Jak zabezpieczyć rower przed kradzieżą?

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.



Jeżdżąc po mieście przecieram oczy ze zdumienia, że tyle się mówi o kradzieżach rowerów, a ludzie nadal niedostatecznie je zabezpieczają. Albo nie robią tego wcale. Panuje powszechne przekonanie, że linka to niezły sposób przypinania roweru, a im grubsza, tym rower bezpieczniejszy. Oczywiście żadne zapięcie nie da stuprocentowej pewności, że nikt go nie ukradnie, a złodziej jeżeli się uprze, to w końcu osiągnie swój cel. Możesz go jednak zniechęcić, jeżeli Twój rower będzie dobrze chroniony, a tuż obok będzie stał taki, na który wystarczy wsiąść i odjechać. Ochronę roweru zacznij jednak od czegoś innego. W tym wpisie przygotowałem kilka czynności, które warto wykonać, by w razie (odpukać) kradzieży, było Ci trochę łatwiej go odzyskać. Stare przysłowie mówi – licz na najlepsze, ale przyszykuj się na najgorsze. Tak jest też w tym przypadku.

Wpis pierwotnie powstał w 2010 roku.

Odświeżyłem go i uzupełniłem o nowe zabezpieczenia.

Zacznę od moich przemyśleń na temat zabezpieczania roweru. Zabierając się za to, trzeba to zrobić z głową. Z jednej strony rower trzeba dobrze przypinać, z drugiej nie może to nam uprzykrzać życia. Jeżeli dużo jeździsz i masz sporo przystanków po drodze, niezbyt sprawdzi się przypinanie roweru łańcuchem + spinanie kół i siodełka linką + dla pewności uzbrajanie alarmu. Po kilku takich przypięciach uznasz, że zajmuje to za dużo czasu. Ilość i rodzaj zabezpieczeń trzeba dobrać tak, by nie utrudniły Ci życia, a jednocześnie zapewniły wysoki poziom ochrony.

Inny przypadek, to zostawianie roweru w bloku, na zamkniętym i monitorowanym osiedlu, w specjalnej rowerowni lub zamykanej komórce. To często usypia naszą czujność i jesteśmy przekonani, że rower jest bezpieczny. Niestety dociera do mnie wiele historii osób, które w ten sposób straciły rower. Wydawało im się, że nikt nie dostanie się na teren osiedla (a co dopiero do bloku), więc nie przypinały niczym roweru. Niestety, na teren osiedla czy do bloku, wcale nie tak trudno się dostać, a złodziej wyjdzie z rowerem przez nikogo nie niepokojony. I nawet nagranie jego twarzy na monitoringu niewiele da, bo tacy złodzieje najczęściej grasują poza swoim miejscem zamieszkania.

Dlatego uczulam, abyśmy z jednej stronie nie popadali w paranoję, a z drugiej nie ulegali złudnemu poczuciu bezpieczeństwa. Wyważenie tych dwóch kwestii bywa trudne, ale przy odrobinie zdrowego rozsądku, uda się zapobiec kradzieży.

Czym można zabezpieczyć rower?

1. Linka
Linka rowerowa jaką kupićJest to zwykle stalowa linka, gęsto lub bardzo gęsto pleciona, co ma ponoć uchronić ją przed przecięciem. Dla wygody, wyglądu oraz ochrony lakieru, jest powleczona plastikową osłoną. Często okazuje się, że sama osłona jest grubsza od linki :) Linki kosztują od 5 do 125 złotych, ale jako główne zabezpieczenie roweru kompletnie się nie nadają. Takie linki, choćby nie wiem jak grube – są do przecięcia i to bardzo szybko. Jest to kwestia wielkości nożyc do cięcia. Te najtańsze, marketowe przy odrobinie sprytu i siły można rozerwać w rękach. Linki przydają się do dodatkowego zabezpieczenia roweru, na przykład przypięcia kół. Chociaż pokażę Wam zaraz lepsze sposoby na to, by ktoś nie ukradł koła czy siodełka.

Na filmie poniżej widać, jak szybko można przeciąć jakąkolwiek linkę zabezpieczającą rower. Linki nie są dobrym pomysłem, na zabezpieczenie roweru, zwłaszcza wtedy, gdy chcesz go zostawić na dłużej niż kilka minut. W nagraniu opowiadam też o innych rodzajach zabezpieczeń rowerowych. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.


2. Linka z tulejami

Steel-o-flexRozwiązanie tego typu nazywa się „steel-o-flex„. Na stalową linkę nawleczone są metalowe tulejki, które utrudniają przecięcie linki. Wydawać by się mogło, że jest to lepsze rozwiązanie od tradycyjnych linek, niestety tak nie jest i złodzieje bez problemu radzą sobie z takimi zabezpieczeniami.

3. U-lock
U-Lock jaki kupić

Jest to stalowy pałąk, który przekładamy przez ramę oraz miejsce do którego chcemy przypiąć rower. Stal, z której są wykonane dobre U-Locki jest odpowiednio utwardzana. Zamek powinien być zabezpieczony przed podważeniem, a sam pałąk musi mieć średnicę minimum 12 milimetrów, by dobrze chronił nasz rower. U-Locki są droższe od linek, ale przyzwoity U-Lock można kupić już za około 80 złotych (na przykład Kryptonite Keeper). W internecie krąży mit, jakoby na zabezpieczenie roweru trzeba wydać minimum 10% jego wartości. Na blogu rozprawiam się z tą teorią. U-locki to bardzo dobre zabezpieczenia i można śmiało założyć, że to najlepszy wybór. Ze swojej strony polecam zwrócić uwagę na firmy Kryptonite, Abus, OnGuard. Nie warto patrzeć na najtańsze, marketowe U-Locki, mimo że wyglądają solidnie, zazwyczaj można szybko je przeciąć.

Osobiście używam od dłuższego czasu U-Locka Kryptonite Evolution 4. Już swoim wyglądem odstrasza potencjalnych złodziei, bo jest naprawdę solidny. Na razie, odpukać, nikt nie testował jego skuteczności i mam nadzieję, że tak pozostanie.

 

4. Łańcuch
Łańcuch do roweru
Materiał z jakiego wykonane są porządne łańcuchy, różni się od tych sprzedawanych w sklepach na metry. I choć można samemu zrobić zabezpieczenie z łańcucha, to lepiej zaufać specjalistom. Niestety, dobre łańcuchy muszą swoje kosztować i nie ma co się łudzić, że kupimy dobry za mniej niż 100 złotych. Pewną niedogodnością może być również waga – producenci niezbyt chętnie chwalą się tym parametrem, a łańcuchy potrafią ważyć nawet 4 kilogramy. Oczywiście są też lżejsze wersje, ale lżejszych niż 2 kilogramy raczej nie znajdziemy. Trwają spory, czy lepsze są U-locki czy łańcuchy. Wydaje mi się, że lepsze są te pierwsze, głównie z racji na ich mniejszą wagę. Z drugiej strony łańcuchem łatwiej przypiąć np. dwa rowery do nietypowej barierki. Osoby używające łańcuchów, często trzymają je po prostu w miejscu, gdzie zostawiają rower (pod pracą czy szkołą) i nie wożą go ze sobą. Tutaj możesz porównać ceny łańcuchów.

5. Zabezpieczenia składane

Zapięcie roweru składane

Na pierwszy rzut oka to ciekawy sposób na zabezpieczenie roweru. Z jednej strony jest na tyle elastyczne, że pozwala na łatwiejsze przypięcie roweru niż U-Lock, jednocześnie jest lżejsze od łańcucha. I po złożeniu zajmuje mniej miejsca, niż oba wymienione wcześniej zapięcia. Można by powiedzieć, że to zapięcie idealne. Niestety słabym punktem składanych zabezpieczeń są nity, które łączą poszczególne panele. Na nagraniu poniżej widać, jak chłopak przecina nit w Abusie. Prawdziwemu złodziejowi zajęłoby to na pewno o wiele mniej czasu. Tak więc niestety, ja takim składanym zapięciem nie przypinałbym roweru na dłużej. Ale i tak jest to o wiele lepsza alternatywa dla linki. Ceny tego typu zabezpieczeń zaczynają się od ok. 150 złotych, polecam zwrócić uwagę na zapięcia firmy Abus i Trelock.

6. Blokada na tylne koło roweru

Jak zabezpieczyć koło przed kradzieżąNajczęściej stosuje się je w rowerach miejskich. Obejmuje ona obręcz oraz oponę i nie pozwala na odjechanie na rowerze. Zabezpiecza również przed kradzieżą tylnego koła. Trzeba ją traktować jedynie jako uzupełnienie innych zapięć. Do niektórych modeli można w łatwy sposób podpiąć specjalny łańcuch, którym dodatkowo zabezpiecza się rower.

 

7. Jak zabezpieczyć siodełko oraz koła?

Wynalazek jakim jest szybkozamykacz (motylek) bardzo pomógł rowerzystom w szybkiej regulacji wysokości siodełka oraz zakładaniu i zdejmowaniu kół. Niestety pomógł także złodziejom w ich kradzieży. Co prawda złodziej, który ukradnie Ci koła lub siodełko, musi być naprawdę zdesperowany, ale jeżeli masz drogie części, może to być dla niego łakomy kąsek.

Niestety najlepszym sposobem na zabezpieczenie, jest rezygnacja z motylków. Trzeba wymienić zacisk wspornika siodełka na taki, który odkręca się imbusem. W przypadku kół również dostępne są zaciski na imbus, można także kupić takie, do których otwarcia potrzebny jest specjalny kluczyk. Robi je np. firma TranzX. Aczkolwiek tutaj byłbym ostrożny. W momencie gdy zapomni się zabrać kluczyka, a np. gdzieś w trasie do wymiany będzie dętka – pojawi się spory problem.

WheelBoltz

Ciekawym rozwiązaniem są WheelNutz (nakrętki do kół bez szybkozamykacza) oraz WheelBoltz (zaciski zastępujące szybkozamykacz). Oba te rozwiązania pozwalają na odkręcenie kół dopiero wtedy, gdy będą one skierowane do góry. Przypięcie roweru U-Lockiem, zapobiegnie obróceniu roweru i tym samym odkręceniu kół.

8. Monitorowanie GPS

Bardzo ciekawa koncepcja monitorowania roweru, choć na naszym rynku niespecjalnie się przyjęła. Można kupić sprzęt, który montujemy we wsporniku kierownicy lub siodełka i poprzez sieć GSM w razie kradzieży, będzie nadawał swoją pozycję. Niestety w przypadku takiego urządzenia, dochodzi kłopot z jego ładowaniem. Producent nie chwali się czasem pracy, tak więc domyślam się, że nie jest on szczególnie długi. Ale sama koncepcja GPS-u jest bardzo ciekawa i jako dodatkowe zabezpieczenie droższego roweru może się sprawdzić. Tego typu lokalizatory kosztują ok. 200 złotych.


Rodzaje zamków w zapięciach rowerowych

1. Na klucz – najlepsze klucze są patentowane kartą kodową, bez której nie da się dorobić nowego.

2. Szyfrowe – ich jedyną zaletą jest to, że nie zgubi się kluczyka. Poza tym takie zamki można całkiem szybko otworzyć. Jeżeli zobaczysz U-Lock czy łańcuch otwierany szyfrem, lepiej trzymaj się od niego z daleka i kup inny.

