Jak zabezpieczyć rower przed kradzieżą?

Jeżdżąc po mieście przecieram oczy ze zdumienia, że tyle się mówi o kradzieżach rowerów, a ludzie nadal niedostatecznie je zabezpieczają. Albo nie robią tego wcale. Panuje powszechne przekonanie, że linka to niezły sposób przypinania roweru, a im grubsza, tym rower bezpieczniejszy. Oczywiście żadne zapięcie nie da stuprocentowej pewności, że nikt go nie ukradnie, a złodziej jeżeli się uprze, to w końcu osiągnie swój cel. Możesz go jednak zniechęcić, jeżeli Twój rower będzie dobrze chroniony, a tuż obok będzie stał taki, na który wystarczy wsiąść i odjechać. Ochronę roweru zacznij jednak od czegoś innego. Na blogu opisałem kilka czynności, które warto wykonać, by przygotować się na ewentualność kradzieży, tak aby było Ci trochę łatwiej go odzyskać. Stare przysłowie mówi – licz na najlepsze, ale przyszykuj się na najgorsze. Tak jest też w tym przypadku.

Zacznę od moich przemyśleń na temat zabezpieczania roweru. Zabierając się za to, trzeba to zrobić z głową. Z jednej strony rower trzeba dobrze przypinać, z drugiej nie może to nam uprzykrzać życia. Jeżeli dużo jeździsz i masz sporo przystanków po drodze, niezbyt sprawdzi się przypinanie roweru łańcuchem + spinanie kół i siodełka linką + dla pewności uzbrajanie alarmu. Po kilku takich przypięciach uznasz, że zajmuje to za dużo czasu. Ilość i rodzaj zabezpieczeń trzeba dobrać tak, by nie utrudniły Ci życia, a jednocześnie zapewniły wysoki poziom ochrony.

Inny przypadek, to zostawianie roweru w bloku, na zamkniętym i monitorowanym osiedlu, w specjalnej rowerowni lub zamykanej komórce. To często usypia naszą czujność i jesteśmy przekonani, że rower jest bezpieczny. Niestety dociera do mnie wiele historii osób, które w ten sposób straciły rower. Wydawało im się, że nikt nie dostanie się na teren osiedla (a co dopiero do bloku), więc nie przypinały niczym roweru. Niestety, na teren osiedla czy do bloku, wcale nie tak trudno się dostać, a złodziej wyjdzie z rowerem przez nikogo nie niepokojony. I nawet nagranie jego twarzy na monitoringu niewiele da, bo tacy złodzieje najczęściej grasują poza swoim miejscem zamieszkania.

Dlatego uczulam, abyśmy z jednej stronie nie popadali w paranoję, a z drugiej nie ulegali złudnemu poczuciu bezpieczeństwa. Wyważenie tych dwóch kwestii bywa trudne, ale przy odrobinie zdrowego rozsądku, uda się zapobiec kradzieży.

 

Czym można zabezpieczyć rower?

1. Linka

Linka rowerowa jaką kupićJest to zwykle stalowa linka, gęsto lub bardzo gęsto pleciona, co ma ponoć uchronić ją przed przecięciem. Dla wygody, wyglądu oraz ochrony lakieru, jest powleczona plastikową osłoną. Często okazuje się, że sama osłona jest grubsza od linki :) Linki kosztują od 5 do 125 złotych, ale jako główne zabezpieczenie roweru kompletnie się nie nadają. Takie linki, choćby nie wiem jak grube – są do przecięcia i to bardzo szybko. Jest to kwestia wielkości nożyc do cięcia. Te najtańsze, marketowe przy odrobinie sprytu i siły można rozerwać w rękach. Linki przydają się do dodatkowego zabezpieczenia roweru, na przykład przypięcia kół. Chociaż pokażę Wam zaraz lepsze sposoby na to, by ktoś nie ukradł koła czy siodełka.

Na filmie poniżej widać, jak szybko można przeciąć jakąkolwiek linkę zabezpieczającą rower. Linki nie są dobrym pomysłem, na zabezpieczenie roweru, zwłaszcza wtedy, gdy chcesz go zostawić na dłużej niż kilka minut. W nagraniu opowiadam też o innych rodzajach zabezpieczeń rowerowych. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.

2. Linka z tulejami

Steel-o-flexRozwiązanie tego typu nazywa się „steel-o-flex”. Na stalową linkę nawleczone są metalowe tulejki, które utrudniają przecięcie linki. Wydawać by się mogło, że jest to lepsze rozwiązanie od tradycyjnych linek, niestety tak nie jest i złodzieje bez problemu radzą sobie z takimi zabezpieczeniami.


3. U-lock

U-Lock jaki kupić

Jest to stalowy pałąk, który przekładamy przez ramę oraz miejsce do którego chcemy przypiąć rower. Stal, z której są wykonane dobre U-Locki jest odpowiednio utwardzana. Zamek powinien być zabezpieczony przed podważeniem, a sam pałąk musi mieć średnicę minimum 12 milimetrów, by dobrze chronił nasz rower. U-Locki są droższe od linek, ale przyzwoity U-Lock można kupić już za około 80 złotych (na przykład Kryptonite Keeper). W internecie krąży mit, jakoby na zabezpieczenie roweru trzeba wydać minimum 10% jego wartości. Na blogu rozprawiam się z tą teorią. U-locki to bardzo dobre zabezpieczenia i można śmiało założyć, że to najlepszy wybór. Ze swojej strony polecam zwrócić uwagę na firmy Kryptonite, Abus, OnGuard. Nie warto patrzeć na najtańsze, marketowe U-Locki, mimo że wyglądają solidnie, zazwyczaj można szybko je przeciąć.

Osobiście używam od dłuższego czasu U-Locka Kryptonite Evolution 4. Już swoim wyglądem odstrasza potencjalnych złodziei, bo jest naprawdę solidny. Na razie, odpukać, nikt nie testował jego skuteczności i mam nadzieję, że tak pozostanie.

 

4. Łańcuch

Łańcuch do roweru
Materiał z jakiego wykonane są porządne łańcuchy, różni się od tych sprzedawanych w sklepach na metry. I choć można samemu zrobić zabezpieczenie z łańcucha, to lepiej zaufać specjalistom. Niestety, dobre łańcuchy muszą swoje kosztować i nie ma co się łudzić, że kupimy dobry za mniej niż 100 złotych. Pewną niedogodnością może być również waga – producenci niezbyt chętnie chwalą się tym parametrem, a łańcuchy potrafią ważyć nawet 4 kilogramy. Oczywiście są też lżejsze wersje, ale lżejszych niż 2 kilogramy raczej nie znajdziemy. Trwają spory, czy lepsze są U-locki czy łańcuchy. Wydaje mi się, że lepsze są te pierwsze, głównie z racji na ich mniejszą wagę. Z drugiej strony łańcuchem łatwiej przypiąć np. dwa rowery do nietypowej barierki. Osoby używające łańcuchów, często trzymają je po prostu w miejscu, gdzie zostawiają rower (pod pracą czy szkołą) i nie wożą go ze sobą. Tutaj możesz porównać ceny łańcuchów.


