Skocz do zawartości

Shimano PD-M540 czy CB Candy 2


Rekomendowane odpowiedzi

Ja zimą nie jeżdżę, ale sam chłodny wiatr i chlapa dostatecznie potrafią dać się we znaki. Kupiłam sobie przed rokiem Accenta Rain Cover, bo akurat Centrum Rowerowe miało w dużej promocji i zdecydowanie ich nie polecam. Po pierwsze rozmiarówka jest dziwna. Mam buty turystyczne, możliwe, że mają one nieco szerszą podeszwę niż szosowe, tak więc mimo że mam rozmiar 40 i zamówiłam M (39-41), wciskają się ledwo co i generalnie niszczą mi buty (po ledwie dwóch godzinach jeżdżenia mam po stronie wierzchniej zagięcia w poprzek buta). Używałam ich mniej niż 5 razy i już w tej chwili odblask z tyłu jest prawie cały zerwany, a materiał od strony podeszwy (ten po palcami) już na jednym pokrowcu ma przetartą dziurę wielkości palca wskazującego (w butach chodzę tyle, żeby zejść z trzeciego piętra i wsiąść na rower). Jednym słowem śmieć. Dodatkowo gumka jest dość ciasna (ja się na łydce do końca dopnę, ale tylko na chama i raczej tego unikam), a zamek wbija się w ścięgno Achillesa. No i na sam koniec - wodoodporność. Cóż, powiem tyle - ostatnio nie padało, było tylko pełno kałuż. Wróciłam do domu z mokrymi skarpetkami (jedynie u góry, co najlepiej świadczy, kto zawinił). Jedyna zaleta była taka, że jednak przy tych 10 stopniach, mimo dużego nieprzyjemnego wiatru, było mi bardzo cieplutko. No, ale to jest 10 stopni, a gdzie tu mówić o zimie?

Teraz przy okazji zakupu bielizny Brubecka gość miał jakieś ochraniacze Adidasa za... 5zł i akurat w moim numerze. Pewnie szmelc, ale co mi 5zł szkodzi, skoro i tak za przesyłkę zapłaciłam ;) Sobie przetestuję, jak będzie chłodniej.

Odnośnik do komentarza

Miałem jakieś Authory czy Accenty ale były bezndziejne i oddałem koledze. Neoprenowe trochę ocieplają ale są cholernie niewygodne w użyciu. No i noga w środku nie oddycha więc szybko ma się mokre stopy. Przerabiałem po drodze jeszcze kilka innych. Najlepsze są Shimano H20, które występują w bardziej i mniej ciepłych wersjach. Ale kosztują koło stówy. Mój młody używa tekie zimą i mówi że są ok. Ale on jest taki typ co by zimą jeździł w krótkich spodenkach. Rzadko kiedy mu zimno.

Odnośnik do komentarza

Kolega jeździ w ochraniaczach Shimano, jakieś neoprenowe ale nie pamiętam oznaczenia i twierdzi, że dobrze się spisują ale on jedzie do roboty raptem 20 min. Idąc tym pomysłemw w zeszłym miesiącu sprezentowałem sobie w ramach urodzin Shimano H2O, takie oczojebne żółto/zielone. Na razie nie padało na tyle mocno żeby je ubierać ale myślę, że jakąś ochronę też dadzą. Tyle tylko, że buty mam MT3, z driurkami od góry i one mogą wiele rzeczy ale zatrzymają ciepła. Więc ohraniacz na deszcz, chlapę ale na mróz zimowe buty.

@Jacek młodzi tak mają. Nigdy nie jest im zimno. Moja córka na krótki rękawek zakłada skórzaną kórtkę i twierdzi, że jest ok, a ja (chociaż zaliczam się raczej do tych zimnolubnych) zakłądam w tym czasie bluzę i wiatrówkę.

