Jak ładować telefon na rowerze

Każdy kto wybierał się w dłuższą rowerową podróż, stanął przed problemem braku dostępu do prądu. A co za tym idzie brakiem możliwości ładowania telefonu. Jak wiemy na odludziu, terenach niezamieszkałych – zasięg jest słabszy (bądź nie ma go wcale), przez co bateria w nawet najwytrzymalszym telefonie, dość szybko rozładowuje się. Dodatkowo używanie nawigacji czy odtwarzacza muzyki, nie poprawia czasu pracy na baterii. Rozwiązań tego problemu jest kilka i wcale nie wiążą się z zakupem drugiej baterii lub telefonu z pojemniejszą baterią. Dopóki naukowcy nie wymyślą lepszych baterii, trzeba sobie jakoś radzić. Poniżej zamieszczam moje pomysły na poradzenie sobie z brakiem prądu.

Zapraszam do obejrzenia wideo, w którym pokazałem sposoby na ładowanie telefonu na rowerze. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.

1) Mini ładowarka na baterię paluszka AA

Paluszki AA ładujące telefon

Banalne w użytkowaniu urządzenie. Wkładamy baterię do środka, podłączamy końcówkę odpowiednią dla naszego telefonu i można ładować. Telefon nie ładuje się może tak szybko jak z normalnej ładowarki, ale spokojnie przez kilka godzin się naładuje. Co ciekawe, mamy też możliwość ładowania przez port mini-USB – tak więc naładujemy wiele popularnych odtwarzaczy MP3.

2) Nokia Bicycle Charger Kit – ładowarka rowerowa Nokii

 

Ładowarka rowerowa Nokii

Nokia pod koniec 2010 roku wypuści na rynek ładowarkę rowerową do swoich telefonów. Ładowanie opiera się na dynamie zintegrowanym z ładowarką. Według producenta dziesięciominutowa jazda z prędkością 10 km/h zapewni około 30 minut czuwania telefonu. Wydaje mi się, że będzie to świetne uzupełnienie dla telefonów z nawigacją. Cena tego przydatnego gadżetu ma wynosić ok. 60 złotych.

3) Ładowarka do telefonu na baterie słoneczne

Sun Cell Charger
Zasada jest podobna jak w ładowarce na baterie, tylko tutaj zamiast baterii mamy ogniwa fotowoltaiczne. Minusem takiej ładowarki jest możliwość działania jedynie w dzień, najlepiej słoneczny – choć to nie jest warunek konieczny. Za to jesteśmy kompletnie niezależni od konwencjonalnych źródeł zasilania. A w dzień słońce zawsze mamy „pod ręką”. Taka ładowarka kosztuje od 100 złotych, a pełne naładowanie telefonu zajmuje przeciętnie 10 godzin.

4) Ładowarka na korbkę

Jak ładować telefon bez prądu

Działa na zasadzie dynama, tylko zamiast kręcić pedałami – kręcimy korbką. Wydaje mi się, że bardziej funkcjonalne jest dynamo. Ale na pewno taka ładowarka jest bardziej uniwersalna. Choć na dłuższą metę kręcenie korbką nie będzie zbyt wygodne i można taką ładowarkę traktować jako bardzo awaryjne rozwiązanie.

5) Power bank

Jak naładować telefon na wyjeździe

Pomysł podobny do tego z punktu pierwszego. Tym razem w urządzenie mamy wbudowany akumulator. Podłączamy je do telefonu, dzięki czemu zacznie się ładować. Po wyczerpaniu wbudowanego akumulatorka, należy go podłączyć do komputera lub gniazdka 230V, by z powrotem go naładować. Najtańsze urządzenia tego typu kupimy za około 15-20 złotych. Większe i pojemniejsze battery packi kosztują nawet 100-200 złotych. Na rynku są również dostępne modele, które niejako zakładamy na telefon. Telefon otrzymuje dodatkowe „plecki”, które ładują telefon i dodatkowo chronią go przed uszkodzeniem. Ja używam baterii PQI 7800 mAh, której test znajdziesz na blogu.