5. Zabezpieczenia składane

 

Zapięcie roweru składane

Na pierwszy rzut oka to ciekawy sposób na zabezpieczenie roweru. Z jednej strony jest na tyle elastyczne, że pozwala na łatwiejsze przypięcie roweru niż U-Lock, jednocześnie jest lżejsze od łańcucha. I po złożeniu zajmuje mniej miejsca, niż oba wymienione wcześniej zapięcia. Można by powiedzieć, że to zapięcie idealne. Niestety słabym punktem składanych zabezpieczeń są nity, które łączą poszczególne panele. Na nagraniu poniżej widać, jak chłopak przecina nit w Abusie. Prawdziwemu złodziejowi zajęłoby to na pewno o wiele mniej czasu. Tak więc niestety, ja takim składanym zapięciem nie przypinałbym roweru na dłużej. Ale i tak jest to o wiele lepsza alternatywa dla linki. Ceny tego typu zabezpieczeń zaczynają się od ok. 150 złotych, polecam zwrócić uwagę na zapięcia firmy Abus i Trelock.


6. Blokada na tylne koło roweru

 

Jak zabezpieczyć koło przed kradzieżąNajczęściej stosuje się je w rowerach miejskich. Obejmuje ona obręcz oraz oponę i nie pozwala na odjechanie na rowerze. Zabezpiecza również przed kradzieżą tylnego koła. Trzeba ją traktować jedynie jako uzupełnienie innych zapięć. Do niektórych modeli można w łatwy sposób podpiąć specjalny łańcuch, którym dodatkowo zabezpiecza się rower.

 

7. Jak zabezpieczyć siodełko oraz koła?

Wynalazek jakim jest szybkozamykacz (motylek) bardzo pomógł rowerzystom w szybkiej regulacji wysokości siodełka oraz zakładaniu i zdejmowaniu kół. Niestety pomógł także złodziejom w ich kradzieży. Co prawda złodziej, który ukradnie Ci koła lub siodełko, musi być naprawdę zdesperowany, ale jeżeli masz drogie części, może to być dla niego łakomy kąsek.

Niestety najlepszym sposobem na zabezpieczenie, jest rezygnacja z motylków. Trzeba wymienić zacisk wspornika siodełka na taki, który odkręca się imbusem. W przypadku kół również dostępne są zaciski na imbus, można także kupić takie, do których otwarcia potrzebny jest specjalny kluczyk. Robi je np. firma TranzX. Aczkolwiek tutaj byłbym ostrożny. W momencie gdy zapomni się zabrać kluczyka, a np. gdzieś w trasie do wymiany będzie dętka – pojawi się spory problem.

WheelBoltz

Ciekawym rozwiązaniem są WheelNutz (nakrętki do kół bez szybkozamykacza) oraz WheelBoltz (zaciski zastępujące szybkozamykacz). Oba te rozwiązania pozwalają na odkręcenie kół dopiero wtedy, gdy będą one skierowane do góry. Przypięcie roweru U-Lockiem, zapobiegnie obróceniu roweru i tym samym odkręceniu kół.

8. Monitorowanie GPS

Bardzo ciekawa koncepcja monitorowania roweru, choć na naszym rynku niespecjalnie się przyjęła. Można kupić sprzęt, który montujemy we wsporniku kierownicy lub siodełka i poprzez sieć GSM w razie kradzieży, będzie nadawał swoją pozycję. Niestety w przypadku takiego urządzenia, dochodzi kłopot z jego ładowaniem. Producent nie chwali się czasem pracy, tak więc domyślam się, że nie jest on szczególnie długi. Ale sama koncepcja GPS-u jest bardzo ciekawa i jako dodatkowe zabezpieczenie droższego roweru może się sprawdzić. Tego typu lokalizatory kosztują ok. 200 złotych.


Rodzaje zamków w zapięciach rowerowych

1. Na klucz – najlepsze klucze są patentowane kartą kodową, bez której nie da się dorobić nowego.

2. Szyfrowe – ich jedyną zaletą jest to, że nie zgubi się kluczyka. Poza tym takie zamki można całkiem szybko otworzyć. Jeżeli zobaczysz U-Lock czy łańcuch otwierany szyfrem, lepiej trzymaj się od niego z daleka i kup inny.

3. Aplikacja na smartfona – pojawiają się zapięcia dla spragnionych technologicznych nowinek. Zamek odblokowuje się po zbliżeniu do niego naszego telefonu. Traktowałbym to na razie jako ciekawostkę. To fajny pomysł, ale coś czuję, że poważne testy przeprowadzane są na pierwszych nabywcach.

Patrz gdzie zostawiasz rower

Tak naprawdę, złodziej może ukraść rower w najruchliwszym miejscu na ziemi. Jeśli będziesz mieć kiepskie zabezpieczenie, nikt nawet nie zauważy co się stało. Mimo wszystko lepiej jest zostawić rower w uczęszczanym miejscu, niż w bocznej uliczce. Nie warto również zostawiać słabo zabezpieczonego roweru w miejscu, w którym złodziej będzie mógł dłużej nad nim „popracować”. Jeżeli planujesz zostawiać rower w piwnicy, koniecznie musi ona mieć porządne drzwi. A sam rower musi być przypięty albo do solidnej kotwy w ścianie, albo innego elementu, którego nie da się wyrwać czy przeciąć.

Posiadaczom droższych rowerów nie muszę chyba przypominać, że zostawianie ich na noc w jakiejkolwiek piwnicy w bloku jest bardzo nierozsądne. Słyszałem o kradzieżach na zlecenie, gdzie złodziej szedł po konkretny rower i był doskonale przygotowany. Ciekły azot, szlifierka i wytrychy poradzą sobie z każdym zabezpieczeniem, a w nocy zanim ktoś się zorientuje skąd dobiega ewentualny hałas, może być już za późno.

W internecie krąży niezbyt mądra teoria, że zabezpieczenie roweru musi kosztować minimum 10% wartości roweru. Nie ma to większego sensu. Szerzej napisałem o tym w podlinkowanym wpisie, tutaj napiszę tylko tyle – kupujcie dobre zabezpieczenia. Czy rower kosztuje 500 złotych czy 5000 złotych, nie warto oszczędzać na zapięciu.

