Fjord Nansen Fredvang – test letniego śpiwora

Jako, że potrzebowałem malutkiego (po spakowaniu) śpiwora w rozsądnej cenie, zacząłem przeszukiwać internet w poszukiwaniu takiego, który spełniłby moje wymagania. Nie jestem zwolennikiem minimalizowania bagażu za wszelką cenę, ale z drugiej strony, po co wozić ze sobą nadmiar bagażu, prawda? Szukałem czegoś w śpiworach syntetycznych. Niestety śpiwory puchowe są na tyle drogie, że nie opłacałoby się takiego kupować, zwłaszcza, że nie planuję wypraw w zimne zakątki globu, raczej spanie w ciepłe, letnie noce pod namiotem. A także, co tu dużo ukrywać, budżet mam napięty. Przeszukałem chyba cały internet i jedynym śpiworem jaki znalazłem, jest Fjord Nansen Fredvang, który jest jednocześnie:

– mały po spakowaniu (23 x 14 cm, wersja L)

– bardzo lekki (650 gramów sam/700 gramów z workiem, wersja L)

– wystarczający termicznie na letnie wieczory

– w dobrej cenie (ok. 140 zł)

– wykonany z dobrych materiałów

Jaki śpiwór Fjord Nansen

Miałem już przyjemność kilkukrotnie spać w tym śpiworze w temperaturze 15-18 stopni i jestem z niego bardzo zadowolony. Malkontenci szukający śpiwora o takiej wadze i cenie, ale dający komfort przy 5 stopniach – niech się zastanowią o czym piszą… Jeżeli chodzi o jego jakość – to nie mam porównania do droższych śpiworów, jednak jego wykonanie nie budzi żadnych zastrzeżeń – nie ma się wrażenia, że zaraz coś się rozpruje czy rozsypie. Mój kuzyn ma wersję XL i również bardzo pozytywnie wypowiada się o tym modelu.

EDIT 2013: Śpiwór mam już trzy lata, przez ten czas odwiedził min. Hiszpanię, Chorwację, Bieszczady i polskie morze. Nadal wypowiadam się o nim w samych superlatywach, przez ten czas nic złego się z nim nie stało, tym bardziej, że nie był szczególnie lekko traktowany. Nadal trzyma swoje parametry cieplne i myślę, że jeszcze posłuży mi przez długi czas.