3. Aplikacja na smartfona – pojawiają się zapięcia dla spragnionych technologicznych nowinek. Zamek odblokowuje się po zbliżeniu do niego naszego telefonu. Traktowałbym to na razie jako ciekawostkę. To fajny pomysł, ale coś czuję, że poważne testy przeprowadzane są na pierwszych nabywcach.

Patrz gdzie zostawiasz rower

Tak naprawdę, złodziej może ukraść rower w najruchliwszym miejscu na ziemi. Jeśli będziesz mieć kiepskie zabezpieczenie, nikt nawet nie zauważy co się stało. Mimo wszystko lepiej jest zostawić rower w uczęszczanym miejscu, niż w bocznej uliczce. Nie warto również zostawiać słabo zabezpieczonego roweru w miejscu, w którym złodziej będzie mógł dłużej nad nim „popracować”. Jeżeli planujesz zostawiać rower w piwnicy, koniecznie musi ona mieć porządne drzwi. A sam rower musi być przypięty albo do solidnej kotwy w ścianie, albo innego elementu, którego nie da się wyrwać czy przeciąć.

Posiadaczom droższych rowerów nie muszę chyba przypominać, że zostawianie ich na noc w jakiejkolwiek piwnicy w bloku jest bardzo nierozsądne. Słyszałem o kradzieżach na zlecenie, gdzie złodziej szedł po konkretny rower i był doskonale przygotowany. Ciekły azot, szlifierka i wytrychy poradzą sobie z każdym zabezpieczeniem, a w nocy zanim ktoś się zorientuje skąd dobiega ewentualny hałas, może być już za późno.

W internecie krąży niezbyt mądra teoria, że zabezpieczenie roweru musi kosztować minimum 10% wartości roweru. Nie ma to większego sensu. Szerzej napisałem o tym w podlinkowanym wpisie, tutaj napiszę tylko tyle – kupujcie dobre zabezpieczenia. Czy rower kosztuje 500 złotych czy 5000 złotych, nie warto oszczędzać na zapięciu.

Podsumowując

Dobre zabezpieczenie, chociaż nigdy nie da 100% gwarancji, jednak zdecydowanie zmniejszy ryzyko kradzieży. Warto pamiętać o tym, że okazja czyni złodzieja. Nie warto mu jej dawać. Ze swojej strony polecam używanie dobrego U-Locka lub łańcucha. A co w przypadku, gdy wychodzi się pojeździć i tylko na chwilę chce się zostawić rower pod sklepem? Przecież nie ma sensu wozić ze sobą ciężkiego żelastwa. W takiej sytuacji, jeżeli chcę kupić coś do picia czy przegryzienia, podjeżdżam na stację benzynową. Tak jak pisałem wcześniej, sama znajomość twarzy złodzieja może nam nic nie dać. Ale wydaje mi się, że jest mało prawdopodobne, by ktoś się skusił na rower w miejscu gdzie jest kilka kamer. Jeżeli natomiast chcesz wejść do zwykłego sklepu „tylko na chwilę”, odradzałbym go zostawiać niczym nieprzypiętym. Tysiąc razy się uda, a za tysiąc pierwszym możesz mieć pecha. Czego sobie i Tobie nie życzę :)

Zapraszam Cię także do lektury mojego wpisu o ubezpieczeniu roweru od kradzieży.

 


 
  • nikt

    wiem, że odkopuję ale zastanawiam się nad porządnym zapięciem. Powiedz czego sam używasz?

    • rozum

      Nie ma porządnych zapięć, jakiekolwiek może tylko trochę zniechęcić złodzieja, to tylko kwestia tego, jak bardzo chce ukraść zabezpieczony rower. To tylko przykład beznadziejności tych super zabezpieczeń. https://www.youtube.com/watch?v=Gn60RlaAgkk

      • Oczywista sprawa, jeżeli złodziej będzie miał wystarczającą ilość czasu, to KAŻDE zabezpieczenie złamie czy obejdzie. Zwłaszcza mając ciekły azot albo szlifierkę kątową :) Dlatego chodzi głównie o jego zniechęcenie, jeżeli zaparkujesz rower w mieście, w ruchliwym miejscu i zapniesz rower U-Lockiem, którego się tak szybko nie przetnie, ani nie rozbroi zamka w 20 sekund, to po prostu nikt go nie ruszy, bo szkoda będzie ryzykować.

  • Wiem, że może to zabrzmieć dziwnie w ustach kogoś kto stara się udzielać rowerowych porad – ale nie używam w tej chwili żadnego zabezpieczenia rowerowego :\

    Po prostu nie jeżdżę nim do pracy (pracuję w domu) – a gdy jeżdżę gdziekolwiek, to po prostu nigdy nie zostawiam go samego (albo z kimś, albo po prostu nie zostawiam).

    Przy zakupie zabezpieczenia kierowałbym się przede wszystkim marką – lepiej dopłacić trochę i mieć pewność, że kupujemy coś porządnego.

    • Ryszard

      Tak jak ja. Dodatkowo mam drugi rower, który nie zachęca do kradzieży i przypinam go zwykła linką. Ktoś kto zainwestuje w sekator, nie skusi się na ten rower, bo jest wart mniej od sekatora, a pijaczek nie zabierze.

    • Sebastian

      Robię tak samo i właściwie tylko nie zostawianie nigdzie roweru samego daje największą pewność że się go nie straci

  • nikt

    Masz rację brzmi to ciekawie;) Myślę o markowym U-locku, który będę woził w plecaku. Dodatkowo motylki muszę wymienić w kołach na coś na imbusa. Zawsze mniejsza szansa kradzieży…

    • Ryszard

      Można też przyspawać do ramy kulę żelazną na łańcuchu, to utrudnia kradzież :)

      • Sidd

        No przestań. Nie dość, że rower coś warty. To złodziej gratis jeszcze kilka dych na złomie dostanie…

  • Łukasz – Rowerowe Porady

    No i pamiętaj o takiej samej wymianie przy sztycy siodełka – jeżeli tam masz motylka.

  • nikt

    zacisk mam na imbusa;)

  • Fragles Gobo

    a nie lepiej ukryć gdzieś w rowerze telefon komórkowy z GPSem i zainstalowanym programem do śledzenia telefonu. Tak najłatwiej namierzyć złodzieja dopóki się oczywiście bateria nie wyczerpie.

  • Łukasz – Rowerowe Porady

    Jest to w sumie bardzo ciekawy pomysł, ale… Nie telefon – tylko lepiej specjalne urządzenie przeznaczone do tego celu (dużo dłużej wytrzyma na baterii). No i pozostaje problem umieszczenia go w rowerze – jeżeli będzie o odpowiednim kształcie, to można schować do wspornika siodełka.
    Jeżeli bateria wytrzymałaby tydzień nadawania pozycji urządzenia – to czemu nie :)

    • tosyu

      ciekawą opcją z motocyklowego świata reddita jest umieszczenie karteczki „ten pojazd został skradziony! [numer telefonu]” zaraz na obręczy pod oponą, wiadomo to nie tracker, ale jest zawsze cień szansy że nie poleci na części tylko kupi go ktoś kto to zauważy (i może zwróci)

  • Beniamin Czmielewski

    GPS do roweru. Podobno potrafi dzialac na bateri nawet do kilku tygodni.

    http://www.integratedtrackers.com/GPSTrack/

    Koszt ok 480 zł

    • Misiekkr

      Mam taki w mostku kierownicy. Szajs – a to za sprawa baterii która wg producenta powinna wytrzymać do kilku tygodni, a w realu wytrzymuje -UWAGA!- max kilka godzin, u mnie nie dluzej niz trzy na „oszczednym” ustawieniu.Obsługa i wydawanie specjalnych komunikatow za pomoca tel komorkowego to tragedia…Przypomne ze baterie mam w zestawie dwie i ładowarka byla juz raz na gwarancji wymieniana. Pieniądze wyrzucone w błoto.Nie polecam

  • Arek

    Moim sposobem, który może nie zapobiegnie kradzieży (więc dobre zapięcie nadal trzeba mieć), ale uprzykrzy życie złodziejowi jest rozpięcie hamulców (można je czymś zabezpieczyć by nie rozginały się na maksa i było to łatwe do zauważenia np. sznurkiem, gumką itp.).
    Jak to ma zadziałać?
    Gdy nasze zapięcie zostanie pokonane przez złodzieja on z pewnością zacznie szybko uciekać, lecz szybkość + brak świadomości o niedziałających hamulcach da nam wypadek złodzieja lub znaczne jego spowolnienie, gdy ktoś go zacznie ścigać ;)

    • Blady_12

      W polsce to cię jeszcze oskarżą o spowodowanie wypadku czy coś.

      • Lard Vader

        „Ja nic nie rozpinałem, pewnie ktoś mi kawał zrobił. Biedny hiphopek nie wiedział i się zabił. Mógł nie kraść roweru…”

        • Maciej Rutecki

          Przypomniała mi się opowieść kolegi, co zostawił ostre koło z poluzowaną kierownicą i czekał na złodzieja. Ponoć koleś mocno się poobijał.

          • Lard Vader

            Byleby się nie chwalił za mocno bo tu ofiara to ten poobijany, mniejsza o to, że złodziej. ;-)

    • Marcin Michon

      Lekką kolarke można wziąc pod pache , lub nieśc lekko uniesioną w powietrzu. Widziałem takich cwaniaków. Patent na hamulce to żadne zabezpieczenie

  • Krzysztof Wojniak

    Zawsze rozpinam hamulce i zrzucam łańcuch z tarcz mechanizmu korbowego, a w razie dłuższego postoju obracam mostek o 90 stopni (dodatkowo rozwiązanie takie zmniejsza ryzyko, że ktoś zahaczy o rower i go przewróci). Bardzo pomagają też pedały SPD, które utrudniają szybką ucieczkę z miejsca kradzieży w zwykłym obuwiu.

    • Marcin Michon

      A co ze zlodziejami, którzy nie odjeżdżają na swoich łupach ?

      • Lard Vader

        Tu chodzi o minimalizowanie ryzyka a nie 100% zabezpieczenie, bo go nie ma. Są kompulsywni złodzieje, którzy kradną „dla sportu”.

  • Rewelacyjnym pomysłem na zabezpieczenie roweru przed kradzieżą jest kupienie Arkusa :) A tak poważniej to najbardziej rozsądny wydaje się U-lock ponieważ ciężko go bezgłośnie i niezważenie zniszczyć. Jakiś czas temu przed pewnym marketem w Trzciance mamie mojej żony złamał się kluczyk w tandetnym zapięciu za 4.50, podczas odpinania. Jako że mieszkamy blisko zadzwoniła żeby jej pomóc. Akurat w tym czasie w tym markecie sprzedawali równie tandetne nożyce do drutu za 9,99 zł. W środku dnia przed marketem nikt nie zwrócił uwagi że przecinam, linkę bez mała pół metrowymi nożycami!!! U-lock wydaje się być najbardziej rozsądny..

