Skocz do zawartości

krzysiekw

  • Ilość treści

    1034
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O krzysiekw

  • Ranga
    Wytrawny forumowicz
  • Urodziny 06.02.1978

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Czeladź

Ostatnio na profilu byli

469 wyświetleń profilu
  1. krzysiekw

    1x11 czyli głupota na szosie

    Ciekawe ilu jeszcze innych zawodników czy to szosowych czy mtb było zmuszanych do jazdy na wymysłach producentów. Aczkolwiek jako kompletny amator zauważyłem że z dużej tarczy z przodu praktycznie nie korzystam, powiedzmy że przez 95% czasu jazdy mała i operowanie kasetą. No ale zawsze pozostaje te 5% które czasami mogą się przydać 😉
  2. krzysiekw

    [MTB] do około 1600zł.

    Skoro jak piszesz po ''wielkich lasach'' nie jeździsz, to prawie każdy rower da radę. Pamiętać jednak musisz że to co chcesz kupić sporo waży, 15.8kg według producenta. Jak koledzy mają lżejsze rowery to będziesz się męczył żeby za nimi nadążyć. Kolejna sprawa to kiepski amor w tym rowerze, jak jesteś lekki to prawie nie będzie działał. Warto wtedy pomyśleć o wymianie na sztywny widelec, na jakości jazdy nie stracisz, a zyskasz na wadze roweru. Producent przeważnie wkłada ciężkie opony, też można pomyśleć o wymianie na jakieś lżejsze, bardziej dostosowane pod teren po jakim będziesz jeździł.
  3. krzysiekw

    [MTB] do około 1600zł.

    Tak jak Jacek piszesz, różnica jest bardzo duża na korzyść Kellysa.
  4. krzysiekw

    [MTB] do około 1600zł.

    W tej cenie nie kupisz porządnego MTB, taka niestety smutna prawda. Za swój pierwszy mtb zapłaciłem 1600zł, rower na Alivio 3x9 z amorem XCR który przy moich 65kg prawie się nie uginał. Ważył też prawie 16kg, tak jak ten podany przez ciebie. To tzw. rekreacyjne mtb. Do spokojnej jazdy po leśnych duktach i szutrach wystarczał, ale na takie trasy wystarczy nawet rower crossowy, nie trzeba mtb. W bardziej wymagającym terenie już się nie sprawdzał, słabo zjeżdżał i podjeżdżał, a biegi pod obciążeniem wchodziły opornie. Inna jest też geometria takiego roweru. Jak nie zamierzasz szaleć gdzieś po górach i katować roweru w terenie to ten powinien dać radę, ale jak chcesz się pobawić w trudniejszym terenie, to szybko może się okazać że rowerowi czegoś brakuje. A wtedy zaczniesz myśleć o kupnie kolejnego, lepszego 😉 Takie jest moje zdanie w tym temacie. Pozdrawiam.
  5. krzysiekw

    Ulepszanie tanich tribanów

    Wiesz, jest różnica pomiędzy wymianą zużytej części, a przejściem na wyższą grupę. Te Tribany były na Clarisie i Sorze więc żeby przejść np. na 105 trzeba wymienić całą grupę. Ale oczywiście nikt nikomu nie broni, to tylko kwestia przemyślenia opłacalności takiego zabiegu.
  6. krzysiekw

    Ulepszanie tanich tribanów

    Nie, ja brałem składane od Daveo.
  7. krzysiekw

    Ulepszanie tanich tribanów

    Widocznie ma to sens dla właścicieli tych rowerów, inaczej by tego nie robili 😉 Sam miałem Tribana 520 na Sorze 3x9 i kupiłem do niego koła za prawie 900zł. Tyle że to była inwestycja w przyszłość. Bo te same koła założyłem do kolejnej szosy. Nad wymianą napędu zastanawiałem się przez chwilę, ale szybko doszedłem do wniosku że obojętnie co bym w nim nie wymienił to i tak zostanę z tą samą ciężką ramą. Więc dla mnie sensu to nie miało, bo chciałem mieć rower lżejszy. Wszystko chyba zależy czego się oczekuje od roweru. Jak nie zamierzasz w niedługim czasie zmieniać roweru, jeśli ten jest dobrze dopasowany i wygodny, a obecny napęd przestał wystarczać, to czemu nie? Można zmienić na inny.
  8. krzysiekw