Podsumowując

Dobre zabezpieczenie, chociaż nigdy nie da 100% gwarancji, jednak zdecydowanie zmniejszy ryzyko kradzieży. Warto pamiętać o tym, że okazja czyni złodzieja. Nie warto mu jej dawać. Ze swojej strony polecam używanie dobrego U-Locka lub łańcucha. A co w przypadku, gdy wychodzi się pojeździć i tylko na chwilę chce się zostawić rower pod sklepem? Przecież nie ma sensu wozić ze sobą ciężkiego żelastwa. W takiej sytuacji, jeżeli chcę kupić coś do picia czy przegryzienia, podjeżdżam na stację benzynową. Tak jak pisałem wcześniej, sama znajomość twarzy złodzieja może nam nic nie dać. Ale wydaje mi się, że jest mało prawdopodobne, by ktoś się skusił na rower w miejscu gdzie jest kilka kamer. Jeżeli natomiast chcesz wejść do zwykłego sklepu „tylko na chwilę”, odradzałbym go zostawiać niczym nieprzypiętym. Tysiąc razy się uda, a za tysiąc pierwszym możesz mieć pecha. Czego sobie i Tobie nie życzę :)

Zapraszam Cię także do lektury mojego wpisu o ubezpieczeniu roweru od kradzieży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

210 komentarzy

  • Nie ma co popadać w paranoję. Znikoma prawdopodobieństwo, że ktoś będzie bawił się narzędziami w biały dzień, w centrum miasta. Jedno zapięcie wystarczy, nawet byle jakie tak naprawdę, żeby złodziej po prostu nie odjechał. Jeśli chodzi o piwnice, garaże itp. to faktycznie, jest więcej czasu i „spokoju” dla złodzieja i tu żadne zabezpieczenie nie jest pewne. Lepiej już na klatce schodowej trzymać, gdzie ludzie się raczej znają choćby z widzenia i ciągle ktoś łazi, więc złodziej też nie ma lekko.

  • Witam czy zapięcie U Lock Abus granit 540 czy Kryptonite evo series 4 , które zapięcie polecasz bardziej o jakość i wytrzymałość oraz stopień bezpieczeństwa .

    • Z Abusem nie miałem do czynienia, ale to topowa firma i na pewno ten U-Lock jest świetnie wykonany. Kryptonita Evo 4 mam i nie mam do niego zastrzeżeń jeżeli chodzi o jakość. Który z nich wybrać? Ciężko powiedzieć, Abus jest wyraźnie droższy, być może ma mocniejszy pałąk…

      Sam wybrałem Kryptonite, bo takie zapięcie odstraszy pierwszego lepszego złodzieja, a doświadczony, który upatrzyłby sobie mój rower, obejdzie i tak każde zabezpieczenie :(

  • Hej moglbys doradzić dobre zapięcie do roweru dla 11 latka ? Syn jeździ rowerem 26 calowym z półki cenowej 1600zl. Chcialabym takie zapięcie, które będzie mógł wozić przypiete do roweru. Sama mam ulocka kryptonite ale ja mam torbę więc bez problemu wożę to zapięcie ze soba. Jednak dla dzieciaka ulock odpada bo nie ma możliwości przypiecia go do roweru. Wiadomo że przy wspólnych wyjazdach zapinamy moim ulockiem jednak problem robi się gdy jezdzi sam i trzeba zapiąć rower pod sklepem, w parku czy na placu zabaw. Z góry dzięki za odp

    • Cześć,
      sam sobie ostatnio kupiłem zapięcie składane Abus, bo faktycznie U-Lock nie zawsze jest poręczny. A takiego Abusa da się włożyć do fabrycznego etui i przyczepić do roweru w miejscu koszyczka na bidon.
      Ja kupiłem topowy model Abus X-Plus 6500, ale nie wiem czy nie wystarczy lżejszy Abus Bordo 5700 (kosztuje ok. 165 zł), albo jeżeli ma być na szyfr, a nie kluczyk – Abus Bordo 6150. Oba mają dołączone etui.

      • hej przeglądałam te zabezpieczenia ale nie do końca dziecko ma miejsce na rowerze do wożenia takiego zapięcia. W miejscu na bidon wozi właśnie bidon. Przyczepiając w inne miejsce chociażby na ramie obawiam się najzwyklejszej kradzieży tego zapięcia. Wolałabym coś z typowych zapięć które można przewozić owinięte o siodełko. Czy mógłbyś polecić coś w tym stylu?

        • Na pewno żadną linkę, nawet najgrubszą. Pewną opcją jest łańcuch, ale to ciężkie rozwiązanie.

          Taki Kryptonite Keeper 785: www.kryptonitelock.com/conte…pe=bicycle

          który nie jest drogi, kosztuje ok. 100 zł, daje zabezpieczenie wyceniane przez producenta na 5/10, ale waży 1,6 kilograma, czyli tyle ile solidny U-Lock.

          Nie wiem też czy owinięty na rowerze, nie będzie hałasować i tłuc o ramę (nie próbowałem, nie powiem tego).

          PS Jeszcze raz odradzę linkę, zobacz sobie ten materiał: dziendobry.tvn.pl/a/doj…rzygotowac

          Miałem tam malutkie nożyce do cięcia linek od przerzutek. A wystarczy mieć tylko trochę większe nożyce i przetniesz nimi każdą linkę :)

        • Nie bardzo rozumiem o co chodzi z „kradzieżą zapięcia”. Przecież jak jest nie pilnowane, to jest zapięte razem z rowerem. A nawet jeśli nie, to na co komu zapięcie bez kluczyka/z nieznanym szyfrem? Wyczuwam lekką paranoję.

  • Cześć kupiłem sobie rower dzięki twoim poradą i naprawdę dziękuje był to strzał w 10!!!!