  • Paweł

    Miałem raz ciekawą przygodę ze złodziejaszkami. Kiedyś wybrałem się do znajomego, który mieszka w centrum Kielc. Nie widzielśmy się ze sobą dość długo, więc postanowiliśmy skoczyć do sklepu po jakiś napój wyskokowy :) ważna wiadomość: znajomy zabrał ze sobą psa. Jako że nigdy jakoś nie dbałem o zabezpieczenie sprzętu (bo wartość pierwszego lepszego U-locka przewyższała wartość roweru) przypiąłem rower linką do barierki przy sklepie, a znajomy przywiązał do niej smycz. Kiedy weszliśmy do sklepu po kilku minutach usłyszeliśmy szczekanie psa, więc szybko wybiegliśmy zobaczyć co się stało. Okazało się, że pewien Pan zaintesował się moim rowerem i postanowił przywłaszczyć go sobie. Linkę udało mu się przeciąć bez problemu, ale przy okazji także smycz na której był przypięty pies. Dzięki temu złodziej nie uciekł daleko: pies widząc nieznajomego na rowerze złapał go za nogawkę i przewrócił. Dzięki temu rower nie został skradziony, a złodziej wylądował na komisariacie. Po tej przygodzie postanowiłem kupić sobie U-locka, bo lepiej mieć jakikolwiek rower niż go nie mieć, a pies znajomego w nagrodę dostał kaganiec :)

    • Piotr

      Czyli do roweru potrzebny jest jeszcze zakup psa i przyczepka do jego przewozu. Ciekawe, czy do konkretnej marki roweru potrzebna będzie konkretna rasa pieska najlepiej taki z rodowodem. I wyjdzie nam sumka jak na średniej marki auto. Dwa kółka ze szczekającym autoalarmem. :)))))

  • gorzata

    Trzeba zainwestowac w czujna sąsiadkę. Auto casco nic dodac nic ująć:-) :-)

  • Mr.Piotr

    A czy mogłoby być coś takiego LINK:
    http://www.cyklotur.com/img/755/75555833_6.jpg

  • @Mr.Piotr – śmiało :)

  • MaciekR

    O zabezpieczeniu roweru, pierwsze zdjęcie rewelacyjne:
    http://lovelybike.blogspot.com/2014/03/bike-security-for-road-cyclist.html

  • Miki807

    Witam wszystkich i polecam zapięcie zaproponowane przez Ciebie Łukaszu we wpisie z 18 września 2013.
    Po tym jak kilka razy straciłam swój cenny nabytek ( nawet z zamykanej na kłódkę komórki na klatce schodowej na przeciwko mojego mieszkania) już wiem, że idealne zabezpieczenie nie istnieje.

    Tym razem złożyłam wizytę w sklepie ze sprzętem metalowym i łańcuchami. Testem na wytrzymałość tudzież twardość był czas jaki poświęci sprzedający na odbierzenie i obcięcie 1,5 m łańcucha o twardości nie mniejszej niż 60h i czym będzie ten łańcuch przecinał.
    Do tego kłódka (o podobnej wytrzymałości) koszulka termokurczliwa i voila – mam super zabezpieczenie, które o dziwo wprowadziło w zdziwienie niejedną już osobę ;-)
    Całkowity koszt: 70 zł ;-))))

    Nie ma co mnożyć kolejne pomysły – polecam ten jako sprawdzony, tani i działający – aha no i oczywiście najlepsze zabezpieczenie jakie może być czyli zrobić miejsce na swoje cudo we własnym M.

  • Ano, to zabezpieczenie: https://roweroweporady.pl/jak-samemu-zrobic-zapiecie-do-roweru/
    to jest jakieś rozwiązanie. Mam nadzieję, że tym razem będzie skuteczne.

  • Marcin

    A jak przymocowac U-lock do roweru by zawsze moc go ze soba wozic? Ja w tej chwili uzywam lancucha dosc grubego i zostawiam rower na max 5 minut przed sklepem gdy robie zakupy, ale jest ciezki, nieporeczny i czesto zapominam go wziac z domu. Ponoc sa dlugie i szpeca rower, choc kolega ma w Unibike’u to wyglada to fajnie.

  • U-locki mocuje się bardzo często do ramy. Wiele z nich jest sprzedawana z fabrycznym mocowaniem. Czy szpecą… cóż, jednym to przeszkadza, innym nie.

  • MaciekR

    Z mocowaniem zabezpieczeń zawsze jest ciężko. Ja to rozwiązałem „na około”. Nadal szukam lepszego pomysłu.

    Dziewczyna parkuje rower na parkingu podziemnym i tam korzysta z łańcucha (ABUS CityChain X-Plus 1060 — mam nadzieję, że wystarczająco odstrasza przypadkowych złodziei) + linka do dodatkowego spięcia przedniego koła i siodełka z łańcuchem. Z racji wagi (ponad 2,6kg) zostawia go na parkingu przypięty do stojaka. Myślimy nad dodatkowym zapięciem, może słabszym, ale nadającym się do wożenia i zostawienia roweru do 15 minut (np. zakupy). Choćby takie jak do mojego roweru.

    Ja nie muszę nigdzie przypinać w pracy roweru, więc na razie problem łańcucha/u-locka mam z głowy. Natomiast — z myślą o chwilowym (tak z kwadrans) przypięciu — używam takiego rozwiązania:
    – linka, spinająca przednie koło z podkową przy tylnim, dzięki czemu złodziej ma utrudniony dostęp do kół, linka jest stosunkowo lekka, więc wożę ją na kierownicy, są też dedykowane uchwyty,
    – zapięcie składane, w moim przypadku Trelock FS 455 [1], nie jest to u-lock, ale na jakiś czas przystopuje złodzieja. Choć teraz widzę, że ABUS wypuścił Bordo Granit X-Plus, które już wytrzymałością jest zbliżone do najlepszych u-locków (wagą niestety również).

    Zapięcia składane są wygodniejsze u-locka i łatwiej je zamocować podczas transportu — u mnie na rurze od siodełka. Rozwiązanie (linka do podkowy + zapięcie składane) podpatrzyłem na filmikach pokazujących rowerzystów w Holandii. :-D Plus za to, że szybko się je zakłada (zaleta podkowy)

    [1] http://www.rowerystylowe.pl/p-2279/zapiecie-trelock-fs-455-szekla

    PS. Czasem patrzę jak inni zabezpieczają rowery (niekiedy bardzo drogie), to się nie dziwię, że jest tak dużo kradzieży (szkoda, że niektórzy sznurka nie używają). Jednak wolę mieć zabezpieczenie lepsze niż inne parkujące rowery, zawsze to zniechęca choć trochę złodziei.

  • MaciekR

    Niedawno nabyłem łańcuch do podkowy AXA, świetna sprawa:

    http://www.axa-stenman.com/en/bicycle-components/locks/plug-in-chains/rlc-140/

    Przy długości 1,4 metra (to odpowiada zwykłemu łańcuchowi rowerowemu o długości tak z 2,5 metra, bo nie trzeba spinać końców z sobą), mogę przypiąć się do dowolnego wyrwikółka, przepleść przez przednie koło i podłączyć się do podkowy. Wczoraj dzięki niemu mogłem zabezpieczyć dwa rowery, które stały swobodnie _obok_ barierki.

    Jak ktoś ma podkowę z możliwością podpięcia łańcucha (axa, trelock, abus) to polecam. Może nie na cały dzień (choć ponoć są całkowicie bezpieczne), ale czas zakupów, wizyty w kawiarni itp. jak najbardziej. No i są stosunkowo tanie, bo nie zawierają zamka, który już jest w rowerze. I spokojnie się mieści w torebce podsiodełkowej, bądź owinięte na kierownicy.

    Swoją droga już mam tyle w domu zapięć rowerowych czekających na użycie, że chyba jestem paranoikiem. :-)

  • darson

    Witam.
    Co jakiś czas na I’boodzie pojawiają się ciekawe oferty zapięć do rowerów.
    Dziś np jest to:
    http://www.ibood.com/extra-pl/pl/
    Co sądzisz ? Trochę ciężkawy ale po przeczytaniu Twojego artykułu i komentarzy chyba się zdecyduję.
    W Oslo, gdzie mieszkam, rowery są bardzo pożądanym towarem i złodzieje nie cofną się przed niczym.
    Często kradną tylko koła i/lub siodła, gdy rama jest zabezpieczona porządnie.
    Później samotne ramy straszą po ulicach, gdyż właściciele stwierdzają, że skoro nie można odjechać, to lepiej zostawić i kupić nowy.
    Pozdro.

  • Ten łańcuch nie wygląda źle, chociaż dziwi mnie trochę tak znaczna przecena.

    A z tym kupnem nowego i porzuceniem starego to serio? :)

  • MaciekR

    „Później samotne ramy straszą po ulicach, gdyż właściciele stwierdzają, że skoro nie można odjechać, to lepiej zostawić i kupić nowy.”

    Chciałbym tyle zarabiać, że po kradzieży siodełka, albo koła kupić nowy, a stary zostawić. :-)

  • darson

    Poważnie tak jest. Nie napisałem, że są to rowery z najwyższej półki, ale wszędzie się poniewierają przypięte, zdekompletowane ramy.
    Jak nie zapomnę to zrobię kilka fotek i wrzucę do pooglądania.
    W sprawie promocji to przecena mnie nie dziwi. Łańcuch jest dosyć ciężki i jeśli towar nie schodzi to robi się promocje ;)

  • MaciekR

    „Poważnie tak jest. Nie napisałem, że są to rowery z najwyższej półki, ale wszędzie się poniewierają przypięte, zdekompletowane ramy.”

    Uff, bo zastanawiałem się ile musiałbym zarabiać. ;-)

    Solidne łańcuchy są, niestety, ciężkie. Ten który sprawiłem dziewczynie waży prawie 3kg. Na szczęście nie musi go wozić, bo to by była porażka. Ale wyglądem budzi szacunek.

  • Przypomniałem sobie, że przecież w mojej Łodzi też czasem coś takiego się dzieje ;)

    https://roweroweporady.pl/glupi-zlodziej-czy-glupi-zart-o-rowerze-na-przystanku/

  • MaciekR

    Takie pytanie do autora, czy czytelników.

    Do zabezpieczenia roweru (do 0,5h w niestrzeżonych miejscach, typu sklep i 8h — w miejscach strzeżonych, np. w pracy) mam łańcuch wpinany do podkowy. Zwykle to wystarcza aby przeciągnąć go przez przednie koło od stojaka do roweru (podkowy). Problem jest jeden: mimo sporej długości łańcucha (1.4 metra odpowiadającej klasycznemu łańcuchowi o długości 2,5 metra) nie jestem w stanie zawsze zabezpieczyć także przedniego koła, które ma szybkozamykacz. Nie zawsze jest szansa na trafienie na stojak. Czasem musi wystarczyć bardzo grube drzewo. :-)

    Zastanawiam się nad linką, którą bym spinał przednie koło z ramą i musiałaby mieć następujące cechy:
    – lekka — jakby nie patrzeć już wożę łańcuch zawsze ze sobą
    – krótka — bo tylko do przedniego koła, tak aby w miarę ciasno obejmowała jego i ramę, no i im krótsza tym lżejsza
    – grubość? — to jest dylemat, wiadomo: im cieńsza, to większe ryzyko, że złodziej szybciej sobie poradzi, ale linka nie musi zabezpieczyć całego roweru, tylko koło.

    Wymiana szybkozamykacza na zwykłe mocowanie odpada: najprawdopodobniej by mnie czekała wymiana całej piasty i przeplecenie koła.

