostu.
Szukam roweru, który pozwoliłby mi ten numerek zmniejszyć, a za jakiś czas, jak uda się trochę zrzucić, żeby podpiąć też do niego przyczepkę na dziecko.

Mieszkam na wsi, więc przewidywane trasy to raczej proste drogi leśne, żadnych skoków i innych ekscesów, asfalt raczej tylko jako dojazd do lasu.

Według mojego amatorskiego rozeznania dobrym pomysłem byłby raczej rower MTB, z 29" kołami z szerszą oponą i 32+ szprych i mocniejszą ramą, żeby się pode mną nie połamał. Wiem też, że w wielu rowerach amortyzatory mogą nie wyrobić mojej masy.

Idealnie chciałbym wydać do 3000zł, ale większość rowerów które przeglądałem ma limit max 120kg z osprzętem, a przy wadze ramy powiedzmy 15+kg rozumiem, że potrzebuję bliżej 135kg, więc jestem skłonny zwiększyć ten limit do 4000zł.

Przykładowo

  • Rockrider EXPL500 (mam Decathlon pod nosem, dlatego pierwsze spojrzenie skierowałem tam) ma limit tylko 100KG
  • GIANT TALON 3 wyglą ok, ale nie mogę znaleźć informacji o maksymalnej dopuszczalnej masie
  • ORBEA Onna 40 29 - google sugerowało że powinien być ok do mojej masy, ale też nie mogę znaleźć konkretnych danych producenta

 

Jestem oczywiście otwarty na wszelkie inne propozycje, to tylko kilka losowych rowerów na które patrzyłem.

Opublikowano

Proponuje kupić najtańszego Rockridera na kołach Sunringle. To bardzo dobre kola, które zniosą Twoją wagę - Decathlon pownien mieć nadal w ofercie tańsze rowery wlasnie z takimi kołami. U konkurencji nie spodziewał bym sie dobrych kół w podanym budżecie. Ale mogę sie oczywiście mylić

Opublikowano

Marin 4 Corners ma limit wagi i bagażu do 135 kg. Rama jest stalowa CrMo, cena aktualnie 3999 zł, rower jest bardzo wygodny - niby kierownica baranek, ale pozycja mocno wyprostowana. Mnóstwa miejsca na bagaż i montaż dodatkowych elementów

Jest to taki w sumie gravel, na asfalcie będzie znacznie szybszy niz górale, natomiast wejdzie opona nawet 45 mm  i fabryczne opony są w sumie do MTB więc dopóki nie ma sypkiego piachu jedziesz po lesie spokojnie

Z wad - w tym tańszym wariancie za 3999 zł piasty są kulkowe dosyc kiepskiej jakości plus hamulce też są conajwyżej takie sobie. 

Opublikowano

Jak jednak bez amortyzacji, to Decathlonowy Riverside 520 będzie bez konkurencji, zwłaszcza jak przeceniają go < 2500 co chwila.

Opublikowano

Nigdy nie kupiłbym żadnego gravela bez amortyzatora pod to zastosowanie.
Siedzę własnie na urlopie w Suwalkach, gdzie w okolicy są podobno swietne drogi na gravela.
I całe szczęscie że go nie wziałem.
Jeździmy tu na MTB i są tu tak kamieniste szutry, rozjechane traktorami tak, że są jak wyżymaczka. Wczoraj po 70 km takiej jazdy napierniczały mnie nadgarstki, scięgna przedramion i kręgosłup. A mam bardzo dobry rower.
Nie wspomnę już  o tak ostrych zjazdach, że kierownica baranek na zjeździe terenowym czy takim nierównym typu tarka będzie dużym zagrożeniem. Zeby nie amor to by mi chyba niemal plomby powypadały na zjazdach po tych szutrach. A leci się tu z nich 50 km/h.
Gravele to mega przereklamowana głupota, nadająca się albo dla masochistów albo na te mityczne szutry premium, na które jakos nigdy nie trafiam. Albo do miasta.
Więc jak dla mnie tylko MTB do takiego zastosowania.

Opublikowano

Ja tam nie jestem przeciwnikiem graweli, sam mam taki, lubię nim jeździć ale jeżdżę nim głównie po jakichś bocznych drogach, gorszych i lepszych asfaltach, staram się omijać lasy, drogi leśne i polne. Mam też szosę i mtb i to właśnie grawelem jeżdżę najwięcej. Tak jak powyżej napisał Jacek, do takiego zastosowania jak Twoje, czyli do jazdy po lasach i polach, terenach wiejskich, drogach polnych i leśnych, też bym wybrał mtb. Każdy producent podaje dopuszczalny limit wagowy ale jest to podawane z dużym zapasem, taki dupochron w razie "W". Rama wytrzyma, najsłabszym ogniwem mogą być koła i pękające szprychy. Koła zawsze jakby co można wymienić na mocniejsze a jeśli nie masz zamiaru skakać z hopek to wystarczy jak będziesz sprawdzał naciąg szprych to nie powinno się nic wydarzyć. Najwyżej jak pęknie szprycha to ją wymienisz.

W Media Expert jest rower co się zwie Torpado Storm X9 - ma dobry napęd, powietrzny amor, w miarę hamulce, udźwig 120 kg, waży poniżej 14 kg i kosztuje około 3,5 tys. zł. Myślę, że to będzie dobra propozycja dla Ciebie 

https://www.mediaexpert.pl/rowery/rowery-mtb/rower-gorski-mtb-torpado-storm-x9-m21-29-cali-meski-czarno-niebieski

 

Opublikowano

Nie chce rozpoczynać dyskusji o gravelach ale praktycznie całe życie jeżdze na rowerach bez amortyzatora. Jeżdżąc dotychczas Marinem jeżeli gdzieś miałem z nim problem to  z uwagi na zbyt skromny bieżnik względem nawierzchni, a nie brak amortyzacji.

Czy jestem masochistą? Raczej przyzwyczaiłem się do tego że po jeździe bywa lekki dyskomfort, mrowieją dłonie, trochę bolą ramiona. Nie jest to nic dramatycznego, a z 2 sakwami robiłem długie trasy po szutrach i wertepach na Mazurskiej Pętli gdzie znaczna część użytkowników narzekała na nawierzchnię 

Fakt że ogólnie nie jeżdzę zbyt szybko, a na zjazdach staram sie nie rozpędzać zbyt mocno. 

Skoro masz blisko Decathlon to ja bym zaczął od wypożyczenia 2-3 modeli rowerów na 1 dzień i pojeżdzenia trochę po okolicy. 

 

Opublikowano

Ja jestem zwolennikiem jazdy komfortowej i używania odpowiedniego narzędzia do odpowiedniego terenu. A na zjazdach lecę nie dotykając hamulców o ile jest widocznosc. 
Szersza opona i płaska kierownica zwiększają też bezpieczenstwo

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...