    Teraz przyszedł czas na porządne zabezpieczenie go stąd moje pytanie. Mam zamiar kupić zabezpieczenie U-LOCK coś w stylu tych dwóch:
    allegro.pl/ofert…7914012807
    allegro.pl/ofert…7851090120
    Dodatkowo zastanawiam się nad zabezpieczanie tylnego koła link poniżej:
    allegro.pl/ofert…7931796702
    I teraz moje pytanie czy jest sens kupować oba te zabezpieczenia??
    Wydaje mi się że złodzieje specjalizują się w wyłamywaniu jednego rodzaju zabezpieczenia a tu mamy dwa inne więc potrzebne są zapewne rożne narzędzia do ich sforsowania i oczywiście dłuższy czas kradzieży niż z jednym zabezpieczeniem.
    Zastanawiałem się jeszcze na dodatkowym zabezpieczeniem w postaci zapięcia na łańcuch zwykłej kłódki, złodziej nawet jak mi rower ukradnie to na nim raczej nie pojedzie ponieważ taką kłódkę jest ciężko przeciąć z racji braku miejsca. Link do kłódki poniżej. Kłódkę oczywiście zakładał bym tylko na dłuższe zostawienie roweru podczas wycieczki np. zwiedzanie jakiegoś zamku.
    allegro.pl/ofert…7177055253

    • Hej,
      te zabezpieczenia wyglądają dobrze, to na tylne koło, jeżeli da się zamontować do roweru, to też spoko, bo zawsze ma się je ze sobą. Ale z zapinaniem roweru też nie można przesadzać, żeby się nie okazało, że wozisz ze sobą cały plecak zapięć i spędzasz kupę czasu na zapinaniu i odpinaniu :)
      Według mnie taki U-Lock i zamknięcie tylnego koła w zupełności wystarczą.

  • Hej, trafiłem tu przypadkiem :) W kazdym razie zapytam. Nie mam pomyslu jak wygodnie przewozić linkę w tulejach, dosyc gruba. Chodzi mi o transport na ramie roweru. Zwiniecie pod siodełkiem jest niewygodne. Jakiś system uchwytów do powieszenia? Rzepy? Jakieś pomysły? Pozdro :)

      • Polecam mocowanie wokół pasa – trzeba dobrać długość zabezpieczenia do swojego obwodu ;-) i voila. Linki w tulejach mają przeważnie miękką plastikową osłonę i nie ma problemu z podrażnieniem skóry. Ja swoje zabezpieczenie wożę pod luźną koszulką, bluzą – nie jestem bowiem cyklistą w rowerowym wdzianku, a cyklistą miejskim… ;-) ;-) ;-)

  • Cześć Łukasz! Co sądzisz o takim zapięciu dla rowera Kross Evado 2.0 za 1200zł
    Zapięcie AUTHOR FlexGuard X7 ?
    pozdrawiam

    • Cóż, skala podawana przez producenta pozwala jedynie porównać zabezpieczenia danego producenta.

      Natomiast sam U-Lock wygląda już solidnie i pewnie można mu zaufać. Wątpię aby ktoś próbował zabierać się za przecinanie nożycami takiego U-Locka.

      • Właśnie sprawdziłem to mocowanie na wyjeździe. Zaletą jest to, że przy odpowiednim ustawieniu można przypiąć dwa rowery.

  • HEJ, DZIĘKI ZA PORADĘ W WYBORZE ROWERU DLA MAŁŻONKI, CZY MÓGŁBYŚ MI DORADZIĆ ZAPIĘCIE DO 100 ZŁ? CZYTAJĄC TWOJE OPINIE ZASTANAWIAM SIĘ NAD U-LOCKIEM KRYPTONITE KEEPER ALE RÓWNIEŻ ZWRÓCIŁEM UWAGĘ NA U-LOCKI ONGUARD KTORE WYDAJĄ SIĘ TAŃSZE, POLEĆ PROSZĘ JAKI MODEL WYBRAĆ, ŻONA BĘDZIE WOZIĆ ZAPIĘCIE W TORBIE NA BAGAŻNIKU, ZAPINAĆ BĘDZIE ROWER POD PRACĄ I OCZYWIŚCIE W CZASIE ZAKUPÓW NA MIEŚCIE.

    • Hej, zarówno Kryptonite, jak i On-Guard robią dobre produkty. Jeżeli chodzi o „polecenie” któregokolwiek, to myślę, że bardziej trzeba byłoby zapytać się jakiegoś złodzieja, które z zapięć trudniej otworzyć.

      Choć pewnie dla wprawionej osoby, oba U-Locki da się otworzyć tak samo łatwo. A kraść przecinając sam pałąk to za duże ryzyko, chyba, że chodzi o rower o znacznej wartości. Poza On-Guardem i Kryptonite, z U-Locków za ok. 100 zł, fajne zapięcia ma też firma Abus.

      • Witam,

        A ja mam pytanie z innej beczki do Ciebie. Planuje sobie zakupić rower do 3000 zł aby między innymi dojeżdżać rano do dworca (bo do pracy będę dojeżdżać pociągiem) i mam trochę dylemat. Chce go zabezpieczyć U-lockiem oraz na przednie koło łańcuchem. Dodatkowo chce rower zarejestrować na policji. Niestety rower będzie tak na mnie czekał około 13 godzin i trochę boję się ryzykować. Myślisz ze jak zabezpieczony rower na tyle godzin będzie grzecznie czekał?

        • Hej, nie wiem jak daleko masz na ten dworzec, ale szczerze mówiąc, na takie dojazdy kupiłbym rower dużo, dużo, dużo tańszy (bliżej 1000 zł, najlepiej o jak najprostszej konstrukcji) – przeznaczony tylko w tym celu. I też dobrze go zabezpieczył.

  • Witam
    Chciałabym jeżdzic rowerem do szkoły tylko potrzebuje rady
    Jaki rodzaj u locka byłby najlepszy dla mnie?

    • Hej, jeżeli chcesz wozić ze sobą takie zapięcie, to myślę, że najlepiej sprawdzi się albo zapięcie składane, np. coś od firmy Abus. Albo jakiś mały U-Lock, który nie zajmie dużo miejsca i nie będzie dużo ważył. Ja używam U-Locka Kryptonite Evolution Lite: www.ceneo.pl/Sport…8;pid=7269

      Jest zgrabny i waży ok. 700 gramów.

      • Łukasz a czy nie masz problemu z zapinaniem? Ten ulock jest dość krótki i zdaje się będzie problem z objęciem roweru i drugiego elemntu celem zabezpieczenia. Jak to wygląda w praktyce?

        • W praktyce wygląda to tak, że trzeba znaleźć odpowiednie miejsce do przypięcia się. To prawda – wszędzie się nie przypniesz, bo może braknąć długości. Ale w dużych miastach zwykle nie ma z tym problemu, żeby znaleźć jakiś sensowny stojak i wtedy da się przypiąć takim maluszkiem.

    • Hej, nie testowałem nigdy takich „alarmów” rowerowych. Natomiast bardzo radziłbym uzbierać na choćby podstawowego, ale markowego U-Locka. Np. Kryptonite Keeper kosztuje ok. 60 zł: www.ceneo.pl/Zabez…k#pid=7269

      A przynajmniej będzie większa pewność, że rower będzie nadal tam, gdzie go zostawiłaś.

