Co zabrać na wyprawę (wyjazd) rowerowy

Zabranie zbyt dużej ilości rzeczy, jak i nieprzemyślana rezygnacja z części ekwipunku może zepsuć każdy, nawet najbardziej udany wyjazd. Poniżej zamieszczam listę, zawierającą ubrania i sprzęt, które są przydatne na niemal każdej dłuższej wyprawie. Oczywiście listę trzeba dopasować do siebie. Jest to tylko wyjściowa baza, która pomoże w przygotowaniu własnej listy. Planując swoją rowerową przygodę, zastanów się, czy spis ten nie wymaga uzupełnienia np. o filtr do wody, ciepłe rękawiczki lub dodatkową warstwę ciepłych ubrań. Z drugiej strony pamiętaj, że im więcej niepotrzebnych rzeczy zabierzesz ze sobą, tym więcej będziesz potem musiał wozić ciężaru.

Z czasem nabierzesz doświadczenia, co ze sobą zabierać, a co nie jest koniecznie potrzebne. Tu znajdziesz porady pomocne w pakowaniu się przed wyjazdem.

Ubezpieczenie roweru to rzecz nad którą warto się zastanowić przed wyjazdem. Również ubezpieczenie domu/mieszkania- jeżeli nikt w nim nie zostaje – jest warte rozważenia.

Ubrania

• 2 koszulki z krótkim rękawem

• 1 lekka bluza z długim rękawem

• 1 cieplejsza bluza z długim rękawem (w zależności spodziewanej pogody)

• 1 lekka kurtka odporna na wiatr i deszcz

• 1-2 krótkie spodenki kolarskie z wkładką

• 1 długie getry kolarskie, bez wkładki

• 1 zwykłe krótkie spodenki

• 1 cieplejsze długie spodnie

• 2-3 pary skarpetek

• 2-3 pary bielizny

• lekkie klapki pod prysznic

• chusta lub czapeczka pod kask

• rękawiczki kolarskie bez palców

• okulary rowerowe

kask – pod linkami w tym wpisie, znajdziesz rozwinięcie tematu

Ekwipunek

lekki namiot

śpiwór

• karimata lub mata samopompująca

latarka, najlepiej typu „czołówka”

• kuchenka turystyczna

• paliwo do kuchenki

• lekki garnek / zestaw turystyczny

• plastikowy pojemnik z przykrywką

• łyżka, widelec opcjonalnie

scyzoryk szwajcarski z dobrym nożem lub multitool

• zapalniczka / zapałki

• podstawowe przybory kosmetyczne

• mała chropowata gąbka do mycia garnków

• jak najcieńszy ręcznik lub ściereczka

apteczka

• papier toaletowy

• kilka pasków parcianych i linek elastycznych

• sznurek, np. do suszenia ubrań

zapięcie do roweru

• długopis i notatnik

• sprzęt fotograficzny

zapasowe baterie do aparatu, latarki, itd.

mapy, przewodniki

Narzędzia

• klucze płaskie (zazwyczaj 6,7,8,10,15)

• zestaw kluczy imbusowych (sześciokątnych)

• 2 łyżki do opon

• zestaw naprawczy do dętek

• śrubokręt płaski i krzyżak

• mini kombinerki z możliwością cięcia linek (najlepiej multitool)

• skuwacz do łańcucha

• klucz do szprych

• dobra pompka rowerowa

Części zapasowe

• 1-2 zapasowe dętki

• zapasowa opona (zwijana)

• 1 długa linka hamulcowa

• 2 długie linki przerzutkowe

• zapasowe klocki hamulcowe

• 6 zapasowych szprych (2 przód, 2 tył lewe, 2 tył prawe)

• garść zapasowych śrub, nakrętek i podkładek

• pojemniczek ze smarem stałym

smar do łańcucha

• taśma izolacyjna (potrafi zdziałać cuda i przydać się w każdej sytuacji)

• kilka plastikowych opasek zaciskowych

• 2-3 spinki do łańcucha

 
  • godlark

    Dzięki ;)
    Przyda się, wybieram się na wakacjach na wyprawę na Słowację.