    Jakiej grubości linkę polecacie aby stanowiła rozsądny kompromis pomiędzy wagą i bezpieczeństwem?

    Adresy poniżej z jednego sklepu, ale łatwiej mi się tak szukało mając produkty „obok siebie”.
    Najbardziej przypasowała mi ta:
    http://www.rowerystylowe.pl/p-3374/linka-zabezpieczajaca-abus-ugrip-56065/w-2818/czarny

    Ta jest lżejsza, ale mam obawy czy mi w ręku się nie rozleci, wygląda na słabą, no i ten zamek szyfrowy:
    http://www.rowerystylowe.pl/p-5740/linka-zabezpieczajaca-axa-migg

    Podobny kaliber, ale chociaż na klucz:
    http://www.rowerystylowe.pl/p-839/zapiecie-abus-1900

    Chodzi mi tylko o zabezpieczenie przedniego koła.

  • @MaciekR – z tych trzech, moim zdaniem Abus. Ale wiesz… to i tak przeciąć będzie stosunkowo łatwo. Może pomyślisz o wymianie szybkozamykacza na coś na specjalny kluczyk? Albo zwykły imbus.

    Taki zacisk nie jest drogi: http://www.bikestacja.pl/pl/kola-i-opony/kola-czesci/zaciski-zamykacze/zacisk-piasty-dartmoor-bolt-przedni.html

    A chyba praktyczniejszy niż dodatkowa linka.

  • MaciekR

    A patrz, nie wiedziałem, że istnieją takie rozwiązania. Ciekawe czy by pasowało do mojej piasty (HB-RM70 — chyba podstawowy model):
    http://www.bikestacja.pl/pl/piasta-przednia-shimano-acera-hb-rm70-czarna.html

    Z tego co widzę to wymiana nie powinna być jakaś skomplikowana.

    Dzięki za odpowiedź. Do linek mam zerowe zaufanie. Kwadrans przed sklepem to już wystarczająco długo dla złodzieja.

    Swoją drogą bym zamordował Gazelle za szybkozamykacz w rowerze miejskim. Jedyny taki chyba model w kolekcji. :-)

  • Powinno pasować, te zaciski są na pewno w standardowej długości, a Acera to typowa piasta.

    Wymiana to banalna sprawa, wyjmujesz szybkozamykacz i wkładasz ten i dokręcasz imbusem (nie na chama oczywiście, wszystko z wyczuciem). Widziałem gdzieś kiedyś takie zaciski na specjalny kluczyk jeszcze, ale nie wiem czy to dobre rozwiązanie (problem gdy się zgubi kluczyk).

  • MaciekR

    @Łukasz

    Dzięki, zamówię sobie i zmienię, bo to najsłabszy u mnie punkt roweru (jeśli chodzi o zabezpieczenie).

  • Paulina

    ostatnio ukradli mi siodełko od roweru wraz z wspornikiem. było to dość stare siodełko niemarkowe czy da się uchronić przed taką kradzieżą?

  • MaciekR

    @Paulina

    Jak ktoś zadał sobie trud odkręcenia starego siodełka ze sztycą (no chyba że był tam szybkozamykacz), to wymiękam. Co najwyżej można pomyśleć o jakieś lince, która przepleciesz przez stelaż siodełka, koła itp. i przyczepisz do ulocka/łańcucha, np. coś takiego:
    http://www.rowerystylowe.pl/p-2778/linka-abus-cobra-o-10-mm-2-metry

    ale jak ktoś był tak zdeterminowany, to i nawet grubszą linkę przetnie.

    @Łukasz,

    Wymieniłem szybkozamykacz na tą śrubę co poleciłeś. Żeby jej nie urwać o przykręcenie poprosiłem dziewczynę :-). Ale i tak dodatkowo zabieram linkę jeśli wiem, że będę parkował tam gdzie może się przydać. Ryzyko powrotu bez koła mnie stresuje.

    • Ja

      Kiedyś widziałem jak ktoś pod marketem postawił taki złom, że szkoda gadać. Właściwie nie warto było niczym zapinać. To jeszcze siodełko z niego ukradli! A jeśli chodzi o wszelkie urządzenia elektryczne – to jest prosta rada. Omijać latarnie i inne źródła zasilania. Chyba, że przyniesie akumulator:))

      • Ano tak jest. Jak nie ukradnie „profesjonalny” złodziej, to zrobi to jakiś żul, co sprzeda potem za puszkę piwa.

        Poza tym wydaje mi się, że skala kradzieży rowerów jest w Polsce dużo większa niż w oficjalnych statystykach. Jak ktoś ma iść na policję, że mu ukradli rower warty 150 złotych, to podejrzewam, że większości osób będzie szkoda zachodu to robić.

  • @Paulina – ewentualnie możesz pomyśleć o zacisku siodełka, którego nie da się ot tak odkręcić zwykłym kluczem, albo ręką.

  • Zośka

    Niestety, straciłam dobry rower (zbierałam na niego ponad rok), który miał U-locka. Pani, która widziała kradzież, była pewna, że zapięcie odpiął właściciel. Trwało to 2-3 sekundy. Złodziei było trzech. Dwóch zasłoniło trzeciego, który zaatakował zamek i tak szybko sobie z nim poradził (nalał do zamka jakiś płyn???). Po stracie tego roweru, od dobrych 10 lat jeżdżę na co dzień starym, zardzewiałym rowerem, którego nieraz nawet nie zapinam i nikt się na niego nie łakomi.

    Rower lepszy mam tylko na wycieczki, podczas których nigdzie go nie zostawiam. Teraz chcę kupić nowy rower (na wycieczki), a dotychczasowy wycieczkowy przeznaczyć na co dzień. Jednak ten dotychczasowy wycieczkowy jest nadal dobry i ładny. Po obejrzeniu powyższego filmiku, po przeczytaniu porad, po własnym przykrym doświadczeniu z U-lockiem NIEM WIEM, jakie zabezpieczenie byłoby w miarę bezpieczne…

  • Nie mam kompletnie pojęcia, jakimi technikami operują złodzieje. Ale jeżeli otworzyli zamek w U-Locku w przeciągu kilku sekund, to musiał to być jakiś taniutki U-Lock. To nie jest tak, że każdy da nam bezpieczeństwo. Są U-Locki lepsze i gorsze.

    • Zośka

      Łukasz, a co byś powiedział na taką ofertę z Allegro (czy wg Ciebie jest to dosyć pewne zabezpieczenie)?

      Zapięcie rowerowe – łańcuch kryptonite evolution 4 integrated chain, 160 cm, cena 234

      Sześcioboczne ogniwa grubości 10 mm wykonane z potrójnie utwardzanej stali z domieszką manganu

      Nowe, opatentowane zapięcie wykonane z hartowanej stali

      Odporna, nylonowa osłona zapobiega zarysowaniom lakieru

      Zamek umieszczony centralnie przeciwdziała próbom podważania i rozwiercania

      Zasuwana osłona chroniąca mechanizm zamka przed zabrudzeniem

      3 klucze, z czego 1 wyposażony w diodę świecącą

      długość: 160 cm

      Bezpieczeństwo 8/10

      • Taki łańcuch to już naprawdę dobre zabezpieczenie. Może nie na specjalistę, który będzie miał trochę czasu na sforsowanie łańcucha, ale na przypadkowych złodziei na pewno tak.

        Jedyne co mnie martwi w przypadku łańcuchów to ich waga. Ten ponoć waży 4,3 kilograma. No cóż… coś za coś :)

        • Zośka

          Dzięki. Na ciężar też zwróciłam uwagę. Jeszcze pomyślę… Ale gdyby miał zabezpieczyć przed kradzieżą, to chyba bym się zdecydowała. Nie chciałabym stracić drugiego roweru. Jeżdżę całe życie, w każdych warunkach (z komunikacji miejskiej nie korzystam prawie w ogóle, ostatni raz jechałam tramwajem chyba 4 lata temu) i rower muszę mieć, a z finansami u mnie dosyć krucho.
          A może znasz jakąś alternatywę – lżejszą?
          Serdecznie pozdrawiam i dziękuję

          • Możesz zastanowić się nad jego krótszą wersją. 1,6 metra łańcucha to kawał żelastwa, którym przypniesz więcej rowerów. Wersja krótka 55 cm waży ok. 2 kilogramy, a złotym środkiem może być wersja 90 cm.

            Oczywiście wszystko zależy czego potrzebujesz, ale dla mnie wożenie 4,5 kilograma dodatkowego ciężaru to byłaby masakra, no chyba, że w sakwie.

            Alternatywą są U-Locki Kryptonite, np. też z serii Evolution series 4.

  • Zośka

    To było jakieś 15 lat temu, gdy w Polsce zaczął się szał na rowery górskie. Był wtedy tylko jeden typ U-locka. Bardzo drogi. Dokładnie tych cen nie pamiętam, ale kosztował 1/3 roweru.

  • mariusz

    zamki szyfrowe – ich jedyną zaletą jest to, że nie zgubi się kluczyka. Poza tym takie zamki można dość łatwo otworzyć – dlaczego?

    • Oczywiście najłatwiej jest je przeciąć (są używane głównie w linkach), bo trwa to kilka sekund. Ale przy odrobinie czasu i cierpliwości można otworzyć takie zamknięcie na szyfr metodą na słuch, albo po prostu sprawdzając każdą kombinację, co też nie trwa długo.

      • Ola

        Jak byłam dzieckiem, to znalazłam takie zapięcie szyfrowe gdzieś w krzakach. Zamknięte. Wzięłam do domu i tata po 10 minutach miał je otwarte. Sprawdzał po kolei wszystkie zamki (było ich 5) i delikatnie ruszał zapięciem. Jak luz był większy, to znaczyło, że liczba pasuje. A szyfr był kosmicznie trudny: 1 2 3 4 1. Zatem poszło jak z płatka, a jak miałam zapięcie za szyfr (plus 10pkt do lansu na osiedlu). Na szczęście rower nigdy nie został skradziony ;)

  • Ola

    A co sądzisz o zapięciach składanych. Takich których ogniwami są płytki metalu łączone nitami(?). Gdzieś piszą, że ich skuteczność jest pomiędzy U-lockami, a łańcuchami.

    • Najchętniej przygotowałbym praktyczny test takich zapięć, musiałby się tylko zgłosić do mnie producent, który dałby kilka typów zabezpieczeń do zniszczenia :) Zapięcia składane są spoko, bo zajmują niewiele miejsca i nie są takie ciężkie.

      Widziałem co prawda na Youtube nagranie w którym facet przecina je w sekundę, tnąć nie sam metal, ale wgryzając się w łączenie płytek. Ale może teraz producenci robią tak, by nie dało się tak łatwo tego zrobić.

      W każdym razie lepsze takie płytkowe zapięcie niż linka.

  • Mateusz

    Witam,
    Chciałbym się dowiedzieć czy zna pan może jakieś
    zabezpieczenia na zaciski w kołach od roweru szosowego. Kupiłem go sobie
    nie dawno i martwię się o to ze jak go tylko zapnę o ramę to mi może
    ktoś koła zabrać a ramę zostawić. Drugie pytanie to jak wybrać kask dla
    siebie i czy kupić jakiś tani kask za 20-50 zł czy jakiś lepszy
    zaczynając od 100zł.
    eszcze miało być trzecie jaki sobie kupić licznik rowerowy do szosówki mej :)

    • Kryptonite robi nakrętki WheelNutz, które można odkręcić dopiero gdy rower postawisz do góry nogami. Druga opcja to zaciski kół bez motylków, które można odkręcić specjalnym kluczykiem lub imbusem (np. Dartmoor Bolt On).