  • Przy okazji chciałbym podziękować Łukaszowi za poradę co do wyboru roweru crosowego padło na unibike zethos ☺

    • Cóż, szybko znalazłem na YouTube film, na którym widać jak złodziej ukręcił takiego LiteLoka: www.youtube.com/watch…hWeinstein

      Cóż, pomyślałbym, że to może konkurencja ukartowała, że ktoś to zrobił, żeby im zaszkodzić. Niestety LiteLok wrzucił film, na którym pokazują próbę takiego rozerwania zapięcia: www.youtube.com/watch…el=Litelok

      Ale wyłączyli pod filmem możliwość komentowania, co dobitnie świadczy o tym, że nie mieli dobrej odpowiedzi na tamto nagranie.

      Każde zabezpieczenie da się złamać (prędzej czy później) i każdej firmie mogą zdarzyć się wpadki (pamiętna sprawa z U-Lockami Kryptonite, które dało się otworzyć długopisem). Ale tak czy owak, byłbym ostrożny z tym zapięciem, a przynajmniej poszukałbym jeszcze na YouTube opinii o nim.

      • Dlatego jestem zwolennikiem dwóch (różnych) dobrych zapięć w miejscu, gdzie parkuje się dłużej (np. praca), zawsze jedno można zostawiać na miejscu, jeśli się regularnie na nim parkuje.

        Ale 100% pewności nigdy nie ma, w/w sposób jest dobry na złodziei, którzy mają tylko nożyce lub słabszą szlifierkę akumulatorową. Na planowaną kradzież to chyba tylko ubezpieczenie (ale u nas nie ma ciekawych ofert).

  • Najlepiej rower trzymac w domu na specjalnym haku na scianie. Zbyt duzo widze rowerow na balkonach-wtedy sprzet niszczeje. Nigdy bym nie zostawila roweru w jakiejs rowerowni czy wozkowni nawet jak bylby tam stroz. Przydalby sie jakis test nowinek.

  • U lock wystarczy uderzyc ciezkim mlotkiem pare x w zamek. Wazne do czego przypinamy miejskie specjalnie przeznaczone miejsca dla rowerow nie sa czesto dobre bo sa przykrecone do kostki brukowej i mozna cala instalacje wyjac razem z rowerami- poruszajmy tym najpierw i podniesmy do gory czy sie da. Slyszlam ze podjezdzaja ciezarowka i laduja wszystko jak leci. Rower najlepiej zarejetrowac imiennie, scoutt np oferuje to swoim klientom i kazdy serwis ma dostep do tych danych na kogo jest rower.

  • Od dziś mam nowy rower i szczerze mówiąc trochę się boję iż zostanie on skradziony… Zastanawiałem się na Ulockiem + lokalizatorem GPS ale nie mam pojęcia czy te nowe lokalizatory GPS są skuteczne? Warto zainwestować w takie coś, jak Pan myśli Panie Łukaszu? Pozdrawiam

    • Hej, nie używałem nigdy tego typu lokalizatorów. Zawsze jest to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ale musiałbyś poszukać opinii na temat tych urządzeń, bo na pewno są dostępne różne modele.

  • Zamierzam się do kupna nowego zabezpieczenia. Jaki najlepiej wybrać? Cena nie gra roli. Parkuję (niestety) głównie w „wyrwikółkach”. W moim mieście stojaki typu odwróconego U to rzadkość.

    • Hej, jeżeli zostawiasz rower na „wyrwikółkach” to o ile to możliwe, warto wstawiać rower tylnym kołem i zaczepiać go o tylny trójkąt ramy i tylne koło.

      A jakie zapięcie? Jeżeli chcesz coś bardziej uniwersalnego, co pozwoli przypinać rower w różnych miejscach, a jednocześnie będzie wytrzymałe, to zastanowiłbym się nad jakimś zapięciem składanym marki Abus na przykład.

    • Da się o ile u-lock jest z tych większych oraz przypinasz się do np. stojaka typu: odwrócone „U”. W innych przypadkach może być różnie. Pod tym względem łańcuch wygrywa.

  • I sam nie wiem czy warto kupowac nowy rower w okolicach 3 tysiecy jak mi go mają ukraśc…do tej [pory mój najdroższy to 730 zł z marketu, w czechach myślałem że mi ukradli przychodze pod barierke i nima pusto ale auto zaparkowało tak że zasłoniło nastepną barierke przy której przypiąłem, używam zwykłej linki z marketu. za dziecka rokk około 91 jechałem dziadkowi do baru po piwo składakiem oparłłem o płot przy barze jak zwykle bar przy ulicy 150 m od domu wszyscy sie znali, i dopiero wieczorem zauważyłem że nie mam w garażu roweru bo zapomniałem go zabrac, rower cały czas stał oparty o płot

    takei coś wypatrzyłem i nie wiem ile to we wercie, choc nie ukrywam że najlepiej by mi pasowało zapiecie składane.

    www.ceneo.pl/9224159#tab=spec
    www.ceneo.pl/29809…e0ltvGygd0

  • od siebie tylko dodam ze z pol roku temu na tesco Rybnik byl ulock z wora za 3 zeta tylko ze kluczyka nie mial hihi ale moglem kupic i podeslac ci na test marketowego ulocka

  • Przeklęci złodzieje, bez nich życie mogłoby być takie piękne :( I właśnie to jest najgorsze, że nie ma 100% jakiegoś zabezpieczenia. Pamiętam, że pisałeś o jakiś alarmach. Może sama ich głośność będzie odstraszać? Zbudować takie coś można w domu, jako elektronik bym dał radę ale czy to ma sens? Najpewniej nie. Najlepiej przed podróżą rowerem zrobić zakupy tj, jakieś picie itp by potem tego nie kupować. Pomyślę o tych ulockach.

    • Alarmy mogą być spoko. Tylko najgorsze może być w nich przypadkowe włączanie.

      Ja na trasach, gdy nie mam ze sobą U-Locka, zakupy robię albo na stacjach benzynowych, albo w małych sklepikach na uboczu, gdzie cały czas rower mam na oku.

  • Witam!!!
    Niedawno kupiłem rower.
    Boję się, że ktoś skorzysta z okazji i zabierze spod sklepu :) .
    Postanowiłem w tej sprawie zakupić linkę.
    Lina bo jest tania, potrzebuje coś mało topornego co mogą zawsze zabrać i najlepiej jak rower – czarne.
    Jedna z dobrej i szanowanej firmy w tej dziedzinie – onguard i krossową.
    Wydaje się od razu, że onguard jest lepsza, ale ta krossa ma mniejszą średnicę i łatwiej ją zabrać!
    Co wybrać! Może coś innego!
    Chodzi o to by było małe i nie przeszkadzało!