  • http://www.rowerowe-porady.pl Łukasz – Rowerowe Porady

    Cieszę się :)
    Udanego wyjazdu :)

  • Krzysztof Andruszczak

    Taśma klejąca i opaski plastikowe (zip) bez tego nie ruszam na wyjazd. Zestaw używany codziennie :)

  • Anonymous

    Znajomy co roku wyjeżdza na wyprawę dutygodniowa i zrobił spis najbardziej przydatnych rzeczy – znajdziesz go tutaj:

    http://www.wdaniun.pl/porady/porady.html

    Wrzucił tam całą listę :)

  • CB Radio

    Jak zabezpieczyć rower i ekwipunek podczas zwiedzania atrakcji turystycznych, gdy jedzie się w pojedynkę?

  • Łukasz – Rowerowe Porady

    Bardzo dobre pytanie! Pozostaje niestety szukanie miejsca gdzie rower będzie pod czyimś nadzorem. Można próbować u księdza na plebanii, w szkole, może na jakimś parkingu strzeżonym stróż zerknie na rower za piątaka.
    Tak naprawdę chyba innego sposobu nie ma. Można oczywiście przypiąć rower, a bagaż o ile to możliwe zabrać ze sobą, ale jakoś nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić :)

  • Jan Kowalski

    Dla mnie tych rzeczy z tej strony co kolega Anonimowy napisał jest trochę za dużo i myślę, że można zabrać z tych 1/3 i będzie o wiele lżej. Po co komu 3 pary skarpet albo kilka koszulek jak może to sobie codziennie wyprać wieczorem. Już nie mówie o zapasowych klockach hamulcowych…..To tak jakbym mógł powiedzieć kilka rowerów na zapas….Jakbym ja miał się zabrać na wyprawę to zminimalizował bym to trochę bo jest tego o wiele za dużo…

  • Łukasz – Rowerowe Porady

    Lista, którą ja podałem jest oczywiście listą, którą trzeba dostosować do własnych potrzeb. Każdy wyjazd jest inny i wymaga innego podejścia. Inaczej przygotujesz się na trasę Świnoujście-Hel, a inaczej na przejazd przez Afrykę.

    I tak jak na wyjazd w ładną pogodę nie potrzebujesz teoretycznie tylu koszulek (bo wyschną) to na trzytygodniowy wyjazd do Norwegii na pewno się przydadzą (choć bardziej stawiałbym na więcej majtek).

    Każdemu wedle potrzeb, a listę można, a nawet trzeba modyfikować do własnych potrzeb.

  • Jan Kowalski

    No w sumie racja jak się jedzie na kilka miesięcy na wyprawę to by się trochę rzeczy przydało;) Ja myśle o wyprawach takich 1,2 tygodniowych..;) Może dałbym radę zabrać jedzenia na 1 tydzień w sakwy :P

    pozdrawiam,
    Mateusz

  • Łukasz – Rowerowe Porady

    Jeżeli jedzie się w cywilizowane rejony, to przy sobie warto mieć jedynie wodę i coś do przegryzienia. Wozić ze sobą jedzenia nie ma sensu, sklepy są wszędzie :)

  • Anonymous

    Dobrze jest zabrać nie taśmę izolacyjną, a mocną naprawczą zbrojoną lub lepiej poloplast (na materiale, nie taki papierowy) owinięta nim pęknięta opona może wytrzymać nawet kilkadziesiąt km, naprawiałem nim rozdarty namiot i kurtkę przeciwdeszczową, oraz robiłem odciążające opatrunki na naderwanego Achillesa.

    Poza tym jakiś środek dezynfekcyjny np. Povidone iodid lub inny wodny (nie spirytysowy roztwór związków jodu- o ile ktoś nie ma problemów z tarczycą), kilka opatrunków, jakiś sprawdzony lek przeciwbólowy, silnie działa pyralgina, repelent od komarów i kleszczy,
    roztwór spirytusu w-g uznania ale najlepiej ok. 70% do dezynfekcji wewn i zewn, talk do majtek.
    krem z filtrem UV.

    W zależności od rejonu leki przeciwbiegunkowe,antybiotyk o szerokim spektrun lub leki przeciwmalaryczne itp. Pensetę do kleszczy i wyciągania drzazg.