      Jeżeli chodzi o kask, to ja bym postawił na coś przynajmniej za 80-100 złotych. Te tańsze, obawiam się, że są bardzo kiepskiej jakości, dodatkowo mogą mieć słabą wentylację.

      Jeśli chodzi o liczniki, to ja jestem wierny marce Sigma. Sam obecnie używam bezprzewodowego licznika Sigma BC 16.12 STS (12.12 STS też jest spoko), ale wersja przewodowa (bez dopisku STS) też jest okej: http://www.ceneo.pl/Liczniki_rowerowe;0112-0;szukaj-sigma+12+licznik;m70.htm#crid=26479&pid=7269

  • Piotr Fura

    kiedyś złamałem kluczyk w zamknięciu. była to linka, piłowałem ją brzeszczotem do metalu/ nikt nie zwrócił na mnie uwagi a działo się to na bardzo ruchliwej ulicy. nie miejcie nadziei. złodzieje mają lekkie życie

  • Marcin Michon

    Mało osób, które jeżdżą na kolarce kupi kryptonite. Duze koromysło ;)

  • Magda

    Witam,
    zainwestowałam w nowy rower i chciałabym jeździć nim na uczelnie, na zakupy itd. Zastanawiam się nad kupnem u-locka. Jak na razie przeglądałam tylko w internecie żeby się zorientować ile mnie to mniej więcej wyniesie. Tam są jednak ubogie opisy, czasami są jakieś dziwne wymiary i nie wiem jakiej wielkości kupić takie zabezpieczenie. Jak czytać opisy i jak dobrać rozmiar takiego zabezpieczenia??
    Z góry dziękuję za pomoc, a Twój blog jest mega przydatny ;)
    Pozdrawiam

    • Hej,

      no cóż, to prawda, że opisy są ubogie, ale jak się spojrzy na strony producentów to też nie jest lepiej. Często jest tak, że sprzedawca szajsowatego U-locka za 40 złotych i tak będzie go wychwalał pod niebiosa, jaki jest wspaniały.

      Może powiem tak, ja mam U-Lock Kryptonite Evolution 4 w dłuższej wersji LS: http://www.ceneo.pl/Zabezpieczenia_rowerow;szukaj-kryptonite+evolution+4+u-lock#crid=27417&pid=7269

      Jest też krótszy model, bardziej na jeden rower (lub dwa ciasno spięte) STD. Jego odporność na otwarcie ciężko mi przetestować, ale przeciąć nożycami będzie ciężko, w internecie krąży film z nagraniem, że się nie da.

      • Kasia Dudek

        A co powiecie o takim filmie https://www.youtube.com/watch?v=NiWCHzH2xEA ?
        To jest chyba o którymś tańszym modelu („cheap one ” o ile dobrze usłyszałam rozmowe w tle ) .Napisu poniżej logo Kryptonite nie rozpoznaję

        • To Kryptolock Series 2. Wiesz, przeciąć da się wszystko, kwestia odpowiednio mocnego sprzętu :)

          Na filmie nie widać, jakiej długości są nożyce, co jest dość kluczową kwestią w przypadku kradzieży roweru, bo przecież złodziej nie będzie przemieszczał się z metrowymi nożycami :)

  • Paweł

    Witam, co sądzicie o zapięciu rowerowym Trelock c2, mam możliwość jego kupna za 60 złotych

    • Sam producent określa poziom zabezpieczenia jakie daje to zapięcie na 2 w sześciostopniowej skali. Tak więc sam sobie odpowiedz na to pytanie.

  • Michal

    witam, czy warto kupic ten u-lock KRYPTONITE KEEPER 12 LS U-LOCK zeby zabezpieczyc rower za 1000zl

    • To już jest przyzwoity U-Lock. Może nie wysoka półka, ale przynajmniej nikt go nie rozerwie rękami, bo to już markowe zabezpieczenie.

  • korpol

    kiedyś sprzedawca mi powiedział że na patentowe zabezpieczenie są patentowe nożyce i wszystko w temacie!!!

    • Maciej Rutecki

      Zdecydowanie zmień sklep. :-)

  • Arek

    Do zabezpieczenia siodełka i kół można użyć systemu lock’n’roll firmy Zefal. Czytałem wiele po chlebnych opinii i wygląda na to, że to urządzenie zdaje egzamin. Swoją drogą, Łukaszu, fajnie byłoby przeczytać test tego rozwiązania u Ciebie na blogu :) l

    • Hej, ciekawy pomysł. Kiedyś jeszcze Kryptonite robił zabezpieczenie na koła, które dało się odkręcić jedynie stawiając rower do góry nogami. Ale z tego co widzę nie ma go już na stronie dystrybutora.

      Co do Zefala, to chętnie przetestuję, jeśli Zefal mi takie podeśle :)

      • Arek

        Jakby co, na allegro komplet za 100 zł. brutto ;) koszt chyba niewielki z temat może być ciekawy :)

      • Arek

        Zupełnie zmieniając temat… rozpatrywał ktoś scenariusz celowego zablokowania zamka np. klejem albo zapałkami. Co jeżeli złodziej zdesperowany nieudaną próbą zdecyduje się utrudnić nam życie i np. w ulocku firmy kryptonite zalepi nam dziurkę od klucza?

      • tosyu
  • Miałem Kryptonite Keeper i po kilkudziesięciu użyciach zepsuł się zamek :) przerzuciłem się więc na linkę z tulejami i nawet gdyby co roku kradli mi rower, wychodzi taniej niż z tandetami od Kryptonite.

    • Wadliwe produkty zawsze można reklamować. Ja mam Evo 4 i z zamkiem żadnego problemu nie ma. Ale niektórzy moi znajomi korzystajż z Keeperów i też sobie chwalą. Pewnie po prostu trafiłeś na wadliwy egzemplarz.

      • O ile ktoś naiwnie nie pomyśli: „to tylko głupi kawałek metalu, co tu może się zepsuć?”. I wyrzuci paragon :) Anyway, już nic nie kupię od Kryptonite i pewnie następnym razem przetestuję Abusa.

    • Numb

      Również mam łańcuch Kryptonite Keeper. Zamek zaciął mi się przy trzecim użyciu, ale to z mojej winy. Producent wyraźnie napisał na naklejce przy kluczyku, aby nie obracać dopóki nie włoży się do samego końca. Po 10 minutach kręcenia i używania siły udało się go otworzyć i przywrócić do normalnego stanu.

  • Łukaszu, fajny wpis. Ostatnio przyglądałem się rowerom zapiętym pod dużym centrum handlowym. Większość (95%) była przypięta „grubymi” linkami. U-locki czy porządne hartowane łańcuchy to w Polsce rzadkość. Bardzo mnie smuci taki stan rzeczy.

    PS Dziękuję za podlinkowanie mego filmu. Cieszę się, że się przydał.

    • punisher

      Tak z ciekawości spytam – handlujesz u-lockami, że ich brak wywołuje w Tobie taki smutek? Ile z tych 95% rowerów zniknęło? I może ta większość chce po prostu normalności, a nie zabezpieczeń o wadze porównywalnej z wagą roweru…

      • Nie handluję. Po prostu wiem, jak łatwo można przeciąć zwykłą linkę. Moim zdaniem u-lock wcale nie jest klocem i da się go przewozić na rowerze w sposób mało upierdliwy.

        • punisher

          Czy mało upierdliwy, czy nie, to już kwestia osobistych preferencji… A linkę przeciąć tym łatwiej, im więcej jest filmów z instruktażem, jak to zrobić, również tych zakamuflowanych jako reklama lepszych zabezpieczeń. Mimo to, według raportu Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego tylko w 2013 roku kupiono w Polsce 1,3 mln rowerów. Dane z 2014 roku mówią natomiast o 6 tys. kradzieży. Jak się porówna te liczby, nagle okazuje się, że nie jest tak, że za każdym rogiem czai się złodziej czyhający na nasz rower. I te 95% jawi się jako całkiem rozsądna grupa, która wygodę ceni sobie bardziej niż objawy lekkiej paranoi.

          • Maciej Rutecki

            „Dane z 2014 roku mówią natomiast o 6 tys. kradzieży (od stycznia do lipca, nie chce mi się szukać pełniejszych).”

            Dodaj: „zgłoszonych kradzieży”.

            Wiesz, jak dla mnie możesz nie przypinać roweru, albo używać do tego celu nawet snopowiązałki — mniejsze prawdopodobieństwo że ukradną stojący obok lepiej zabezpieczony rower. Choćby taki jak mój.

            Problem jest taki, że swoimi wypowiedziami sugerujesz paranoję i brak normalności u tych, którzy dbają o swój majątek. Według Twoich standardów pewnie ponad połowa Holendrów powinna bezwzględnie udać się do specjalisty, bo wręcz uwielbiają solidne i toporne zabezpieczenia. Podobnie Brytyjczycy, Belgowie itd. Myślę, że nie ma powodu mieszać w głowie czytelników bloga takimi wypowiedziami — mają mieć prawo wiedzy, że linka jest śmiesznym zapięciem, szczególnie porównując ją do tańszego, ale renomowanej firmy U-locka czy łańcucha.

            Prawdą jest to, że nie ma co przesadzać w drugą stronę, bo powyżej pewnego poziomu zabezpieczenia już nie ma aż tak dużego zysku (nie ma 100% bezpieczeństwa), dlatego ja korzystam głównie z informacji od niezależnych organizacji, choćby takiej:

            http://www.stichtingart.nl/template.asp?pid=196

            • punisher

              Zgłoszonych czy nie, nie ma znaczenia, rowerów też jest dużo więcej niż te 1,3 mln, więc statystycznie wygląda na to, że jednak kradną mało. Mnie nie obchodzi, co robią inni ze swoimi rowerami. Ale trochę mnie śmieszy, że gość odczuwa smutek na widok słabo zabezpieczonych rowerów pod centrum handlowym…

              „linka jest śmiesznym zapięciem, szczególnie porównując ją do tańszego, ale renomowanej firmy U-locka czy łańcucha”
              Ogólnie tak… Ale kilka lat temu niektóre nie tak znowu tanie u-locki pewnej renomowanej firmy dawały się otworzyć długopisem.

              Przekonywanie ludzi, że jak nie kupią super zabezpieczenia, to na pewno stracą rower, to również mieszanie w głowach. A taką wymowę ma większość tekstów poświęconych zabezpieczeniom.

              • Maciej Rutecki

                „Zgłoszonych czy nie, nie ma znaczenia, rowerów też jest dużo więcej niż
                te 1,3 mln, więc statystycznie wygląda na to, że jednak kradną mało.”

                Ma duże znaczenie, bo szacunki, nawet ostrożne, mówią że bardzo mało osób zgłasza kradzież roweru na policję.