    Pozdrawiam!!!

    • Jak masz zamiar używać linki, to równie dobrze możesz rower przywiązać sznurkiem i odliczać czas do kradzieży nowego roweru. Jedyna funkcjonalność jaką ma linka, to zabezpieczenie roweru przed przewróceniem (ale nie każda wytrzyma takie obciążenie). Jak rower jest w zasięgu Twojego wzroku (i to non stop) to jeszcze ujdzie. Każdy inny przypadek wyklucza jej zastosowanie.

      Niedawno przecinałem linkę 11mm (nie licząc osłony z tworzywa), zajęło mi to obcinaczkami (takimi do kabli, nie żadne nożyce) z kilka sekund, no może maks. dziesięć.

      Podobnie zerową wartość mają wszelkie zamki na szyfr..

      Jak waga jest priorytetem to u-lock, bądź (słabsze, ale są wyjątki, typu Abus Bordo) zapięcie składane. Wybór koloru jest raczej sprawą drugorzędną, ale bez obaw, większość jest czarna. :-)

    • Hej, tak jak napisał Maciek. Linka jest dobra do zabezpieczenia roweru, gdy mamy go na oku przez cały czas. Linkę można przeciąć w kilka sekund, niezależnie od tego jakiej jest grubości. Pokazywałem to tutaj: www.youtube.com/watch…OorloCU_sg

      Niestety nie ma idealnego rozwiązania jeżeli chodzi o pogodzenie rozmiaru z wagą i bezpieczeństwem. Ale chyba postawiłbym na zapięcie składane, tak jak napisał Maciek. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale będzie najbliższe pogodzeniu Twoich wymagań.
      Zerknij np. na zapięcie On-Guard K-9: www.ceneo.pl/31187…8;pid=7269

  • Cześć, ostatnio spełniłam swoje marzenie i kupiłam w końcu rower :) Oczywiście z Twoją pomocą, a dokładniej z Twoimi poradnikami. Teraz chciałabym swoje cudo dobrze zabezpieczyć. Dlatego mam pytanie. Zastanawiam się na kupnem U-locka ONGUARD Pitbull Mini. Czy uważasz, że to dobry wybór i czy będzie to dobry stosunek jakość:cena? Pozdrawiam

  • Czy kłódka Gerda z serii HSS będzie dobrym zapięciem na łańcuch? Nie mogę znaleźć żadnych informacji na ten temat. Wiem, że zwykłe Gerdy odpadają.

      • No wlasnie, wyglad ma niezly, ale nie wiem, jak z zamkiem i to mnie interesuje. zeby wytrychem, czy innymi narzedziami tego nie otworzyc.

  • Co sądzicie o poniższych chińskich wynalazkach?
    1. Blokada na tarcze – wiadomo, że nie zabezpieczy przed zabraniem całego roweru: www.aliexpress.com/item/…a5bdead825

    2. Alarm na kod lub pilota – ma jakiś czujnik „wibracji”, po aktywacji kiedy rower będzie ruszony, lub sam alarm to włączy się „syrena”. Można odkręcić mocowanie (zwykłe śruby) i wrzucić gdzieś w cholerę lub wyjąć baterie:
    www.aliexpress.com/item/…78a8aacf9e

    • 1. Blokada na tarcze – zapobiegnie spontanicznej ucieczce z rowerem. Chociaż zawsze można wziąć go pod pachę, ale wtedy się tak szybko nie ucieka :)

      2. Zawsze mam wątpliwości czy nie będzie wył bez powodu. Kwestia czy można ustawić czułość czujników.

      3. Nawet ciekawe.

      Wiesz, to są wszystko jakieś bajery, ale jako dodatkowe zabezpieczenie do roweru – czemu by nie.

      • 3 ma jakiś sens, zwłaszcza że kosztuje nie wiele więcej niż zwykła linka z zamkiem. Tutaj przynajmniej przy przecięciu jest dodatkowo alarm, w połączeniu z blokadą na tarcze (które też można kupić z alarmem) chyba ciekawe combo.

        Znalazłem jeszcze dość drogie rozwiązanie z poziomem bezpieczeństwa jak U-locki lub wyższym i dodatkowo lżejsze i poręczniejsze: www.youtube.com/watch…hI820Xp0m0 jednak cena 85 GBP raczej dla ludzi z drogimi rowerami :)

  • Ja w swoim holendrze mam podkowę AXA razem z łańcuchem , łańcuch chowam do małej sakwy zamontowanej pod siodełkiem do tego mam zamontowany czuły alarm i dosyć głośny na pilota schowany dyskretnie , na pierwszy rzut oka nie do zlokalizowania , niektórzy mówią zabawka ale mam nadzieje że złodzieja by lekko zaskoczyło i zniechęciło do grzebania przy zabezpieczeniu jak tu nagle zacznie wyć .

  • Łukaszu, mam pytanie a propos blokad do rowerów dziecięcych (chodzi o rowerek 20 calowy który użytkuje moja 8 latka). Blokada zakładana byłaby więc przez dziecko.
    Czy twoim zdaniem lepszy byłby zakup lańcucha abus 1200 web 60, który jest cienki, czy grubszej linki czy kellys KLS crypt blue 80. W uproszczeniu: lepszy cienki łańcuch czy grubsza linka?
    Pozdrawiam,

    • Hej, żadna linka niestety nic nie da, gdy pojawi się złodziej z nożycami. Grubość linki nie ma żadnego znaczenia. Mówiłem o tym tutaj: www.youtube.com/watch…rowePorady

      Natomiast łańcuch, który mi wysłałaś jest na szyfr. Z jednej strony to dobrze, bo dziecko nie zgubi do niego kluczyka, z drugiej, przy odrobinie czasu i zręczności da się taki zamek otworzyć bez używania narzędzi.

      W każdym razie linkę skreślam od razu, na filmiku zobaczysz jak się tego typu linkę tnie :) Taki łańcuszek też będzie się dało przeciąć, ale na pewno potrzebne będą trochę większe nożyce niż te, które ja miałem. Tylko zastanowiłbym się nad wersją z kluczykiem, nawet Abus daje mu punkt więcej w skali bezpieczeństwa: www.ceneo.pl/Sport…8;pid=7269

  • Poza tym śmieszne są te testy, ponieważ cała uwaga skupia się na mechanicznym uszkodzeniu zabezpieczenia, a tak naprawdę wystarczy zająć się znacznie słabszym ogniwem, którym jest zamek – wcale nie trzeba go uszkadzać, po prostu wystarczy go otworzyć. Na youtube pełno jest filmów, które pokazują, jak łatwo otworzyć zamki zapięć np. firmy kryptonite.