    Rower zakup w internecie

    Hej, nie ma co się bać takich zakupów. Ja tak kupiłem pięć rowerów, jedyny warunek to dokładne obejrzenie ( wyjęcie z pudła ) przy kurierze. Niech poczeka, nawet jak się spieszy. No i musisz być pewien że rozmiar Ci odpowiada.
  9. Wiek nie gra tu roli, liczy się kondycja i psychika. 130km to jakieś 5 do 6 godz. spędzonych na siodełku. To że ktoś dużo biega, pływa, ćwiczy na siłowni, gra w piłkę itp. nie oznacza od razu że podoła takiemu wyzwaniu. Oczywiście dobra kondycja fizyczna bardzo pomoże, ale jazda na rowerze jednak trochę się różni od innych aktywności fizycznych. Ja bym Wam zaproponował prosty test na sprawdzenie swoich możliwości. Zróbcie na wiosnę trasę 60/ 70km czyli połowę zakładanego dystansu, jeśli po tym będziecie się czuć dobrze, nie będzie żadnych dziwnych bóli, oraz zniechęcenia do roweru 😉 to będzie oznaczać że dacie radę zrobić te 130km i więcej.
  10. To musiała by się wypowiedzieć osoba używająca tych siodełek np. w dwóch rowerach przez dłuższy okres czasu, wtedy jakąś w miarę wiarygodną opinię można by wydać. W każdym innym przypadku to będzie tylko zachwalanie swojego siodełka. Jeden napisze ''weź WTB bo mam i jest super'', a inny ''bierz Selle będziesz zadowolony''. Jak to mówią ''co tyłek, to opinia'' 😉 Sam miałem WTB Rocket - postawowy model w szosie i mtb i bardzo sobie chwaliłem, bardzo porządnie wykonane. Teraz mam je tylko w mtb, a do szosy zakupiłem siodło Speca.
  11. W jednym markecie budowlanym, zdaje się że w Obi widziałem oświetlenie w kształcie koła rowerowego, naprawdę fajnie to wyglądało 🙂 Można też zrobić coś samemu, wykorzystując nieużywane elementy roweru. Np. u mnie na ścianie wisi stary kask, siodełko na którym nie jeżdżę, zapasowe koło które służy jako wieszak na okulary, półka z suplementami i odżywkami. Możliwości jest wiele i niekoniecznie trzeba wydawać dużo kasy 😉
  12. krzysiekw

    SERWIS NOWEGO AMORA

    Jako że pierwszy raz jestem posiadaczem amortyzatora powietrznego, mam pytanie do bardziej obeznanych w temacie osób z tego szanownego forum 🙂 Usłyszałem od kilku osób, że nowy amortyzator powinno się oddać na serwis, bo to co fabryka tam wlewa niekoniecznie pokrywa się z zaleceniami serwisowymi. I tu pytanie do Was, czy faktycznie powinno się tak robić ? Jak dla mnie amor pracuje poprawnie, ale jak już wspomniałem to mój pierwszy powietrzny, więc porównanie mam jedynie do sprężyny stalowej. Zdaję sobie również sprawę, że to nie jest najwyższa półka 'Rock Shox Recon Silver' więc i waga spora, bo prawie 2kg i ''liści wybierał'' też nie będzie. Ale i tak w porównaniu do sprężyny jest 'niebo a ziemia' 🙂 Jakby co to serwis zrobił bym sobie sam, wiem już ile jakiego oleju gdzie trzeba wlać 😉 więc tylko wolny dzień i można się bawić. Tylko czy jest taka potrzeba? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Piszcie 🙂
  13. @Elle zwracam honor 😉 faktycznie za te 85zł można kupić. Może jak będzie gdzieś dostępny na Black Friday to się skuszę i potestuję.
  14. Nie no, spoko 🙂 pytam bo jeśli żeby się napić trzeba się też zatrzymać, to dla mnie takie rozwiązanie traci sens. Taki bidon kosztuje około 130zł i dałbym tyle za możliwość ciepłego picia w czasie jazdy, w innym wypadku termos za 50zł zrobi to równie dobrze.
  15. @Elle podsumowując, bo zaczynam się gubić 😉 Masz dwie sztuki Deboyo, tak? Jeden zakręciłaś jak zwykły termos, a drugi nakrętką z ustnikiem? I tu najważniejsze pytanie: czy Deboyo z ustnikiem można wygodnie używać w czasie jazdy jak zwykłego bidonu? Bez zatrzymywania się i kombinowania.
×