                „Przekonywanie ludzi, że jak nie kupią super zabezpieczenia, to na pewno
                stracą rower, to również mieszanie w głowach.[…]”

                Patrząc na doświadczenie wszystkich moich znajomych, którzy stracili rower to nie było w tej grupie nikogo, kto miał u-locka bądź łańcuch. U tych ostatnich to raczej ginęły akcesoria pozostawione na rowerze, czy w sakwach.

                Oczywiście, nie jest tak, że 100% rowerów przypiętych linką zostanie ukradzionych i 100% rowerów przypiętych u-lockiem nie będzie.

                „[…]A taką wymowę ma większość tekstów poświęconych zabezpieczeniom.”

                Przeczytałem ponownie wpis na tym blogu i jakoś nie widzę tego. Z resztą wolę takie „mieszanie” niż bagatelizowanie problemu i przekonywanie do linki.

          • To Twoje twierdzenie, że nagranie z przecinania linki instruuje złodziei zalatuje paranoją. Kto się tym zajmuje, to już od dawna o tym wie.

            Jeżeli chodzi o statystyki, to czy zamykasz swoje mieszkanie/dom na klucz? Włamań do mieszkań podejrzewam, że jest podobna ilość w stosunku do ich liczby, co kradzieży rowerów. A podejrzewam, że jednak 99,9% ludzi zamyka mieszkanie na klucz, wychodząc z niego. To też objaw paranoi i niczym nieuzasadnionego strachu?

            Wybacz, ale warto ludziom zostawić wolną rękę w decydowaniu o tym, czy chcą zabezpieczać swój rower czymś czy nie. Oczywiście do roweru za 200 złotych nie ma sensu kupować U-Locka za 300 zł. Ale przypinanie roweru za kilka tysięcy linką jest proszeniem się o kłopoty. Jak nie dziś, to w przyszłości.

            • punisher

              Owszem, zamykam na klucz. Ale nie wstawiam „pancernych” drzwi i krat w oknach. Więc porównanie jakoś do mnie nie przemawia.

              Oczywiście, że takie nagrania instruują. Jak w każdej branży, nie każdy złodziej to specjalista, jest również sporo partaczy i początkujących, którym trzeba dokładnie wyjaśnić, co i jak mają robić.

              A w którym miejscu napisałem, że ludzie mają przypinać rowery tylko linkami, nie zapinać ich wcale lub że u-locki to zło? To nie ja odczuwam smutek na widok u-locków na rowerach. Przydałoby się jednak czytać z większym zrozumieniem treści.

              A przypinanie linką roweru za kilka tysięcy złotych nie jest proszeniem się o kłopoty, tylko wyborem właściciela tego roweru. To ciekawe, że w jednym i tym samym akapicie sugerujesz mi, żebym zostawił ludziom wolną rękę, a następnie straszysz ich konsekwencjami postępowania niezgodnego z tym, co Tobie się wydaje za stosowne.

              Nieważne, po prostu inaczej postrzegamy rzeczywistość. Z innej beczki, blog jest świetny, gratulacje. I pisany całkiem niezłym polskim, co w dzisiejszych czasach jest raczej wyjątkiem niż regułą.

          • Lard Vader

            Dużo ludzi „nie zgłasza” kradzieży. „Nie zgłasza” = idziesz na poli(mili)cję a tam: „A masz fakturę? Znasz nr ramy? Nie? Aaaa to nie ma sensu.”

      • Lard Vader

        Nie rozumiem tego wpisu: sam nie zapinasz czy zapinasz na linkę czy denerwuje cię, że kradną a nie powinni?
        Ja się cieszę, że ludzie drogie rowery zapinają na linki: zamiast kraść mój zapięty na U-lock (też do otwarcia dla speca) ukradną ten z linką.

        • punisher

          Przecież wyjaśniłem powyżej – rozbawił mnie gość, którego smutkiem napełnia jakość zabezpieczeń rowerów obcych mu ludzi. I oczywiście, że denerwuje mnie, że ludzie kradną, a nie powinni.

  • Marekk

    Nie wiem, czy wiecie, ale istnieje też rower w 99,99% złodziejoodporny.
    https://www.youtube.com/watch?v=MFzDaBzBlL0
    Polecam obejrzeć, bo to bardzo ciekawy eksperyment ;)

    • Sławomir Majak

      niezłe po prostu tak jakbyś sie uczył od nowa jazdy na rowerze tylko że dodatkowo masz do pokonania zakodowanie w mózgu że wszystko co robiłeś do tej pory w tym przypadku jest błedne

  • Piotr Pulchny

    Ja kupiłem zabezpieczenie składane Abusa w wersji Bordo 6500. Jest zdecydowanie bardziej solidne od tego przedstawionego w tekście i nie znalazłem wideo z jego przecinania. Abus daje mu 15 na 15 w swojej skali. Zależało mi właśnie na małym rozmiarze po złożeniu. Samo zabezpieczenie nie jest długie – ma ok. 80 cm, co może czasem przeszkadzać, ale po złożeniu pięknie mieści się w etui, które mam przykręcone w miejscu na bidon.

    • Jak mi kiedyś Abus da takie zapięcie do testów, to chętnie sprawdzę czy da się je przeciąć. Oczywiście wszystko to kwestia wielkości nożyc, ale złodzieje raczej nie biegają po ulicach z metrowymi nożycami, więc może się okazać, że mniejsze nie dadzą rady takiemu Abusowi. I bardzo dobrze :)

  • radziu

    Niestety te wszystkie zabezpieczenia polegną w konfrontacji takimi nożyczkami:

    https://www.youtube.com/watch?v=myR0rjBOVa4
    Wystarczy, że jeden „koleszka” podchodzi i w 3 sekundy ucina, drugi siada i jedzie.

    • Maciej Rutecki

      Policz sobie na przykładzie Axy np DPI 110, gdzie siła potrzebna na przecięcie to 73kN (jedyny producent, który podaje taki parametr) jakie by musiały być długie nożyce, ewentualnie ile byś musiał mieć pary w rękach aby nimi przeciąć taki pręt. Mnie wyszło, że przy 1m ramionach musiałbym ważyć 300kg i usiąść na nich.

      Co ciekawe duża część nożyc hydraulicznych, przenośnych także jest za słaba.

      Na filmie są zwykłe pręty zbrojeniowe. Nie jest sztuką je przeciąć.

      • radziu

        Ciekawe jak wytrzymałe jest w miejscu łączenia z zamkiem. Ząbek blokady wygląda na mikroskopijny i nożyce z filmu przyłozone w tym miejscu mogłyby poprostu wyrwać bebechy.

        • Maciej Rutecki

          Myślę że nie, bo w rzeczywistości i trzpień przy łańcuchu i sama blokada w zamku jest zrobiona z czegoś bardzo twardego, bo moje próby skończyły się całkowitym niepowodzeniem. Z resztą całość (i podkowa, i łańcuch) ma certyfikat ART (dwie gwiazdki) więc bym spał spokojnie.

          Wydaje mi się, że najprościej byłoby przeciąć łańcuch wpinany do podkowy za pomocą szlifierki gdzieś właśnie przy gnieździe, bo to jedyne wygodne miejsce. Cięcie szlifierką samego łańcucha jest niewygodne gdy nie ma kogoś do pomocy albo imadła.

          Katowałem znacznie słabszy RLC140 (35kN) i ze zwykłymi nożycami to ciężko będzie, a już na pewno nie bez zwracania na siebie uwagi.

  • Piotr

    Ja odważyłem się na zakup łańcucha Abusa i choć waga jest dość spora to wolę go od łańcucha od krowy oplecionego dętką. Z takim czymś to można nawet powalczyć ze złodziejem i porządnie go wychłostać lub użyć w obronie własnej. :)
    A na przednie kółko tradycyjna linka.
    Łukaszu, mam nadzieję, że się nie pogniewasz jak zareklamuję filmik Jacka z UC – niebawem ma się dokonać test – masakra na różnych zabezpieczeniach i myślę, że warto to obejrzeć.

  • tosyu

    Z dużymi nożycami jest jak ze szlifierkami akumulatorowymi, zamknięcia padają ALE ogromne nożyce trudno schować a szlifierki są głośne. Wątpie że przy ruchliwej ulicy z monitoringiem miejskim (wiem, o kant du… potłuc) przeciętny złodziej z czymś takim by latał i rowery obrabiał. To też kwestia minimalizowania ryzyka, profeska prędzej się wparuje do garażu i stamtąd po cichu nocą buchnie (dlatego właśnie tam są ważne zabezpieczenia) niż w środku dnia latając z ogromniastymi nożycami. Ja sam panelówką zapinam motocykl (ulock nie wchodzi w gre ze względu na rozmiary), choć ten środek lokomocji mimo wszystko trudniej ukraść. Do roweru używam łańucha, co więcej, rower średnia półka, mocno obdrapany i farbami pochlapany (zabieg z premedytacją); chodzi o to by komuś bardziej ogarniętemu nie przyszło do głowy że warto, a dla mniej ogarniętych jest łańcuch.

    Ze stwoje strony polecam pewne leciwe redditowe AMA ze złodziejem motocykli, fejk czy nie fejk, materiał ciekawy:

    https://www.reddit.com/r/motorcycles/comments/t4m22/iama_request_a_motorcycle_thief/c4jrfe3

    https://www.reddit.com/r/motorcycles/comments/t5shp/ex_thief_chopshop_operator_ama

    • Maciej Rutecki

      „Wątpie że przy ruchliwej ulicy z monitoringiem miejskim (wiem, o kant
      du… potłuc) przeciętny złodziej z czymś takim by latał i rowery
      obrabiał.”

      https://www.youtube.com/watch?v=JXFREVTqrtE

      Ze skutecznością długich nożyc bym polemizował. Np. AXA podaje wytrzymałość na przecięcie: dla DPI110 jest to min. 73kN, zakładając że nożyce mają „przełożenie” 20:1 i metrowe ramiona, to delikwent musiałby ważyć ponad 300 kilo i usiąść na jednym ramieniu, a drugie oprzeć na ziemi. Rzadko kiedy złodziej ma takie wygodne warunki i tyle waży.

      Co ciekawe, akumulatorowe nożyce nie są jakoś bardziej skuteczne, chyba że mówimy o tych co używa straż pożarna, ale one nie są przenośne.

      • tosyu

        Tak czy tak, chodzi o wielkość i poręczność co chciałem bardzo naświetlić, ani duże nożyce ani szlifierka bateryjna nie będą na wyposażeniu przeciętnego złodziejaszka ;-)

      • Sławomir Majak

        to są hydrauliczne wiec to inna szkołą jazdy

  • Ryszard

    Istnieją szybkozamykacze, które da się otworzyć tylko po obróceniu roweru do góry kołami. jeśli się przypnie rower tak, że odwrócenie go jest niemożliwe (ulockiem) to nikt koła nie zdejmie. Wygląda to jak zwykły szybkozamykacz, tyle, że się nie daje otworzyć :)

  • SeverianPL

    znalazłem jeszcze taki wynalazek ;) https://www.youtube.com/watch?t=211&v=tufnWwV2J5I

  • Po kradzieży roweru spod uczelni zakupiłem do nowego roweru ulocka za 120 zł chodź wiem że są droższe modele, ale jak i tak zostawiam rower i widzę czym ludzie przypinają swoje cacka to jestem pewien że mój jest bezpieczny.