  • Łańcuch AXA w połączeniu z O-LOCKiem tej firmy to dobre połączenie? Mam dwa fajne, nowe rowery GAZELLE i BATAVUSA i nie chciałbym ich głupio stracić :( Naoglądałem się filmików i mas krytycznych co to różnego rodzaju łańcuchy cieli………..myślę o dopełnieniu alarmem na baterie i pilota. Rowery garażowane na noc, używane rekreacyjnie.
    Dziękuję za odp. i pozdrawiam.

    • Axa Defender/Solid, względnie nowa Victory?

      Ja mam tą pierwszą i używam zamiennie dwóch łańcuchów:

      – RLC100 (5,5mm), który zawsze mam ze sobą i używam go na kwadrans w miejscach całkowicie niepewnych (sklepy itp.) i w pracy, gdzie w zasadzie rower musieliby mi ukraść koledzy z pracy (jako jedyny z resztą używam czegoś lepszego niż linka…),
      – zamiennie DPI110 (8mm, certyfikat ART), zostawiam rower na dłużej niż pół godziny

      (czasem wtedy daję dodatkową grubą linkę dla przedniego koła, jeśli stojak jest mało wygodny w spięciu wszystkiego razem).

      Jak kiedyś sobie policzyłem (AXA podaje wytrzymałość na przecięcie), przy metrowych nożycach o „przełożeniu 20:1” RLC100 podda się gdy złodziej będzie ważył 170kg i usiądzie na nich (35kN), DPI110 przy 350kg (ok. 72kN). W praktyce szlifierka akumulatorowa ma jedynie sens.

      A że u nas linki jako główne zapięcie są bardzo popularne to liczę, że złodziej wybierze łatwiejszy łup. No chyba, że się uprze na nasz rower i przyjdzie odpowiednio przygotowany. Ale wobec kradzieży na zamówienie nie mam szans.

      Z drugiej strony moja paranoja jest silniejsza i jakbym miał parkować przez 8h na publicznym parkingu, to bym dokupił dodatkowy łańcuch typu: Abus CityChain X-Plus lub Axa Cherto do ramy (i zostawiał go w pracy), a jako dodatkowe (np. do koła i stojaka) z któryś RLC/DPI. Parę osób mówi mi, że przesadzam — może i tak, ale jestem spokojniejszy. ;-)

      Zauważ proszę, że już RLC ma większą trwałość niż przeciętny stojak rowerowy, czy nawet metalowe ogrodzenie (pręt zbrojeniowy).

    • A co do alarmu, to można i tak, ale kwestia jak bardzo byłby czuły. Żebyś nie musiał biegać do garażu co chwila :)

  • właśnie przyszło mi na myśl- łańcuch na zapinkę, a przy zostawianiu roweru- łańcuch do kieszeni (bądź plecaka, no i zabezpieczony na tyle, aby nie robił większego syfu) :) nie zabezpiecza to wszak przed wzięciem go pod pachę, ale zdziwienie złodzieja który nie może odjechać rowerem może być bezcenne :D już wiem co mam do przetestowania w najbliższym sezonie!

  • To ja też pozwolę sobie odkopać temat :)
    A mianowicie jak poprawnie zapiąć rower czy są jakieś sposoby aby utrudnić życie złodziejom czy po prostu rama o coś konkretnego

    • Rama to jedyny sensowny punkt zaczepienia. Inne elementy można w łatwy sposób zdemontować. Oczywiście myślę o głównym zabezpieczeniu. Niektórzy używają jeszcze dodatkowych i oprócz przypięcia ramy U-lockiem, łapią długą linką oba koła i siodełko.

  • Cześć,

    Bardzo fajny artykuł, blog już w RSS. Potrzebuję zapięcia do roweru, który będzie stał 8h przy stojaku przed pracą i czasem 2-3h w mieście. Oczywiście U-Lock, rower używany za 450 zł więc przypięty kupą żelastwa może da radę. Chciałem kupić Kryptonite Evo 4, ale podałeś tutaj jeszcze OnGuard. Pogooglałem chwilę i w testach OnGuard wypada lepiej, a jest znaczenie tańszy:
    gizmodo.com/59220…-bike-lock
    www.kochamrowery.pl/2014/…onite.html

    Słyszałeś o jakieś wtopie zapięć OnGuard? Trochę boję się zapięć oficjalnie produkowanych w Chinach (pewnie Kryptonite też tam dłubie). No, ale jeśli jest jakoś to może warto rozważyć tańszą alternatywę. Jestem ciekawy, czy nie możesz poszeżyć tą wiedzę

    • Cześć,
      jeżeli chodzi o zapięcia OnGuard, to wiem tylko tyle, ile przeczytałem w internecie, m.in. właśnie na Kocham Rowery.

      Nie słyszałem o żadnych problemach z zapięciem. Natomiast jeżeli chodzi o samą filozofię zapinania, to wydaje mi się, że każdy markowy U-Lock będzie niezłym zabezpieczeniem – bo będzie odstraszał chętnych i sugerował, by zainteresowali się jakimś innym pojazdem.

      Zwłaszcza jeżeli nie masz super-drogiego roweru. Wtedy taki U-Lock do 200 złotych spokojnie powinien wystarczyć.

  • Ja nie ufam marketowym zabezpieczeniom dlatego sam sobie zrobilem. Jedyna wada jest waga (ok. 8kg). Mam 1m stalowy lancuch o srednicy oczek 16mm wsadzony w waz na klodke. Wyszlo mnie to 250zl (lancuch 150zl,waz 40zl,klodka 80zl) ale bez szlifirki kątowej nie do przeciecia.

  • Po kradzieży roweru spod uczelni zakupiłem do nowego roweru ulocka za 120 zł chodź wiem że są droższe modele, ale jak i tak zostawiam rower i widzę czym ludzie przypinają swoje cacka to jestem pewien że mój jest bezpieczny.