@Krzysiek nie słyszałeś? Idzie zima stulecia! ;) Szykuj onuce i ciepłe buty. ;)

@Elle spróbuj kiedyś wyjechać w zimie. Najlepiej jak spadnie śnieg, jest ciemno i śmigasz sobie przez las. Wrażenia bezcenne. :D

Odnośnik do komentarza

Ja mam przeczucia że porządna zima będzie. Rychtuję biegówki

a jeżdżenie rowerem MTB po śniegu jest bardzo fajne

Te żółte ochraniacze są fajne i dobrej jakości

Jzda po ciemku to już nie dla mnie. W tym roku zdarzyło mi się zagadać z kumplem i jechać 20 km po ciemku bez lampek przez Puszczę Kampinoską. Cud że żadnej gleby nie zaliczyłem ale następnym razem wezmę lampki :)

Odnośnik do komentarza

Ja też już na jazdę nawet z lampkami nie reflektuję, tak samo zresztą samochodem. Kiedyś lubiłam, dziś męczy wzrok, dodatkowo wymaga dużej koncentracji i zwyczajnie stresuje (i tak zawsze w jakiś dołek wyrżnę mocniej lub słabiej). Teraz jak trzeba, to oczywiście jadę, ale jak nie muszę, to po dobroci nie idę ;) Sprowadza się więc do tego, że na rowerze po zmroku jeżdżę tylko, jak nie zdążę wrócić. W sierpniu tak miałam na Velo Dunajec i też bez lampek, bo się nie spodziewałyśmy, że tak nagle zrobi się ciemno. Na szczęście się udało, ale taka jazda to zero przyjemności.

 

@Rowerowy, jazda na śniegu jak najbardziej. W tym roku mam zamiar, bo wreszcie mam na to sprzęt. W ubiegłym miałam tylko jeden rower, więc jak już go gruntownie wypucowałam (co zajęło 3-4 dni) i wrzuciłam na trenażer, to ani myślałam do wiosny wyprowadzać na zewnątrz ;)

 

@Krzysiek, potwierdzam opinię Rowerowego - też słyszałam, że ma być zima stulecia. Cokolwiek to znaczy. Na razie cieszę się, że od poniedziałku 19 stopni, będzie szusowanko na szosie :D

Odnośnik do komentarza

@Krzysiek, myślisz, że nasze gadanie ma na pogodę jakikolwiek wpływ? ;)

 

U mnie sympatia do ciemności spada wprost proporcjonalnie do osiągnanej prędkości :P Spacer, ognisko i tak dalej, gorzej jak trzeba ominąć dziurę w przedostatniej chwili i nie wyrżnąć kołem aż zadzwonią zęby lub jakiegoś przechodnia na poboczu, kiedy samochody jadące z przeciwka walą po oczach. Tego nie lubię bardzo i żaden urok nocy mnie nie przekona ;)

Odnośnik do komentarza

Ja nie mogę się doczekać prawdziwej zimy. Od kiedy przeprowadziłem się na północ Polski to prawdziwego śniegu jest zaledwie kilkanaście dni w zimę (łatwiej o gołoledź). Nawet nie wiecie jaka dla mnie jest frajda wracać z pracy jak jest ciemno po świeżym, czystym śniegu: rześko, mimo ciemności jest jasno i to chyba jedyny okres kiedy niemal wszyscy przejeżdżający rowerzyści się pozdrawiają. :-)

 

A i kierowcy jeżdżą ostrożniej; odnoszę wrażenie, że traktują nas wtedy jak nie do końca normalnych, a przecież jeździ się przyjemnie.

 

W zasadzie jedyny minus, to ryzyko oblodzenia dróg.

Odnośnik do komentarza

Te buty mają nieprawidłową rozmiarówkę. Noszę 43 a te buty musiałem kupić w rozmiarze 45. Więc trzeba dodać 2 do normalnego rozmiaru. Mierzyłem 44 i były za małe. Wkładam jedną ciepłą skarpetę. Więcej nie trzeba. Z tym że wymieniłem wkładkę na taką od skośnych za kilka zł z alu z jednej strony i z grubym filcem z drugiej. I był to bardzo dobry ruch.

Odnośnik do komentarza

Te buty mają nieprawidłową rozmiarówkę. Noszę 43 a te buty musiałem kupić w rozmiarze 45. Więc trzeba dodać 2 do normalnego rozmiaru. Mierzyłem 44 i były za małe. Wkładam jedną ciepłą skarpetę. Więcej nie trzeba. Z tym że wymieniłem wkładkę na taką od skośnych za kilka zł z alu z jednej strony i z grubym filcem z drugiej. I był to bardzo dobry ruch.

Fajnie, że dałeś znać. Ja też noszę 43. Próbuję więc w ciemno numer 45.

 

Wysłane z mojego SM-T719 przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...