  • antyzlodziej

    Ja nie ufam marketowym zabezpieczeniom dlatego sam sobie zrobilem. Jedyna wada jest waga (ok. 8kg). Mam 1m stalowy lancuch o srednicy oczek 16mm wsadzony w waz na klodke. Wyszlo mnie to 250zl (lancuch 150zl,waz 40zl,klodka 80zl) ale bez szlifirki kątowej nie do przeciecia.

  • Michał

    Cześć,

    Bardzo fajny artykuł, blog już w RSS. Potrzebuję zapięcia do roweru, który będzie stał 8h przy stojaku przed pracą i czasem 2-3h w mieście. Oczywiście U-Lock, rower używany za 450 zł więc przypięty kupą żelastwa może da radę. Chciałem kupić Kryptonite Evo 4, ale podałeś tutaj jeszcze OnGuard. Pogooglałem chwilę i w testach OnGuard wypada lepiej, a jest znaczenie tańszy:
    http://gizmodo.com/5922074/the-best-bike-lock
    http://www.kochamrowery.pl/2014/03/zapiecia-rowerowe-onguard-vs-kryptonite.html

    Słyszałeś o jakieś wtopie zapięć OnGuard? Trochę boję się zapięć oficjalnie produkowanych w Chinach (pewnie Kryptonite też tam dłubie). No, ale jeśli jest jakoś to może warto rozważyć tańszą alternatywę. Jestem ciekawy, czy nie możesz poszeżyć tą wiedzę

    • Cześć,
      jeżeli chodzi o zapięcia OnGuard, to wiem tylko tyle, ile przeczytałem w internecie, m.in. właśnie na Kocham Rowery.

      Nie słyszałem o żadnych problemach z zapięciem. Natomiast jeżeli chodzi o samą filozofię zapinania, to wydaje mi się, że każdy markowy U-Lock będzie niezłym zabezpieczeniem – bo będzie odstraszał chętnych i sugerował, by zainteresowali się jakimś innym pojazdem.

      Zwłaszcza jeżeli nie masz super-drogiego roweru. Wtedy taki U-Lock do 200 złotych spokojnie powinien wystarczyć.

      • Robert

        Mam OnGuard i nie polecam. Strasznie rzegocze przy jeździe po nierównościach.

    • Michał

      Do powyższego komentarza, jestem jeszcze ciekawy dlaczego jednak wybrałeś Kryptonite Evo 4

  • rafał

    To ja też pozwolę sobie odkopać temat :)
    A mianowicie jak poprawnie zapiąć rower czy są jakieś sposoby aby utrudnić życie złodziejom czy po prostu rama o coś konkretnego

    • Rama to jedyny sensowny punkt zaczepienia. Inne elementy można w łatwy sposób zdemontować. Oczywiście myślę o głównym zabezpieczeniu. Niektórzy używają jeszcze dodatkowych i oprócz przypięcia ramy U-lockiem, łapią długą linką oba koła i siodełko.

  • Tomek Palesa

    właśnie przyszło mi na myśl- łańcuch na zapinkę, a przy zostawianiu roweru- łańcuch do kieszeni (bądź plecaka, no i zabezpieczony na tyle, aby nie robił większego syfu) :) nie zabezpiecza to wszak przed wzięciem go pod pachę, ale zdziwienie złodzieja który nie może odjechać rowerem może być bezcenne :D już wiem co mam do przetestowania w najbliższym sezonie!

    • Maciej Rutecki

      Masz na myśli łańcuch ten od napędu czy zwykły z sklepu metalowego?

      • Tomek Palesa

        Napędowy, oczywiście.

        • Maciej Rutecki

          Też używam, ale na stałe, do zabezpieczenia siodełka.

    • Przekręcić potencjalnego złodzieja – bezcenne :D

  • Bosy Jędruś

    Łańcuch AXA w połączeniu z O-LOCKiem tej firmy to dobre połączenie? Mam dwa fajne, nowe rowery GAZELLE i BATAVUSA i nie chciałbym ich głupio stracić :( Naoglądałem się filmików i mas krytycznych co to różnego rodzaju łańcuchy cieli………..myślę o dopełnieniu alarmem na baterie i pilota. Rowery garażowane na noc, używane rekreacyjnie.
    Dziękuję za odp. i pozdrawiam.

    • Maciej Rutecki

      Axa Defender/Solid, względnie nowa Victory?

      Ja mam tą pierwszą i używam zamiennie dwóch łańcuchów:

      – RLC100 (5,5mm), który zawsze mam ze sobą i używam go na kwadrans w miejscach całkowicie niepewnych (sklepy itp.) i w pracy, gdzie w zasadzie rower musieliby mi ukraść koledzy z pracy (jako jedyny z resztą używam czegoś lepszego niż linka…),
      – zamiennie DPI110 (8mm, certyfikat ART), zostawiam rower na dłużej niż pół godziny

      (czasem wtedy daję dodatkową grubą linkę dla przedniego koła, jeśli stojak jest mało wygodny w spięciu wszystkiego razem).

      Jak kiedyś sobie policzyłem (AXA podaje wytrzymałość na przecięcie), przy metrowych nożycach o „przełożeniu 20:1” RLC100 podda się gdy złodziej będzie ważył 170kg i usiądzie na nich (35kN), DPI110 przy 350kg (ok. 72kN). W praktyce szlifierka akumulatorowa ma jedynie sens.

      A że u nas linki jako główne zapięcie są bardzo popularne to liczę, że złodziej wybierze łatwiejszy łup. No chyba, że się uprze na nasz rower i przyjdzie odpowiednio przygotowany. Ale wobec kradzieży na zamówienie nie mam szans.

      Z drugiej strony moja paranoja jest silniejsza i jakbym miał parkować przez 8h na publicznym parkingu, to bym dokupił dodatkowy łańcuch typu: Abus CityChain X-Plus lub Axa Cherto do ramy (i zostawiał go w pracy), a jako dodatkowe (np. do koła i stojaka) z któryś RLC/DPI. Parę osób mówi mi, że przesadzam — może i tak, ale jestem spokojniejszy. ;-)

      Zauważ proszę, że już RLC ma większą trwałość niż przeciętny stojak rowerowy, czy nawet metalowe ogrodzenie (pręt zbrojeniowy).

    • A co do alarmu, to można i tak, ale kwestia jak bardzo byłby czuły. Żebyś nie musiał biegać do garażu co chwila :)

  • rozum

    Poza tym śmieszne są te testy, ponieważ cała uwaga skupia się na mechanicznym uszkodzeniu zabezpieczenia, a tak naprawdę wystarczy zająć się znacznie słabszym ogniwem, którym jest zamek – wcale nie trzeba go uszkadzać, po prostu wystarczy go otworzyć. Na youtube pełno jest filmów, które pokazują, jak łatwo otworzyć zamki zapięć np. firmy kryptonite.

  • Ola

    Łukaszu, mam pytanie a propos blokad do rowerów dziecięcych (chodzi o rowerek 20 calowy który użytkuje moja 8 latka). Blokada zakładana byłaby więc przez dziecko.
    Czy twoim zdaniem lepszy byłby zakup lańcucha abus 1200 web 60, który jest cienki, czy grubszej linki czy kellys KLS crypt blue 80. W uproszczeniu: lepszy cienki łańcuch czy grubsza linka?
    Pozdrawiam,

    • Hej, żadna linka niestety nic nie da, gdy pojawi się złodziej z nożycami. Grubość linki nie ma żadnego znaczenia. Mówiłem o tym tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=SOorloCU_sg&ab_channel=RowerowePorady

      Natomiast łańcuch, który mi wysłałaś jest na szyfr. Z jednej strony to dobrze, bo dziecko nie zgubi do niego kluczyka, z drugiej, przy odrobinie czasu i zręczności da się taki zamek otworzyć bez używania narzędzi.

      W każdym razie linkę skreślam od razu, na filmiku zobaczysz jak się tego typu linkę tnie :) Taki łańcuszek też będzie się dało przeciąć, ale na pewno potrzebne będą trochę większe nożyce niż te, które ja miałem. Tylko zastanowiłbym się nad wersją z kluczykiem, nawet Abus daje mu punkt więcej w skali bezpieczeństwa: http://www.ceneo.pl/Sport_i_rekreacja;szukaj-abus+1500+web;0192.htm#crid=72255&pid=7269

  • ArtMiner

    Jeżeli chodzi zabezpieczenia na siodełko, kierownicę czy koła to niedługo będzie dostępne takie rozwiązanie. Ja osobiście zamierzam zainwestować http://www.cyclingweekly.co.uk/videos/cycling-tech/hexlox-2

  • Olo

    Ja w swoim holendrze mam podkowę AXA razem z łańcuchem , łańcuch chowam do małej sakwy zamontowanej pod siodełkiem do tego mam zamontowany czuły alarm i dosyć głośny na pilota schowany dyskretnie , na pierwszy rzut oka nie do zlokalizowania , niektórzy mówią zabawka ale mam nadzieje że złodzieja by lekko zaskoczyło i zniechęciło do grzebania przy zabezpieczeniu jak tu nagle zacznie wyć .

  • Anna Tytko

    rewelacyjne zabezpieczenia są marki Axa , zamówiłam ostatnio takie w Biershop http://www.bikershop.pl/Produkty/Zapiecie-rowerowe-AXA-Newton-FLK-90/1753/189202#.V1BcfCH1uUw dobre ceny mają, fajne sprzęty najlepszych marek

  • Jarek
    • 1. Blokada na tarcze – zapobiegnie spontanicznej ucieczce z rowerem. Chociaż zawsze można wziąć go pod pachę, ale wtedy się tak szybko nie ucieka :)

      2. Zawsze mam wątpliwości czy nie będzie wył bez powodu. Kwestia czy można ustawić czułość czujników.

      3. Nawet ciekawe.

      Wiesz, to są wszystko jakieś bajery, ale jako dodatkowe zabezpieczenie do roweru – czemu by nie.

      • Jarek

        3 ma jakiś sens, zwłaszcza że kosztuje nie wiele więcej niż zwykła linka z zamkiem. Tutaj przynajmniej przy przecięciu jest dodatkowo alarm, w połączeniu z blokadą na tarcze (które też można kupić z alarmem) chyba ciekawe combo.

        Znalazłem jeszcze dość drogie rozwiązanie z poziomem bezpieczeństwa jak U-locki lub wyższym i dodatkowo lżejsze i poręczniejsze: https://www.youtube.com/watch?v=phI820Xp0m0 jednak cena 85 GBP raczej dla ludzi z drogimi rowerami :)

  • Emsi

    Poproszę artykuł na temat lokalizatorów GPS

  • Marcin Wojewoda

    A co sądzicie o łańcuchach firmy blackburn ? W sklepie widzialem za ok 350zł

  • observer

    Na szlifierkę kątową nie ma siły….Taka jest bolesna prawda.
    https://www.youtube.com/watch?v=pywN558dJaU

  • o.mariusz Olewicki

    Czy kłódka Gerda z serii HSS będzie dobrym zapięciem na łańcuch? Nie mogę znaleźć żadnych informacji na ten temat. Wiem, że zwykłe Gerdy odpadają.

    • Cześć, nie znam się zupełnie na kłódkach. Ale ta wygląda porządnie.