  • Istnieją szybkozamykacze, które da się otworzyć tylko po obróceniu roweru do góry kołami. jeśli się przypnie rower tak, że odwrócenie go jest niemożliwe (ulockiem) to nikt koła nie zdejmie. Wygląda to jak zwykły szybkozamykacz, tyle, że się nie daje otworzyć :)

  • Z dużymi nożycami jest jak ze szlifierkami akumulatorowymi, zamknięcia padają ALE ogromne nożyce trudno schować a szlifierki są głośne. Wątpie że przy ruchliwej ulicy z monitoringiem miejskim (wiem, o kant du… potłuc) przeciętny złodziej z czymś takim by latał i rowery obrabiał. To też kwestia minimalizowania ryzyka, profeska prędzej się wparuje do garażu i stamtąd po cichu nocą buchnie (dlatego właśnie tam są ważne zabezpieczenia) niż w środku dnia latając z ogromniastymi nożycami. Ja sam panelówką zapinam motocykl (ulock nie wchodzi w gre ze względu na rozmiary), choć ten środek lokomocji mimo wszystko trudniej ukraść. Do roweru używam łańucha, co więcej, rower średnia półka, mocno obdrapany i farbami pochlapany (zabieg z premedytacją); chodzi o to by komuś bardziej ogarniętemu nie przyszło do głowy że warto, a dla mniej ogarniętych jest łańcuch.

    Ze stwoje strony polecam pewne leciwe redditowe AMA ze złodziejem motocykli, fejk czy nie fejk, materiał ciekawy:

    www.reddit.com/r/mot…ef/c4jrfe3

    www.reddit.com/r/mot…erator_ama

    • „Wątpie że przy ruchliwej ulicy z monitoringiem miejskim (wiem, o kant
      du… potłuc) przeciętny złodziej z czymś takim by latał i rowery
      obrabiał.”

      www.youtube.com/watch…XFREVTqrtE

      Ze skutecznością długich nożyc bym polemizował. Np. AXA podaje wytrzymałość na przecięcie: dla DPI110 jest to min. 73kN, zakładając że nożyce mają „przełożenie” 20:1 i metrowe ramiona, to delikwent musiałby ważyć ponad 300 kilo i usiąść na jednym ramieniu, a drugie oprzeć na ziemi. Rzadko kiedy złodziej ma takie wygodne warunki i tyle waży.

      Co ciekawe, akumulatorowe nożyce nie są jakoś bardziej skuteczne, chyba że mówimy o tych co używa straż pożarna, ale one nie są przenośne.

      • Tak czy tak, chodzi o wielkość i poręczność co chciałem bardzo naświetlić, ani duże nożyce ani szlifierka bateryjna nie będą na wyposażeniu przeciętnego złodziejaszka ;-)

  • Ja odważyłem się na zakup łańcucha Abusa i choć waga jest dość spora to wolę go od łańcucha od krowy oplecionego dętką. Z takim czymś to można nawet powalczyć ze złodziejem i porządnie go wychłostać lub użyć w obronie własnej. :)
    A na przednie kółko tradycyjna linka.
    Łukaszu, mam nadzieję, że się nie pogniewasz jak zareklamuję filmik Jacka z UC – niebawem ma się dokonać test – masakra na różnych zabezpieczeniach i myślę, że warto to obejrzeć.

    • Policz sobie na przykładzie Axy np DPI 110, gdzie siła potrzebna na przecięcie to 73kN (jedyny producent, który podaje taki parametr) jakie by musiały być długie nożyce, ewentualnie ile byś musiał mieć pary w rękach aby nimi przeciąć taki pręt. Mnie wyszło, że przy 1m ramionach musiałbym ważyć 300kg i usiąść na nich.

      Co ciekawe duża część nożyc hydraulicznych, przenośnych także jest za słaba.

      Na filmie są zwykłe pręty zbrojeniowe. Nie jest sztuką je przeciąć.

      • Ciekawe jak wytrzymałe jest w miejscu łączenia z zamkiem. Ząbek blokady wygląda na mikroskopijny i nożyce z filmu przyłozone w tym miejscu mogłyby poprostu wyrwać bebechy.

        • Myślę że nie, bo w rzeczywistości i trzpień przy łańcuchu i sama blokada w zamku jest zrobiona z czegoś bardzo twardego, bo moje próby skończyły się całkowitym niepowodzeniem. Z resztą całość (i podkowa, i łańcuch) ma certyfikat ART (dwie gwiazdki) więc bym spał spokojnie.

          Wydaje mi się, że najprościej byłoby przeciąć łańcuch wpinany do podkowy za pomocą szlifierki gdzieś właśnie przy gnieździe, bo to jedyne wygodne miejsce. Cięcie szlifierką samego łańcucha jest niewygodne gdy nie ma kogoś do pomocy albo imadła.

          Katowałem znacznie słabszy RLC140 (35kN) i ze zwykłymi nożycami to ciężko będzie, a już na pewno nie bez zwracania na siebie uwagi.

  • Ja kupiłem zabezpieczenie składane Abusa w wersji Bordo 6500. Jest zdecydowanie bardziej solidne od tego przedstawionego w tekście i nie znalazłem wideo z jego przecinania. Abus daje mu 15 na 15 w swojej skali. Zależało mi właśnie na małym rozmiarze po złożeniu. Samo zabezpieczenie nie jest długie – ma ok. 80 cm, co może czasem przeszkadzać, ale po złożeniu pięknie mieści się w etui, które mam przykręcone w miejscu na bidon.

    • Jak mi kiedyś Abus da takie zapięcie do testów, to chętnie sprawdzę czy da się je przeciąć. Oczywiście wszystko to kwestia wielkości nożyc, ale złodzieje raczej nie biegają po ulicach z metrowymi nożycami, więc może się okazać, że mniejsze nie dadzą rady takiemu Abusowi. I bardzo dobrze :)

    • niezłe po prostu tak jakbyś sie uczył od nowa jazdy na rowerze tylko że dodatkowo masz do pokonania zakodowanie w mózgu że wszystko co robiłeś do tej pory w tym przypadku jest błedne

  • Łukaszu, fajny wpis. Ostatnio przyglądałem się rowerom zapiętym pod dużym centrum handlowym. Większość (95%) była przypięta „grubymi” linkami. U-locki czy porządne hartowane łańcuchy to w Polsce rzadkość. Bardzo mnie smuci taki stan rzeczy.

    PS Dziękuję za podlinkowanie mego filmu. Cieszę się, że się przydał.

    • Tak z ciekawości spytam – handlujesz u-lockami, że ich brak wywołuje w Tobie taki smutek? Ile z tych 95% rowerów zniknęło? I może ta większość chce po prostu normalności, a nie zabezpieczeń o wadze porównywalnej z wagą roweru…

      • Nie handluję. Po prostu wiem, jak łatwo można przeciąć zwykłą linkę. Moim zdaniem u-lock wcale nie jest klocem i da się go przewozić na rowerze w sposób mało upierdliwy.