 


 
  • Anonymous

    Zastanawiam się nad zakupem takiej ładowarki do roweru bo chciałabym czasem podładować telefon podczas jazdy.

    http://mobile2.pl/pl/p/Nokia-Ladowarka-rowerowa-futeral-uniwersalny/901

    Jeśli używacie lub używaliści to poproszę o opinię.

    Dzięki

    Renata

  • Anonymous

    Korbka kręci silniczek od którego wychodzą dwa przewody. Można je odciąć i zamiast silniczka podłączyć przewody od dynama (a jeszcze lepiej dać przełącznik: silnik – dynamo). Zrobiłem tak w latarce na korbkę. Już po 5 km naładowało mi 10%.

  • Anonymous

    Nie lepiej pod dynamo podpiąć mostek prostujący później LM7805 i elektrolit ok 1000uF?

  • Anonim

    „Nie lepiej podpiąć mostek…?”
    Nie lepiej. Do „tuningu” latarki wystarczy taka sobie umiejętność lutowania, nie trzeba wiedzieć nic mostkach itp.
    Teraz mam 4 w jednym: 1. latarka na korbkę, 2. Latarka ładowana dynamem, 3. Ładowarka USB na korbkę, 4. Ładowarka USB na dynamo. Do jednej diody w latarce podłączyłem też przewód od diody (zamiast żarówki) tylnego oświetlenia.

  • Roweromaniak

    Kolego najwygodniej to kupić ładowarkę po dynamo. Ja kupiłem tą http://www.antybandyta.pl/ladowarka-usb-do-roweru-kemo-m172n-p-401.html i miałem trochę z podłączeniem tego wszystkiego ale jak już podłączyłem to jest ok

  • Marcin

    Coś nowego w temacie ?

  • Hmmmm… nie orientowałem się za bardzo w tych tematach od czasu pisania artykułu, ale wydaje mi się, że obecnie najlepiej kupić power bank po prostu. Tylko jakiś markowy a nie taki „30.000 mAh za jedyne 29,99” :)

  • Marcin

    Kiedyś zamarzyło mi się podłączenie 12V żelowego akumulatora do oświetlenia roweru (przód, tył), wykorzystania go dodatkowo do ładowania telefonu . Jednak z uwagi na to, że zupełnie nie znam się na elektronice temat umarł :-(

  • HD

    Oczywiście korzystając z nawigacji bateria b.szybko pada. Można pokusić się o wykorzystanie powerbanka (są modele nawet o pojemności 20.000 mAh) jak i również na wyprawy panelu słonecznego montowanego na sakwach. Są garnki które „produkują” prąd, jak i kuchenka turystyczna BioLite opalana drewnem i ładująca urządzenia – oczywiście odbiegłem do urządzeń, które możemy wykorzystać na wyprawach.

  • Rapoes

    Ja bym jeszcze polecał zrobienie ładowarki na baterie aa http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-przenosna-ladowarke-do-telefonu/ samemu można polutować i będzie też niezłą na wycieczki piesze

  • Tomek

    Jak ktoś chce niedrogą, uniwersalną ładowarkę rowerową USB to zapraszam na
    http://allegro.pl/ladowarka-rowerowa-usb-oswietlenie-na-dynamo-i6036076021.html
    lub
    tomasz@gietka.eu

    • Zazwyczaj usuwam tego typu linki, traktując je jako reklamowy SPAM. Ale tu zrobię wyjątek, bo to ciekawa sprawa i nie masowy temat, a bardziej pasjonacki. Sam pomysł na tego typu ładowarkę jest całkiem ciekawy, zwłaszcza przy małym budżecie.