      • o.mariusz Olewicki

        No wlasnie, wyglad ma niezly, ale nie wiem, jak z zamkiem i to mnie interesuje. zeby wytrychem, czy innymi narzedziami tego nie otworzyc.

        • Zmartwię Cię, ale w zasadzie każdy zamek da się prędzej czy później otworzyć.

  • Marta-md

    Cześć, ostatnio spełniłam swoje marzenie i kupiłam w końcu rower :) Oczywiście z Twoją pomocą, a dokładniej z Twoimi poradnikami. Teraz chciałabym swoje cudo dobrze zabezpieczyć. Dlatego mam pytanie. Zastanawiam się na kupnem tego U-locka : https://www.centrumrowerowe.pl/akcesoria/zamki-i-zapiecia-rowerowe/u-locki/p,u-lock-pitbull-mini-dt-linka-8008-onguard,394916.html czy uważasz, że to dobry wybór i czy będzie to dobry stosunek jakość:cena? Pozdrawiam

  • Wojtek101010

    Witam!!!
    Niedawno kupiłem rower.
    Boję się, że ktoś skorzysta z okazji i zabierze spod sklepu :) .
    Postanowiłem w tej sprawie zakupić linkę.
    Lina bo jest tania, potrzebuje coś mało topornego co mogą zawsze zabrać i najlepiej jak rower – czarne.
    Na dole są linki jedna z dobrej i szanowanej firmy w tej dziedzinie – onguard i krossową.
    Wydaje się od razu, że onguard jest lepsza, ale ta krossa ma mniejszą średnicę i łatwiej ją zabrać!
    Co wybrać! Może coś innego!
    Chodzi o to by było małe i nie przeszkadzało!

    https://m.centrumrowerowe.pl/akcesoria/zamki-i-
    zapiecia-rowerowe/linki/p,zapiecie-rowerowe-linka-z-szyfrem-6mm-120cm-5808-onguard,488828.html

    https://m.centrumrowerowe.pl/akcesoria/zamki-i-zapiecia-rowerowe/linki/p,zapiecie-kzs-300-czarne-kross,289183.html

    Pozdrawiam!!!

    • Maciej Rutecki

      Jak masz zamiar używać linki, to równie dobrze możesz rower przywiązać sznurkiem i odliczać czas do kradzieży nowego roweru. Jedyna funkcjonalność jaką ma linka, to zabezpieczenie roweru przed przewróceniem (ale nie każda wytrzyma takie obciążenie). Jak rower jest w zasięgu Twojego wzroku (i to non stop) to jeszcze ujdzie. Każdy inny przypadek wyklucza jej zastosowanie.

      Niedawno przecinałem linkę 11mm (nie licząc osłony z tworzywa), zajęło mi to obcinaczkami (takimi do kabli, nie żadne nożyce) z kilka sekund, no może maks. dziesięć.

      Podobnie zerową wartość mają wszelkie zamki na szyfr..

      Jak waga jest priorytetem to u-lock, bądź (słabsze, ale są wyjątki, typu Abus Bordo) zapięcie składane. Wybór koloru jest raczej sprawą drugorzędną, ale bez obaw, większość jest czarna. :-)

    • Hej, tak jak napisał Maciek. Linka jest dobra do zabezpieczenia roweru, gdy mamy go na oku przez cały czas. Linkę można przeciąć w kilka sekund, niezależnie od tego jakiej jest grubości. Pokazywałem to tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=SOorloCU_sg

      Niestety nie ma idealnego rozwiązania jeżeli chodzi o pogodzenie rozmiaru z wagą i bezpieczeństwem. Ale chyba postawiłbym na zapięcie składane, tak jak napisał Maciek. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale będzie najbliższe pogodzeniu Twoich wymagań.
      Zerknij np. na zapięcie On-Guard K-9: http://www.ceneo.pl/31187171#crid=91869&pid=7269

  • Michał Sikora

    Szybkim krokiem zmierzamy w kierunku zabezpieczeń aktywnych, które bronią się przed złodziejem. Przykładowo po przecięciu U-Locka uwalnia się śmierdzący gaz:
    https://youtu.be/ba1OLoPIBfY

  • Paffcio

    Przeklęci złodzieje, bez nich życie mogłoby być takie piękne :( I właśnie to jest najgorsze, że nie ma 100% jakiegoś zabezpieczenia. Pamiętam, że pisałeś o jakiś alarmach. Może sama ich głośność będzie odstraszać? Zbudować takie coś można w domu, jako elektronik bym dał radę ale czy to ma sens? Najpewniej nie. Najlepiej przed podróżą rowerem zrobić zakupy tj, jakieś picie itp by potem tego nie kupować. Pomyślę o tych ulockach.

    • Alarmy mogą być spoko. Tylko najgorsze może być w nich przypadkowe włączanie.

      Ja na trasach, gdy nie mam ze sobą U-Locka, zakupy robię albo na stacjach benzynowych, albo w małych sklepikach na uboczu, gdzie cały czas rower mam na oku.

  • José Eustáquio Bortone

    od siebie tylko dodam ze z pol roku temu na tesco Rybnik byl ulock z wora za 3 zeta tylko ze kluczyka nie mial hihi ale moglem kupic i podeslac ci na test marketowego ulocka

  • Sławomir Majak

    I sam nie wiem czy warto kupowac nowy rower w okolicach 3 tysiecy jak mi go mają ukraśc…do tej [pory mój najdroższy to 730 zł z marketu, w czechach myślałem że mi ukradli przychodze pod barierke i nima pusto ale auto zaparkowało tak że zasłoniło nastepną barierke przy której przypiąłem, używam zwykłej linki z marketu. za dziecka rokk około 91 jechałem dziadkowi do baru po piwo składakiem oparłłem o płot przy barze jak zwykle bar przy ulicy 150 m od domu wszyscy sie znali, i dopiero wieczorem zauważyłem że nie mam w garażu roweru bo zapomniałem go zabrac, rower cały czas stał oparty o płot

    takei coś wypatrzyłem i nie wiem ile to we wercie, choc nie ukrywam że najlepiej by mi pasowało zapiecie składane.

    http://www.ceneo.pl/9224159#tab=spec
    http://www.ceneo.pl/29809283#mh=l1U3jEro03006makitakSk-C0_JFcw4C9AhtCq0RSEkyhOQpTqylerFVC-pjVu2AeQdlODESJInIETjMupTWFWTWko5tOBhz4wQDtUSHLgOQSebOXbVeg0KKCo0CE6IEjx2rhp5CMz3qux7ZvNpCQnhHO1Q_I259xDY48hJqZaddAUK2XLqvewbmnZB0sW0TxVScmslzoee0ltvGygd0

  • Beata Patrycja Sułek

    Czy zapięciem U-Lock można zapiąć rower w stylu koło plus rama?

    • Maciej Rutecki

      Da się o ile u-lock jest z tych większych oraz przypinasz się do np. stojaka typu: odwrócone „U”. W innych przypadkach może być różnie. Pod tym względem łańcuch wygrywa.

  • Beata Patrycja Sułek

    Zamierzam się do kupna nowego zabezpieczenia. Jaki najlepiej wybrać? Cena nie gra roli. Parkuję (niestety) głównie w „wyrwikółkach”. W moim mieście stojaki typu odwróconego U to rzadkość.

    • Hej, jeżeli zostawiasz rower na „wyrwikółkach” to o ile to możliwe, warto wstawiać rower tylnym kołem i zaczepiać go o tylny trójkąt ramy i tylne koło.

      A jakie zapięcie? Jeżeli chcesz coś bardziej uniwersalnego, co pozwoli przypinać rower w różnych miejscach, a jednocześnie będzie wytrzymałe, to zastanowiłbym się nad jakimś zapięciem składanym marki Abus na przykład.

  • Maciej

    Od dziś mam nowy rower i szczerze mówiąc trochę się boję iż zostanie on skradziony… Zastanawiałem się na Ulockiem + lokalizatorem GPS ale nie mam pojęcia czy te nowe lokalizatory GPS są skuteczne? Warto zainwestować w takie coś, jak Pan myśli Panie Łukaszu? Pozdrawiam

    • Hej, nie używałem nigdy tego typu lokalizatorów. Zawsze jest to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ale musiałbyś poszukać opinii na temat tych urządzeń, bo na pewno są dostępne różne modele.

  • ajajaj

    U lock wystarczy uderzyc ciezkim mlotkiem pare x w zamek. Wazne do czego przypinamy miejskie specjalnie przeznaczone miejsca dla rowerow nie sa czesto dobre bo sa przykrecone do kostki brukowej i mozna cala instalacje wyjac razem z rowerami- poruszajmy tym najpierw i podniesmy do gory czy sie da. Slyszlam ze podjezdzaja ciezarowka i laduja wszystko jak leci. Rower najlepiej zarejetrowac imiennie, scoutt np oferuje to swoim klientom i kazdy serwis ma dostep do tych danych na kogo jest rower.

  • ajajaj

    Najlepiej rower trzymac w domu na specjalnym haku na scianie. Zbyt duzo widze rowerow na balkonach-wtedy sprzet niszczeje. Nigdy bym nie zostawila roweru w jakiejs rowerowni czy wozkowni nawet jak bylby tam stroz. Przydalby sie jakis test nowinek.

  • ajajaj

    Noo rzeczywiscie troche bez sensu kupowac rower ktory wazy 12 kg i wozic 4 kg łańcuch do roweru hehe

  • ataegina

    A jak zabezpieczyć przez kradzieżą przyczepkę rowerową ?

  • Robert Stolarczyk

    Chciałbym zapytać o zabezpieczenie litelok Gold jest drogie ale czy warte uwagi?

    • Cóż, szybko znalazłem na YouTube film, na którym widać jak złodziej ukręcił takiego LiteLoka: https://www.youtube.com/watch?v=he5EsREkZe4&ab_channel=JoshWeinstein

      Cóż, pomyślałbym, że to może konkurencja ukartowała, że ktoś to zrobił, żeby im zaszkodzić. Niestety LiteLok wrzucił film, na którym pokazują próbę takiego rozerwania zapięcia: https://www.youtube.com/watch?v=PGxwRWUOOaQ&ab_channel=Litelok

      Ale wyłączyli pod filmem możliwość komentowania, co dobitnie świadczy o tym, że nie mieli dobrej odpowiedzi na tamto nagranie.

      Każde zabezpieczenie da się złamać (prędzej czy później) i każdej firmie mogą zdarzyć się wpadki (pamiętna sprawa z U-Lockami Kryptonite, które dało się otworzyć długopisem). Ale tak czy owak, byłbym ostrożny z tym zapięciem, a przynajmniej poszukałbym jeszcze na YouTube opinii o nim.

      • Maciej Rutecki

        Dlatego jestem zwolennikiem dwóch (różnych) dobrych zapięć w miejscu, gdzie parkuje się dłużej (np. praca), zawsze jedno można zostawiać na miejscu, jeśli się regularnie na nim parkuje.

        Ale 100% pewności nigdy nie ma, w/w sposób jest dobry na złodziei, którzy mają tylko nożyce lub słabszą szlifierkę akumulatorową. Na planowaną kradzież to chyba tylko ubezpieczenie (ale u nas nie ma ciekawych ofert).

  • Robert Stolarczyk

    Przy okazji chciałbym podziękować Łukaszowi za poradę co do wyboru roweru crosowego padło na unibike zethos ☺