    Jeśli jedzenie na dłużej to polecam tylko suszone: mleko w proszku, suszone pieczone mięso sproszkowane na pemnikan (z 3 kg mięsa po upieczeniu i wysuszeniu na wiór robi się 0,5-0,7kg), suszona sproszkowana wędlina, jakieś płatki kukurydziane itp. zupki w proszku, wszystko jak jest bardzo suche, to można na gorąco poporcjować i zgrzać w woreczkach foliowych wyciskając powietrze. Jeszcze można zabrać bardzo suchą kiełbasę. Tym sposobem miałem kiedyś na rowerze jedzenie na 4 tygodnie dokupując tylko pieczywo raz na kilka dni.

    Do spania bardzo lekkie i mało miejsca zajmujące sa Aluterm folienmate lub podobne, ale radziłbym najpierw przespać się na tym w domu na podłodze, nie każdemu to odpowiada, bo komfort żaden.

    To tyle mi się przypomniało z dawnych czasów.
    Pozdrawiam Mergiel

  • Anonymous

    Jeszcze mi się przypomniało, a może komuś się przyda: zamiast ręcznika ja wożę ścierkę z mikrofazy 60x40cm z marketu za 5zł dobrze wchłania wodę, szybko schnie i jest 3x lżejsza od bawełnianego ręcznika.
    Co do koszulek to miałem taki system: jedna koszulka jeżdżeniowa tylko do jazdy, jedna spaniowa i jedna reprezentacyjna( zakładana tylko w towarzystwie ludzi) jak się udało jeżdżeniową wyprać to następowała rotacja: spaniowa na jeżdżeniową, reprezentacyjna na spaniową itd.
    Pozdr. Mergiel

  • Łukasz – Rowerowe Porady

    Dzięki za podzielenie się radami. Faktycznie, na śmierć zapomniałem o Duck (duct) tape (czyli srebrną taśmę), bo chyba taką masz na myśli.

    Jeżeli chodzi o spanie na Alumacie – to ja jednak chyba wolę moją samopompę (link w tekście). Sen to najważniejsza rzecz, a raz miałem „przyjemność” spać na prawie gołej ziemi – masakra :)

  • Anonymous

    Bardzo ważne jest aby w czasie długiego wyjazdu gdy odżywiamy się termicznie przetworzoną żywnością uzupełniali dietę WITAMINAMI szczególnie vitC która ginie w wysokiej temperaturze.
    Przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, ale jest ona spontaniczna.
    Masz rację samopompa jest nieporównywalnie wygodniejsza do spania.
    Pozdrawiam Mergiel

  • Łukasz – Rowerowe Porady

    Chodzi mi tylko o to, że zjeść możesz byle co czasami, spać możesz w najczarniejszym lesie, jechać możesz w mokrej koszulce, ale spać… najlepiej w najlepszych warunkach jakie są możliwe :) Bo to od tego zależy czy następnego dnia w ogóle ruszysz się z namiotu :)

  • Anonymous

    Masz rację odpoczynek w nocy jest bardzo ważny. Dlatego przed nawet kilkudniowym wyjazdem oprócz treningu rowerowego dobrze by było przespać się na tym co ma służyć do tego celu na wyjeździe, szczególnie jak to jest coś nowego, świeżo kupionego. No i nie warto oszczędzać na śpiworach jak się jedzie gdzieś na północ, temperatury komfortu podawane przez producentów to w-g mnie kit. Nie jeden się srodze zawiódł, ja również. Jak jest duża wilgotność powietrza, to wychładzanie ciała następuje znacznie szybciej i zimno jest bardzo odczuwalne, szczególnie po intensywnym wysiłku fizycznym.
    Pozdrawiam Mergiel
    Gratuluję bardzo pożytecznego i dobrze zredagowanego bloga.

  • Przemek

    Moje pytanie wiąże się z zabezpieczeniem roweru, na bagażniku dachowym. Jak go zabezpieczyć, przed deszczem, silnym wiatrem ?