  • Krzysiek z Lublina

    Nie chciałbym żeby wyszło na odgrzewanie siedmioletniego kotleta w siódmej wodzie po kisielu, ale mam informację o piastach prądnicowych nowej generacji – mają mieć wydajność(moc?) zwiększoną na tyle, że podobno ma wystarczać na równoczesne zasilanie oświetlenia i ładowanie urządzeń przez wspomniane specjalne moduły. Niestety, na razie jest to informacja tylko i wyłącznie typu „coś takiego się pojawiło”. Niemniej jednak na moją prośbę pracownicy jednego z lubelskich sklepów obiecali trzymać rękę na pulsie i dać mi znać gdy tylko się pojawią informacje o jakichkolwiek parametrach tych urządzeń. Moim zdaniem na dłuższe sakwiarskie wyprawy to najlepsza możliwa opcja. Czekam na njusy z niecierpliwością :)

    • Hmmm… ale przecież obecne piasty też nadają się do oświetlania drogi i ładowania np. nawigacji, jednocześnie. I można to zrobić osobnym modułem, lub lampką, która ma wyjście USB – mój tata ma taką od kilku lat.

      • Krzysiek z Lublina

        To jeśli to nie tajemnica poproszę o podanie modelu lampy. Ja używam Busch&Mueller IQ Luxos U 70/90 – też z wyjściem na USB, ale działa selektywnie – albo – albo. Mało tego – nawet tryb mocnego światła – (w tym modelu 90 lux) daje radę TYLKO powyżej pewnej prędkości(15 km/h) na chwilę – granicznie jest to ok 15 minut przy w pełni naładowanym zintegrowanym akumulatorze(nie podają pojemności) i przy stale utrzymywanej prędkości powyżej 25 km/h. Próbny przejazd testowy z równoczesnym włączonym oświetleniem i podłaczonym telefonem skończył się totalnym brakiem sensownego oświetlenia, przy mizernej skuteczności ładowania. Ale – biorąc pod uwagę że standard USB 2.0 to 0,5 ampera przy 5 voltach. Prądnica rowerowa ma 6V 3 W.
        I teraz:
        Wat – to Volt razy amper
        czyli:
        standard usb: 5*0,5 =2,5 Wata
        prądnica – 3/6 = 0,5 Ampera
        Chyba że Twój Tata Łukaszu ma też jakąś superwydajną prądnicę :)

        • Zwracam honor, nie wiem dlaczego byłem przekonany, że da radę to zrobić. Zadzwoniłem od taty i potwierdził, że nie da się jednocześnie ładować czegoś i świecić lampką.

          W takim razie też czekam na pojawienie się piasty o mocy większej niż 6 Watów i przy zachowaniu obecnych oporów toczenia.

          • Krzysiek z Lublina

            Ech… A już mi narobiłeś nadziei, że może jest to bliżej niż moi mechanicy wiedzą… :) A na poważnie to ja nie liczę w ogóle na to, że opory będą takie same. Cudów nie ma, ta energia skądś się musi brać. Ale niech przy zachowaniu odpowiedniej mocy dla oświetlenia będzie jeszcze możliwość zasilania/ładowania jednego urządzenia, to już będzie wielkie udogodnienie – odpowiednio duży powerbank powinien załatwić sprawę. Kiedy trzeba – to ładuję/zasilam inne urządzenia z niego, a kiedy nie – to on sam się ładuje z modułu, i już :)

  • Rafal

    Hej,

    ja też szukam takiego urządzenia, te wyżej nie są już dostępne. Znalazłem powerbug.pl.
    Widział ktoś to na żywo? Jak się sprawuje?

    Co do dyskusji o mocy piast to patrzcie załącznik.

    https://uploads.disquscdn.com/images/7bb3097e3e2a91846eae7575dedf8d4c7f32931742aef061a7e2bb30077943d4.gif

    Pozdrawiam!

  • Robert Stec

    Cześć, spotkałeś się może z takim rozwiązaniem?
    http://www.en.cinq5.de/stromversorgung/plug-iii/

    • Weź mi napisz o co dokładnie z tym urządzeniem chodzi, bo jakoś nie mogę tego ogarnąć :) To po prostu kostka, do której podłączamy dynamo i wychodzi z niej gniazdo USB?