  • http://www.rowerowe-porady.pl Łukasz Przechodzeń – Rowerowe Porady

    @Przemek – możesz pomyśleć o pokrowcu na rower, który koniecznie dobrze zabezpiecz, by nie odleciał :)

    Druga opcja, to folia stretch. Owijasz szczelnie rowery i to też da dobrą ochronę przed deszczem i wiatrem.

  • Anonim

    Plandeka 2x3metry z castoramy za okolo 20zl. Przydaje sie w różnych sytuacjach: pod namiot lub przykryć rower na noc, schowac sie podczas ulewy, zapakowac rower do samolotu jak nie ma pudła.

    Pozdro
    Michal

  • zibi

    Witam Pana serdecznie,

    Mam na imię zbyszek (zibi) 35 lat, i planuję wyprawę rowerową do Polski z Wielkiej Brytani. W 1995 roku
    jeździłem wyczynowo w klubie Stomil Poznań (rower szosowy). Pomimo długiej przerwy cały czas mnie bardzo ciagnęło by ponownie zacząć jeździć. Wczoraj odebrałem maszynę, Giant defy na shimano 105, taki osprzęt miałem właśnie kiedyś.

    To tak na wstępie torchę lakonicznie moja historia brzmi. Bardzo zaciekawiły mnie pańskie porady rowerowe, są bardzo rzeczowe !!! Jeżeli miałby Pan chwilę czasu aby mi poświęcić i odpowiedzieć na kilka pytań. Chcę na podróż zakupić nawigację, i tu problem, musi mieć mapę od UK do PL, i nie moze prowadzić mnie ściezkami rowerowymi.

    Trasa ma około 1550 km, i przejadę ją, koniec czerwca lub początek września nastepnego roku. Czy w miarę upływu czasu i pojawiających się pytań mogę pisać do Pana? Nadmienię tylko, że chcę pokonać trasę 7-8 dni, towarzyszyć mi będzie żona z autem, i szwagrem. To właśnie dla niego chcę pojechać, od urodzenia jest inwalidą, ma rozszczep kręgosłupa, i chcę w ten sposób pomóc mu nazbierać pieniądze na specjalne buty tytanowe.

    bardzo serdecznie pozdrawiam

    Zbyszek

    • http://roweroweporady.pl/ Łukasz Przechodzeń

      Witaj,
      bardzo fajny plan na rowerowy wyjazd :) Jeżeli chodzi o nawigacje rowerowe, to jest ich na rynku sporo, ale ja nie mam aż tak dużego rozeznania na których są wgrane mapy Polski, UK i krajów po drodze.

      Rozejrzyj się w ofertach Mio, Garmin, Teasi. Na pewno uda Ci się coś sensownego znaleźć. Alternatywą są aplikacje na telefon z mapami.

  • Tomasz Owczarek

    Wg mnie ta
    lista jest nieprzemyślana do końca. Nie ma np. bacika i klucza
    płaskiego/szwedzkiego o odpowiednim rozmiarze (24) umożliwiajacych
    odkręcenie kasety/wolnobiegu gdy trzeba wymienić szprychę. Śrubokręt
    jest zazwyczaj zawarty w zestawach kluczy imbusowych
    typu scyzoryk. Droższe z tych zestawów mają tez skuwacz do łańcucha.
    „Plastykowe paski zaciskowe” mają swoją nazwę: „opaski kablowe” albo
    „trytytki”. „garść zapasowych śrub, nakrętek i podkładek” brzmi bardzo
    nieprecyzyjnie. Jakich śrub i dlaczego aż tyle? „mini kombinerki z
    możliwością cięcia linek” – do cięcia linek stalowych potrzebne są
    specjalne cęgi, nie dokona się tego kombinerkami, nawet dużymi.
    Zapomniano natomiast o ładowarkach do telefonu/aparat/kamery/GPS. Oraz o
    Power Banku – czasem nie mamy dostępu do gniazdka 230V aby naładować
    telefon. Tu dobrym rozwiązaniem jest też dynamo w piaście oraz
    odpowiednia ładowarka USB (niektóre lampki przednie na dynamo mają
    wyjście USB) – można sobie doładować telefon podczas jazdy, szczególnie
    gdy jest włączony GPS i rejestrowanie trasy